Poznań: Zmiany na Jeżyckiej i Poznańskiej już są – ale oznakowania brak

Na dwóch jeżyckich ulicach zmieniono organizację ruchu i ogólnie zrobiono wiele, żeby było bezpieczniej. Poza… odpowiednim oznakowaniem. – Nie wiem, czy mogę już jechać rowerem Jeżycką czy nie, bo nie ma znaków – mówi pan Jan, mieszkaniec tej ulicy.

Wielkie zmiany na Jeżyckiej i Poznańskiej zaczęły się już na początku roku, kiedy to Rada Osiedla Jeżyce postanowiła wykazać policji, że notorycznie dochodzi tu do łamania przepisów, takich choćby jak ograniczenie prędkości. Rekordziści tymi dość wąskimi ulicami potrafią gnać nawet 100 km na godzinę! W dodatku widoczność nie jest za dobra, bo ograniczają ją parkujące samochody, a ruch pieszy jest spory. No i tędy prowadzi droga do szkoły przy Norwida dzieci ze sporej części Jeżyc.

Badania przeprowadzone przez Zarząd Dróg Miejskich potwierdziły zarzuty radnych, zwłaszcza te o przekraczaniu prędkości przez kierowców. Przygotowano projekt zmiany organizacji ruchu na obu ulicach tak, by były bardziej przyjazne i bezpieczne dla mieszkańców, który miał być wprowadzony przy okazji prac remontowych na obu ulicach.

Prace remontowe trwały przez drugą połowę lipca. Zniszczone nawierzchnie obu ulic zostały sfrezowane, ułożono nową warstwę ścieralną. W sierpniu miało się rozpocząć wprowadzanie nowej organizacji ruchu. Wbrew pozorom nie było to łatwe zadanie, ponieważ na obu ulicach pojawiło się sporo zmian: ulice zostały zawężone do jednego pasa, a parkowanie zostało przeniesione na jezdnie. Szczególną troską objęto skrzyżowania, gdzie także parkowały samochody – tam pojawiają się słupki, by auta nie mogły już tam wjeżdżać i ograniczać widoczności.

Teraz pojazdy będą mogły się poruszać z maksymalną prędkością 30 km na godzinę. Płynność ruchu pojazdów poprawi wyłączenie sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu ulic Poznańskiej, Mickiewicza i Jeżyckiej. Rowerzyści będą mogli korzystać z kontrapasów, a piesi zyskali szersze chodniki i dodatkowe przejścia dla pieszych w rejonie ulicy Wąskiej, Kochanowskiego i na wysokości Szpitala Miejskiego im. F. Raszei. Na uwolnionych od parkujących samochodów chodnikach, w wybranych miejscach, nasadzone zostaną krzewy – pojawią się we wrześniu, a środki na nie wyłożyła Rada Osiedla Jeżyce.

Ale pan Jan nie jest zadowolony z efektów.
– Bardzo się interesowałem tymi zmianami i kibicowałem radnym – mówi. – Ale wolałbym, żeby je doprowadzono do końca. Tymczasem mamy już koniec sierpnia, a ja nadal nie wiem, czy mogę już jechać kontrapasem Jeżycką czy nie. Widzę zresztą, że nie tylko ja mam ten problem, bo także kierowcy parkują na obu ulicach nie tak, jak powinni, czyli na jezdni, ale wjeżdżają nadal na chodniki. Nie wszędzie są znaki, które tego zakazują.

Pan Jan twierdzi, że prace przy nowym oznakowaniu są prowadzone, ale na raty i zdecydowanie za wolno.
– Tak naprawdę to namalowanie nowych pasów i oznakowania na jezdni, ustawienie znaków drogowych to robota na dwa, trzy dni – mówi. – Trochę więcej czasu pewno zająłby montaż słupków na skrzyżowaniach. Miesiąc to jednak trochę za długo.

Pan Jan chce się zwrócić do Rady Osiedla Jeżyce, która monitoruje realizację projektu, by zwróciła na to uwagę wykonawcom.
– Teraz mamy taką sytuację, że jest trochę znaków starych, trochę nowych i kierowca, zwłaszcza ten nietutejszy, się pogubi – uważa pan Jan. – A to z kolei przy tak dużym ruchu może być niebezpieczne. Powinni się z tym pospieszyć, bo przecież zaraz zaczyna się rok szkolny. Wolę nie myśleć, co się będzie działo na początku września na tych ulicach, jeśli nadal będzie taki bałagan z oznakowaniem.

el

Dodaj komentarz

avatar