Strona główna Blog Strona 2061

Poznań: Gogh ma się troszkę lepiej, ale podróż pozostałych tygrysów do Hiszpanii nadal w zawieszeniu

0
Kto powinien zapłacić za podróż tygrysów do Hiszpanii? Między wójtem Terespola, prokuraturą i poznańskim zoo trwa wymiana opinii prawnych, a zwierzęta czekają. Pociechą w tej trudnej sytuacji jest to, że Gogh ma się lepiej.

Jak już informowaliśmy, kłopoty z wyjazdem tygrysów biorą się po części z niespójności polskich aktów prawnych – a po części z niechęci wydawania pieniędzy na utrzymanie zwierząt. Dyrektor Ewie Zgrabczyńskiej chwilami brakuje już sił, ale dziś dostała nieoczekiwane wsparcie.

„W najbardziej niespodziewanym momencie , kiedy urzędnicy znowu utrudniają, jak w przypadku poprzedniej interwencji, i rzucają kłody pod łapy zwierząt, z odsieczą przyjeżdża wsparcie” – pisze dyrektor Zgrabczyńska – „tym razem młodzież ze Szkoły Podstawowej nr 2 Murowanej Goślinie, przywożąc paszporty dla tygrysów, by mogły wyjechać do Hiszpanii. Może część dorosłych, która nie pojmuje, że stosowanie przepisów nie oznacza ich łamania, weźmie przykład z tej młodzieży, która powaliła nas dzisiaj siłą swoich emocji, dobra i umiłowania zwierząt”.

Dyrektor Zgrabczyńska zwraca uwagę, że tygrysy są przecież żywymi stworzeniami, nie mogą czekać w nieskończoność na zakończenie przepychanek administracyjnych w Poznaniu. Tu w zoo zaopiekowano się nimi i podleczono je, ale nie ma tu tyle miejsca, by pomieścić na dłużej siedem dorosłych tygrysów. Musiałyby siedzieć w zamknięciu, bo nie ma tu takiego wybiegu, jaki jest im potrzebny. Takie miejsce czeka na nie w ciepłej Hiszpanii i tam powinny się udać jak najszybciej.

Jedynym jasnym punktem w tej denerwującej sytuacji jest to, że Gogh znowu ma się trochę lepiej.
„Czy może być piękniejszy poranek niż z porządną wywarczaną przez Gogha awanturą, że w Poznaniu kiepsko karmią i dają porcję mięsa jak na domowego mruczka?” – piszą z radością pracownicy zoo. – „Gogh wraca do nas, nie wolno się cieszyć, ale…”

Gogh powoli już chodzić, co jest dobrym znakiem, tak samo jak apetyt, jednak na pewność, że przeżyje i będzie zdrowy, trzeba będzie jeszcze poczekać.

el, fot. Zoo Poznań

Konin: Pogrzeb Adama. Było spokojnie i bez zakłóceń

0
Przy zwiększonych siłach policji, ale bez rozruchów i ekscesów odbył się pogrzeb Adama, młodego mężczyzny, który 14 listopada został zastrzelony przez policjanta.

Pogrzeb rozpoczął się o godzinie 13.00, a po mszy kondukt wyruszył w stronę Cmentarza Komunalnego przy ulicy Staromorzysławskiej. Policja, zgodnie z zapowiedziami, nie weszła na cmentarz, ale patrole monitorowały sytuację zza ogrodzenia. Więcej policji widać było także na ulicach Konina.

Jednak pogrzeb odbył się spokojnie. Za trumna szła duża grupa młodych ludzi, przyjaciół i znajomych chłopaka, która pożegnała go w ciszy i z powagą. Jednak nie obyło się bez aluzji do tej trudnej sytuacji. Żegnający Adama przedstawiciel rodziny powiedział, że to nie tylko pogrzeb młodego człowieka, ale też relacji państwo-obywatel.

Po pogrzebie, zgodnie z zapowiedziami, Marcin Wąż, pełnomocnik rodziny przedstawił nowe informacje dotyczące powtórnej sekcji zwłok Adama, przy której był obecny. Jednak jak podaje Radio Poznań, powiedział tylko, że jej wyniki są bardzo ważne dla śledztwa, natomiast nie chciał ujawnić szczegółów. Zaznaczył, że spodziewają się zarzutów dla funkcjonariusza policji, który oddał strzał.

Przypomnijmy: Adam został zastrzelony 14 listopada na jednym z osiedli w Koninie. gdy patrol policji chciał go wylegitymować – zaczął uciekać. Goniący go policjant strzelił – i trafił w serce. Adam zmarł mimo reanimacji i udzielenia pomocy medycznej. Po jego śmierci w Koninie zaczęły się wystąpienia przeciwko policji i oskarżanie jej o bezzasadne użycie broni.

el

Lech Poznań zmierzy się z Piastem. „Jest to zespół do ogrania”

0
Lech Poznań zmierzy się w piątkowy wieczór na własnym stadionie z Piastem Gliwice w ramach szesnastej kolejki PKO Ekstraklasy. Będzie to pojedynek dziewiątej i drugiej drużyny w tabeli i niestety poznaniacy nie są w tym spotkaniu faworytem. Podopieczni Dariusza Żurawia nie wygrali od czterech meczów, natomiast zespół Waldemara Fornalika w ostatnich tygodniach ma na swoim koncie zwycięstwa z Legią, Jagiellonią, Wisłą czy Koroną i widać, że są w niezłym gazie.

Trener „Kolejorza” na przedmeczowej konferencji bardzo chwalił swoich piątkowych rywali.

– Jest to zespół bardzo doświadczony i wyrachowany. Potrzebują czasem jednej, dwóch sytuacji, żeby zdobyć bramkę. Doszli do nich doświadczeni zawodnicy np. Rymaniak i Tuszyński i bazują właśnie na tych, którzy w tej lidze są od wielu lat. Jednak jest to zespół do ogrania i ma słabsze momenty, które można wykorzystać. Dopiero dzisiaj jesteśmy w pełnym składzie, a więc przekażemy zespołowi całą analizę na temat gry przeciwnika. Zrobimy wszystko, żeby ich zaskoczyć i wygrać – mówił Żuraw. – Widzieliśmy w tej rundzie, że musimy być bardzo czujni, bo zespoły doświadczone wiedzą, w którym momencie i jak wykorzystać nasze słabsze momenty. Uczymy się tego, żeby nasza gra ofensywna nie dopuszczała przeciwników do kontrataków. Oczywiście będziemy grać do przodu i o zwycięstwo, ale cały czas pracujemy nad naszą defensywą i fazami przejściowymi. Mam nadzieję, że to będzie wyglądało coraz lepiej – kontynuował.

W podobnym tonie o poznańskiej drużynie wypowiadał się z kolei Waldemar Fornalik, były selekcjoner reprezentacji Polski, a obecnie opiekun Piasta Gliwice.

– Ma w składzie młodych zawodników, którzy mogą zagrać świetny mecz, ale też zaprezentować się gorzej. Nie są regularni, ale też mają piłkarzy mogących jedną akcją odmienić spotkanie. My jesteśmy doświadczoną drużyną, dobrze bronimy, dużo biegamy, niełatwo nam strzelić gola i mam nadzieję, że w piątek będziemy wracali z trzema punktami. Lech to zespół podrażniony, mający bardzo duży potencjał. Jeśli jest w formie – to jedna z czołowych drużyn naszej ligi – mówił Fornalik.

W stolicy Wielkopolski nie zapowiada się na zbyt wysoką frekwencję. Na ostatnim meczu oprócz dzieci, które obejrzały mecz ze stadionu w ramach akcji „Kibicuj z klasą” było dziesięć tysięcy osób, dodając do tego jeszcze bardzo słabą formę Lecha, koło tej liczby powinno się w piątek zakręcić. Początek spotkania o godzinie 20:30, a arbitrem będzie Szymon Marciniak.

Wojewoda zwołała Zespół Zarządzania Kryzysowego. Przyczyną ASF

0
Aneta Niestrawska, wicewojewoda wielkopolski, zwołała dzisiaj Zespół Zarządzania Kryzysowego. Tematem rozmów był wirus ASF.

Spotkanie dotyczyło konkretnie omówienia przygotowań służb po decyzji Komisji Europejskiej, która wprowadziła w części Wielkopolski strefę ochronną przed wirusem ASF. Lokalne służby monitorują sytuację już od dłuższego czasu i podejmują działania, które mają ograniczyć ryzyko pojawiania się wirusa w naszym województwie.

Wyznaczona przez Komisję Europejską strefa obejmuje powiat wolsztyński (gmina Siedlec, Wolsztyn i Przemęt) oraz Wijewo w pow. leszczyńskim. Wszystkie odstrzelone na tym terenie dziki muszą zostać zbadane, a hodowcy zwierząt muszą rygorystycznie dbać o higienę.

Na wyznaczonym terenie dodatkowo będą prowadzone poszukiwania martwych dzików. Możliwy jest też ich dodatkowy odstrzał. Wojewoda ma skierować wniosek do Ministerstwa Obrony Narodowej o pomoc wojska w tej sytuacji.

Afrykański pomór świń (ASF) to choroba wirusowa świń. Cechą szczególną wirusa jest bardzo wysoka śmiertelność. Na chwilę obecną nie ma szczepionek przeciwko ASF, ale kilka laboratoriów na świecie intensywnie nad nimi pracuje.

UW / op. AS

Były piłkarz Lecha przestał pojawiać się na treningach. Wróci do Rosji?

0
Charakterystyczny Czeczen Zaur Sadaev, który kilka lat temu występował w Lechu Poznań, przestał pojawiać się na treningach zespołu. Klub poinformował, że nie ma kontaktu z piłkarzem.

Sadaev występował w Polsce w Lechii Gdańsk oraz Lechu Poznań. W Poznaniu kibice początkowo wątpili czy transfer okaże się sukcesem, ale Czeczen bardzo szybko podbił serca fanów, którzy cenili go za waleczność. Sadaev zawsze na boisku walczył do końca, a swój pobyt w stolicy Wielkopolski zakończył zdobyciem mistrzostwa Polski.

Po opuszczeniu Poznania Sadaev krążył pomiędzy Rosją i Turcją. To właśnie w tym drugim kraju ostatnio występował – w zespole Ankaragücü i to trener tego zespołu poinformował, że z piłkarzem nie ma kontaktu.

Jak się okazało po kilku godzinach za tajemnicze zniknięcie, odpowiada charakter zawodnika. Już w Polsce piłkarz kilka razy udowadniał, że momentami jest dość ciężki. Tym razem Sadaev za pośrednictwem Instagrama poinformował, że zerwał umowę z klubem. Teraz najprwodpodobniej spróbuje wrócić do Akhmatu Grozny, z którego był do Turcji wypożyczony. Ciężko przewidzieć czy mu to się uda.

Leszno: Piotr Jóźwiak kandydatem do Trybunału Stanu

0
Piotr Jóźwiak, wiceprezydent Leszna, został kandydatem do zasiadania w Trybunale Stanu. Jego kandydaturę zgłosili posłowie PiS.

O obsadzeniu stanowisk zdecyduje Sejm na najbliższym posiedzeniu. Piotr Jóźwiak ukończył studia prawnicze na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Ma za sobą aplikację adwokacką oraz studia doktoranckie. Jest też autorem i współautorem kilkudziesięciu publikacji.

W przeszłości prowadził m.in. kancelarię adwokacką oraz był członkiem Rady Programowej TVP Poznań. W jego życiorysie jest też wątek sportowy – w latach 2013-14 był wiceprezesem KS Unia Leszno.

Poznań: Startuje Lodowisko Malta. Z okazji otwarcia duże zniżki

0
Od piątku, 22 listopada 2019, będzie działać lodowisko na Malcie. Z okazji rozpoczęcia sezonu ceny będą tego dnia obniżone o 50%.

Lodowisko na Malcie, jak co roku, powstało przy ul. Jana Pawła II. Obiekt ma być czynny codziennie od godz. 8 do 22 (w piątki i soboty godzinę dłużej). 

Na miejscu można wypożyczyć cały niezbędny sprzęt – łyżwy i kask, a nawet chodzik do nauki jazdy. Oprócz tego będzie też można naostrzyć swoje łyżwy oraz skorzystać z usług instruktora jazdy. W piątkowe i sobotnie wieczory na lodowisku będzie się odbywało Ice Party, podczas którego o oprawę muzyczną ma dbać profesjonalny DJ.

Lodowisko Malta – ceny

Tegoroczny cennik nie należy do najprostszych. W soboty i niedziele bilet (60 minutowy) normalny ma kosztować 13 złotych, a ulgowy 10 złotych. W pozostałe dni do godz. 15:30 zapłacimy za bilet normalny 8 złotych (ulgowy – 6 złotych), ale po tej godzinie cena już wzrośnie. Wtedy za bilet trzeba będzie zapłacić 10 złotych (ulgowy – 8 złotych).

Poznań: Pociąg potrącił mężczyznę. Zginął na miejscu

0
Na trasie Poznań Główny – Luboń doszło do tragicznego wypadku. Mężczyzna miał przechodzić przez tory w miejscu do tego nieprzeznaczonym. Zginął na miejscu.

Do wypadku doszło po godz. 12. Pociąg relacji Katowice – Świnoujście (nr 48101/0) potrącił człowieka, który przechodził w nieodpowiednim miejscu przez tory. Na miejscu działają już służby. Jak informuje PKP mogą występować opóźnienia do 10 minut. Opóźnienie może ulec zmianie.

zdjęcie ilustracyjne

Dlaczego warto uczyć się języków obcych?

0
Znajomość języków obcych w Polsce nadal wypada dość blado na tle reszty Europy. Polacy jednak coraz częściej z własnej woli zapisują się na kursy, które pozwolą im opanować wybrany język i odmienić swoje życie.

Sprawne posługiwanie się co najmniej jednym językiem obcym staje się powoli standardem i jest po prostu modne. Dlaczego warto przekonać się do rozpoczęcia nauki języków obcych?

Lepsze perspektywy zawodowe

W ostatnich latach do Polski wkroczyło wiele zagranicznych firm, w których językiem roboczym jest angielski, a większość stanowisk wymaga znajomości języka obcego. Już samo płynne mówienie po niemiecku, szwedzku czy też francusku może zapewnić dobrze płatną posadę w dziale HR, księgowości czy też w call center. Zarobki z najpopularniejszymi językami znacząco przekraczają próg średniej płacy w Polsce.

Także w mniejszych firmach docenia się znajomość języków obcych. Bardzo ciekawe i profesjonalne kursy językowe z nastawieniem na angielski i niemiecki na rynku pracy można znaleźć w ofercie poznańskiego Studium Językowego UAM: http://sj.amu.edu.pl/kursy-jezykowe. Możliwość prowadzenia negocjacji biznesowych w obcym języku to cenna umiejętność, na którą na pewno zwróci uwagę większość pracodawców.

Podróżowanie na własną rękę

Wakacje typu All Inclusive powoli wychodzą z mody. Znajomość języka obcego może pozwolić na samodzielne podróżowanie do niemalże każdego zakątka świata. Obecnie w większości krajów można bez problemu porozumieć się w języku angielskim. Wszystkie ważniejsze muzea są wyposażone w plansze właśnie w tym języku, podobnie jak menu restauracji czy też oferty hoteli.

Jednak nie tylko język angielski ułatwia podróżowanie. W całej Ameryce Łacińskiej można porozumieć się po hiszpańsku, natomiast w krajach słowiańskich przydatny może okazać się język rosyjski. W swobodnym zwiedzaniu Szwajcarii, Austrii i Niemiec pomoże język niemiecki, którym posługuje się również spora część ludności krajów turystycznych południowej Europy. Samodzielne odkrywanie świata daje o wiele więcej przyjemności niż nawet najlepiej zorganizowane wycieczki z biura podróży.

Znajomi z całego świata

Języki obce naprawdę poszerzają horyzonty. Świat można odkrywać nie tylko przez podróże, ale także przez międzynarodowe znajomości. Podczas nauki warto poszukać rodzimych użytkowników danego języka, którzy pomogą w płynności mówienia, poprawią najczęstsze błędy i najlepiej wytłumaczą zawiłe struktury gramatyczne. Poznawanie języka w taki sposób to czysta przyjemność, a w wielu przypadkach szansa na znalezienie wyjątkowego przyjaciela lub nawet miłości.

Znajomość języków obcych umożliwia również czytanie literatury w oryginale, lepsze zrozumienie słuchanej muzyki, czy też odkrywanie zagranicznych kuchni. Bardzo często problemem jest znalezienie ciekawych informacji o swoim hobby w języku polskim. Znacznie więcej materiałów jest dostępnych w internecie np. w języku angielskim, niemieckim, hiszpańskim czy też francuskim.

Artykuł sponsorowany

Smog w Poznaniu. Pojawił się zakaz palenia w piecach!

0
Wydział Ochrony Środowiska Urzędu Miasta poinformował o zakazie palenia w piecach. Wszystko przez problemy z jakością powietrza w Poznaniu.

– Zakazuje się dzisiaj od godziny 0:01 do 23:59 stosowania źródeł ciepła wykorzystujących paliwa stałe nie spełniających wymagań Ekoprojektu (piec, kocioł lub kominek), jeżeli mieszkanie, dom lub lokal użytkowy posiada równolegle drugie źródło ciepła z miejskiej sieci cieplnej, gazowe, elektryczne, pompy ciepła lub inne spełniające wymagania Ekoprojektu – poinformowali urzędnicy w komunikacie.

Zakaz został wprowadzony ze względu na przekroczenie 24-godzinnego poziomu szkodliwych pyłów PM10. – Przy podwyższonym stężeniu zanieczyszczeń, tak jak dzisiaj, nawet pojedyncze ich źródło (np. kominek) znacznie pogarsza lokalnie jakość powietrza. Obniża to komfort życia nam i naszym sąsiadom. Najbardziej narażone są na zanieczyszczenia powietrza dzieci, osoby starsze oraz przewlekle chore. Dlatego tak ważne jest, żebyśmy wszyscy przestrzegali dzisiaj zakazu spalania paliw stałych – tłumaczą urzędnicy.

Wszystkie podejrzenia o możliwych przypadkach łamania zakazu należy zgłaszać do straży miejskiej (tel. 986).

Podstawą do wprowadzenia zakazu jest uchwała przyjęta przez Sejmik Województwa Wielkopolskie o nr XXXIX/942/17 (tzw. antysmogowa).

Konin: Pogrzeb 21-letniego Adama C. Policja w gotowości!

0
O godz. 13 rozpocznie się pogrzeb Adama C., który kilka dni temu został śmiertelnie postrzelony przez jednego z policjantów.

Przypomnijmy – policjanci z Konina chcieli wylegitymować 21-letniego Adama C., kiedy ten rozmawiał na jednym z osiedli z dwójką 15-latków. Z niewyjaśnionych przyczyn, na widok policjantów mężczyzna zaczął uciekać. Jeden z policjantów ruszył w pościg i tutaj pojawiają się różne wersje zdarzeń. Wiadomo, że doszło do użycia broni przez funkcjonariusza, a w konsekwencji do śmierci chłopaka.

Sytuacja w Koninie od momentu zajścia jest napięta. Wielu mieszkańców ma żal do policjantów. Kilka dni temu doszło do zamieszek przed tamtejszą komendą. Do Konina musieli zostać ściągnięci policjanci z innych części Wielkopolski.

Dziś o godz. 13 rozpocznie się pogrzeb Adama C. Msza odbędzie się w kościele św. Wojciecha, a ciało następnie zostanie odprowadzone na cmentarz komunalny. Do pogrzebu przygotowuje się też… policja. I chociaż funkcjonariusze nie planują pojawić się na ceremonii, to będą czuwali w gotowości w obawie przed ewentualnymi próbami zakłócenia porządku.

Śledztwo w sprawie śmierci Adama C. prowadzi Prokuratura Okręgowa w Łodzi.

Poznań: Le Beaujolais Nouveau est arrivé!

0
Co roku w trzeci czwartek listopada wszyscy Francuzi i spora część reszty Europy otwierają butelki z młodym, tegorocznym winem – i świętują udane zakończenie zbiorów. Le Beaujolais Nouveau est arrivé! Nadeszło beaujolais nouveau!

Beaujolais nouveau to młode czerwone wino z tegorocznych zbiorów. Nie nadaje się do przechowywania i trzeba je wypić szybko, zanim zamieni się w ocet. Jest to też wino proste, więc nie dojrzewa z czasem, tylko zmienia się w ocet, co oznacza, że nawet pite w czasie, gdy jest jeszcze winem, nie oszołomi nas aromatem ani złożonością bukietu. Ale też w tym tkwi jego urok, jak twierdzą miłośnicy tego wina. Złośliwi z kolei twierdzą, że to nie wino, tylko najlepszy francuski produkt marketingowy. Oczywiście ze względu na cenę. Młode wino zazwyczaj nie jest warte więcej niż jedno euro za litr, ale beaujolais nouveau – ponieważ to jest beaujolais nouveau – kosztuje kilkakrotnie więcej.

Beaujolais produkuje się w regionie między Saoną a Loarą, na północ od Lyonu. Robi się je z winogron gamay noir. A jego popularność na całym świecie – i, niestety, cenę również – zawdzięczamy mediom. Beaujolais nouveau było tanim winem, a w związku z tym chętnie pitym przez dziennikarzy, którzy tak kiedyś, jak i dzisiaj zarabiali stanowczo zbyt mało w stosunku do wykonywanej pracy, w związku z czym stać ich było jedynie na najtańsze wino. A wypić lubili… Takie było beaujolais: serwowano je w tanich, bezpretensjonalnych lokalach, zachwalając jako wino pełne uroku łobuzerskiego południa.

Więcej mediom nie było trzeba do wypromowania wina, zwłaszcza że w każdym inteligentnym człowieku tkwi odrobina snobizmu, co sprawia, że woli przedstawiać wino, na jakie go stać, jako ożywczy bezpretensjonalny napój o smaku tak odświeżającym po tych wszystkich okropnych, trzydziestoletnich burgundach…

Ale beaujolais nouveau, mimo że proste i młode, wcale nie musi być złe. Bo właśnie w świeżości i prostocie, delikatnym owocowym smaku tkwi urok tego wina. Koneserzy co roku doszukują się nowych odcieni smaku w kolejnych rocznikach beaujolais, bo te, w zależności od pogody danego lata, mogą się znacznie różnić. W niektórych latach dominuje aromat porzeczek, w innych wiśni lub malin, a po wyjątkowo ciepłym lecie – nawet bananów.

By poczuć urok tego wina, trzeba je jednak odpowiednio podać. Beaujolais, w przeciwieństwie do innych czerwonych win, powinno być lekko schłodzone i serwowane w temperaturze 10-12 stopni Celsjusza. Jeśli będzie cieplejsze, dadzą się wyczuć wszystkie kuchy smakowe wina, jeśli za zimne – nie będzie miało smaku. Powinno się je serwować w kieliszkach w kształcie tulipana, bo wtedy wygląda najładniej i można podziwiać jego kolor, który jest wyjątkowo piękny: ciemnoczerwony z odrobiną fioletu, i idealnie klarowny.

Ale przede wszystkim jest to idealne wino do spotkań z przyjaciół i po to właśnie świętuje się beaujolais nouveau. Można się pośmiać, potańczyć, wypić kolejny kieliszek z bagietką i kawałkiem sera – czyli zrobić to, co od wieków robiono każdej jesieni, by należycie uczcić zakończenie zbiorów. A w Poznaniu nie od rzeczy będzie dodanie kawałka gęsiny do kompletu – tradycyjnie od 11 listopada pijano do niej młode czerwone wino – a na deser rogala świętomarcińskiego.

el

Poznań: Czy w Poznaniu wolno budować z piecami – czy nie?

0
Poznańscy radni uchwalili zakaz stawiania nowych budynków z piecami w planie miejscowym – ale wojewoda go unieważnił. Sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Zdaniem wojewody radni wprowadzając zakaz do planu – chodzi tu o miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla rejonu ulic ułańskiej i Grunwaldzkiej – wykorzystali niewłaściwą podstawę prawną, w dodatku kwestię jakości pieców regulują już przepisy ogólnopolskie i nie ma potrzeby wprowadzania dodatkowych, miejskich regulacji.

Radni uważają, że zarzut wojewody jest bezzasadny – zakaz stosowania pieców jako źródła ogrzewania jest wpisany do wielu miejscowych planów w poznaniu w trosce o jakość powietrza. jak dotąd nigdy nie było problemu z ich zatwierdzeniem przez wojewodę. A tymczasem akurat teraz, gdy jakość powietrza w mieście się pogarsza, takie rozwiązanie jest wręcz koniecznością. Dlatego radni zdecydowali o oddaniu sprawy do sądu.

el

Poznań: Jacek Jaśkowiak oficjalnie potwierdził start w prawyborach

0
„Polska potrzebuje silnej prezydentury, która zatrzyma łamanie praworządności, wydobędzie kraj z chaosu, partyjniactwa i przywróci wszystkim obywatelom poczucie wspólnoty. Chcę podjąć się tego wyzwania” – napisał prezydent na Facebooku.

Jacek Jaśkowiak napisał, że to dlatego zgłosił swoją kandydaturę w prawyborach Koalicji Obywatelskiej, co było sporym zaskoczeniem dla wielu osób, a szczególnie poznaniaków. Nikt w Poznaniu nie miał wątpliwości, że prezydenta „ciągnie” do ogólnopolskiej polityki, zajmował się nią znacznie częściej i chętniej, niżby to wynikało z interesu Poznania. Częściej też wypowiadał się na tematy dotyczące całego kraju niż lokalnych poznańskich problemów – tu zdecydowanie prym wiódł Mariusz Wiśniewski, pierwszy zastępca prezydenta.

Jednak jeszcze w ubiegłym tygodniu zdecydowanie twierdził, że chce pozostać w samorządzie, nie zamierza startować w wyborach prezydenckich. Uważał, że idealnym kandydatem byłby Donald Tusk – gdyby wrócił do Polski. Ale plotka uporczywie łączyła go z kandydowaniem, jak o tym pisaliśmy – i ostatecznie okazało się to prawdą.

Chociaż w pierwszym rzucie Jaśkowiak nie był brany pod uwagę. Grzegorz Schetyna namawiał do rywalizacji z Małgorzatą Kidawą-Błońską Tomasza Grodzkiego, marszałka Senatu, Radosława Sikorskiego, byłego ministra spraw zagranicznych oraz Bartosza Arłukowicza, byłego ministra zdrowia. Nie udało mu się ich jednak przekonać.

Kandydaturą Jacka Jaśkowiaka jest zaskoczona Małgorzata Kidawa-Błońska. Uważała, że powinien to oficjalnie ogłosić wcześniej, a nie po prostu złożyć kopertę – przypomnijmy, że kandydaci musieli zebrać przynajmniej 30 podpisów członków rady krajowej partii i złożyć je razem z deklaracją kandydowania. Sama Kidawa-Błońska zebrała ich 150.

Przypomnijmy, że to nie pierwszy raz, gdy Jacek Jaśkowiak sam zgłasza swoją kandydaturę. W 2010 roku jego kandydaturę na prezydenta Poznania poparło między innymi stowarzyszenie My-Poznaniacy. Wtedy również mało kto traktował poważnie tego mało rozpoznawalnego działacza społecznego i sportowego.  Jak się okazało – niesłusznie. Wtedy się nie udało, przegrał z Ryszardem Grobelnym. Ale to był ostatni raz.

Lilia Łada

Gniezno: Rodzice uratowali świetlicę

0
Gnieźnieńska świetlica środowiskowa „Dzieci z chmur” będzie działała nadal. Ale przejmą ją rodzice i to oni, jako stowarzyszenie, będą prowadzić placówkę.

Przypomnijmy: świetlicę prowadziło starostwo powiatowe, a do świetlicy uczęszczało około 30 dzieci, które spędzały tam czas po lekcjach pod opieką wychowawców. Dzieci mogły tam przebywać od 13.00 do 18.00, mogły odrabiać lekcje, miały też zapewniony ciepły posiłek – a pobyt był bezpłatny.

Teraz jednak świetlica miała przestać istnieć z powodów finansowych, a jak podaje Radio Poznań, przeciwko temu zaprotestowali rodzice, których dzieci uczęszczały do świetlicy. I postanowili ją przejąć i poprowadzić, przy pomocy starostwa. Utworzą stowarzyszenie, dzięki czemu będą mogli aplikować o dofinansowanie z gminy, a dodatkowo dostaną też w przyszłym roku nową, znacznie lepszą siedzibę. Urzędnicy starosty pomogą też stowarzyszeniu od strony prawnej i organizacyjnej.

Roczny koszt utrzymania świetlicy to 300 tys. zł. Rodzice mają nadzieję, że w jej utrzymaniu pomogą sponsorzy.

Radio Poznań, el

Środa Wielkopolska: Kolejki w sądzie, bo brakuje ludzi

Pół roku czekania na rozprawę i kolejki w Wydziale Ksiąg Wieczystych – tak wygląda sytuacja w Sądzie Rejonowym w Środzie Wielkopolskiej. Wszystko z powodu braku pracowników i specyfiki rejonu.

Jak informuje Radio Poznań, właśnie z powodu braków kadrowych na pierwszą rozprawę w procesie cywilnym czeka się tam obecnie ponad pół roku. Oblężony jest też Wydział Ksiąg Wieczystych – ale tu powodem są może nie tyle braki kadrowe, co fakt, że sąd w Środzie obejmuje swoim zasięgiem sypialnie Poznania, które się teraz intensywnie rozbudowują: Gądki, Kórnik, Borówiec, Kamionki oraz samą Środę i okolice. Tylko październiku do Wydziału Ksiąg Wieczystych w średzkim sądzie wpłynęła rekordowa liczba 1763 spraw. A jeden pracownik sądu jest w stanie załatwić w miesiącu średnio 450 spraw.

Pracownicy często pracują „po godzinach”, ale to także nie wystarcza. W sądzie przydałyby się nowe etaty: dwa etaty referendarskie, jeden sędziowski i kilka urzędniczych. Średzki sąd wystąpił o nie do ministerstwa, bo taka jest właściwa droga. Tam też zapadnie decyzja, czy sąd w Środzie dostanie nowe etaty i kolejki się skrócą.

Radio Poznań, el

Poznań: Co nowego u tygrysów?

0
Gogh, który właśnie przeszedł operację udrożniania jelit, zjadł rosołek i lekarstwa, co jest dobrym znakiem. Pozostałe tygrysy wciąż czekają na wyjazd do Hiszpanii. Dlaczego wciąż czekają, skoro nie ma już problemu kwarantanny?

Gdy nie wiadomo, o co chodzi – chodzi o pieniądze. Główny Inspektorat Weterynarii wyraził zgodę na wyjazd tygrysów i dokończenie kwarantanny w Hiszpanii, która pod względem klimatu z pewnością jest dla nich bardziej odpowiednim miejscem. Ale jak informują pracownicy poznańskiego zoo, holenderskie stowarzyszenie AAP Adwokaci Zwierząt, które prowadzi ośrodek, zażądało zapewnienia gwarancji albo od prokuratury w Białej Podlaskiej, prowadzącej sprawę przewozu zwierząt, albo od wójta Terespola, bo to na terenie tej gminy doszło do przejęcia tygrysów, że pokryją koszty transportu i wyżywienia zwierząt.

Tymczasem i wójt, i prokuratura zasłaniają się kwestiami administracyjnymi i gwarancji wydać nie chcą. A bez niej tygrysy nigdzie nie pojadą. Nie pomagają tu też polskie przepisy, które nie są tu jednoznaczne. Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt koszty utrzymania tygrysów do czasu zakończenia procesu powinien pokryć burmistrz lub wójt. Potem może dochodzić ich zwrotu od właściciela zwierząt. A zgodnie z ustawą o ochronie przyrody – koszty powinie pokryć Skarb Państwa, policja lub prokuratura, w zależności od tego, które jednostki zabezpieczyły zwierzęta.

Organy administracji kłócą się, czyja racja jest lepsza – a tygrysy czekają. Tylko że jeśli czekanie potrwa zbyt długo, to zwierzęta w końcu nigdzie nie pojadą, bo ośrodek w Hiszpanii nie będzie trzymał dla nich miejsc w nieskończoność, mają wielu innych chętnych. I co wtedy? Oczywiście można powiedzieć, że w końcu w tym Poznaniu tygrysy nie mają tak źle, zwłaszcza że ludzie o wielkich sercach wspomagają finansowo zoo w doprowadzaniu ich do zdrowia. Jednak poznański ogród nie ma warunków do trzymania tak dużej grupy tygrysów – a one właśnie przede wszystkim potrzebują teraz odpowiednich warunków, żeby całkowicie wydobrzeć.

I chodzi tu nie tylko o odpowiednią przestrzeń wybiegu, ale też i ludzi. Większość sił i środków specjalistów zajmuje teraz jeden z tygrysów, który ma zostać na stałe w Poznaniu – Gogh. Tygrys w nocy z wtorku na środę przeszedł poważną operację udrożniania jelit. Na podróż w tragicznych warunkach i w za małej klatce, brak wody i nieodpowiednie pożywienie zareagował silnym stresem. Przestał jeść, miał poważne kłopoty z trawieniem. Trzeba było wyczyścić mu przewód pokarmowy i była to poważna operacja w pełnej narkozie. Wszyscy czekali w napięciu, czy to pomoże – czy też nie i trzeba będzie podjąć bolesną decyzję o uśpieniu Gogha, by skrócić jego cierpienia.

Ale Gogh po operacji obudził się, a nawet umył, co jest zawsze dobrym znakiem u kotów. Jest też po pierwszym posiłku.
– Zjadł pierwszą małą porcję mięsa zmiksowaną z wodą, wraz z tym tak zwanym rosołkiem przyjął także leki zaordynowane przez lekarza – mówi Małgorzata Chodyła. – Czekamy.

Czekają też pozostałe tygrysy, aż prokuratura z wójtem ustalą, kto ma zapłacić za ich wyprawę do Hiszpanii.

Lilia Łada, fot. Zoo Poznań

Donald Tusk nowym przewodniczącym Europejskiej Partii Ludowej

0
Taka decyzja zapadła podczas kongresu partii w Zagrzebiu, który właśnie trwa. Donald Tusk został wybrany szefem partii przeważająca większością głosów.

Wiele osób zadawało sobie pytanie, co będzie robił Donald Tusk, gdy zakończy się jego kadencja przewodniczącego Rady Europejskiej – a to już w grudniu tego roku. Zaciekawienie planami polskiego polityka jeszcze się wzmogło, gdy 5 listopada poinformował, że nie będzie kandydował na prezydenta Polski.

Teraz sytuacja się wyjaśniła – jak podaje „Wprost”, Donald Tusk będzie przewodniczącym Europejskiej Partii Ludowej przez najbliższe trzy lata, bo tyle trwa kadencja przewodniczącego. Był jedynym kandydatem na to stanowisko.

Wprost, el

Konin: Uczestnicy zamieszek przed komendą policji usłyszeli zarzuty

0
Trzej mężczyźni zatrzymani podczas niedzielnych zamieszek w Koninie, trafią przed sąd. Najstarszy z nich otrzymał dozór policyjny, dwaj młodsi trafili już do aresztu na trzy miesiące.

Jak informuje Radio Poznań, ostatecznie w niedzielę zatrzymano aż siedem osób, w tym cztery nieletnie. Trzech dorosłych stanie przed sądem – najstarszy z nich usłyszał zarzut wywierania przemocą wpływu na czynności urzędowe i znieważenia funkcjonariusza policji.

Dwaj młodsi, uznani za bardziej agresywnych, usłyszeli poważniejsze zarzuty: uszkodzenie ciała, znieważenie policjantów oraz czynna napaść wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami przy użyciu niebezpiecznego narzędzia. Za te przestępstwa grozi im do 10 lat więzienia. Policja nie wyklucza kolejnych zatrzymań w tej sprawie, bo analiza zgromadzonych nagrań z zamieszek przed komendą wciąż trwa.

Na czwartek zaplanowany jest pogrzeb Adama, młodego mężczyzny zastrzelonego przez policjanta 14 listopada. Nie ma pewności, czy przebiegnie spokojnie, czy też nie będzie pretekstem do kolejnych zamieszek. Jednak konińska policja zapewnia, że jest przygotowana na wszystkie możliwe scenariusze.

Radio Poznań, el