wilki fot. pixabay

Poznań: Wilki, dziki i lisy. Coś trzeba zrobić!

Mieszkańcy osiedla Szczepankowo-Spławie-Krzesinki zwrócili się z prośbą do prezydenta Jacka Jaśkowiaka o zainteresowanie się sprawą dzikich zwierząt na osiedlu. “Coś trzeba zrobić!” – napisali.

Osiedle Szczepankowo-Spławie-Krzesinki leży w sąsiedztwie sporego kompleksu leśnego, w którym mieszkają lisy, dziki, a ostatnio także wilki. I wszystkie są sporym problemem dla mieszkańców, jak choćby pogryzienie psów przez wilki, które miało miejsce już kilkakrotnie.
“Zdajemy sobie sprawę, że pojawianie się dzików, lisów, a w ostatnim czasie nawet wilków nie rozpoczęło się wczoraj” – napisała Rada Osiedla Szczepankowo-Spławie-Krzesinki w liście do prezydenta. – “Jest to proces, który trwa od kilku lat, a niedawne wydarzenia mogą, między innymi, wynikać z wyjątkowej jak na ostatnie lata zimy. Niestety, dzikie zwierzęta w poszukiwaniu pożywienia zbliżają się coraz bardziej do naszych domów, przez co dochodzi do kolejnych incydentów”.

Rada osiedla zbiera wszystkie informacje o dzikich zwierzętach pojawiających się na posesjach.
“Rozumiemy ogromne zaniepokojenie naszych mieszkańców wynikające z doniesień medialnych mówiących o drapieżnikach, które wtargnęły na zamkniętą posesję lub o dzikach bezpardonowo biegających po ulicach Osiedla” – piszą radni. – “Rozumiemy również stanowisko Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska mówiące o tym, że wilk znajduje się pod ścisłą ochroną i nawet płoszenie go jest zabronione.
Coś jednak należy zrobić. Przede wszystkim należy rozpoznać problem. Na chwilę obecną nie mamy potwierdzenia, czy był to wilk “czystej krwi” (tylko taki jest pod ochroną) czy może hybryda wilka z psem lub zdziczały pies w typie wilka, a od tego należy zacząć”.

Dlatego radni postanowili zwrócić się do prezydenta, aby szybko podjął odpowiednie kroki w tej sprawie. Bo nie można mówić o sposobach rozwiązania problemu, jeśli sam problem nie został zdiagnozowany.

RO SSK

2.3 19 votes
Oceń artykuł
guest
27 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze