osadnik Gajówka fot. OSP Przykona

Turek: Dwóch mężczyzn ugrzęzło w szlamie przy zbiorniku Gajówka

Po raz kolejny strażacy musieli ratować turystów, którzy chcieli się z bliska przyjrzeć “polskim Malediwom” i ugrzęźli w szlamie na brzegu zbiornika. Mimo tablic z ostrzeżeniami do takich sytuacji dochodzi tu regularnie.

Zbiornik Gajówka niedaleko Przykony zwany jest “polskimi Malediwami” ze względu na śnieżnobiały osad na brzegu i intensywnie turkusową wodę, co zwłaszcza przy słonecznej pogodzie wygląda rzeczywiście zupełnie jak tropikalny kurort.

Ale jest to kurort śmiertelnie niebezpieczny. Zbiornik jest tak naprawdę osadnikiem odpadów z elektrowni Adamów, które sprawiają, że woda ma silnie zasadowy odczyn. W zbiorniku nie wolno się więc kąpać, bo można się poparzyć, nie wolno także zbliżać się do jego brzegów, ponieważ są bardzo grząskie. Wokół zbiornika stoją tablice ostrzegawcze zawierające także informację, gdzie jest bezpieczny punkt widokowy, jednak regularnie strażacy są tam wzywani, żeby wyciągnąć ze szlamu turystów, którzy lekceważą te ostrzeżenia.

Na początku sierpnia w szlamie utknęła turystka. Tym razem było to dwóch mężczyzn, jak informuje portal turek.net.pl. Gdy strażacy dotarli na miejsce, jeden z nich był już zanurzony po pas, drugi do kolan. Okazało się, że najpierw ugrzązł jeden z turystów, a wtedy drugi ruszył mu na pomoc. Niestety, ugrzązł i on. Obu wyciągnęli dopiero strażacy. Skończyło się na strachu, ale mogło być znacznie gorzej – dłuższe przebywanie w szlamie może doprowadzić do poparzenia skóry równie skutecznie jak kąpiel w zasadowym jeziorze.

el

Dodaj komentarz

avatar