Strona główna Blog Strona 1539

Poznań: Premiera „Malty w czasie zarazy”

0
Jubileuszowa 30. edycja Festiwalu Malta odbyła się w cieniu pandemii covid-19. Dziennikarka Agnieszka Nawrocka przez kilka miesięcy dokumentowała wydarzenia i emocje – w efekcie powstał godzinny dokument „Malta w czasie zarazy”.

W 2020 roku Festiwal Malta miał obchodzić 30. jubileusz, ale plany międzynarodowego spotkania wielu pokoleń artystów i artystek między 19 a 28 czerwca zostały zatrzymane. Pandemia covid-19 wymusiła zmianę formuły na… pandemiczną i tak Malta stała się festiwalem kroczącym, rozciągniętym w czasie i przestrzeni, by podołać pandemicznym wymogom – ale jednak festiwalem na żywo. Festiwal trwał od 11 czerwca do 30 sierpnia, w 33 lokalizacjach. W ciągu 46 dni odbyło się 144 bezpłatnych wydarzeń, w tym jedynie 22 online.

Dokument „Malta w czasie zarazy” w reż. Agnieszki Nawrockiej to relacja z tej kroczącej Malty. Poznańska reporterka przez kilka miesięcy podążała z kamerą za organizatorami, artystami i artystkami oraz publicznością, zbierała ich opinie i emocje.
– Czułam, że te piosenki i treści trafiały w bardzo czułe punkty tęsknoty za bliskością – mówiła Barbara Wrońska po koncercie na dwuhektarowej łące.
– Musimy doceniać to, że udało się zorganizować festiwal i spotkać, posłuchać muzyki nie tylko przez te online’owe rzeczy – dodawał Ralph Kaminski.

– Film pełen jest kulturalnych wydarzeń, a przede wszystkim pełen emocji, emocji widzów, emocji artystów i emocji organizatorów, którzy podjęli się wyjątkowego wyzwania stworzenia festiwalu podczas pandemii – opowiada sama autorka. – To historia obaw, historia odpowiedzialności i historia radości i wielkiej tęsknoty za żywym kontaktem z kulturą.

Premiera filmu odbędzie się w niedzielę 21 lutego o g. 20:00 na kanale YouTube festiwalu.

Festiwal Malta

Wielkopolska: Zaczęły się szczepienia nauczycieli

0
70 osób zostało zaszczepionych przeciwko koronawirusowi w punkcie szczepień na MTP. W Wielkopolsce chce się zaszczepić ponad 28 tysięcy pedagogów, czyli 65 proc. uprawnionych. To trzeci wynik w kraju, po Mazowszu i Śląsku.

Pracownicy punktu jutro chcą zaszczepić tyle samo osób, czyli 70, a od przyszłego tygodnia po 300 nauczycieli tygodniowo. Teraz szczepią się nauczyciele do 60. roku życia – ci, którzy ukończyli 60 lat, będą się szczepić ze swoją grupą wiekową.

Nauczyciele są szczepieni preparatem Astra Zeneca. Drugą dawkę dostaną po 12 tygodniach, bo ten termin jest optymalny, jeśli chodzi o reakcję immunologiczną.

Ci nauczyciele, którzy nie zdążyli się zarejestrować w pierwszym terminie, będą to mogli zrobić także w drugim, od poniedziałku 15 lutego. Wtedy będą szczepieni z nauczycielami akademickimi.

Zasiłek opiekuńczy do 28 lutego

0
Przedłużenie wypłacania dodatkowego zasiłku opiekuńczego zapowiedziała dziś Marlena Maląg, minister rodziny i polityki społecznej. Pierwotnie zasiłek miał być wypłacany do 14 lutego.

Jak informuje Money.pl, minister Maląg zapewniła, że sytuacja epidemiczna w kraju jest na bieżąco monitorowana i to właśnie zadecydowało o wydłużeniu wypłaty zasiłku o kolejne dwa tygodnie, czyli do 28 lutego.

Będzie on przysługiwał rodzicom i opiekunom dzieci na dotychczasowych zasadach, czyli wtedy, gdy nie mogą sprawować zapewnić opieki dzieciom lub gdy mają ograniczony dostęp do placówek opiekuńczo-wychowawczych.

Poznań: Wilki, dziki i lisy. Coś trzeba zrobić!

0
Mieszkańcy osiedla Szczepankowo-Spławie-Krzesinki zwrócili się z prośbą do prezydenta Jacka Jaśkowiaka o zainteresowanie się sprawą dzikich zwierząt na osiedlu. „Coś trzeba zrobić!” – napisali.

Osiedle Szczepankowo-Spławie-Krzesinki leży w sąsiedztwie sporego kompleksu leśnego, w którym mieszkają lisy, dziki, a ostatnio także wilki. I wszystkie są sporym problemem dla mieszkańców, jak choćby pogryzienie psów przez wilki, które miało miejsce już kilkakrotnie.
„Zdajemy sobie sprawę, że pojawianie się dzików, lisów, a w ostatnim czasie nawet wilków nie rozpoczęło się wczoraj” – napisała Rada Osiedla Szczepankowo-Spławie-Krzesinki w liście do prezydenta. – „Jest to proces, który trwa od kilku lat, a niedawne wydarzenia mogą, między innymi, wynikać z wyjątkowej jak na ostatnie lata zimy. Niestety, dzikie zwierzęta w poszukiwaniu pożywienia zbliżają się coraz bardziej do naszych domów, przez co dochodzi do kolejnych incydentów”.

Rada osiedla zbiera wszystkie informacje o dzikich zwierzętach pojawiających się na posesjach.
„Rozumiemy ogromne zaniepokojenie naszych mieszkańców wynikające z doniesień medialnych mówiących o drapieżnikach, które wtargnęły na zamkniętą posesję lub o dzikach bezpardonowo biegających po ulicach Osiedla” – piszą radni. – „Rozumiemy również stanowisko Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska mówiące o tym, że wilk znajduje się pod ścisłą ochroną i nawet płoszenie go jest zabronione.
Coś jednak należy zrobić. Przede wszystkim należy rozpoznać problem. Na chwilę obecną nie mamy potwierdzenia, czy był to wilk „czystej krwi” (tylko taki jest pod ochroną) czy może hybryda wilka z psem lub zdziczały pies w typie wilka, a od tego należy zacząć”.

Dlatego radni postanowili zwrócić się do prezydenta, aby szybko podjął odpowiednie kroki w tej sprawie. Bo nie można mówić o sposobach rozwiązania problemu, jeśli sam problem nie został zdiagnozowany.

RO SSK

Szczepienia opiekunów w żłobkach

0
15 lutego ruszy drugi etap rejestracji na szczepienia opiekunów w żłobkach, klubach dziecięcych, dziennych opiekunów i pracowników placówek pieczy zastępczej. Zgłaszać się można do 18 lutego.

Procedura jest prosta, tak jak przy zapisach na szczepienia nauczycieli. Pracownicy do 65 roku życia muszą tylko poinformować dyrektora placówki, że chcą się zaszczepić. Pracodawca ustala też termin oraz miejsce szczepienia.
– Cały proces rejestracji jest prosty, dokonuje go w imieniu pracowników dyrektor placówki – tłumaczy minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg. – Pracownik wystarczy, że zgłosi chęć poddania się szczepieniu dyrektorowi lub kierownikowi placówki, w której pracuje.

W żłobkach, klubach dziecięcych, w placówkach pieczy zastępczej oraz jako dzienni opiekunowie zatrudnionych jest ok. 51 tys. osób. Dzięki staraniom Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej ta grupa zawodowa zostanie zaszczepiona w pierwszym etapie Narodowego Programu Szczepień.

– Wszystkim pracownikom zgłaszającym się na szczepienia i dyrektorom placówek, którzy w ostatnich dniach dopełnili formalności rejestracji na szczepienia bardzo za to dziękuję – mówi minister Marlena Maląg. – To dowód na państwa odpowiedzialność i troskę o zdrowie i bezpieczeństwo maluchów, na którymi sprawujecie państwo opiekę. Te osoby, które do tej nie zgłosiły się na szczepienia, od poniedziałku będą miały ponownie taką możliwość. Gorąco do tego zachęcam.

MRiPS

Poznań: Smog w mieście zawdzięczamy… okolicznym miejscowościom

0
Aż 78 proc. smogu przypływa do nas spoza miasta. Tak przynajmniej wynika z odpowiedzi prezydenta Poznania na oświadczenie radnego Andrzeja Rataja właśnie w sprawie smogu.

Radny w oświadczeniu złożonym na sesji 26 stycznia przypomniał, że smog od wielu lat jest jednym z największych problemów w Poznaniu, a co roku kilkaset osób umiera z tego powodu. Ze smogiem trzeba walczyć – ale najpierw trzeba zdiagnozować przyczyny powstawania zjawiska, żeby walka z nim była skuteczna. Czyli gdzie i dlaczego powstaje smog.

Wszyscy poznaniacy wiedzą, że smog pojawia się głównie w sezonie jesienno-zimowym – a to oznacza, że jego głównym źródłem jest tzw. niska emisja, czyli pyły pochodzące ze spalania węgla oraz drewna w
piecach domowych.

W odpowiedzi prezydenta czytamy też, że „nie bez znaczenia są warunki atmosferyczne, które mają bardzo duży wpływ na kumulację zanieczyszczeń. A szczególnie niekorzystne jest występowanie przyziemnej inwersji temperatury, która znacznie ogranicza dyspersję zanieczyszczeń. Powstawaniu inwersji temperatury sprzyjają niskie temperatury”. I to także wszyscy poznaniacy od czasu do czasu odczuwają na własnej skórze – a raczej własnych płucach.

Ale szczególnie ciekawe okazały się ustalenia zawarte w Programie ochrony powietrza przyjętym przez Sejmik Województwa Wielkopolskiego dnia 13 lipca 2020 roku. Ten dokument zawiera najbardziej aktualną diagnozę pochodzenia pyłu PM10 na terenie miasta Poznania. Zgodnie z nim 72 proc., zanieczyszczeń powietrza to rzeczywiście efekt niskiej emisji, czyli dymów i pyłów z przydomowych pieców. Około 14 proc. to transport drogowy.

Ale najciekawszy jest fakt, że udział emisji napływowej szacowany jest aż na około 78 proc., natomiast pochodzącej z samego terenu miasta Poznania – na około 22 proc.

Z tego wniosek, że władze miasta nie tylko powinny inwestować w programy typu Kawka Bis – ale znacznie bardziej intensywnie namawiać do tego włodarzy okolicznych gmin i starostwo powiatowe. Bo bez tego nigdy nie pozbędziemy się smogu z miasta.

 

 

Kolejni politycy wyrzuceni z Porozumienia?

0
Jarosław Gowin chce usunięcia z partii działaczy, którzy zakwestionowali jego przywództwo. A to oznacza, że mogą się też zmienić ministrowie.

Prezydium Porozumienia Jarosława Gowina chce wyrzucenia z partii m.in. Jacka Żalka, Michała Cieślaka, Włodzimierza Tomaszewskiego i Zbigniewa Gryglasa, a także Magdaleny Błeńskiej i Karola Rabendy – jak dowiedział się Onet.pl. Wszyscy są zawieszeni w prawach członków, a wnioski o ich usunięcie z partii już zostały złożone do sądu koleżeńskiego. Cieślak (minister w Kancelarii Premiera), Gryglas (wiceminister aktywów państwowych) i Żalek (wiceminister funduszy i polityki regionalnej) mają też stracić stanowiska w ministerstwach.

To efekt nieudanego przewrotu w Porozumieniu, który miał miejsce 6 lutego. Jego inicjator, Adam Bielan, już został usunięty z partii razem ze wspierającym go Kamilem Bortniczukiem. Teraz mają pójść w jego ślady ci, którzy go poparli.

Jarosław Gowin – jak wynika z ustaleń Onetu – napisał też list do prezesa Jarosława Kaczyńskiego, w którym poinformował go, że zawiesza swój udział w posiedzeniach Rady Koalicji, zrzeszającej wszystkie partie Zjednoczonej Prawicy – do czasu aż PiS uzna, że on sam jest jedynym prezesem Porozumienia. To będzie wyraźnym znakiem, że nie akceptuje zamieszania wywołanego przez Adama Bielana.

Jarosław Gowin wyraził też dezaprobatę wobec projektu tzw. podatku od mediów, bo nikt tego z Porozumieniem nie konsultował. Partia popiera opodatkowanie cyfrowych gigantów, ale ten projekt, jej zdaniem, akurat tego nie gwarantuje, natomiast ewidentnie ma tak osłabić media, by nie mogły patrzeć władzy na ręce.

Prezesowi Porozumienia nie podoba się także zachowanie mediów publicznych, które od kilku dni zamiast obecnych polityków Porozumienia zapraszają tych usuniętych z partii – ale nadal przedstawiając ich jako członków Porozumienia.

 

Wielkopolska: Znów silny mróz!

IMiGW wydał kolejne ostrzeżenie meteorologiczne pierwszego stopnia przed silnym mrozem. Temperatury w nocy mogą spaść do -16 stopni Celsjusza!

Synoptycy przewidują od dziś, od godziny 21.00 do jutr,a do godziny 9.00 rano, temperaturę minimalną w nocy miejscami od -16°C do -14°C. Wiatr o średniej prędkości od 10 km/h do 20 km/h. Prawdopodobieństwo wystąpienia zjawiska wynosi 80 proc.

Ostrzeżenie dotyczy wschodniej i północnej Wielkopolski, a konkretnie powiatów ostrzeszowskiego, kaliskiego, tureckiego, kolskiego, konińskiego, słupeckiego, gnieźnieńskiego, wągrowieckiego, chodzieskiego, pilskiego i złotowskiego.

IMiGW

Poznań: Głogowska już jest bezpieczniejsza!

0
Była jedną z najbardziej niebezpiecznych ulic w mieście, przeszła prawdziwą rewolucję – i już widać pierwsze efekty. Głogowska już nie jest najbardziej „wypadkową” ulicą w mieście.

– W roku 2018 zginęły tam 3 osoby, a w 2019 – 1. Teraz Wydział Ruchu Drogowego KMP w Poznaniu podsumował to, co udało się wypracować, aby poprawić bezpieczeństwo w tym rejonie. Rzecz jasna, że na tym nie koniec naszych działań, ale pewne zmiany, które zaszły tam przez ostatnie dwa lata, jak wynika z naszych statystyk, miały realny wpływ na bezpieczeństwo w 2020 roku – mówi komisarz Przemysław Kusik, Naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu.

Mniej jest nie tylko wypadków, ale też kolizji drogowych. W roku 2018 było ich 379, w 2019 – 363. A w 2020 roku – tylko 264. Nie było ani jednego wypadku ze skutkiem śmiertelnymi pod tym względem po raz pierwszy od wielu lat Głogowska została w tyle za Hetmańską i Grunwaldzką.
– Należy wziąć pod uwagę, że mówimy o odcinku drogi, który ma prawie 8 km, a prawie jedna trzecia przebiega przez teren zabudowy śródmiejskiej Górczyna i Łazarza – zaznacza komisarz Kusik.

Nad poprawą bezpieczeństwa na Głogowskiej pracowała nie tylko policja. Przyczyniły się do tego również działania Zarządu Dróg Miejskich oraz Miejskiego Inżyniera Ruchu, które doprowadziły do zmian w organizacji ruchu na Głogowskiej, spowolnienia go i w konsekwencji zmniejszenia liczby zdarzeń drogowych.

Przypomnijmy, że po zmianach obowiązuje zakaz skrętów w lewo, szczególnie w ul. Berwińskiego, w rejonie skrzyżowań i przejść dla pieszych zostały ustawione słupki, by samochody tam nie parkowały i nie ograniczały widoczności, miejsca parkingowe zostały na nowo czytelnie oznakowane, wyznaczono specjalne miejsca dla dostaw i osób z niepełnosprawnościami, a znaki zostały odświeżone. Całą dobę na Głogowskiej działa też sygnalizacja świetlna.

Na odcinku ulicy przebiegającym przez Łazarz obowiązuje ograniczenie prędkości do 40 km/h. Ruch samochodów odbywa się tu w obydwu kierunkach po jednym pasie ruchu, od strony torowiska tramwajowego. Przy prawych krawędziach obu jezdni biegną pasy dla rowerów.

Od wlotu ulicy Ostatniej obowiązuje z kolei ograniczenie do 50 km/h. W tym rejonie wyznaczono stałe miejsca do kontroli drogowych – i tylko na tym odcinku policja zdążyła zatrzymać już 78 praw jazdy.

– Staramy się utrzymywać drożność na świeżo wyznaczonych pasach dla rowerów – mówi komisarz Kusik. – W ten rejon były skierowane specjalnie dedykowane patrole drogówki. Policjanci byli tam codziennie. Zarówno w dzień, jak i w nocy.

Naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego KMP podkreślił, że to nie koniec i w tym roku będą podejmowane kolejne działania, które zwiększą bezpieczeństwo na tej ulicy. A już w poniedziałek policjanci obiecują zestawienie wszystkich grzechów głównych kierowców w Poznaniu…

KMP

Poznań: Które obiekty sportowe działają od dziś?

0
12 lutego zgodnie z rozporządzeniem rządu może rozpocząć działalność część obiektów, zarządzanych przez Poznańskie Ośrodki Sportu i Rekreacji. Gdzie można się wybrać?

Jak informuje POSiR, działają już pływalnie Atlantis, Chwiałka i Rataje, więc można się tam znów wybrać na zajęcia sportowo-rekreacyjne, które zostały zawieszone. Wszystkie będą teraz kontynuowane zgodnie z harmonogramem, a ich uczestnicy muszą się tylko skontaktować z ich organizatorem. Natomiast kursy nauki i doskonalenia pływania, prowadzone przez POSiR na pływalni Rataje, zostaną wznowione w sobotę, 13 lutego.

Natomiast ci, którzy chcą się wybrać na basen indywidualnie – powinni sprawdzić obowiązujący harmonogram dostępności torów basenowych na wybranej pływalni na jej stronie.

Dla miłośników jazdy na łyżwach nie mamy dobrych wiadomości:
lodowisko Malta, jak wiadomo, zakończyło sezon, a na lodowisku Chwiałka mogą jeździć wyłącznie uczestnicy zawodów sportowych trenujący w ramach związku sportowego lub ligi zawodowej – i tak będzie do 28 lutego.

Wznawiają za to działalność korty tenisowe oddziału Rataje – limit dla przebywających na korcie wynosi 5 osób, a godziny otwarcia można sprawdzić na stronie internetowej obiektu.

Czynne będą już także boiska: osoby trenujące indywidualnie mogą korzystać z boisk na Golęcinie oraz Młodzieżowego Ośrodka Sportowego wtedy, gdy nie odbywają się na nich treningi zorganizowane. Pozostałe obiekty – nie tylko boiska, ale też hale – są przeznaczone wyłącznie na treningi grup i związków sportowych.

Bowling w oddział Rataje pozostaje zamknięty. Skatepark Wyspa na os. Piastowskim jest także zamknięty, ale ze względu na pogodę i śnieg. Gdy mróz zelżeje i śniegu ubędzie – zostanie otwarty.

Szczegółowe informacje na temat zakresu działalności poszczególnych obiektów, dostępności i godzin otwarcia można znaleźć na stronie POSiR.

POSiR

Katowice Atak na biuro poselskie Moniki Rosy. Homofobiczny

0
Okna zamalowane czarną farbą i napis „pedały raus!”. Taki widok zastała Monika Rosa, posłanka KO, rano po przyjściu do swojego biura poselskiego w Katowicach.

Jak informuje Onet.pl, posłanka jest znana z walki i prawa kobiet, osób LGBT+ oraz równość obywateli wobec prawa. W oknie jej biura poselskiego wisi tęczowa flaga. I zapewne to tak bardzo nie spodobało się wandalom, że postanowili w nocy zamalować okno.

Sprawa została zgłoszona policji, tak samo jak groźby śmierci, które posłanka otrzymywała wcześniej. W sprawie prowadzone jest postępowanie. Sama posłanka uważa sytuację za efekt mowy nienawiści i nagonki na społeczność LGBT.
„Pedały raus!” powitało nas dziś z ranka” – napisała w mediach społecznościowych. – „Zaczyna się od mowy nienawiści. Potem przechodzą do czynów. Ale nie damy się zastraszyć”.

Ostrów: Reksio – nowy współpracownik prezydent Beaty Klimek

Jest spokojny, szybko się zaprzyjaźnia i w urzędzie poczuł się jak w domu. Oto Reksio, najnowszy współpracownik prezydent Ostrowa Wielkopolskiego Beaty Klimek.

Współpracownikiem nazwała go sama prezydent, która zaprzyjaźniła się z Reksiem podczas swojego pobytu w ostrowskim schronisku dla zwierząt. Z powodu panujących mrozów prezydent zadecydowała, że Reksio, który nie jest już najmłodszy i najzdrowszy, spędzi je w ciepłym urzędzie.
„Pojechaliśmy dziś po niego w busie załadowanym po sufit potrzebnymi w schronisku kocami, ręcznikami, pościelą, poduszkami i plandekami” – napisała w mediach społecznościowych. – „To efekt zbiórki, jaką przeprowadziliśmy wśród naszych urzędników. Bardzo serdecznie dziękuję Wam na okazane serce. Jestem też niezwykle wdzięczna wszystkim tym ostrowianom, którzy w potrzebie w ostatnich dniach wsparli schronisko”.

Reksio najpierw przeszedł wizytę u psiego fryzjera – a później czysty i wyczesany pojechał do urzędu.
„Szybko zadomowił się w naszym urzędzie i skradł serca pracujących tu osób” napisała prezydent Beata Klimek. – „Jest wdzięczny za każdą pieszczotę i miłe słowo. Gorąco Was z Reksiem pozdrawiamy i przypominamy, że w schronisku nadal jest wiele piesków, które oczekują naszej pomocy. Zachęcam wszystkich do zapewnienia im choć czasowej opieki. Szczególnie w czasie, gdy pogoda nie rozpieszcza. Odwdzięczą się Wam bezwarunkową miłością”.

UM Ostrów Wlkp.

Poznań: Historia lubi się powtarzać?

0
Na wiadukcie nad ulicą Nowowiejskiego widnieje napis: „partyjny bełkot to nie informacja”. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że ten sam napis widniał tam wcześniej. W poprzednim ustroju…

Zdjęcie obu napisów – widniejącego dziś i tego sprzed 40 lat – zostało opublikowane na Twitterze, a ich autor, Sturmbras, opatrzył je uwagą, że za czasów PRL autorów napisu szukała milicja i dziś autorów takiego samego napisu szuka policja. Niesamowite, jak historia lubi się powtarzać…

Gwoli ścisłości trzeba dodać, że policja szuka autorów napisu nie ze względu na treść, jak to było 40 lat temu, ale dlatego, że napis jest aktem wandalizmu. Jednak to nie jest znacząca różnica…

https://twitter.com/stumbras3/status/1360121968402571265?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1360121968402571265%7Ctwgr%5E%7Ctwcon%5Es1_&ref_url=https%3A%2F%2Fpulsembed.eu%2Fp2em%2Fo8MUVSCBF%2F

Adam Zrelak piłkarzem Warty Poznań

0
Napastnik reprezentacji Słowacji, Adam Zrelak podpisał kontrakt z Wartą Poznań do końca obecnego sezonu z opcją przedłużenia do czerwca 2023 roku.

26-letni piłkarz przeszedł do „Zielonych” na zasadzie transferu definitywnego z 1. FC Nuernberg.

– Podczas rozmów z dyrektorem sportowym, Robertem Grafem przekonałem się, że Warcie Poznań bardzo zależy na mnie – mówi Adam Zrelak. – Moja umowa w Norymberdze i tak kończyła się latem, więc uznałem, że warto zmienić barwy klubowe już teraz. Chcę grać, strzelać gole i dlatego przyjąłem propozycję Warty Poznań. Bardzo się cieszę, że tu jestem. Będę dawał z siebie wszystko dla tego klubu. Wiem, że w Warcie jest fajna, rodzinna atmosfera, a zawodnicy walczą na boisku jeden za drugiego i bardzo mnie to cieszy, bo też jestem takim piłkarzem. Chcę strzelać gole i pomóc drużynie w zdobywaniu punktów i osiągnięciu celu, jakim jest utrzymanie się w lidze. W Ekstraklasie gra wielu Słowaków, więc można powiedzieć, że mam rozeznanie, jeśli chodzi o samą ligę. Wiem, że to dobra liga. Niedawno trafił tu mój były kolega klubowy z Norymbergi, Mikael Ishak, w Poznaniu jest też mój rodak, Ljubo Satka, a w szatni Warty spotkałem Makanę Baku, którego umiejętności miałem okazję oglądać, gdy graliśmy przeciwko sobie w 2. Bundeslidze.

Nowy zawodnik beniaminka PKO BP Ekstraklasy rozpoczął zawodową karierę w MFK Ruzomberok (66 meczów, 15 goli), z którego jako 20-latek przeniósł się do Slovana Bratysława (15 trafień w 56 w występach). Półtora roku później, latem 2016 roku trafił ze stołecznego klubu do czeskiego FK Jablonec (2/5), by po roku odejść za milion euro do 1. FC Nuernberg. W Bawarii grał do dziś – zarówno w Bundeslidze (14 meczów i 2 gole w sezonie 2018/19), jak i na jej zapleczu (31 spotkań, 2 bramki). Dla klubu z Norymbergi strzelił w sumie 5 goli w 50 oficjalnych występach.

Słowacki napastnik ma też na koncie liczne występy w drużynach narodowych swojego kraju. W pierwszej reprezentacji zadebiutował jako 19-latek i rozegrał dotychczas 5 spotkań, w których zdobył 2 bramki (w meczach z Gruzją i Ukrainą). Ostatni jak na razie występ w kadrze zaliczył we wrześniu 2020 roku, w starciu z Czechami w rozgrywkach Ligi Narodów.

Wcześniej Adam Zrelak rozegrał 27 pojedynków w reprezentacjach U-19 i U-21, strzelił w nich 15 goli. W 2017 roku był kapitanem zespołu podczas młodzieżowego Euro, które odbywało się w Polsce. Słowacy wygrali wówczas zarówno z „Biało-czerwonymi” (2:1), jak i ze Szwecją (3:0).

– Polacy zawsze byli dla nas wymagającym rywalem – przyznaje Adam Zrelak, który w środę i czwartek przechodził testy przed transferem do Warty Poznań. Jak podkreśla, Poznań zrobił nam nim bardzo dobre wrażenie.
– Jesteśmy sąsiadami, właściwie rozumiemy się bez pomocy tłumacza – wyjaśnia. – Liczę więc na to, że szybko wprowadzę się do zespołu. Ludzie są tu bardzo mili i pomocni. Wkrótce dołączy do mnie żona i dzieci i wiem, że nie będziemy mieli żadnych problemów z odnalezieniem się w nowym otoczeniu. To ważne dla mnie.

– Od początku okienka transferowego szukaliśmy napastnika. Założeniem na ten czas było wzmocnienie linii ofensywnych, poprzez sprowadzenie bocznego pomocnika oraz napastnika. Po transferze Makany Baku pozostał temat piłkarza do ataku. Dosyć długo rozmawialiśmy z Adamem i klubem z Norymbergi, osiągnęliśmy porozumienie i bardzo się cieszymy – mówi dyrektor sportowy Warty Poznań, Robert Graf. – Kontrakt podpisujemy na pół roku z opcją przedłużenia na kolejne 2 lata. Mamy nadzieję, że Adam wzmocni rywalizację na pozycji numer 9. Jest to zawodnik o podobnym profilu jak Mateusz Kuzimski. Mamy nadzieję, że zwiększy siłę ofensywną naszego zespołu.

Adam Zrelak w maju skończy 27 lat. Ma 183 cm wzrostu, waży 80 kg. Będzie występował z numerem 99 na koszulce. Słowak jest piątym nowym piłkarzem Warty Poznań w tym roku. Wcześniej kontrakty z „Zielonymi” podpisali pomocnicy Maciej Żurawski (wypożyczony z Pogoni Szczecin), Makana Baku (wypożyczony z Holstein Kiel) i Mateusz Sopoćko (ex Lechia Gdańsk) oraz obrońca Bartłomiej Burman, pozyskany z Nielby Wągrowiec.

Warta Poznań

Poznań: Zaklinowane drzwi uwięziły bezdomnego. Pomogli strażnicy

0
To była nie tylko pomoc, ale uratowanie życia. Bezdomny, koczujący w porzuconym samochodzie, nie mógł z niego wyjść, bo zablokowały się drzwi.

Strażników powiadomił jeden z mieszkańców kamienicy przy ulicy Chełmońskiego, bo to właśnie na jej podwórzu stał opuszczony samochód, w którym miał legowisko bezdomny.

– Stare, nieużywane samochody często są zajmowane przez bezdomnych i wykorzystywane nawet jako miejsca noclegowe – wyjaśnia Przemysław Piwecki, rzecznik prasowy straży miejskiej. – Jednak tym razem wrak opla okazał się niebezpieczną pułapką: zaklinowane drzwi uniemożliwiły mężczyźnie wydostanie się na zewnątrz.

Zziębnięty i głodny mężczyzna nie miał sił na otwarcie samochodu. Wezwani strażnicy próbowali to samo zrobić z zewnątrz, ale bez skutku.
– Sytuacja była dramatyczna – opowiadają strażnicy. – Mróz, szybko zapadający zmierzch i wołanie o pomoc. Uwięziony mężczyzna był głodny i wyziębiony, a to wskazywało na stan zagrożenia życia. Decyzja mogła być tylko jedna: rozbiliśmy boczną szybę i wydostaliśmy go na zewnątrz.

Po wyciągnięciu mężczyzny z samochodu-pułapki strażnicy wezwali pogotowie. Zespół Ratownictwa Medycznego zbadał uratowanego i okazało się, że był w stanie skrajnego wychłodzenia organizmu: pomiar temperatury ciała wskazał 30,9 °C. Bezdomny natychmiast został zabrany do szpitala. Jak uznali medycy – interwencja mieszkańca, który powiadomił straż miejską, i późniejsze działania strażników – uratowały mu życie.

SMMP

Szlifierka oscylacyjna do drewna

Szlifierki to narzędzia, które doskonale sprawdzają się podczas cięcia, szlifowania, polerowania czy satynowania różnych powierzchni. Wybór wśród dostępnych modeli jest naprawdę duży. Do szlifowania drewna można wykorzystać zarówno szlifierki taśmowe, mimośrodowe, oscylacyjne, jak i typu “delta”. Każdy z wymienionych rodzajów szlifierek ma jednak inne przeznaczenie. Szlifierki oscylacyjne doskonale sprawdzą się do szlifowania płaskich i równych powierzchni.

Szlifierki oscylacyjne to wielofunkcyjne elektronarzędzia, dzięki którym wykonasz wiele prac. Właśnie dlatego znajdują zastosowanie zarówno w przydomowych garażach, jak i w profesjonalnych warsztatach. Doskonale sprawdzają się podczas różnego rodzaju prac remontowych, jak i np. podczas obróbki drewna czy odnawiania mebli.

Jaką szlifierkę oscylacyjną do drewna wybrać?

Dostępne w sklepach szlifierki oscylacyjne różnią się nie tylko ceną, ale także parametrami  technicznymi, ilością dodatkowych funkcji oraz wielkością. Można jednak powiedzieć, że idealna szlifierka oscylacyjna, to taka, która jest dopasowana do potrzeb użytkownika. Podczas zakupu elektronarzędzia warto zwrócić szczególną uwagę na niektóre parametry i właściwości urządzenia.

Szlifierki oscylacyjne – podstawowe parametry

W sklepach dostępne są szlifierki oscylacyjne zasilane z sieci, akumulatorowe, a także modele spalinowe. Najpopularniejsze są szlifierki podłączane do prądu. Ich zaletą jest długi czas pracy, wytrzymały silnik i stosunkowo duża moc. Podczas kupowania narzędzia zasilanego prądem, warto zwrócić uwagę na długość kabla zasilającego. Im będzie dłuższy, tym łatwiej będzie pracowało się w dużych halach, warsztatach czy garażach. Szlifierki oscylacyjne zasilane akumulatorowo dają większy komfort pracy, gdyż nie trzeba się martwić o długość kabla i dostęp do gniazda z prądem. Jednak są one cięższe od tradycyjnych modeli i wymagają ładowania akumulatorów, a czas ich działania jest ograniczony. Rozwiązaniem może być tutaj zakupienie dodatkowego akumulatora. Najbezpieczniejszym, cichym, wydajnym i lekkim modelem szlifierek są modele pneumatyczne. Jednak wykorzystywane są one stosunkowo rzadko ze względu na wysoką cenę.

Obróbka drewna nie wymaga użycia narzędzi o dużej mocy. Z nawet najtwardszym gatunkami drewna powinny poradzić sobie szlifierki ze średniej półki cenowej. Jeśli jednak elektronarzędzie ma służyć także do obróbki innych, dużo twardszych materiałów, warto wyposażyć się w model o większej mocy. W szlifierkach oscylacyjnych bardzo istotna jest liczba oscylacji, która podawana jest z reguły w minutach. Im wyższa, tym narzędzie wydajniej pracuje.

Dla komfortu i szybkości wykonywanej pracy ma znaczenie również wielkość stopy danego elektronarzędzia. Jeśli szlifierka ma najczęściej służyć do wygładzania większych powierzchni, jak np. stołów czy szaf, warto wybrać model z większą stopą. Do drobnych prac  bardziej precyzyjne okażą się z pewnością niewielkie i poręczne szlifierki z małą stopą. Dobrze także zwrócić uwagę na sposób mocowania papieru. Możemy wybierać spośród modeli z mocowaniem na zaczepy i zyskujących coraz większą popularność – szlifierek z mocowaniem na rzepy. Drugi typ mocowania pozwala na szybkie zmienianie papieru, bez utraty zbyt dużej ilości czasu.

Funkcje dodatkowe szlifierek oscylacyjnych do drewna

W zależności od producenta i modelu, szlifierki oscylacyjne mogą posiadać dodatkowe funkcje, które poprawiają komfort i jakość wykonywanej pracy. Dobrze, gdy narzędzie posiada regulację prędkości, która umożliwia dostosowanie parametrów pracy do rodzaju obrabianego materiału. System antywibracyjny sprawia, iż praca staje się przyjemniejsza i nie obciąża tak bardzo rąk.

Podczas obróbki drewna w powietrzu unosi się mnóstwo kurzu, który osiada później na wszystkich elementach wyposażenia, a także jest częściowo wdychany przez osoby znajdujące się w pobliżu miejsca pracy. Aby uniknąć nadmiernego pylenia, wystarczy zaopatrzyć się w model z pojemnikiem na pył, w  którym zbiera się cały osad, powstały podczas pracy.

Dla osób, które wykorzystują szlifierki do wielu prac i na różnych powierzchniach oraz materiałach, przeznaczone są szlifierki oscylacyjne wielofunkcyjne z wymiennymi podstawami. Takie rozwiązanie pomaga zaoszczędzić sporo pieniędzy, a także miejsca.

Szukasz szlifierki oscylacyjnej do swojego warsztatu? Koniecznie odwiedź sklep internetowy narzedzia.pl: https://www.narzedzia.pl/oscylacyjne,c3495/ i zapoznaj się aktualną ofertą.

Artykuł sponsorowany

Poznań: Miasto bierze udział w programie Czyste Powietrze

0
Dodatkowe pieniądze na wymianę starych pieców i termomodernizację budynków – to efekt porozumienia władz Poznania z WFOŚiGW.

Porozumienie podpisali Bartosz Guss, zastępca prezydenta Poznania, i Jolanta Ratajczak, prezes zarządu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Poznaniu.

– Walka o czyste powietrze to jedno z najważniejszych wyzwań, przed którym dzisiaj stoimy – mówi Bartosz Guss, zastępca prezydenta Poznania. – W Poznaniu staramy się na wiele sposobów przeciwdziałać niepokojącemu zjawisku, jakim jest smog. Podejmujemy istotne działania i cały czas jesteśmy otwarci na nowe pomysły. Program Czyste Powietrze to przykład tego, jak w temacie ochrony środowiska można współdziałać na poziomie rządowym i samorządowym. Bardzo cieszymy się, że przystąpiliśmy do tej inicjatywy.

Magdalena Żmuda, dyrektorka Wydziału Kształtowania i Ochrony Środowiska UMP, zwraca uwagę, że dzięki temu mieszkańcy, chcący wymienić piec albo w ogóle zmienić sposób ogrzewania dom, będą mogli korzystać z różnych możliwości finansowych przy inwestycji.
– Celem miasta jest stworzenie poznaniakom dogodnych dla nich warunków skorzystania z programu „Czyste Powietrze” lub Kawka Bis, w zależności od zakresu planowanej modernizacji oraz możliwości uzyskania bardziej korzystnego dofinansowania – podkreśla dyrektorka. – Należy zaznaczyć, że przy realizacji programu „Czyste Powietrze” miasto Poznań występuje w roli wsparcia dla wnioskodawców, ale nie przyznaje dotacji. Samo dofinansowanie jest przyznawane i wypłacane przez WFOŚiGW w Poznaniu.

Rządowy program Czyste Powietrze wystartował we wrześniu 2018 r., a jego najważniejszym celem jest ograniczenie emisji szkodliwych substancji powstających z powodu ogrzewania domów przestarzałymi piecami oraz stosowaniem opału złej jakości. Mieszkańcy mogą otrzymywać z programu dofinansowanie wymiany takich pieców, ale tylko w domach jednorodzinnych, w puli znajdują się także środki na termomodernizację budynków.

Dotacje przyznaje się na podstawie dochodu wnioskującego: z podstawowego poziomu dofinansowania (na poziomie 30-50 proc.) mogą skorzystać wnioskodawcy, których dochód nie przekracza 100 000 zł. W przypadku podwyższonego poziomu dofinansowania (od 50 do 75 proc.) warunkiem jest spełnienie kryterium dochodowego, uwzględniającego przeciętny miesięczny dochód na jednego członka gospodarstwa domowego – w gospodarstwie wieloosobowym nie może on przekroczyć 1400 zł na osobę, w gospodarstwie jednoosobowym – 1960 zł. Jego realizacja jest planowana do 2029 r. To inicjatywa ogólnopolska, którą realizują WFOŚiGW w poszczególnych województwach.

„Czyste Powietrze” uzupełnia ofertę miejskiego programu Kawka Bis, który jest przeznaczony dla wszystkich poznaniaków – także tych mieszkających w budynkach wielorodzinnych, które nie są ujęte w programie „Czyste Powietrze”.

UMP

Poznań: Pożar na 10. piętrze wieżowca!

0
Pali się jedno z mieszkań na dziesiątym piętrze bloku na osiedlu Kopernika, przy ul. Keplera. Jest duże zadymienie. Konieczna była ewakuacja sąsiadów.

Strażacy otrzymali informację o pożarze o 11.30. Na miejsce natychmiast udały się jednostki JRG 2, JRG 7, Szkoła Aspirantów PSP. Okazało się, że zadymienie jest tak duże, że trzeba było ewakuować sąsiadów płonącego mieszkania: dwie osoby zostały ewakuowane z bloku oraz jedna z sąsiedniego balkonu przy pomocy podnośnika, jak informują poznańscy strażacy.

Gaszenie pożaru trwa, na razie nie ma informacji o poszkodowanych.

Polska: Ponad 6 tysięcy zakażeń. Spadek?

0
„Mamy 6379 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem” – poinformowało dziś Ministerstwo Zdrowia.

Zakażenia zdiagnozowano w województwach: mazowieckim (1010), pomorskim (581), wielkopolskim (535), warmińsko-mazurskim (534), śląskim (523), kujawsko-pomorskim (512), dolnośląskim (399), podkarpackim (328), lubelskim (316), zachodniopomorskim (316), podlaskim (266), małopolskim (251), łódzkim (249), lubuskim (221), świętokrzyskim (131), opolskim (85).

„122 zakażenia to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną” – poinformowało ministerstwo. – „Z powodu COVID-19 zmarło 46 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 201 osób”.

Liczba zakażonych koronawirusem: 1 577 036/40 424 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe). Wykonano 48 897 testów na obecność koronawirusa.

MZ