Strona główna Blog Strona 1519

Pobiedziska: Wilk na parkingu w Bugaju

0
Kolejne spotkanie oko w oko z wilkiem – tym razem na parkingu w Bugaju, gdzie dostrzegli go pracownicy. Niespecjalnie bał się ludzi, uciekał tylko przed samochodami.

Jak informuje Interia.pl, pracownicy firmy transportowej w Bugaju zauważyli wilka we wtorek, 2 marca, gdy chodził między ciężarówkami na placu. Pracownicy wezwali policję, a ta skontaktowała się z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska, by dowiedzieć się, jak postąpić z wilkiem. Według RDOŚ wilka należało pozostawić w spokoju, o ile nie był chory, bo jest zwierzęciem pod ochroną.

Według policjantów wilk na chorego ani starego nie wyglądał, a nadmierne zainteresowanie ludzi wyraźnie nie przypadło mu do gustu, bo uciekł.

Wilki są coraz częściej widywane w Wielkopolsce i za każdym razem jest to wydarzenie, bo przez wiele lat w ogóle ich tu nie było. Pod koniec lat 90. w Polsce żyło zaledwie 200 osobników. Teraz jest ich około 2 tysięcy. Pojawiają się coraz bliżej siedzib ludzkich, bo ciągną za dzikami i sarnami, na które polują. No i dlatego, że coraz więcej domów powstaje właśnie przy lasach.

Sporo kłopotów okolicznym mieszkańcom sprawiają wilki mieszkające w lesie między Garbami a poznańskim Szczepankowem. Zwierzęta są zarażone świerzbowcem i to sprawia, że trzymają się blisko ludzkich siedzib, gdzie łatwiej o pożywienie – choćby domowe psy. Chore zwierzę nie jest w stanie polować, a domowy psiak jest łatwą zdobyczą. GDOŚ wydała właśnie zgodę na odstrzał czterech z nich – jednak nie tyle ze względu na zagrożenie dla ludzi, co żeby nie zarażały innych osobników.

Gdy wilki są zdrowe, ich obecność w sąsiedztwie nie jest żadnym zagrożeniem dla ludzi. Jednak z psami zawsze będą walczyć, bo uznają je za konkurencję, która trzeba wyeliminować ze swojego terenu.

 

 

Polska: Prawie 16 tysięcy zakażeń koronawirusem

0
„Mamy 15 698 nowych i potwierdzonych zakażenia koronawirusem” – poinformowało dziś Ministerstwo Zdrowia. Stwierdzono też aż 309 zgonów.

Już z samego rana wiceminister Waldemar Kraska ostrzegał, że zakażeń jest znacznie więcej. I rzeczywiście: zakażenia stwierdzono w województwach: mazowieckim (2750), śląskim (1989), pomorskim (1399), małopolskim (1272), wielkopolskim (1212), warmińsko-mazurskim (1132), łódzkim (960), kujawsko-pomorskim (949), dolnośląskim (782), podkarpackim (687), zachodniopomorskim (605), lubelskim (500), podlaskim (461), lubuskim (387), świętokrzyskim (274), opolskim (208).

„131 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną” – podało ministerstwo. – „Z powodu COVID-19 zmarło 61 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 248 osób”.

Liczba zakażonych koronawirusem: 1 735 406/ 44 360 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe). Wykonano ponad 62 680 testów na obecność koronawirusa.

MZ

Wielkopolska: Ponad 1200 zakażeń koronawirusem! Najwięcej znów w Poznaniu

1212 zakażeń – tyle zakażeń stwierdzono ostatniej doby w Wielkopolsce. mamy też 27 zgonów, w tym 9 wyłącznie z powodu covid-19.

powiat ostrzeszowski 8
powiat obornicki 9
powiat leszczyński 11
powiat Leszno 20
powiat kolski 15
powiat rawicki 21
powiat słupecki 20
powiat średzki 32
powiat jarociński 11
powiat nowotomyski 32

powiat wągrowiecki 26
powiat Poznań 302
powiat Konin 10
powiat czarnkowsko-trzcianecki 37
powiat złotowski 12
powiat kościański 34
powiat grodziski 6
powiat szamotulski 40
powiat ostrowski 26
powiat Kalisz 14

powiat chodzieski 14
powiat międzychodzki 7
powiat gostyński 6
powiat kaliski 5
powiat pilski 15
powiat śremski 11
powiat kępiński 35
powiat turecki 3
powiat wrzesiński 16
powiat gnieźnieński 83

powiat pleszewski 21
powiat krotoszyński 39
powiat wolsztyński 18
powiat poznański 236
powiat koniński 17

W Wielkopolsce na kwarantannie przebywają 15 982 osoby, wykonano 4914 testów na obecność koronawirusa, w tym 1262 z wynikiem pozytywnym.

MZ

 

Poznań: Bardzo zły stan powietrza w mieście!

0
Według aplikacji Airly.pl – jest bardzo zły, a dobowe normy zanieczyszczeń są przekroczone kilkakrotnie. Według Atmosfery dla Poznania – jest całkiem dobrze.

Według Airly.pl poziom pyłów PM 2.5 wynosi 83 μg/m sześć, co daje 331 proc. normy, a pyłów PM 10 – 94 μg/m sześć. To 188 proc. normy. Jednak według Atmosfery dla Poznania poziom pyłów PM 10 wynosi tylko 48 μg/m sześć.

Różnica może się brać z lokalizacji punktów pomiarowych i przyjętej metodologii badań – choć aż tak duży rozstrzał między wynikami rzeczywiście jest zastanawiający. Z doświadczeń wiemy, że bezwietrzna pogoda z dużymi skokami temperatur sprzyja kumulacji zanieczyszczeń powietrza nad miastem – a taką sytuację mamy obecnie. W dodatku Atmosfera dla Poznania, która korzysta z danych stacji pomiarowych WIOŚ, w kilku kategoriach podaje jedynie komunikat „brak odczytu WIOŚ”.

Można więc z dużym prawdopodobieństwem założyć, że tym razem to Airly.pl ma rację co do stanu powietrza w mieście.

 

Polska firma będzie wspomagać produkcję szczepionki przeciwko koronawirusowi!

0
Mabion, polska firma biotechnologiczna, podpisała umowę ramową z amerykańską spółką Novavax, która pracuje nad własną szczepionką na covid-19. Mabion ma się włączyć się w produkcję tej szczepionki.

Jak podaje Business Insider Polska, na razie, zgodnie z umową, Mabion ma wyprodukować serię techniczną antygenu do NVX-CoV2373, czyli przyszłej szczepionki przeciwko koronawirusowi firmy Novavax. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Mabion podpisze z Novavax umowę produkcyjną i będzie wytwarzał substancję czynną szczepionki.

Produkcję wesprze wówczas Polski Fundusz Rozwoju kwotą do 40 mln zł, co pozwoli Mabionowi rozbudować moce produkcyjne. Jest to pierwsza polska firma, która ma szansę włączyć się w proces produkcji szczepionek przeciwko koronawirusowi.

 

Polska: Drastyczny wzrost zakażeń koronawirusem!

0
Jeszcze przed przekazaniem oficjalnych danych przez Ministerstwo Zdrowia wiceminister Waldemar Kraska poinformował w Polskim Radiu o 15 698 nowych przypadków zakażenia koronawirusem.

To bardzo duży wzrost nie tylko w porównaniu z ubiegłym tygodniem, ale w ogóle najwyższy od końca listopada 2020 roku. Wtedy, przypomnijmy, mieliśmy ponad 17 tys. zakażonych.

Wiceminister powiedział też o 309 zgonach – tu także nastąpił wzrost. Znacznie więcej chorych trafia też do szpitali z covid-19 i wymaga podłączenia pod respiratory. Jego zdaniem dowodzi to tego, że trzecia fala nabiera impetu.

Poznań: Straż Miejska Miasta Poznania ma już 30 lat!

0
Powołano ją zarządzeniem Prezydenta Miasta Poznania 4 marca 1991 r. jako jedna z pierwszych w Polsce i liczyła wtedy 20 strażników. Teraz jest ich 317. Straż miejska właśnie obchodzi swoje 30. urodziny.

Przy tworzeniu formacji zakładano, że będzie się zajmowała działaniami potrzebnymi społecznie, ale niewymagającymi kwalifikacji i kompetencji policyjnych: egzekwowaniem obowiązku utrzymania czystości oraz nielegalnym handlem ulicznym. Dopiero później do katalogu zadań doszła walka z nielegalnym parkowaniem – i do dziś jest to jedno z głównych zadań strażników miejskich. Mało kto dziś już pamięta, że za organizację i obsługę Stref Płatnego Parkowania początkowo odpowiadała właśnie straż miejska.

Zmieniało się także umundurowanie: na początku każde miasto wybierało sobie taki wzór, jaki mu się podobał – wzory mundurów dla poznańskich strażników przywędrowały aż ze Stanów Zjednoczonych. Dopiero w 1997 roku ustawowo wprowadzono jeden wzór munduru, a w 2012 roku – ujednolicono wygląd radiowozów.

Pierwszych 20 strażników miało swoją siedzibę w budynku urzędu miasta przy placu Kolegiackim, ale już w 1992 r. placówki straży miejskiej działały we wszystkich dzielnicach miasta, tak samo jak numer alarmowy 986. Obecnie w straży miejskiej pracuje 317 osób, w tym 257 strażników (131 kobiet i 186 mężczyzn) oraz 60 osób cywilnych.

Od 2000 roku strażnicy mają prawo usuwać pojazdy z dróg. W 2010 roku rozszerzono te uprawnienia o drogi wewnętrzne i od tego momentu można mówić o ochronie miejsc postojowych dla niepełnosprawnych, o udrażnianiu zastawionych bram wjazdowych, torowisk tramwajowych czy usuwaniu wraków z pomocą lawet.

Warto pamiętać, że straż miejska to także profilaktyka – w jej ramach działają patrole szkolne, które prowadzą działania informacyjne dla najmłodszych poznaniaków w bardzo szerokim zakresie: od bezpieczeństwa w ruchu drogowym po zagrożenie substancjami odurzającymi.

Strażnicy odpowiadają też za obsługę monitoringu miejskiego w Poznaniu – przejęli go od policji w kwietniu 2010 roku. Od tej chwili obraz z kamer monitoringu obserwowany jest przez całą dobę, co przełożyło się na poprawę bezpieczeństwa w całym mieście. Efektem pracy obserwatorów jest około 8 tys. skutecznych interwencji straży miejskiej i policji rocznie.

W styczniu 2016 roku straż miejska przeszła reorganizację: strażnicy otrzymali nowy budynek, radiowozy i nowoczesne wyposażenie (smart fony, mierniki pyłów itp.), a ich organizację pracy dostosowano do oczekiwań mieszkańców. Powstały specjalistyczne referaty takie jak: Ekopatrol – zajmujący się ochroną środowiska, referat interwencyjno-drogowy – zajmujący się nielegalnym parkowaniem, transportem pijanych czy referat wykroczeń – zajmujący się obsługą osób wezwanych do siedziby straży. Utworzono także referaty dzielnicowe zatrudniające strażników rejonowych utrzymujących stałe kontakty z samorządami pomocniczymi i mieszkańcami.

Komendantem straży miejskiej od 2015 roku jest Waldemar Matuszewski.

Poznań: Wypadek w Tarnowie Podgórnym. Droga zablokowana

0
Dwa samochody zderzyły się czołowo na drodze krajowej nr 92 w Tarnowie Podgórnym. Droga jest zablokowana, samochody jeżdżą objazdami.

Wypadek miał miejsce około 6.00 rano. na miejscu pracują służby – dwie osoby zostały ranne. Jak informuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, kierowcy podczas objazdów korzystają z dróg serwisowych.

Na miejscu są korki.

Poznań: Narodziny nowego ładu. Wystawa na placu Wolności

0
Wiele osób zaintrygowała potężna konstrukcja powstająca dziś na placu Wolności. To plenerowa wystawa „Po Wielkiej Wojnie. Nowa Europa 1918-1923”.

Wystawa została przygotowana przez Europejską Sieć Pamięć i Solidarność we współpracy z historykami z 18 krajów. Opowiada historię narodzin nowego ładu w Europie po pierwszej wojnie światowej za pomocą kolażu zdjęć, dokumentów, map, filmów i indywidualnych świadectw pamięci. Jest ich tu zaprezentowanych ponad 200, a szczególna uwagę poświęcono Europie Środkowo-Wschodniej.

– Chcemy pokazać, że konsekwencje niektórych zjawisk sprzed 100 lat odczuwamy do dziś – mówi prof. Jan Rydel, koordynator strony polskiej w Europejskiej Sieci Pamięć i Solidarność. – Poprzez zestawienie różnych interpretacji procesów, które rozegrały się w naszym regionie po Wielkiej Wojnie, możemy zaprezentować także odmienne wrażliwości poszczególnych narodów i różnorodność obrazów tego konfliktu utrwalonych w zbiorowej pamięci.

Wystawa dokumentuje i uświadamia ogromną skalę przemian, jakie zaszły w latach 1918-1923 w całej Europie. Na gruzach czterech mocarstw wyrosło kilkanaście nowych państw, których granice, często ustalane zbrojnie, okrzepły dopiero około 1923 roku.

Za zmianami politycznymi poszły zmiany społeczne, gospodarcze – i kulturalne.
– Wystawa opowiada również o zmianach w sztuce, gdyż pierwsza wojna światowa wzmocniła przekonanie o konieczności dokonania odnowy moralnej dwudziestowiecznego człowieka, co znalazło wyraz w pojmowaniu roli artysty, jako osoby kształtującej rzeczywistość przez sztukę – mówi prof. Piotr Juszkiewicz, członek rady naukowej wystawy.

Ekspozycja „Po Wielkiej Wojnie. Nowa Europa 1918-1923” odwiedziła już Pragę, Sarajewo, Bratysławę, Verdun, Berlin Weimar czy Rijekę. Podróżuje od 3 lat i w 2020 roku po raz pierwszy zawitała do Polski (Wrocław, Kraków, Warszawa). Poznańska prezentacja będzie pierwszym przystankiem na trasie wystawy w 2021 roku. Będzie można ją oglądać od 4 marca do 13 kwietnia na pl. Wolności.

Europejska Sieć Pamięć i Solidarność to międzynarodowe przedsięwzięcie, które ma na celu badanie, dokumentowanie oraz upowszechnianie wiedzy na temat dziejów Europy XX wieku i sposobów ich upamiętniania, ze szczególnym uwzględnieniem okresów dyktatur, wojen i społecznego sprzeciwu wobec zniewolenia. Członkami są: Polska, Niemcy, Węgry, Słowacja i Rumunia, a w jej gremiach doradczych zasiadają też przedstawiciele Albanii, Austrii, Czech, Gruzji i Łotwy.

UMP

Lech Poznań – Raków Częstochowa: zasłużona przegrana Lecha

0
To nie Lech Poznań, a Raków Częstochowa zagra w półfinale Pucharu Polski. Kolejorz przegrał dziś 0:2 na własnym boisku z Rakowem.

Pierwsza niebezpieczna sytuacja dla lechitów miała miejsce już w 7. minucie spotkania. Sapała poda w pole karne do Szelągowskiego, a ten strzelił – ale Bednarek obronił też strzał. Rakowowi udało się wywalczyć tylko rożny.

W 9. minucie z kolei Tiba dostał piłkę i strzelił celując w dalszy róg bramki Holca – ale piłka o centymetry minęła bramkę gości. W 14. minucie Czerwiński podaje do Sykory – ale piękny strzał tego zawodnika równie pięknie głową wybija Holec.

W 20. minucie lechici wyszli z kontrą, ale obrona Rakowa czuwała: Sapała ślizgiem zatrzymał podanie do Kamińskiego. W 22. minucie Johansson strzelił ze sporej odległości, ale strzał był niecelny.

W 26. minucie pod bramka Lecha zrobiło się naprawdę gorąco. Poletanović postawił na daleki strzał i był to strzał naprawdę celny – gdyby nie błyskawiczna interwencja Bednarka, i to w ostatniej chwili, piłka wpadłaby do siatki. A tak skończyło się tylko na strachu.

Bednarek nie dał się zaskoczyć także w 34. minucie, przy rzucie wolnym Rakowa. Co prawda niewiele musiał się wysilić, bo strzelający Lopez trafił tylko w poprzeczkę.

W 40. minucie znów kontra poznaniaków – ale Jach wślizgiem tuż przed Tibą odebrał piłkę zawodnikowi Kolejorza. Pierwsza połowa spotkania zakończyła się bezbramkowym remisem.

Druga połowa również nie zaczęła się od fajerwerków: w 47. minucie niedokładne zagranie do Joahanssona, a w 49. strzał Sapały, który bez trudu wyłapał Bednarek.

W 52. minucie Karlstroem sfaulował Gutkovskisa 30 metrów od bramki Lecha. Do strzału ustawił się Lopez, ale trafił w mur. W 55. minucie zaatakował duet Sykora-Kamiński, ale strzał Sykory bez problemu wyłapał Holec.

W 69. minucie Raków zdobył gola. Kun centrował na środek pola bramkowego, gdzie wysoko wyskoczył Niewulis i głową z odległości kilku metrów trafił piłką do bramki! Raków Częstochowa prowadzi 0:1 z Lechem Poznań.

W 74. minucie spróbował odpowiedzieć Johansson, ale jego strzał wyłapał Holec. Minutę później spróbował Tiba, ale jego strzał był niecelny.

Za to w 78. minucie Gutkovskis podwyższył prowadzenie dla Rakowa na 0:2. Kun przechwycił piłkę i po kilku metrach podał do Gutkovskisa, który mocno i precyzyjnie posłał piłkę wprost do bramki Bednarka.

W 84. minucie Rogne spróbował zaatakować bramkę Holca, jednak Holec poradził sobie z tym strzałem bez problemu.

Wynik już się nie zmienił do końca spotkania i w ten sposób to Raków Częstochowa, po po Arce Gdynia, został drugim półfinalistą Pucharu Polski.

Swarzędz: GDOŚ dała zgodę na odstrzał wilków. Ale pod pewnymi warunkami

0
Mogą zostać zastrzelone tylko cztery osobniki z widocznymi objawami choroby, te, które były widywane w Garbach i Szczepankowie. Po zabiciu każdego z nich należy sporządzić protokół i dokładnie zbadać każde zwierzę.

Jak poinformowała „Gazeta Wyborcza”, Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska wydała zgodę na odstrzał wilków, które tak dały się we znaki mieszkańcom – informowaliśmy o atakowanych i porywanych psach. Ale postawiła szereg warunków, z których najważniejszy określa, że mają zostać zabite najwyżej cztery wilki z widocznymi śladami choroby – wilki są zarażone świerzbowcem, co naukowcy wykryli w ubiegłym roku.

To tłumaczy ich nietypowe zachowanie oraz podchodzenie pod ludzkie siedziby. Chore i osłabione wilki nie są w stanie zaatakować sarny czy zająca, natomiast domowe zwierzę, jak pies, jest dla nich łatwą zdobyczą i pozwala przeżyć. GDOŚ zaznaczyła, że odstrzał będzie miał na celu także ochronę pozostałej populacji wilków przed zakażeniem, Świerzbowiec jest prawdziwą plagą wśród wilków, także stado ze swarzędzkich lasów zostało zdziesiątkowane przez tę chorobę.

Po zabiciu każdego z wilków ma być sporządzony szczegółowy protokół, a ciało zwierzęcia dokładnie zbadane, łącznie z pobraniem przez naukowców materiału do badań.

Jak informuje telewizja WTK, naukowcy popierają decyzję odstrzału z powodu choroby zwierząt. Mówiła o tym w Wieczorze WTK prof. Sabina Pierużek-Nowak ze Stowarzyszenia dla Natury „Wilk”. Protestują natomiast członkowie partii Zieloni, którzy uważają, że cała ta sprawa to akcja zmontowana przez lobby myśliwych, którzy chcą sobie zastrzelić wilka.

 

Wielkopolska: Ostrzeżenie meteorologiczne przed gęstymi mgłami

Widoczność może spaść miejscami nawet do 50 metrów – ostrzegają synoptycy. Dziś w nocy w całej Wielkopolsce zapowiadają gęste mgły.

IMiGW wydał ostrzeżenie meteorologiczne pierwszego stopnia przed gęstymi mgłami. Podczas ich występowania widoczność może spaść miejscami nawet do 50 metrów. Gęsta mgła może pojawić się dziś około godziny 22.00 i będzie się dawała we znaki do godziny 9.00 rano 3 marca.

Ostrzeżenie obowiązuje w całym regionie.

IMGW

Piła: Ukrył się przed policją w… pawlaczu

0
Dzielnicowi z Piły i funkcjonariusze Referatu ds. Nieletnich mieli doprowadzić do sądu 17-latka. Poszukiwany ukrył się w… pawlaczu, ale funkcjonariusze nie dali się zmylić.

Gdy policjanci przyszli do domu młodego człowieka, zastali tam tylko jego matkę, która powiedziała, że syna nie ma w domu. Mogą to sprawdzić, jeśli jej nie wierzą.

Policjanci zaczęli sprawdzać i początkowo wszystko wskazywało na to, że chłopaka rzeczywiście nie ma w domu. Ale przed wyjściem postanowili jeszcze sprawdzić pawlacz, choć na pierwszy rzut oka nie zmieściłby się w nim dorosły człowiek. Ale to był strzał w dziesiątkę, bo właśnie tam ukrywał się 17-latek. Policjanci doprowadzili go więc do sądu.

„Wysiłek i kreatywność młodego człowieka przegrały z doświadczeniem dzielnicowych i policjantów Referatu ds. Nieletnich” – podsumowują policjanci.

KPP Piła

Izzy and the Black Trees nad Rusałką

0
Scena nad Rusałką – jeszcze w wersji online – w miniony weekend zaproponowała koncert zespołu Izzy and the Black Trees. „Żywioł na scenie, spokój i cytrynówka w garderobie” – mówią o sobie.

Ich muzyka to połączenie zadziornej americany, brudnych punkowych gitar i charyzmatycznego głosu wokalistki. W brzmieniu zespołu zauważalna jest surowa energia, która przywołuje skojarzenia z Yeah Yeah Yeahs, the Pixies, Patti Smith Band, The Kills lub Savages.

W kwietniu 2020 ukazał się ich debiutancki album Trust No One (wyd. Antena Krzyku), który spodobał się fanom oraz recenzentom w Polsce i za granicą.

Wielkopolska: Terytorialsi złożyli kwiaty na grobie generała Taczaka

0
2 marca przypada 61. rocznica śmierci gen. bryg. Stanisława Taczaka, pierwszego dowódcy Powstania Wielkopolskiego i patrona 12.Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Żołnierze tradycyjnie złożyli kwiaty na jego grobie.

Na sztandarze wielkopolskiej jednostki znajdują się inicjały gen. bryg Stanisława Taczaka, a jego imię jednostka nosi od 2019 roku. Stało się to dzięki staraniom żołnierzy i ich dowódcy pułkownika Rafała Miernika. Generał jest dla terytorialsów ucieleśnieniem żołnierskich cnót, a także godnym naśladowania społecznikiem i naukowcem. Oddając cześć pamięć pierwszemu dowódcy powstania wielkopolskiego, przedstawiciele jednostki złożyli wiązanki kwiatów na grobie generała na Cmentarzu Zasłużonych Wielkopolan na Wzgórzu św. Wojciecha w Poznaniu.

Stanisław Taczak urodził się 8 kwietnia 1874 r. w Mieszkowie. W stopniu majora dowodził Powstaniem Wielkopolskim w jego początkowym okresie. Po wyzwoleniu Wielkopolski brał udział w wojnie polsko – bolszewickiej i Bitwie Warszawskiej w 1920 roku. W stopniu pułkownika dowodził wtedy XXXIV Brygadą Piechoty oraz 17 Wielkopolską Dywizją Piechoty. We wrześniu 1939 roku już jako generał dostał się do niemieckiej niewoli. Z obozu jenieckiego został uwolniony w kwietniu 1945 roku. Zmarł w Malborku 2 marca 1960 roku. Jego prochy wróciły do Poznania w 1988 roku i pochowane zostały na Cmentarzu Zasłużonych Wielkopolan. Za swoje zasługi został odznaczony został m.in. Orderem Orła Białego, Krzyżem Srebrnym Orderu Wojskowego Virtuti Militari, Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Niepodległości, dwukrotnie Krzyżem Walecznych oraz Kawalerem Legii Honorowej.

12WBOT

Poznań: Marszałek Marek Woźniak apeluje o bezzwrotną pomoc dla lotnisk

0
– Lotniska regionalne potrzebują pomocy bezzwrotnej – apelował Marek Woźniak, marszałek Wielkopolski, podczas posiedzenia komisji COTER Europejskiego Komitetu Regionów, która zajmuje się polityką spójności terytorialnej i budżetem unijnym.

Podczas spotkania komisji, które odbyło się 26 lutego, wiele uwagi poświęcono właśnie lotniskom w kontekście opracowywanych właśnie opinii dotyczących bezpieczeństwa lotnisk regionalnych. Mówiono także o wpływie pandemii covid-19 na transport lotniczy i sytuację całej branży, w tym lotnisk regionalnych.

– Moje lotnisko regionalne przyjmowało do tej pory blisko 2,5 miliona pasażerów – mówił marszałek podczas posiedzenia komisji. – Dzisiaj w związku z kryzysem wywołanym pandemią COVID-19 liczba ta spadła o 70 proc. Konieczna była również redukcja zatrudnienia o 15 proc. To dowodzi, że sytuacja jest niezmiernie trudna. Samorząd Województwa Wielkopolskiego udzielił lotnisku wsparcia z własnych środków w wysokości 25 milionów złotych. Jest to pomoc w postaci pożyczki, a tymczasem lotniska regionalne potrzebują pomocy w formie bezzwrotnej. Musimy znaleźć źródło takiej pomocy, być może w ramach Funduszu Odbudowy. W przeciwnym razie lotniska będące ważnym elementem rozwoju dla każdego regionu, nie przetrwają obecnego okresu.

Z powodu pandemii w 2020 r. sektor lotniczy odnotował straty netto w wysokości 56,2 mld euro. Przewieziono o 1,7 mld pasażerów mniej, wykonano o 6,1 mln mniej lotów w porównaniu z 2019 r. oraz zarejestrowano 191 000 zwolnień pracowników w całej Europie. Szacuje się, że ruch lotniczy powróci do poziomu z 2019 r. w najbardziej optymistycznym scenariuszu dopiero w 2024 r., a w najbardziej pesymistycznym – w 2029 roku.

Działania naprawcze w tym zakresie będą wymagały aktywności nie tylko zarządów lotnisk, władz regionalnych, krajowych oraz europejskich, ale także zapewnienia odpowiednich środków w ramach nowej perspektywy finansowej na 2021-2027.

O skutkach pandemii i priorytetach, na których lotniska regionalne będą musiały się skupić, mówił także Olivier Jankovec, dyrektor generalny Międzynarodowej Rady Portów Lotniczych w Europie (ACI EUROPE) skupiającej ponad 400 lotnisk.

Jego zdaniem proces odbudowy lotnisk nie będzie prawdopodobnie możliwy już w pierwszym kwartale 2021 ze względu na nowe mutacje wirusa, opóźnienia w szczepieniach, a w konsekwencji dalsze ograniczenia w podróżowaniu.

W tym czasie lotniska będą potrzebowały pomocy, m.in. wsparcia w zakresie wypłacania odszkodowań, dekarbonizacji, możliwości odzyskiwania stałych kosztów, do których ponoszenia są zmuszone, skoro są otwarte – ale których nie mają z czego płacić, ponieważ nie mają dochodów. Niezbędna będzie także pomoc operacyjna po 2024 roku czy uwzględnienie w rewizji pomocy państwowej nowej rzeczywistości rynkowej.

UMWW

Poznań: Przebudowa chodnika na ul. Królowej Jadwigi zakończona

0
Chodnik na odcinku od Półwiejskiej do Karmelickiej po północnej stronie ulicy Królowej Jadwigi jest już gotowy i można z niego korzystać. Są już też posadzone drzewa!

– W zeszłym roku nowa zieleń pojawiła się na ul. Karmelicką, gdzie posadzono między innymi cztery platany – mówi Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania. – Teraz kilkanaście wiązów będzie rosło po północnej stronie ul. Królowej Jadwigi, gdzie tej zieleni bardzo brakowało. Nawiązujemy tym samym do historycznego charakteru tej ulicy i założeń sprzed ponad stu lat tzw. ringu Stubbena, gdzie pasy zieleni otaczały śródmieście w miejscu zlikwidowanych pruskich fortyfikacji.

– Oprócz nowych drzew posadziliśmy też lilaki, irgi szwedzkie i założyliśmy trawniki. Zamontowaliśmy kosze na śmieci oraz ławki – dodaje Grzegorz Bubula, wiceprezes zarządu spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie.

Nowy chodnik poprawił funkcjonalność układu komunikacyjnego w tym rejonie, nie mówiąc już o znaczeniu nowych nasadzeń zieleni. Zasadnicze prace budowlane zostały zakończone, wykonawca musi jeszcze tylko wymalować oznakowanie poziome ul. Królowej Jadwigi, na odcinku od Drogi Dębińskiej do ul. Półwiejskiej. Tę czynność zaplanowano na godziny nocne, ponieważ wówczas ruch jest najmniejszy. Jednak by ją wykonać – musi nadejść prawdziwa wiosna, bez przymrozków, bo to one uniemożliwiają prace malarskie.

PIM

Wągrowiec: Policjanci zaopiekowali się zapłakanym czterolatkiem. Pomógł pies

0
O zapłakanym chłopcu bez opieki siedzącym na ławce powiadomili policjantów przechodnie. Funkcjonariusze uspokoili chłopca, w czym wydatnie pomógł Kliper, pies patrolowo-tropiący, a później pomogli mu znaleźć mamę.

Zdarzenie miało miejsce 24 lutego, w parku 600-lecia Miasta Wągrowca. W pobliżu placu zabaw przechodnie zauważyli małego chłopca, najwidoczniej bez opieki, który siedział na ławce i płakał. Rodzice innych dzieci bawiących się na placu zainteresowało to, że przez dłuższy czas chłopiec siedzi sam i nikt się nim nie opiekuje. Sam chłopiec był zrozpaczony i wystraszony. Był w stanie powiedzieć tylko tyle, że nie ma jego mamy.

Gdy w parku pojawił się patrol policji z psem, rodzice poprosili funkcjonariuszy o pomoc. Policjanci rozpoczęli rozmowę z chłopcem wytłumaczyli mu, kim są i obiecali, że pomogą znaleźć jego mamę. W nawiązaniu znajomości i budowie zaufania bardzo pomógł Kliper, pies patrolowo-tropiący, który pozwolił się pogłaskać.

Okazało się, że chłopiec przyszedł do parku z mamą, ale jej nie ma. Gdzieś sobie poszła. Nie potrafił powiedzieć dokąd. Mimo czekania matka wciąż się nie pojawiała, nawet gdy policjanci wezwali patrol zmotoryzowany, który przyjechał na sygnale, by było go słychać i widać w całym parku.

Ostatecznie policjanci zdecydowali, że sprawdzą, czy nie ma jej w domu. Chłopiec co prawda nie znał adresu, ale potrafił zaprowadzić ich do miejsca, w którym mieszka. W parku pozostał patrol, który miał poinformować matkę chłopca, gdyby się jednak znalazła, co się stało z jej synem.

Jednak w domu nikogo nie było, więc policjanci wrócili z czterolatkiem z powrotem na plac zabaw, mając nadzieję, że tam właśnie przyjdzie matka szukając synka. I rzeczywiście się pojawiła jakiś czas później – tłumaczyła, że była w innej części parku, gdzie jej drugi syn jeździł na rowerku.

Historia skończyła się szczęśliwie – jednak policjanci apelują do rodziców, żeby otaczali swoje dzieci opieką i nie zostawiali samych na tak długo.

KPP Wągrowiec

Poznań: Miododajny ogród budzi kontrowersje

0
„Czasami lepsze jest wrogiem dobrego” – napisał poseł Franciszek Sterczewski w mediach społecznościowych komentując powstanie ogrodu miododajnego na miejscu amfiteatru na Cytadeli. Zdaniem posła nie jest to dobry pomysł.

Przypomnijmy: zgodnie z projektem, który zaprezentował Zarząd Zieleni Miejskiej, na miejscu starego amfiteatru na Cytadeli ma powstać miododajny ogród: na dawnej widowni powstaną rabaty z roślinami przyjaznymi owadom, a na dawnej scenie staną leżaki, z których chętni będą mogli podziwiać owadzią krzątaninę.

„Po pierwsze amfiteatr powinien być amfiteatrem” – napisał poseł, komentując pomysł. – „Ogrodem też może być, ale w uzupełnieniu funkcji kulturalnej. Czyli jeśli modernizować – to z ławkami tworzącymi widownię, z podestem tworzącym scenę. Pięknie by było, gdyby wróciły w to miejsce koncerty i spektakle.

Po drugie, czy naprawdę jest sens teraz się pochylać nad tym miejscem? W czasie kryzysu pandemicznego priorytetowe powinno być wsparcie obszarów najbardziej narażonych na cięcia czyli m. in. kultury, która już bardzo ucierpiała.

W sytuacji gdy Miasto bierze 0,5 mld kredytu, by załatać dziurę po pandemii i deformach rządu oraz grozi nam rezygnacja z różnych inwestycji kulturalnych, to nie mam pewności czy akurat projekt przebudowy amfiteatru jest pomysłem słusznym i koniecznym.
Może porozmawiajmy o modernizacji tego miejsca gdy pandemia się uspokoi? Może Miasto rozpisałoby konkurs architektoniczny jak dobry obyczaj przykazał? Myślę, że pszczoły by się nie obraziły”.