Kurlandzka wiadukt fot. PIM

Poznań: Wiadukt na Kurlandzkiej zostanie zamknięty ze względów bezpieczeństwa

Jego stan techniczny nie pozwala na dalszą eksploatację – zadecydowali specjaliści. Dlatego wiadukt zostanie zamknięty dla ruchu 3 listopada. czy to oznacza początek przebudowy? Niestety, nie.

Wiadukt drogowy w ciągu ulicy Kurlandzkiej, nad ul. Bolesława Krzywoustego, który powstał w latach 70 XX w., wymaga przebudowy ze względu na zły stan techniczny zagrażający bezpieczeństwu mieszkańców. Miasto niejednokrotnie o tym informowało – czas warunkowego dopuszczenia go do użytku kończy się 2 listopada i nie będzie przedłużony. Obiekt zostanie wyburzony, a w jego miejsce powstanie nowy. Dodatkowo skrzyżowania ulicy Kurlandzkiej z ulicami Wiatraczną i Bobrzańską zostaną zmienione na ronda. W budżecie miasta zabezpieczone jest ponad 26 mln złotych na inwestycję.

Do przebudowy obiektu miasto przygotowuje się od kilku lat. W 2017 roku powstała dwuwariantowa koncepcja przebudowy. W następnym roku odbyły się dwukrotnie konsultacje społeczne. Przez kolejne lata trwało przygotowywanie dokumentacji budowlanej i uzyskiwanie wszystkich niezbędnych pozwoleń, w tym decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach przedsięwzięcia wydanej przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska (RDOŚ).

W tym roku spółka Poznańskie Inwestycje Miejskie – posiadając wszelkie niezbędne dokumenty i ostateczne decyzje pozwalające na realizację zadania – ogłosiła przetarg na roboty budowlane, a w połowie października podpisała umowę z wybranym w postępowaniu przetargowym wykonawcą prac.

22 października 2020 r. planowano przekazać wykonawcy plac budowy, a do końca 2021 roku nowy wiadukt miał być gotowy. Ale w połowie października Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska (GDOŚ) uchylił postanowienie Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Poznaniu, odmawiające wznowienia postępowania dotyczącego wydania decyzji środowiskowej. Protest złożyli mieszkańcy okolic Kurlandzkiej, którzy od kilku miesięcy protestują przeciwko wycince drzew na terenie inwestycji. Przypomnijmy, że na miejscu drzew mają stanąć ekrany akustyczne – tak zadecydowała RDOŚ.

Jednak GDOŚ uznał, że odmowa wznowienia postępowania, a tym samym utrzymanie wydanej i ostatecznej decyzji środowiskowej w mocy, o które wnioskował mieszkaniec, została wydana przez RDOŚ z naruszeniem prawa.

Do przekazania placu budowy więc nie doszło, a prace stanęły. Trzeba poczekać na wynik wznowionego postępowania RDOŚ, a nie wiadomo, ile czasu to potrwa. Problem w tym, że obecny wiadukt jest w fatalnym stanie technicznym i trzeba go zamknąć dla ruchu bez względu na to, czy budowa nowego się zacznie – czy nie. Cała inwestycja przesunie się więc w czasie, mieszkańcy zostaną bez przeprawy, a miasto pewnie będzie musiało ponieść konsekwencje finansowe opóźnienia robót, bo tym razem dojdzie do nich nie z winy wykonawcy, który jest gotowy – ale właśnie miasta.

Zarząd Dróg Miejskich przygotowuje się do zamknięcia obiektu od 3 listopada. Zamknięcie przejazdu spowoduje konieczność wyznaczenia objazdów oraz zmianę tras autobusów komunikacji publicznej nr 152, 154, 165, 184, 511, 512, 238. Objazdy zostaną wyznaczone ulicami: Wiatraczna – Chartowo – Żegrze, Bobrzańska – Krzywoustego – Szwedzka, Kurlandzka – Dziadoszańska – Klenowska.

PIM, el

0 0 vote
Oceń artykuł
guest
1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze