Akcja cieszyła się sporym zainteresowaniem i wpłynęło około 160 wniosków. Obecnie trwa analiza wniosków, a władze Poznania wspólnie z radnymi już planują kontynuację programu w kolejnych latach, skoro jest zapotrzebowanie.
Nabór do programu rozpoczął się 20 maja i trwał do 10 czerwca. O dofinansowanie mogli starać się mieszkańcy Poznania, chcący ponownie wykorzystywać deszczówkę, zarówno osoby prywatne, jak i wspólnoty oraz spółdzielnie mieszkaniowe, instytucje czy przedsiębiorcy. Dotacja może pokryć do 80 proc. kosztów. Spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe mogą liczyć na pomoc w wysokości do 50 tys. zł, pozostali – do 5 tys. zł.
Pieniądze można przeznaczyć na zakup materiałów, montaż oraz budowę systemu deszczowego do zatrzymywania i wykorzystywania opadu w miejscu jego powstania – naziemnego lub podziemnego zbiornika na wodę opadową, ogrodu deszczowego w gruncie, a także pojemnika, studni lub muldy chłonnej. Dotację można otrzymać także na zakup materiałów i prace służące modernizacji i usprawnieniu istniejącego systemu deszczowego. Zgodnie z założeniem programu chodzi o to, by woda „nie uciekała”, czyli by nie spływała do kanalizacji deszczowej i rzeki Warty, tylko była na powrót wykorzystana, np. do podlewania przydomowych ogródków.
Początkowo na małą retencję w tym roku miało zostać przeznaczone 500 tys. zł. Duże zainteresowanie, jakim program cieszył się ze strony mieszkańców sprawiło jednak, że miasto wystąpiło do rady miasta z prośbą o zwiększenie tej kwoty o kolejne 500 tys. zł. Podczas sesji 15 czerwca miejscy radni przychylili się do tej propozycji. Dzięki temu więcej poznaniaków będzie mogło skorzystać z dofinansowania.
Za realizację programu odpowiada Biuro Koordynacji Projektów i Rewitalizacji Miasta.
Obrońca młodzieżowej reprezentacji Polski, 20-letni Wiktor Pleśnierowicz, został piłkarzem Warty Poznań po transferze definitywnym z Miedzi Legnica. Podpisał z „Zielonymi” kontrakt na 3 lata z opcją przedłużenia o kolejny rok.
– Cieszymy się bardzo, że udało nam się zrealizować ten transfer. Wiktor jest Wielkopolaninem, był związany przez wiele lat z Poznaniem. To dla nas powód do zadowolenia, że młodzi reprezentanci naszego kraju wybierają Wartę Poznań. Jest perspektywicznym, środkowym obrońcą, który jeszcze przez dwa sezony może grać jako młodzieżowiec. Będziemy wprowadzali go do drużyny i przygotowywali do odgrywania coraz poważniejszej roli w zespole – mówi Robert Graf, dyrektor sportowy Warty Poznań.
Wiktor Pleśnierowicz urodził się w Kaliszu, jest wychowankiem tamtejszego Kaliszanina, z którego przeniósł się do Lecha Poznań. Po kilku latach trafił tam do kadry pierwszego zespołu, ale nie zadebiutował w Ekstraklasie. W sezonie 2019/20 był wypożyczony do drużyny młodzieżowej AS Roma, a przez ostatni rok reprezentował barwy Miedzi Legnica, dla której rozegrał 14 meczów w Fortuna 1 Lidze.
– Bardzo się cieszę z tego, że przychodzę do Warty Poznań, która była bardzo konkretna, a ja też od początku byłem jak najbardziej na „tak”. Bardzo chciałem zrobić kolejny krok do przodu w mojej przygodzie z piłką. Chcę grać jak najwięcej na poziomie Ekstraklasy, bo to pozwoli mi się dalej rozwijać i stawiać kolejne kroki – mówi Wiktor Pleśnierowicz. – W poprzednim sezonie Warta porwała kibiców tym, że zajęła 5. miejsce w tabeli. Teraz celem numer jeden dla mnie będzie walka z drużyną o jak najwyższą pozycję.
Starsi kibice Warty Poznań pamiętają z pewnością Zbigniewa Pleśnierowicza, bramkarza z pierwszej połowy lat 90. Wystąpił wówczas w blisko 80 oficjalnych meczach i był podstawowym piłkarzem zespołu, który wywalczył awans do Ekstraklasy w 1993 roku. – Wiem, że w Warcie Poznań występował wcześniej Zbigniew Pleśnierowicz. Nazwisko nie jest przypadkowe, bo jestem z nim spokrewniony. To trochę dalsza rodzina w stosunku do mnie, ale jednak rodzina, więc możemy powiedzieć, że historia w jakiś sposób może zatoczyć koło i zawodnik o nazwisku Pleśnierowicz znów zagra w Warcie Poznań – mówi nowy gracz „Zielonych”.
20-letni obrońca mierzy 186 cm i waży 82 kg. Ma na koncie 24 występy w młodzieżowych reprezentacjach Polski – od U-15 do U-21. W tej najstarszej zagrał po raz ostatni w marcowym meczu towarzyskim z zespołem Arabii Saudyjskiej (7:0). W wielu spotkaniach był kapitanem kadry.
Wiktor Pleśnierowicz jest drugim zawodnikiem sprowadzonym przez Wartę Poznań przed nowym sezonem. Wcześniej do kadry „Zielonych” dołączył bramkarz Jędrzej Grobelny.
Impact to jedna z największych i najbardziej prestiżowych konferencji gospodarczych w Polsce. Dotąd odbywała się w Krakowie, a przez ostatnie dwa lata – hybrydowo – w Warszawie. Teraz, 27-28 października, odbędzie się na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich.
– Po wielomiesięcznych analizach potencjału polskich miast i regionów oraz dziesiątkach rozmów w całej Polsce jesteśmy przekonani, że strategiczna współpraca z Wielkopolską, Poznaniem i Międzynarodowymi Targami Poznańskimi pozwoli w przeciągu kilku lat wykonać decydujący krok w stronę stworzenia konkurencyjnego międzynarodowo wydarzenia z globalnymi ambicjami – powiedziała prezes Fundacji Impact Urszula Hasiec.
Od początku swojego istnienia Impact jest ważnym wydarzeniem na polskim rynku konferencyjnym i ma niebagatelny wpływ na rozwój innowacyjności w regionach, w których organizuje swoje wydarzenia.
– Cieszę się, że organizatorzy konferencji o takiej renomie zdecydowali się przenieść ją do Poznania – mówi prezydent Jacek Jaśkowiak. – To kolejny dowód na to, że stolica Wielkopolski jest jednym z najważniejszych ośrodków biznesowych na mapie Polski. Dzięki tego typu wydarzeniom możemy nie tylko doskonale zaprezentować potencjał gospodarczy Poznania i regionu, możliwości organizacyjne samych targów, ale również nawiązać konkretną współpracę z nowymi inwestorami.
W tym roku jesienne wydarzenie Impact to 2 dni konferencji na 4 scenach, na których wystąpi ponad 400 mówców w 16 ścieżkach tematycznych, co składa się na 55 godzin spotkań. Transmisje wszystkich wystąpień i paneli dyskusyjnych odbędą się na największych i najważniejszych serwisach gospodarczych w Polsce: WP.pl, money.pl, forsal.pl i 300Gospodarka.pl. Podczas jesiennej edycji tradycyjnie już zostanie przyznana Nagroda Gospodarcza Money.pl.
– Naszym celem nie jest jednostkowe zorganizowanie wydarzenia – powiedział wiceprezes Fundacji Impact Michał Kamiński. – chcielibyśmy, aby wymiana poglądów podczas konferencji Impact stała się iskrą, która rozpali długofalową współpracę na poziomie biznesowym, publiczno-prywatnym, czy naukowo-akademickim. Podniesienie prestiżu lokalizacyjnego to również szansa na przyciągnięcie najzdolniejszych studentów, wpływowych naukowców, start-upów i inwestorów venture capital, ale także bezpośrednie inwestycje globalnych koncernów.
Tym, co wyróżnia konferencję Impact, jest udział wielu zagranicznych gości – strategiczni partnerzy korporacyjni to największe firmy o globalnym zasięgu, jak m.in. Mastercard, Google, Microsoft, IBM, Allegro, AstraZenca, Roche, Pfizer, Volkswagen, Deutsche Telcom, Uber, czy Orange. Impact odwiedzają menedżerowie ze szczebla globalnego – na scenie wydarzenia w maju tego roku gościła m.in. CEO YouTube Susan Wojcicki. Impact to doskonała okazja do zaprezentowania potencjału regionu międzynarodowym decydentom gospodarczym.
– Doświadczenia 5 lat i 14 wydarzeń utwierdziły nas w przekonaniu, że przy aktywnym wsparciu włodarzy miasta i regionu tych korzyści z naszego wydarzenia – zarówno dla jego gości, jak i gospodarzy organizacyjnych i regionalnych – może być znacznie więcej – uważa Urszula Hasiec. – Wierzymy, że wspólnie możemy stworzyć wyjątkowe wydarzenie, którego pokłosiem będzie produktywna współpraca podejmowana na wielu polach.
Rada Osiedla Naramowice właśnie udostępniła propozycje nowych nazw naramowickich ulic, czyli tzw. Nowej Naramowickiej oraz Nowej Stoińskiego, budowanego wiaduktu nad ul. Lechicką oraz nowego ronda. Mieszkańcy zadecydują, czy nowe nazwy im się podobają.
Dla tzw. Nowej Naramowickiej proponowana nazwa to Aleja Praw Kobiet. Budowany wiadukt miałby nosić imię Janiny Czarneckiej, tzw. Nowa Stoińskiego – ul. Zofii Hilczer – Kurnatowskiej, a rondo obok ul. Lechickiej – Alicji Karłowskiej – Kamzowej.
„Prosimy Was o opinie do końca bieżącego tygodnia” – napisała w mediach społecznościowych Rada Osiedla Naramowice. – „Po weekendzie zaplanowane jest posiedzenie Zarządu Osiedla Naramowice, podczas którego przygotowana zostanie opinia dotycząca zaproponowanych nam nazw”.
Aleja Praw Kobiet
Prawa kobiet wywalczone w 1918 roku stanowiły jedną z podstaw kształtowania nowoczesnego, demokratycznego państwa i budowania obywatelskiego społeczeństwa, którym dzisiaj jesteśmy. Uznając ten fakt proponujemy, aby ważna dla mieszkańców i mieszkanek Poznania arteria komunikacyjna została nazwana aleją Praw Kobiet. Jest to uhonorowanie determinacji polskich emancypantek i całego społeczeństwa u zarania niepodległej Polski. Jest to także uznanie faktu, że równouprawnienie kobiet i mężczyzn jest jedną z fundamentalnych wartości, którymi kierujemy się jako miasto tworzące możliwości rozwoju i dobrego życia wszystkim osobom, które zdecydowały i decydują się tu zamieszkać – w mieście, którego misją jest otwartość, współodpowiedzialność oraz współtworzenie.
Janina Czarnecka – urodzona 16 grudnia 1898 roku we Lwowie, zmarła 31 października 1974 w Poznaniu. Jedna z pierwszych kobiet architektów w Polsce, dyplomowany inżynier-architekt. W 1917 roku Janina Czarnecka rozpoczęła studia na Wydziale Architektury Politechniki Lwowskiej jako wolny słuchacz ze względu na zakaz studiów dla kobiet. W czasie I wojny światowej wzięła udział w obronie Lwowa w służbie sanitarnej (otrzymała odznaczenie „Orlęta Lwowskie”). Była kurierką na Śląsku w okresie II i III powstania śląskiego. Po zakończeniu działań wojennych kontynuowała studia architektoniczne na wydziale architektury Politechniki Lwowskiej ukończone w 1925 roku.
W tym samym roku zawarła małżeństwo z architektem Władysławem Czarneckim, z którym przeniosła się do Poznania. W latach przedwojennych poświęciła się rodzinie, ograniczając się do prywatnych projektów w zakresie architektury mieszkaniowej. Wspólnie z mężem przygotowała między innymi: projekt dużej szkoły mleczarskiej z internatem i mieszkaniami dla nauczycieli we Wrześni. Zaprojektowała także wnętrza pierwszego wspólnego domu autorstwa jej męża przy ul. Szelągowskiej w Poznaniu. Jej autorstwa jest szereg willi w rejonie poznańskich ulic Ostroroga, Skarbka, Rycerskiej, Grunwaldzkiej i Zakręt.
W latach 40. zajmowała się projektami odbudowy i inwentaryzacji zabytkowych budynków na terenie Starego Miasta. Pracowała nad odbudową zniszczonej Biblioteki Raczyńskich, dla której opracowała całościową koncepcję architektoniczną.
Prof. Zofia Hilczer- Kurnatowska, wybitna archeolog – mediewistka, urodziła się w 1932 roku w Poznaniu. Całe swoje życie była związana z Poznaniem, jedynie okres II wojny światowej spędzając wraz z rodziną we Lwowie. Następnie podjęła studia prahistoryczne na Uniwersytecie Poznańskim. W trakcie studiów pracowała w Kierownictwie Badań nas Początkami Państwa Polskiego (od 1954 r. Instytucie Historii Kultury Materialnej PAN). Po ukończeniu studiów została zatrudniona w Katedrze Archeologii Polskiej i Powszechnej Uniwersytetu Poznańskiego. Od grudnia 1960 r pracowała w Zakładzie Archeologii i Pomorza IHKM (obecnie Instytut Archeologii i Etnologii) w którym przez okres 26 lat była kierowniczką Pracowni Wczesnośredniowiecznej.
Brała aktywny udział w wykopaliskach na Ostrowie Tumskim w Poznaniu, w Bonikowie, Daleszynie czy Radaczu. Swoje osiągnięcia na tamtym etapie podsumowała w rozprawie habilitacyjnej „Początki wczesnego średniowiecza w Polsce Zachodniej” w 1970 r. Drugim nurtem badań prof. Zofii Hilczer-Kurnatowskiej były studia nad dziejami i kulturą Słowiańszczyzny południowej. Podsumowaniem tych działań jest monografia pt. „Słowiańszczyzna południowa” oraz liczne opracowania. Jej działalność naukowa obejmowała również sam Poznań; podjęła min. ponowną analizę materiałów z dotychczasowych badań przy katedrze poznańskiej.
Z jej inicjatywy zostało powołane Stowarzyszenie Naukowe Archeologów Polskich którego była wieloletnią prezeską. Podczas swojej pracy zawodowej wypromowała 6 doktorów, wielokrotnie występowała w charakterze recenzenta w przewodach doktorskich, habilitacyjnych i profesorskich. Miała bardzo dobry kontakt z młodzieżą dla której była nieocenioną mentorką i której zawsze służyła radą i wsparciem.
Alicja Karłowska – Kamzowa urodziła się 6 kwietnia 1935 roku. Studia historii sztuki na Uniwersytecie Poznańskim ukończyła w 1956 roku i rozpoczęła pracę w Zakładzie, następnie Katedrze i Instytucie Historii Sztuki UAM. Zajmowała się badaniami średniowiecznej sztuki polskiej, szczególnie malarstwa ściennego i malarstwa miniaturowego, ze szczególnym uwzględnieniem Wielkopolski, Śląska i Pomorza Wschodniego. Wprowadziła do nauki, wspólnie z Wawrzyńcem Kopczyńskim, pojęcie przestrzeni historyczno-kulturowej, które stało się ważnym kryterium wyznaczania regionów historycznych w Polsce.
W 1980 roku zapoczątkowała interdyscyplinarne seminaria młodych mediewistów z kraju i zagranicy, odbywające się co roku pod patronatem PTPN w Poznaniu i dbała o sprawną publikację materiałów konferencyjnych. Dziś spotkania te noszą jej imię. Naukowa klasa i autorytet osobisty Alicji Karłowskiej-Kamzowej sprawiły, że w 1981 roku została wybrana dziekanem Wydziału Historycznego UAM – pełniła tę funkcję do 1984 r. Angażowała się w działalność uniwersyteckiej Solidarności, wspierała też niezależny ruch studencki. W roku 1988 jako jeden z nielicznych pracowników naukowych UAM udzieliła poparcia uczestnikom ówczesnego strajku studenckiego. W 1989 roku stanęła na czele Komitetu Obywatelskiego UAM. Czynnie działała w Poznańskim Towarzystwie Przyjaciół Nauk, a w latach 1996-1999 jako pierwsza kobieta kierowała tą instytucją.
Dodatkowe pół miliona złotych na prowadzenie Centrum Wspierania Organizacji Pozarządowych i Wolontariatu oraz pilotażowego programu promującego wolontariat – Poznań właśnie ogłosił konkurs ofert.
Na terenie Poznania funkcjonuje 4254 organizacji non-profit (dane GUS na 31.12.2020), które tworzą ludzie pełni zapału, kreatywności, pasji. To ogromny potencjał, tkwiący w samym centrum tkanki społecznej miasta. Pandemia wyznaczyła jednak nowe wyzwania dotyczące wspierania inicjatyw poznańskich organizacji pozarządowych, nieformalnych grup oraz lokalnych aktywistów.
– Działania społeczne i wolontariat są niezwykle ważne dla budowania społeczeństwa obywatelskiego – mówi Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. – Aktywność na poziomie lokalnym buduje i wzmacnia integrację mieszkańców. Cieszę się, że organizacje pozarządowe, wspierane przez Miasto podejmują tak różnorodne działania. Wszystkim nam zależy na jak najlepszym rozwoju trzeciego sektora.
Dlatego potrzebne jest odbudowanie i wzmocnienie lokalnych grup, które podejmują działania oparte na wolontariacie i postawach społecznie odpowiedzialnych. Stąd pomysł na otwarty konkurs ofert: „Wspieranie i inkubacja organizacji pozarządowych i lokalnego społeczeństwa obywatelskiego poprzez prowadzenie Poznańskiego Centrum Wspierania Organizacji Pozarządowych i Wolontariatu”.
– Dialog z przedstawicielami organizacji pozarządowych ma niebagatelne znaczenie dla rozwoju miasta – mówi Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta Poznania. – Wsłuchując się w głosy płynące ze środowiska NGO możemy uwzględnić ich potrzeby i dostosować konkurs do społecznych oczekiwań. Wymiernym efektem jest zwiększenie kwoty przekazanej w ramach powierzenia na to ważne działanie.
Wydział Zdrowia i Spraw Społecznych 16 czerwca rozpoczął nabór wniosków za pośrednictwem platformy witkac.pl.
Poznańskie Centrum Organizacji Pozarządowych i Wolontariatu od samego początku prowadzone jest przez organizacje pozarządowe. Tym razem zadanie będzie jednak realizowane w perspektywie 1,5 rocznej, z znacznie zwiększoną pulą środków: 566 000,00 zł (sierpień – grudzień 2021 – 166 000,00 zł, rok 2022 – 400 000,00 zł). Centrum ma realizować działalność na rzecz organizacji w formie bogatej i dostępnej oferty, w której znajdą się warsztaty i konsultacje dotyczących wszystkich sfer funkcjonowania trzeciego sektora.
Trzeci sektor nie mógłby również funkcjonować bez wolontariuszy – ludzi o wielkich sercach i potencjale. Dlatego miasto wprowadza pilotażowy projekt: „Inicjowanie, wspieranie i promocja wolontariatu w Poznaniu poprzez realizację inicjatyw wolontariackich w formie regrantingu”. To sposób by mniejsze, oddolne działania, uzyskały dofinansowanie i wsparcie do kwoty 1.500 zł.
– Chcemy wesprzeć możliwość realizacji mniejszych działań dedykowanych lokalnym społecznościom – mówi Magdalena Pietrusik-Adamska, dyrektorka Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych UMP. – Liczymy, że promowanie zaangażowania w wolontariat oraz działań inicjowanych np. przez grupy nieformalne przyczyni się do zwiększenia aktywności mieszkańców.
Termy Maltańskie zdecydowały się na wprowadzenie specjalnej kasy dla osób, które są już w pełni zaszczepione przeciwko koronawirusowi.
Specjalna kasa została stworzona w celu umożliwienia weryfikacji czy dana osoba jest zaszczepiona. – Kasa dla osób w pełni zaszczepionych obsługuje zarówno bilety zakupione on-line jak i bilety tradycyjne, kupowane w kasach. Przed zakupem biletu lub odebraniem transpondera na podstawie zakupionego przez internet biletu, należy okazać dowód zaszczepienia: kod QR w aplikacji “Zaszczepieni” lub paszport szczepionkowy z wpisanymi datami szczepień. Będziemy również prosić Państwa o pokazanie dowodu osobistego lub innego dokumentu potwierdzającego tożsamość osoby zaszczepionej – tłumaczą przedstawiciele Term Maltańskich w komunikacie.
Kasa dla osób zaszczepionych przeciwko koronawirusowi ma się znaleźć po lewej stronie od punktu obsługi klienta (kasy dla reszty klientów ulokowane są na prawo). Co istotne, kasa ta jest tylko dla osób, które są już w pełni zaszczepione (dwoma dawkami w przypadku większości szczepionek).
Osoby zaszczepione, które odwiedzą kompleks basenów nie wliczają się do limitu klientów. Ten obowiązuje tylko osoby niezaszczepione i obecnie w przypadku Term Maltańskich wynosi 904 osoby.
Zarówno osoby zaszczepione, jak i te bez szczepień obowiązuje konieczność zachowania dystansu między poszczególnymi osobami oraz konieczność zasłaniania twarzy (w holu i szatni).
Koncertem zespołu Laura Lee and The Jettes rozpocznie się dziś o godzinie 21.00 w parku Wieniawskiego 31. Malta Festival Poznań. Dla miłośników teatru przygotowano prawie 200 wydarzeń.
Festiwal rozpocznie się dziś o godz. 21:00 na scenie w parku Wieniawskiego z udziałem prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka. Po przemówieniu organizatorów festiwalu, usłyszymy dużo rock and rolla w wykonaniu berlińskiego zespołu Laura Lee and The Jettes – będzie to pierwsza prezentacja nowego showcase’u muzycznego Kijów-Poznań-Berlin, który – jak mają nadzieję pomysłodawcy – przerodzi się w przyszłości w większy miejski projekt.
Hasło tegorocznego festiwalu brzmi „Powrót na ziemię / Back to the Ground”.
– Wracamy do korzeni prezentując spektakle w plenerze, widowiska muzyczne, spotkania w ramach Forum, program dla dzieci i Generator Malta, który kontynuuje namysł nad żywiołami, tytułując tegoroczny program „Ziemia nieswoja”. W tym roku przyglądamy się naszej relacji z ziemią pod hasłem „Ziemia nieswoja”. Pytamy m.in. co oznacza mieć prawo do ziemi, kto je posiada oraz jak ma się z tym ziemia i jej nie tylko ludzcy mieszkanki i mieszkańcy. Co możemy zrobić, żeby znów poczuła się swojo? – mówi Joanna Pańczak, kuratorka Generatora Malta.
Rezydenci i rezydentki z „Zaklepane / Ground Rules” zmierzą się z tematem prawa własności ziemi z wielu różnych perspektyw. Wszystkie działania zespołu artystów i artystek mają charakter procesowy – ich częścią są m.in. warsztaty, śledztwo artystyczne, seria działań terenowych i dyskusje. Wydarzenia odbędą się w dniach 18-27 czerwca w parku Wieniawskiego w Poznaniu.
Edka Jarząb i kolektyw Uskoki rozpoczną 18 czerwca swoją rezydencję w twierdzy, budując niezależne radio, które będzie nadawać audycje, sety DJ-skie, a na zakończenie zamieni się w imprezę rave’ową. Wydarzenie poprzedzą warsztaty tworzenia radioodbiorników. Make Larmo w projekcie „Hałda wulkaniczna ziemia” bada relację człowiek-ziemia w obszarach poprzemysłowych. Podczas swojej obecności w twierdzy zaprosi na warsztaty z sitodruku, w których uczestnicy i uczestniczki stworzą flagi dedykowane ukochanym miejscom.
Oriol Fuster Cabrera zamieni twierdzę w kataloński pawilon i zorganizuje w nim całodniowe „Polacos Party”, organizując również warsztaty z przygotowania tapasów, tradycyjnych przekąsek kuchni hiszpańskiej. Karolina Wajman i Maria Dutkiewicz zamieszkają w twierdzy i zaproszą do projektu „Mój dom to mój dół”, w którym opowiedzą i zachęcą do rozmowy o kryzysie mieszkaniowym. Odwiedzający będą mogli skorzystać z konsultacji prawnych, które udzieli Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów, i poradzić się w kwestii prawa mieszkaniowego.
– Na czterdzieści osiem godzin zamieszkamy w Twierdzy, która powstanie w parku Wieniawskiego i będzie to najprawdopodobniej jedyny moment w naszych życiach, w których będziemy mieć przestrzeń do życia na własność. – mówi Karolina Wajman z projektu „Mój dom to mój dół”.
Luca Spano w swojej interwencji artystycznej „Sale for first sight” sfotografuje fragmenty twierdzy i wystawi je na sprzedaż online. Każdy z odwiedzających będzie mógł kupić ziemię „na własność”. Wydarzeniu będą towarzyszyć warsztaty skupione wokół własności wizualnej. Kolektyw edukacyjny, new visions zaprasza na dwudniowe warsztaty „Ta ziemia nie należy do nas, to my należymy do tej ziemi”, skoncentrowane wokół praktyk kolonializmu będących przyczyną wyzysku i eksploatacji ziemi.
– Będziemy dzielić się z Wami perspektywami rdzennych mieszkańców, mieszkanek obszarów skolonizowanych, ale też pracować z ciałem i z emocjami. Chcemy przełamać poczucie oddzielenia od Ziemi i wrócić do rozumienia siebie, jako części planety – opowiada Agnieszka Bułacik z kolektywu new visions.
Obiekt-twierdza będzie uatrakcyjniony o „Kwiaciarnię” – schronisko dla roślin, które Ania Kędziora uratuje z przestrzeni obecnie zabetonowywanych. Oprócz rezydencji Dziewczyny w Naturze zaproszą na warsztaty kulinarne przygotowując dania z dzikich roślin jadalnych. W projekcie „Czasami nie rozumiem kim jest ziemia” Karolina Szczypek razem z grupą warsztatową przedstawi efekty spotkań w postaci wystawy na temat nadawania podmiotowości prawnej ziemi.
Interwencja Pauli Kaniewskiej, jako jedyna, nie będzie miała swojego finału w twierdzy. Autorka projektu „Strefa wydobycia Poznań” odnalazła na mapach geologicznych odkrywek złoża węgla brunatnego, położonego na północy Poznania. Wraz z mieszkańcami chce zastanowić się, jakie są konsekwencje ich istnienia, organizując protest przeciwko powstania Złoża Naramowice. Każdą z rezydencji otworzy orędzie Marty Jalowskiej „Queen of the Fortress”, która wcieli się w rolę królowej kawałka ziemi w parku Wieniawskiego i będzie się odnosić do prawa własności.
To wydarzenia w Twierdzy w parku Wieniawskiego, a wiele się będzie działo także poza nią.
Kilkunastoosobowa grupa terenowa razem z kuratorką projektu, Agnieszką Różyńską od maja twórczo realizuje „Kurs Miejskiego Relaksu” w Rodzinnych Ogródkach Działkowych na Winiarach. Duża część ich działań polegała na wzmocnieniu oddolnych ruchów mieszkanek i mieszkańców w walce o wspólne dobro. Postanowili zająć się ochroną rodzinnych ogródków działkowych, których kultywowanie jest szczególnie ważne dla zrównoważonego istnienia metropolii. Przyszłość ROD-u na dzień dzisiejszy jest niepewna i zagrożona częściowym przejęciem spowodowanym miejscowymi planami zabudowy.
Efekty projektu „Kursu Miejskiego Relaksu” zobaczymy w sobotę 19 czerwca o g. 17:00 w Rodzinnych Ogródkach Działkowych na Winiarach w formie premiery artystycznej książki – zinu oraz akcji performatywnych. Na zakończenie wystąpi zespół Tęskno, łączący klasyczne instrumentarium z subtelną elektroniką i poetyckimi tekstami.
W niedzielę 20 czerwca wszyscy mogą wybrać się na „Odlot” – Święto Fyrtli. Będzie uroczyste odsłonięcie wielkoformatowej rzeźby sąsiedzkiej na Krzesinach i na wypełnioną po brzegi atrakcjami Głuszynę, gdzie odbędzie się całodniowy piknik sąsiedzki z koncertem Fanfara Awantura.
Projekt „Odlot” zrodził się z namysłu o, niegdyś sąsiadujących ze sobą, a dziś rozdzielonych 31. Bazą Lotnictwa Taktycznego, fyrtlach: Głuszynie i Krzesinach. W maju i w czerwcu Generator Malta zainicjował tam integrujące mieszkańców i mieszkanki działania plenerowe.
Na Święto Fyrtli mieszkańcy i mieszkanki przygotowali wiele wydarzeń dla dzieci i dorosłych. Będzie piknik w Krzesinach, skąd uczestnicy udadzą się na wyprawę z Towarzystwem Krajoznawczym Krajobraz, a po południu na odsłonięcie wielkoformatowej rzeźby sąsiedzkiej współtworzonej przez mieszkańców i mieszkanki Krzesin. Stamtąd pojadą na rowerowy rajd prosto na drugi fyrtel – Głuszynę, gdzie w parku na pikniku sąsiedzkim czeka jeszcze więcej atrakcji. W planie dnia m.in. turniej sportowy, przedstawienie teatralne, pokazy wozu strażackiego, prezentacja sprzętu lotniczego oraz futurystycznych robotów z materiałów recyclingowych, mikrowyprawy czy seria warsztatów twórczych! Na zakończenie występ Romana Szkudlarka na 11 harmonijkach oraz koncert Fanfary Awantury, poznańskiego zespołu współtworzonego przez Michała Fetlera.
Projekt powstał we współpracy z Miastem Poznań, w ramach programu „Fyrtle”, którego celem jest wzmacnianie tożsamości lokalnej.
Harmonogram dnia:
ODLOT NA KRZESINACH
10:00, Ochotnicza Straż Pożarna Poznań-Krzesiny, ul. Rudzka 1
PIKNIK SĄSIEDZKI NA KRZESINACH
12:00, start: Ochotnicza Straż Pożarna Poznań-Krzesiny
„W GŁĄB POZNAŃSKIEJ TERRA INCOGNITA” / Mikrowyprawa z Towarzystwem Krajoznawczym Krajobraz
13:00, boisko przy ul. Gorlickiej na Krzesinach
ODSŁONIĘCIE RZEŹBY SĄSIEDZKIEJ
Agnieszka Grodzińska, Magdalena Starska, mieszkanki i mieszkańcy Krzesin
14:00, start: Ochotnicza Straż Pożarna Poznań-Krzesiny, meta: park przy jednostce (ul. Silniki – Głuszyna)
RAJD ROWEROWY Z KRZESIN NA GŁUSZYNĘ PRZEZ PŁYTĘ LOTNISKA WOJSKOWEGO / Rada Osiedla Krzesiny-Pokrzywno-Garaszewo, 31. BLT w Poznaniu
ODLOT NA GŁUSZYNIE
12:00 – 14:00, boisko OSiR, ul. Głuszyna, Poznań
TURNIEJ PIŁKI NOŻNEJ Z KLUBEM SPORTOWYM „LOTNIK 1997 – POZNAŃ” 15:00 – 18:30, park przy jednostce, ul. Silniki – ul. Głuszyna, Poznań
PIKNIK SĄSIEDZKI NA GŁUSZYNIE
15:00 – 17:00 „Wytańcz z nami marzenia, zasłuchaj się do ich spełnienia” / pokaz uczennic i uczniów z SP nr 53, zumba i ćwiczenia energetyczne na Sportowym Fyrtlu, Pokaz Akademii Sztuki Capoeira, koncert: kobra, harfa, didgeridoo
15:00 – 18:00 Tory przeszkód i turnieje dla dzieci i dorosłych z „Lotnikiem”
15:00 – 18:00 „Kosmiczny Odlot” / kapsuła czasu, kosmiczna ważka wielkoformatowa, pokaz futurystycznych robotów z materiałów recyklingowych, pokaz mody recyklingowej, tworzenie kosmicznych strojów na wyprawę na Księżyc / PRZEDSZKOLE NR 17 „IKAREK”, ZESPÓŁ SZKÓŁ I PLACÓWEK OŚWIATOWYCH NR 5 W POZNANIU
15:00 – 17:30 „Odlećmy w stronę marzeń” – teatrzyk Kamishibai / PRZEDSZKOLE NR 17 „IKAREK”
15:00 – 18:00 prezentacja sprzętu lotniczego, warsztaty modelarskie, warsztaty lepienia w glinie, warsztaty origami i inne / ODLOT Z 31. BAZĄ LOTNICTWA TAKTYCZNEGO
—
17:00 – 18:30, Park przy jednostce, ul. Silniki – ul. Głuszyna „Dookoła nieistniejącego zalewu” – wyprawa z Towarzystwem Krajoznawczym Krajobraz
18:00 – 18:30 Ecco harmonijka z regionu / KONCERT ROMANA SZKUDLARKA
Dachówki spadające z dachu budynku przy ul. Taylora oraz powalone drzewo na ulicy Cichej. W tych dwóch sytuacjach strażnicy miejscy, którzy dostali informację o zdarzeniach, poprosili o pomoc strażaków.
Tak usunięcie luźnych dachówek, jak usunięcie powalonego drzewa nie mogło sie obyć bez pomocy specjalistycznego sprzętu, którym dysponują strażacy – dlatego straż miejska to właśnie ich poprosiła o pomoc.
Do czasu przyjazdu strażackich samochodów ze sprzętem strażnicy zabezpieczyli miejsca taśmą i pilnowali, by nikt tamtędy nie przechodził Poinformowali też właścicieli terenów o sytuacji – a przypadku zarządcy budynku przy Taylora także o tym, że ma on obowiązek zadbać o właściwy stan obiektu, także dachu, by nie zagrażał przechodniom. Inaczej sprawa może się skończyć sporym mandatem.
Ostatniej doby w Wielkopolsce stwierdzono 15 przypadków zakażenia koronawirusem. Poniżej lista zakażeń i zgonów w poszczególnych powiatach.
Kolejno: nazwa powiatu / liczba zakażeń koronawirusem / liczba zgonów spowodowanych przez koronawirusa (bezpośrednio i u osób z chorobami współistniejącymi)
powiat ostrzeszowski 2 / 0
powiat obornicki 0 / 0
powiat leszczyński 1 / 0
powiat Leszno 1 / 0
powiat kolski 0 / 0
powiat rawicki 0 / 1
powiat słupecki 0 / 0
powiat średzki 1 / 0
powiat jarociński 0 / 0
powiat nowotomyski 1 / 0
powiat wągrowiecki 0 / 1
powiat Poznań 1 / 1
powiat Konin 0 / 0
powiat czarnkowsko-trzcianecki 0 / 0
powiat złotowski 0 / 0
powiat kościański 1 / 0
powiat grodziski 0 / 0
powiat szamotulski 0 / 0
powiat ostrowski 1 / 0
powiat Kalisz 1 / 0
powiat chodzieski 0 / 0
powiat międzychodzki 0 / 0
powiat gostyński 0 / 0
powiat kaliski 0 / 0
powiat pilski 0 / 0
powiat śremski 0 / 0
powiat kępiński 0 / 0
powiat turecki 0 / 0
powiat wrzesiński 1 / 3
powiat gnieźnieński 3 / 0
powiat pleszewski 0 / 0
powiat krotoszyński 0 / 0
powiat wolsztyński 0 / 0
powiat poznański 1 / 1
powiat koniński 0 / 0
Ministerstwo Zdrowia podało liczbę zakażeń koronawirusem, która została stwierdzona ostatniej doby.
– Mamy 190 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem z województw: mazowieckiego (27), lubelskiego (25), małopolskiego (22), dolnośląskiego (17), śląskiego (16), wielkopolskiego (15), kujawsko-pomorskiego (14), opolskiego (12), łódzkiego (11), podkarpackiego (7), zachodniopomorskiego (6), świętokrzyskiego (4), warmińsko-mazurskiego (4), pomorskiego (3), lubuskiego (1), podlaskiego (1). 5 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną – poinformował w komunikacie resort zdrowia.
Z powodu koronawirusa ostatniej doby zmarło 48 osób. 12 z nich bezpośrednio z powodu zakażenia koronawirusem, a pozostali mieli również choroby współistniające.
W porównaniu z ubiegłym piątkiem spadła zarówno liczba zakażeń, jak i zgonów.
Jak ustaliła Wirtualna Polska, 21 z 22 skrzynek zaatakowanych przez hakerów, a należących do członków polskiego rządu, nadal działa. WP skontaktowała się za ich pośrednictwem z bohaterami afery. Okazało się, że nie działa jedynie skrzynka ministra Dworczyka.
Przypomnijmy: chodzi o skrzynki, z których rzekomo pochodzą maile, zdjęcia i dokumenty publikowane regularnie na kanale „Poufna rozmowa” w komunikatorze Telegram od 4 czerwca. Zaczęło się od skrzynki ministra Michała Dworczyka, ale do dziś, mimo kryzysu, jaki wywołał ten atak, służbom nie udało się ustalić, kto i kiedy zaatakował skrzynki, nie udało się też zablokować publikacji kolejnych wiadomości. Czy rzeczywiście pochodzą ze skrzynki ministra Dworczyka – nie ma takiej pewności. Piotr Müller, rzecznik rządu, potwierdził jedynie, że wycieki są i jeszcze będą miały miejsce. Nazwał je działaniami dezinformacyjnymi będącymi efektem cyberataków, w których informacje prawdziwe mieszają się z nieprawdziwymi.
Wirtualna Polska postanowiła sprawdzić, czy skrzynki zaatakowane przez hakerów w ogóle istniały i czy działają. 17 czerwca wysłała na wszystkie te adresy maila z prośbą o odpowiedź na pytanie, czy właściciel skrzynki używał jej do korespondencji na tematy służbowe. I okazało się, że z 22 skrzynek tylko z jednej – ministra Dworczyka – wiadomość wróciła z adnotacją, że nie mogła zostać dostarczona.
Na pozostałe 21 skrzynek informacje dotarły, ale odpowiedział tylko jeden adresat – Tomasz Fill, wiceprezes Polskiego Fundusz Rozwoju. Zapewnił, że „nie używa skrzynki służbowej do celów prywatnych”. Na inne pytanie nie odpowiedział, odsyłając do PFR.
Wirtualna Polska czeka także na odpowiedź od Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, dlaczego premier prowadzi kluczowe dla bezpieczeństwa państwa rozmowy na prywatnym mailu. Takie samo pytanie zostało skierowane do Michała Kuczmierowskiego, prezesa Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Na razie żaden z nich nie odpowiedział.
Taką informację podało Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, przypominając o zasadach bezpiecznego wypoczynku nad wodą. Statystyki utonięć w Polsce od wielu lat są zatrważające: w ubiegłym roku utonęło ponad 400 osób.
Jak zauważa RCB, do utonięć najczęściej dochodzi z powodu nieprzestrzegania podstawowych zasad bezpieczeństwa. Dlatego specjaliści przypominają o tym, by pływać tylko w wyznaczonych miejscach, zawsze zakładać kapok na łódce czy kajaku, nigdy nie wchodzić do wody po alkoholu i stosować się do poleceń ratownika.
RCB ostrzega też, że przy tak wysokich temperaturach powietrza jak obecnie nie wolno prosto ze słońca gwałtownie zanurzać się w zimnej wodzie. Może to doprowadzić do ataku serca.
Jak informuje policja, w 2020 roku na terenie Polski utonęło 460 osób, w tym 48 kobiet.
Najwyższy stopień zagrożenia pożarami lasów dotyczy zachodniej i północnej Wielkopolski. W pozostałej części regionu obowiązuje stopień drugi, średni, ale przy obecnej pogodzie to się szybko zmieni.
Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych nie wydała jeszcze zakazu wstępu do lasu, ale przypomina, że
głównym zagrożeniem dla całego ekosystemu leśnego są pożary będące wynikiem działalności człowieka. Aż 42. proc. z nich to podpalenia, a 48 proc. – to nieostrożność dorosłych. W wyniku działań zjawisk naturalnych, takich jak wyładowania atmosferyczne, powstaje zaledwie 1 proc. pożarów.
„W spalonym lub uszkodzonym przez pożar lesie zamiera życie pożyteczne owady, ptaki, giną zwierzęta, zniszczeniu ulega roślinność będąca naturalnym filtrem oczyszczającym powietrze” – ostrzega RDLP. – „Potrzeba wielu dziesiątków lat, dużych nakładów pracy i pieniędzy, aby odtworzyć las w miejsce tego, który ogień strawił”.
„Miasto historia, miasto podróżników i odkrywców teraz na wyciągnięcie ręki dla turystów” – zachęca Port lotniczy Poznań-Ławica. Ryanair właśnie zainaugurował rejsy do Wenecji.
Samoloty do Perły Adriatyku będą wylatywały z Poznania w każdy czwartek i niedzielę, w dodatku także zimą. Szczegółowe informacje na stronie przewoźnika.
Tym razem ofiarą złodziei padł bankomat z ulicy Chłapowskiego, przy banku PKP. Wybuch uszkodził także budynek banku i pobliską drogerię. Z jej okien wyleciała większość szyb.
Jak informuje srem.naszemiasto.pl, do wybuchu doszło w nocy z 17 na 18 czerwca około godziny 1.30. Huk wyrwał ze snu wszystkich okolicznych mieszkańców.
Wybuch nie tylko zniszczył bankomat, ale także uszkodził wnętrze pomieszczeń bankowych i sąsiadującą drogerię, z której okien wyleciała większość szyb. Czy złodziejom udało się ukraść gotówkę – nie wiadomo. Policjanci prowadzący dochodzenie w tej sprawie nie udzielają informacji dla dobra śledztwa.
Wysadzenia w powietrze bankomatów często zdarzają się ostatnio w Wielkopolsce. W kwietniu funkcjonariusze policji zatrzymali już grupę osób specjalizujących się w wysadzaniu bankomatów, ale – jak dowodzi przypadek ze Śremu – nie była jedyna. Tylko w tym roku odnotowano kilkanaście takich przypadków w Wielkopolsce, między innymi w Kłodawie, Lesznie i podpoznańskim Jerzykowie.
Od piątku 18 czerwca ulica Graniczna będzie jednokierunkowa. Zmienione i uporządkowane zostanie także parkowanie na tej ulicy. Wszystko z powodu Strefy Płatnego Parkowania.
Ulica Graniczna jest jednym z tych miejsc, gdzie wyjątkowo dobrze widać zjawiska, którym przeciwdziałać ma SPP. Zaparkowane po wschodniej stronie auta znacznie ograniczają przestrzeń dla pieszych, pojazdy zajmują tutaj prawie każdy wolny metr kwadratowy, stojąc również zbyt blisko skrzyżowań i przejść dla pieszych. Stwarza to zagrożenie dla wszystkich poruszających się w tym rejonie i zmiany były niezbędne.
Przede wszystkim ul. Graniczna stanie się jednokierunkowa na całej długości. Przejazd będzie możliwy wyłącznie od skrzyżowania z ul. Łukaszewicza w stronę ul. Kolejowej. Dzięki wprowadzeniu jednego kierunku ruchu możliwe będzie zachowanie parkowania ukośnego po wschodniej stronie ulicy. Jednocześnie miejsca parkingowe zostaną odsunięte od linii zabudowy, co zwiększy przestrzeń dostępną dla pieszych. Przy utrzymaniu ruchu dwukierunkowego nie byłoby to możliwe ze względu na zbyt wąską jezdnię.
Postój po zachodniej stronie ul. Granicznej będzie odbywać się tak, jak dotąd, czyli na miejscach równoległych. Z parkowania wyłączone zostaną obszary położone w odległości mniejszej niż 10 metrów od skrzyżowań i przejść dla pieszych. Poprawi to widoczność, a co za tym idzie bezpieczeństwo ruchu, szczególnie na skrzyżowaniu ul. Granicznej i Łukaszewicza, gdzie do tej pory parkująca auta znacznie ją ograniczały.
Skrzyżowanie z ul. Strusia stanie się równorzędne (pierwszeństwo będą miały pojazdy jadące z prawej strony), a cała ul. Graniczna wejdzie w obszar objęty strefą ograniczonej prędkości „Tempo 30”. Zostanie na niej także wprowadzony kontraruch rowerowy.
Prace związane z wprowadzeniem nowej organizacji ruchu na ul. Granicznej rozpoczną się i zakończą w piątek, 18 czerwca. Będzie to jednak uzależnione od utrzymania się korzystnej pogody. Nowa organizacja ruchu, w tym sposób parkowania, zaczną obowiązywać bezpośrednio po zakończeniu prac.
Kierowcy tradycyjnie proszeni są o przeparkowanie samochodów – pozostawione auta zostaną odholowane na koszt właścicieli.
Zakryta głowa, butelka wody i korzystanie tylko ze strzeżonych kąpielisk. Strażnicy miejscy przypominają o zasadach bezpieczeństwa w przededniu ekstremalnych upałów. Zwłaszcza nad wodą.
Gdy jest gorąco, szukamy wytchnienia nad wodą i na wodzie, uprawiając sporty wodne. Dlatego strażniczki miejskie z zespołu profilaktyki w przededniu upałów, jakie mają napłynąć nad Wielkopolskę, przypominały o czujności podczas wypoczynku nad wodą.
Akcja nosi nazwę „Bezpieczna woda”, a pierwsze patrole odbyły się nad Rusałką. Jej podstawowym celem jest przypominanie o bezpiecznych zachowaniach wśród dzieci i młodzieży szkolnej uprawiających sporty i rekreację wodną. O bezpieczeństwo na miejskich kąpieliskach zadbają ratownicy – ale problem w tym, że wiele osób wybiera do kąpieli miejsca niestrzeżone, a tam nie tylko łatwiej o wypadek, ale też trudniej o pomoc.
„Najgorsze, co można zrobić, to przecenić własne umiejętności podczas kąpieli – wtedy o tragedię nietrudno” – ostrzegają strażnicy.
Strażniczki przypominały także o tym, że w czasie upału lepiej unikać wychodzenia z domu, jednak jeśli już musimy wyjść, to miejmy osłoniętą głowę i butelkę wody ze sobą, żeby się nie odwodnić, a idąc trzymajmy się zacienionych miejsc. Najmłodszym rozdawały opaski „niezgubki” oraz przypinki z hasłem „kąpię się w miejscach strzeżonych”.
W najbliższym czasie funkcjonariuszki będzie można spotkać także nad Maltą i kąpieliskiem Strzeszynek, gdzie także będą przypominać o zasadach bezpiecznego wypoczynku nad wodą.
Będą kursować po mieście w piątek, sobotę i niedzielę, by schłodzić nawierzchnie ulic i tym samym zmniejszyć uciążliwość związaną z ekstremalnym upałem tam, gdzie najbardziej daje się we znaki, czyli w centrum Poznania.
Polewaczki przejadą około 100 kilometrów ulic głównie w centrum, bo tam, pośród zwartej zabudowy i braku zieleni upał będzie najbardziej dotkliwy i tam też, na najbardziej uczęszczanych ulicach, jest najwięcej pyłów. Polewaczki pojawią się więc na Starym Mieście, Jeżycach, Wildzie i Łazarzu.
Zwilżanie nawierzchni jezdni nie tylko obniży temperaturę w najbliższym otoczeniu, ale także usunie pyły zawieszone, które pogarszają jakość powietrza, gdy nie spłukuje ich deszcz – a na deszcz do najbliższego poniedziałku raczej nie można liczyć. Na każdy metr jezdni podczas polewania trafia metr lub dwa metry sześcienne wody, a jednorazowo na ulice może wyjechać do ośmiu polewaczek.
Rynek pracy, polityka mieszkaniowa i opieka zdrowotna – działania w tych trzech obszarach mają poprawić dzietność Polaków. Ale to tylko pierwszy etap projektu Strategii Demograficznej 2040.
Program, jak poinformował Onet.pl, zapowiedział premier Mateusz Morawiecki podkreślając, że od 2015 roku rząd wzmacnia rodzinę materialnie, społecznie i kulturowo. To, jak się okazuje, za mało, bo dzietność Polaków maleje w zastraszającym tempie. Dlatego minister Marlena Maląg i wiceminister Barbara Socha przedstawiły założenia planu, który ma wzmocnić rodzinę i skłonić Polaków do posiadania większej liczby dzieci. To dodatkowe rozwiązania, poza tymi wskazanymi dla rodzin w Polskim Ładzie. Jednak minister Maląg wyjaśniła, że Polski Ład dotyczy najbliższej przyszłości, natomiast rozwiązania przyjęte w Strategii Demograficznej maja zapewnić wzrost dzietności w dłuższej perspektywie czasowej.
Pierwszym etapem programu mają być zmiany w przepisach dotyczących pracy, w polityce mieszkaniowej i w opiece zdrowotnej. Kobiety w ciąży i rodzice dzieci do lat 4 mieliby zagwarantowane prawo do pracy w zmniejszonym wymiarze godzin z zapisem o zakazie dyskryminacji przez pracodawcę. Matki byłyby także objęte ochroną przez zwolnieniem z pracy przez maksimum rok po powrocie z urlopu macierzyńskiego lub rodzicielskiego. Ochrona przed zwolnieniem z pracy dotyczyłaby także ojców przez pierwszy rok życia dziecka, a nawet przed jego urodzeniem podczas ciąży matki – jeśli rodzice są małżeństwem.
W planach jest również stworzenie bonu mieszkaniowego dla rodzin wielodzietnych, które mieszkają w małych mieszkaniach, ale których nie stać na większe, a także programu mieszkaniowego z wkładem własnym zapewnionym przez państwo, który byłby umorzony, gdyby w rodzinie urodziło się drugie i trzecie dziecko.
Program ma dać efekt w postaci wzrostu dzietności do poziomu zbliżonego do zastępowalności pokoleń w ciągu najbliższych 20 lat. Z badań przeprowadzonych przez ministerstwo rodziny wynika, że 98 proc. Polaków mówi, że chce mieć dzieci, a prawie 40 proc. – że najlepiej, gdyby to było troje lub więcej dzieci.
Aby można było mówić o zastępowalności pokoleń, współczynnik dzietności musiałby wynosić 2,1, czyli na 100 kobiet musiałoby przypadać 210 urodzeń. Tymczasem w Polsce już do 1989 roku o zastępowalności pokoleń nie możemy mówić, a od 1998 roku współczynnik dzietności spadł poniżej 1,5. W 2019 roku wynosił 1,41.