wilk fot. pixabay

Wielkopolska: Wilki w lasach wokół Poznania

Zauważono je w Swarzędzu, Chodzieży, a nawet na Szczepankowie w samym Poznaniu. Leśnicy ostrzegają, żeby nie spuszczać psów zw smyczy podczas spacerów.

Dwa lata temu dostrzeżono je w gminie Kaczory, później widywano je we wsiach wokół Chodzieży i w Wielkopolskim Parku Narodowym. A teraz doniesienia o zauważonych wilkach napływają już także z Obornik i Pniew, Swarzędza, Puszczy Zielonki, a nawet z poznańskiego Szczepankowa, gdzie wilk zaatakował i pogryzł psa.

Wielkopolska kiedyś była regionem, gdzie wilków nie brakowało, o czym świadczą choćby nazwy miejscowości, takie jak Wilkowyja czy Wilczyna. Czyżby te czasy teraz wracały?

Ataki wilczych watah wśród wieżowców na przykład Piątkowa raczej nam nie grożą i ogólnie wilków nie należy się bać, bo one zazwyczaj pierwsze uciekają przed człowiekiem. Warto też pamiętać, że nawet w dawnych czasach, gdy ich było więcej a ludzi mniej, to nawet wtedy atakowały człowieka tylko podczas ostrych, śnieżnych zim, gdy brakowało pożywienia. A ze śnieżnymi zimami i mrozem mamy problem od ładnych kilku lat…

Jednak leśnicy ostrzegają, że choć wilk nie zaatakuje człowieka, to może zaatakować psa. Dlatego lepiej unikać samotnych spacerów z pupilem daleko od ludzkich siedzib, a już na pewno nie należy go w lesie spuszczać ze smyczy. Bo wilki mogą go zaatakować.

Nie wolno też wyrzucać jedzenia w lesie, bo to przyciąga zwierzęta, w tym dziki i wilki, a taki sąsiad na dłuższą metę staje się uciążliwy i może być groźny.

A co zrobić, gdy spotkamy wilka podczas spaceru? Przede wszystkim nie uciekać. Na pewno nie należy krzyczeć ani uciekać – trzeba zachować spokój i unikać gwałtownych ruchów, a później spokojnie się oddalić.

2.9 20 votes
Oceń artykuł
guest
11 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze