Strona główna Blog Strona 2244

Poznań: Tramwaj na Naramowice – jest wniosek o decyzję środowiskową

0
Poznańskie Inwestycje Miejskie złożyły wniosek o decyzję środowiskową dla II etapu trasy tramwajowej na Naramowice. Decyzja ta wskaże, jak prowadzić inwestycję, by jak najmniej wpływała na środowisko. Pozwoli też skutecznie ubiegać się o unijne dofinansowanie.

Zgodnie z zapowiedzią spółka PIM złożyła w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Poznaniu wniosek o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach realizacji drugiego etapu budowy trasy tramwajowej na Naramowice. To bardzo ważny dokument: decyzja wskaże, w jaki sposób prowadzić inwestycję, by jej wpływ na stan środowiska był jak najmniejszy. Jej uzyskanie jest pierwszym etapem na drodze zbierania pozwoleń administracyjnych koniecznych do rozpoczęcia prac w terenie.

Dokumentacja niezbędna do złożenia wniosku w RDOŚ powstała w pół roku od rozpoczęcia prac nad koncepcją i programem funkcjonalno-użytkowym. Znany już jest zasadniczy kształt pasa drogowego oraz przebieg trasy tramwajowej na odcinku od pętli Wilczak przez ul. Szelągowską do skrzyżowania ul. Estkowskiego i Małe Garbary. Rozwiązania, które zaproponował wykonawca, będą przedmiotem konsultacji społecznych, zaplanowanych na II kwartał tego roku.

Planowana trasa zagwarantuje priorytet komunikacji publicznej, a poruszanie się po niej będzie efektywne i przyjazne dla wszystkich użytkowników. Skrzyżowania zaplanowano tak, by ich przepustowość była jak najlepsza.

Planuje się, że torowisko tramwajowe przebiegać będzie pod wiaduktem kolejowym Poznań Garbary. Tam znajdzie się przystanek tramwajowo-autobusowy, który będzie pełnił funkcję węzła przesiadkowego w pełnym tego słowa znaczeniu. W tym miejscu będzie można korzystać nie tylko z komunikacji tramwajowej i autobusowej, lecz również z kolejowej i rowerowej. W pobliżu powstaną miejsca postojowe dla samochodów i rowerów.

Projektanci zaproponowali również rozwiązania dotyczące przebiegu trasy przez tzw. wąskie gardło – między ul. Grochowe Łąki a Estkowskiego i Małe Garbary. Zaproponowali również przebudowę skrzyżowania ul. Estkowskiego i Małe Garbary w taki sposób, by ominąć i ocalić istniejący obecnie klin zieleni. Układ ten stworzy również możliwość wyprowadzenia w przyszłości trasy tramwajowej w kierunku placu Bernardyńskiego i ul. Królowej Jadwigi.

Złożone w RDOŚ dokumenty pozwolą przybliżyć szacunkowe koszty realizacji drugiego etapu inwestycji oraz skoordynować go z powstającym projektem budowlanym dla pierwszego etapu tej trasy. Uzyskana na ich podstawie decyzja umożliwi efektywne aplikowanie o unijne środki na realizację drugiego etapu inwestycji w trybie „zaprojektuj i wybuduj”.

Odcinki obu etapów trasy tramwajowej na Naramowice połączą się na wysokości skrzyżowania ul. Słowiańskiej, Naramowickiej i Wilczak. Koordynacja projektowych założeń ich połączenia obniży koszt przebudowy tego skrzyżowania przed uruchomieniem całej linii.

Autor: UMP

„Jezioro łabędzie” w Teatrze ​Cortiqué​

0
Niemal 60 artystów, efektowne kostiumy, imponująca choreografia i elementy akrobatyczne. Najnowszy spektakl Teatru ​Cortiqué​ Anny Niedźwiedź będzie można zobaczyć 24 i 25 lutego.

„​Jezioro łabędzie-miniatura” to spektakl wyjątkowy z kilku względów. Przede wszystkim trwa krócej niż oryginalne widowisko (zamiast czterech aktów widzowie zobaczą trzy sceny,a całość potrwa 60 minut), dostosowany do potrzeb najmłodszych widzów, którzy dopiero poznają świat teatru i tańca klasycznego. Dla niecobardziej doświadczonej teatralnie publiczności widowisko jest doskonałą okazją do porównania znanego miłośnikom baletu „Jeziora łabędziego” z formułą proponowaną przez

Nad muzyką do spektaklu czuwał Gabriel Kaczmarek, który podjął się bardzo trudnego zadania.
– Oryginalna muzyka z “Jeziora łabędziego” została skrócona i dostosowana do potrzeb najmłodszych widzów​ – mówi choreograf Beata Wrzosek-Dopierała, odpowiedzialna za opracowanie spektaklu na podstawie libretta Władimira Biegiczewa i Wasilija Gelcera, a jednocześnie choreograf I i II sceny spektaklu.

Przygotowania do premiery trwają od kilku miesięcy, a najbardziej czasochłonne są próby oraz projektowanie i wykonywanie kostiumów. ​
– Każdy z nich jest szyty i ozdabiany ręcznie. Na scenie występuje ponad 60 artystów, więc szycie kostiumów trwa bardzo długo – mówi projektantka kostiumów Sandra Stanisławczyk.
– Projektując stroje do widowiska „Jezioro łabędzie – miniatura” chcieliśmy odejść od znanej, klasycznej konwencji oryginalnego spektaklu. Będzie trochę niespodzianek, ale same kostiumy nawiązują do „Jeziora Łabędziego” i utrzymane są w magicznym, baśniowym klimacie – dodaje Grażyna Bittner, kierownik pracowni kostiumów Szkoły Baletowej Anny Niedźwiedź.

Pomysłodawcą powstania widowiska „Jezioro łabędzie – miniatura” w Teatrze Cortiqué jest Anna Niedźwiedź, która czuwała nad procesem powstawania spektaklu, kostiumami, muzyką, obsadą i kostiumami.

Bilety na spektakl dostępne na portalu bilety24.pl oraz eWejściówki.pl. Sam spektakl będzie można obejrzeć w Teatrze Cortiqué przy ul. Mansfelda 4 24 lutego o godzinie 10.30, 13.00, 15.30 i 18.00 oraz 25 lutego o 9.30 i 11.30.

Mat.pras., el

Już jutro hit z Legią

0
Lech Poznań zagra w sobotni wieczór w hicie Lotto Ekstraklasy z odwiecznym rywalem Legią Warszawa w ramach 23. kolejki. Faworytem tego spotkania według bukmacherów jest obecny mistrz Polski, zajmujacy drugie miejsce w tabeli, mając jednocześnie nad siódmym Lechem dziewięć punktów przewagi. Dla zawodników Adama Nawałki mecz z Legią może być szansą po ewentualnym zwycięstwie na podbudowanie morale, a także powrót na zwycięską ścieżkę po słabym starcie rundy wiosennej. Jednoczesnie może to być też to gwóźdź do trumny i jednoznaczna deklaracja, że „Kolejorz” w tym sezonie już o nic cennego nie powalczy.

Po dramatycznie słabym, przegranym meczu z Piastem Gliwice różnicą aż czterech goli – przychodzi czas na hit, bo takie miano mają zazwyczaj mecze poznańskiego Lecha z warszawską Legią, która swoje ostatnie spotkanie z Cracovią na własnym stadionie również przegrała. Zawodnicy Michała Probierza wykorzystali swoje okazje, pokazując bardzo dobre, lepsze przygotowanie taktyczne od piłkarzy Ricardo Sa Pinto. Trener Legii wykazał się dodatkowo całkowitym brakiem szacunku po zakończeniu spotkania, kiedy to nie podał ręki szkoleniowcowi Cracovii. Podczas meczu w Poznaniu, pod wpływem emocji, może działać podobnie jak przed tygodniem – wielokrotnie podważając decyzję sędziego i głośno komentując także zagrania piłkarzy Cracovii. Portugalczyk znany jest ze swojej wybuchowości i często mało kulturalnych zachowań.

– Z pewnością zapowiada się bardzo intensywny mecz, a zawodnicy obu drużyn podejdą do tego spotkania na maksymalnych obrotach. Wiemy, że emocje są bardzo duże i na boisku na pewno będzie gorąco. Zawodnicy są świadomi tego, ze krytyka jest słuszna i my wszyscy to wiemy. Nie będziemy zaklinać rzeczywistości. To nie znaczy, że równocześnie musi być jakaś panika w zespole. Trzymamy wszystko pod kontrolą i mamy cały czas stery w rękach. Przed nami trudne spotkanie, szanujemy przeciwnika, ale równocześnie wiemy jakie pozytywne emocje wywołuje sobotni mecz. Z pewnością zapowiada się bardzo intensywny mecz, również jeżeli chodzi o agresywną grę. Zawodnicy obu drużyn podejdą do tego spotkania na maksymalnych obrotach. Moi piłkarze włożą maksimum wysiłki w to spotkanie i dadzą radość kibicom, którzy czekają na to zwycięstwo. Wierzę w to, że na ławkach rezerwowych będzie spokojnie, chociaż wiemy, ze emocje są bardzo duże i na boisku na pewno będzie gorąco – powiedział na przedmeczowej konferencji prasowej trener Lecha, Adam Nawałka.

– Lech gra na własnym stadionie i potrzebuje dobrego wyniku. To rywale są pod większą presją. My również chcemy zdobyć trzy punkty potrzebne w walce o mistrzostwo. Liczę na dobre spotkanie, w którym będziemy skoncentrowani i nie popełnimy łatwych błędów. Powinniśmy w pewnym stopniu zagrać jak… Cracovia. Chcemy wygrać, kontrolować grę. Każdy mecz jest inny. Jest między nami różnica dziewięciu punktów, ale to nie jest ważne. Zmierzą się dwa wielkie kluby i decydować będą detale. Sfera psychologiczna może być ważniejsza od kwestii sportowych. Piłka nożna to moje życie i pasja. Podchodzę do tego emocjonalnie. Wiem, że trener Adam Nawałka jest spokojniejszy, ale zawsze najważniejszy jest dla mnie respekt dla wszystkich. Ale gdyby porównać mnie do Simeone? Okazałoby się, że szkoleniowec Atletico jest cztery razy bardziej emocjonalny ode mnie. Mam taką, a nie inną osobowość. Jestem liderem, który musi brać na swoje barki wiele rzeczy. Zawsze trzeba chronić swój zespół – taka jest moja filozofia – mówił z kolei trener Legii Warszawa, Ricardo Sa Pinto.

Trenerzy są zgodni, będzie to na pewno niezwykle emocjonujący, intensywny i ważny mecz dla obu stron. Kibice obu drużyn są takiego samego zdania, żaden mecz jednych i drugich nie wywołuje tylko różnych emocji, co spotkanie Lecha Poznań z Legią Warszawa. Można by liczyć wbijane szpilki z obu stron w social mediach, dyskusje czy nawet kłótnie kibiców na Facebooku czy Twitterze, o konflikcie kibiców na trybunach już nawet nie wspominając. Tradycja pojedynków obu drużyn w lidze jest długa. Na 116 meczów, Lech Poznań z Legią wygrał 34, 30 razy zremisował, a także 52 razy przegrał. Bilans bramek na niekorzyść poznaniaków: 105-158. Ostatnio Lech Poznań dwa razy z Legią przegrywał: raz w Poznaniu (mecz zakończony walkowerem) oraz w Warszawie 0:1 po bramce Dominika Nagy’ego.

Frekwencja, mimo kiepskiego startu Lecha Poznań w rundzie wiosennej, zapowiada się bardzo dobrze, bo wczoraj uprawnionych do wejścia na ten mecz było już 25 tysięcy kibiców. Zważywszy na dzisiejszą sprzedaż oraz jutrzejszą w kasach biletowych – jesteśmy przekonani, że będzie około 35 tysięcy kibiców, co będzie rekordem w tym sezonie. Mecze z Legią elektryzując, a mając na uwadze ostatni mecz z Wojskowymi przy Bułgarskiej, który zakończył się skandalem i walkowerem na korzyść Legii – działania policji i wojewody w kwestii bezpieczeństwa są jeszcze bardziej intensywne.

– Omówiliśmy stan przygotowań do meczu, w tym potencjalne zagrożenia. Myślę, że zarówno służby, jak i klub są dobrze przygotowani do spotkania w kontekście bezpieczeństwa na stadionie. Mecz pozwoli nam również ocenić funkcjonowanie programu naprawczego, nad którym w zeszłym roku pracowaliśmy – mówi Zbigniew Hoffmann, wojewoda wielkopolski.

Początek spotkania w sobotę o godzinie 18:00. Mamy nadzieję, że będzie to powrót do czołówki, bo w przypadku ewentualnej straty punktów, w tym sezonie powalczyć będzie można jedynie o utrzymanie.

 

 

Poznań: Zarząd Transportu Miejskiego chce zmienić ceny biletów

W związku z planowaną integracją sieci transportowych Poznania z okolicznymi gminami, ZTM wyszedł z propozycją wprowadzenia zmian w cenach biletów, zarówno jednorazowych, jak i okresowych. Sugerowane zmiany najpierw zostaną przedstawione okolicznym gminom, a następnie zajmą się nimi poznańscy radni miejscy.

W tym roku Poznań planuje integrację komunikacji miejskiej z gminami Kórnik i Zaniemyśl (już obecnie ZTM organizuje transport autobusowy do Kórnika, ale tylko w ograniczonym zakresie). Cechą charakterystyczną dla nowych tras, które ZTM chce utworzyć ma być ich długość. Ze względu na znaczne odległości (jedna z tras może liczyć aż 36 kilometrów), oraz większe odległości pomiędzy przystankami, ZTM wyszedł z propozycją wprowadzenia dodatkowej, czwartej, strefy do poznańskiej aglomeracji: „D”. Przy okazji Zarząd Transportu Miejskiego wyszedł z inicjatywą „korekty” obecnego cennika w strefach A, B i C.

– Niezbędne jest wprowadzenie takich zmian w taryfie biletowej, która z jednej strony będzie w jak najlepszy sposób dopasowana do potrzeb pasażerów, a z drugiej pozwoli urealnić obecne stawki w odniesieniu do długości nowych, proponowanych linii – tłumaczą przedstawiciele związku.

Szczegółowa rozpiska proponowanych zmian przed ZTM:

Propozycja taryfy biletów jednorazowych po integracji:
– bilet do 10 minut na strefy A+B+C+D – 3 zł – bez zmian, dodanie strefy D.

– bilet do 45 minut na strefy A+B+C+D – 5 zł – nowy bilet, który zastąpi bilet do 40 minut lub na 1 przejazd w cenie 4,60 zł. Nastąpi zwiększenie zakresu czasowego biletu oraz dodanie strefy D. Bilet nie będzie już obowiązywał na cały przejazd, będzie tylko biletem czasowym.

– bilet do 90 minut na strefy A+B+C+D – 7 zł – nowość, bilet na najdłuższe podróże, umożliwiający przesiadki np. z długich linii podmiejskich na linie miejskie.

Propozycja taryfy biletów krótkookresowych po integracji:
– bilet na 24 godziny na strefę A – 12 zł – obniżka w strefie A ceny biletu 24h obowiązującego obecnie w strefach A+B+C. Jest to oferta skierowana przede wszystkim do turystów, osób odwiedzających Poznań okazjonalnie.

– bilet na 24 godziny na strefy A+B+C+D – 15 zł – „urealnienie” ceny obecnego biletu 24h na strefy A+B+C, przy uwzględnieniu rozszerzenia na strefę D.

– bilet 7-dniowy na strefę A – 40 zł – obniżka w strefie A ceny biletu 7-dobowego obowiązującego obecnie w strefach A+B+C.

– bilet 7-dniowy na strefy A+B+C+D – 60 zł – urealnienie ceny obecnego biletu 7-dobowego na strefy A+B+C, przy uwzględnieniu rozszerzenia na strefę D.

Jednocześnie ZTM ze względu na niskie zainteresowanie chciałby wycofać bilety na dwie i trzy doby.

Autor: SS / ZTM

 

Wiceminister środowiska: ekologiczny transport wyznacznikiem bogactwa społeczeństwa

W Warszawie na 1000 mieszkańców przypada 700 samochodów; w Berlinie – 300. Jako rozwijające się społeczeństwo, które stać na coraz więcej, musimy zacząć zadawać sobie pytania o to, co jest wyznacznikiem bogactwa: kolejny samochód w rodzinie czy myślenie o wyższej jakości życia, w tym – tworzeniu sprawnej, rozwiniętej i czystej ekologicznie sieci transportu miejskiego – podkreślił wiceminister środowiska Michał Kurtyka, w trakcie debaty o ograniczaniu smogu transportowego w miastach.

Spotkanie, z udziałem przedstawicieli środowiska naukowego, aktywistów ekologicznych i ekspertów, odbyło się w czwartek w siedzibie PAP.

Minister przypomniał, że jednym z elementów działań rządu na rzecz poprawy jakości powietrza jest ustawa z 11 stycznia 2018 r. o elektromobilności i paliwach alternatywnych, która zmierza do upowszechnienia w Polsce zeroemisyjnego i niskoemisyjnego transportu m.in. z wykorzystaniem paliw alternatywnych. Powstał również Fundusz Niskoemisyjnego Transportu, który umożliwia finansowanie m.in. zakupu samochodów elektrycznych. Obecnie jednorazowe wsparcie na zakup takiego pojazdu wynosi max. do 36 tys. zł.

Z powodu smogu i powikłań wynikających ze złej jakości powietrza, w Polsce umiera 45-48 tys. osób rocznie. Za największe emisje zanieczyszczeń, w tym pyłów zawieszonych PM2,5, PM10 oraz benzo(a)pirenu odpowiada sektor bytowo-komunalny i transport.

Źródło informacji: www.centrumprasowe.pap.pl

Poznań: Targi „Gardenia”

0
„Gardenia” to jedno z największych wydarzeń z dziedziny ogrodnictwa i architektury krajobrazu. Od czwartku na Międzynarodowych Targach Poznańskich na zwiedzających czeka oferta ponad 500 wystawców oraz liczne atrakcje towarzyszące – m.in. warsztaty „Las w żarówce” i konkurs „Inspiracje-aranżacje”. Targi potrwają do 23 lutego.

Międzynarodowe Targi Ogrodnictwa i Architektury Krajobrazu to miejsce inspiracji i zdobywania nowych umiejętności oraz możliwość zakupu niezbędnego sprzętu specjalistycznego. W pawilonach na MTP od czwartku dostępna jest oferta ponad 500 wystawców. Co roku „Gardenia” cieszy się ogromnym zainteresowaniem – w tym roku organizatorzy spodziewają się ponad 30 tysięcy zwiedzających.

– „Gardenia” to największe tego typu targi w Polsce – mówiła Katarzyna Kierzek-Koperska, zastępczyni prezydenta Poznania, podczas uroczystego otwarcia targów. – Jesteśmy dumni z tego, że odbywają się właśnie w naszym mieście. Cieszy również to, że w ostatnich latach w Poznaniu przybywa terenów zielonych, mamy również największy odsetek zadrzewienia w porównaniu z innymi miastami.

– „Gardenia” jest w Poznaniu od 13 lat – podkreślał Tomasz Kobierski, wiceprezes zarządu MTP. – Przez ten czas dołożyliśmy do targów dwa wydarzenia, które naturalnie wiążą się z rozwojem tego rynku: targi Special Days oraz Sport Invest. Skupiają się one na terenach sportowych oraz zielonych i naturalnie wpisują się w tendencje rozwoju zieleni w otoczeniu człowieka. Dzisiaj w miastach obserwuję coraz więcej dobrze zaprojektowanych parków i przestrzeni zielonych, gdzie rodziny z dziećmi chętnie spędzają wolny czas.

Organizatorzy targów Gardenia od kilku lat prowadzą program hosted buyers. Dzięki niemu do Poznania przyjeżdża co roku ponad 100 przedstawicieli handlu z 14 krajów – co pozwala na rozwój polskich firm zajmujących się branżą ogrodniczą i architektoniczną.

Największym zainteresowaniem cieszą się zwykle warsztaty „Las w żarówce” – prowadzone przez Wojtka Wardeckiego oraz konkurs „Inspiracje-aranżacje”, podczas którego najlepsza ogrodowa instalacja powstaje na oczach publiczności.

Podczas targów nie zabraknie też możliwości zakupu roślin i narzędzi. Szeroka oferta kwiatów, drzew, krzewów, narzędzi ogrodniczych oraz nasion dostępna jest w pawilonie nr 6.

Autor: UMP

Poznań: Uczcili 77. rocznicę Akcji Bollwerk

0
77 lat temu żołnierze Armii Krajowej i mieszkańcy Chwaliszewa zniszczyli magazyny Wermachtu w porcie rzecznym nad Wartą. Pożar, który wybuchł w nocy z 20 na 21 lutego 1942 roku, pochłonął zapasy okupanta – żywność i odzież. O spektakularnej Akcji Bollwerk, przypomniały w czwartek władze miasta, kombatanci i poznańscy uczniowie.

Uroczystość odbyła się w Szkole Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi nr 40, przy ul. Garbary. Rozpoczęła się minutą ciszy, którą zebrani upamiętnili zmarłych niedawno żołnierzy Armii Krajowej – ppłk Ludwika Miśka i kpt Wojciecha Bociańskiego.

– 77 lat temu na terenie Portu Rzecznego w Poznaniu przeprowadzono spektakularną operację dywersyjną Polskiego Państwa Podziemnego, wymierzoną przeciwko hitlerowskiemu okupantowi. Skutkiem brawurowej akcji odważnych poznaniaków było zniszczenie strategicznych zapasów Wermachtu. Rozmiar strat był dotkliwym ciosem dla hitlerowców i pogorszył sytuację Niemiec na froncie wschodnim. Cel akcji został osiągnięty. W odwecie Gestapo przeprowadziło brutalne śledztwo, aresztowania i egzekucje wielu uczestników akcji. Nie oszczędzono także ich rodzin. Zebrani dzisiaj tak licznie stoimy na straży, aby pamiętać o bohaterach – mówił podczas uroczystości Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania.

Zwrócił też uwagę, że pamięci o akcji Bollwerk strzegą miejsca w przestrzeni miasta – pomnik i skwer w Starym Porcie oraz zaułek Ślepego Antka na Chwaliszewie. To w nich zapisana jest historia, którą odczytują i będą odczytywać kolejne pokolenia.

– Nie do przecenienia jest rola uczniów, dyrekcji i nauczycieli Szkoły Podstawowej nr 40, którzy wiernie i niezmiennie od lat robią bardzo wiele dla upamiętnienia akcji. Pragnę podziękować wszystkim zaangażowanym w zachowanie żywej pamięci o akcji Bollwerk, szczególnie Okręgowi Wielkopolskiemu Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej i Środowisku Pałac. Dzięki Wam możemy zdać sobie sprawę, jak odważnego czynu dokonali żyjący 77 lat temu poznaniacy i Wielkopolanie oraz jak wiele im zawdzięczamy – powiedział Mariusz Wiśniewski.

Jak zauważył Jan Górski, pułkownik Armii Krajowe, prezes Światowego Związku Żołnierzy AK w Wielkopolsce, akcja Bollwerk nie była jedyną akcją dywersyjną w tamtym okresie.

– Były inne drobniejsze. Dużo akcji było na terenie Generalnej Guberni oraz na terenach wschodnich za Bugiem. Wysadzanie torów i mostów powodowało wstrzymanie ruchu i uniemożliwiało dostarczanie broni i amunicji do armii, czasem nawet na kilkanaście dni – przypominał płk Jan Górski.

Uczniowie Szkoły Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi nr 40 zaprezentowali przedstawienie z okazji, przypadającej w ubiegłym roku, 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Po części artystycznej, zebrani goście przeszli pod pomnik Akcji Bollwerk, przy ul. Estkowskiego. W imieniu władz miasta kwiaty złożyli zastępca prezydenta Mariusz Wiśniewski i przewodniczący Rady Miasta Poznania, Grzegorz Ganowicz.

Autor: UMP

Poznań: Miasto zakupiło dla szpitala karetkę

0
Nowoczesna karetka, wyposażona w butlę z tlenem i nosze. Taki prezent od miasta otrzymał Ortopedyczno – Rehabilitacyjny Szpital Kliniczny im. Wiktora Degi.

– To bardzo przydatny zakup – podkreśla dr. n. med. Przemysław Daroszewski, dyrektor szpitala. – Karetka będzie służyła jako środek transportu pacjentom naszego szpitala, a w szczególności dzieciom po skomplikowanych, wysokospecjalistycznych zabiegach operacyjnych, m.in. z zakresu skolioz, wad wrodzonych i nabytku układu kostno – stawowego czy po operacjach wykonywanych w procesie leczenia dzieci z mózgowym porażeniem dziecięcym. Nowo zakupiona karetka umożliwi bezpieczny transport tych pacjentów do ich miejsc zamieszkania, w komfortowych warunkach, co przyczyni się do podniesienia jakości wykonywanych przez szpital świadczeń.

– Zdajemy sobie sprawę, że potrzeby poznańskich szpitali są duże, a służba zdrowia potrzebuje dofinansowania – dodał Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta Poznania. – To nie pierwszy raz, gdy miasto pomaga szpitalowi, kupując karetkę czy wyposażenie. Zależy nam na tym, by mieszkańcy pozostawali nie tylko pod opieką najlepszych specjalistów – a tych w Poznaniu nie brakuje – ale by miele również dostęp do nowoczesnego sprzętu medycznego.

Na zakup karetki miasto wyłożyło 200 tys. zł. Szpital dołożył blisko 37 tys. zł.

Źródło: mat. pras.

Poznań na weekend: koncerty, kwiaty i medytacje

0
Od targów Gardenia poprzez zaglądanie w zakamarki muzeów i miejskich kamienic aż po jazz z najwyższej półki. Gotowi na weekend? Kondycja się przyda!

21 lutego rozpoczęły się targi Gardenia, które potrwają do 23 lutego. Wszyscy, którzy szukają inspiracji do ogrodu, na taras, chcą się dowiedzieć więcej o roślinach, architekturze ogrodowej czy architekturze krajobrazu – koniecznie powinni w weekend zajrzeć na MTP.

Piątek, 22 lutego, można zacząć w Muzeum Sztuk Użytkowych, ale nie na zwiedzaniu, tylko na… medytacji.O godzinie 18.00 rozpocznie się to nietypowe obcowanie ze sztuką, a zaprasza Marzena Prusińska (od 2015 roku praktykująca medytację Vipassana). O obiektach do medytacji opowiadać będzie Aleksandra Podżorska. Wstęp wolny.

O godzinie 19.00 w Klubie U Bazyla (ul. Norwida 18a) rozpocznie się koncert zespołu Abradab, który powrócił z długo wyczekiwanym albumem „048”. Bilety: 55 zł. Również o 19.00 w Teatrze Ósmego Dnia (ul. Ratajczaka 44) będzie można obejrzeć „Paragraf 196 KK (ćwiczenia z terroru)”. Bilety 20 zł – 25 zł.

Dom Tramwajarza (ul. Słowackiego 19) zaprasza na potańcówkę „Oberki w Tramwajarzu”. Zagrają przynajmniej cztery kapele: Kapela Józefa Tomczyka z Mroczek Małych, Wolne obroty, Gołoborze, Przodki. Wstęp: 15 zł. O 19.30 w CK Zamek rozpocznie się koncert JazZamek #20: Wójciński / Szmańda Quartet. Bilety 30 zł – 35 zł.

O 20.00 zaprasza Sala Ziemi (ul. Głogowska 14) na MTP na koncert Ólafura Arnaldsa. Islandczyk zagra w Poznaniu w ramach światowej trasy koncertowej promującej jego nowy album „re:member”. Również o 20.00 w Teatrze Polskim rozpocznie się „Hymn do miłości” w reż. Marty Górnickiej. Spektakl będzie można obejrzeć o tej samej godzinie w sobotę, 23 lutego, oraz w niedzielę, 24 lutego, o 17.00. Bilety 30 zł – 50 zł.

Pawilon (ul. Ewangelicka 1) zaprasza o 20.00 na koncert #314 Lonker See. Bilety 30 zł. O tej samej godzinie Alternativa proponuje (ul. Św. Marcin 80/82) Twin Peaks Party, a PoemaCafe (ul. Langiewicza 2) – koncert Gentle Swing. Bilety 45 zł.

O 21.00 Klub Kosmos (Święty Marcin 24) zaprasza na imprezę taneczną Retro Brzmienia / 80′ 90′ 00′. O oprawę muzyczną zadba DJ FĄFER czyli Tomasz Fąferek. O tej samej godzinie Próżność (al. Niepodległości 8a) zaprasza na Blask #5: Mark Knight. Mark Knight to legenda brytyjskiej sceny klubowej. Blask – nieskrępowana zabawa, muzyka na najwyższym poziomie i nowe znajomości.

O 23.00 Tama (ul. Niezłomnych 2) proponuje święto muzyki klubowej: WIR #2: Ellen Allien.

Sobotę, 23 lutego, warto się wybrać na wycieczkę. Pierwszy raz o 10.00 i drugi o 12.15 Wydawnictwo Miejskie Posnania zaprasza na kolejne spotkanie z cyklu wycieczek edukacyjnych Śladami Kroniki. Spacery organizowane są co miesiąc i poprowadzą ich uczestników trasami związanymi z przewodnimi tematami kolejnych wybranych tomów „Kroniki Miasta Poznania”. Każdej z nich towarzyszyć będzie prelekcja lub wykład. Tym razem bohaterem wycieczki będzie plac Wiosny Ludów.

Gdyby natomiast ktoś chciałby się dowiedzieć więcej o poznańskich kamienicach, to o 11.00 i 15.00 przewodnik Damian z PoPoznaniu.pl będzie czekał na chętnych na schodach ratusza. Zakończenie na ulicy Wrocławskiej. Wycieczka odbywa się w konwencji „free walking tour” – niezależnie od warunków pogodowych i liczby uczestników. Na zakończenie spaceru można podziękować przewodnikowi napiwkiem.

W samo południe w FoodHall Poznań na dworcu PKP rozpoczyna się Festiwal Azjatycki. Miłośnicy egzotycznej kuchni znajdą tam między innymi świeże japońskie sushi, indyjską pakorę, gruzińskie chaczapuri, libański tabbouleh, wietnamskie kanapki bahn mi i wiele innych przysmaków. Festiwal potrwa do 24 lutego do godziny 18.00.

Również w południe rozpocznie się zwiedzanie Fortu VI (ul. Lutycka 115). Spacer potrwa ok 1,5 godziny a w trakcie będzie możliwość zobaczenia pomieszczeń załogi z wystawą fotografii archiwalnych i współczesnych fortyfikacji, magazynu prochu, pancernego stanowiska obserwacyjnego oraz spacer fosą fortu. Bilety 10 zł.

O godzinie 18.00 Łazęga Poznańska (Święty Marcin 75) zaprasza na pokaz archiwalnych, 16 mm filmów o wojnie z kolekcji Bohdana Bobrowskiego i Macieja Moszyńskiego. Pokaz darmowy, o charakterze edukacyjnym, połączony z opowieścią o prezentowanych filmach i historycznym komentarzem. Wstęp wolny.

O 19.00 w Klubie U Bazyla rozpocznie się Culture Rock Series. Zaprezentują się cztery zespoły: Beyond The Event, Horizon Traffic, Junky Mechanism, Art of Illusion.

O 20.00 w Alternativie ruszy Alternativa Night pres. Heavy Madness. Bilety 10 zł. O tej samej godzinie Gromada Raróg i Pan Gar (ul. Słowackiego 19/21) zapraszają na Potańcówkę Podkoziołkową. Przygrywać będzie Kapela Przewłockiego, z pasją i oddaniem wykonująca muzykę ludową. Bilety 10 zł. Blue Note (ul. Kościuszki 79) natomiast proponuje koncert Sylwester Ostrowski & The Jazz Brigade feat. Freddie Hendrix. Koncert promuje album “In Our Own Way”: amerykański jazz z polską duszą. Klub Pod Minogą (ul. Nowowiejskiego 8) – także o 20.00 – zaprasza na koncert ikony polskiej sceny hardcore! Złotowskie 1125 rusza w trasę promującą najnowszy album „Niepewności czas”. Bilety 25 zł.

O 21.00 w Rewirach (al. Niepodległości 8a) zagra duet Bromance, a w Klubie Kosmos – DJ Martines.

W niedzielę, 24 lutego, warto będzie o 18.00 wybrać się do Klubu U Bazyla na koncert Dopelord/Major Kong/Weedpecker/Spaceslug I. Bilety 55 zł. O 19.00 restauracja Pretekst (ul. Fredry 7) zaprasza na bluesową ucztę z harmonijką i kontrabasem w tle. Wystąpi zespół ProjectA. Bilety 30 zł.

O 19.30 Tama proponuje Smokepurpp, a Blue Note o 20.00 – koncert Swiernalisa. Bilety 20 zł – 35 zł.

Mat.pras., el

Poznań: 74. rocznica zakończenia walk

0
23 lutego 1945 roku zakończyła się okupacja niemiecka w Poznaniu. Z okazji 74. rocznicy tego wydarzenia, w czasie uroczystości na Cytadeli, upamiętnieni zostaną wszyscy, którzy brali udział w walkach o wyzwolenie miasta.

Uroczystości rozpoczną się już o godz. 10 – przedstawiciele miasta złożą kwiaty w kwaterach żołnierzy na Cmentarzu Komunalnym na Miłostowie.

Najważniejsze obchody odbędą się na górnym tarasie Cytadeli. W samo południe zabrzmi tam dzwon pokoju i zawyją syreny. Odśpiewany zostanie też hymn państwowy. W ten sposób upamiętnieni zostaną wszyscy, którzy brali udział w walce o wyzwolenie miasta.

Prezydent miasta w asyście harcerzy i straży miejskiej złoży kwiaty pod pomnikiem Cytadelowców, żołnierzy radzieckich i alianckich. Na zakończenie uroczystości przy pomniku Żołnierzy Alianckich odegrany zostanie utwór „Cisza”.

Po południu, o godz. 13.30 władze Poznania spotkają się w urzędzie miasta z kombatantami.

W lutym 1945 roku w walkach o Cytadelę zginęło niemal 100 poznaniaków, trzy razy tyle zostało rannych. Cytadela była ostatnim punktem niemieckiego oporu. Hitlerowcy bronili się do 23 lutego. W wyniku walk o Poznań zniszczonych zostało prawie 60 proc. miejskiej zabudowy.

Autor: UMP

Związek Miast Polskich: Niech państwo przejmie też płace administracyjnych pracowników szkół

Samorządowy apel o przejęcie płac w oświacie przez państwo powinien dotyczyć też szkolnej administracji – uważa Waldemar Zbytek, przewodniczący Rady Gminy Stanisławów. Wskazuje na planowane zmiany w dodatku stażowym.

Związek Gmin Wiejskich RP i Związek Miast Polskich apelują, by nie samorządy a państwo płaciło nauczycielskie pensje.

„Chciałbym, żeby w tym apelu byli uwzględnieni również pracownicy administracyjni, na których wysokość wynagrodzeń również wpływ mają rząd czy parlament” – powiedział Waldemar Zbytek, przewodniczący Rady Gminy Stanisławów podczas posiedzenia Zespołu ds. edukacji Komisji Wspólnej Rzadu i Samorządu Terytorialnego.

Przypomniał, że trwają prace nad zmianą ustawy o minimalnym wynagrodzeniu. Zgodnie z propozycją resortu pracy przy wyliczaniu minimalnego wynagrodzenia nie będzie brany pod uwagę dodatek stażowy. Dzisiaj 2250 zł trzeba zarobić razem z przykładowym 20-procentowym dodatkiem stażowym.

„Jeżeli rząd i komisja trójstronna podniesie w przyszłym roku minimalne wynagrodzenie do 2400 zł(…), a do tego trzeba będzie dołożyć 20 proc. stażowego, da to 2800 zł w stosunku do 2250 zł, które dany pracownik może zarabiać dzisiaj. Jaki jest procentowy wzrost sami państwo widzicie” – wyliczał samorządowiec.

Oszacował, że w jego gminie będzie to koszt rzędu stu kilkudziesięciu tysięcy złotych rocznie.

„Planowane zmiany uderzą w małe wiejskie gminy, gdzie dużo pracowników pracuje na kwotach zbliżonych do minimalnych” – ocenił Waldemar Zbytek. „Nie dość, że powoduje to dodatkowe koszty, których nikt nie uwzględnił przy zmianach dotacji, to jeszcze zaburza strukturę wynagrodzenia” – wskazał.

Według niego po zmianach dotyczących dodatku stażowego może się zdarzyć, że nauczyciel stażysta będzie zarabiał mniej niż woźna.

„Jeśli apel [korporacji samorządowych] byłby uzupełniony o pracowników administracyjnych, to przynajmniej byłoby wiadomo, że jeżeli rząd czy parlament podejmuje decyzję o zwiększaniu tych wynagrodzeń, to ponosi automatycznie konsekwencje finansowe i nie jest to przerzucane na gminy” – podsumował.

aba/

 

OZE i efektywność energetyczna kluczem do gospodarki niskoemisyjnej

0
Zdaniem eurodeputowanych z Komisji Ochrony Środowiska tylko dwa z ośmiu scenariuszy („ścieżek”) zaproponowanych przez Komisję Europejską w listopadowym komunikacie pozwolą UE osiągnąć zerową emisję gazów cieplarnianych do 2050 r.

Sygnatariusze Porozumienia Paryskiego zobowiązali się do przekazania do 2020 r. swoich średnioterminowych i długoterminowych strategii ograniczania emisji gazów cieplarnianych w perspektywie długoterminowej. W komunikacie „Czysta planeta dla wszystkich” przyjętym w dniu 28 listopada 2018 r. Komisja Europejska przedstawiła strategiczną, długoterminową wizję gospodarki neutralnej dla klimatu do 2050 r., w tym osiem możliwych ścieżek.

W komunikacie przedstawiono warianty, które pozwalają na dogłębną debatę na temat dalszych działań do roku 2050. Debata ta ma umożliwić UE przyjęcie i przedłożenie do 2020 r. ambitnej strategii UNFCCC, a także określenie kierunku przyszłej polityki UE w zakresie klimatu i energii.

Według europosłów Komisji Ochrony Środowiska osiągnięcie zerowej emisji gazów cieplarnianych do 2050, w najbardziej opłacalny sposób, wymaga podniesienia celu redukcji emisji w 2030 r. z 40 proc. do 55 proc. w porównaniu do poziomów z 1990 r. Dlatego parlamentarzyści wezwali przywódców UE do lobbowania na rzecz podniesienia tych ambicji na szczycie UE w Sibiu w maju 2019 r. przed szczytem klimatycznym ONZ we wrześniu.

Według europosłów unijna strategia zerowej emisji powinna priorytetowo traktować bezpośrednie zmniejszenie emisji i zwiększenie naturalnych pochłaniaczy dwutlenku węgla i zbiorników (takich jak lasy). W ich ocenie technologie usuwania węgla, które nie zostały jeszcze wdrożone na dużą skalę, powinny być stosowane tylko wtedy, gdy nie są dostępne żadne bezpośrednie opcje redukcji emisji.

Polityka energetyczna i przemysłowa

W osobnym tekście przyjętym we wtorek, posłowie komisji branżowej uznali, że odnawialne źródła energii i efektywność energetyczna są kluczem do osiągnięcia przejścia do gospodarki zeroemisyjnej. W ich ocenie przywództwo UE w tych obszarach pokazałoby światu, że przejście na czystą energię jest możliwe i korzystne. Podkreślili również, że wysiłki zmierzające do osiągnięcia neutralności klimatycznej mogą być rozłożone nierównomiernie w całej UE, ponieważ państwa członkowskie mają różne punkty wyjścia.

Inwestowanie w GOZ i biogospodarkę

Eurodeputowani uznali też, że przejście do gospodarki opartej na zerowej emisji gazów cieplarnianych stwarza nowe szanse i możliwości. Ich zdaniem inwestycje w innowacje przemysłowe, w tym technologie cyfrowe i czystą technologię są potrzebne, aby poprawić wzrost, konkurencyjność i tworzyć miejsca pracy, np. w rosnącej gospodarce o obiegu zamkniętym i biogospodarce.

Eurodeputowani podkreślili również znaczenie posiadania przewidywalnej polityki w zakresie energii i klimatu dla inwestorów, aby mogli podejmować długoterminowe decyzje inwestycyjne.

Ponadto europosłowie przypomnieli stanowisko Parlamentu, aby przeznaczyć co najmniej 35 proc. wydatków na badania (Horizon Europe) w celu wsparcia celów związanych z klimatem.

Rezolucja Komisji Ochrony Środowiska została przyjęta przy 49 głosach za, 6 przeciw i 6 wstrzymujących się. Z kolei tekst Komisji Przemysłu został przyjęty 47 głosami za, 4 przeciw i 6 wstrzymujących się. Oba dokumenty zostaną poddane pod głosowanie przez całą izbę podczas sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w dniach 11-14 marca w Strasburgu.

mp/

Poznań: Konkurs na koncepcję urbanistyczno-architektoniczną terenów wzdłuż ulicy Głogowskiej i Roosevelta

0
Miasto Poznań we współpracy z Międzynarodowymi Targami Poznańskimi oraz Uniwersytetem Artystycznym i Politechniką Poznańską ogłosiło konkurs na koncepcję urbanistyczno-architektoniczną terenów wzdłuż ulicy Głogowskiej i Roosevelta oraz dalszych aż do skrzyżowania z ul. Dąbrowskiego.

– Konkurs ma pomóc w opracowaniu koncepcji urbanistyczno-architektonicznej dla przestrzeni stanowiącej otwarcie dla całej zachodniej części Poznania – mówi Bartosz Guss, zastępca prezydenta Poznania. – Z jednej strony mamy w tym obszarze przykłady bardzo dobrej architektury, jak obiekty postmodernistyczne czy Bałtyk, z drugiej strony mamy również takie budynki, które wymagają szczególnej rehabilitacji.

Koncepcje nie mogą kolidować ze strefą nalotów lotniska Ławica oraz powinny uwzględniać uwarunkowania lokalizacyjne, w tym krajobrazowe i konserwatorskie. Celem jest uzyskanie materiału wyjściowego do dalszych prac planistycznych na terenie objętym konkursem.

– Jako Grupa MTP nieustannie pracujemy nad rozwojem i rozbudową infrastruktury Międzynarodowych Targów Poznańskich – podkreśla Elżbieta Roeske, wiceprezes zarządu MTP. – Przy okazji planów rozbudowy pawilonu nr 4 powstała śmiała wizja budowy budynków biurowych od strony ul. Bukowskiej. Oczywiście mamy określoną wizję ewolucji naszego terenu, którą konsultujemy m.in. z architektami. Cieszymy się jednak, że głos w tej dyskusji zabiorą także studenci, którzy będą mogli pokazać swoją wizję tej części miasta. Zależy nam bowiem na atrakcyjnym zaznaczeniu obecności targów w rysie architektonicznym Poznania.

Konkurs kierowany jest do studentów Politechniki Poznańskiej i Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu. Nadzór merytoryczny nad studentami Politechniki Poznańskiej sprawować będzie dr hab. inż. arch. Ewa Prusewicz-Sipińska, profesor Politechniki Poznańskiej oraz dr Agata Gawlak. Nad studentami Uniwersytetu Artystycznego – dr hab. inż. arch. Elżbieta Raszeja, profesor Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu i dr Tomasz Piwiński.

– Konkursem objęte jest ponad 30 hektarów, to tereny bardzo cenne pod względem historycznym i krajobrazowym – podkreśla Piotr Sobczak, dyrektor Wydziału Urbanistyki i Architektury Urzędu Miasta oraz przewodniczący sądu konkursowego. – Bez poważnej dyskusji o tej przestrzeni nie może być mowy o decydowaniu, jaka zabudowa i w jakiej skali powinna być realizowana w tym szczególnym miejscu. Ogłoszony dziś konkurs ma pokazać, jakie są możliwości wzajemnych relacji między budynkami i jakie można przyjąć ich wysokości, by nie zakłócić harmonii. Liczymy na to, że po otrzymaniu konkretnych wizualizacji tych obszarów otworzy się nowa perspektywa, która będzie punktem wyjścia dla publicznej i merytorycznej debaty. Ona zaś będzie podstawą do ogłoszenia właściwego konkursu skierowanego do profesjonalnych pracowni.

Studenci będą składać prace w swoich uczelniach do 10 czerwca. Osiemnaście dni później zaplanowano ogłoszenie wyników i debatę. Od 1 do 12 lipca na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich odbędzie się pokonkursowa wystawa.

W skład Kapituły Konkursu weszli: Piotr Sobczak – przewodniczący sądu konkursowego, Wydział Urbanistyki i Architektury Urzędu Miasta; Elżbieta Roeske – zastępca przewodniczącego sądu konkursowego, wiceprezes Zarządu MTP; Tomasz Kobierski – wiceprezes Zarządu MTP, Waldemar Kujawiak – MTP; Dariusz Kuźma prof. dr hab., dziekan Wydziału Architektury i Wzornictwa UAP; Mieczysław Kozaczko, dr inż. Politechnika Poznańska; Łukasz Mikuła – radny, przewodniczący Komisji Polityki Przestrzennej i Rewitalizacji; Miłosz Sura -Towarzystwo Urbanistów Polskich; Adam Kijowski – Miejska Pracownia Urbanistyczna; Karol Fiedor – Wielkopolska Okręgowa Izba Architektów RP; Piotr Kostka – Stowarzyszenie Architektów Polskich; Joanna Bielawska-Pałczyńska – Miejski Konserwator Zabytków; Magdalena Kostecka-Burek – Miejski Konserwator Zabytków.

Organizatorzy przewidują pulę na nagrody pieniężne w łącznej wysokości 7500 zł. I miejsce – 3000 zł, II miejsce – 2000 zł, III miejsce – 1000 zł oraz wyróżnienia w wysokości 500 zł. Fundatorem nagród jest Grupa MTP.

Autor: UMP

Jacek Jaśkowiak: Z niepokojem obserwujemy, jak na naszych oczach język jedności i solidarności zmienia się w mowę nienawiści

0
Jakie działanie ma słowo? Czym jest mowa nienawiści? Czy język jest demokratyczny? Nad tymi i wieloma innymi kwestiami dyskutowali uczestnicy debaty z okazji Międzynarodowego Dnia Języka Ojczystego.

Już po raz trzeci do Poznania przyjechali eksperci, którzy rozmawiali o języku polskim. Do udziału w debacie zaproszono przedstawicieli różnych środowisk, nie tylko językoznawców. Wśród gości znaleźli się paneliści: prof. Jerzy Bralczyk, prof. Przemysław Czapliński, dr Katarzyna Kłosińska, ks. prof. Wiesław Przyczyna, prof. Andrzej Blikle oraz Jacek Żakowski. Data spotkania nie jest przypadkowa. 21 lutego obchodzimy Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego.

– Cieszymy się, że nasza językowa stolica przenosi się do Poznania. To tutaj wszystko się zaczęło – polska państwowość, Polska chrześcijańska – mówił prof. Tadeusz Zgółka, językoznawca z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, członek Prezydium Rady Języka Polskiego.

Temat tegorocznej debaty – „Język i demokracja” został wybrany przez Prezydium Rady Języka Polskiego przy Prezydium Polskiej Akademii Nauk jesienią ubiegłego roku.

– Spotkałem się z pytaniami, czy na wybór tematu konferencji miała wpływ aktualna sytuacja w Polsce. Nie miała. Nie przewidywaliśmy, że trafimy na taki moment – przyznał prof. Tadeusz Zgółka.

– Cieszę się, że już po raz trzeci rozmawiamy w Poznaniu o kondycji języka polskiego. Mam nadzieję, że tak będzie także w przyszłości, niezależnie od sytuacji politycznej. I nawet jeżeli prezydent RP będzie Państwa zapraszał do swojego pałacu, nadal będziemy kontynuować spotkania w stolicy Wielkopolski – żartował Jacek Jaśkowiak. – Dzisiejsze spotkanie niewątpliwie jest dowodem wrażliwości na mowę ojczystą. Akcent zachwytu nad polszczyzną przenosi się jednak ostatnio w kierunku głębokiej troski. Jesteśmy świadkami postępującej antagonizacji języka wystąpień publicznych i częstej manipulacji w publicznej narracji. Z niepokojem obserwujemy, jak na naszych oczach język jedności i solidarności zmienia się w mowę nienawiści. Z narzędzia komunikacji staje się narzędziem manipulacji, propagandy, źródłem społecznych sporów i konfliktów, a to może prowadzić do tragicznych konsekwencji. Boleśnie przekonaliśmy się o tym miesiąc temu, kiedy podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy został zamordowany mój przyjaciel Paweł Adamowicz, prezydent Gdańska. To dramatyczne wydarzenie pokazało, jak język zawłaszczony przez propagandę zatruwa umysły obywateli – mówił prezydent Poznania.

Język i demokracja

Jak podkreślają językoznawcy, język ma służyć demokracji. Jest narzędziem, które pomaga w funkcjonowaniu społeczeństwa obywatelskiego, ponieważ jest dostępny dla wszystkich.

– Można powiedzieć, że nie ma demokracji bez odpowiedniego języka czy odwrotnie – nie ma języka bez demokracji. Osoby starsze pamiętają jeszcze czasy, jak manipulacja językiem go dewaluowała. Można było wówczas zapomnieć, czym jest właściwa poprawna, demokratyczna polszczyzna – mówił prof. Andrzej Markowski, przewodniczący Rady Języka Polskiego przy Prezydium PAN.

Paneliści zastanawiali się, czy język jest demokratyczny. Jak zauważył prof. Przemysław Czapliński, krytyk literacki, współtwórca Zakładu Antropologii Literatury na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza, zarówno demokrata, jak liberał powie, że nie. Nie zgodzi się z tym do końca także nacjonalista.

– Każda próba demokratyzacji języka oznaczałoby osiągniecie skutku odwrotnego. Język stałby się współpracownikiem każdego reżimu, tylko nie systemu demokracji. Język nie jest demokratyczny, bo nie można rozpisać go na wartości, abyśmy mogli wykupić sobie np. akcje językowe. Gdyby to było możliwe, kupiłbym sobie akcje na słowo, które zaczyna się na „k”, a kończy na „a”. Wtedy po 2 tygodniach byłbym milionerem. Moglibyśmy organizować takie debaty, kiedy tylko byśmy chcieli – żartował prof. Przemysław Czapliński.

– A jak język demokracji sprawdza się w kościele i przedsiębiorstwie? – pytał moderator dyskusji, prof. Jerzy Bralczyk.

– Kościół to instytucja która się demokratyzuje. Chodzi o dzielenie się władzą i odpowiedzialnością. To ujawnia się także w języku. Zmienia się sposób komunikowania, nie można być tylko nadawcą komunikatu. Każdy może i powinien wypowiadać swój sąd. Nie ma tylko biernych słuchaczy. Taki proces wewnątrz kościoła jest zauważalny. Z drugiej strony język pozostaje autorytarny, wyrażający moc władzy jaką duchowni mają w kościele – zauważył prof. ks. Wiesław Przyczyna, kierownik Katedry Komunikacji Religijnej na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie, zastępca kierownika Szkoły Retoryki na Uniwersytecie Jagiellońskim.

– Zajęcia z przedsiębiorcami rozpoczynam od warsztatów komunikacyjnych. „Dwoje uszu, a jeden język dano, żeby mniej mówiono, a więcej słuchano” – brzmi polskie przysłowie. Wykorzystuje je jako część treningu, służącej umiejętności słuchania. Kiedy słuchamy drugiego człowieka, mamy większą szansę, aby zbudować z nim dobrą relację – mówił podczas debaty prof. Andrzej Blikle, były prezes Polskiego Towarzystwa Informatycznego, honorowy prezes stow. Inicjatywa Firm Rodzinnych i C. im. Adama Smitha.

Mowa nienawiści

Uczestnicy debaty podnieśli też bardzo aktualny temat, jakim ostatnio jest mowa nienawiści.

– W dyskusji publicznej niektórzy skarżą się, że mamy obecnie dwa plemiona. Kiedyś mówiło się, że jednym z poważnych problemów języka jest manipulacja. Ostatnio mniej się o niej słyszy. Częściej dyskutujemy o czymś gorszym – o nienawiści, przemocy. Co Państwo o tym sądzą? – zachęcał do dyskusji prof. Jerzy Bralczyk.

– W socjologicznym rozumieniu mowa nienawiści to wypowiedzi, które mają odebrać godność i poniżyć ludzi, będącymi członkami pewnych grup, np. narodowych czy wyznaniowych. To taki sposób posługiwania się językiem, który wyklucza i dyskryminuje osoby ze względu np. na pochodzenie społeczne, płeć czy orientację seksualną, a także postrzeganie ich przez pryzmat stereotypowych cech. To, z czym mamy dzisiaj do czynienia to agresja językowa, która może przejawiać się na wiele sposobów. To wszystko nie pomaga w tworzeniu i utrwalaniu demokracji, ale ją niszczy – tłumaczyła dr Katarzyna Kłosińska, językoznawczyni z Uniwersytetu Warszawskiego.

Inne zdanie miał na ten temat Jacek Żakowski, publicysta i komentator „Polityki”, „Gazety Wyborczej” i „Wirtualnej Polski”, prowadzący programy w TOK FM i Superstacji, kierownik Katedry Dziennikarstwa w Collegium Civitas.

– Jeśli ktoś odczuwa nienawiść, jestem mu wdzięczny, gdy ją wyrazi. Wtedy mogę wejść z nim w demokratyczny dyskurs. Możemy się spierać. Mogę też udzielić mu pomocy, przekonać go do swoich racji. Mogę to zrobić dopiero wtedy, gdy ujawnia swoje poglądy. Szczerość to podstawa. Ja na przykład nie cierpię PIS-u i nie mam zamiaru tego ukrywać. Myślę, że niezwykle istotne w demokracji jest to, żebyśmy sobie mówili prawdę – mówił Jacek Żakowski.

Autor: UMP

Poznań: Powstaną kolejne parkingi Park&Ride

0
Firmy, które chcą zaprojektować, wybudować i wyposażyć trzy parkingi Park&Ride w Poznaniu, mogą składać swoje oferty do 8 marca. Parkingi będą zlokalizowane przy rondzie Starołęka, przy ul. Biskupińskiej oraz przy ul. św. Michała.

Spółka Poznańskie Inwestycje Miejskie ogłosiła przetarg, który wyłoni wykonawcę II etapu budowy systemu parkingów Park&Ride w Poznaniu. Chodzi o wybudowanie trzech zintegrowanych węzłów przesiadkowych umożliwiających dogodną zmianę środka transportu. Mają one łączyć transport kolejowy, autobusowy, tramwajowy, samochodowy, motocyklowy, rowerowy i pieszy.

Projekt obejmuje budowę nowych, utwardzonych nawierzchni placów i zatok parkingowych. Parkingi zostaną wyposażone w stanowiska dla osób z niepełnosprawnościami oraz wiaty ze stojakami rowerowymi.

Do zadań wykonawcy w każdej lokalizacji będą należały m.in. prace rozbiórkowe i przygotowawcze, przygotowanie infrastruktury podziemnej, ułożenie nawierzchni, wykonanie ogrodzenia i bramownicy, montaż oświetlenia, monitoringu wizyjnego, automatycznych sanitariatów (przystosowanych dla osób z niepełnosprawnościami), małej architektury oraz tablic informacyjnych. Wybudowane zostaną ciągi pieszo-rowerowe stanowiące dojście do miejsc parkingowych oraz jezdnie manewrowe na placu postojowym.

Projekt obejmuje także wykonanie i instalację lokalnych systemów parkingów P&R oraz ich integrację z NSI (Nadrzędnym Systemem Integracji), montaż kas biletowych oraz terminali wjazdowych i wyjazdowych.

Na zakończenie tego zadania wykonawca będzie miał czas do 16 października 2020 r. Inwestycja jest współfinansowana ze środków UE w ramach Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2014-2020.

Autor: PIM / UMP

Rusza budowa tunelu kolejowego w Kostrzynie

0
Polskie Linie Kolejowe podpisały z gminą Kostrzyn umowę na budowę tunelu na trasie kolejowej do Warszawy oraz przebudowę układu drogowego w tym rejonie. Prace mają ruszyć w marcu.

– Spełnia się marzenie, budujemy! – mówi w rozmowie z portalem InfoKostrzyn.pl Szymon Matysek, burmistrz Gminy Kostrzyn. – Potrzeba było aż 3,5 roku, by przygotować całą inwestycję. W 2015 roku z radnymi podjęliśmy uchwałę, aby przystąpić do opracowania koncepcji, to był początek. Myślę, że nie będziemy już mówić, że Kostrzyn jest podzielony linią kolejową.

Wiadukt ma zastąpić dwa przejazdy kolejowe w Kostrzynie – w ciągu ulicy Grunwaldzkiej i Powstańców Wielkopolskich w Kostrzynie. Tunel za blisko 29,5 mln zł zrealizuje spółka Strabag, z czego 14,426 mln zł dofinansuje PKP Polskie Linie Kolejowe. Tunel ma być objęty 6-letnią gwarancją.

– PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. dofinansują budowę obiektu kwotą 11,6 mln zł netto w ramach projektu „Poprawa bezpieczeństwa na skrzyżowaniach linii kolejowych z drogami – etap III”. PLK poniosą również koszty likwidacji dwóch przejazdów kolejowo-drogowych – podkreśla Zbigniew Wolny z Polskich Linii Kolejowych. – Gmina Kostrzyn sfinansuje pozostałą część inwestycji, w tym koszty budowy dróg dojazdowych.

20 lutego władze gminy podpisały także umowę z Zakładem Drogowo-Transportowym Sławomir Begier z Nekli, który wybuduje drogi dojazdowe do tunelu. Budowa dróg i modernizacja istniejących dróg będzie kosztować ponad 24,4 mln zł, z czego 6 mln zł sfinansuje Starostwo Powiatowe w Poznaniu.

– W czerwcu mają wrócić pociągi do Warszawy, ale nie oznacza to, że ruch będzie prowadzony już po obu torach – wyjaśnia burmistrz Szymon Matysek. – Całość ma zakończyć się w lipcu 2020 roku, mamy czas, by tunel wpisać w tę inwestycję. Naszym zamiarem będzie skomunikowanie mieszkańców, szczególnie dzieci w dowozie do szkół. Rozważamy różne scenariusze, nawet z uruchomieniem dodatkowej linii autobusowej.

Cała inwestycja kosztować będzie blisko 54 miliony złotych (53 807 707,38 zł), z czego część środków pokryje kolej i powiat poznański. Spółka PKP Polskie Linie Kolejowe przekaże 14,426 mln zł, kolejne 6 mln zł dołoży Starostwo Powiatowe w Poznaniu. Pozostałą kwotę sfinansuje gmina Kostrzyn.

Janusz Ludwiczak, infoKostrzyn.pl, el

Paragraf 196 KK (ćwiczenia z terroru)

0
Rzeczywistość pędzi, działania polityków wciąż nas zaskakują. Dlatego spektakl „Paragraf 196 KK (ćwiczenia z terroru) jest wciąż aktualny i staje się aktualny coraz bardziej. Ósemki zapraszają.

Czym jest „Paragraf 196 KK (ćwiczenia z terroru)”? To przedsięwzięcie z pogranicza performance`u i happeningu które jest realizowane m.in. we współpracy ze znanym w Polsce malarzem i artystą przestrzeni publicznej – Pawłem Hajnclem.

Zarówno Teatr Ósmego Dnia, jak i Paweł Hajncel zajmują się współczesną rzeczywistością szukając dystansu i skrótu w jej opisie. Łączą siły, aby tę rzeczywistość dogonić, a nawet przegonić, by wspólnie z widzami przygotować się na rozwój wypadków w życiu społecznym i politycznym. Świat wokół zmienia się tak dynamicznie, że można nie zdążyć z przygotowaniem na dokonujące się zmiany. Spróbujemy otoczyć się przed złem parawanem, różańcem, a może drutem kolczastym…

Spektakl można obejrzeć 21 i 22 lutego o godzinie 19.00 w Teatrze Ósmego Dnia przy ul. Ratajczaka 44. Bilety 20 zł – 25 zł.

Realizacja: Kolektyw Senioralny;
gościnnie: Paweł Hajncel – Motyl z Łodzi
Główny sponsor: Michał Anioł z Łodzi, z ul. Wólczańskiej
Wsparcie: Dominik Złotkowski – kierownik kina, performer;
Konsultacje merytoryczne: Daniel Tokar – emerytowany detektyw
Oprawa muzyczno-dźwiękowa: mgr Jakub S.
Głosu użyczył: Wiesław Zanecki
Kostiumy: pani prof. Izabela Rudzka
To i owo wykleił: Piotr Najrzał
Współpraca techniczna: Przemysław Mosiężny.

Mat. pras., el

Poznań Comedy Show: chłopaki – i dziewczyna – dali czadu!

0
Do czego zdolne jest… mitochondrium, co robi Władysław Łokietek, gdy wraca do domu po odcinku „Korony Królów” i jak wyglądają wiadomości z Poznania. Kto nie był na premierowym odcinku Poznań Comedy Show, dużo stracił!

Warto zacząć od wyjaśnienia, co to takiego Poznań Comedy Show. Otóż jest to nowy komediowy cykl, który właśnie miał swoją premierę w Poznaniu, a będzie się regularnie odbywał w Scenie na Piętrze kilka razy w roku. To połączenie skeczy, stand upu, piosenek i improwizacji z muzyką na żywo, prezentowane na najwyższym komediowym poziomie. Gwarantują to twórcy: kabarety Czesuaf i Czołówka Piekła. Ani jednego, ani drugiego w Poznaniu specjalnie przedstawiać nie trzeba, a swoją klasę udowadniają na każdym kolejnym występie.

Nie inaczej było na premierowym spektaklu Poznań Comedy Show. Wariacje na temat serialu „Korona królów” z Władysławem Łokietkiem prosto z planu w roli głównej rozbawiły publiczność do łez, podobnie było z wiadomościami z Poznania. Tu widać było – poza profesjonalizmem – także poznański sznyt. Naprawdę trzeba być z Poznania, żeby zrozumieć, dlaczego podczas alarmu bombowego na dworcu PKP nie ewakuuje się peronu 4a. Niezorientowanym wyjaśniam: jest tak daleko od dworca, że żadna bomba tam podłożona nie jest dla niego groźna…

Każdy skecz w tym programie był ucztą dla kabaretowego ucha – oka także, w skeczu kabaretu Czesuaf prezentującym różne typy mężczyzn spotykanych na kobiecej drodze życia. „Gorączka sobotniej nocy” i polski hydraulik, tylko w takiej bardziej rozebranej i tańczonej wersji, prawie zwaliły roześmianą publiczność z krzeseł. To była ciężka próba dla mięśni przepony, a nie należy zapominać o wspaniałym głosie i temperamencie śpiewającej Olgi. No i koniecznie należy oddać sprawiedliwość wybitnym talentom: tanecznemu Wojtka Kolwaczyka oraz tanecznemu, ale bardziej… erotycznie Tomka Nowaczyka.

Nie można nie wspomnieć kącika filmowego Klaps i filmu „Titanic” z autorskimi efektami specjalnymi, niezwykle ciekawej wersji programu „Jaka to melodia” oraz refleksyjnego stand upu Tomka Nowaczyka poświęconego rozważaniom mężczyzny po 40-tce. Czy wiedzieliście na przykład, że nie ma żeńskiej formy słowa „zboczeniec”…?

Oba kabarety potwierdziły swoją wartość w scenach improwizacyjnych, montowanych na żywo z propozycji publiczności. I wyszło im to – chwilami dosłownie – śpiewająco. Warto dodać, że wszystko odbywało się z towarzyszeniem muzyki na żywo zespołu Mitochondrium, co sprawiało, ze występ był znacznie ciekawszy – ale też i trudniejszy dla artystów.

Taka premiera sprawia, że z tym większą niecierpliwością czeka się na kolejne spektakle i kolejne komediowe pomysły niezmordowanych artystów. Na pewno będzie warto przyjść, zobaczyć i posłuchać. Gwarantowane dwie godziny nieustannego śmiechu i zabawy na naprawdę doskonałym poziomie.

W tej beczce miodu jest jednak jedna łyżka dziegciu: nagłośnienie. Niestety, w Scenie na Piętrze pozostawia ono wiele do życzenia, co mogą stwierdzić także bywalcy kina Muza, tymczasowo przeniesionego na Masztalarską. Mniej więcej od połowy sali zaczynają się problemy ze zrozumieniem tego, co mówią artyści, a na końcu części tekstów w ogóle nie było słychać. Co ciekawe, przy piosenkach nie było tego problemu.

Miejmy nadzieję, że Scena na Piętrze do kolejnego spektaklu rozwiąże ten problem – taka jakość kabaretu zasługuje naprawdę na znacznie lepszą jakość dźwięku.

Lilia Łada, fot. Sławek Wąchała

Poznań oczami… muzyków

0
Poznań naprawdę potrafi zainspirować artystów! A miejska komunikacja, jak się okazuje, ma szczególny urok. Oto jak widzą miasto AprAxjA i Kashia w utworze „Geometryzancja”.

Każdy widzi Poznań po swojemu, każdy zwraca uwagę na inne szczegóły – informuje poznańskie MPK, które wyjątkowo zostało docenione w teledysku. I z pewnością warto obejrzeć – i usłyszeć kolejną wariację na temat uroków Poznania.

Co ciekawe, artyści wcale nie są poznaniakami, pochodzą z Ciechocinka, ale, jak wielu innych przyjezdnych, zauroczyła ich stolica Wielkopolski tak, że slangowymi wyrażeniami operują lepiej niż niejeden poznaniak…

Animacje: Vencite
Zdjęcia i montaż: notnutvideos

MPK, el, fot. MPK

https://www.facebook.com/mpkpoznan/videos/397322124360991/