Strona główna Blog Strona 2245

Wielkopolska: Krasnodębski, Komorowski, Miller i… Liroy. To oni będą walczyć w nadchodzących wyborach

0
Kilku „pewniaków” i ogromna ilość plotek dotyczących nazwisk, które wystartują w szybko zbliżających się wyborach do Parlamentu Europejskiego. Z Wielkopolski może startować były prezydent Polski, były premier, ale również… raper.

Jako pierwsze karty odkryło Prawo i Sprawiedliwość. W Wielkopolsce twarzami kampanii mają zostać Zdzisław Krasnodębski i Andżelika Możdżanowska. Pierwszy jest socjologiem i w poprzednich wyborach do europarlamentu, które zakończyły się dla niego zdobyciem mandatu, startował z Warszawy. Andżelika Możdżanowska studiowała w Poznaniu. Wcześniej była związana z PSLem, obecnie jest sekretarzem stanu w Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju. Dalej na listach PiSu jest ciekawiej… Z „trójką” ma wystartować Joanna Lichocka, w przeszłości dziennikarka, a obecnie posłanka Prawa i Sprawiedliwości. Dopiero czwarte miejsce przypadło Szymonowi Szynkowskiemu vel Sękowi, obecnemu posłowi i wiceministrowi spraw zagranicznych, który akurat z Poznaniem jest bardzo mocno związany. Na listach zabrakło miejsca dla obecnego europosła Ryszarda Czarneckiego, który ma zostać „lokomotywą” PiSu w Warszawie.

W przypadku Prawa i Sprawiedliwości wszystko więc jest już jasne. Z pokazaniem kart ociąga się natomiast Platforma Obywatelska. Poniekąd wynika to te ze strategii ugrupowania. Po dobrym wyniku uzyskanym w wyborach samorządowych pod szyldem Koalicja Obywatelska (koalicja PO i Nowoczesnej) formuła ta ma zostać jeszcze mocniej rozszerzona. Tym razem oprócz polityków Platformy i N. na liście pojawić mają się również działacze SLD i PSL. Zmieni się również nazwa i do boju o europarlament ruszy Koalicja Europejska. Kto miałby ją reprezentować w Wielkopolsce? Pierwsze przecieki wskazywały na to, że do startu przymierzany był Bronisław Komorowski, były prezydent Polski. Następnie pojawił się wariant, żeby na szczycie listy umieścić byłych premierów: Leszka Millera i Ewę Kopacz. Znane nazwiska polityków mają pomóc w starciu zarówno z PiSem, jak i Wiosną.

To właśnie ugrupowanie Roberta Biedronia wydaje się być największym koszmarem Koalicji Europejskiej. Najpierw lider nowej partii odrzucił propozycję Grzegorza Schetyny, żeby dołączyć do szerokiej „antypisowskiej” koalicji. Następnie wyjątkowo sprawnie zbudował struktury nowego ugrupowania w całym kraju (poniekąd poprzez rozbicie partii Razem i wyciągnięcie części działaczy z tego ugrupowania… Ale w końcu to też sukces). Dzięki dobremu marketingowi Biedroniowi udało się bardzo szybko zbudować poparcie w granicach 15%. Można się kłócić czy to dużo, czy mało, ale faktem jest, że Wiosna elektorat podbiera głównie Koalicji Europejskiej. Ta próbuje kontratakować wskazując na niemożliwość spełnienia obietnic wyborczych przez Biedronia, ale wyborcy ewidentnie nie chcą słuchać, ani polityków KE, ani ekspertów, którzy są równie bezlitośni dla programu gospodarczego Wiosny.

Kto natomiast miałby reprezentować nowe ugrupowanie w wyborach do europarlamentu? Na chwilę obecną najaktywniejsza w nowym ruchu w Wielkopolsce jest Katarzyna Ueberhan. Dalsze miejsca mogłyby przypaść lokalnym działaczom, którzy w teorii powinni być znani lokalnej społeczności. Dałoby się to nawet ładnie opakować marketingowo wychodząc z przekazem, że Wiosna stawia na nowe twarze. Zasadniczym pytaniem jest czy to wystarczy? Większość lokalnych członków Wiosny jest kompletnie nieznana mieszkańcom Wielkopolski. Część z nich w ostatnich wyborach startowała pod szyldem partii Razem i Zjednoczonej Lewicy. Katastrofalnego wyniku wyborów raczej jeszcze nie zapomnieli. Tym razem mają ze sobą efekt świeżości i mocno rozpoznawalnego lidera. Zobaczymy czy to im wystarczy.

Do walki o europarlament szykuje się również wyżej już wymieniona partia Razem. Częściowo rozbita, następnie upokorzona ofertą koalicyjną jaką dostała od Wiosny… Ciągle nie ma zamiaru się poddawać i zamierza walczyć. Czy przy Wiośnie, Razem będzie w stanie zakwitnąć? Przedstawiciele ugrupowania twierdzą, że to oni są jedyną prawdziwą lewicą i mają nadzieję, że cały elektorat lewicowy zdecyduje się ich wybrać.

O miejsca do europarlamentu powalczy również koalicja partii eurosceptycznych. W jej centrum jest partia Wolność, która ostatnio zmieniła nazwę na Korwin (a właściwie to do niej powróciła). Ugrupowanie Korwina – Mikkego powalczy razem z Ruchem Narodowym, Grzegorzem Braunem i Kają Godek o jak najlepszy wynik wyborczy. W Wielkopolsce eurosceptyków miałby reprezentować… Liroy. Były raper, a obecnie poseł ma zostać twarzą koalicji i spróbować zdobyć mandat. Kolejne miejsca na liście wyborczej prawdopodobnie dostaną lokalni działacze ugrupowania.

Wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się 26 maja.

Polska: Samorządy chcą oficjalnej informacji o planach MEN ws. wynagrodzeń nauczycieli

Niech minister edukacji stanie przed stroną samorządową i, patrząc nam w oczy, przedstawi informację o pomysłach resortu – zaapelował Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich.

Zespół ds. edukacji Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego na lutowym spotkaniu dyskutował m.in. o zmianach w sposobie finansowania wynagrodzenia nauczycieli. Samorządy chcą, by to państwo płaciło nauczycielskie pensje – taką propozycję przedstawiły w swoich stanowiskach Związek Gmin Wiejskich RP i Związek Miast Polskich.

„To jest akt desperacji, bo w kontekście ustroju tak należy na to patrzeć. Ale jesteśmy zdesperowani. Proszę nie traktować tego tak, że napisaliśmy sobie jakieś stanowiska. To nie jest żart” – mówił Marek Wójcik, pełnomocnik Zarządu ZMP ds. legislacyjnych. „Rozmowy pani minister [Anny Zalewskiej] ze związkami zawodowymi ponad naszymi głowami to jest jawna prowokacja” – ocenił.

„Toczą się rozmowy ze związkami zawodowymi, a nikt nie mówi, co będzie z kasjerem, czyli z samorządami, które pensje nauczycielom wypłacają. To jest powód, dla którego strona samorządowa tak zgodnie powiedziała, żeby ten, kto uchwala zasady, przejął kasę” – powiedział Marek Olszewski, przewodniczący ZGW RP.

Po rozmowach ze związkowcami minister Anna Zalewska zapowiedziała m.in. wprowadzenie 1000 zł dodatku „na start” dla nauczyciela stażysty, 200 i 400 zł dodatku za wyróżniającą pracę dla nauczycieli kontraktowych i mianowanych.

Strona samorządowa zaapelowała, by minister edukacji Anna Zalewska oficjalnie przedstawiła swoje propozycje nie tylko na spotkaniach ze związkami zawodowymi, nie tylko w Sejmie czy mediom, lecz również stronie samorządowej.

„Prośba, by za tydzień w środę na posiedzeniu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego minister Zalewska zechciała przedstawić informację MEN na temat zaplanowanych i realizowanych podwyżek płac oraz propozycji nowych regulacji dotyczących systemu wynagradzania nauczycieli” – zaproponował Marek Wójcik. „Zasługujemy na to, żeby usłyszeć z pierwszej ręki informacje o tym, jakie są plany w tej sprawie resortu, bo to nas dotyczy i my ponosimy tego negatywne skutki” – dodał.

Ze względu jednak na planowaną nieobecność przedstawicieli ZGWRP strona samorządowa zgodziła się, by spotkanie z szefową MEN odbyło się w pierwszych dniach marca.

„Przekażę państwa apel o spotkanie z panią minister w terminie, który uda nam się wspólnie uzgodnić” – zadeklarował Jerzy Jakubczuk, dyrektor departamentu współpracy z samorządem terytorialnym w MEN.

Jak podkreślił, ministerstwo dopiero pracuje nad poszczególnymi rozwiązaniami dotyczącymi wynagrodzeń nauczycieli.

„Nie jest tak, że już jesteśmy na etapie wdrażania. Te kwestie są w tej chwili analizowane, przygotowywane są stosowne propozycje modyfikacji przepisów. Oczywiście projekt dokumentów przedłożymy samorządom do opiniowania” – zaznaczył.

aba/

Poznań: Kolejne spotkanie z cyklu „Weź nie truj!”

0
Stowarzyszenie Metropolia Poznań zaprasza na kolejne szkolenie dla mieszkańców Poznania z zakresu edukacji antysmogowej. Udział zapowiedzieli aktywiści zarzucający władzom miasta brak działań w sprawie likwidacji smogu.

Szkolenie odbędzie się w Sali Białej UMP, rozpocznie się o godzinie 17.00, a wziąć udział może w nim każdy zainteresowany tematyką. Uczestnicy dowiedzą się, czym jest smog i skąd się bierze i dlaczego Polska ma najbardziej zanieczyszczone powietrze w Europie. Specjaliści wyjaśnią też, jak oddychanie takim powietrzem wpływa na zdrowie i co robić, by ograniczyć jego negatywny wpływ. Obecni ekolodzy i społecznicy zamierzają natomiast dowiedzieć się, co miasto, poza organizowaniem spotkań i warsztatów, robi, by poprawić jakość powietrza.

Z inicjatywy Metropolii Poznań na 160 szkołach rozlokowanych na obszarze działania stowarzyszenia trwa instalacja systemów pomiaru zanieczyszczenia powietrza. W ramach projektu odbywają się również warsztaty i szkolenia edukacyjne. Mapa czujników i aktualne wyniki pomiarów są dostępne na witrynie: http://esa.nask.pl.

W Poznaniu coraz częściej zdarzają się dni, kiedy normy jakości powietrza są przekroczone. Zwłaszcza styczeń i luty to miesiące charakteryzujące się wzrostem stężeń pyłów PM10 – głównie ze względu na tzw. niską emisję, będącą efektem spalania paliw stałych w domowych piecach. To właśnie niska emisja jest główną przyczyną występowania przekroczeń pyłów drobnych pochodzenia lokalnego i odpowiada za 57 procent pyłu zawieszonego na terenie Poznania. I występuje głównie w sezonie jesienno-zimowym, od października do marca, czyli wtedy, gdy z powodu zimna uruchamiane są piece i kominki. Zanieczyszczenia dodatkowo kumulują się podczas pogody bezwietrznej i zimnej.

Jednak to nie tylko dym z pieców i kominków ma negatywny wpływ na nasze powietrze. To także zanieczyszczenia transportowe, spowodowane przez samochody, które stanowią według ocen specjalistów 37 procent wszystkich zanieczyszczeń.

Smog o wysokim stężeniu jest bardzo niebezpieczny – do tego stopnia, że gdy przekroczy wartość średniodobową 200 µg/m3, władze zobowiązane są poinformować o tym mieszkańców, ponieważ osoby wrażliwe (dzieci, kobiety w ciąży, chorzy, osoby starsze i alergicy) mogą odczuwać poważne problemy zdrowotne. Takie osoby powinny ograniczyć wychodzenie z domów do niezbędnego minimum, a także powstrzymać się przed aktywnością fizyczną i wysiłkiem na powietrzu.

Konieczne jest zaprzestanie przez mieszkańców spalania paliw stałych i gdy jest taka możliwość – korzystanie z alternatywnego systemu: miejskiej sieci ciepłowniczej, elektrycznego albo gazowego. Jeśli jednak dom jest ogrzewany tylko piecem węglowym, w tych dniach należy stosować wyłącznie węgiel dobrej jakości. Zgodnie z ustawą o odpadach kategorycznie zabronione jest spalanie w paleniskach domowych jakichkolwiek odpadów, w tym płyt wiórowych, pilśniowych i impregnowanego drewna z mebli czy palet.

UMP, el, fot. UMP

Poznań: Spalarnia bez wpływu na jakość powietrza

0
Poznańska spalarnia nie przyczynia się do pogorszenia stanu powietrza – tak wynika z kontroli przeprowadzonej na wniosek wojewody Zbigniewa Hoffmanna.

W listopadzie i grudniu 2018 roku, na zlecenie wojewody wielkopolskiego, ITPOK (Instalacja Termicznego Przekształcania Odpadów Komunalnych) została skontrolowana przez Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska. Działania zostały podjęte w związku z dyskusją nad jakością powietrza w Poznaniu i jego okolicach.

– Przedmiotowa kontrola potwierdziła, iż ITPOK jest obiektem bezpiecznym dla środowiska i spełnia wszelkie obowiązujące normy w zakresie emisji gazów i pyłów do powietrza. Zatem wszelkie obawy mieszkańców, że ITPOK nie jest należycie kontrolowana i negatywnie oddziałuje na otoczenie nie znalazły potwierdzenia – mówi Bartosz Guss, zastępca prezydenta Poznania. – Chcę w tym miejscu podkreślić, że termiczne przetwarzanie odpadów jest jednym z najbardziej rygorystycznie kontrolowanych procesów w Europie.

Kontrola przeprowadzona przez Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska zakończyła się 8 lutego.

– Dotyczyła czterech obszarów: gospodarki odpadami, emisji do powietrza, hałasu oraz gospodarki wodno-ściekowej. W żadnym z powyższych obszarów nie stwierdzono wykroczeń i nie nałożono żadnych sankcji pokontrolnych. Dodatkowo analiza próbek gazów odlotowych, pobranych z ITPOK w listopadzie 2018 r. przez Laboratorium Instytutu Ceramiki i Materiałów Budowlanych z Opola, nie wykazała jakichkolwiek przekroczeń dopuszczalnych poziomów emisji zanieczyszczeń do powietrza – tłumaczy Szymon Cegielski, dyrektor zakładu ITPOK.

Łączna emisja pyłów PM10 i PM2,5, które przyczyniają się do występowania smogu, w przypadku ITPOK w całym 2018 roku wyniosła zaledwie 3% dopuszczalnego limitu wyznaczonego dla instalacji.

– Faktyczna emisja łączna pyłów PM10 i PM2,5 w całym 2018 roku wyniosła 583 kg – co stanowi zaledwie 3% dopuszczalnego limitu wyznaczonego dla instalacji. Dla porównania, standardem dla tradycyjnych źródeł ciepła opalanych węglem – np. dla jednostki będącej głównym źródłem ciepła dla miejscowości wielkości Poznania – emisja pyłów jest określona na poziomie 1. 530,00 Mg/rocznie – 100 krotnie więcej niż emisja z ITPOK – zauważa Szymon Cegielski.

Autor: SS / UMP

 

Poznań: remont Kurlandzkiej

0
Będzie nie tylko mniej dziur, ale też ciszej, co z pewnością docenią mieszkańcy okolicznych bloków. Rozpoczyna się remont ulicy Kurlandzkiej, który potrwa do 29 marca.

Prace prowadzone będą na odcinku od skrzyżowania z ul. Ślężańską w stronę wiaduktu nad ul. Krzywoustego. Remont będzie polegał na ściągnięciu starej i ułożeniu nowej nawierzchni. Obejmie on odcinek około 100 metrów długości. Prace będą prowadzone najpierw na jednym, a następnie na drugim pasie. Dlatego wprowadzony zostaje ruch wahadłowy, a kierowcy, rowerzyści i piesi proszeni są o zachowanie ostrożności w rejonie prac.

Remont ma potrwać do 29 marca, chociaż, jeśli pogoda będzie sprzyjać, to zakończy się wcześniej. Na remoncie zyskają nie tylko kierowcy, którzy teraz będą mogli jeździć po zupełnie nowej jezdni, ale też lokatorzy okolicznych bloków. Nowa nawierzchnia sprawi, że mniej będzie słychać przejeżdżające samochody, a przy intensywnym ruchu w tej okolicy ma ogromne znaczenie dla mieszkańców.

ZDM, el

Maciek Balcar w Blue Note

0
Po „Ruletce” i „Znakach” nadchodzi czas na kolejną w planowanej serii, solową płytę wokalisty kultowego zespołu „Dżem”, Macieja Balcara. Koncert odbędzie 20 lutego w Blue Note.

Koncert promuje najnowszą, solową płytę. Będzie to już piąty album studyjny.„Strusia” od dwóch poprzednich albumów odróżnia zdecydowanie bardziej akustyczne brzmienie całości, nawiązujące do tras akustycznych zespołu. Nic dziwnego, skoro to właśnie wersje akustyczne poprzednich płyt Maćka cieszą się tak dużą popularnością, co niejako potwierdza niesłabnące zainteresowanie albumem „Live Trax 12″ (2012).

Koncert rozpocznie się o godzinie 20.00. Bilety: 50 zł – 60 zł.

Mat. pras., el

Poznań: na Kolorowej skończyło się nielegalne parkowanie

0
Zarząd Dróg Miejskich zamontował słupki uniemożliwiające samochodom wjeżdżanie na trawnik u zbiegu ulic Kolorowej i Marcelińskiej. To był jeden z ulubionych nielegalnych parkingów w okolicy.

Jak sprawdzili specjaliści z ZDM, wśród drzew na klepisku, które nie miało szans stać się trawnikiem, parkowało czasami nawet kilkadziesiąt samochodów. Niby to rejon miasta odległy od ciasnego centrum i z parkowaniem nie powinno być kłopotu. Jednak w pobliżu znajduje się sporo biurowców, nieopodal jest też King Cross Marcelin. I biurowce, i King Cross mają parkingi – ale wielu kierowcom nie chce się na nie wjeżdżać, bo „przecież oni tylko na chwilkę”, więc znacznie wygodniej im zaparkować na trawniku…

– Nie dość, że zniszczone zostały trawniki chodniki, to kierowcy stwarzali ogromne zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego – zwracają uwagę pracownicy ZDM. Głównie dlatego, że na nielegalny parking przejeżdżali przez przejście dla pieszych i drogę rowerową, wykorzystując je też jako przestrzenie manewrowe.

– Trafiały do nas liczne skargi, szczególnie od pieszych, by ukrócić ten nielegalny i niebezpieczny proceder – przyznaje Agata Kaniewska, rzeczniczka prasowa ZDM. -Dlatego Zarząd Dróg Miejskich zamontował słupki, tak by uniemożliwić wjazd samochodów.

Czy słupki wystarczą, by powstrzymać łamanie prawa? Miejmy nadzieję, że się sprawdzą, a piesi w tym miejscu poczują się bezpieczniej. No i trawnik przestanie wreszcie przypominać klepisko…

ZDM, el

Poznań: Porozumienie z Ochotniczą Strażą Pożarną

0
Miasto Poznań podpisało porozumienie ze strażakami ochotnikami – z OSP Grupa Ratownictwa Specjalistycznego i OSP Głuszyna. Jednostki te zostaną ponownie włączone do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego.

KSRG funkcjonuje w Polsce od 1995 roku. Jego celem było stworzenie zorganizowanej grupy skupiającej różne podmioty ratownicze. Dzięki temu można podejmować jeszcze bardziej skuteczne działania. Do zadań specjalistów, skupionych w KSRG, należy nie tylko gaszenie pożarów i walka z klęskami żywiołowymi, ale też ratownictwo ekologiczne i medyczne.

Od samego początku, czyli 1995 r. w KSRG działa Ochotnicza Straż Pożarna Ratownictwa Wodnego w Poznaniu. We wrześniu mija 5 lat, od kiedy do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego wpisane zostały OSP GRS i OSP Głuszyna. Konieczne było więc odnowienie wzajemnej umowy.

Porozumienie podpisali: Mariusz Wiśniewski – Zastępca Prezydenta Miasta Poznania, Zastępca Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu i prezesi poszczególnych OSP. Dokument ten jest podstawą do przesłania drogą służbową przez Wielkopolskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP wniosku o ponowne włączenie ww. jednostek do KRSG. Decyzję w tej sprawie podejmie Komendant Główny PSP w Warszawie.

Autor: UMP

Warta Poznań rozpoczęła sprzedaż karnetów na wiosenne mecze

0
Trwa sprzedaż karnetów na 6 wiosennych meczów piłkarzy Warty Poznań w Fortuna 1. Lidze. Ceny abonamentów rozpoczynają się od 50 zł.

Od ubiegłego tygodnia prawo zakupu karnetu w promocyjnej cenie 50 zł mają ci kibice Warty Poznań, którzy w tym sezonie zarejestrowali się i choć raz nabyli bilet na mecz „Zielonych” za pośrednictwem platformy sprzedaży internetowej bilety.klubwarta.pl. Do tych kibiców klub wysłał wiadomość z informacją o rozpoczęciu sprzedaży zamkniętej. W czasie trwania tej promocji karnet normalny jest w cenie karnetu ulgowego! Wejście na jeden mecz to wydatek mniej niż 10 zł.

Ta forma dystrybucji potrwa do środy, 20 lutego. Dzień później rozpocznie się przedsprzedaż karnetów na rundę wiosenną. W dniach 21 lutego – 3 marca karnety będą w cenie 60 zł. Jak łatwo policzyć, pojedynczy wstęp na mecz „Zielonych” kosztuje w tej opcji okrągłe 10 zł.

Od 4 marca, w tygodniu poprzedzającym pierwszy w tym roku mecz Warty Poznań na własnym stadionie (10 marca o godz. 15 z Podbeskidziem Bielsko-Biała) karnet będzie kosztował 70 zł. – Uważamy, że zaproponowane przez nas ceny są na tyle atrakcyjne, że zachęcą kibiców do zakupu karnetów i regularnego odwiedzania stadionu przy Drodze Dębińskiej 12 w rundzie wiosennej – mówi Konrad Majewski, specjalista ds. organizacji w Warcie Poznań S.A. – W miarę możliwości będziemy organizowali mecze w „Ogródku” w niedzielne popołudnia. Zależy nam na tym, żeby jak najwięcej osób zdecydowało się spędzić ten czas na wspieraniu naszej drużyny w walce o ligowe punkty. Wierzymy w to, że dogodna pora, przystępne ceny karnetów i biletów przyczynią się do wzrostu frekwencji na naszych meczach.

Sprzedaż karnetów na mecze Warty Poznań odbywa się za pośrednictwem platformy https://bilety.klubwarta.pl. Karnety będą do odbioru w siedzibie klubu, przy Drodze Dębińskiej 12.

CENY KARNETÓW WARTY POZNAŃ – WIOSNA 2019
Karnet normalny:
– 50 zł w sprzedaży zamkniętej
– 60 zł w przedsprzedaży
– 70 zł w sprzedaży otwartej
Karnet ulgowy (młodzież do 18. roku życia, studenci i seniorzy od 60. roku życia):
– 50 zł
CENY BILETÓW WARTY POZNAŃ – WIOSNA 2019
Bilet normalny:
– 20 zł (15 zł w przedsprzedaży)
Bilet ulgowy (młodzież do 18. roku życia, studenci i seniorzy od 60. roku życia):
– 15 zł (10 zł w przedsprzedaży)
Bilet rodzinny (2 osoby dorosłe plus dwoje dzieci):
– 30 zł (25 zł w przedsprzedaży)
Bilet dziecięcy:
– 2 zł (do 13. roku życia)

Źródło: Warta Poznań

Poznań: Policja podsumowuje akcję „Prędkość – zero tolerancji”

0
W dniach 11 – 15 lutego poznańscy policjanci uczestniczyli w wojewódzkich działaniach „Prędkość – zero tolerancji”.

– Do działań zaangażowano 420 funkcjonariuszy, którzy skontrolowali ponad 900 kierujących. Działania ukierunkowane były na ujawnianie wykroczeń polegających na przekraczaniu dopuszczalnej prędkości jazdy, która jest główną przyczyną zdarzeń drogowych – poinformował Mariusz Samul, z poznańskiej policji.

Komenda w Poznaniu cyklicznie organizuje tego rodzaju działania, a także w ramach codziennej służby reaguje na wykroczenia polegające na przekraczaniu dopuszczalnej prędkości jazdy. Policjanci korzystając z wideorejestratorów i ręcznych mierników prędkości zatrzymali od początku 2019 roku 112 praw jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym.

Funkcjonariusze apelują o przestrzeganie ograniczeń prędkości, oraz zachowanie szczególnej ostrożności na drogach zwłaszcza w okresie trudnych warunków zimowych.

Autor: KMP

Europa: Pierwsze prognozy podziału miejsc w Parlamencie Europejskim po wyborach

0
Po wyborach w maju br. w grupie EKR, do której należy PiS, zasiadać będzie 22 europosłów z Polski. Grupę EPL, którą tworzy PO i PSL, zasili 20 polskich europosłów – wynika z prognoz Parlamentu Europejskiego.

Jak wynika z pierwszych prognoz składu PE w następnej kadencji, mimo utraty 34 mandatów, największą grupą polityczną w PE pozostanie Grupa Europejskiej Partii Ludowej (Chrześcijańscy Demokraci/EPL), w której zasiadać będzie 183 europosłów (obecnie  217). Po wyborach ubędzie z niej dwóch polskich eurodeputowanych.

Drugą siłą w PE pozostanie Grupa Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów w Parlamencie Europejskim (S&D), która odnotuje jednocześnie największy spadek liczby europosłów. Będzie ich o 51 mniej niż dotychczas – 135 zamiast 186. Z prognoz wynika, że Polakom w ramach tej grupy, do której zalicza się SLD, przypadną cztery mandaty (o jednego europosła mniej niż obecnie).

Na skutek brexitu swoją pozycję trzeciej siły w PE stracą Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy (EKR), którym ubędą 24 mandaty. W następnej kadencji grupa ta będzie liczyć 51 eurodeputowanych (obecnie jest ich 75). Natomiast polska delegacja w grupie Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR) powiększy się o czterech europosłów.

Wszystkie nowe partie i ruchy polityczne, które nie zadeklarowały jeszcze swoich zamiarów, zaklasyfikowano jako „inne”. Według prognoz, z Polski do Parlamentu Europejskiego wejdzie sześciu takich europosłów.

Łącznie w Parlamencie Europejskim po majowych wyborach zasiądzie 52 polskich eurodeputowanych.

Trzecią pozycję EKR w Parlamencie zajmie grupa Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy (ALDE), którą będzie tworzyć o siedmiu europosłów więcej niż obecnie (75  zamiast 68).

Największy wzrost odnotuje natomiast Grupa Europa Narodów i Wolności (ENW), która w tej chwili jest najmniej liczną grupą polityczną, posiadającą 34 członków. Po wyborach ma jej przybyć kolejnych 22; ENW urośnie do 59 europosłów.

Natomiast 58 eurodeputowanych zakwalifikowano do grupy „inne”.

Prognozy podziału miejsc w PE po majowych wyborach w przypadku Polski opierają się na badaniach IBRIS z końca stycznia, czyli jeszcze przed ogłoszeniem porozumienia dotyczącego Koalicji Europejskiej na eurowybory (PO, SLD, PSL, Nowoczesnej i Zielonych) oraz przed konwencją partii Wiosna Roberta Biedronia.

Wynika z nich, że PiS z 40-proc. poparciem może liczyć na 24 miejsca w PE, natomiast PO popierane przez 32,7 proc. ankietowanych na 20. Po 4 europosłów miałyby jeszcze SLD (6,7 proc.) i Wiosna (7,1 proc.). Pod progiem znalazłyby się natomiast PSL (4,5) i Kukiz’15 (4,2 proc.). Na koalicję Wolności i Ruchu Narodowego głos zamierzało oddać 2,2 proc., a na partię Razem 1 proc. badanych.

Wedle prognozy podziału miejsc po brexicie, opartych na obecnych preferencjach wyborczych w całej UE-27, następny Parlament Europejski byłby odzwierciedleniem większej niż kiedykolwiek fragmentacji sceny politycznej.

Parlament będzie publikował uaktualnione prognozy co dwa tygodnie do końca kwietnia i co tydzień w maju, aż do nocy wyborczej. Pierwsze sondaże przeprowadzane przy wyjściu z lokali wyborczych dla tych krajów, w których się je przeprowadza i w których głosowanie już się zakończyło będą publikowane 26 maja od godz. 18.00 i co godzinę do momentu, gdy wstępne wyniki końcowe napłyną ze wszystkich państw członkowskich.

„Pierwsze bezpośrednie wybory do Parlamentu Europejskiego odbyły się 40 lat temu, 12 czerwca 1979 r. Tegoroczne wybory będą najważniejsze w historii Parlamentu Europejskiego, biorąc pod uwagę kontekst polityczny, przewidywane wystąpienie Wielkiej Brytanii oraz główne wyzwania polityczne i transgraniczne, którymi należy się zająć” – podkreślono w komunikacie PE.

Wybory europejskie w 27 państwach UE odbędą się między 23 a 26 maja br., w Polsce – w niedzielę 26 maja. W maju będziemy wybierać 52 polskich europosłów, o jednego więcej niż w 2014 roku, mimo że ogólna liczba europarlamentarzystów w wyniku brexitu zmniejszy się do 705.

kic/

Sting Tribute – The Stingears w Blue Note

0
Poniedziałkowy wieczór zabrzmiał w klubie Blue Note między innymi muzyką Stinga i The Police. Ukraiński zespół The Stingears zagrał największe utwory gwiazd.

Profesjonalny zespół tribute złożony z doświadczonych, młodych, ale już dobrze znanych ukraińskich muzyków zagrał z mocą i energią, która porywa.

James Harries w Meskalinie

0
Nagrał już sześć albumów, koncertował na całym świecie, a w środę 20 lutego zagra też w Poznaniu. Miłośnicy folku, alt country i bluesa powinni być na tym koncercie.

James Harries już na początku swojej kariery zwrócił uwagę barwą głosu, a jego muzyka była określana jako „surowa, pierwotna i… wykwintna”. Krytycy porównują jego twórczość do takich artystów jak Ryan Adams, Damien Rice i Jeff Buckley. Jego muzyka to wypadkowa folku, alt country i bluesa, a jego utwory stanowiły część ścieżki dźwiękowej aż szesnastu filmów – w tym także polskich.

Podczas polskiej trasy koncertowej James Harries promować będzie nowy album „Live in Bratislava”. W Meskalinie wystąpi w ramach nowego cyklu Brooklyn Stage.

Koncert odbędzie się 20 lutego o godzinie 19.00. Bilety 15 zł.

Poznań: W mieście pojawiły się plakaty antyaborcyjne, aktywiści zawiadomili policję

0
Na ogrodzeniu jednej z poznańskich parafii zawisły radykalne plakaty antyaborcyjne. Po niecałych 24 godzinach zostały usunięte, ale aktywiści miejscy nie zamierzają odpuszczać i zdecydowali o powiadomieniu policji.

Plakaty antyaborcyjne są znane z powodu radykalnych obrazków, które na nich są przedstawione. Zdjęcia pokazują zakrwawione i zniszczone płody. Praktycznie za każdym razem, kiedy tego typu plakat pojawia się gdzieś w Poznaniu, policja odbiera skargi od mieszkańców.

Tym razem było podobnie. Na radykalne plakaty zwrócił uwagę Jakub Skurzyński, miejski aktywista, który zdecydował złożyć w tej sprawie zawiadomienie na policji.

– Jest to nasz obywatelski ruch. Chciałbym, żeby ta fundacja w końcu została może na tyle dotkliwie ukarana, żeby przestała wystawiać tego typu rzeczy w całej Polsce – skomentował Jakub Skurzyński. – Robimy to też dlatego, że jedna z mieszkanek Poznania usłyszała od policji, że ci nie mogą zrobić nic w tej sprawie. To nie jest prawda! Policja może wszcząć postępowanie w sprawie wykroczenia, jakim jest prezentowanie w przestrzeni publicznej nieprzyzwoitych treści.

I to właśnie sam radykalizm zdjęć, a nie temat aborcji jest w całej akcji najbardziej kontrowersyjny.

– Te zdjęcia, przedstawiające zakrwawione i zmasakrowane płody ludzkie…- dodał Skurzyński. – Można przeciwdziałać tego typu zjawiskom w przestrzeni publicznej. Da się coś z tym zrobić i chcemy, żeby ludzie o tym wiedzieli!

Poznań: Nowa prezes zarządu Poznańskich Inwestycji Miejskich

0
Na dzisiejszym posiedzeniu Rada Nadzorcza Spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie Sp. z o. o. podjęła decyzję o powołaniu na stanowisko prezesa zarządu Justynę Litka. Pracę w Spółce rozpocznie w 25 lutego br.

Przyszła prezes z wykształcenia jest ekonomistką – absolwentką Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. Ukończyła też studia dodatkowe, m. in. prawo gospodarcze i Executive MBA. Doświadczenie zawodowe w zakresie zarządzania strategicznego i reorganizacji przedsiębiorstw zdobywała współpracując z DGA S.A. oraz na stanowiskach wiceprezesa, prezesa zarządu i dyrektora zarządzającego różnych podmiotów gospodarczych. Od roku 2009 zatrudniona jest w Biurze Nadzoru Właścicielskiego UMP – najpierw jako główny specjalista ds. projektów, a od roku 2012 – na stanowisku zastępcy dyrektora.

Spółka Poznańskie Inwestycje Miejskie zajmuje się prawidłowym funkcjonowaniem i rozwojem infrastruktury Miasta. Po śmierci poprzedniego prezesa – śp. Pawła Śledziejowskiego – pod koniec sierpnia ub. roku, jej zarząd funkcjonował w tymczasowym składzie – najpierw dwuosobowym, a potem uzupełnionym do trzech osób.

– Cieszę się, że skład zarządu Spółki PIM został dziś docelowo sformowany. Realizowane przez nią zadania są dla Miasta strategiczne, a jakość ich wykonania przekłada się bezpośrednio na komfort życia mieszkańców. Wyrażam przekonanie, że teraz Spółka posiada wszelkie kompetencje, by sprawnie przygotowywać, realizować, koordynować i rozliczać prowadzone inwestycje. Istotna jest też odpowiednia komunikacja z mieszkańcami, by o realizowanych projektach wiedzieli jak najwięcej – mówi prezydent Jacek Jaśkowiak.

– Ta decyzja Rady Nadzorczej pokazuje także, że chcemy kompleksowo podejść do kwestii podziału kompetencji w zarządach miejskich spółek, by funkcjonowały jak najefektywniej. Zaczęliśmy od Spółki PIM, ze względu na jej strategiczne znaczenie dla Miasta. Wpisuje się też w naszą politykę równości i różnorodności – w UMP oraz miejskich spółkach stanowiska kierownicze obejmuje coraz więcej kobiet. Pani prezes gratuluję, a całemu zarządowi deklaruję pełne wsparcie. Za pracę dla Spółki dziękuję dotychczasowemu prezesowi, panu Jaromirowi Weigelowi, licząc jednocześnie na współpracę dla Miasta w przyszłości – dodaje prezydent.

Autor: PIM

Polska: Ponad cztery miliony uczniów skorzystało z programu „Dobry start”

Z zapowiadanego przez premiera Mateusza Morawieckiego i uruchomionego w ubiegłym roku programu „Dobry start” skorzystało ponad cztery miliony uczniów.

Program „Dobry start” to realizacja jednego z punktów ubiegłorocznej deklaracji premiera Mateusza Morawieckiego, tzw. Piątki Morawieckiego. To 300 zł na wyprawkę szkolną dla każdego uczącego się dziecka – bez względu na dochody w rodzinie. Przysługuje ono raz w roku na rozpoczynające rok szkolny dzieci do ukończenia 20 roku życia, a w przypadku dzieci niepełnosprawnych uczących się w szkole – do ukończenia przez nie 24 roku życia.

W 2018 r. ze świadczenia skorzystało 4,4 mln uczniów. To niemal wszyscy uprawnieni. Wydatki na świadczenia i ich obsługę wyniosły ok. 1,4 mld zł.

– To bez wątpienia duża pomoc dla rodzin w okresie wzmożonych wydatków. Średni koszt wyprawki szkolnej dla jednego dziecka to niemal 700 zł, w przypadku dwójki dzieci jest to ponad 1200 zł. Gdy dzieci jest więcej, kwota ta staje się naprawdę duża. Program „Dobry start” powstał po to, by odciążyć rodziny. Tak duże zainteresowanie najlepiej pokazuje, że był to krok oczekiwany przez społeczeństwo – mówi Elżbieta Rafalska, minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Jak dodaje, program będzie kontynuowany w kolejnych latach.

Świadczenie „Dobry start” przyznawane było na wniosek. – Wystąpić o nie mogli rodzice, opiekunowie prawni, rodzice zastępczy, osoby prowadzące rodzinny dom dziecka lub dyrektor placówki opiekuńczo-wychowawczej – przypomina szefowa MRPiPS. Wnioski były przyjmowane online oraz przez te same instytucje realizujące obecnie świadczenie w ramach programu „Rodzina 500+”. Można je było składać od 1 lipca do 30 listopada. Co ważne, świadczenie „Dobry start” jest zwolnione od podatku i nie podlega egzekucji ani wliczeniu do dochodu przy ustalaniu prawa do innych świadczeń.

Autor: SS / MRPiPS

Poznań: Zmiany w komunikacji miejskiej od 19 lutego

0
W związku z trwającą przebudową ulicy Folwarcznej, od wtorku, 19 lutego br. wszystkie tramwaje linii nr 1, 16, 17 i 18 oraz zjeżdżające do zajezdni Franowo dowozić będą pasażerów tylko do przystanku „Szwajcarska”.

Aby ułatwić pasażerom przesiadkę z tramwajów na autobusy linii nr 154, 511 i 512, na ulicy Szwajcarskiej przy przystankach tramwajowych funkcjonował będzie przystanek tymczasowy dla autobusów linii nr 154, 511 i 512.

Przystanek będzie miał status „na żądanie” i obowiązywał będzie tylko dla linii dziennych.

Autor: ZTM

Szymon Szynkowski vel Sęk: walka ze szkalowaniem Polski trwa

Polska odwołuje swój udział w spotkaniu Grupy Wyszehradzkiej w Izraelu. Jest to reakcja na słowa izraelskiego ministra spraw zagranicznych „o antysemityzmie Polaków wyssanym z mlekiem matki”.

– Pan premier Mateusz Morawiecki przekazał w dniu dzisiejszym informację o tym, że Polska nie będzie reprezentowana na szczycie Grupy Wyszehradzkiej w Izraelu przez nikogo – powiedział Szymon Szynkowski vel Sęk, wiceminister spraw zagranicznych. – Jest to reakcja na wypowiedź, która pojawiła się ze strony ministra spraw zagranicznych Izraela: wypowiedź haniebną, szkalującą, która ma charakter antypolski i rasistowski. Na takie wypowiedzi nie może być zgody nikogo, kto poważnie traktuje prawdę historyczną i obronę dobrego imienia Polski!

– Oczekujemy zdecydowanej i jednoznacznej reakcji władz Izraela na tę wypowiedź. Chcielibyśmy, żeby tego typu wypowiedzi nie przekładały się na relacje Polsko – Izraelskie. Chcemy, aby w związku z tym były one przedmiotem jednoznacznego potępienia i wyjaśniania. Natomiast opinia międzynarodowa i inne państwa muszą wiedzieć, że Polska traktuje sprawy prawdy historycznej bardzo poważnie. Taki sygnał poprzez brak uczestnictwa na szczycie Grupy Wyszehradzkiej wysyłamy. Ta walka ze szkalowaniem Polski trwa i jest prowadzona na bardzo wielu frontach… – dodał Szymon Szynkowski vel Sęk.

Relacje z Izraelem są napięte po dwóch wypowiedziach tamtejszych polityków. Najpierw premier Netanjahu podczas konferencji bliskowschodniej w Warszawie miał powiedzieć: „Polacy współpracowali z nazistami i nie znam nikogo, kto zostałby pozwany za tego typu twierdzenie” (taki cytat opublikowało Jerusalem Post, izraelska ambasada zaprzeczyła temu). Następnie nowy minister spraw zagranicznych Izraela, Israel Katz powiedział na antenie TVN24, że „Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki”.

 

Możliwy jeszcze jeden transfer do Lecha

0
Lech Poznań katastrofalnie, bo od dwóch porażek, rozpoczął rundę wiosenną Lotto Ekstraklasy. Wynikało to między innymi z fatalnie spisującej się defensywny „Kolejorza”. Para Janicki-Vujadinovic nie spełniała dobrze swoich zadań, za to na prawej stronie defensywy była prawdziwa wyrwa.

Marcin Wasielewski, nie odmawiając mu woli walki i ambicji, to jednak nie jest to piłkarz na taką drużynę, jaką jest Lech Poznań. W przypadku kontuzji Roberta Gumnego, nie ma innego piłkarza na tę pozycję, więc włodarze klubu postanowili powalczyć jeszcze w tym oknie transferowym o chorwackiego zawodnika Frana Tudora. 23-letniemu zawodnikowi Hajduka, który jest też 3-krotnym reprezentantem Polski, latem wygasa kontrakt i już teraz mógłby z Lechem podpisać kontrakt obowiązujący od lipca. Według informacji portalu „Sportske novosti”, skaut poznaniaków Andrzej Juskowiak oglądał Tudora na żywo podczas meczu z Lokomotiwą i wydał pozytywną opinię.

Okienko transferowe w Polsce otwarte jest do 28 lutego, więc teoretycznie jest jeszcze 10 dni na przeprowadzanie transferów. Portal podał także informację, że Lech za piłkarza złożył ofertę opiewającą się na około 220 tysięcy euro. Za zawodnika, któremu wygasa latem kontrakt – wydaje się to być rozsądną propozycją. Sęk w tym, że Tudor równie dobrze może przedłużyć kontrakt ze swoim aktualnym klubem i do transferu nie dojdzie. W obecnym sezonie rozegrał on 16 meczów w barwach Hajduka, ma także 3 występy w pierwszej reprezentacji Chorwacji, a jeden z nich zakończył nawet golem.