Strona główna Blog Strona 1728

Piła: Policjanci eskortowali rodzącą. Przez… korki

0
W tej sytuacji liczyła się każda minuta, ale dzięki policjantom z Wydziału Ruchu Drogowego wszystko skończyło się szczęśliwie i przyszła mama dotarła do szpitala w samą porę, by urodzić zdrowego chłopca.

Wszystko zaczęło się 24 sierpnia przed godziną 11.00. Do oficera dyżurnego zadzwonił młody mężczyzna informując, że jego żona rodzi i szybko musi dostać się do Szpitala Specjalistycznego w Pile. Przyszli rodzice byli już w drodze, jednak trudno było im przedostać się przez zatłoczoną drogę krajową nr 10. A sytuacja była już na tyle poważna, że liczyła się każda minuta.

Dyżurny do pomocy zgłaszającemu skierował najbliższy patrol. Funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego przechwycili pojazd niedaleko miejscowości Śmiłowo. Z zachowaniem bezpieczeństwa oraz przy użyciu sygnałów świetlnych i dźwiękowych sprawnie udało się pokonać trasę kilkudziesięciu kilometrów. Na miejscu na rodzącą kobietę czekali już specjaliści ze Szpitala Specjalistycznego w Pile.

Przyszły tata podziękował policji za sprawną i szybką pomoc w tak ważnym dla nich wydarzeniu.

KPP Piła, el

Poznań: MTP zapraszają na weekend z ekologią

0
Warsztaty, prelekcje, a także Babi Targ. 29 i 30 sierpnia na terenie Międzynarodowych targów Poznańskich odbędzie się pierwsza edycja Letniego Targu Ekologicznego.

Targ to nowa inicjatywa Grupy MTP, której celem jest promocja ekologicznego podejścia do życia, troski o środowisko, najbliższe otoczenie i własne zdrowie. Podczas targu odbędą się warsztaty dla całych rodzin, konkursy i zabawy z nagrodami. Zgodnie z ideą „sharing economy” nie zabraknie również strefy wymiany. Sporo miejsca zajmie również zdrowy tryb życia. Uczestnicy dowiedzą się, jak smacznie i ekologicznie gotować oraz jak wprowadzić ruch w codziennym życiu całej rodziny. Będzie można przejechać się samochodami elektrycznymi i spróbować wegetariańskich i wegańskich przysmaków: falafeli, humusu czy vege burgerów.

Kreatywną zabawę w duchu zero waste przygotowało Stowarzyszenie Polskiego Patchworku, proponując warsztaty, podczas których uczestnicy uszyją prostą torbę z krawatów, pojemnik na drobiazgi ze starych dżinsów czy podkładki pod kubek z resztek. Ciekawe zajęcia poprowadzi również Jadłodzielnia Mosina, która planuje z uczestnikami stworzyć torby-bumerangi, a dla zwiedzających przygotowała maseczki oraz wielorazowe woreczki na warzywa i owoce.

Idea zero waste przyświeca również domowym kompostownikom. Odpady biodegradowalne to spora część naszych śmieci, a uzyskany z nich kompost można wykorzystać do użyźnienia gleby w ogrodzie czy w doniczkach. Uczestnicy Letniego Targu Ekologicznego dowiedzą się (dzięki prezentacji GOAP), jak krok po kroku założyć własny kompostownik na balkonie czy w ogrodzie i tym samym redukować ilość odpadów, a także jak założyć łąkę kwietną, czyli ekologicznej alternatywę dla klasycznych trawników. Łąki kwietne oszczędzają zasoby wodne, a także wspierają dziką przyrodę – dzięki bogactwu i różnorodności stanowią miejsce do życia m.in. dla pożytecznych owadów.

Związek Międzygminny Gospodarka Odpadami Aglomeracji Poznańskiej przeprowadzi zajęcia połączone z warsztatami dla dzieci i młodzieży, a rodzice będą mogli przy okazji dowiedzieć się więcej o zmianach w systemie gospodarki odpadami od 1 września 2020 r. Firma Remondis zaprezentuje, jak ważny jest proces sortowania PET, w jakiej postaci butelki PET opuszczają sortownię, na czym polega ich recykling i co jest jego efektem. Bez drobnego gestu, jakim jest np. wrzucenie butelki PET do żółtego pojemnika, nie rozpocznie się proces recyklingu.

Nie zabraknie także atrakcji plastycznych, które przy okazji przypomną uczestnikom zasady segregacji śmieci. Zakład Zagospodarowania Odpadów zaprosi do wspólnego kolorowania toreb ekologicznych, które z pewnością staną się przydatnymi ekogadżetami. Będzie również okazja do pozbycia się zużytego sprzętu elektrycznego i elektronicznego, baterii oraz świetlówek – na targach stanie gratowóz.

Firma Aquanet S.A. poruszy temat ograniczania odpadów chemicznych w ściekach poprzez wybieranie naturalnych i domowych środków czystości, zaprezentuje filmy z kampanii „Nie śmieć w sieć”, w których krok po kroku pokaże, jak przygotować takie ekośrodki.

Bogaty program przygotowało również Stowarzyszenie Centrum Promocji Ekorozwoju w ramach Wielkopolskich Dni Ochrony Środowiska. Wśród tematów, które zostaną poruszone warto zwrócić uwagę na: naturalne budownictwo, tworzenie hoteli dla owadów zapylających czy wysiewanie roślin miododajnych. Uczestnicy Wielkopolskich Dni Ochrony Środowiska będą mieli okazję dowiedzieć się więcej na temat odnawialnych źródeł energii, a także dzięki zestawom edukacyjnym zrozumieć działania turbiny wiatrowej oraz panelu fotowoltaicznego.

W ramach Letniego Targu Ekologicznego odbędzie się także Babi i Mami Targ, czyli wielka akcja wietrzenia szaf, najstarsza impreza tego typu w Polsce, organizowana regularnie od 2007 roku w Poznaniu, Gdańsku, Bydgoszczy i Łodzi.

Babi Targ to doskonała okazja, by za niewielkie pieniądze upolować niepowtarzalne ubrania i wyjątkową biżuterię. To również świetna alternatywa dla wszystkich, którzy zamiłowanie do mody łączą z ekologicznym stylem życia – ubranie zyskuje drugie życie, a my dodatkowe środki w portfelu.

Z kolei Mami Babi Targ to specjalna edycja Babiego Targu dedykowana rodzicom i dzieciom. Zamiast wyrzucać nienoszoną już odzież lub kupować kolejne przedmioty rodzice mogą przynieść ubranka, buty, dodatki czy zabawki, z których dzieci już wyrosły i puścić je w obieg. Podczas spotkania rodzice mogą wymieniać się między sobą lub, jeżeli wymiana nie będzie możliwa, przeprowadzać transakcje gotówkowe.

Bilety na Letni Targ Ekologiczny można kupić tutaj. 

MTP, el

Kalisz: Mobilny punkt pobrań już od jutra przy stadionie

0
Od dziś można się ponownie rejestrować do drive thru w Kaliszu. Mobilny punkt pobrań będzie działał od środy przy Stadionie Miejskim. Rejestrować się do badań w kaliskim sanepidzie można już od dziś.

W Kaliszu punkt drive thru działał już od 11 do 15 maja. Jego ponowne uruchomienie przez żołnierzy 12 Wielkopolskiej Brygady Ochrony Terytorialnej jest spowodowane wzrostem zachorowań w regionie i objęcie sąsiedniego powiatu, ostrowskiego, żółtą strefą. Taką decyzję podjął wojewoda Łukasz Mikołajczyk.

Mobilne laboratorium stanie przy ulicy Łódzkiej, na parkingu przed stadionem. Kaliszanie, którzy chcieliby się przebadać, muszą się skontaktować z sanepidem i zarejestrować na badanie.

Na badanie trzeba sobie zarezerwować około 20 minut. O wynikach sanepid będzie informował telefonicznie, wynik będzie można też sprawdzić na stronie internetowej kaliskiej stacji.

WUW, el

Jan Sýkora piłkarzem Lecha Poznań

0
Jan Sýkora został nowym zawodnikiem Kolejorza. Po pomyślnym zaliczeniu testów medycznych 26-letni czeski skrzydłowy podpisał 4-letni kontrakt.

Sýkora jest wychowankiem Viktorii Pilzno, jednak na szerokie piłkarskie wody wypłynął w zespole Slavii Praga, w której rozegrał 56 spotkań, zaliczając w nich 7 goli i 15 asyst. Ostatnie 1,5 roku spędził na wypożyczeniach do innych czeskich drużyn – wiosną 2019 roku występował w Slovanie Liberec, a później grał w FK Jablonec. W 26 meczach w barwach tej drużyny w Fortuna Lidze Sýkora zdobył 9 bramek oraz zanotował 6 kluczowych podań, co w klasyfikacji kanadyjskiej czeskiej ligi umiejscowiło go na wysokiej czwartej pozycji.

– Moje mocne strony? Na pewno szybkość, technika i dobra kontrola nad piłką. Miałem okazję obejrzeć kilka meczów Lecha z poprzedniego sezonu, wiem, że jest nastawiony na grę ofensywną, strzela dzięki temu dużo goli i myślę, że ja doskonale się w takim stylu grania odnajdę – zapewnia nowy nabytek Kolejorza.

Urodzony w Pilznie skrzydłowy jest także dziesięciokrotnym reprezentantem swojego kraju. W narodowych barwach strzelił dotychczas jednego gola, trafiając do siatki w meczu towarzyskim z Islandią w listopadzie 2017 roku.
– Po długich negocjacjach udało się porozumieć ze Slavią Praga w sprawie pozyskania Jana Sýkory i jesteśmy z tego faktu bardzo zadowoleni, bo jest to zawodnik, który powinien się doskonale odnaleźć na boisku w preferowanym przez nas ofensywnym stylu grania. Był przez nas obserwowany od dłuższego czasu, wiele razy oglądaliśmy go na żywo, ja sam miałem także okazję osobiście przyglądać się jego grze na czeskich boiskach i jestem przekonany, że dokładnie wpisuje się w profil skrzydłowego, jakiego poszukiwaliśmy – podkreśla dyrektor sportowy Lecha Tomasz Rząsa.

26-latek w Poznaniu pojawił się już w niedzielę, a dzień później od samego rana przechodził testy medyczne przed podpisaniem czteroletniego kontraktu.
– Jestem zachwycony Lechem i tym, jak zostałem tutaj przyjęty już od samego początku. Wiem, że przychodzę do wielkiego klubu, który siedem razy w przeszłości wygrywał mistrzostwo Polski i ma dużą rzeszę wiernych fanów. Nie miałem okazji jeszcze poznać atmosfery, jaka panuje na stadionie w czasie meczów, ale widziałem w internecie kilka filmów z dopingiem poznańskich kibiców i już nie mogę się doczekać, by poczuć to na własnej skórze – podkreśla lewonożny pomocnik, na którym stadion przy Bułgarskiej od początku zrobił duże wrażenie. – Czuję się tutaj jak na stadionie któregoś z klubów Premier League. W Czechach też mamy ładne piłkarskie obiekty, ale największy należący do Slavii jest pewnie połowę mniejszy od tego poznańskiego. Wiem, że teraz ze względu na koronawirusa stadion może być zapełniony maksymalnie w 50. procentach, ale ja już czekam na to, gdy będę mógł wystąpić tutaj po raz pierwszy przy pełnych trybunach. To będzie coś wspaniałego.

Lech Poznań, el

Poznań: Przebudowa Gdyńskiej – znów zmiana organizacji ruchu

0
W nocy z 25 na 26 sierpnia (z wtorku na środę) zmieni się organizacja ruchu w rejonie przebudowywanego odcinka ul. Gdyńskiej w Koziegłowach. Wróci ruch w obu kierunkach na ul. Piaskowej i Poznańskiej.

Od środy, 26 sierpnia, przywrócona zostanie możliwość jazdy w obu kierunkach ulicami Piaskową i Poznańską. Nowa organizacja ruchu przewiduje również pełne wykorzystanie obu nowych rond na ul. Gdyńskiej. Przejazd przebudowywanym odcinkiem Gdyńskiej odbywać się będzie na dwóch jezdniach, ale kierowcy będą mogli na razie korzystać z jednego pasa ruchu, stosując się do ograniczenia prędkości do 30 km/h i zakazu wyprzedzania. Prosimy o zachowanie ostrożności i zwracanie uwagi na bieżące oznakowanie.

Udostępnienie obu pasów ruchu na każdej z jezdni ul. Gdyńskiej będzie możliwe po zakończeniu prac odbiorowych. Planuje się, że docelowa organizacja ruchu zostanie w tym rejonie wprowadzona na przełomie sierpnia i września.

PIM, el

Turek: Dwóch mężczyzn ugrzęzło w szlamie przy zbiorniku Gajówka

0
Po raz kolejny strażacy musieli ratować turystów, którzy chcieli się z bliska przyjrzeć „polskim Malediwom” i ugrzęźli w szlamie na brzegu zbiornika. Mimo tablic z ostrzeżeniami do takich sytuacji dochodzi tu regularnie.

Zbiornik Gajówka niedaleko Przykony zwany jest „polskimi Malediwami” ze względu na śnieżnobiały osad na brzegu i intensywnie turkusową wodę, co zwłaszcza przy słonecznej pogodzie wygląda rzeczywiście zupełnie jak tropikalny kurort.

Ale jest to kurort śmiertelnie niebezpieczny. Zbiornik jest tak naprawdę osadnikiem odpadów z elektrowni Adamów, które sprawiają, że woda ma silnie zasadowy odczyn. W zbiorniku nie wolno się więc kąpać, bo można się poparzyć, nie wolno także zbliżać się do jego brzegów, ponieważ są bardzo grząskie. Wokół zbiornika stoją tablice ostrzegawcze zawierające także informację, gdzie jest bezpieczny punkt widokowy, jednak regularnie strażacy są tam wzywani, żeby wyciągnąć ze szlamu turystów, którzy lekceważą te ostrzeżenia.

Na początku sierpnia w szlamie utknęła turystka. Tym razem było to dwóch mężczyzn, jak informuje portal turek.net.pl. Gdy strażacy dotarli na miejsce, jeden z nich był już zanurzony po pas, drugi do kolan. Okazało się, że najpierw ugrzązł jeden z turystów, a wtedy drugi ruszył mu na pomoc. Niestety, ugrzązł i on. Obu wyciągnęli dopiero strażacy. Skończyło się na strachu, ale mogło być znacznie gorzej – dłuższe przebywanie w szlamie może doprowadzić do poparzenia skóry równie skutecznie jak kąpiel w zasadowym jeziorze.

el

Poznań: Walizki syberyjskich zesłańców

0
Maszyna do szycia, para butów, klocki, kilka zabawek. Kilka zdjęć najbliższych, jeśli był czas, by je zabrać. Instalacja “RzeczyViste” Muzeum Pamięci Sybiru z Białegostoku pokazała zawartość walizek zesłańców wywożonych na Syberię w 1939 roku.

Nie zawsze do środka trafiały rzeczy najpotrzebniejsze – ale też trudno się racjonalnie pakować w środku nocy, pod lufami karabinów czerwonoarmistów i funkcjonariuszy NKWD. Instalacja, która trwała tylko jeden dzień, była niezwykle emocjonalna i intymna. Pozwoliła zajrzeć w głąb duszy ludzi, którzy właśnie się dowiedzieli z wykrzyczanych z nienawiścią komunikatów, że mają się natychmiast spakować i iść, a dokąd – nie wiadomo. Przegląd rzeczy, jakie mieli przy sobie zesłańcy i ich opisy, pozwoliły widzom zajrzeć w tę najbardziej prywatną sferę uczuć: nie tylko strachu przed zesłaniem i śmiercią, ale też w to, co dla kogo było najdroższe.

Instalacja trwała tylko ten jeden dzień, 22 sierpnia, i można ją oglądać od godziny 9.00 do 18.00. Szkoda. Nie wszyscy, którzy chcieli, mieli szansę, by ją zobaczyć. Ale ci, którym się udało, z pewnością zdali sobie pytanie, co sami zapakowaliby do tej walizki, gdyby przyszło im w środku nocy opuszczać dom…

Autor instalacji: Karolina Mosiej-Zambrano
Opracowanie merytoryczne: Karolina Mosiej-Zambrano, Paweł Kalisz
Realizator instalacji: Muzeum Pamięci Sybiru w Białymstoku
Przedsięwzięcie w Poznaniu organizacyjnie wsparło Wielkopolskie Muzeum Niepodległości.

el

Poznań: Jesteś turystą? Kup Poznańską Kartę Turystyczną!

0
Bezpłatna komunikacja miejska, wstęp wolny do większości muzeów oraz zniżki do hoteli, restauracji i obiektów sportowo-rekreacyjnych. To wszystko daje Poznańska Karta Turystyczna.

Poznańska Karta Turystyczna pozwala korzystać na preferencyjnych warunkach z prawie 200 atrakcji. Udogodnienie jest dostępne w kilku wersjach: jedno-, dwu- i trzydniowej, w opcji normalnej i ulgowej, z komunikacją miejską lub bez.

Kartę można kupić w punktach informacji turystycznej na Starym Rynku 59/60, w Porcie Lotniczym Poznań-Ławica (ul. Bukowska 285), na Dworcu Kolejowym Poznań Główny (ul. Dworcowa), w Centrum Informacji Kulturalnej (Arkadia, ul. Ratajczaka 44), a także w wybranych hotelach i Muzeum Narodowym. Możliwy jest także zakup za pośrednictwem strony internetowej Wydawnictwa Miejskiego Posnania.

Koszt karty 1-dniowej z darmową komunikacją to: 49 zł (normalna), 35 zł (ulgowa), a bez komunikacji: 44 zł (normalna) i 30 zł (ulgowa). Za kartę 2-dniową z komunikacją trzeba zapłacić: 65 zł (normalna) lub 49 zł (ulgowa), bez komunikacji: 55 (normalna) i 40 zł (ulgowa). Karta 3-dniowa z komunikacją kosztuje: 79 (normalna) i 59 zł (ulgowa), bez komunikacji: 65 zł (normalna) i 48 zł (ulgowa).

Aby korzystać z karty, należy wpisać na awersie imię i nazwisko oraz datę (od tego dnia rozpoczyna się korzystanie z niej). Dokumentu nie można udostępniać osobom trzecim, jest on ważny z dowodem tożsamości. Z kartą jako biletem sieciowym można jeździć na wszystkich liniach miejskich i podmiejskich obsługiwanych przez Zarząd Transportu Miejskiego w Poznaniu, w strefach A, B i C. Do karty dołączona jest książeczka-przewodnik. Zamieszczono tam informacje o atrakcjach, z których można skorzystać oraz zniżkach i wstępach wolnych.

Projekt jest realizowany przez Poznańską Lokalną Organizację Turystyczną. Więcej informacji na ten temat można znaleźć na stronie internetowej PLOT lub uzyskać pod numerem telefonu: 61 878 55 06.

UMP, el

Poznań: Alarmująco niski stan wody w rzekach!

0
Wydaje nam się, że dużo ostatnio pada? Wystarczy wybrać się nad Wartę lub Cybinę, by się przekonać, że to tylko złudzenie. Stan wód obu rzek jest kolejny rok z rzędu rekordowo niski.

Poziom Warty dziś wynosi 116 cm – i nawet nie można go nazwać niskim. Jest bardzo niski. Normalny stan wody o tej porze roku to co najmniej 250 cm. Obecna głębokość umożliwia pływanie w zasadzie głównie kajakom i pontonom, już niektóre motorówki, i to wcale nie te największe, mogą mieć spory problem. O statkach można w ogóle zapomnieć.

Równie źle wygląda Cybina. Na wielu odcinkach rzekę można przejść w bród, a na niektórych bardziej przypomina szereg połączonych ze sobą kałuż niż rzekę. Tu nawet kajaki miałyby spory problem z przepłynięciem.

Dlaczego tak się dzieje, mimo że akurat tego lata padają deszcze? Jak przypominają Wody Polskie, kilka deszczowych dni nie nadrobi kilku lat suszy – i wielu lat zaniedbań, jeśli chodzi o gospodarkę zasobami wodnymi. By uzupełnić zasoby wodne na przynajmniej średnim poziomie, deszcz musiałby padać co najmniej dwa-trzy tygodnie. Nie można liczyć także na dodatkowe spuszczenie wody z Jeziorska, bo i on jest napełniony zaledwie w 40 procentach.

Ulewne deszcze nie poprawiają sytuacji. Ta woda szybko spływa w naszych zabetonowanych miastach do kanalizacji deszczowej, a później do rzek, nie poprawiając bilansu wodnego. Stanie się tak dopiero wtedy, gdy zaczniemy wodę zatrzymywać, a nie pozwalać jej spływać po betonie. Ale do tego nam jeszcze daleko…

el

Poznań: Zderzenie samochodu osobowego i radiowozu

0
Na skrzyżowaniu ulic Wojciechowskiego i Lechickiej samochód osobowy zderzył się z radiowozem. Po zderzeniu samochód policji stanął w płomieniach.

Do wypadku doszło po godzinie 16.00. Radiowóz jechał z włączonymi sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi, ponieważ wiózł osobę zatrzymaną. Nie wiadomo, dlaczego kierowca auta osobowego nie zareagował na sygnały – to będzie wyjaśniać policja.

Dwie osoby podróżujące samochodem osobowym odniosły niegroźne obrażenia i zostały opatrzone na miejscu. Funkcjonariuszom i zatrzymanemu nic się nie stało.

Wypadek spowodował korki na północy Poznania – dodatkowo z powodu gaszenia pożaru przez około godzinę autobusy linii nr 190 i 193 musiały kursować objazdami przez Kurpińskiego, Obornicką i Lechicką, co nie poprawiało sytuacji na drogach w tamtej części miasta. Obecnie sytuacja już wraca do normy, ale utrudnień można się spodziewać na tej trasie do wieczora.

el

Poznań: Znikający Mur na placu Wolności. Na finał Malty

0
Interaktywna instalacja, której fragment każdy poznaniak mógł zabrać do domu, stanęła na placu Wolności. To właśnie był „Znikający Mur”. Instalacja jest częścią programu Goethe-Institut z okazji objęcia przez Niemcy prezydencji w Radzie UE.

Poznań może ją podziwiać jako pierwszy dzięki Malta Festival Poznań, której jest częścią, i – jak zauważył melancholijnie dyrektor festiwalu, Michał Merczyński – pierwszym działaniem na placu Wolności w tym roku. Zazwyczaj na placu gościł Generator Malta, ale tego lata, z powodu pandemii koronawirusa, Malta ma formę kroczącą, podróżuje po Poznaniu i na placu jej nie było aż do dziś.
– Bardzo się cieszę, że Poznań jest tym miastem, które jako pierwsze tę wystawę gości – mówił Michał Merczyński podczas otwarcia instalacji. – Jej pomysł jest bardzo prosty i wspaniały, polega na tym, żeby każdy zabrał jeden z klocków, które tworzą ten mur. Na każdym są cytaty wielkich artystów, osobowości i wielkich ludzi kultury europejskiej i światowej.

Sam dyrektor Merczyński wybrał na dzisiejsze spotkanie dwa cytaty, które jego zdaniem rezonują w dzisiejszych czasach bardzo mocno. Pierwszy to słowa premiera Tadeusza Mazowieckiego: „Można się różnić, można się spierać, ale nie wolno się nienawidzić”. I drugi, mistrza mojej młodości, filozofa i muzykologa Theodora Adorno „Żadne z abstrakcyjnych pojęć nie jest bliższe spełnionej utopii niż pojęcie wiecznego spokoju”.

Christoph Garschynski, konsul honorowy Niemiec w Poznaniu i również gość otwarcia, przypomniał przy okazji o znaczeniu wzmocnienia Europy w czasie pandemii koronawirusa i głównych celach, które chcą osiągnąć Niemcy podczas swojej prezydencji. To przede wszystkim nasza odpowiedzialność na arenie światowej.
– Europa powinna współtworzyć standardy obowiązujące na świecie – podsumował.

Grzegorzowi Ganowiczowi, przewodniczącemu Rady Miasta Poznania, tytuł wystawy od razu skojarzył się z Murem Berlińskim.
– Pewnie pomyślicie państwo, że to bardzo trywialne – mówił podczas otwarcia. – Ale gdy zastanowić się trochę bardziej, to to pojęcie muru, jego znikania bądź nie dotyczy bardzo wielu rzeczy i każdy z nas może znaleźć przykłady, i w przeszłości, i współcześnie. Mnie na przykład skojarzyło się z katalońską pieśnią pod tytułem „Mury”, która była hymnem Solidarności, a obecnie jest śpiewana na Białorusi. To, co dzieje się na Białorusi, to mur, który może uda się tam obalić, te podziały w Europie w postaci granic, ale także między narodami w postaci sporów. Także w Polsce – jesteśmy przecież tego świadomi, że często nie umiemy się w przyzwoity i cywilizowany sposób różnić, popadamy w kłótnie, budujemy mury między sobą. Może powinniśmy dołożyć cegiełkę do tego, by te mury w życiu prywatnym i w życiu zbiorowym znikały. Oczywiście gdy weźmiemy te klocki, każdy z jakimś przesłaniem do domu, to ten mur tutaj zniknie. Ale te inne mury będą stały dalej. Może to jest dla nas też powód do takiego zastanowienia, czy przypadkiem w każdym z nas nie ma takiego muru, który trzeba zwalczać.

Do tego też zachęcała Karin Ende, zastępczyni dyrektora Goethe-Institut w Warszawie.

– Zabranie do domu jednego z klocków z cytatem wybranym przez mieszkanki i mieszkańców Europy to przyczynienie się do zburzenia muru oraz do wzmacniania jedności Europy – mówiła. I podzieliła się swoim cytatem Friedricha Holderlina: „Czym byłoby życie bez nadziei?”.

Znikający Mur mieści ponad 6000 klocków. Będzie stał na placu Wolności do 27 sierpnia.

Lilia Łada

Poznań: Sklepy Dino poszerzają działalność – i będą czynne w niedzielę

0
Zarząd Dino Polska S.A. zarejestrował zmiany w statucie i jego placówki będą mogły świadczyć nowe usługi, między innymi pocztowe i kurierskie. A to oznacza, że sklepy będą mogły działać także w niedzielę.

Zarząd spółki w swoim bieżącym raporcie z 22 sierpnia poinformował, że dzień wcześniej Sąd Rejonowy Poznań – Nowe Miasto i Wilda w Poznaniu, IX Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego dokonał rejestracji zmiany w statucie spółki dotyczących poszerzenia zakresu działalności spółki.

Nowe obszary to: działalność usługowa wspomagająca transport lądowy, przeładunek towarów w pozostałych punktach przeładunkowych, działalność morskich agencji transportowych, działalność pozostałych agencji transportowych, pozostała działalność pocztowa i kurierska, pozostała finansowa działalność usługowa, gdzie indziej niesklasyfikowana, z wyłączeniem ubezpieczeń i funduszów emerytalnych oraz działalność organizatorów turystyki.

Dzięki punktowi dotyczącemu działalności pocztowej i kurierskiej sklepy Dino będą mogły działać także w niedziele – tak jak obecnie robią to Żabki. Obecnie sklepy sieci Dino są otwarte od poniedziałku do soboty oraz w niedziele handlowe w godzinach od 06:00 do 23:00. Sieć obecnie liczy 1302 sklepy – 84 nowe sklepy zostały otwarte w pierwszym półroczu 2020 r. Godziny otwarcia sklepów i gęstość sieci jest bardzo dobrym punktem wyjścia do poszerzenia działalności o usługi kurierskie i pocztowe.

el

Poznań: Sanepid przeprowadził kontrole. Z powodu koronawirusa

0
193 kontrole i 37 pouczeń – to efekt kontroli inspektorów sanepidu. W asyście policji sprawdzali, czy salony fryzjerskie, lokale, hotele i kąpieliska w Poznaniu i powiecie przestrzegają reżimu sanitarnego.

21,22 i 23 sierpnia pracownicy inspekcji sanitarnej wraz z funkcjonariuszami policji sprawdzali przestrzeganie przepisów ograniczeń nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem epidemii w Polsce w obiektach użyteczności publicznej w mieście i powiecie poznańskim.

Przeprowadzili 193 kontrole, najwięcej w zakładach żywienia zbiorowego (74), sklepach spożywczych (42), salonach fryzjerskich i kosmetycznych (19), zakładach pracy (8), oraz w zakładach produkujących żywność, punktach sprzedaży lodów, aptece, stacjach paliw, hotelach czy na kąpieliskach.

W zasadzie można powiedzieć, że nie jest źle, bo nie wręczyli ani jednego mandatu. Przewinienia, na których przyłapali przedsiębiorców, były drobne i kwalifikowały się jedynie do upomnień.
– Wydali 37 pouczeń w obiektach, gdzie nie zakładano ochronnych maseczek, brakowało środków do dezynfekcji rąk lub płyny były umieszczone w niewidocznym miejscu – wylicza Cyryla Staszewska, rzeczniczka prasowa Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Poznaniu. – Pouczeń udzielono także tam, gdzie stoły w miejscach konsumpcji znajdowały się zbyt blisko siebie, nie zachowując należytej odległości.

Sanepid będzie kontrolował wszystkie obiekty użyteczności publicznej do 1 września.

PSSE, el

Po czym poznać profesjonalną kosmetyczkę?

0
W związku z kultem młodości i piękna, z roku na rok wzrasta liczba salonów urody. Coraz więcej osób, w tym także mężczyzn, pragnie kompleksowo zadbać o swoje ciało. Warto jednak pamiętać, że kosmetyczka kosmetyczce nierówna, dlatego kluczowe jest wybranie profesjonalistki.
Po pierwsze – wykształcenie i posiadane certyfikaty

Wybór kosmetyczki powinien zależeć przede wszystkim od wykształcenia, które posiada. Szczególnie, że nie istnieją żadne ograniczenia dotyczące możliwości otworzenia gabinetu urody – mogą to zrobić zarówno osoby, które przeszły kilkutygodniowe kursy, jak i technicy usług kosmetycznych po Dwuletniej Szkole Policealnej w Poznaniu. Korzystanie z usług amatorów może jednak przynieść więcej szkody, niż pożytku, a w najgorszym wypadku zakończyć się poważnymi komplikacjami zdrowotnymi. W szkołach policealnych przyszłe kosmetyczki uczą się nie tylko zagadnień czysto teoretycznych, ale przede wszystkim nabywają umiejętności praktyczne, które w tym zawodzie są niezbędne. Zajęcia prowadzą wyłącznie eksperci w swoich dziedzinach, a w planie przedmiotów przewidziano m.in. podstawy dermatologii, kosmetyka, preparatyka kosmetyczna, podstawy zdrowego żywienia, podstawy anatomii i fizjologii oraz podstawy fizykoterapii. Oprócz tego przyszli technicy usług kosmetycznych w Poznaniu, uczestniczą w zajęciach praktycznych, gdzie mają szansę nauczyć się działania i obsługi aparatury do przeprowadzania zabiegów. Mowa na przykład o aparacie do mikrodermabrazji, darsonwalizacji, mezoterapii i innych.

Przed podjęciem decyzji o wyborze salonu urody, warto zatem upewnić się czy kosmetyczka posiada uprawnienia do wykonywania zawodu. Przez klientów mile widziane są także certyfikaty z kursów i szkoleń, które świadczą o profesjonalizmie i pasji.

Po drugie – czystość i sterylność w salonie kosmetycznym

Przestrzeganie zasad higienicznych w salonie kosmetycznym to gwarancja bezpieczeństwa jego klientów, dlatego każda profesjonalna kosmetyczka stawia je na pierwszym miejscu. O wysokich standardach higieny świadczą sterylnie zapakowane narzędzia, używanie jednorazowych rękawiczek, fartuchów ochronnych i okularów przez personel, a także dezynfekowanie miejsca pracy po każdym zabiegu. Ważne są również szczegóły takie jak lśniące lustra, wytarte kurze, czysta toaleta dla klientów. Jeśli wybrany salon kosmetyczny już od progu budzi wątpliwości, najlepszym wyjściem będzie poszukanie innego miejsca.

Po trzecie – ceny usług

Oszczędzanie na własnym zdrowiu nikomu nie wyszło na dobre, dlatego lepiej zrezygnować z zabiegu u kosmetyczki, która oferuje podejrzanie niskie ceny za zabiegi. Profesjonalistki cenią swoją wiedzę i umiejętności. Szczególnie, że zazwyczaj nie kończą one nauki na dwuletniej szkole policealnej, ale uczestniczą w konferencjach, wykładach, kursach i szkoleniach, które opłacają z własnej kieszeni. Zaniżanie cen usług może również mieć związek z wyposażeniem salonu w sprzęt, kosmetyki, narzędzia i środki do dezynfekcji najgorszej jakości.

Artykuł sponsorowany

Poznań: Wielkopolska Tarcza Antykryzysowa wielkim niewypałem?

0
Tego zdania są przedsiębiorcy, którzy usiłowali z niej skorzystać. Bo nabór wniosków zakończył się po… kilkudziesięciu sekundach informacją, że środki zostały wyczerpane. – Jak to możliwe, skoro wysłałem wniosek punktualnie o 9.00? – pyta Piotr Staszak, jeden z przedsiębiorców.

Wielkopolska Tarcza Antykryzysowa to projekt w ramach Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2014 – 2020 skierowany do przedsiębiorców, których sytuacja pogorszyła się w związku z covid-19. Celem projektu, w ramach którego blisko 95 mln złotych trafi do przedsiębiorców, jest finansowanie kapitału obrotowego, czyli finansowanie bieżącej działalności firmy. Marszałek Marek Woźniak podpisał umowę na realizację projektu z Wielkopolską Agencją Rozwoju Przedsiębiorczości Sp. z o.o. mieszczącą się przy Piekarach 19.

Nabór miał się zacząć o godzinie 9.00 dziś, czyli 24 sierpnia. Ale już wcześniej przedsiębiorcy powiadamiali nas, że na stronę generatora nie można wejść, żeby wypełnić wniosek – a taka opcja, czyli uruchomienie generatora z wyprzedzeniem, miała być ułatwieniem dla przedsiębiorców, żeby w czasie naboru mogli jak najszybciej wysłać gotowy już dokument.

Jak informowaliśmy, zainteresowani mogli sobie na stronie przeczytać jedynie komunikat: “W związku z bardzo dużym zainteresowaniem grantem na kapitał obrotowy, licznymi telefonami oraz zapytaniami wpływającymi na skrzynkę mailową, chcąc zapewnić równy dostęp do informacji, a przez to równe szanse na skorzystanie z grantu, Grantodawca podjął decyzję o udostępnieniu generatora wniosku po 16 sierpnia br.” A skoro strona nie działała, to jak wnioskodawcy mieli wypełnić znajdujące się na niej wnioski? Zwłaszcza że mieli na to zaledwie cztery dni.

Jednak przedstawiciele WARP twierdzą stanowczo, że żadnej takiej sytuacji nie było, a strona generatora funkcjonowała cały czas prawidłowo. Mogły być przejściowe kłopoty ze stroną WARP jako firmy, ale ze stroną generatora nie. Skąd w takim razie redakcja TenPoznan.pl i kilkuset przedsiębiorców wzięli ten komunikat i screeny niedziałającej strony? Nie wiadomo. Bo strona przecież działała.

Jednak najlepsze miało dopiero nadejść. Przedsiębiorcy 24 sierpnia mieli wysłać wnioski, nabór miał się rozpocząć o godzinie 9.00. Jednym z wysyłających był Piotr Staszak.
– Dokładnie o godzinie 9.00 posiłkując się zegarem atomowym kliknąłem, aby wysłać wniosek – mówi. – Po 40 sekundach mielenia się strony otrzymałem komunikat, że pula została wyczerpana. Podobne komunikaty po kilkudziesięciu sekundach otrzymali znajomi, którzy również złożyli wnioski, równo o godzinie 9.00 lub o 9.01. W związku z tym przybyłem pod siedzibę WARP, żeby się dowiedzieć, o co tu chodzi i dlaczego rzekomo równy dostęp do środków z UE w rzeczywistości równy nie był.

Pan Piotr próbował się skontaktować z WARP telefonicznie i mailowo. W ubiegłym tygodniu ten kontakt był, ale dziś pod numerem telefonu, pod który zazwyczaj dzwonił, nikt nie odbierał.
– Kilkakrotnie otrzymałem komunikat, że numer telefonu jest za krótki – wyjaśnił.

Bardzo podobne lub wręcz identyczne historie opowiadali inni przedsiębiorcy – kilku zjawiło się także przed WARP, by uzyskać jakiekolwiek wyjaśnienia. Niektórzy z nich twierdzili, że części osób udało się wysłać wniosek przed godziną 9.00, bo uzyskali wcześniej dostęp do systemu. Krzysztof Urbaniak, prezes Wielkopolskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, stanowczo zdementował te zarzuty twierdząc, że to nie było możliwe. System obsługiwała profesjonalna firma IF One, a powodem kłopotów ze złożeniem dokumentów była po prostu ogromna liczba wniosków, która w krótkim czasie spłynęła na stronę.
– Złożonych wniosków było 50 138 na łączną kwotę 1700 000 000 – wyliczał prezes. – Alokacja była podzielona na dwie grupy: grupa A przeznaczona była dla najbardziej dotkniętych przedsiębiorców z branży turystycznej, alokacja B w wysokości 60 proc. dla pozostałych. Jeśli chodzi o alokację A, złożono wniosków na 256 mln, a w przypadku alokacji B – 1 440 000 000. Bezpośrednio po godzinie 9.00 kliknięto 48 586 000 wniosków. Pierwsza osoba została zarejestrowana w nanosekundach i była to jednoosobowa działalność gospodarcza.

Wsparcie z Wielkopolskiej Tarczy Antykryzysowej otrzyma więc jedynie 3009 podmiotów, którym wnioski udało się złożyć najszybciej, bo na więcej po prostu nie wystarczy pieniędzy.

Jednak tłumaczenie WARP nie przekonuje przedsiębiorców. Bo nawet przy takiej skali to naprawdę mało prawdopodobne, by tak wiele osób z tych, które próbowały wysłać wniosek o godzinie 9.00, nie było go w stanie nawet wysłać. To by oznaczało, że w ciągu pierwszej sekundy udała się ta sztuka tym właśnie 3009 osobom, które wsparcie otrzymały.

To poniekąd potwierdza informacja WARP, zgodnie z którą nabór w alokacji A zakończył się po 27 sekundach, a w alokacji B – po 1 minucie i 4 sekundach.
Jednak skoro skala była tak ogromna, to oznacza, że wnioski spływały w bardzo niewielkich odstępach czasowych. I tu pojawia się kolejne pytanie: czy system był w stanie przy tak niewielkich odstępach faktycznie uszeregować je tak, jak napływały? Do ilu miejsc po przecinku liczony był czas?
– Pierwsze wnioski rejestrowały się o 9.00. Nie było innej możliwości – stanowczo mówi prezes. – Mamy podawany tu czas do sześciu liczb po przecinku. Serwer tak zapisał i nie było do niego zewnętrznego dostępu.

Tylko że w sytuacji, gdy w ciągu jednej sekundy spłynęło ponad 3 tysiące wniosków, sześć miejsc po przecinku to stanowczo za mało. Co zapewne bez trudu stwierdzi każdy matematyk.

A to nie jedyny słaby punkt tego systemu. Bo co sprytniejsi przedsiębiorcy mogli skorzystać z botów, czyli programów komputerowych wysyłających serię wniosków w ułamku sekund po uruchomieniu programu. To można byłoby sprawdzić kontrolując adresy IP, z których nadeszły wnioski. Jednak WARP nie zamierza tego zrobić, nie jest to też ujęte w regulaminie – bo nikomu to nie przyszło do głowy. I to, zdaniem przedsiębiorców, świadczy także o niedostatecznej wiedzy merytorycznej w dziedzinie systemów informatycznych u organizatorów Wielkopolskiej Tarczy Antykryzysowej.

Czy nie dało się tego przewidzieć? Czy nie powinno się tego wyjaśnić? Prezes WARP uważa, że nie ma takiej potrzeby, a wszystko jest jasne. Potrzeby powtórzenia nie ma, postępowanie zostało przeprowadzone w sposób prawidłowy.

– W innych województwach też pojawiali się zleceniodawcy, którzy też zapewniali stuprocentową skuteczność, po czym okazywało się, że było to wyssane z palca – mówi. – My zorganizowaliśmy nasze postępowanie w sposób transparentny, wynajęliśmy profesjonalną firmę, która na zewnętrznych serwerach to postępowanie przeprowadziła i trudno mi się wypowiadać o tym, że ktoś mógł obiecywać czy gwarantował stuprocentowy skutek.

Prezes zapewnił, że uruchomi dodatkową pulę środków na pożyczki „covidowskie”, skoro jest tak duże zainteresowanie. Raport z sytuacji prześle też wicepremier Jadwidze Emilewicz, by wiedziała, że skala potrzebnej pomocy jest nadal ogromna.

Lilia Łada

Poznań: Konsultacje projektu Polityki Mobilności Transportowej Miasta

0
Władze Poznania zapraszają do udziału w konsultacjach społecznych dotyczących projektu Polityki Mobilności Transportowej dla Miasta Poznania oraz Prognozy Oddziaływania na Środowisko dla tego projektu. Głos każdego z uczestników jest bardzo istotny.

Polityka Mobilności Transportowej Miasta Poznania ma za zadnie zaktualizować dotychczasową Politykę Transportową o elementy, które są wynikiem zmian w obszarze mobilności mieszkańców Poznania. Ostateczny dokument ma charakter ogólny i będzie wskazywać kierunek w którym Miasto planuje podążać.

Celem nadrzędnym jest takie zorganizowanie przestrzeni, w której możliwe będzie stworzenie sprawnego i zrównoważonego systemu przemieszczania osób i towarów, uwzględniającego oddziaływania wzajemne z obszarem metropolii. System musi być bezpieczny (szczególnie dla najsłabiej chronionych użytkowników), dostępny, ekonomiczny oraz w najmniejszym stopniu negatywnie oddziaływać na środowisko naturalne.

Konsultacje projektu Polityki Mobilności Transportowej i Prognozy Oddziaływania na Środowisko dla tego dokumentu będą trwały od 24 sierpnia do 23 września 2020 r. Oba konsultowane projekty oraz formularz do składania uwag dostępne są poniżej.

W dniach od 7 do 10 września 2020 roku, odbędą się spotkania konsultacyjne w formie zdalnej, przy wykorzystaniu elektronicznych środków komunikacji. Spotkania będą prowadzone w następujących godzinach:

– 7 września – godzina 17:00,
– 8 września – godzina 10:00 i 17:00,
– 9 września – godzina 10:00 i 17:00,
– 10 września – godzina 10:00.

Projekty można znaleźć na stronie miasta, tamże będą udostępniane linki do do poszczególnych spotkań konsultacyjnych na początku września. Gdyby ktoś miał dodatkowe pytania – może je kierować na adres [email protected].

UMP, el

Poznań: Zmiany na Jeżyckiej i Poznańskiej już są – ale oznakowania brak

0
Na dwóch jeżyckich ulicach zmieniono organizację ruchu i ogólnie zrobiono wiele, żeby było bezpieczniej. Poza… odpowiednim oznakowaniem. – Nie wiem, czy mogę już jechać rowerem Jeżycką czy nie, bo nie ma znaków – mówi pan Jan, mieszkaniec tej ulicy.

Wielkie zmiany na Jeżyckiej i Poznańskiej zaczęły się już na początku roku, kiedy to Rada Osiedla Jeżyce postanowiła wykazać policji, że notorycznie dochodzi tu do łamania przepisów, takich choćby jak ograniczenie prędkości. Rekordziści tymi dość wąskimi ulicami potrafią gnać nawet 100 km na godzinę! W dodatku widoczność nie jest za dobra, bo ograniczają ją parkujące samochody, a ruch pieszy jest spory. No i tędy prowadzi droga do szkoły przy Norwida dzieci ze sporej części Jeżyc.

Badania przeprowadzone przez Zarząd Dróg Miejskich potwierdziły zarzuty radnych, zwłaszcza te o przekraczaniu prędkości przez kierowców. Przygotowano projekt zmiany organizacji ruchu na obu ulicach tak, by były bardziej przyjazne i bezpieczne dla mieszkańców, który miał być wprowadzony przy okazji prac remontowych na obu ulicach.

Prace remontowe trwały przez drugą połowę lipca. Zniszczone nawierzchnie obu ulic zostały sfrezowane, ułożono nową warstwę ścieralną. W sierpniu miało się rozpocząć wprowadzanie nowej organizacji ruchu. Wbrew pozorom nie było to łatwe zadanie, ponieważ na obu ulicach pojawiło się sporo zmian: ulice zostały zawężone do jednego pasa, a parkowanie zostało przeniesione na jezdnie. Szczególną troską objęto skrzyżowania, gdzie także parkowały samochody – tam pojawiają się słupki, by auta nie mogły już tam wjeżdżać i ograniczać widoczności.

Teraz pojazdy będą mogły się poruszać z maksymalną prędkością 30 km na godzinę. Płynność ruchu pojazdów poprawi wyłączenie sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu ulic Poznańskiej, Mickiewicza i Jeżyckiej. Rowerzyści będą mogli korzystać z kontrapasów, a piesi zyskali szersze chodniki i dodatkowe przejścia dla pieszych w rejonie ulicy Wąskiej, Kochanowskiego i na wysokości Szpitala Miejskiego im. F. Raszei. Na uwolnionych od parkujących samochodów chodnikach, w wybranych miejscach, nasadzone zostaną krzewy – pojawią się we wrześniu, a środki na nie wyłożyła Rada Osiedla Jeżyce.

Ale pan Jan nie jest zadowolony z efektów.
– Bardzo się interesowałem tymi zmianami i kibicowałem radnym – mówi. – Ale wolałbym, żeby je doprowadzono do końca. Tymczasem mamy już koniec sierpnia, a ja nadal nie wiem, czy mogę już jechać kontrapasem Jeżycką czy nie. Widzę zresztą, że nie tylko ja mam ten problem, bo także kierowcy parkują na obu ulicach nie tak, jak powinni, czyli na jezdni, ale wjeżdżają nadal na chodniki. Nie wszędzie są znaki, które tego zakazują.

Pan Jan twierdzi, że prace przy nowym oznakowaniu są prowadzone, ale na raty i zdecydowanie za wolno.
– Tak naprawdę to namalowanie nowych pasów i oznakowania na jezdni, ustawienie znaków drogowych to robota na dwa, trzy dni – mówi. – Trochę więcej czasu pewno zająłby montaż słupków na skrzyżowaniach. Miesiąc to jednak trochę za długo.

Pan Jan chce się zwrócić do Rady Osiedla Jeżyce, która monitoruje realizację projektu, by zwróciła na to uwagę wykonawcom.
– Teraz mamy taką sytuację, że jest trochę znaków starych, trochę nowych i kierowca, zwłaszcza ten nietutejszy, się pogubi – uważa pan Jan. – A to z kolei przy tak dużym ruchu może być niebezpieczne. Powinni się z tym pospieszyć, bo przecież zaraz zaczyna się rok szkolny. Wolę nie myśleć, co się będzie działo na początku września na tych ulicach, jeśli nadal będzie taki bałagan z oznakowaniem.

el

Poznań: Pierwsza tura rekrutacji na UAM zakończona

0
To była najdłuższa rekrutacja w historii UAM,bo trwała prawie dwa i pół miesiąca – ale dała efekty. Ponad 23 tys. kandydatów i kandydatek wyraziło chęć studiowania na UAM. Jakie kierunki cieszyły się największym zainteresowaniem?

Najwięcej kandydatów na jedno miejsce było w tym roku na filologię koreańską (25 os./msc.), filologię norweską (21 os./msc.), psychologię (15 os./msc.), zarządzanie i prawo w biznesie (14 os./msc.) oraz japonistykę (13 os./msc.).

Natomiast biorąc pod uwagę bezwzględną liczbę kandydatów, największym zainteresowaniem cieszyła się psychologia (1899 osób), prawo (1489 osób) i filologia angielska (1160 osób).

Nowy rok akademicki zainaugurowany zostanie 1 października w Auli UAM, jednak z ograniczoną liczbą gości oraz udziałem członków Senatu UAM. Wydarzenie będzie transmitowane na kanałach mediów uniwersyteckich. Zajęcia rozpoczną się 15 października, a większość z nich będzie się odbywać zdalnie.

UAM, el

Koronawirus w Polsce: Mniej zakażeń, pięć zgonów

0
Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 548 nowych przypadkach zakażeń koronawirusem. Najwięcej w województwach śląskim i łódzki. Zmarło 5 kolejnych osób.

„Mamy 548 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia #koronawirus z województw: śląskiego (98), łódzkiego (71), małopolskiego (61), pomorskiego (60), mazowieckiego (54), świętokrzyskiego (53), wielkopolskiego (53), kujawsko-pomorskiego (27), podkarpackiego (21), dolnośląskiego (20), opolskiego (10), podlaskiego (8), lubelskiego (7), zachodniopomorskiego (4), warmińsko-mazurskiego (1)” – podało ministerstwo zdrowia. – „Z przykrością informujemy o śmierci 5 osób zakażonych koronawirusem (wiek-płeć, miejsce zgonu): 67-M Łódź, 62-M Zgierz, 67-M Zgierz, 93-K Kraków, 65-M Grudziądz. Większość osób miała choroby współistniejące”.

Łącznie od początku pandemii w Polsce odnotowano 62 tys. 310 przypadków zakażeń. Zmarło 1 tys. 960 osób. Wyzdrowiało 42 tys. 448 pacjentów zakażonych koronawirusem.

el