Strona główna Blog Strona 2174

Weekend w Poznaniu. Co robić w weekend w Poznaniu? 26, 27 i 28 lipca

0
Weekend pełen ostrej muzyki i kilku ciekawych pozycji filmowych. Zobacz co można robić w Poznaniu w weekend!
Piątek 26 lipca 2019
Zamkowe lato filmowe
26 lipca @ 18:30 – 20:03

Bilety: 12 zł. W ten weekend na ekranie zostanie wyświetlony film GENTLEMAN Z REWOLWEREM.

Historia najbardziej czarującego złodzieja w historii, który wcale nie miał ochoty na to, żeby przejść na emeryturę, z więzienia uciekał 30 razy, a rabując banki nigdy nie zapominał o byciu gentlemanem.

Więcej szczegółów można znaleźć tutaj.

SWEET NOISE, Shadowmore, Mr.Tea, Crashback – 26.07. U Bazyla
26 lipca @ 19:00 – 23:00

Sweet Noise to jeden z najważniejszych zespołów Polskiego rocka, legendarny, a za razem owiany aurą tajemnicy. Od samego początku istnienia na Polskiej scenie dostarczał swoją muzyką energii nieporównywalnej z nikim innym. Prawdziwość i autentyzm dźwięków i tekstów poruszała fanów i zapadała na długo w pamięci. Sweet Noise zawsze był wybuchowy, rewolucyjny, dziki, wzruszający, przejmujący i unikatowy. Tak jawił się w oczach swoich fanów. Realizm obcowania z zespołem, zwłaszcza w warunkach koncertowych niektórzy określali jako porażającą energię.

Od chwili założenia w roku 1991 leaderem zespołu był Piotr Glaca Mohamed. Jego totalna ekspresja, dynamizm, sceniczna siła i wściekłość położyły bardzo wcześnie fundament pod koncerty i rozwój Sweet Noise. Zawsze na krawędzi emocjonalnego wybuchu, zawsze zaangażowany i przejęty ludzkim losem spalał się na scenie i oddawał siebie fanom.

Bilety:
– 50zł (Rock Long Luck, ul. Półwiejska 20)
– 55zł (sieć Ticketos)
– 60zł (w dniu koncertu na bramce)

Więcej szczegółów można znaleźć tutaj.

Daria Zawiałow #NaFalach
26 lipca @ 20:00 – 23:00

Piosenkarka swoją karierę muzyczną rozpoczęła w 2000 w programie Od przedszkola do Opola. Dzisiaj ma na koncie dwie płyty i jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa!

Startujemy o 20:00 przy ul. Wiankowej 3 nad Jeziorem Maltańskim.

Więcej szczegółów można znaleźć tutaj.

A cały program festiwalu #NaFalach tutaj.

Lech Poznań – Wisła Płock
26 lipca @ 20:30 – 22:30

Kolejorz w pierwszym meczu w tym sezonie przy Bułgarskiej podejmie Wisłę Płock. Bilety od 25 złotych.

Więcej szczegółów można znaleźć tutaj.

Sobota 27 lipca 2019
Wspólne sprzątanie brzegu Warty!
27 lipca @ 09:00 – 12:00

Tutaj dużo nie trzeba tłumaczyć. Start na Szelągu!

Więcej szczegółów można znaleźć tutaj.

Zwiedzanie Fortu VI w Poznaniu
27 lipca @ 12:00 – 14:00

Spacer po podziemiach Fortu VI z przewodnikiem. Najlepiej zachowany poznański Fort, unikalne wyposażenie, liczne wystawy i eksponaty. Dotknij historii i poczuj zapach XIX wiecznego fortu artyleryjskiego.

Spacer potrwa ok 1,5 godziny a w trakcie będzie możliwość zobaczenia pomieszczeń załogi z wystawą fotografii archiwalnych i współczesnych fortyfikacji, wielkiego magazynu prochu, pancernego stanowiska obserwacyjnego oraz spacer fosą fortu.

Więcej szczegółów można znaleźć tutaj.

Pavarotti | pokazy przedpremierowe w Rialto
27 lipca @ 15:15 – 17:30

Pavarotti: prawdziwa gwiazda rocka w operowych wydaniu, nieziemski głos, wspaniały człowiek, legenda. Tylko on mógł nakłonić lady Dianę do tego, by słuchała go moknąc w deszczu, tylko on jeździł po świecie z własnym jedzeniem, wiadomo – Włoch!

Film zawiera nagrania niezapomnianych występów, w tym fragmenty z koncertu Trzech Tenorów oraz nigdy wcześniej niepublikowane materiały archiwalne i wypowiedzi najbliższych, w tym drugiej żony Pavarottiego – Nicoletty, a także Jose Carrerasa, Placido Domingo i frontmana U2 Bono.

Więcej szczegółów można znaleźć tutaj.

LuxFest VII #NaFalach
27 lipca @ 20:00 – 23:00

W tym roku w zupełnie nowej formule! LuxFest VII będzie częścią cyklu #NaFalach, który odbywa się na plaży nad Jeziorem Strzeszyńskim! Wydarzenie jest bezpłatne!

Sobota to dwa mocne muzyczne uderzenia! Coma oraz gospodarze, czyli Luxtorpeda!

Więcej szczegółów można znaleźć tutaj.

PUNTO Latino / Latynoska Muzyka NA ŻYWO PRZEZ CAŁĄ NOC
27 lipca @ 20:00 – 28 lipca @ 03:00

Gorrrące latynoskie party w samym centrum Poznania!

Więcej szczegółów można znaleźć tutaj.

Niedziela 28 lipca 2019
Spacer z histą w tle.
28 lipca @ 16:00

O zemście poznańskiego maturzysty, jezuitach i teoriach spiskowych w XVII – wiecznym Poznaniu poopowiada Blazej Wandtke.

Więcej szczegółów można znaleźć tutaj.

Więcej nadchodzących wydarzeń można znaleźć w naszym kalendarium!

mat. pras. / op. AS

Lech Poznań: Pierwszy mecz przy Bułgarskiej

0
Lech Poznań rozegra dzisiaj pierwszy mecz w sezonie 2019/2010 PKO Lotto Ekstraklasy na własnym stadionie przy ulicy Bułgarskiej, a rywalem drużyny prowadzonej przez Dariusza Żurawia będzie Wisła Płock. Przypomnijmy, że w ostatniej kolejce lechici zremisowali 1:1 z mistrzem Polski, Piastem Gliwice.

„Kolejorz” całkiem przyzwoicie wyglądał w poprzednim pojedynku w ramach pierwszej kolejki PKO Ekstraklasy, ale brakowało wykończenia czy lepszego dojścia do piłki w wykonaniu Joao Amarala na pozycji numer dziewięć. Zdecydowanie było widać brak kontuzjowanego Christiana Gytkjaera. Duńczyk jest już ponoć gotowy do gry od pierwszej minuty, ale na przedmeczowej konferencji prasowej Dariusz Żuraw nie chciał zdradzić czy od razu postawi na najlepszego napastnika Lecha Poznań czy może wpuści go dopiero po przerwie. Cenny punkt z Piastem dała zdobyta bramka przez zmiennika, Pawła Tomczyka i kibice wspólnie z dziennikarzami zastanawiają się nad opcją z młodym wychowankiem od pierwszego gwizdka sędziego.

Trudno oczekiwać, by nas czymś zaskoczyli. Grają zwykle systemem 4-4-2, musimy uważać na groźnego z przodu Oskara Zawadę, nie wiem natomiast czy wystąpi Ricardinho. Wisła jest groźna w kontrataku i przy stałych fragmentach gry. Zakładam, że przyjdzie nam grać atakiem pozycyjnym, ale jesteśmy przygotowani na różne warianty. Mam nadzieję, że Wisła spróbuje z nami pograć w piłkę – mówił przed meczem trener gospodarzy, Dariusz Żuraw.

Na ławce trenerskiej Wisły Płock zabraknie Leszka Ojrzyńskiego, który otrzymał karę dwóch meczów absencji ze względu na zachowanie jeszcze z poprzedniego sezonu. Zastąpi go doskonale znany w stolicy Wielkopolski Patryk Kniat, który w Lechu przez wiele lat był trenerem zespołów młodzieżowych. Dla niego, a także dla Jakuba Rzeźniczaka czy Dominika Furmana będzie to dodatkowa motywacja przed piątkowym spotkaniem. Przypomnijmy, że ci ostatni gracze to legioniści i na taki mecz wychodzą z bojowym nastawieniem. Do Poznania przyjedzie także były gracz „Kolejorza”, Piotr Tomasik, który do Wisły trafił po rozwiązaniu umowy z Lechem. Pierwszy gwizdek sędziego w piątek o godzinie 20:30.

Przewidywane składy:

Lech Poznań: Hart – Gumny, Crnomarkovic, Rogne, Kostewycz – Tiba, Muhar – Jóźwiak, Amaral, Jevtic – Gytkjaer.

Wisła Płock: Żynel – Rzeźniczak, Marcjanik, Uryga, Tomasik – Merebashvili, Rasak, Furman, Stevanovic – Szwoch, Zawada

Nowe koszulki Warty Poznań już w sprzedaży

0
Ciemnozielona z jasnozielonymi wstawkami, wykonana w całości z „oddychającego” polietsru , pochodzącego w 100 procentach z recyklingu – oto Nike Legend, podstawowa koszulka Warty Poznań w sezonie 2019/20 Fortuna 1. Ligi. W wersji dla dorosłych kosztuje 149 zł, dziecięca jest o 20 zł tańsza.

„Styl retro. Przyszłość szybkości.” – pod takim hasłem weszły na rynek koszulki Nike Legend. To nowość z tegorocznej kolekcji. W strojach, w których będą grali piłkarze Warty Poznań zastosowano technologię „Dri-Fit”, która, zdaniem producenta, „zapewnia suchość i wygodę, umożliwiając pełną koncentrację”. Lepszy przepływ powietrza w tym modelu jest możliwy dzięki siateczkowym wstawkom pod pachami i na ramionach. Charakterystyczny dekolt w kształcie litery V został wykończony taśmą i jest gładki w dotyku. Specjaliści z firmy futbolsport.pl, która jest partnerem technicznym Warty Poznań, umieścili na koszulkach napis „1912”.

Rok powstania klubu znalazł się też na stroju bramkarzy oraz na koszulkach z serii Nike Tiempo Premier. Białe stroje z czarnymi dodatkami będą w tym sezonie kompletem rezerwowym poznańskiej drużyny. W tym modelu również użyto technologii, która pomaga zachować maksymalny komfort podczas gry. Inne cechy wyróżniające to: nadruk na przedzie koszulki w formie delikatnego tłoczenia, dekolt w kształcie litery V ze ściągaczem dla lepszej swobody ruchów i bezszwowe rękawki. „Boczne paski w kontrastujących kolorach nadają ubraniu rozpoznawalny styl Nike Football” – podkreśla producent.

Zarówno zielona, jak i biała koszulka Warty Poznań na nowy sezon kosztuje 149 zł. Rozmiary juniorskie są w cenie 129 zł. Już dziś koszulki oraz inne przedmioty z kolekcji Warty Poznań można kupić w sklepie futbolsport.pl. Salon w Poznaniu mieści się przy ul. Szwajcarskiej 1A.

Nasi zawodnicy chwalili nowe koszulki. Mieli je już na sobie podczas przedsezonowej sesji zdjęciowej. Ponadto Bartosz Kieliba, Mateusz Kupczak i Adrian Lis pozowali w nowych strojach podczas klimatycznej sesji na legendarnym stadionie im. Edmunda Szyca w Poznaniu. Fotografie wykonał Adam Ciereszko.

Fot. Adam Ciereszko / Warta Poznań

Jest oświadczenie grupy Stonewall. „Ogarnijcie się!”

0
Przedstawiciele grupy Stonewall postanowili się odnieść do ataku na pracownika kiosku, który sprzedawał „Gazetę Polską”.

Kilka godzin przed atakiem grupa Stonewall opublikowała post na swoim facebooku, w którym namawiała do bojkotu lokalu. Na miejsce udała się jedna z dziewczyn, które solidaryzują się z osobami LGBT i zaatakowała pracownika kiosku oblewając go jakąś substancją.

Dzisiaj do zdarzenia postanowiła się odnieść sama grupa Stonewall. – Używając języka i argumentacji prawicy powinniśmy napisać: „wina leży po stronie kioskarza, mógł nie prowokować”, lub też „nie pochwalamy takich zachowań, ale je rozumiemy”… – czytamy w oświadczeniu. – My jednak w przeciwieństwie do strony przeciwnej potrafimy odróżnić dobro od zła. NIE MA naszej akceptacji i zgody dla tego typu zachowań! Przemoc i agresja to nie rozwiązanie. Musimy być mądrzejsi. Innymi słowy: ogarnijcie się! Nie kupować w tym miejscu to nie znaczy oblewać jakimś syfem i atakować. (pisownia oryginalna)

Źródło: Stonewall

Jaśkowiak: „Chcemy miasta bezpiecznego i przyjaznego dla wszystkich”

0
Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania, odniósł się do ostatnich wydarzeń w Białymstoku oraz mocno sprzeciwił się dyskryminacji w życiu publicznym.

– Jako Prezydent Poznania, miasta wolnego i otwartego na różnorodność, stanowczo sprzeciwiam się obecnym w przestrzeni publicznej naszego kraju przejawom dyskryminacji – napisał Jaśkowiak w oficjalnym oświadczeniu.

– Motywowane nienawiścią działania, takie jak podejmowane przeciwko określonym grupom społecznym uchwały, zachęty do zachowań wykluczających i dyskryminujących, czy w końcu wynikająca ze stereotypów i uprzedzeń agresja, z jaką mieliśmy ostatnio do czynienia podczas Marszu Równości w Białymstoku, nie powinny mieć miejsca – dodał prezydent Poznania. – Jeśli chcemy miasta bezpiecznego i przyjaznego dla wszystkich, jako władze musimy się w proces jego współtworzenia zaangażować. Dlatego w Poznaniu od kilku lat wdrażamy rozwiązania prorównościowe, realizujemy działania promujące poszanowanie dla odrębności i inności każdego mieszkańca, budując społeczność wrażliwą na potrzeby różnych grup mniejszościowych, respektującą prawa człowieka.

– Chcę, by Poznań był miastem, w którym wszyscy czują się u siebie. Młodsi i starsi, rodziny i single, sprawni fizycznie i osoby z niepełnosprawnościami, dobrze sytuowani i ubożsi… By żadna mniejszość, grupa społeczna nie czuła się wykluczona, czegoś pozbawiona, dyskryminowana. By wszyscy mieszkańcy mieli poczucie, że ich potrzeby są dostrzegane. Zgodnie z artykułem 32 Konstytucji RP „wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne. (…) Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny”. Dbajmy o to, by nie był to pusty zapis – zaapelował Jaśkowiak.

Źródło: Strona Miasta

Atak na pracownika kiosku, który sprzedawał „Gazetę Polską”. „Przyszła do mnie młoda dziewczyna, zapytała czy jestem przeciwko LGBT”

0
Pracownik kiosku, do którego bojkotu nawoływała wczoraj grupa Stonewall został oblany nieznaną substancją. W tle jest spór o naklejki „Strefa wolna od LGBT”.

O tym, że Stonewall nawołuje do bojkotu lokali sprzedających „Gazetę Polską” z naklejkami pisaliśmy wczoraj.

– Zachęcamy do omijania tego kiosku szerokim łukiem i niezostawiania w tym miejscu swoich ciężko zarobionych pieniędzy – napisali działacze podając adres kiosku i dodali apel do swoich sympatyków: – Widzieliście gdzieś w Poznaniu podobne oznaczenie? Czekamy na wasze wiadomości. Stworzymy listę poznańskich miejsc, które należy unikać. Chcą tracić klientów? Volià. (pisownia oryginalna)

Jak donosi Głos Wielkopolski, jedna z sympatyczek stowarzyszenia postanowiła wybrać się na miejsce. – Przyszła do mnie młoda dziewczyna, blondynka – relacjonuje na łamach „Głosu” pan Ryszard, który pracuje w kiosku. – Miała na sobie koszulkę z orłem na tęczowym tle. Zapytała czy mam coś przeciwko osobom LGBT. Powiedziałem, że nie, jestem kioskarzem i sprzedaję gazety. Zarówno z lewa, jak i prawa.

W odpowiedzi usłyszał, że „w takim razie to dla niego” i został oblany przez kobietę nieznaną substancją. Jak tłumaczył później pan Ryszard w rozmowie z Głosem Wielkopolskim jego rolą jest sprzedawanie gazet i nie miał złych intencji ustawiając „Gazetę Polską” przy okienku.

Źródło: Głos Wielkopolski

Poznań: Powstanie Szpitalny Oddział Ratunkowy. „Przyczyni się do zwiększenia bezpieczeństwa pacjentów”

0
Wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński wraz z dyrektor szpitala Krystyną Mackiewicz podpisali umowę na budowę Szpitalnego Oddziału Ratunkowego o wartości ponad 105 mln zł.

Inwestycja w Poznaniu obejmie budowę i wyposażenie Szpitalnego Oddziału Ratunkowego wraz z całodobowym lądowiskiem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. To bardzo istotny projekt, ponieważ obecnie izby przyjęć funkcjonują w różnych budynkach szpitala. Realizacja projektu pozwoli na integrację SOR-u do jednej lokalizacji i rozwinięcie działalności, a także zwiększy bezpieczeństwo pacjentów i możliwości diagnostyczne.

Projekt obejmuje również optymalizację logistyki wewnętrznej w ramach szpitala, która umożliwi dostęp do infrastruktury szpitalnej adekwatnej do specyficznej sytuacji zdrowotnej danego pacjenta.

– Powstanie nowoczesnego Szpitalnego Oddziału Ratunkowego z pewnością przyczyni się do zwiększenia bezpieczeństwa pacjentów. To bardzo ważna inwestycja, dlatego dziś z budżetu państwa i funduszy unijnych przekazaliśmy na nią 15 mln złotych – powiedział Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Janusz Cieszyński.

Środki przeznaczone na budowę Szpitalnego Oddziału Ratunkowego służą szybkiemu i skutecznemu ratowaniu życia pacjentów, kiedy ze względu na stan zdrowia wymagają niezwłocznego podjęcia czynności diagnostycznych i leczenia.

– Polskie miasta potrzebują nowoczesnych inwestycji w ochronę zdrowia. Cieszę się, że jednym z nich jest Poznań. Podniesienie standardów świadczonych usług medycznych ma nie tylko wpływ na wzrost jakości życia, ale też na wzrost atrakcyjności inwestycyjnej i turystycznej całego regionu. To z kolei przekłada się na zmniejszenie bezrobocia i większe wpływy do budżetu – mówi minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz.

– Sytuacja na Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych była przedmiotem dyskusji podczas prac sejmowej komisji zdrowia. Byliśmy zgodni co do tego, że Ministerstwo Zdrowia powinno poprawić ich funkcjonowanie i dlatego szczególnie cieszy podpisanie umowy na rozwój SOR w poznańskim szpitalu – stwierdził wiceprzewodniczący sejmowej komisji zdrowia Tadeusz Dziuba.

W ramach inwestycji powstanie SOR, lądowisko dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, a także zostanie zakupiony następujący sprzęt: Tomograf 16-rzędowy; Aparat RTG stacjonarny ; Aparat RTG przewoźny; Panele OIT (16 szt.); Pompy infuzyjne (36 szt.) –przyrząd medyczny stosowany do ciągłego lub cyklicznego, dokładnego dawkowania zadanego leku.

Budowa Szpitalnego Oddziału Ratunkowego wraz z Centrum Medycyny Ratunkowej i Interwencyjnej jako I etap organizacji Centralnego Zintegrowanego Szpitala Klinicznego U.M. w Poznaniu kosztuje ponad 105 mln zł z czego dofinansowanie wynosi 15 mln zł. Realizacja inwestycji zakończy się 31.12.2022 r.

mat. pras. / op. AS fot. MPiT

Zabarykadował się w mieszkaniu i grozi, że wysadzi je w powietrze!

0
Trwają negocjacje mężczyzny, który zabarykadował się swoim mieszkaniu w Jastrowiu i grozi, że je wysadzi. Nieoficjalnie, może mieć nawet trzy butle z gazem!

Policja odmawia udzielania dodatkowych informacji ze względu na dobro sprawy. Wiadomo, że pozostali mieszkańcy budynku zostali już ewakuowani. Z informacji Głosu Wielkopolskiego wynika, że mężczyzna może mieć nawet trzy butle z gazem.

Motywy działania mężczyzny nie są jasne. Od rana w okolicach budynku kręcili się antyterroryści. W pewnym momencie mieli też wejść na dach. W rozmowie z Radiem Poznań jedna z sąsiadek stwierdziła, że mężczyzna wyszedł niedawno temu z więzienia, gdzie miał odbywać wyrok za pobicie „jakiegoś dzieciaka”. Informacje te pokrywają się z relacją Głosu Wielkopolskiego, który ustalił, że może chodzić o pobicie sprzed lat. Mężczyzna ma również żądać spotkania z policjantami, którzy interweniowali kilka lat temu w jego sprawie.

Źródło: Radio Poznań / Głos Wielkopolski

„Poznań przeciw przemocy”. Poznaniacy solidaryzowali się z osobami LGBT

0
Manifestacja potępiająca przemoc i solidaryzująca się z osobami LGBT miała być odpowiedzią na wydarzenia do jakich doszło podczas Marszu Równości w Białymstoku.

Warto dodać, że pierwszego Marszu Równości w historii Białegostoku. Na pomysł jego organizacji negatywnie zareagowały środowiska kibicowskie i narodowe, które kilka razy zakłócały przebieg samego marszu. W ruch poszły kamienie i butelki, a policja była zmuszona użyć gazu pieprzowego.

W odpowiedzi na wydarzenia z Białegostoku kilka organizacji lewicowych zdecydowało się zorganizować w Poznaniu manifestację przeciwko przemocy. – Celem (manifestacji – red.) jest wyrażenie sprzeciwu wobec brutalnego ataku chuliganów w Białymstoku na pokojowy Marsz Równości – tłumaczył Grzegorz Borys, jeden z organizatorów. – Przedstawiciele środowisk skrajnie prawicowych rzucali w uczestników marszu butelkami z moczem, petardami, brukiem, narażając ich zdrowie i życie, a po rozwiązaniu marszu “polowali” na ludzi wracających do domów. Uważamy, że jest to bardzo niebezpieczna eskalacja atmosfery nagonki na osoby LGBT+, która w przyszłości może doprowadzić do jeszcze poważniejszych i bardziej niebezpiecznych incydentów. Potępiamy takie działania jak komunikat Parafii Świętej Jadwigi Królowej w Białymstoku, która pochwaliła agresywne kontrdemonstracje.

Podczas manifestacji na placu Wolności poznaniacy mieli okazję wyrazić solidarność z osobami LGBT. Pojawiły się hasła motywujące do dalszej walki, przemówienia i prywatne historie osób, które walczą z dyskryminacją od wielu lat.

W pewnym momencie doszło też do zabawnej sytuacji. Po jednym z wystąpień i opowieści o trudności z organizacją tegorocznego Marszu Równości w Gnieźnie (również odbył się tam pierwszy raz, prezydent miasta z Platformy Obywatelskiej nie chciał się na to zgodzić), na scenę wyszedł Rafał Grupiński, poseł PO, który zaczął tłumaczyć swojego partyjnego kolegę…

Sama manifestacja odbyła się bez zakłóceń. W tym samym czasie w innych miastach Polski odbywają się podobne wydarzenia.

fot. Karolina Adamska

Leszno: Trzy lata więzienia dla kierowcy porsche?

0
Kierowca porsche, który najpierw w centrum Leszna spoliczkował kobietę, a następnie najprawdopodobniej próbował ją przejechać samochodem, zostanie doprowadzony do prokuratury.

O sprawie pisaliśmy już tutaj. W środku dnia, w centrum Leszna kierowca porsche panamera wyszedł z samochodu i spoliczkował kobietę, która przechodziła przejściem dla pieszych. Następnie wrócił do auta i chciał odjechać. Zdezorientowana kobieta rzuciła się na maskę jego samochodu, ale to dla kierowcy nie wydawało się być problemem.

Andrzej Borowiak, rzecznik poznańskiej policji, zamieścił film z wydarzenia na twitterze informując jednocześnie, że sprawa zostanie objęta postępowaniem z urzędu.

Obecnie, decyzją prokuratora, policjanci będą ustalali gdzie przebywa kierowca porsche. Następnie zostaną mu postawione zarzuty. Według wstępnych informacji postępowanie toczy się artykułu 191 kodeksu karnego.

Artykuł 191 kodeksu karnego
§ 1. Kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

W toku śledztwa i po przesłuchaniu świadków, kierowca może jednak usłyszeć jeszcze inne zarzuty.

Źródło: Głos Wielkopolski

Grupa Stonewall namawia do bojkotowania lokalu. „Stworzymy listę poznańskich miejsc, których należy unikać.”

Grupa Stonewall, reprezentująca osoby LGBT+, namawia do nie robienia zakupów w jednym z kiosków w Poznaniu. Powód? Naklejka „Strefa wolna od LGBT”.

Naklejki są dodatkiem do konserwatywnej „Gazety Polskiej”, której część środowisk liberalnych zarzuca dyskryminację. Z tego też powodu z dystrybucji tytuły zrezygnowało kilku dostawców prasy (w tym Empik i BP, którzy są znaczącymi graczami na rynku). „Gazeta Polska” zasłania się wolnością słowa, a Centrum Monitoringu Wolności Prasy poszło o krok dalej i zarzuca… dyskryminację, firmom, które odmawiają sprzedaży tytułu (więcej na ten temat można przeczytać tutaj).

Tymczasem w Poznaniu z powodu naklejki grupa Stonewall zdecydowała się nawoływać publicznie do bojkotu jednego z kiosków z prasą. Na zdjęciu udostępnionym na facebooku przez grupę widać, że kiosk sprzedaje „Gazetę Polską” z naklejką. – Zachęcamy do omijania tego kiosku szerokim łukiem i niezostawiania w tym miejscu swoich ciężko zarobionych pieniędzy – napisali działacze podając adres kiosku i dodali apel do swoich sympatyków: – Widzieliście gdzieś w Poznaniu podobne oznaczenie? Czekamy na wasze wiadomości. Stworzymy listę poznańskich miejsc, które należy unikać. Chcą tracić klientów? Volià. (pisownia oryginalna)

Jak doprecyzował nam Mateusz Sulwiński, rzecznik prasowy Grupy Stonewall bojkot dotyczy samej naklejki (a nie gazety) i tego, że w danym kiosku była ona eksponowana (znajdywała się tuż obok „okienka”).

Platforma Obywatelska o reformie edukacji: „Musimy wydawać pieniądze nie tam gdzie trzeba”

Członkowie Koalicji Obywatelskiej (PO + .N) przedstawili swoją wizję edukacji narodowej, którą chcieliby wprowadzić w przypadku wygrania wyborów.

Rafał Grupiński, poseł Platformy, skupił się na rozwiązywaniu problemów, jakie w ocenie Koalicji Obywatelskiej wprowadziła reforma wprowadzona przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Przede wszystkim w przypadku przejęcia władzy w nadchodzących wyborach politycy PO nie zamierzają „na siłę” odwracać reformy PiSu, czyli organizować kolejnej rewolucji w edukacji. Zamiast tego większą władzę mają otrzymać samorządy, zgodnie z założeniem, że to właśnie one powinny najlepiej znać sytuację w swoim regionie. To one również, wspólnie z rodzicami mają mieć możliwość większego wpływania na program nauczania. – Podstawowym naszym zadaniem jest wyjęcie programów spod „opieki” polityków – zaznaczył Grupiński. – Programy szkolne mają być tworzone przez fachowców i nie mają podlegać kontrolom Ministerstwa Edukacji Narodowej!

Co ciekawe politycy Platformy Obywatelskiej zakładają likwidację zadań domowych. Zamiast tego mają pojawić się zajęcia dodatkowe w szkołach, a czas spędzony w domach uczniowie mają przeznaczyć na odpoczynek. To jest jednocześnie szansa dla nauczycieli na zwiększenie ich wynagrodzeń – za dodatkowe zajęcia byliby odpowiednio wynagradzani. W planach zarysowanych przez posła Grupińskiego nauczyciele wydają się być jednym z najistotniejszych punktów nowej edukacji. Otrzymaliby znacznie więcej swobody jeśli chodzi o program i wspólnie z samorządami oraz rodzicami decydowali o szkole. Żeby placówka była w pełni demokratyczna swój głos mają otrzymać również uczniowie. Co prawda w sprawach symbolicznych, jak tytuły książek, które zostaną zakupione do szkolnej biblioteki, ale warto zauważyć, że wcześniej w toku rozmów o przyszłości edukacji, nikt nigdy nie zapytał o zdanie uczniów.

– Od edukacji zależy przyszłość naszego miasta, kraju i pozycji Polski w Europie – zauważył Marek Sternalski, radny miejski. – Tylko wykształcona młodzież, znająca języki obce, może konkurować na europejskich rynku pracy i my chcemy taką edukację budować. Niestety ta „deforma” oświaty wprowadzona przez minister Zalewską powoduje, że musimy wydawać pieniądze nie tam gdzie trzeba. Zamiast wprowadzać dodatkowe lekcje języka angielskiego w szkołach i uczyć dzieci praktycznej wiedzy, my musimy w ciągu kilku miesięcy wydawać po kilkadziesiąt milionów, aby dostosować poznańską oświatę do wymogów „deformy” minister Zalewskiej!

Sternalski podkreślił, że reforma edukacji PiS jest szkodliwa zarówno dla samorządów (ze względów finansowych, jak i logistycznych) i dla samych uczniów (również względy logistyczne, które pojawiły się przy okazji podwójnego rocznika). Prawdopodobnie w przypadku ewentualnego powrotu Platformy Obywatelskiej do władzy w szkołach pojawią się zajęcia przeciwko dyskryminacji, które radny Sternalski bardzo wychwalał, jednocześnie narzekając, że obecnie finansować takie zajęcia muszą samorządy we własnym zakresie.

– Ostrzegaliśmy jeszcze przed reformą oświaty, jakie mogą być skutki tej „deformy” i okazało się, że są fatalne jak zapowiadaliśmy – powiedział Grzegorz Jura, radny Koalicji Obywatelskiej.  – O „deformie” oświaty musimy mówić w perspektywach: długoterminowej i globalnej. Jeżeli chcemy tworzyć silną gospodarkę, musimy wzmacniać „przemysł kreatywny” czyli przemysł oparty na indywidualnych zdolnościach i kreatywności, który jest w stanie tworzyć bogactwa i miejsca pracy. Ta „deforma” nas oddala od perspektywy budowania tego rodzaju przemysłu, którym powinniśmy konkurować na rynkach światowych, żeby móc coś znaczyć i nie być tylko montownią Europy.

– Chcemy spokoju zarówno dla uczniów, nauczycieli, jak i rodziców – podsumowała Karolina Fabiś-Szulc, wiceprzewodnicząca Rady Miasta. – Obiecujemy podwyżki nauczycielom w wysokości tysiąca złotych, a tam gdzie jest to możliwe będziemy dopłacali samorządom do powiększenia szkół, żeby dzieci nie musiały uczyć się na dwie zmiany. Chcemy również większej decentralizacji nauki, żeby oddać część kompetencji samorządom, które najlepiej wiedzą co uczniom w ich regionie jest potrzebne.

 

Poznań: Nowe Gammy w Poznaniu. „Największa jednorazowa inwestycja w tabor w Poznaniu”

Pierwszy dwukierunkowy tramwaj Moderus Gamma pojawił się w Poznaniu. Dostawy pozostałych sztuk mają się zakończyć jeszcze w tym roku.

W ramach podpisanej umowy do MPK trafiło wcześniej 30 jednokierunkowych tramwajów Moderus Gamma. Teraz rozpoczynają się dostawy wersji dwukierunkowej. Mają one być uzupełnieniem taboru MPK w sytuacji np. remontów prowadzonych na torach. Dużą zaletą takich tramwajów jest również fakt, że można z nich budować trasy bez pętli. Docelowo mają one również jeździć na trasie tramwajowej na Naramowice.

– Zakup 50 tramwajów Moderus Gamma to największa jednorazowa inwestycja w tabor w Poznaniu – zaznacza Wojciech Tulibacki, prezes zarządu poznańskiego MPK. – Po zakończeniu dostaw Moderusów Gamma do naszej dyspozycji będzie 229 tramwajów, z czego ponad 75 procent będzie niskopodłogowych.

Prezes Tulibacki podkreśla również, że w ostatnich latach na tabor przeznaczono 575 milionów złotych.

Moderus Gamma może przewozić jednocześnie 233 pasażerów, w tym 48 na miejscach siedzących. Dodatkowo tramwaje zostały wyposażone w dynamiczny system informacji pasażerskiej, monitory reklamowe oraz ładowarki USB. Pojawiło się również miejsce dla niepełnosprawnych oraz na bezpieczne przewiezienie roweru.

– Przewidujemy, że dostawy wszystkich naszych Moderusów zakończą się w tym roku – tłumaczy Jarosław Bakinowski, zastępca prezesa spółki Modertrans.

Tramwaje zostały zakupione w ramach projektu „Zakup nowoczesnego niskopodłogowego taboru tramwajowego”. Koszt całkowity projektu to 450 milionów złotych. Dofinansowania na projekt wynoszą 50 milionów.

mat. pras. / SS

Wypadek na A2. Duże utrudnienia w stronę Świecka!

0
Przed godziną 11 doszło do wypadku na autostradzie A2. Pomiędzy Luboniem, a Komornikami zderzyły się trzy samochody.

Po wypadku oba pasy na autostradzie w stronę Świecka zostały zablokowane w związku z czym powstały bardzo duże korki.

Na miejscu działa policja i straż pożarna. Przyczyny wypadku obecnie nie są znane. W jego wyniku ucierpiała jedna osoba, ale nic nie wskazuje na to, żeby były to poważne obrażenia.

„The Scottish Daily Mail”: Gumny trzecią opcją Celtiku

0
Według szkockiej gazety „The Scottish Daily Mail”, Celtic Glasgow jest co prawda zainteresowany ściągnięciem do siebie prawego, utalentowanego obrońcy Lecha Poznań Roberta Gumnego, ale tylko wtedy, jeśli inne opcje na tej pozycji będą dla nich nieosiągalne. Gazeta wymienia dwa nazwiska: Antonio Barragan z Realu Betis oraz Silvan Widmer z FC Basel.

Saga z odejściem młodzieżowego reprezentanta Polski trwa już ponad rok. Młody defensor „Kolejorza” w styczniu 2018 roku dostał świetną propozycję od niemieckiego zespołu, Borussii Moenchengladbach, jednak na przeszkodzie do transferu stanęły kwestie zdrowotne piłkarza i ostatecznie do przenosin nie doszło. Skorzystać wtedy miał także Lech Poznań, bo razem z bonusami za swojego defensora miał otrzymać osiem milionów euro, co byłoby kolejnym rekordem, jeśli chodzi o sprzedaż zawodnika z PKO Ekstraklasy. Wcześniej za nieco ponad sześć milionów euro do Southampton trafił Jan Bednarek.

Dziś wiemy, że do rekordu prawdopodobnie może nie dojść, bo Celtic jest skłonny „Kolejorzowi” zaoferować około pięć milionów funtów, czyli około pięć i pół miliona euro. Gumny, jak i Lech parcia na transfer wielkiego nie mają, ale na rynku sytuacja jest dynamiczna i nagle może przyjść oferta nie do odrzucenia – dla piłkarza, jak i dla klubu.

Poznań: Mieszkania komunalne na Strzeszynie. „Będziemy pracować nad tym, by dojazd do centrum miasta był jeszcze lepszy”

0
Miasto przygotowało 120 mieszkań komunalnych na poznańskim Strzeszynie. Ma to być dopiero początek – Urząd Miasta zapowiada 7000 mieszkań w najbliższych latach.

Przy ul. Lirycznej powstało 8 dwupiętrowych budynków, w których mieści się 120 mieszkań. Stworzono też nowy układ ulic wewnętrznych, miejsca postojowe oraz plac zabaw dla najmłodszych lokatorów. Na nowym osiedlu najwięcej jest lokali 2-pokojowych – 72. Poza tym do dyspozycji poznaniaków jest 32 kawalerek oraz 16 mieszkań 3-pokojowych. Największe „M” ma 65,7 m2, najmniejsze – 31 m2. 24 lokale przystosowane zostały do potrzeb osób niepełnosprawnych.

Okolica? Dużo zieleni, ścieżek rowerowych i niezbyt dobry dojazd do centrum miasta. – Będziemy pracować nad tym, by dojazd do centrum miasta był jeszcze lepszy – zapewnił nowych lokatorów Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania.

Koszt inwestycji to prawie 19,5 miliona złotych.

Jednocześnie ma to być początek inwestycyjnej ofensywy miasta. Jesienią do nowo budowanych lokali socjalnych na Darzyborze wprowadzi się 50 poznańskich rodzin o niskich dochodach. Jeszcze w tym roku ruszy pierwszy etap budowy osiedla przy ul. Opolskiej (prawie 300 mieszkań) oraz budowa na Piątkowie (55 mieszkań). ZKZL dysponuje już także pozwoleniem na budowę nowych domów komunalnych na Darzyborze (ponad 250 mieszkań).

Na Strzeszynie, w kwartale ulic: Żołnierzy Wyklętych, Koszalińskiej, Literackiej i Moniki Cegłowskiej, powstaje osiedle budowane przez Poznańskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego (PTBS). Planowanych jest tam 1100 mieszkań. W marcu tego roku oddano do użytku 71 lokali w klasycznym systemie TBS, a jesienią tego roku będzie można zamieszkać w kolejnych 288 lokalach w ramach programu „Najem z dojściem do własności”.

Po zakończeniu inwestycji na Strzeszynie PTBS planuje wybudować prawie 2000 mieszkań na Naramowicach.

Miasto planuje również kolejne inwestycje mieszkaniowe. Jak policzyli urzędnicy, ma to zapewnić nawet 7000 mieszkań w następnych latach.

Źródło: UMP / op. AS

Robert Biedroń o polskim rządzie: „Nie do końca chyba rozumie wyzwanie, przed którym dzisiaj stoimy”

0
– Zagrożeniem dla Europy dzisiaj jest podważanie jej racji bytu, fundamentu założycielskiego Unii Europejskiej i my jako parlamentarzyści Parlamentu Europejskiego musimy tego pilnować – podkreśla europoseł Robert Biedroń (S&D/Wiosna).

Jakie wyzwania w Pana ocenie stoją przez Parlamentem Europejskim w kadencji 2019-2024?

Robert Biedroń: Patrząc na całą Unię Europejską, przede wszystkim musimy pilnować, żeby projekt europejski przetrwał, wyszedł wzmocniony po tej kadencji a Europa była bardziej zintegrowana. To jest największe wyzwanie, patrząc na to, jak dzisiaj wygląda kompozycja tego parlamentu.

Trzeba doprowadzić do tego, że wartości, na których jest zbudowana Unia Europejska, będą zachowane, będą wzmacniane. Widać niestety po części krajów członkowskich, że mają z tym problem, nie rozumieją, na jakich wartościach jest budowana Unia i parlamentarzyści demokratyczni, tacy jak z naszej grupy, z grupy Socjalistów i Demokratów, z Wiosny muszą pilnować tych wartości.

To jest największe wyzwanie. Oczywiście są też wyzwania, które dotyczą finansów, nowej perspektywy budżetowej, dotyczą dalszego rozwoju naszych regionów.

Zagrożeniem dla Europy dzisiaj jest podważanie jej racji bytu, takiego fundamenty założycielskiego Unii Europejskiej i my jako parlamentarzyści Parlamentu Europejskiego musimy tego pilnować.

Eksperci wskazują, że to głównie na samorządy spadnie ciężar walki ze zmianami klimatycznymi. Co może zrobić Parlament Europejski, by umożliwić transformację energetyczną w regionach UE?

Byłem prezydentem miasta i byłem samorządowcem, więc wiem, że dzisiaj to samorządowcy rozwiązują realne problemy. To rządy narodowe, to parlamenty narodowe, to Parlament Europejski, to Komisja Europejska ma problem z docieraniem bezpośrednio do źródła problemów w Europie.

Samorządowcy, prezydenci miast, burmistrzowie wiedzą „co w trawie piszczy”. Dlatego trzeba jak najwięcej władzy przekazywać właśnie do regionów, do władz lokalnych i trzeba doprowadzić do tego, że środki unijne nie będą kierowane wyłącznie, albo w dużej mierze przez państwa narodowe, przez rządy narodowe, ale przede wszystkim będą trafiały właśnie bezpośrednio do samorządów, do organizacji pozarządowych, do przedsiębiorców. Tak, żeby omijać tych, którzy często nie rozumieją np. zmian klimatycznych. Wiemy, że są takie rządy, łącznie z polskim rządem, który nie do końca chyba rozumie wyzwanie, przed którym dzisiaj stoimy.

Jako były samorządowiec zrobię wszystko, żeby te środki unijne były bardziej dedykowane bezpośrednio, żeby prezydenci miast, którzy borykają się ze smogiem, ze zmianami klimatycznymi w ich miastach, mieli bezpośredni wpływ na to, na decyzje, które dzisiaj trzeba podejmować, np. związane z wymianą pieców, z termomodernizacją domów. Z tworzeniem przestrzeni, która będzie przestrzenią bardziej zrównoważonego rozwoju np. jeżeli chodzi o zmiany klimatyczne.

Czy środki unijne powinny pełnić rolę stymulatora w odniesieniu do inwestycji, by te były bardziej „zielone”?

Masowa wycinka drzew, „betonoza” obejmująca polskie miasta i nie tylko, to są rzeczy, na które Unia Europejska może zwracać uwagę i może doprowadzić do tego, że środki unijne będą dedykowane bardziej na powstrzymywanie takich tendencji, które sprawiają, że żyjemy w czasach, w których klimat dramatyczne szybko się zmienia.

Ze Strasburga: Mateusz Kicka
kic/ (PAP)

ROSM: „Poznań potrzebuje dokończenia pierwszej ramy komunikacyjnej!”

0
Bez pierwszej ramy nie będzie całościowej rewitalizacji Starego Miasta. Ulice Solna, Estkowskiego i Garbary pozostaną nadal zakorkowanymi traktami komunikacyjnymi, bez alternatywnej drogi tranzytowej! Warto również zaplanować nowoczesne centrum komunikacyjne – kolejowo – tramwajowe przy dworcu PKP Garbary.

Według ostatnich doniesień medialnych, na Ostrowie Tumskim powstać ma duże osiedle na około 1500 mieszkań, ale pamiętać należy, że planowana inwestycja zajmować będzie jedynie tylko fragment wyspy. Skomunikowanie nowej dzielnicy, docelowo zapewne z kilkoma tysiącami mieszkań, będzie miało istotny wpływ na sytuację przestrzenną i komunikacyjną na obu brzegach rzeki Warty: na wschód i na zachód od Ostrowa Tumskiego, z którego każdego dnia tysiące mieszkańców będą wyjeżdżać i przyjeżdżać. Koniecznym rozwiązaniem jest dokończenie I ramy komunikacyjnej, która będzie miała też kluczowy wpływ na rozładowanie korków na Solnej, Estkowskiego i Garbarach i prawdziwą całościową rewitalizację Starego Miasta. Według planów istniejących od wielu lat, trasa ta przebiegać ma wzdłuż torów kolejowych przy Cytadeli, przez Ostrów Tumski aż na Zawady.

– Na tę inwestycję staromiejscy radni zwracają uwagę od wielu lat, regularnie i wielokrotnie przypominając o tym władzom podczas kolejnych debat i konsultacji dotyczących spraw urbanistycznych i komunikacyjnych dotyczących śródmieścia Poznania. Inwestycja ta według szacunków władz z 2016 roku kosztować miałaby ponad 700 milionów złotych – mówi Andrzej Rataj, radny miejski i przewodniczący Rady Osiedla Stare Miasto.

Urzędnicy mówią, że nie ma na to pieniędzy. Staromiejscy radni wskazują jednak, że warto pozyskać tu środki unijne, a bez całościowej drogowo – kolejowej inwestycji, zapewnienia o priorytecie dla komunikacji kolejowej i uspokojenia ruchu w centrum pozostaną tylko połowicznymi rozwiązaniami. Warto przypomnieć, że 2016 roku władze samorządowe wojewódzkie i miejskie zapowiadały zresztą przegotowanie wspólnego kolejowo – drogowego studium wykonalności 3 i 4 toru i trasy samochodowej.

Bez dokończenia ramy komunikacyjnej nie da się mądrze skomunikować Ostrowa Tumskiego, wszystkie inne rozwiązania będą tyko atrapami nie rozwiązującymi obecnych problemów transportowych Starego Miasta, a także przyszłych problemów transportowych Ostrowa Tumskiego, w tym nie uda się wyeliminować ruchu tranzytowego z Garbar i ciągu ulic Solna – Estkowskiego – Wyszyńskiego.

– Władze miasta nie biorą także pod uwagę dodatkowego ruchu drogowego, choć wydały tu zgody na budowę nowych dużych osiedli mieszkaniowych. A będzie on spory, związany m.in. z inwestycją w Starej Rzeźni i nowymi blokami w całym północnym ciągu ulicy Garbary i ulicy Północnej przy Cytadeli, w tym po palarni kawy Astra czy nad Wartą – zaznacza Tomasz Dworek, wiceprzewodniczący Rady Osiedla Stare Miasto.

Radni przypominają, że w obowiązującym Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Miasta Poznania, uchwalonym we wrześniu 2014 roku, cały czas przewiduje się dokończenie budowy I ramy komunikacyjnej.

W dokumencie tym proponuje się „odciążenie północnej części śródmieścia poprzez dokończenie budowy I ramy komunikacyjnej (od ul. Północnej do Hlonda) z jednoczesną przebudową ul. Solnej / Estkowskiego / Wyszyńskiego do parametrów ulicy o jednym pasie ruchu w każdym kierunku”.

– Zamierzone wprowadzenie tramwaju z Naramowic w ulicę Garbary, nie spowoduje rozładowania korków i uspokojenia ruchu w ciągu ulicy Garbary. Ruch tranzytowy powinien zostać przejęty właśnie przez ring komunikacyjny wokół Starego Miasta. Powinniśmy zatem dać mieszkańcom alternatywną trasę przejazdu wobec obecnej trasy na ulicy Solnej, Estkowskiego i Garbary. Tam rzeczywiście powinno się uspokoić ruch oraz ustalić priorytet dla komunikacji publicznej, lecz uda się to zrealizować bezkonfliktowo dopiero gdy będzie alternatywa – mówi Andrzej Rataj, radny miejski i przewodniczący Rady Osiedla Stare Miasto.

Dodatkowo warto przypomnieć, że realizacja I ramy mogłaby miastu przynieść znaczne środki, dzięki zagospodarowaniu uwolnionych terenów w ciągu ulicy Solnej i Małe Garbary, co było mocno artykułowane zwłaszcza w latach 2012-2013 podczas prac nad obowiązującym obecnie Programem odnowy i rozwoju śródmieścia Poznania, będącym zaczynem dla działań rewitalizacyjnych w Poznaniu, a stworzonym przez grupę kilkudziesięciu ekspertów, urzędników i społeczników pod przewodnictwem ówczesnego radnego Mariusza Wiśniewskiego, a obecnego Zastępcy Prezydenta Miasta Poznania.

– W zakresie wątków rewitalizacyjnych, tak ważnych dla Starego Miasta i całego Poznania, należy wskazać, że ponowne połączenie ze sobą – dla swobodnego ruchu pieszego i rowerowego – Starego Rynku, Wzgórza Świętego Wojciecha, Ostrowa Tumskiego oraz Śródki stworzy atrakcyjną dla mieszkańców i turystów przestrzeń, a przeniesienie tranzytu na dokończoną pierwszą ramę powoli na tak potrzebne uspokojenie komunikacji tranzytowej na Starym Mieście – informuje Tomasz Dworek.

Autor: ROSM

Jarocin: Tragiczny wypadek. Zginęła kobieta

0
Z samego rana na trasie Jarocin – Żerków doszło do wypadku. Jedna osoba nie przeżyła, kolejna jest w stanie ciężkim.

Honda Civic wypadła z drogi i dachowała. W samochodzie znajdowały się trzy osoby. Jedna z pasażerek zmarła, kierowca jest w stanie ciężkim (udało się mu przywrócić funkcje życiowe i przetransportować do szpitala), kolejna z pasażerek również trafiła do szpitala.

Droga Jarocin – Żerków jest zablokowana.

Źródło: Radio Poznań