Strona główna Blog Strona 1657

Poznań: Protest z parasolkami

0
Kilkaset osób spacerowało dziś z parasolkami po świętym Marcinie. Poznanianki i poznaniacy kolejny raz zaprotestowali dziś przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji.

– Ja mam dość – mówi Wiktoria, jedna z protestujących z parasolkami. – Ja mam po prostu dość funkcjonowania w tym kraju i ograniczania wszystkiego, co można. Tu nie chodzi tylko o aborcję. Ona jest tylko tą kroplą, która przelała czarę. Od pięciu lat ta wspaniała władza próbuje…nawet nie wiem, jak to nazwać! Staram się walczyć, dla moich sióstr, o lepszą sytuację, ale oni z każdym rokiem sprawiają, że jest coraz gorzej.

– Udział w tym proteście jest dla wszystkich jasny i znany – mówi jej towarzysz Marcin. – Niby mamy ujemny przyrost naturalny, ale działania naszego rządu są takie, że młodzi ludzie nie chcą tu zostawać. Takie decyzje, jak ta Trybunału Konstytucyjnego, nie poprawiają sytuacji.

Oboje, i Wiktoria, i Marcin, planują wyjazd za granicę.
– Jesteśmy w trakcie nauki języka i nie wyobrażamy sobie obecnie tutaj żyć – mówią zgodnie.

Ada, kolejna protestująca, ma 23 lata i jest studentką. Prosi, żeby nie nazywać jej kobietą, ale osobą z macicą. Ona także planuje wyjazd za granicę po ukończeniu studiów.
– W tym kraju nic nie jest normalne i wszystko stoi na głowie -mówi. Ten wyrok w sprawie aborcji przesądził o mojej decyzji. Ale nie tylko on. Właśnie wróciłam ze stażu we Francji, gdzie sytuacja także nie jest różowa, ale tam nikt nie pluje na siebie jadem i nienawiścią, wszyscy zgodnie pracują, żeby ofiar pandemii było jak najmniej i to pandemia jest najważniejsza, a nie załatwianie swoich politycznych interesów czy finansowych interesów kosztem obywateli i ich zdrowia. Tam minister czy ktoś, kto wydaje publiczne pieniądze niezgodnie z przeznaczeniem, okazuje się niekompetentny albo niegospodarny – traci stanowisko i już. Proste. Tym wyraźniej po powrocie widzę tę chorą sytuację, jaka jest tu w Polsce. Ja nie chcę tak żyć!

Ada prosi, żeby podkreślić, że płaci za studia, więc państwo nic do niej nie dokłada. Bo spotkała się już w mediach społecznościowych z obelgami i zarzutami, że okrada państwo polskie, które płaci za jej wykształcenie, bo sobie wyjeżdża i ktoś inny korzysta z jej umiejętności. Ona za swoje studia płaci sama.

– Jak państwo chce zatrzymać w Polsce młodych, wykształconych ludzi z ich umiejętnościami, to powinno im stworzyć warunki, żeby tu mogli żyć i pracować – włącza się do rozmowy Paweł, towarzysz Ady. – Ale nie! Oni mówią: „to niech jadą”, a kiedy rzeczywiście młodzi wyjeżdżają, bo to nie jest już komuna i każdy może wyjechać, dokąd chce, to nagle jest zdziwienie i oburzenie, że wyjechali i lekarzy nie ma, pielęgniarek nie ma, a nauczyciele odchodzą z zawodu. Swoją drogą to ogromny wstyd dla tego rządu, chociaż emigracja z Polski ma długą tradycję. Ale najpierw miała miejsce z powodów ekonomicznych, później politycznych – a teraz ludzie emigrują i z jednego, i z drugiego powodu.

Protest trwał kwadrans i zakończył się oklaskami. Akcja „Spacer z parasolką” ma być powtarzana także w kolejnych dniach roboczych.

el

Przechodzimy na czas zimowy!

0
W nocy z soboty na niedzielę, z 24 na 25 października, o godzinie 3.00 nad ranem cofamy zegarki o godzinę, na 2.00. Przechodzimy z czasu letniego na zimowy.

Po raz kolejny zmieniamy czas w Polsce, co pozwoli nam nieco później – i łatwiej – wstawać, bo wtedy, gdy już będzie jasno. Jednak zmiana czasu wcale nie jest taka korzystna dla naszego zdrowia – skutkuje zaburzeniami snu, otyłością i zwiększoną zapalnością na choroby serca. To efekty zaburzenia rytmu dobowego.

Ale wszystko wskazuje na to, że to już jedna z ostatnich zmian czasu. Parlament Europejski już w marcu 2019 roku opowiedział się za zniesieniem w Unii Europejskiej zmiany czasu, a ostatnia zmiana czasu we Wspólnocie ma nastąpić w 2021 roku. Jednak każde państwo członkowskie samodzielnie podejmie decyzję, w której strefie czasowej chce się znaleźć.

el

Poznań: Klinika Aborcyjna rozpoczęła działalność. W asyście policji i z zatrzymaniem

0
Trzy plakaty, kilkanaście młodych osób przed dawnym szpitalem na Szkolnej – i kilkudziesięciu policjantów z antyzamieszkowym wyposażeniem, którzy zatrzymywali za… zaśmiecanie. Tak wyglądało otwarcie Kliniki Aborcyjnej.

Akcję przygotowali działacze ruchu W Naszej Sprawie i jest ona reakcją na uznanie przez Trybunał Konstytucyjny aborcji z powodu ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu za niezgodną z konstytucją. W efekcie usuwanie ciąży w takich przypadkach staje się niezgodne z prawem.

Działacze zwracają uwagę, że to decyzja polityczna, a nie medyczna – i  że uderzy przede wszystkim w kobiety niezamożne. Na pewno natomiast nikogo nie powstrzyma przed usunięciem ciąży, bo jeśli kobieta zdecyduje, że chce ciążę usunąć – to na pewno to zrobi. Dlatego postanowili otworzyć symboliczną Klinikę Aborcyjną w budynku dawnego szpitala. „Chcemy, aby usuwanie ciąży było uznawane za jedną z normalnych procedur medycznych, które są świadczone osobom z doświadczeniem życia jako kobiety, tak samo, jak chcemy dostępu do edukacji seksualnej i antykoncepcji. A jeśli zdecydujemy się urodzić i wychować dziecko, chcemy opieki medycznej, która zagwarantuje nam rodzenie w godności, z całym pakietem badań, cesarskim cięciem i znieczuleniem, jeśli będziemy tego chciały” – napisali w ulotce reklamującej akcję.

– Chcemy przede wszystkim zwrócić uwagę na to, że dyskusja o aborcji powinna być dyskusją medyczna, naukową, zadawać pytania, jaki i kiedy ją najlepiej przeprowadzać – mówi Joanna Malinowska, jedna z organizatorek akcji. – Ale w tej chwili zostałyśmy postawione w takiej sytuacji, która wiąże ręce nie tylko kobietom, wiąże też lekarzom, którzy nie będą mogli bezpiecznie wykonywać swojego zawodu.

Już teraz 600 przedstawicieli zawodów medycznych podpisało się pod listem z protestem przeciwko zaostrzeniu przepisów skierowanym do Trybunału Konstytucyjnego. Aborcja jest przecież także jednym z wielu zabiegów wykonywanych przez lekarzy w przypadku zagrożenia życia czy zdrowia kobiety. Zakazanie aborcji z powodu ciężkich chorób czy uszkodzeń płodu w efekcie może doprowadzić także do śmierci matki.
– Jej demonizacja, przez lata prowadzona przez środowiska skrajnie prawicowe i katolickie, ma na celu zbudowanie wokół niej atmosfery traumy i strachu – twierdzą działacze W Naszej Sprawie.

Kwestia aborcji jest też kwestią podstawowych praw socjalnych, jak zwróciła uwagę Katarzyna Czarnota, współorganizatorka akcji.
– To kobiety, które są niżej uposażone, będą ponosić konsekwencje zaostrzenia prawa – podkreśla. – Bo będą zmuszone do tego, żeby tę aborcję wykonywać w warunkach domowych, takich, jakie mamy tu w tym pustostanie. Zamiast poszerzać dostęp o podstawowych praw, jakim również jest prawo reprodukcyjne, zaostrza się przepisy generując konflikty w społeczeństwie. Żadna ustawa nie zatrzyma aborcji. One nadal będą wykonywane, ale w klinikach aborcyjnych, które są dostępne tylko dla osób lepiej uposażonych.

Katarzyna Czarnota zwraca uwagę, że kobiety z niższymi dochodami, zmuszone do rodzenia dzieci z ciężkimi wadami, znajdą się w jeszcze gorszej sytuacji ekonomicznej, ponieważ nasze państwo w żaden sposób nie wspiera osób z niepełnosprawnościami i ich rodzin. I to one najdotkliwiej odczują wprowadzony zakaz.

Akcja polegała na odczytaniu manifestu, jej uczestnicy rozdawali też ulotki z jego treścią. Po mniej więcej pół godzinie, gdy wszyscy zbierali się już do odejścia, nadjechała policja. Z jednego z radiowozów wyskoczyło kilku funkcjonariuszy w wyposażeniu antyzamieszkowym i biegiem ruszyli w stronę uczestników akcji, łapiąc jednego z nich i powalając na ziemię. Chłopak został zaciągnięty do radiowozu i tam zamknięty. pojazd natychmiast został otoczony przez żądających wypuszczenia kolegi i wyjaśnienia, za co został zatrzymany.

– Policjanci rzucili się na kolegę, który nic nie zrobił, był cały czas z nami – mówiła zdenerwowana Joanna Malinowska.

Po przepychankach słownych i fizycznych okazało się, że uczestnik akcji został powalony na ziemię, siłą zaciągnięty do radiowozu i zamknięty z powodu… zaśmiecania. Bo… włożył jedną z ulotek akcji za wycieraczkę radiowozu.
– To jest kolejny przejaw pokazania nam, że musimy się bać, jeśli ktoś jest ciągany po ziemi za zaśmiecanie – podsumowuje Katarzyna Czarnota.

Te wersję potwierdził sam zainteresowany, gdy został wypuszczony z radiowozu. Dostał mandat za zaśmiecanie i tylko po to zorganizowano tę całą akcję.

Gdy emocje nieco opadły, uczestnicy demonstracji zaczęli się rozchodzić. Największej grupie, w której szedł zatrzymany za zaśmiecanie, towarzyszył wolniutko jadący radiowóz.

Lilia Łada

92 proc. badanych przeciwko zaostrzeniu przepisów antyaborcyjnych

0
Aż 92 proc. badanych uważa, że nie należy zaostrzać przepisów antyaborcyjnych w Polsce, a 75 proc. jest zdecydowanie tego pewnych. tak wynika z sondażu przeprowadzonego na grupie ponad 10 tys. czytelników Onetu przez firmę Neurohm.

Sondaż został przeprowadzony za pomocą algorytmu iCode, który szacuje, jak bardzo ludzie wahają się, kiedy wypowiadają swoją opinię. I zgodnie z jego wynikami, jak podaje Onet.pl, 92 proc. badanych nie zgadza się z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego dotyczącego aborcji, a aż 75 proc. jest tego pewnych w stu procentach.

Według badanych aborcja powinna być dozwolona tak jak przed wyrokiem TK, czyli w przypadkach: nieodwracalnej choroby lub uszkodzenia płodu, gwałtu i zagrożenia życia matki. Najwyższa pewność cechowała odpowiedzi na pytanie dotyczące aborcji z powodu uszkodzeń płodu.

Badani uważają też, że zaostrzenie przepisów aborcyjnych nie zmniejszy liczby zabiegów, tylko przeniesie je do podziemia albo za granicę. Tego zdania było 93 proc. badanych.

Przypomnijmy, że zgodnie z decyzją Trybunału Konstytucyjnego z 22 października, że aborcja przeprowadzana ze względu na nieodwracalne wady lub ciężką chorobę płodu, jest niezgodna z Konstytucją – a więc w chwili opublikowania tej decyzji w Dzienniku Ustaw stanie się nielegalna. Teraz usunięcia ciąży w Polsce będzie można dokonać tylko wtedy, gdy ciąża jest wynikiem gwałtu lub kazirodztwa – albo gdy stanowi zagrożenie dla zdrowia lub życia matki.

Przeciwko tej decyzji od dnia jej ogłoszenia trwają protesty kobiet w całym kraju.

el

Poznań: Stypendia sportowe od marszałka

Utalentowani sportowcy reprezentujący kluby sportowe z całego regionu, otrzymają stypendia ufundowane przez marszałka Wielkopolski. Zarząd województwa przyznał w tym roku stypendia 54 osobom w wysokości 400-600 zł miesięcznie, na rok.

– Pomimo kryzysu wywołanego epidemią, która od marca dotknęła niemal wszystkie obszary działalności człowieka, uznaliśmy za zasadne utrzymanie wsparcia sportowców na dotychczasowym poziomie – powiedział marszałek Marek Woźniak. – Mimo iż zmieniły się terminy większości zawodów, łącznie z igrzyskami olimpijskimi, a część z nich została odwołana, żywimy głęboką nadzieję, że w tym trudnym czasie naszym sportowcom nie zabraknie motywacji do dalszej pracy, której efekty będziemy podziwiać w kolejnych latach startów.

Przyznawane już po raz dziewiętnasty stypendia sportowe marszałka są ważnym elementem wsparcia sportu wyczynowego przez samorząd województwa wielkopolskiego. Warto przypomnieć, że poza stypendiami samorząd województwa realizuje autorski program „Szatnia na medal”, finansując remonty sportowego zaplecza sanitarnego w całej
Wielkopolsce. Aktywnie włącza się również we współorganizację imprez sportowych czy pomoc sportowcom w przygotowaniach do udziału w zawodach.

Stypendia dostali zawodnicy Organizacji Środowiskowej Akademickiego Związku Sportowego MME, Klubu Kolarskiego „Tarnovia” Tarnowo Podgórne, Klubu Sportowego „Posnania”, KS AZS AWF Poznań, Towarzystwa Cyklistów w Koninie, Pleszewskiego Klubu Karate, UKS Hwarang Taekwondo Olimpijskie Września, Białe Tygrysy Jarocin oraz Uczniowskiego Klubu Sportowego Orkan Środa Wielkopolska.

Zgodnie z regulaminem stypendystami samorządu województwa mogą być zawodnicy – także niepełnosprawni – uprawiający dyscyplinę olimpijską, będący medalistami mistrzostw świata, Europy i Polski.

UMWW, el

Polska: Kolejne zakażenia koronawirusem. Mniej od rekordu – o cztery

0
13 628 – o tylu zakażeniach poinformowało dziś Ministerstwo Zdrowia. To zaledwie o cztery mniej od wczorajszego rekordu, który wyniósł 13 632 zakażenia. Zmarło 197 osób.

„Mamy 13 628 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia #koronawirus z województw: mazowieckiego (2026), małopolskiego (1482), wielkopolskiego (1472), śląskiego (1262), łódzkiego (1001), podkarpackiego (891), kujawsko-pomorskiego (777), pomorskiego (776), lubelskiego (715), dolnośląskiego (645), zachodniopomorskiego (580), opolskiego (558), świętokrzyskiego (412), lubuskiego (379), warmińsko-mazurskiego (344), podlaskiego (308)” – poinformowało Ministerstwo Zdrowia. – „Z powodu COVID-19 zmarło 29 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 150 osób”.

Liczba zakażonych koronawirusem: 241 946/4 351 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).

MZ, el

Wielkopolska: Kolejne zakażenia koronawirusem. Prawie półtora tysiąca!

Wyniki badań laboratoryjnych potwierdziły zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2 u 1473 osób w regionie. Nadal najwięcej – 547 – w powiecie poznańskim. Mamy też aż 14 zgonów.

Powiat chodzieski 10
Powiat czarnkowsko-trzcianecki 22
Powiat gnieźnieński 22
Powiat gostyński 60
Powiat grodziski 20
Powiat jarociński 38
Powiat kaliski 7
Powiat kępiński 20
Powiat kolski 2
Powiat kołobrzeski m. narażenia pow szamotulski 2
Powiat koniński 74
Powiat kościański 19
Powiat krotoszyński 50
Powiat leszczyński 73
Powiat nowotomyski 27
Powiat obornicki 9
Powiat ostrowski 114
Powiat ostrzeszowski 8
Powiat pilski 27
Powiat pleszewski 10
Powiat poznański 544
Powiat rawicki 20
Powiat słupecki 31
Powiat szamotulski 12
Powiat średzki 49
Powiat śremski 42
Powiat turecki 5
Powiat tyski m. narażenia pow szamotulski 1
Powiat wągrowiecki 1
Powiat wolsztyński 57
Powiat wrzesiński 50
Powiat złotowski 32

W izolacji domowej przebywa 1458 osób. Poza tym w Szpitalu Powiatowym we Wrześni jest 1 osoba z powiatu wrzesińskiego, w WCPiT Chodzież – 1 osoba z powiatu chodzieskiego, 1 osoba z powiatu pilskiego i 2 osoby z powiatu poznańskiego. W WCPiT Poznań przebywa 1 osoba z powiatu pilskiego i 1 osoba z powiatu poznańskiego. W ZZOZ Ostrów Wlkp. przebywa 7 osób z powiatu ostrowskiego, a w Wielospecjalistycznym Szpitalu Miejskim w Poznaniu – 1 osoba z powiatu ostrzeszowskiego.

Zakażonych w Poznaniu – 302 osób, Lesznie – 41 osób, Kaliszu – 32 osoby, Koninie – 17 osób.

W Wielospecjalistycznym Szpitalu Miejskim przy ulicy Szwajcarskiej w Poznaniu zmarli:
38-letni mieszkaniec powiatu kępińskiego,
59-letnia mieszkanka powiatu gostyńskiego,
57-letnia mieszkanka powiatu gostyńskiego.
86-letni mieszkaniec powiatu krotoszyńskiego,
90-letni mieszkaniec powiatu ostrowskiego,
69-letni mieszkaniec powiatu pilskiego,
64-letni mieszkaniec powiatu kaliskiego,
77-letni mieszkaniec powiatu międzychodzkiego,

W Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Kaliszu zmarli:
83-letnia mieszkanka powiatu kaliskiego
72-letni mieszkaniec powiatu kaliskiego

W Szpitalu Powiatowym w Chodzieży zmarła:
90-letnia mieszkanka powiatu chodzieskiego,

W SP ZOZ w Kępnie zmarł:
78-letni mieszkaniec powiatu kaliskiego,
70-letni mieszkaniec powiatu kaliskiego,

W powiecie nowotomyskim w izolacji domowej zmarł 73-letni mężczyzna.

Od początku pandemii w Wielkopolsce odnotowano: zakażonych 21765, zgonów 489, ozdrowieńców 9111, aktywnych przypadków 12165.

WUW, el

 

Biedronka ponownie wydłuża godziny pracy

0
W 1200 sklepach Biedronki będzie można zrobić zakupy do 2 w nocy – informuje sieć, która zgodnie z zapowiedziami konsekwentnie powiększa zasięg działania Akcji 24.

W trosce o klientów od piątku, 23 października, sieć wydłuża godziny pracy kolejnych sklepów, aby pozwolić im na zakupowe przygotowania do weekendu w dogodnej dla siebie porze, a tym samym rozłożyć ruch w sklepach na dłuższy czas i zadbać o bezpieczeństwo.

W najbliższy piątek ponad 1200 placówek sieci Biedronka będzie czekać na klientów aż do 2:00 w nocy. Co więcej, liczba sklepów, które czynne są całodobowo ,przekroczy już 600. Oznacza to, że łącznie ponad 2700 placówek sieci będzie w piątek funkcjonować w wydłużonych godzinach pracy, co najmniej do 23:30 lub dłużej.

– Otrzymujemy pozytywne informacje zwrotne od klientów, że Akcja24 jest potrzebna – mówi Paweł Stolecki, dyrektor operacyjny makroregionu w sieci Biedronka. – Dlatego konsekwentnie, zgodnie z zapowiedziami wszędzie, gdzie to możliwe pracujemy nad tym, by nasze sklepy mogły jak najbardziej komfortowo obsłużyć klientów dzięki dłuższym godzinom otwarcia.

Lista sklepów i informacje na temat dodatkowych promocji związanych z nocnym otwarciem znajduje się na stronie dyskontu.

Mat. pras., el

Prezydent Andrzej Duda zakażony koronawirusem

0
„Prezydent czuje się dobrze. Jesteśmy w stałym kontakcie z odpowiednimi służbami medycznymi” – poinformował na Twitterze Błażej Spychalski, rzecznik prezydenta.

„Szanowni Państwo, zgodnie z zaleceniami wczoraj Prezydent Andrzej Duda miał wykonany test na obecność koronawirusa. Wynik okazał się pozytywny. Prezydent czuje się dobrze. Jesteśmy w stałym kontakcie z odpowiednimi służbami medycznymi” – napisał.

Z powodu choroby prezydenta kwarantanną zostanie objęta spora grupa osób. Tylko w piątek prezydent między innymi był na stadionie narodowym zobaczyć, jak postępują prace nad budową szpitala tymczasowego dla chorych na covid-19, a wcześniej w Pałacu Prezydenckim wręczał odznaczenie Idze Świątek, zwyciężczyni turnieju French Open.

Od kogo zaraził się prezydent? RMF FM podaje, że źródłem był prawdopodobnie jeden z funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa.

el

Poznań: Poseł Sterczewski zakażony koronawirusem!

0
Poseł właśnie z tego powodu nie pojawił się na proteście w obronie praw kobiet przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Na szczęście, jak napisał, czuje się dobrze.

„Dziś jestem całym sercem ze wszystkimi, którzy protestują przeciwko pozbawianiu praw kobiet w Poznaniu, Śremie, Chodzieży, Pobiedziskach, Gnieźnie i ponad 60 innych miastach w Polsce. Brawo Wy!” – napisał poseł Sterczewski w mediach społecznościowych. – „Ale ciałem, niestety jestem na domowej kwarantannie, ponieważ otrzymałem pozytywny wynik testu na COVID-19, przez co muszę się izolować”.

Poseł napisał też, że czuje się dobrze, śledzi i wspiera protesty wirtualnie.
„Wielkie brawa dla wszystkich, którzy w tak trudnym czasie wyszli na ulice i protestują!” – napisał. – „Takie momenty pokazują, że potrafimy jednoczyć się przeciwko bestialskiej władzy. Ci tchórze perfidnie wykorzystały moment epidemii, z nadzieją, że nie zwrócimy na to uwagi. Tymczasem niespodzianka, jesteśmy solidarne i solidarni, odważne i odważni nie pozwolimy ruszyć praw kobiet! Duma!”.

el

Poznań: Gdzie jest Jadwiga?

0
Gdy przez miasto szły tysiące ludzi protestujących przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji, posłanka Emilewicz właśnie siedziała przy posiłku. Sfotografowała to posłanka Joanna Jaśkowiak, która szła z protestującymi.

Smaczku sprawie dodaje fakt, że Jadwiga Emilewicz, jedynka PiS w Poznaniu przed ostatnimi wyborami do Sejmu opublikowała spot wyborczy uderzający w Joannę Jaśkowiak, startującą z listy KO. W spocie detektyw szukał Joanny Jaśkowiak, której rzekomo nigdzie nie mógł znaleźć w Poznaniu – wszędzie za to natrafiał na Jadwigę Emilewicz. Miał on dowodzić, że to właśnie posłanka PiS jest blisko ludzi, wsłuchana w ich problemy i wspierająca w działaniu.

Jednak gdy poznaniacy oburzeni wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego wyszli na ulicę – przypomnijmy, że trybunał w ogóle nie powinien obradować, dopóki TSUE nie podejmie decyzji o jego legalności, a już tym bardziej wydawać takich wyroków – to Joanna Jaśkowiak szła z protestującymi. Jadwiga Emilewicz siedziała w luksusowym lokalu. Gdy zobaczyła protest i została rozpoznana – zmieniła stolik.

el

 

 

 

 

 

 

 

Poznań: Protest kobiet w obiektywie S. Karpińskiego

0
„Kobieta to nie inkubator”, „Kiedy myślisz, że jesteś God, a jesteś tylko Godek” – takie i wiele innych haseł można było przeczytać w czasie wczorajszego protestu. Zobaczcie zdjęcia naszego Użytkownika Szymona Karpińskiego!

Przypomnijmy, że kobiety i mężczyźni wyszli wczoraj na ulice w proteście przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego, który uznał, że aborcja płodu, gdy istnieje duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu – są niezgodne z Konstytucją.

Wyrok oburzył Polaków w całym kraju. W Warszawie doszło do starć z policją, W Poznaniu policja wykazała się profesjonalizmem i protest liczący ponad 10 tysięcy osób odbył się spokojnie, z zachowaniem pandemicznych obostrzeń.

el

Wielkopolska: 1860 covidowych łóżek od listopada

0
Wojewoda wielkopolski Łukasz Mikołajczyk pracuje nad dalszym poszerzeniem bazy łóżkowej w związku z coraz większą liczbą zakażen na terenie województwa. Do 2 listopada baza łóżek zwiększy się z 1392 do 1862 łóżek.

Obecnie do dyspozycji osób hospitalizowanych z powodu koronawirusa jest 1329 łóżek, z czego ponad 320 wolnych – to stan na 22 października. W przypadku łóżek respiratorowych – z puli 160 wolnych jest 107.

Decyzje wojewody dotyczące kolejnych łóżek dla pacjentów z covid-19 wynikają z rekomendacji przedstawionych przez Narodowy Fundusz Zdrowia, który jako płatnik świadczeń zdrowotnych zna potencjał szpitali i jest w stanie ocenić możliwości poszczególnych podmiotów.

– Przygotowujemy się do organizacji kolejnych miejsc dla pacjentów z COVID-19 w wielkopolskich szpitalach. Wiem, że niekiedy te decyzje budzą sprzeciw, czy to personelu, czy lokalnej społeczności, ale musimy być solidarni, niezależnie od tego, w jakim powiecie żyjemy. Naszym celem jest zabezpieczenie pacjentów w taki sposób, by w razie zakażenia byli hospitalizowani blisko domu – tłumaczy wojewoda wielkopolski Łukasz Mikołajczyk. – Zależy nam na tym, aby w przypadku innych świadczeń, przejmował je na siebie powiat ościenny. Chodzi o to, aby w danym regionie dla nikogo nie zabrakło pomocy, niezależnie z jakim schorzeniem się zmaga.

19 października wojewoda wielkopolski wydał decyzje dotyczące szpitali w Chodzieży (6 łóżek), Grodzisku Wielkopolskim (93 łóżka), Ostrzeszowie (97 łóżek), Szamotułach (17 łóżek), Środzie Wielkopolskiej (40 łóżek), Śremie (2 łóżka) Pleszewie (2 łóżka) i Ostrowie Wielkopolskim (65 łóżek). Z kolei 22 października wojewoda Łukasz Mikołajczyk wydał decyzje dotyczące utworzenia kolejnych miejsc w szpitalach w Kościanie (41 łóżek) i Obornikach (46 łóżek), Szamotułach (40 łóżek).

23 października wojewoda wydał kolejną decyzją dotyczącą szpitala w Rawiczu, w którym utworzonych zostanie 100 łóżek dla pacjentów z COVID-19. Szpitale, po otrzymaniu decyzji, otrzymują od wojewody od kilku do kilkunastu dni na przygotowanie się do stworzenia warunków dla pacjentów z koronawirusem. Równocześnie, wojewoda skorygował liczbę miejsc dla pacjentów z COVID-19 w Turku do docelowo 56 łóżek.

– Każdego dnia liczba łóżek się zwiększa – zapewnia wojewoda. – Już 27 października będzie ich 1626, a 2 listopada osiągniemy liczbę 1862. Około 500 miejsc planujemy również utworzyć w szpitalu tymczasowym. Sytuacja łóżkowa na tym etapie walki z pandemią w Wielkopolsce jest pod kontrolą.

W przypadku Poznania wojewoda Łukasz Mikołajczyk przedstawił ministrowi zdrowia propozycję zwiększenia bazy łóżkowej w Centrum HCP na Wildzie. Jest możliwość powstania tam 52 łóżek, w tym 10 miejsc respiratorowych.

WUW, el

Gniezno: Czy będzie covidowy szpital w Gnieźnie?

0
Taką propozycję złożyły wojewodzie posłanki Paulina Hennig-Kloska i Małgorzata Janyska. W odpowiedzi wojewoda zaprosił posłanki na spotkanie w sprawie tego szpitala.

Spotkanie to odpowiedź na konferencję prasową posłów Koalicji Obywatelskiej pod budynkiem Urzędu Wojewódzkiego, która odbyła na początku października. Posłanka Paulina Hennig-Kloska zaproponowała wówczas utworzenie w Gnieźnie szpitala covidowego jako alternatywy dla szpitala tymczasowego.

– Niestety, podczas spotkania z dyrekcją, starostami i panią poseł okazało się, że szpital w Gnieźnie oddany będzie w sierpniu przyszłego roku i nie ma zapewnionej kadry medycznej – tłumaczy wojewoda wielkopolski Łukasz Mikołajczyk. – Chorzy muszą mieć dostęp do szpitala „od zaraz”, a nie za rok. Dlatego uważam, że przedstawiane w świetle kamer propozycje nie zostały przez poseł Hennig-Kloskę gruntowanie przeanalizowane. Jedyny efekt to szum medialny. Takie propozycje w moim odczuciu godzą w interes pacjentów zmagających się z koronawirusem.

Na spotkaniu, prócz posłanki KO, obecni byli również starosta Piotr Gruszczyński, wicestarosta Anna Jung oraz dyrektor szpitala w Gnieźnie Grzegorz Sieńczewski. Wojewoda Łukasz Mikołajczyk zapoznał się z możliwościami utworzenia nowej części szpitala, wydzielonej dla pacjentów z covid-19. Podczas wspólnego spotkania ustalono, że ukończenie szpitala możliwe jest w sierpniu 2021 roku. Szpital nie jest również w stanie zapewnić kadry medycznej do obsługi placówki działającej jako covidowa.

Wojewoda Łukasz Mikołajczyk zadeklarował wzięcie pod uwagę szpitala jako covidowego w sytuacji wcześniejszego oddania budynku.
– Nie wykluczam rozwiązania, w którym szpital staje się covidowym, ale pod warunkiem wcześniejszego oddania budynku – tłumaczy wojewoda wielkopolski Łukasz Mikołajczyk. – Na tym etapie musimy skupić się na realnych możliwościach, czyli miejscach, które możemy stworzyć w szpitalu tymczasowym na MTP i w placówkach powiatowych.

WUW, el

Poznań: Protest przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego

0
Kobiety i mężczyźni, starzy i młodzi, chociaż młodych było znacznie więcej – ponad 10 tysięcy ludzi przeszło przez miasto, żeby zaprotestować przeciwko wyrokowi TK w sprawie dopuszczalności aborcji.

Ludzie szli trzymając sznurki, żeby zachować dystans, wszyscy w maseczkach. Zebrali się przed sądem rejonowym na Młyńskiej, ale było ich tylu, że czoło protestu minęło plac Cyryla Ratajskiego i doszło już do placu Wolności, a ostatni „sznurkowicze” jeszcze nie ruszyli sprzed sądu. Po drodze ktoś podobno zauważył posłankę Jadwigę Emilewicz w restauracji przy Młyńskiej, ale posłanka na widok demonstracji miała szybko przesiąść się do innego stolika w głębi sali.

Wielu uczestników niesie transparenty, między innymi „Mój wybór, moje ciało” i „Zachowaj dystans od mojej macicy”, naklejki z napisem „Dość”, słynne już czarne parasole i wieszaki. Jeden z manifestantów miał wielki transparent z napisem „Każdy kraj ma swoją mafię, u nas mafia ma swój kraj”. Rządowi oraz Prawu i Sprawiedliwości dostawało się na każdym kroku, byli obecni także w skandowanych hasłach, które z dodatkiem wulgaryzmów żądały dymisji rządu i odsunięcia od władzy PiS.

Paulina i Patryk przyszli na protest z dziećmi, jeszcze w wózkach. Wózki są oklejone nalepkami z napisem „Dość”. Bo nie chcą, żeby ich dzieci dorastały w takim kraju.
– Tu nie chodzi o aborcję i zabijanie dzieci, jak to usiłują wmówić zwolennicy PiS – mówi Paulina. – Zresztą nie wiem, może nie kłamią, może są tak ograniczeni, że w to wierzą. Ale każda myśląca kobieta to wie, że żadna z nas nie usunie ciąży, jeśli nie jest do tego zmuszona naprawdę tragiczną sytuacją. Ale jeśli już się zdecyduje, to nic jej nie zatrzyma. Tak samo jak kiedy chce mieć dziecko to też jej nic nie zatrzyma. Historia to przecież pokazuje. Dlatego zamiast wydawać takie wyroki trzeba by było stworzyć kobietom takie warunki, żeby chciały rodzić te dzieci. Wtedy nie będą usuwać ciąż. Ale wydanie wyroku jest łatwe i nic nie kosztuje, a zorganizowanie systemu opieki dla kobiet w ciąży wymaga fachowej wiedzy i pieniędzy.

Patryk czytał w mediach zapewnienia polityków Prawa i Sprawiedliwości, że zorganizują system pomocy dla rodzin z niepełnosprawnymi dziećmi.
– Bzdura – mówi krótko. – Mam niepełnosprawną siostrę z zespołem Downa. Ma 21 lat i przez cały ten czas rodzice nie dostali żadnej pomocy. Żadnej! Nawet rehabilitacji nie mogli się doprosić, gdyby nie własne pieniądze, które wydawali na zajęcia u logopedy, ćwiczenia i wiele innych, moja siostra byłaby dziś rośliną. Niepełnosprawni protestowali w Sejmie i co wywalczyli? Nic! I ja mam teraz uwierzyć, że nagle dla tych niepełnosprawnych będzie pomoc? Czy rząd ma nas za idiotów?

W podobnym tonie wypowiadali się mówcy podczas wiecu, który odbył się mniej więcej w połowie demonstracji, na placu Wolności.
– W Polsce więcej ludzi popełnia samobójstwa niż jest aborcji – mówił jeden z nich. – Dlaczego my nie chronimy ludzi, którzy potem sami sobie je odbierają? Czy to jest chrześcijańskie?

– Mam 20 lat, jestem studentką i boję się, że jak mnie zgwałcą, to będę musiała urodzić dziecko gwałciciela i nikt mnie nie obroni – mówiła kolejna mówczyni, Julia. – Boję się tego państwa, boję się policji! I prędzej sobie wbiję nóż w brzuch niż urodzę dziewczynkę, która nie będzie tu miała żadnych praw!

Emocje obecnych sięgały zenitu. W pewnym momencie interweniowała policja – poprosiła ich o interwencję starsza pani, ale tłum nie dał policjantom podjąć interwencji i niewiele brakowało, żeby wybuchły zamieszki. Policjanci wykazali się profesjonalizmem oraz umiejętnością błyskawicznej, celnej oceny sytuacji – i zrezygnowali z interwencji. Na szczęście, bo nie wiadomo, czym by się to skończyło.

Po wiecu na placu Wolności uczestnicy protestu przeszli na Ostrów Tumski, pod Kurię Arcybiskupią, gdzie skandując hasła dawali wyraz swojemu niezadowoleniu. Tam protest się zakończył.

Lilia Łada

Poznań: Wiadukt na Kurlandzkiej zostanie zamknięty ze względów bezpieczeństwa

0
Jego stan techniczny nie pozwala na dalszą eksploatację – zadecydowali specjaliści. Dlatego wiadukt zostanie zamknięty dla ruchu 3 listopada. czy to oznacza początek przebudowy? Niestety, nie.

Wiadukt drogowy w ciągu ulicy Kurlandzkiej, nad ul. Bolesława Krzywoustego, który powstał w latach 70 XX w., wymaga przebudowy ze względu na zły stan techniczny zagrażający bezpieczeństwu mieszkańców. Miasto niejednokrotnie o tym informowało – czas warunkowego dopuszczenia go do użytku kończy się 2 listopada i nie będzie przedłużony. Obiekt zostanie wyburzony, a w jego miejsce powstanie nowy. Dodatkowo skrzyżowania ulicy Kurlandzkiej z ulicami Wiatraczną i Bobrzańską zostaną zmienione na ronda. W budżecie miasta zabezpieczone jest ponad 26 mln złotych na inwestycję.

Do przebudowy obiektu miasto przygotowuje się od kilku lat. W 2017 roku powstała dwuwariantowa koncepcja przebudowy. W następnym roku odbyły się dwukrotnie konsultacje społeczne. Przez kolejne lata trwało przygotowywanie dokumentacji budowlanej i uzyskiwanie wszystkich niezbędnych pozwoleń, w tym decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach przedsięwzięcia wydanej przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska (RDOŚ).

W tym roku spółka Poznańskie Inwestycje Miejskie – posiadając wszelkie niezbędne dokumenty i ostateczne decyzje pozwalające na realizację zadania – ogłosiła przetarg na roboty budowlane, a w połowie października podpisała umowę z wybranym w postępowaniu przetargowym wykonawcą prac.

22 października 2020 r. planowano przekazać wykonawcy plac budowy, a do końca 2021 roku nowy wiadukt miał być gotowy. Ale w połowie października Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska (GDOŚ) uchylił postanowienie Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Poznaniu, odmawiające wznowienia postępowania dotyczącego wydania decyzji środowiskowej. Protest złożyli mieszkańcy okolic Kurlandzkiej, którzy od kilku miesięcy protestują przeciwko wycince drzew na terenie inwestycji. Przypomnijmy, że na miejscu drzew mają stanąć ekrany akustyczne – tak zadecydowała RDOŚ.

Jednak GDOŚ uznał, że odmowa wznowienia postępowania, a tym samym utrzymanie wydanej i ostatecznej decyzji środowiskowej w mocy, o które wnioskował mieszkaniec, została wydana przez RDOŚ z naruszeniem prawa.

Do przekazania placu budowy więc nie doszło, a prace stanęły. Trzeba poczekać na wynik wznowionego postępowania RDOŚ, a nie wiadomo, ile czasu to potrwa. Problem w tym, że obecny wiadukt jest w fatalnym stanie technicznym i trzeba go zamknąć dla ruchu bez względu na to, czy budowa nowego się zacznie – czy nie. Cała inwestycja przesunie się więc w czasie, mieszkańcy zostaną bez przeprawy, a miasto pewnie będzie musiało ponieść konsekwencje finansowe opóźnienia robót, bo tym razem dojdzie do nich nie z winy wykonawcy, który jest gotowy – ale właśnie miasta.

Zarząd Dróg Miejskich przygotowuje się do zamknięcia obiektu od 3 listopada. Zamknięcie przejazdu spowoduje konieczność wyznaczenia objazdów oraz zmianę tras autobusów komunikacji publicznej nr 152, 154, 165, 184, 511, 512, 238. Objazdy zostaną wyznaczone ulicami: Wiatraczna – Chartowo – Żegrze, Bobrzańska – Krzywoustego – Szwedzka, Kurlandzka – Dziadoszańska – Klenowska.

PIM, el

Poznań: Zasadny, prawdziwy i konieczny – Jadwiga Emilewicz o wyroku TK w sprawie aborcji

0
Posłanka PiS z Poznania uważa, że to nie jest temat, na jaki powinno się dyskutować na ulicach, ale ten wyrok wydaje się zasadny, prawdziwy i konieczny. Aborcja jest jej zdaniem typowa dla totalitaryzmu.

– Ten tak zwany kompromis aborcyjny, który trwał od 23 lat, był jednym z trudniejszych wątków w zakresie stanowienia prawa, z którym mieliśmy do czynienia – tłumaczy swoje stanowisko. – Profesor Andrzej Zoll w 2001 roku powiedział, że na szczęście dyskusje o tym, kiedy zaczyna się ludzkie życie, mamy już za sobą. Miał na myśli to, że życie ludzkie zaczyna się od momentu poczęcia. Ponieważ polska Konstytucja chroni ludzkie życie, ten wyrok wydaje się zasadny, prawdziwy i konieczny.

Co ciekawe, sam profesor Zoll powiedział wczoraj Wirtualnej Polsce, że co do idei jak najbardziej popiera wyrok, ale jego zdaniem jest on pozbawiony podstawy konstytucyjnej i powiększa chaos prawny. Profesor przypomina, że prezes Przyłębska została wybrana przez prezydenta Dudę niezgodnie z Konstytucją, a orzekający w nim nie mają do tego prawa.

Jadwiga Emilewicz nie chciała komentować manifestacji, które miały miejsce po tym wyroku na ulicach wielu polskich miast, ponieważ ich nie widziała. Podkreśliła jednak, że uważa ten temat za delikatny i trudny, więc nie powinno się o nim prowadzić dyskusji na ulicach.
– Kiedy słyszę, że po wczorajszym orzeczeniu w wielu miejscach w Polsce palone są znicze i puszczana jest piosenka „Głos ciszy”, to zastanawiam się, czy ci, którzy protestują i używają tego typu motywu muzycznego, zdają sobie sprawę z paradoksu, w jakim stawiają słuchaczy – mówiła. – Bo w tym przypadku głos milczących to jest głos tych, którzy nie mogą się urodzić, bo prawo dopuszcza aborcję eugeniczną. Przypomnę, że w XX wieku takie praktyki są znane z historii, do której nie chcielibyśmy wracać: historii totalitarnej.

Posłanka podkreśla jednak, że za tym wyrokiem powinna pójść inicjatywa poselska zwiększonego wsparcia dla wszystkich tych rodzin, w których urodzą się niepełnosprawne dzieci. Zapowiedziała, że będzie wspierać to rozwiązanie.
– W ślad za tą decyzją, jestem przekonana, że będzie inicjatywa poselska, która da szersze możliwości wsparcia takich rodzin i takim matek w przeprowadzeniu ciąży szczęśliwie do końca, prowadzeniu wszystkich niezbędnych badań, a następnie wychowywaniem tego dziecka i zajmowanie się takimi dziećmi – powiedziała. – Bo tak naprawdę na tym polega człowieczeństwo.

Jadwiga Emilewicz powiedziała też, że przed wprowadzeniem zakazu aborcji akceptacja tego procesu wynosiła 90 proc. Wraz z wprowadzenie normy prawnej, która limitowała aborcję i uświadamiała, że to pozbawienie życia, akceptacja dla tego zabiegu spadła do dwudziestu kilku procent.
– Pedagogika prawa się wykonała – podsumowała posłanka. – Chciałabym, żebyśmy to sobie uświadomili, że to zdobycz prawna i rzecz wyjątkowa, że słabi są elementem wspólnoty. Ci, którzy nie mają głosu, nie są tego głosu pozbawiani.

Lilia Łada

Poznań: Prokuratura złożyła zażalenie w sprawie Giertycha i Krauze

0
Zgodnie z zapowiedziami Prokuratura Regionalna w Poznaniu złożyła zażalenie na decyzję sądu, który zdecydował o wypuszczeniu na wolność współpracowników R. Giertycha, współoskarżonych o wyprowadzenie ze spółki PolNord 92 mln zł.

Przypomnijmy, że sąd uznał argumenty prokuratury za niewystarczające do zatrzymania podejrzanych w areszcie. Prokuratura zapowiedziała wówczas złożenie zażalenia, co też uczyniła, twierdząc w nim, że dowody, które zebrała, bez żadnych wątpliwości wskazują nie tylko na przywłaszczenie ogromnych kwot, ale też na próbę ukrycia, skąd pochodzą.

Prokuratura podkreśliła też, że śledztwo w tej sprawie trwa od 2017 roku, a system firm zakładanych przez podejrzanych, by ukryć nielegalne dochody i uniknąć odpowiedzialności prawnej, jest długi i skomplikowany. Z dowodów wymieniła zeznania najbliższych współpracowników Romana Giertych i Ryszarda Krauze, a także dokumenty spółek, korespondencja, dane z kont bankowych i opinie biegłych.

Kolejnym argumentem przeciwko wypuszczeniu podejrzanych na wolność jest fakt, że teraz mogą uzgodnić zeznania, co wpłynie na bieg śledztwa.

„Zgromadzony przez prokuraturę materiał dowodowy „jednoznacznie wskazuje na popełnienie przez Ryszarda K. i jego wspólników przestępstwa wyprowadzenia pieniędzy ze spółki Polnord i działania na szkodę jej akcjonariuszy” – informuje w oświadczeniu prokuratura.

el

Poznań: Korek na A2 przed Krzesinami z powodu kolizji

0
Gigantyczny korek na autostradzie na odcinku poznańskim w stronę Warszawy. Powodem jest kolizja, do której doszło w Jaryszkach.

Kolizja miała miejsce po godzinie 16.00 na S11 w Jaryszkach, na trasie Poznań – Kórnik. O tej godzinie, w dodatku w piątek, oznacza to gigantyczne korki w całej okolicy. Jeśli możecie, omijajcie ten odcinek autostrady i S11.

el