Poznań: Radna chce zwołania komisji transportu. „Chaos komunikacyjny w mieście”

Remont Święty Marcin - Niepodległości (zdj. ilustracyjne) fot. Sławek Wąchał

Po interpelacji radnego Pawła Sowy głos zabrała radna PO Małgorzata Dudzic-Biskupska. Radna chce zwołania posiedzenia komisji transportu, ponieważ chaos komunikacyjny w mieście przekroczył wszelkie granice.

Poznaniacy już kilkakrotnie dawali wyraz swojemu niezadowoleniu z jakości remontów w mieście i poziomu ich uciążliwości, który – ich zdaniem mógłby być znacznie niższy, gdyby remonty odpowiednio przygotowano. Swoją opinię wyraził w tej kwestii radny Paweł Sowa ze Wspólnego Poznania.

Teraz radna Małgorzata Dudzic-Biskupska z PO w rozmowie z Radiem Poznań stwierdziła, że komisja transportu powinna się jak najszybciej zebrać w sprawie jakości i ilości remontów prowadzonych obecnie w Poznaniu, ponieważ to, jak są prowadzone i jak jest zorganizowana komunikacja zastępcza, przekracza „barierę wytrzymałości mieszkańców”.

Zdaniem radnej pandemia, wojna na Ukrainie i brak kierowców w MPK mogą tylko w niewielkim stopniu usprawiedliwić bałagan, z jakim mamy do czynienia podczas remontów w centrum Poznania, a zwłaszcza jeśli chodzi o organizację komunikacji zastępczej dla mieszkańców. Małgorzata Dudzic-Biskupska przypomina, że przecież wszystkie te remonty były planowane znacznie wcześniej, można więc było zaplanować także komunikację zastępczą tak, by była jak najbardziej optymalna dla pasażerów.

Tymczasem tak się nie dzieje, a radna regularnie dostaje informacje od mieszkańców nie tylko o tym, że jakis autobus nie pojechał albo pojechał niezgodnie z rozkładem, ale też informacje o dublujących się trasach w jednym miejscu i zupełnym braku połączeń w innym, choć jest taka możliwość. Poznaniacy wysyłają swoje propozycje i pytania, które później radna dołącza do swoich interpelacji, w których prosi o wyjaśnienie.

Wiele z uwag czy zgłaszanych propozycji zmian tras jest jej zdaniem zasadnych, jednak ZTM najczęściej twierdzi, że tak się nie da zrobić – mimo że mieszkańcy przytaczają przykłady z innych miast, gdzie takie rozwiązania działają. Według niej służby miejskie nie zadbały też o dostateczną informację dla mieszkańców, bo dociera do niej wiele skarg na jakość podróży przez miasto, która często nijak ma się do zapowiedzi i propozycji przedstawionych przez ZTM.

Małgorzata Dudzic-Biskupska zwraca też uwagę, że wkrótce zacznie się rok akademicki, co oznacza, że Poznaniowi przybędzie ponad 100 tysięcy mieszkańców, w tym wielu poruszających się miejską komunikacją. Październik jest zawsze trudnym miesiącem, podczas którego zwiększony ruch daje się we znaki. W tym roku jednak aż strach pomysleć, co się będzie działo w mieście.