Strona główna Blog Strona 1534

Poznań: Zbiórka darów z okazji Światowego Dnia Kota

0
Takie święto jest dobrą okazją, by przypomnieć o potrzebach kocich mieszkańców schroniska dla zwierząt przy ulicy Bukowskiej. Przez dwa tygodnie trwa zbiórka darów dla kotów.

Na liście kocich potrzeb znajdują się:
Karmy mokre i suche z wysoką zawartością mięsa. Należy pamiętać, że czworonogi przebywające w schronisku i pod opieką fundacji mają inne potrzeby żywieniowe niż te mieszkające w domach, bo niektóre z nich są chore albo przechodzą rekonwalescencję po wypadkach. Muszą więc dostawać najlepszą jakościowo karmę, aby ograniczyć ryzyko powikłań zdrowotnych.

Ręczniki papierowe, gąbki, środki czystości, podkłady, rękawiczki jednorazowe;
Żwirek dla kotów: drewniany, kukurydziany, bentonitowy, ale nie silikonowy;
Kocie zabawki, miski, łopatki do czyszczenia kuwet, koce polarowe.

Potrzeby są ogromne, co widać choćby w statystykach straży miejskiej – strażnicy ratują około 300 kotów rocznie! Większość z nich, niestety, trafia do schroniska. Trzeba jednak dodać, że miasto wspomaga także koty wolno żyjące i mające swoich właścicieli: tylko w ubiegłym roku można było kota bezpłatnie zaczipować, wysterylizować czy wykastrować, a koty wolno żyjące dostają domki, karmę i także są sterylizowane.

Akcja jest prowadzona od 15 do 28 lutego – w Schronisku dla zwierząt, przy ul. Bukowskiej 266 (od poniedziałku do piątku, w godz. 10 – 17, w weekendy w godz. 10 – 15) oraz w holu Palmiarni Poznańskiej przy ul. Matejki 18 (od wtorku do niedzieli, w godzinach 9 – 17).

WGK UMP

Wielkopolska: Ostrzeżenie przed oblodzeniem. Dla całego regionu!

Jeśli ktoś miał nadzieję, że ze wzrostem temperatur oblodzenie się skończyło – to się pomylił. IMiGW właśnie wydał kolejne ostrzeżenie meteorologiczne pierwszego stopnia z powodu oblodzenia.

Zdaniem synoptyków mokra nawierzchnia dróg, po dzisiejszym deszczu i roztopionym śniegu wieczorem zacznie zamarzać. Temperatury spadną: minimalna wyniesie od -2°C do 1°C, temperatura minimalna gruntu od -4°C do -2°C.

Ostrzeżenie dotyczy całej Wielkopolski i obowiązuje od dziś, od godziny 19.00, do jutra, do godziny 8.00 rano.

Jedźcie ostrożnie!

Poznań: Termy Maltańskie pozostaną zamknięte

0
Mimo niezadowolenia mieszkańców Termy Maltańskie jeszcze się nie otworzą. Tę decyzję popierają poznańscy radni.

Powodem są finanse, ale nie tylko. Koszt uruchomienia całego obiektu byłby wyższy niż wpływy z biletów przy obecnych ograniczeniach. Pamiętajmy, że aquapark nie mógłby zostać otwarty, a to on generuje największe wpływy z biletów. Z samej części sportowej przy obecnie obowiązujących ograniczeniach nie byłoby dużych zysków.

Jak informuje Radio Poznań, radni uważają też, że lepiej poczekać na dalsze decyzje Ministerstwa Zdrowia. Obecne obostrzenia z powodu pandemii koronawirusa obowiązują do końca lutego i nie ma żadnej pewności, czy od 1 marca nie wejdą bardziej rygorystyczne regulacje, skoro zakażeń w Polsce przybywa, a ministrowi Niedzielskiemu ten przyrost bardzo się nie podoba. A wtedy obiekt znów trzeba byłoby zamknąć.

Radny Bartłomiej Ignaszewski z Nowoczesnej zwrócił też uwagę, że poznaniacy mają na szczęście inne baseny, z których mogą korzystać, a które uruchomił POSiR: Chwiałkę, Atlantis i Rataje. Nie jest więc tak, że miłośnicy pływania nie mają gdzie uprawiać ulubionego sportu.

Poznań: Otwarcie Muzeum Motoryzacji już w piątek!

0
Ponad 100 zabytkowych samochodów w specjalnie zaaranżowanych strefach. Wędrujące poznańskie Muzeum Motoryzacji wreszcie znalazło stałą siedzibę. Na MTP.

Nowe muzeum zostanie otwarte już w piątek na terenach Międzynarodowych Targów Poznańskich. Warto przypomnieć, że placówka od wielu lat „tułała się” po mieście. Dawno temu mieściła się w pawilonach Giełdy Samochodowej w Przeźmierowie, później przeniosła się pod Kaponierę. Ale stamtąd musiała się wynieść ze względu na remont podziemi ronda poprzedzający Euro 2021 i od tego czasu była bezdomna.

Teraz z pomocą przyszła Grupa MTP, która udostępniła na potrzeby muzeum historyczny pawilon nr 2, od ulicy Głogowskiej, zwany wcześniej Halą Przemysłu Ciężkiego. Od piątku 19 lutego w tej właśnie hali będzie można oglądać klasyczne egzemplarze samochodów z różnych epok, na wystawie podzielonej na kilka stref tematycznych: od pierwszych aut Henry’ego Forda poprzez amerykańskie klasyki, jak 113-letni REO Gentelman’s Roadster aż po inne niezwykłe pojazdy z całego świata.

Będzie też część francuska: tu staną Citroen B11(BN11)/ Sedan z 1952 roku, Citroen 2CV/Sedan z 1987 roku, a także Standard Flying 12 z dolnozaworowym silnikiem z 1939 roku.

Samochody niemieckie będą prezentowane w części podzielonej murem berlińskim, oddzielnie te z RFN i NRD. Tu zobaczymy takie klasyki jak Mercedes W108/280SE z 1971 roku, BMW E9 z 1973 roku czy DKW F-5 z 1936 roku. Oczywiście będą też trabanty, i to cała kolekcja!

Będzie też PRL: tu znajdziemy unikatowe egzemplarze warszaw, dużych i małych fiatów, tarpanów czy żuków, którym będzie towarzyszyło otoczenie zainscenizowane na camping z lat 60.

Oprócz zabytkowych samochodów osobowych w muzeum znajdą się także stare rowery, wojskowe pojazdy opancerzone oraz motocykle z czasów II wojny światowej. Nadzór merytoryczny nad muzeum sprawuje oczywiście Automobilklub Wielkopolski.

Muzeum Motoryzacji w pawilonie nr 2 zostanie otwarte 19 lutego i będzie czynne, aż do odwołania w każdy piątek w godzinach 10:00-18:00 oraz weekend w godzinach 10:00-17:00. Bilety do muzeum będą dostępne do kupienia tylko online na stronie www.tobilet.pl Wejście do muzeum będzie znajdować się od ul. Głogowskiej przy pawilonie 2 naprzeciwko Dworca Zachodniego.

MTP

 

Turek: Podmienił kluczyki i… ukradł BMW

0
Nietypowy sposób kradzieży zastosował pewien mieszkaniec Turku: w czasie oglądania auta przeznaczonego na sprzedaż podmienił kluczyki. Po czym wsiadł do samochodu i odjechał.

Zdarzenie miało miejsce 4 lutego. 24-letni mieszkaniec powiatu kolskiego odpowiedział na ogłoszenie o sprzedaży samochodu marki BMW w Turku i przyjechał obejrzeć auto. To właśnie w czasie oglądania samochodu podmienił kluczyki, a potem powiedział sprzedającemu, że kupuje samochód, ale musi wypłacić pieniądze. Wyszedł, wrócił po chwili, wsiadł do samochodu i korzystając z zamienionych kluczyków – uruchomił go, a po chwili odjechał.

Właściciel skradzionego auta poinformował o sprawie policję, która już kilka godzin po zdarzeniu zatrzymała 24-latka na terenie Koła. Samochód został odzyskany, a złodziej usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem do samochodu wartości 9 tys.

Co ciekawe, dodatkowo policjanci postawili mu jeszcze zarzut złamania zakazu kierowania pojazdami mechanicznymi – bo mężczyznę obowiązuje taki zakaz do 2024 roku. Jak się jednak okazało, oskarżony niezbyt się przejmował zakazem, bo w przeszłości łamał go już wielokrotnie.

Wszystko wskazuje na to, że przez jakiś czas będzie jednak przestrzegać tego zakazu. Za kradzież samochodu i włamanie grozi mu nawet do 10 lat więzienia.

KPP Turek

Pośladki jak z gumy: 5 zestawów ćwiczeń z gumami oporowymi

Jędrne pośladki wymagają pracy. Gumy oporowe znacząco ułatwiają osiągnięcie pożądanych efektów. Te niewielkie akcesoria cieszą się ostatnio rosnącą popularnością. Mogą być stosowane w domu, a ich przechowywanie nie stanowi problemu.

Sprzedawane w zestawach gumy oporowe – prosportowy.pl pozwalają na wykonanie szerokiej gamy ćwiczeń wzmacniających i modelujących pośladki. Jesteśmy pewni, że z prezentowanych wariantów znajdziecie takie, które sprawią, że trening stanie się świetną zabawą.

1. Przysiady – proste i niezwykle skuteczne ćwiczenia z gumami

Przysiady angażują mocno nie tylko pośladki, ale także okoliczne partie mięśni – mięśnie brzucha oraz uda. Guma ulokowana ponad kolanami stanowi dodatkowy opór, z którym zmagasz się podczas przysiadu. W najprostszym wariancie wykonuje się półprzysiad, a ćwiczenie powtarza się po 15 razy w 3 seriach.

Bardziej zaawansowanym jest przysiad, w którym kolana przyjmują kąt 90 stopni. Liczba serii pozostaje taka sama, ale osoby czujące nadmiar energii mogą śmiało zwiększyć liczbę powtórzeń do 20.

Przysiady z podskokami

To wariacja przysiadu polegająca na wykonaniu podskoku z jednoczesnym rozstawieniem nóg i przysiadem podczas lądowania oraz złączeniu ich podczas drugiego wyskoku. Przysiad wykonuje się więc co drugi podskok. Schemat wygląda tak: wyskok- odstawienie nóg – przysiad – wyskok – złączenie nóg bez przysiadu.

2. Odwodzenie nogi na boki i do tyłu

Ćwiczenie należy wykonywać powoli, zaczynając od prawej nogi. Przez minutę unoś nogę na prawo przezwyciężając opór gumy. Po tym czasie odpocznij 10 sekund i rozpocznij ćwiczenie drugiej nogi.

Podobnie robimy z odwodzeniem nóg do tyłu. W ćwiczeniu tym ważne jest to, aby nie wyglądało ono na wymachy, które pozwoliłoby zbyt łatwo pokonać opory.

3. Krok dostawny z gumą oporową

W ćwiczeniu tym guma jest ulokowana poniżej kolan, na wysokości kolan. Możemy je wykonywać na macie, robiąc po 5 kroków w każdą stronę przez minutę. Równie dobrze można wyjść na dwór i wykonać je na dużej przestrzeni, zmieniając stronę po 30 sekundach.

4. Unoszenie biodra w klęku

To ćwiczenie wykonujemy zakładając gumę oporową na wysokości kolana, tak aby ją przycisnąć kolanem. W klęku podpartym unosimy zgiętą nogę do góry. Inny wariant tego ćwiczenia zakłada odwodzenie nogi w klęku na boki.

5. Unoszenie biodra w leżeniu

Trzymając ręce przed sobą i mając taśmę założoną nad kolanami, należy unosić po jednej nodze. Po minucie unoszona noga leży wyprostowana, a druga przystępuje do ćwiczenia.

Powyższe ćwiczenia można zestawiać w dowolnej konfiguracji wykonując je w ramach sesji interwałowej lub jako pojedyncze zestawy wykonywane w seriach z wyznaczoną liczbą powtórzeń. Jeśli myślisz o zakupie dobrej jakości gum oporowych, to zapraszamy do sklepu prosportowy.pl.

Artykuł sponsorowany

Poznań: Mariusz Puchalski nie żyje!

0
Znakomity aktor Teatru Nowego, obdarzony wyjątkowo pięknym głosem i wielka charyzmą, świetny reżyser i laureat wielu zawodowych nagród – nie żyje. W styczniu obchodził swoje 68 urodziny.

O jego śmierci poinformował Teatr Nowy:
„Kiedy w finale I aktu spektaklu MISTER BARAŃCZAK wychodził sam na scenę, by przejmująco zaśpiewać tekst Josifa Brodskiego, rozbawiona jeszcze chwilę wcześniej publiczność milkła nagle, poruszona. W tej niezwykle szczerej, osobistej interpretacji tylko w jeden wers trudno było uwierzyć: „Z tych, co mnie zapomnieli, złożyłoby się miasto”. Zapomnieć? Jego role i reżyserskie pomysły, rozmowy w kulisach, żarty, wspomnienia, anegdoty – przecież to wszystko chcemy i będziemy pamiętać, tak jak będziemy słyszeć jego charyzmatyczny głos:

„Co mogę powiedzieć o życiu? Że rzecz to w sumie dość długa.
Tylko nieszczęście budzi we mnie zrozumienie.
Ale dopóki ust mi nie zatka gliniasta gruda,
będzie się z nich rozlegać tylko dziękczynienie”.

Mariusz Puchalski był absolwentem rocznika 1975 Wydziału Aktorskiego Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi (1975). Rok przed ukończeniem uczelni zadebiutował na deskach jej teatru studyjnego jako Pantalon w „Turandot. Ksieżniczce chińskiej” Carlo Gozziego w reżyserii Waldemara Wilhelma.

Aktorem Teatru Nowego był od 1993 roku, a wcześniej grał także w teatrze Polskim. Był także reżyserem – ma na swoim koncie „Kwartet” Ronalda Harwooda. Pisał też scenariusze oraz teksty kabaretu aktorskiego RAZ. W ostatnich latach widzowie mogli oglądać go w „Krzycz. Byle ciszej” w reż. Anety Groszyńskiej, „Chciałbym nie być” w reż. Adama Ziajskiego, „Holoubku synu Picassa”, w reż. Julii Szmyt, „Elvisie” w reż. Michała Siegoczyńskiego, „Dziadach” w reż. Radosława Rychcika oraz „Misterze Barańczaku” w reż. Jerzego Satanowskiego.

W 1988 roku zdobył nagrodę dla najpopularniejszego artysty scen poznańskich – Biały bez. W styczniu 2013 roku otrzymał odznakę honorową „Zasłużony dla Kultury Polskiej”.

TN

Porozumienie chce wycofania się z podatku od mediów

Wicepremier Jarosław Gowin zapowiedział podczas dzisiejszej konferencji prasowej, że jego partia oczekuje od Ministerstwa Finansów wycofania się z tego projektu. Albo jego głębokiej rewizji.

Jak informuje Onet.pl, wicepremier zapowiedział też rozpoczęcie konsultacji z przedsiębiorcami na temat tego podatku: wydawcami prasy, branżą e-commerce oraz reklamową i podkreślił, że Porozumienie nie popiera tego podatku, ponieważ jest on sprzeczny z programem Zjednoczonej Prawicy. Wobec tego Ministerstwo Finansów powinno albo się wycofać z tego projektu, albo go diametralnie przebudować.

Przypomnijmy, że przeciwko podatkowi 10 lutego protestowały media w ramach akcji „Media bez wyboru”, a protest poparły niektóre partie opozycyjne. Ich zdaniem argumentacja, że wpływy z podatku wspomogą NFZ, ochronę zabytków oraz nowo utworzony Fundusz Wsparcia Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Obszarze Mediów jest nieprawdziwa.

Jak zapisano w projekcie, tylko połowa podatku będzie trafiała do służby zdrowia. To około 400 mln zł rocznie, bo ogółem podatek miałby przynieść 800 mln rocznie. Ale sceptycy zwracają uwagę, że fundusz co roku dostaje dodatkowo znacznie więcej niż 400 mln, a poprawy w służbie zdrowia jakoś nie widać.

Jedna trzecia, która miałaby wspierać Fundusz Wsparcia Kultury w Obszarze Mediów, tak naprawdę wsparłaby media przychylne rządowi. To rząd zdecydowałby, kto będzie zarządzał funduszem. I raczej nie ma wątpliwości, że wybierze osobę popierającą PiS i przeznaczającą większe kwoty na te media, które są podobnego zdania. To zresztą dzieje się już teraz, tylko bez pośrednictwa funduszu: wystarczy przypomnieć dodatkowe 2 mld dla TVP czy wszechstronną pomoc dla mediów ojca Rydzyka.

Argument o obłożeniu podatkiem gigantów cyfrowych również nie jest prawdziwy: gdyby PiS chciał naprawdę opodatkować Facebooka czy Google, to projekt stosownej ustawy, złożony przez Lewicę, od ponad roku leży w Sejmie i nie może się doczekać nie tylko uchwalenia, ale nawet dyskusji. Argument, że media nie płacą podatków, jest równie absurdalny – płacą je jak każdy inny przedsiębiorca w tym kraju. To również działalność gospodarcza.

Wbrew temu, co mówi rząd, nie ma takiego podatku w wielu innych krajach Europy – jest tylko w dwóch: we Francji i Austrii. Tam jednak został tak skonstruowany, żeby jak najmniej dotknął krajowe media. W polskim projekcie brakuje takich regulacji.

 

Poznań: Szkoła została zamknięta. Z powodu odczynów po szczepieniach przeciwko koronawirusowi

0
Aż kilkudziesięciu nauczycieli szkoły podsstawowej na Dębcu, którzy wczoraj dostali szczepionkę, dziś poczuło się źle i nie było w stanie prowadzić lekcji. Szkoła została zamknięta.

Chodzi o Szkołę Podstawową Uni-Terra przy ulicy Łozowej, jak powiadomił nas jeden z Użytkowników. Jej nauczyciele – 33 osoby – wczoraj zostali zaszczepieni szczepionką AstraZeneca i dziś obudzili się z gorączką oraz bólem mięśni i stawów tak silnym, że nie byli w stanie przyjść do pracy.

Dyrekcja powiadomiła o sytuacji kuratorium oświaty i zamknęła szkołę. Na jak długo – nie wiadomo. Silne objawy poszczepienne wykazuje aż 25 osób.

To nie pierwsza taka sytuacja w regionie. Kilku nauczycieli nie stawiło się dziś do pracy w Szkole Podstawowej nr 1 w Suchym Lesie, gdzie zorganizowano zastępstwa. A wczoraj Radio Poznań informowało o podobnej sytuacji w dwóch szkołach w Lesznie: nr 3 i nr 12. Tam do pracy nie stawiło się 13 pedagogów z powodu silnej reakcji po szczepieniach: wysokiej gorączki i dreszczy. Obie placówki poradziły sobie z z brakiem personelu organizując zastępstwa: w jednej szkole zabrakło ośmiu pracowników, w drugiej pięciu.

Zastąpienie pięciu osób na dzień lub dwa jest możliwe – ale w przypadku braku 25 osób nie jest to już możliwe. Dlatego jak poinformowała wicedyrektor Ewelina Wilniewicz, szkoła została zamknięta do czasu, aż nauczyciele poczują się lepiej. Zostali o tym powiadomieni rodzice oraz kuratorium oświaty. Decyzja o tym, jak długo szkoła będzie nieczynna, najprawdopodobniej zapadnie dziś po południu.

Epidemiolodzy, między innymi dr Andrzej Trybusz, były dyrektor Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Poznaniu, uspokajają, że gorsze samopoczucie i „grypopodobne” objawy są zupełnie normalne i są naturalną reakcją układu odpornościowego organizmu na podanie szczepionki. Z dotychczasowych doświadczeń wynika, że AstraZeneca wywołuje takie objawy częściej po pierwszej dawce, natomiast pozostałe dwie szczepionki – częściej po drugiej dawce.

Poznań: Nie ma prądu na Grunwaldzie i Jeżycach!

0
Powodem jest awaria sieci energetycznej w tym rejonie miasta, do której doszło około 9.30. Nie działa też część sygnalizacji świetlnych.

Jak informuje Enea Operator, obecnie prądu nie ma jeszcze na Grunwaldzie, na ulicach Ognik, Bułgarskiej, Swoboda, Płomiennej i Bukowskiej.

Natomiast Zarząd Dróg Miejskich podał, że nadal w tym rejonie nie działają sygnalizacje świetlne: na skrzyżowaniach ulic Bukowskiej oraz Grochowskiej i Szpitalnej, Grochowskiej i Świt, Bukowskiej i Swoboda, Bukowskiej i Szamotulskiej oraz przy przejściu dla pieszych na ul. Bukowskiej (pomiędzy ul. Szamotulską, a Szamotulską i Szpitalną).

ZDM apeluje do kierowców o zachowanie ostrożności w tym rejonie. Awaria ma być usunięta do godziny 13.00.

Polska: Prawie 9 tysięcy zakażeń koronawirusem!

0
„Mamy 8694 nowe i potwierdzone przypadki zakażenia koronawirusem” – poinformowało dziś Ministerstwo Zdrowia. Mamy też 279 zgonów.

Zakażenia stwierdzono w województwach: mazowieckim (1400), śląskim (872), warmińsko-mazurskim (795), wielkopolskim (770), pomorskim (683), kujawsko-pomorskim (582), małopolskim (515), łódzkim (478), dolnośląskim (432), zachodniopomorskim (430), podkarpackim (396), podlaskim (361), lubelskim (359), lubuskim (245), świętokrzyskim (150), opolskim (89).

„137 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną” – poinformowało ministerstwo. – „Z powodu COVID-19 zmarło 45 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarły 234 osoby”.

Liczba zakażonych koronawirusem: 1 605 372/41 308 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe). ostatniej doby wykonano też 54 781 testów na obecność koronawirusa.

MZ

Wielkopolska: Prawie 800 zakażeń koronawirusem w regionie!

770 – o tylu zakażeniach koronawirusem w Wielkopolsce poinformowało dziś Ministerstwo Zdrowia. Mamy też 21 zgonów, w tym 6 z covid-19, a pozostałe z powodu chorób współistniejących.

powiat ostrzeszowski 2
powiat obornicki 8
powiat leszczyński 13
powiat Leszno 12
powiat kolski 6
powiat rawicki 7
powiat słupecki 3
powiat średzki 10
powiat jarociński 5
powiat nowotomyski 45

powiat wągrowiecki 6
powiat Poznań 210
powiat Konin 12
powiat czarnkowsko-trzcianecki 25
powiat złotowski 24
powiat kościański 7
powiat grodziski 3
powiat szamotulski 3
powiat ostrowski 19
powiat Kalisz 19

powiat chodzieski 8
powiat międzychodzki 3
powiat gostyński 8
powiat kaliski 5
powiat pilski 14
powiat śremski 13
powiat kępiński 8
powiat turecki 9
powiat wrzesiński 19
powiat gnieźnieński 37

powiat pleszewski 16
powiat krotoszyński 15
powiat wolsztyński 11
powiat poznański 137
powiat koniński 28

MZ

Złotów: Mężczyzna zmarł w kolejce do lekarza

0
Zdarzenie miało miejsce 16 lutego w jednej z przychodni w Złotowie. Czekający na lekarza 87-letni mężczyzna zasłabł i mimo pomocy – zmarł.

Jak podał portal zlotowskie.pl, zdarzenie miało miejsce w jednej ze złotowskich przychodni po południu, gdy mężczyzna czekał na swoją wizytę. Nagle zrobiło mu się słabo. Pomocy udzielili mu pracownicy przychodni, wezwano także karetkę pogotowia – a ponieważ nie było ani jednej wolnej, poproszono o pomoc strażaków, którzy także dysponują sprzętem do ratowania życia w nagłych przypadkach.

Niestety, działania tak pracowników przychodni, jak strażaków nie dały efektów i mężczyzny nie udało się uratować.

Poznań: Chamski napis na drzwiach kościoła. Znowu!

0
Na drzwiach kościoła pw. Zmartwychwstania Pańskiego ponownie pojawił się wulgarny napis. To już kolejny taki przypadek.

O pojawieniu się wulgarnego napisu księża z parafii powiadomili policję. Funkcjonariusze prowadzą dochodzenie w tej sprawie.

To już drugi przypadek namalowania wulgarnego napisu na drzwiach tego kościoła. Poprzedni przypadek miał miejsce w marcu ubiegłego roku. Parafianie złożyli też skargę na proboszcza za zbyt głośne dzwony. Po pomiarach okazało się, że rzeczywiście są zbyt głośne i proboszcz został ukarany mandatem.

Poznań: Pożar na Staszica. Ucierpiała jedna osoba

0
W nocy z 16 na 17 lutego zaczęło się palić jedno z mieszkań w kamienicy przy ulicy Staszica. Jedna osoba zatruła się gazem.

Pożar zauważono około godziny 22.30 i większość mieszkańców zdążyła się ewakuować jeszcze przed przybycie strażaków. Ucierpiała tylko jedna osoba, która zatruła się gazem.

Pożar gasiło 6 zastępów straży pożarnej. Akcja gaśnicza trwała do północy. Policja prowadzi dochodzenie w sprawie przyczyny powstania pożaru.

Poznań: Nekrologi drzew od Zielonej Fali

0
„Fikcja, kłamstwo i greenwashing na olbrzymią skalę” – tak Zielona Fala określa politykę polskich miast jeśli chodzi o zieleń.

Aktywistom Zielonej Fali chodzi tu o masowe wycinki starych drzew, bo przeszkadzają w inwestycjach. Władze miast uważają, że nie ma problemu, bo przecież posadzą nowe drzewa, teraz już według planu. Ale tym nie zrekompensują tych wyciętych.

„Nie ma miasta, w którym samorząd nie kooperuje z deweloperką, ponieważ sprzedaż gruntów pod zabudowę jest źródłem natychmiastowego dochodu dla gmin” – pisze Zielona Fala w swojej odezwie. – „Skuszeni tym zastrzykiem finansowym włodarze miast chętnie wyprzedają kolejne tereny zielone, przeznaczając je pod zabudowę, zupełnie nie przykładając wagi do wartości drzew w mieście i korzyści, jakie przynoszą stare nasadzenia na terenach zurbanizowanych. Czarują nas dopieszczone wizualizacje zielonych ogrodów, które deweloper urządzi na wybudowanym osiedlu. To jest fikcja, kłamstwo i greenwashing na olbrzymią skalę – żadne posadzone na wybetonowanym, ogrodzonym osiedlu drzewko nie podoła roli, jaka pełnią stare drzewa w mieście – nie zatrzyma wody, nie da cienia latem, nie wytraci temperatury w mieście i nie przetworzy takiej masy CO2 czyszcząc ciężkie miejskie powietrze”.

A przecież to drzewa produkują tlen, którym oddychamy. Wraz z jednym dużym drzewem znika tlen dla mniej więcej 3 osób (duża sosna produkuje w ciągu doby tlen dla 3 osób, a duży buk nawet dla 14!).

Dlatego Zielona Fala zachęca do rozpoczęcia walki z deweloperką w swoim mieście: znalezienia inwestycji deweloperskiej, podczas której mają być wycięte drzewa, pobrania z ich profilu wzoru klepsydry i wydrukowania go, a później przypięcia klepsydry na drzewach przeznaczonych do wycinki.

Aktywiści proszą też o przesyłanie im zdjęć zawieszonych klepsydr z opisem planowanej inwestycji i liczbą drzew do wycinki.

„Chcemy zacząć informować o tym, jak władze miast ignorują apele o utrzymanie terenów zielonych, ignorują fakt zagrożenia klimatycznego oraz degradacji środowiska oraz lokalnych ekosystemów, jaką przynosi wycinka miejskich drzew” – wyjaśnia Zielona Fala. – „Miejska zieleń, to również nasza wspólna przestrzeń rekreacji z której musimy kawałek po kawałku rezygnować na rzecz prywatnych zysków dewelopera i doraźnych korzyści magistratu”.

Akcja jest jednym z elementów działań mających wprowadzić nowy zielony ład w zakresie traktowania miejskiej zieleni i myślenia o niej. Miasta powinny wprowadzić absolutny priorytet ochrony zieleni, opracować wytyczne dla deweloperów, które zmuszą inwestora do stosowania rozwiązań wspierających naturalną retencję wody, zakazać budowy w miastach na terenach zielonych, zachować dzikie zieleńce na terenach naturalnie porosłych samosiejkami i chronić je przed zabudową, jako miejskie ekosystemy zielone. Wszystkie drzewa spełniające kryteria powinny mieć natychmiast nadany status pomników przyrody. Na obszarach Natura 2000 powinien obowiązywać absolutny zakaz inwestycji, tak samo jak w rezerwatach przyrody, parkach narodowych i ostojach, a także w ich otulinach.

Światowy Dzień Kota, czyli sekrety kocich supermocy

0
Czy wiecie, że koty jako zwierzęta domowe towarzyszą człowiekowi już od ponad 9 tysięcy lat? W tym czasie można się było o nich dużo dowiedzieć – ale jak się okazuje, nadal potrafią zaskoczyć tajemniczymi supermocami…

Nauka o kotach – bo jest taka! – nazywa się felinologią i skupia na badaniu anatomii, fizjologii, genetyki, a także na bioróżnorodności gatunkowej kotów dzikich oraz na rasach kotów domowych. Dzięki temu umie odpowiedzieć na wiele pytań. Oto najpopularniejsze z nich, przygotowane przez Dorotę Główny i Agnieszka Gierczyk, studentki V roku Weterynarii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, oraz dr n. wet. Natalia Sowińska i prof. dr hab. Małgorzata Szumacher-Strabel z tego samego wydziału.

Dlaczego koty mają szorstki język?
Biorąc kota na języki – warto zacząć od języka. U kotów pokryty jest on długimi nitkowatymi brodawkami, które służą zwierzęciu nie tylko do pielęgnacji futra, ale także do utrzymywania wody podczas picia czy oddzielania kawałków mięsa podczas jedzenia. Wyglądają jak drobne, skierowane w stronę gardła haczyki, a zbudowane są z keratyny, podobnie jak paznokcie – to dlatego w dotyku okazują się zadziwiająco szorstkie. Jest to pozostałość po dzikich kotach, którym mocne, długie wypustki na języku ułatwiały ściąganie mięsa z kości.

W porównaniu z ludźmi, koty mają na języku niewiele kubków smakowych. Średnio jest ich 470, podczas gdy u człowieka jest to przeciętnie 9000, więc odczuwanie smaku przez kota jest dużo mniej intensywne i różnicowane. Koty reagują przede wszystkim na smak słony i gorzki, a nie znajdą smaku słodkiego.

Zagłębiając się w temat zaskakującego sposobu pobierania płynów, odkrywamy, że koty to wspaniali fizycy. Podczas picia zwierzę wysuwa język, czubek zawija do tyłu jednocześnie dotykając powierzchni cieczy, a potem szybko go cofa. Woda jest „przyklejana” do języka, wykorzystując siły spójności i przylegania płynów. W ten sposób zostaje uformowany strumień wody, który wystrzeliwuje wprost do kociego pyszczka. Kiedy odpowiednia ilość wody znajdzie się w jamie ustnej – kot zamyka ją zanim jeszcze zadziała siła grawitacji.

Czy kot może być wegetarianinem?
Pamiętajmy, że kot to nie pies. Kot domowy to bezwzględny mięsożerca. Brzmi groźnie, ale tak naprawdę chodzi o dietę. Wystarczy spojrzeć na uzębienie kotowatych, aby rozpoznać w nich drapieżniki, ale dla pełnego przekonania należy szukać głębiej.

Wiemy już, że kot nie odczuwa smaku słodkiego. Dodatkowo w jamie ustnej nie ma amylazy ślinowej, czyli enzymu, który rozkładałby cukry złożone. Potwierdzono także słabą aktywność amylazy trzustkowej w krótkim jelicie cienkim. Kot pozyskuje więc energię przede wszystkim w procesie rozkładu białka oraz tłuszczu, a nie węglowodanów. Kot domowy ma wyższe zapotrzebowanie na wszystkie aminokwasy, nie tylko egzogenne. Ma też obniżoną zdolność syntezy tauryny – aminokwasu siarkowego, który nie tworzy wiązań peptydowych z innymi aminokwasami i dlatego w organizmie występuje głównie w stanie wolnym. A tauryna jest niezbędna między innymi w procesie trawienia i wchłaniania tłuszczów.

Nie powinna nas zatem dziwić skłonność naszych kocich domowych przyjaciół do zjadania myszy. Myszy mają bowiem w swoim organizmie zdecydowanie wyższą zawartość tauryny – ok. 7000 mg/1000 g suchej masy w porównaniu np. do 1100 mg w surowym mięsie drobiowym czy 1000 mg w dorszu. Pamiętajmy też, że nasz kot przekąsza spożywając niewielkie posiłki i pobiera pokarm przez całą dobę. Kotom ze skłonnością do przejadania się musimy jednak nieco ograniczać jedzenie. Koty są bardzo inteligentne. Nie zmieniajmy kotu często żywienia i tak się nim znudzi. Lepiej zabawmy się w polowanie – chowajmy jedzenie w zabawkach, które znalezione będzie stanowiło chętnie zjadaną zdobycz.

Każde kocie ucho kontrolowane jest aż przez 32 mięśnie!
Pozostając w temacie kociej głowy, pochylmy się nad szczególną rolą uszu. Małżowiny uszne są poruszane przez około 32 mięśnie. To właśnie dzięki nim kot jest w stanie kierować uszy w inną stronę niż sam się porusza oraz wyłapywać najdrobniejsze szmery. Ponadto kot może poruszać każdym uchem niezależnie. Słuch popularnego dachowca jest niewiarygodnie czuły. Odbiera on dźwięki zakresie częstotliwości od 55 do 79 000 Hz, dla porównania zakres ten dla człowieka wynosi od 16 do 20 000 Hz.

Koty spadają zawsze na cztery łapy. Fakt czy mit?
Przyjęło się mówić, że czworonożny akrobata spada zawsze na cztery łapy. Fakt czy mit? To zjawisko jest ściśle związane z narządem równowagi, który odpowiada za położenie ciała w przestrzeni. Proces zaczyna się od przekazania informacji o nieprawidłowej pozycji ciała, poprzez błędnik błoniasty do mózgu. Spadający z drzewa kot w zwolnionym tempie wygląda, jakby składał się z dwóch części, które obracają się jedna po drugiej. Najpierw kot kieruje ku podłożu przednie łapy, za nimi podąża przednia połowa ciała, a następnie tył kota wraz z kończynami miednicznymi. Takie zjawisko może mieć miejsce tylko wtedy, gdy odległość do wykonania pełnego obrotu jest wystarczająca. W przeciwnym razie grozi uderzeniem o ziemię bokiem ciała, co może okazać się fatalne w skutkach.

Koty nie mają obojczyka
Gdy widzimy kota, który znika w wąskich szczelinach płotu, i to jeszcze w pełnym biegu, wydaje się, jakby ów uciekinier nagle stał się węższy. Aby wytłumaczyć tę precyzję i gibkość, należy zacząć od wibrysów. Są to włosy czuciowe rozmieszczone na całym ciele kota. Najwięcej jest ich na głowie i tutaj też odgrywają szczególną rolę, bowiem ułatwiają nawigację, umożliwiają wykrywanie prądów powietrza, a także oszacowanie szerokości dziur, przez które kot zamierza się przecisnąć.

Dodatkowo, jeśli kocia głowa się zmieści, przejdzie i reszta ciała. W obręczy barkowej kota brakuje bowiem wykształconego obojczyka. Uniemożliwia to ruchy odwodzące kończyn piersiowych, ale za to zwęża zdecydowanie tę okolicę. Dodatkowo kręgosłup zwierzęcia obfituje w połączenia mięśniowe, a nie więzadłowe, jak to jest u człowieka. Daje to kotu ogromną możliwość rozciągania i zginania. To właśnie dzięki temu kot może „stać się cieczą”, zasnąć w przeróżnych pozycjach czy też w małych pudełkach.

Życie naszych kotów skrywa wiele tajemnic, z których część możemy wytłumaczyć naukowo. Na szczęście pewne obszary pozostają tajemnicą – ale po tej dawce fascynujących informacji warto się zastanowić, czego jeszcze nie wiemy o swoich pupilach…

UPP

Wielkopolska: Ślisko i roztopy. IMiGW wydał ostrzeżenie

0
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega przed marznącymi opadami deszczu w nocy i roztopami w dzień. W najbliższym czasie będziemy mieć bardzo urozmaiconą pogodę!

Jak informuje IMiGW, miejscami mogą występować słabe opady marznącego deszczu oraz mżawki powodujących gołoledź. Prawdopodobieństwo wystąpienia zjawiska wynosi 85 proc., a ostrzeżenie obowiązuje do 8.00 rano.

W dzień natomiast już od rana temperatury zaczną rosnąć, bo nad Polską zacznie się przesuwać frot ciepłego powietrza, więc to, co w nocy zamarzło, zacznie się błyskawicznie topić – w związku z tym można się spodziewać z kolei roztopów i podwyższonych poziomów wód. I choć od tego do zagrożenia powodziowego jeszcze daleko, to lokalnie mogą występować podtopienia.

Poznań: Czy w miejskiej komunikacji jest brudno?

0
Taki wniosek można wysnuć czytając raport zespołu badawczo-analitycznego PSG Polska oraz Centrum Badań Mikrobiologicznych i Autoszczepionek z Krakowa. Jednak władze miasta temu przeczą i wskazują błędy w raporcie.

Obie jednostki przeprowadziły badanie bakteriologiczne „Polska pod mikroskopem” w 10 największych miastach Polski, a więc także w Poznaniu. W każdym mieście pobrano próbki z pięciu różnych miejsc uchodzących za brudne, w tym z poręczy w komunikacji miejskiej. Wyniki nie wypadły dobrze dla stolicy Wielkopolski – okazało się, że jej komunikacja publiczna jest najbrudniejsza w Polsce.

Władze miasta zwróciły się do autorów raportu o udostępnienie szczegółów badań. PSG Polska takie dane przesłała – i okazały się one… zaskakujące.

Przede wszystkim – jak informują władze Poznania – nie było w nich odpowiedzi, z jakiego pojazdu miejskiej komunikacji i z którego miejsca pobrano próbkę badawczą. PSG Polska nie było w stanie nawet podać, czy to był autobus, czy tramwaj, czy MPK czy innego przewoźnika. Nie ma jego numeru, danych dotyczących lokalizacji czy godziny, o której odbyło się badanie. Nie wiadomo również, z jak dużej powierzchni została pobrana próbka i czym kierował się pobierający, wybierając akurat tę powierzchnię, a nie inną.

„Nie jesteśmy w stanie wskazać, czy odbyło się to w pojazdach MPK Poznań, ale możemy udzielić [informacji], że w losowo wybranym pojeździe w Poznaniu został pobrany jeden wymaz z losowo wybranej poręczy” – napisał Patryk Nowicki, dyrektor marketingu i PR PSG Polska.

W podsumowaniu badań widniało też niezależne Centrum Badań Mikrobiologicznych i Autoszczepionek z Krakowa, które próbki badało. Ale jak się okazuje – udział naukowców z CBMiA ograniczył się do przeprowadzenia analizy mikrobiologicznej dostarczonego materiału. Co prawda naukowcy udzielili też informacji, jak zbierać próbki, bo wbrew pozorom to wcale nie jest takie łatwe – ale nie wiadomo, czy te wytyczne zostały wzięte pod uwagę.

„Nikt nie zwrócił się do nas o interpretację wykonanych badań, która wbrew pozorom wymaga specjalistycznej wiedzy i nie można jej dokonywać w oparciu o Wikipedię, która cytowana jest przez twórców raportu” – pisze dr Anna Białecka, prezes zarządu CBMiA. – „Uważamy również, że przedstawienie wyników punktowych badań powierzchni jako rankingu czystości miast jest błędne”.

Zdaniem władz miasta te wszystkie argumenty sprawiają, że trudno jest brać wyniki tego raportu na poważnie: sposób zbierania próbek był wątpliwy, dały się zauważyć braki w naukowej interpretacji wyników oraz błędy metodologiczne.

Miasto podkreśla też, że dla MPK czystość jest, zwłaszcza w czasie pandemii, kwestią priorytetową: wszystkie pojazdy codziennie są myte i odkażane – zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz, są także cyklicznie ozonowane. Dodatkowo dezynfekowane są poręcze, biletomaty, kasowniki i inne elementy wyposażenia pojazdów, najczęściej dotykane przez pasażerów.

MPK Poznań kupiło niemal tysiąc automatycznych dezynfektorów do rąk, które znajdują się w pojazdach, zapewniając większe bezpieczeństwo, a teraz testuje oczyszczacze powietrza z funkcją ozonowania, powłoki nanosterylne oraz lampy UVC, które – o ile zostaną wdrożone – jeszcze podniosą poziom bezpieczeństwa w pojazdach.