Strona główna Blog Strona 1401

Poznań: Płazy także bywają troskliwymi ojcami

0
Przywykliśmy myśleć, że w królestwie zwierząt młodymi opiekuje się matka, oboje rodzice lub stado, a rola samca ogranicza się do przekazania materiału genetycznego. Nic bardziej mylnego, twierdzą naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. I wykazali to na przykładzie… płazów.

Udział ojca w opiece nad potomstwem może być bardzo duży, a w przyrodzie rola samca jest często kluczowa w procesie odchowu młodych, jak dowodzi Mikołaj Kaczmarski z Katedry zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Spośród współcześnie żyjących płazów szacuje się, że różne przejawy opieki rodzicielskiej występują u około 5 proc. opisanych gatunków (tj. u ponad 400 gatunków) z przynajmniej 31 rodzin i różnych rzędów występujących na różnych kontynentach. Oznacza to, że strategia opieki rodzicielskiej wykształciła się wielokrotnie i niezależnie w toku ewolucji. 5 proc. to stosunkowo niewiele, jednak należy wziąć pod uwagę, że nasza znajomość ekologii wielu egzotycznych gatunków jest niewielka, dlatego udział tego typu zachowań jest niewątpliwie znacznie niedoszacowany. Co ciekawe, u płazów dominuje model samotnego rodzica, a wspólna opieka samca i samicy to prawdziwa rzadkość. U płazów ogoniastych (np. u salamander bezpłucnych) to samica głównie opiekuje się potomstwem, podczas gdy u ponad 2/3 płazów bezogonowych to właśnie ojcowie są głównymi opiekunami.

Zatem na czym polega opieka żabiego taty?
Udział ojców w opiece nad potomstwem może trwać od kilku do kilkudziesięciu dni. Najczęściej opieka przejawia się transportem jaj/kijanek, w tym dbaniem o warunki właściwej inkubacji. Popularny przykład opieki obserwować można u bajecznie kolorowych drzewołazów (Dendrobatidae), niewielkich płazów popularnych w terrarystyce, ogrodach zoologicznych czy filmach przyrodniczych, u których transport i opieka nad kijankami jest bardzo częstym zachowaniem. U poszczególnych gatunków wygląda to już różnie, a opiekę sprawują zarówno samce, jak i samice. Ojcowie często pozostają w pobliżu miejsc, gdzie rozwijają się kijanki, aż do ich metamorfozy.

Jednak równie ciekawe zachowania obserwować można u występującej na południowym wschodzie Europy pętówki babienicy (Alytes obstetricnas). U tego gatunku samiec po zapłodnieniu jaj składanych w sznurach, oplata je sobie wokół tylnych nóg, a następnie nosi je na lądzie, aż do momentu wylęgu kijanek co trwa około 30 dni.

Samiec żaby darwina (Rhinoderma darwinii), krytycznie zagrożonego gatunku z Chile po około 20 dniach inkubacji jaj na lądzie „połyka” rozwinięte larwy, które trafiają do wyjątkowo silnie rozwiniętego worka głosowego. W tym okresie kijanki żywią się wydzieliną produkowaną przez skórę (jest to niezwykły w świecie zwierząt przykład patrotrofii). Rozwój w tym swoistym inkubatorze trwa około 6 tygodni, tj. aż do metamorfozy, gdy młode żaby wielkości centymetra opuszczają ciało ojca.

Kolejnym niezwykłym przykładem jest ochrona nad larwami i młodymi obserwowana u afrykańskiej żaby byk (Pyxicephalus adspersus). Samce pilnują kijanek rozwijających się w niewielkich zagłębieniach, tzw. sadzawkach, chroniąc je przed drapieżnikami i przed wysychaniem. Gdy wody zaczyny brakować w sadzawce, opiekun potrafi wykopać odpowiedni kanał, tak by uzupełnić jej brak, lub by udrożnić kanał, którym kijanki przedostaną się do nowego bezpiecznego miejsca.

Podsumowując: opieka rodzicielska u płazów bezogonowych występuje głównie u gatunków rozmnażających się na lądzie, gdzie panują zmienne warunki i istnieje duże ryzyko nieprzetrwania rozwijających się bez opieki młodych osobników – mówi. W takim środowisku rodzice, w tym bardzo często sami ojcowie, inwestują duże siły i podejmują się odchowu niewielkiej liczby potomstwa, ale dzięki ich wysiłkowi śmiertelność jest niewielka, a strategia ta pozwala trwać im od setek pokoleń.

UPP

Luboń: Mobilny punkt szczepień stanie przy Kołłątaja

0
Już w najbliższy weekend 26-27 czerwca na terenie Lubońskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji przy ulicy Hugona Kołłątaja 2 stanie kontener w ramach akcji szczepień #OstatniaProsta.

W godzinach od 10.00 do 18.00 wszyscy chętni znów będą mogli zaszczepić się jednodawkowym preparatem firmy Johnson&Johnson bez konieczności wcześniejszej rejestracji na konkretny termin, czy godzinę. Każda osoba szczepiona otrzyma Unijny Certyfikat Covid, który umożliwia łatwiejsze podróżowanie po krajach Starego Kontynentu.

Podobnie jak podczas majówki punkcie szczepień na poznańskiej Malcie, również i w tym razem obecna będzie kadra medyczna Szpitala Miejskiego im. Franciszka Raszei w Poznaniu, która zajmie się pacjentami zgodnie ze wszystkimi obowiązującymi standardami i procedurami.

Po Poznaniu, Kaźmierzu i Lesznie – Luboń to kolejna miejscowość w Wielkopolsce gdzie stanie mobilny kontener.

WUW

Poznań: Ogród dendrologiczny zamknięty. Z powodu burzy

0
Burza, która wczoraj przeszła nad Poznaniem, spowodowała spore zniszczenia w ogrodzie, głównie jeśli chodzi o nawierzchnię alejek. Dziś trwa wielkie sprzątanie, ale jutro już znów będzie można normalnie wybrać się do ogrodu.

Znajdująca się w nim stacja meteorologiczna zanotowała rekordowy opad deszczu wynoszący 111,96 mm!

„Na szczęście nie było silnego wiatru i nie odnotowaliśmy dużych szkód w drzewostanie” – czytamy na stronie ogrodu. – „Mieliśmy też nowy staw, niestety tylko chwilowo. Cieszymy się jednak, że po kilkunastu dniach upałów i suszy rośliny dostały sporą porcję wody”.

Z powodu burzy najbardziej ucierpiały drogi. Zamieniły się w rwące potoki, które uniosły całą nawierzchnię ze sobą. To dlatego ogród jest dziś zamknięty – trwa sprzątanie po burzy. Ale od jutra będzie normalnie otwarty dla wszystkich odwiedzających.

Poznań: Skutki wczorajszej ulewy. Miasto podsumowało działania służb

0
– To nie jest kwestia błędów projektowych. To jest kwestia ekstremalnych opadów – powiedział dziś prezydent Jacek Jaśkowiak, podsumowując działania służb podczas wczorajszej ulewy. Jego zdaniem służby zadziałały bardzo dobrze.

– 64 litry na metr kwadratowy w ciągu krótkiego czasu to są ekstremalne opady i nikt nigdy nie projektuje sieci kanalizacyjnej na takie ilości wody – mówił Jacek Jaśkowiak. – To, że mamy straty i doszło do podtopień, to nie jest kwestia błędów projektowych. To jest kwestia ekstremalnych opadów. Takie zjawiska się zdarzają, w zakresie porywistych wiatrów czy takich opadów. I nikt nie jest w stanie zaprojektować sieci na tak ekstremalne warunki.

Prezydent podziękował radnym, którzy 5 lat temu zgodzili się przeznaczyć większe środki na CZK i dzięki działał monitoring, a wszystkie działania były sprawnie koordynowane. Podziękował też dyrektor Zespołu Szkół z Oddziałami Sportowymi nr 1 na os. Pod Lipami, która podjęła decyzję o ewakuacji sali sportowej, zanim doszło do zarwania dachu.
– Można powiedzieć, że wiele osób zawdzięcza tej dyrektor życie – powiedział Jacek Jaśkowiak. I zapewnił, że sprawa jest badana z wielką starannością przez Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego. Już odbyła się jedna kontrola, druga właśnie trwa, tak samo jak badanie dokumentacji projektowej.

– Mamy do czynienia z katastrofą budowlaną, czyli nagłym i niezamierzonym zniszczeniem obiektu budowlanego i w związku z tym prowadzimy postępowanie wynikające z przepisów prawa budowlanego – mówił dziś Paweł Łukaszewski, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego. – Dziś została powołana komisja, która ma zbadać przyczyny tej katastrofy budowlanej.

Zadaniem komisji będzie zbadanie przyczyn i okoliczności katastrofy.
– Z oględzin wynika, że mamy do czynienia ze zniszczeniem elementu konstrukcyjnego, jednego konkretnego dźwigara, który uległ w wyniku tej nawałnicy uszkodzeniu – wyjaśniał Paweł Łukaszewski. – Będziemy badali kilka wątków: musimy sprawdzić, czy projekt był prawidłowo wykonany, kwestie wykonawcze, a także sposoby odprowadzania wody z bardzo dużej połaci dachu, bo ta sala gimnastyczna to jest ponad 1300 metrów kwadratowych.

Jednak według telewizji WTK dyrekcja szkoły już znacznie wcześniej zwracała uwagę na to, że dach sali jest źle wykonany, a po deszczach stoi tam woda – ale nikt na to nie reagował. Zaprzeczył temu prezydent Jaśkowiak, który stwierdził, że reakcje były, jest też dokumentacja ze zgłoszeń dyrekcji ze zdjęciami. Ale teraz służby sprawdzą, czy były to reakcje dostateczne.
– Dochodzenie prowadzi też policja pod nadzorem prokuratury i my jesteśmy żywo zainteresowani dogłębnym wyjaśnieniem tej sprawy – dodał Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta.

Usuwanie skutków jeszcze trwa. Było wyłączonych 38 sygnalizacji świetlnych, teraz nie działa tylko 17. Nadal jest poważnie uszkodzona ulica Janikowska, która została podmyta, nie kursuje tamtędy komunikacja miejska. MPK jeszcze wczoraj późnym popołudniem uruchomiło wszystkie tramwaje i autobusy, dziś jeszcze monitoruje sytuację na trasie Pestki, gdzie osunęła się skarpa. Straż pożarna, jak wynika z danych miasta, otrzymała 2 tysięcy zgłoszeń. Do tej pory podczas nawalnych deszczów, znacznie słabszych niż ten wczorajszy, otrzymywała ich 800. Jak zauważył Mariusz Wiśniewski, na szczęście nie było wiatru, bo wtedy doszłyby problemy z zerwanymi liniami energetycznymi i siecią trakcyjną.

Prezydent podziękował poznaniakom za rozsądek i przeprosił za uciążliwości z powodu ulewy. Uznał też, że wczorajsza nawałnica jak nic innego uzasadnia projekt retencji, a który ma poprowadzić spółka Aquanet Retencja. Z pewnością pomocne będą także programy dla spółdzielni mieszkaniowych, deweloperów i mieszkańców na projekty zatrzymujące deszczówkę, bo to powinno w przyszłości złagodzić skutki takich nawałnic.
– Zamierzamy w ciągu dekady przeznaczyć 2 mld zł na retencję – mówił. – Różnicujemy cenę w zakresie odprowadzania deszczówki, czyli chcemy też nakłonić podmioty, deweloperów, spółdzielnie, do inwestowania w retencję. To są konkretne działania, które podejmujemy.

Jednak wszystko to są działania, które dadzą efekty za jakiś czas – a Poznań zalało wczoraj. I nie ma żadnej gwarancji, że taki deszcz się nie powtórzy za tydzień, dwa czy za miesiąc. Zresztą w mieście nie brakuje też miejsc, które są zalewane po każdym większym deszczu, nawet niekoniecznie nawalnym, jak most Lecha, wiadukt na al. Niepodległości, wiadukt Kobylepole czy park Wodziczki.

Do tego dochodzi jakość ostrzeżeń meteorologicznych, które nie przygotowały ani służb, ani poznaniaków na taki deszcz. Centrum Zarządzania Kryzysowego UMP otrzymało ostrzeżenie od IMiGW oraz WCZK o pierwszym stopniu zagrożenia deszczami nawalnymi na wtorek i środę.
– Pierwszy stopień to jest właściwie taka informacja dla służb, żeby sprawdziły sprzęt – wyjaśniał Witold Rewers, szef CZK. – Żeby na wypadek nawalnego deszczu, żeby wszystko było w pogotowiu. Dopiero od drugiego stopnia następuje powiadomienie mieszkańców.

Natężenie opadów zaskoczyło meteorologów i zarządzanie kryzysowe. A skoro tak, to przy braku infrastruktury radzącej sobie z takimi opadami możemy w zasadzie w każdej chwili spodziewać się powtórki z wczorajszego zalania miasta.

Jednak Jacek Jaśkowiak uważa, że trudno cokolwiek zrobić w przypadku ekstremalnych zjawisk pogodowych.
– Jeśli opad wynosi w ciągu godziny tyle, ile wynosi średnia miesięczna, to trudno, żeby ta instalacja to odebrała – mówił. – Trudno byłoby też projektować taką infrastrukturę na wydarzenia, które zdarzają się raz na 10 lat.

Mariusz Wiśniewski z kolei przytoczył plany budowy kolejnych kolektorów deszczowych, które mają pomóc w odprowadzeniu wody z newralgicznych i najczęściej zalewanych terenów.
– Bogdanka, która jest tematem numer jeden, przez lata nierozwiązanym, będzie w tej chwili rozwiązana w ciągu najbliższych kilku lat – mówił. – To jest potężna inwestycja, dzięki temu przestanie być zalewana al. Niepodległości. Serbska również będzie rozwiązana, kolektor deszczowy powstanie w ramach budowy trasy tramwajowej na Naramowice. Tak samo rejon Galerii Malta – tam powstanie kolektor deszczowy Piaśnicy. Te miejsca, w których dochodzi do okresowych podtopień, mamy scharakteryzowane i one w ramach konkretnych planów inwestycyjnych będą lub są rozwiązywane. To pokazuje nasze planowe działanie i skutecznie mierzenie się z trapiącymi problemami.

Prezydenci podkreślali opieranie się na opiniach fachowców. Tylko że właśnie opinie fachowców zawiodły, bo to przecież oni powinni ostrzec przed nawalnym deszczem. Z pewnością też fachowcy projektowali i stawali salę sportową, a lata temu uznali, że zabetonowanie miasta jest dobrym pomysłem, a ich potomkowie z powodzeniem kultywują ten proces. Wszystko to wyraźnie dowodzi, że na opinie fachowców czasami trzeba brać poprawkę – żeby nie doszło do zalania sporego miasta.

Niedzielski: Zmiany w finansowaniu świadczeń i mniej teleporad

Jak zapowiedział minister Adam Niedzielski, z analizy NFZ wynika, że skala nadużywania teleporad jest ogromna. W związku z tym resort podjął działania dyscyplinujące – niektóre placówki nadużywające tej metody kontaktu z pacjentem nie będą miały przedłużonych umów.

– Teraz priorytetem dla nas wszystkich powinna być odbudowa zdrowia publicznego, w wymiarze indywidualnym i ogólnospołecznym – wyjaśniał dziś minister. – A to oznacza konieczność bezpośredniego kontaktu z lekarzem.

Tymczasem z tym jest spory problem, jak o tym świadczy lawina skarg do Rzecznika Praw Pacjenta oraz do oddziałów regionalnych NFZ. Wiele przychodni w zasadzie ograniczyło swoją dostępność do udzielania teleporad, co zdaniem ministra absolutnie nie powinno mieć miejsca.
– Dostępność do lekarzy, jak i całego systemu opieki zdrowotnej ma teraz kluczowe znaczenie – podkreślił. – Teleporada nie może być podstawową formą kontaktu z pacjentem. Stanowi ona wsparcie w bieżącym kontakcie z lekarzem. Blisko 40 proc. przychodni udziela więcej teleporad zdalnych niż umawia wizyt w gabinecie lekarskim.

Dlatego teraz 78 placówek, w których udział teleporad w ciągu pierwszych 4 miesięcy 2021 r. przekroczył 90 proc., nie będzie miało przedłużonych umów z NFZ na realizację świadczeń POZ. Gdy będzie trzeba – NFZ wdroży tez inne środki dyscyplinujące.
– Pacjenci przychodni POZ, których umowy wygasną mogą złożyć deklarację wyboru w innej placówce – zapewnił minister. – Razem z NFZ zapewnimy opiekę POZ każdemu choremu.

Minister przypomniał też, że pacjenci mogą skorzystać z ministerialnej Teleporady Pierwszego Kontaktu, gdzie otrzymają poradę pielęgniarki, położnej lub lekarza. To jeden, bezpłatny numer dla całej Polski: 800 137 200.

 

Poznań: Praktyka ruchowa i nowy rezydent w Twierdzy, czyli festiwal Malta nieustannie zaprasza

0
Pogoda jest, delikatnie mówiąc, kapryśna, co organizatorzy imprez plenerowych odczuwają szczególnie mocno. Ale Malta Festival Poznań się nie poddaje i zaprasza na kolejne wydarzenia. Co dziś na Malcie?

Przede wszystkim nowy rezydent. Multidyscyplinarny artysta Luca Spano podda w wątpliwość nasze podejście do rzeczywistości. Jaką wartość ma własność wizualna w czasach, kiedy obrazy przychodzą przed rzeczywistością, kiedy świat fizyczny przebywa w materii obrazów? Żeby dowiedzieć się więcej o projekcie, warto też wysłuchać wieczornego orędzia Queen of the Fortress.

W sferze warsztatowej dziś warsztaty „Stopy, biodra, serce, mózg” Marysi Stokłosy, czyli praktyka ruchowa, która stopniowo wprowadza ciało w ruch, a następnie włącza kolejne elementy choreograficzne inspirujące do działania w tańcu. Dzieci z kolei mogą wziąć udział w zajęciach „Pytajnik. Ziemio-badanie”. Będą pracować w ziemi, nad ziemią i zadawać sobie pytania: kto/co mieszka w glebie? Czy ziemia to tylko miejsce, z którego wyrastają roślinki?

Natomiast po południu rozpocznie się debata „Planetarna zmiana” w ramach programu Forum. Jan Sowa i Paulina Kramarz będą mówić o kryzysie Ziemi i transgranicznych sojuszach, łączących interesy ludzi z różnych miejsc na świecie.

Ostatnim wydarzeniem dnia jest spektakl „Ośrodek wypoczynkowy” w reżyserii Anny Smolar. Jak wyglądają wakacje w miejscu, gdzie wszystkie decyzje zostały podjęte, wszystko jest już załatwione? Z obsesyjnie powtarzanych grupowych mantr i celebracji wspólnych posiłków powoli wyłania się opresyjność ośrodka wobec indywidualizmu apatycznych kuracjuszy o spotworniałych uśmiechach.

ŚRODA / 23 CZERWCA

11:00 SALE AT FIRST SIGHT / Luca Spano / rezydencja
11:00 STOPY, BIODRA, SERCE, MÓZG / Maria Stokłosa / rozgrzewka taneczna
16:00 PYTAJNIK. ZIEMIO-BADANIE / Kobalt Migrating Platform / dla dzieci
17:00 PLANETARNA ZMIANA / Paulina Kramarz, Jan Sowa, Michał Nogaś / debata
18:30 QUEEN OF THE FORTRESS – ORĘDZIE #4 / Marta Jalowska / performance
21:00 OŚRODEK WYPOCZYNKOWY / Anna Smolar, Komuna Warszawa / teatr

Malta Festival Poznań

Poznań: Wianki deszczowe, ale bardzo udane

0
Wspaniały koncert kakofoNIKT i Chóru Pogłosy, niesamowity i magiczny pokaz Teatru Ognia Nam Tara – wszystko to sprawiło, że mimo zmian w programie z powodu ulewy Poznańskie Wianki wypadły doskonale.

Nawałnica dała się wczoraj miastu we znaki, ale wieczorem deszcz przestał padać i przynajmniej część zaplanowanych wydarzeń „Nocy Sobótkowej. Poznańskich Wianków” mogła się odbyć.

Koncert zespołu kakofoNIKT i Chóru Pogłosy ostatecznie odbył się w Pawilonie, a nie, jak pierwotnie planowano, w amfiteatrze parku w Starym Korycie Warty. I wielka szkoda, bo koncert był doskonały i można było sobie tylko wyobrażać, jak pełniej, lepiej i jeszcze bardziej magicznie wybrzmiałby w otwartej przestrzeni, w bliskim sąsiedztwie Warty. W dodatku Pawilon nie jest dużym obiektem i zwłaszcza teraz, w czasie pandemii, nie był w stanie pomieścić wszystkich chętnych. Miejmy nadzieję, że latem uda się powtórzyć ten koncert w plenerze i żaden deszcz już nie przeszkodzi. Na pewno jest tego wart.

Kolejnym magicznym wydarzeniem był spektaktkl Teatru Ognia Nam-Tara – i to już była magia w czystej postaci. Aktorzy wyprawiali z ogniem niewiarygodne rzeczy, a na uwagę zasługiwały nie tylko zjawiskowe efekty pirotechniczne, ale też piękne i bardzo efektowne układy choreograficzne. To było wspaniałe widowisko, ale też trudno się dziwić: teatr istnieje od 2008 roku, jest też współorganizatorem Bytomskiego Festiwalu Ognia. Widać było wyraźnie profesjonalizm i doświadczenie niezwykłych artystów.

A dziś w Starym Porcie będzie można zobaczyć i wziąć udział w pozostałych, przeniesionych wydarzeniach. O 17.30 rozpocznie się koncert piosenek z musicalu „Księga dżungli”. To dziki, zabawny i opowiedziany nowoczesnym językiem musical familijny, którego premiera odbyła się w Teatrze Muzycznym w 2020 roku. Pantera Bagheera, tygrys Shere Khan, wąż Kaa, szakal Tabaka, miś Baluś, wilki i małpy zaprezentują piosenki ze spektaklu specjalnie z myślą o najmłodszych.

O godz. 18.30, także w Starym Porcie, rozpoczną się zajęcia przy muzyce na żywo: warsztaty z plecenia wianków, gimnastyka słowiańska i trening funkcjonalny. Uwaga! Ze względu na ograniczoną liczbę miejsc na zajęcia przy muzyce obowiązują bilety. Koszt uczestnictwa to 5 zł od osoby.

Warsztaty z plecenia wianków poprowadzi Wije Wianki – Staszka, która z wykształcenia jest etnografką. Wierzy, że „piękno jest dla kwiatów stanem naturalnym, trzeba im jedynie pomóc wcielić się w odpowiednią rolę”, a jej pasją jest tworzenie kwiatowych kompozycji, pełnych naturalności i nieregularności.

Gimnastykę słowiańską, nazywaną też „słowiańskim zdrowiem” i „gimnastyką stojącej wody” poprowadzi Joanna Goncerzewicz, fizjoterapeutka i naturopata, która od wielu lat interesuje się medycyną wschodu. Prowadzi własny gabinet. W ujęciu naukowym to typ gimnastyki psychofizycznej, stanowiący holistyczny system ćwiczeń psychofizycznych mający swoje źródło w słowiańskim dziedzictwie etnicznym. To system 27 ćwiczeń kierowanych do wszystkich kobiet, które chcą utrzymać swoje ciał o i ducha w dobrym zdrowiu, w pełni sił i harmonii.

Natomiast trening funkcjonalny to trening wzmacniająco mobilizujący, skupiający się przede wszystkim na mięśniach core, oparty o taniec współczesny oraz ćwiczenia z ciężarem własnego ciała. Zajęcia poprowadzi Mateusz Adamczyk, tancerz Teatru Muzycznego w Poznaniu i absolwent Akademii Wychowania Fizycznego na kierunku Taniec w Kulturze Fizycznej.

Wielkopolska: 14 zakażeń koronawirusem. I 4 zgony

Służby sanitarno-epidemiologiczne stwierdziły 14 zakażeń koronawirusem w regionie. Odnotowano 4 przypadki śmiertelne, w tym 2 z powodu covid-19.

powiat ostrzeszowski 0
powiat obornicki 0
powiat leszczyński 0
powiat Leszno 0
powiat kolski 1
powiat rawicki 0
powiat słupecki 1
powiat średzki 0
powiat jarociński 0
powiat nowotomyski 4

powiat wągrowiecki 0
powiat Poznań 2
powiat Konin 0
powiat czarnkowsko-trzcianecki 0
powiat złotowski 0
powiat kościański 1
powiat grodziski 0
powiat szamotulski 0
powiat ostrowski 1
powiat Kalisz 0

powiat chodzieski 0
powiat międzychodzki 0
powiat gostyński 0
powiat kaliski 0
powiat pilski1
powiat śremski 0
powiat kępiński 0
powiat turecki 0
powiat wrzesiński 0
powiat gnieźnieński 0

powiat pleszewski 0
powiat krotoszyński 1
powiat wolsztyński 0
powiat poznański 3
powiat koniński 0

W Wielkopolsce na kwarantannie przebywa 3996 osób. W ciągu ostatniej doby wykonano 4299 testów na obecność koronawirusa, w tym 18 z wynikiem pozytywnym.

MZ

Reklama online

Jeżeli prowadzisz biznes i chcesz ją rozwijać, to koniecznie musisz zacząć działać w internecie. Nieważne w jakiej branży pracujesz, czy jest to produkcja, handel jakimiś produktami, czy prowadzenie usług bez internetu w pewnym momencie staniesz w miejscu.

Nawet jak prowadzisz tylko biznes lokalny i teoretycznie nie sprzedajesz nic w sieci, to dzięki reklamie online, możesz dotrzeć do nowych klientów. Bardzo dobrym pomysłem na promocję jest Google Ads. Jest to ogromna platforma reklamowa, dzięki której możemy dotrzeć do ludzi na całym świecie. Ciekawą opcją jest wybór targetu, dzięki któremu możemy dotrzeć do grupy klientów takiej jakiej chcemy. Jeżeli nasi klienci to ludzie po 40, jednej płci to możemy stargetować reklamy pod konkretnie takich klientów. Dobrze przeprowadzane kampanie Google Ads dadzą nam duży zastrzyk nowych klientów.

Ważną rzeczą marketingu w internecie jest pozycjonowanie. Jest to pojęcie związane z marketingiem SEO. Dobrze wypozycjnowane strony pod daną frazę pokazują się na pierwszych stronach wyszukiwarki. Przykładowo jeżeli prowadzimy firmę transportową w Warszawie i chcemy żeby nasza firma pokazywała się na pierwszych stronach wyszukiwarki pod frazą „transport Warszawa” to musimy dostarczyć jakościowy kontent pod właśnie te konkretną frazę. Pozycjnowanie to nie tylko wysokiej jakości kontent. Żeby wyszukiwarki widziały naszą stroną i chciały ją promować, to musimy mieć dobrze zooptymalizowaną stronę. Ważne są grafiki, ważny jest kod strony, tak żeby nie było tam niepotrzebnych linijek. Ważne są też zabezpieczenia strony. Jeżeli nasza strona jest szyfrowana SSL to od razu wyszukiwarki lepiej nas widzą. Linkbuilding to prościej mówiąc wymiana linków. Jeżeli na innych stronach pojawiają się linki do naszej strony to również pozytywnie wpłynie na nasze wyniki wyszukiwania. Pozycjnowanie to długi i trudny proces jednak warto się nim zainteresować i zainwestować, ponieważ przyniesie to w późniejszym czasie duże zyski.

Marketing online to trudna branża, jednak warto się w nią zagłębić. Nawet jak nam nie idzie biznes, to często bywa tak, że jak wchodzimy z biznesem do sieci to po takiej kampanii ruszymy z naszą firmą mocno do przodu. Warto pamiętać, że jest tu ogromna konkurencja przez co musimy dobrze planować nasze internetowe ruchy. Jednak jeżeli dobrze to rozegramy, podziałamy w Google Ads to istnieje duża szansa, że zyskamy wielu klientów i stworzymy wartościowy biznes. Istnieje też wiele kursów, które pokażą nam jak mamy się promować w sieci.

Artykuł sponsorowany

Kępno: Wypadek autokaru wiozącego dzieci

0
Autokar wiozący 25 dzieci z Kępna i ich opiekunów wpadł do rowu na drodze krajowej nr 45 w miejscowości Jełowa w woj. opolskim. Wojewoda wielkopolski Michał Zieliński zapewnia, że dzieci są pod dobrą opieką.

Wojewoda rozmawiał dziś o wypadku z wojewodą opolskim Sławomirem Kłosowskim. Zgodnie z uzyskanymi od niego informacjami kierowca, który doznał obrażeń głowy, został przetransportowany do szpitala. Również 4 dzieci z niegroźnymi obrażeniami trafiła na obserwację do lecznicy. Pozostała grupa dzieci oraz opiekunowie otrzymali pomoc i zakwaterowanie w świetlicy OSP w Jełowej.

WUW

W InviMed w Poznaniu są jeszcze wolne miejsca w programie dofinansowania in vitro ze środków budżetowych Miasta Poznania!

Poznańskie pary, które mają wskazania do leczenia metodą in vitro mogą skorzystać z dofinansowania: 5000 zł do procedury in vitro i 2 000 zł do procedury adopcji zarodka. W klinice InviMed w Poznaniu są jeszcze wolne miejsca na 2021 rok.

Klinika InviMed działa w Poznaniu od 2006 roku i nieustająco cieszy się dużym uznaniem wśród pacjentów. Jest uznawana za nowoczesny i skuteczny ośrodek leczenia niepłodności. Z kliniki InviMed Poznań korzystają zarówno pary polskie, jak też pacjenci z Niemiec oraz pacjenci niemieckojęzyczni z regionu zachodniej Polski. Klinika mieści się w budynku Victoria Business Center przy ulicy Strzeleckiej 49 w Poznaniu.

Do 5000 zł dofinansowania do in vitro

Klinika jest realizatorem programu „Leczenie niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego dla mieszkańców miasta Poznania w latach 2021-24”. Program współfinansowany jest ze środków publicznych Miasta Poznania.

Pary mogą otrzymać dofinansowanie ze środków publicznych Miasta Poznania w wysokości 5 tys. zł do procedury zapłodnienia pozaustrojowego w ramach dawstwa partnerskiego lub innego niż partnerskie.

Do 2000 zł dofinansowania do procedury adopcji zarodka

Pary mogą także otrzymać dofinansowanie w wysokości do 2 tys. zł do procedury adopcji zarodka – pod warunkiem, że poprzednia dofinansowana procedura in vitro lub adopcji zarodka nie była skuteczna, czyli że nie urodziło się w jej wyniku dziecko.

Każdej zakwalifikowanej parze przysługuje maksymalnie dofinansowanie do 3 zabiegów, pod warunkiem, że poprzednia dofinansowana procedura in vitro lub adopcji zarodka nie była skuteczna, czyli że nie urodziło się w jej wyniku dziecko.

Podstawą uczestnictwa w programie jest kwalifikacja medyczna.

Aby zgłosić się na wizytę kwalifikującą do programu, wystarczy zadzwonić pod numer infolinii InviMed: 500 900 888 lub skorzystać z innej możliwości kontaktu z kliniką.

Wymogi formalne:
  • Pary pozostające w związku małżeńskim lub partnerskim zgodnie z definicją dawstwa partnerskiego określoną w art. 2 ust. 1 pkt 8 ustawy z dnia 25 czerwca 2015 roku o leczeniu niepłodności,
  • Wiek kobiety mieści się w przedziale 20 – 43 lata wg rocznika urodzenia.
  • Pary, które spełniają ustawowe warunki kwalifikacji i podjęcia leczenia metodą zapłodnienia pozaustrojowego w ramach dawstwa partnerskiego lub innego niż partnerskie, lub procedury dawstwa zarodka.
  • Pary, które zamieszkują na terenie Poznania przez okres minimum 12 miesięcy przed dniem składania wniosku o dofinansowanie procedury przewidzianej w Programie.
  • Pary, które składają zeznanie podatkowe i rozliczają się we właściwym dla miasta Poznania urzędzie skarbowym.
  • Pary, które dotychczas nie uczestniczyły lub uczestniczyły w co najwyżej dwóch zabiegach zapłodnienia pozaustrojowego w ramach programu „Leczenie niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego dla mieszkańców miasta Poznania w latach 2017–2020”.
  • Pary, które nie są beneficjentami podobnego programu, finansowanego ze środków publicznych.

Więcej informacji o programie dofinansowania in vitro dla mieszkańców Poznania w klinice InviMed Poznań na stronie: https://www.invimed.pl/dofinansowanie-in-vitro-dla-mieszkancow-poznania-na-lata-2021-24

Artykuł sponsorowany

Polska: Ponad 160 zakażeń koronawirusem

0
„Mamy 165 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem” – poinformowało dziś Ministerstwo Zdrowia. Odnotowano też 35 przypadków śmiertelnych i wykonano 59 936 testów na obecność koronawirusa.

Zakażenia stwierdzono w województwach: mazowieckim (29), śląskim (26), małopolskim (16), wielkopolskim (14), dolnośląskim (13), zachodniopomorskim (13), podkarpackim (12), łódzkim (9), lubelskim (6), podlaskim (6), kujawsko-pomorskim (5), pomorskim (4), świętokrzyskim (4), warmińsko-mazurskim (4), opolskim (2), lubuskim (1). 1 zakażenie to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.

Z powodu covid-19 zmarło 6 osób, natomiast z powodu współistnienia covid-19 z innymi schorzeniami zmarło 29 osób. W ciągu ostatniej doby wykonano 59 936 testów na obecność koronawirusa.

Liczba zakażonych koronawirusem: 2 879 192/ 74 893 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).

MZ

Poznań: Nie działa sygnalizacja świetlna na Starołęce

0
Jak informuje Zarząd Dróg Miejskich w Poznaniu, po kolizji i uszkodzeniu masztu nie działa sygnalizacja świetlna na rondzie Starołęka.

Ekipy techniczne już pracują, jednak usuwanie awarii trochę potrwa. ZDM prosi o zachowanie ostrożności.

Poznań: Zalany park Wodziczki. Straż pracowała także w nocy

0
Jeszcze około północy strażacy walczyli z wodą zalewającą al. Wielkopolska i położone przy niej posesje. Tradycyjnie zalało też park Wodziczki i jeszcze długo nie pobawi się w nim żadne dziecko.

Zalanie parku Wodziczki to akurat nic nowego, od momentu powstania parku regularnie stoi tam woda po każdej większej ulewie. Powodów podawanych przez władze miasta, które ten park wyremontowały w 2018 roku i zapłaciły za to 2,9 mln zł, było naprawdę wiele: od niedrożności kanalizacji deszczowej poprzez wandali po… zbyt małe drzewa, które nie nadążały z odbieraniem deszczowej wody, ale gdy urosną i będą potrzebować więcej wody, problem się skończy.

Po trzech latach istnienia parku chyba jednak nikt nie ma wątpliwości, że powód jest inny: wybudowanie instalacji i zabawek dla dzieci ze szczelną nawierzchnią na terenie podmokłym i często zalewanym przez wodę. I choć nikt nie przeczy, że urządzenia są świetne, a dzieci je oblegają – to jednak budowa takiego obiektu w takim miejscu nie mogła się skończyć dobrze. I to doskonale widać choćby na zdjęciach zrobionych dziś rano.

Warto dodać, że poziom wód gruntowych w tym miejscu podniósł się także z powodu coraz ściślejszej zabudowy okolic Bogdanki, między innymi przy ulicach Drzymały i Urbanowskiej. Ona sprawia, że woda, która kiedyś wsiąkała w ziemię znajdujących się tam ogrodów, teraz błyskawicznie spływa po betonowych podwórkach między blokami wprost do Bogdanki, która w efekcie występuje z brzegów i zalewa okolicę, w tym park Wodziczki. Wczoraj, podczas rekordowej ulewy, woda zalała także aleję Wielkopolską i torowisko tramwajowe – znów dlatego, że nie miała gdzie odpływać.

Przy al. Wielkopolskiej całą noc pracowali strażacy, pompując wodę z ulicy i z domów. Zobaczcie, jak dziś wygląda park Wodziczki!

Poznań: Kolejna aukcja lokali komunalnych

0
Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych organizuje aukcję najmu lokali użytkowych w remontowanych pawilonach handlowych przy ul. Świt. Inwestycja zakończy się jeszcze w tym roku, dlatego już teraz ZKZL chce im zapewnić najemców.

Aukcja najmu lokali użytkowych odbędzie się 30 czerwca o godzinie 12:00. Do wylicytowania będzie 8 atrakcyjnych lokali znajdujących się w aktualnie remontowanych pawilonach handlowo-usługowych przy ul. Świt.
– Tak jak w poprzednich edycjach aukcja odbędzie się on-line na specjalnie przygotowanej stronie internetowej: www.aukcjelokali.pl – wyjaśnia Łukasz Kubiak, rzecznik prasowy ZKZL. – W ofercie znajdą się lokale o powierzchni wahającej się między 61 a 188 m kw. Warunkiem uczestnictwa w aukcji jest rejestracja na stronie www.aukcjelokali.pl oraz wpłata wadium określonego indywidualnie do każdego lokalu do dnia 29 czerwca 2021 r. Wszystkie oferty wraz z rzutami pomieszczeń, regulamin oraz inne niezbędne informacje znajdują się już na wyżej wymienionej stronie internetowej.

Pawilony handlowo-usługowe przy ul. Świt przechodzą ogromną metamorfozę i jeszcze w tym roku najemcy będą mogli prowadzić działalność gospodarczą w całkowicie odmienionym miejscu, mając do dyspozycji wiele udogodnień oraz wysoki standard lokali. Każdy lokal będzie wyposażony w klimatyzację, kurtyny powietrzne znajdujące się przy wejściach oraz internet. Wszystkie w standardzie będą posiadały wyposażoną łazienkę oraz zaplecze socjalne.

Do lokali znajdujących się na pierwszym piętrze będzie można dostać się windą, co z pewnością ułatwi dostęp klientom, w tym osobom z niepełnosprawnościami. Dzięki zastosowaniu najnowszych technologii przy budowie pawilonów koszty eksploatacji będą nieporównywalnie niższe od tych, jakie ponosili najemcy przed remontem.

Dwa lokale zostały przystosowane do potrzeb branży gastronomicznej. Przygotowano je w podstawowym zakresie zarówno pod kątem konstrukcji, jak i właściwej instalacji spełniającej normy dla tego biznesu. W lokalach zaprojektowano podstawowe przejścia, wyjście i wyciągi dla przewidywanych urządzeń gastronomicznych. Istnieje jednak możliwość zaadaptowania tych lokali pod inną działalność gospodarczą.

Kolejnymi udogodnieniami dla najemców są zaprojektowane miejsca postojowe dla samochodów oraz stojaki rowerowe. W otoczeniu pawilonów pojawi się zieleń, ławeczki i dwa stanowiska do gry w szachy Całość terenu zostanie oświetlona, a zamontowany monitoring zwiększy komfort i bezpieczeństwo najemców.

ZKZL

Poznań: Na miasto spadło 111 mm deszczu!

0
Nie 60 i nie 64, jak wstępnie szacowali synoptycy, ale aż 111 mm na metr kwadratowy.  Tyle deszczu wczoraj spadło w Poznaniu. Żaden system bezpieczeństwa nie ostrzegł poznaniaków.

To rekordowa wartość tym bardziej, że właśnie Poznań ma na swoim koncie rekord Polski, jeśli chodzi o najniższe opady w roku. W 1982 roku na miasto spadło – przez cały rok – zaledwie 275 mm.

Wczorajsze opady pobiły nawet wyniki najbardziej deszczowego miesiąca w roku, którym jest w Poznaniu lipiec – średnia opadów przez cały miesiąc wynosi 92 mm, jak informuje portal climate-data.org. I to właśnie w tym miesiącu w lipcu 1997 odnotowano dobowy opad wynoszący 60 mm, który uważano za rekord Poznania.

Tymczasem wczoraj w mieście, według danych tylko z jednej stacji meteo, z ogrodu dendrologicznego UP na Golęcinie spadło 111.96 mm deszczu. A dane mogą się jeszcze zmienić, gdy synoptycy podsumują wyniki ze wszystkich stacji.

Jak na tak intensywne opady deszczu miasto poradziło sobie bardzo dobrze – przede wszystkim nikt nie ucierpiał. Komunikacja publiczna działała cały czas z wyjątkiem zalanych odcinków, jednak przywracanie ruchu na każdym z nich trwało godzinę – dwie. Nieco dłużej jedynie na trasie Pestki, bo tam doszło do osunięcia skarpy.

Błyskawicznie reagowali także strażacy, wypompowując wodę zalewającą ulice – a przypomnijmy, że było co usuwać, bo w mieście doszło nawet do powstania kilku nowych jezior, między innymi na Naramowickiej i Baraniaka, a siła wody była tak duża, że wyrzucała włazy od studzienek kanalizacyjnych i wyłamywała drzwi do podziemnych garaży.

Mamy szczęście, że służby zareagowały prawidłowo i bardzo szybko, bo nikt – poza meteorologami – nie ostrzegł poznaniaków przed nawałnicą. Nie pojawiły się ani alerty centrum zarządzania kryzysowego, ani Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. A dziś już możemy powiedzieć z całkowitą pewnością, że 22 czerwca był akurat tym dniem, gdy takie ostrzeżenie było naprawdę potrzebne.

Poznań: Raport o bezrobociu

0
Najbardziej poszukiwani obecnie na rynku pracy są: operator wózka widłowego, fryzjer, opiekun klienta czy księgowy. PUP przygotował „Raport o bezrobociu absolwentów szkół ponadpodstawowych Poznania i powiatu poznańskiego z rocznika 2019/2020”.

Absolwenci szukają głównie pracy stałej, zgodnej z wykształceniem i z odpowiednimi zarobkami. Ważne są również możliwość rozwoju i atmosfera w firmie.
– Pandemia koronawirusa znacząco wpłynęła na rynek pracy. O ile w marcu 2020 roku był jeszcze względnie stabilny, to w kolejnych miesiącach popyt na pracę bardzo zmalał. Część przedsiębiorstw została zmuszona do ograniczenia działalności, a co za tym idzie do zwolnień oraz zaprzestania zatrudniania ­– mówi Agnieszka Kownacka, kierownik Działu Pośrednictwa Pracy i Poradnictwa Zawodowego PUP w Poznaniu.

W tym czasie najmniej ofert pojawiało się w branży gastronomicznej, hotelarskiej, handlowej i części usługowej. Od lutego 2020 r. liczba bezrobotnych wzrosła w kraju prawie o 20%, a w naszym regionie o 82%. Młodzi stanowili 8,5% wszystkich bezrobotnych – to więcej niż rok temu, ale znacznie mniej w porównaniu do całej Wielkopolski i kraju.

Młodzież z niewielkim doświadczeniem zawodowym najbardziej narażona jest na wahania rynku pracy, dlatego Powiatowy Urząd Pracy w Poznaniu, jak co roku. zbadał sytuację tej grupy. W najnowszym raporcie przedstawiono statystyki dotyczące bezrobocia, podejmowania pracy w okresie pandemii, jak i działania wspierające zatrudnianie młodych. Badanie objęło też absolwentów, którzy oceniali stopień przygotowania do podjęcia pracy, rodzaj poszukiwanego zajęcia czy oczekiwania względem zatrudnienia.

– Co cieszy? 41 procent badanych uważała, że szkoła dobrze przygotowała ich do wejścia na rynek pracy. Najbardziej optymistyczni byli absolwenci branżowych szkół I stopnia oraz policealnych szkół zawodowych, a to świadczy o świetnie funkcjonującym systemie szkolnictwa dualnego – tłumaczy A. Kownacka.

Zdaniem Tomasza Łubińskiego, wicestarosty poznańskiego, takie dane są potwierdzeniem tego, że powiat słusznie postawił kilkanaście lat temu na kształcenie branżowe.
– Od lat edukujemy fachowców, którzy po zakończeniu szkoły nie mają żadnego problemu ze znalezieniem pracy. Część z nich decyduje się kontynuować naukę w technikum, a następnie na studiach wyższych – mówi wicestarosta poznański. – Dziś o miejsce w naszych klasach ubiega się kilku kandydatów.

Młodzież doceniła też możliwość odbycia staży, podczas których nabywali i ćwiczyli umiejętności. Najlepiej efektywność praktyk ocenili absolwenci branżowych szkół I stopnia – oni mają możliwość zdobycia szlifów w renomowanych firmach. Jednocześnie młodzi ludzie są przekonani, że to brak doświadczenia w największym stopniu uniemożliwia im podjęcie oczekiwanej pracy. Niemniej pracodawcy, zdając sobie sprawę z niewielkiej dostępności fachowców na rynku, są gotowi do przyuczenia kandydata pod warunkiem posiadania przez niego kompetencji, głównie „miękkich”.

PP

Jacek Jaśkowiak: Donald Tusk jest naszym dobrem narodowym, ale…

0
Tak powiedział prezydent Poznania dziś podczas wywiadu w Onecie. Z tego powodu brałby go pod uwagę, gdybyśmy szukano kandydata na któreś z najważniejszych stanowisk typu szef ONZ czy szef NATO – a nie w kontekście powrotu do polskiej polityki.

– Czy Donald Tusk będzie chciał zaryzykować swoją dotychczasową karierę, osiągnięcia na poziomie krajowym i międzynarodowym do tego, by reformować PO, a wpierw musiałby w tej PO zdobyć władzę, a później na bazie PO budować blok opozycyjny? Nie wiem – mówił prezydent Poznania. – Z pewnością jego wiedza, mądrość, doświadczenie jest czymś, co może bardzo wesprzeć opozycję. Natomiast te wszystkie opinie, że będzie zarząd krajowy, że Donald Tusk już jest de facto szefem PO – wydaje mi się, że one są troszeczkę przedwczesne.

Zarząd Krajowy PO ma się odbyć wieczorem 23 czerwca i według nieoficjalnych informacji tygodnika „Polityka” podczas niego członkowie PO dowiedzą się, że Donald Tusk ponownie zostaje szefem PO. To właśnie tę informację prezydent Poznania uznał za przedwczesną.

– Spojrzałbym na to z punktu widzenia tego, co było osią sporu przez ostatnie 15 lat – to był spór PO z PiS, którego twarzami byli Donald Tusk i Jarosław Kaczyński – wyjaśniał Jacek Jaśkowiak. – Ten spór trwa już 15 lat i oczywiście my możemy kolejne 15 lat w tym sporze tkwić, taka wojna trzydziestoletnia wewnętrzna, która doprowadziła do bardzo głębokich podziałów. Lub możemy myśleć o pewnym nowym otwarciu, z takimi politykami, którzy mają najwyższy poziom zaufania społecznego.

Takim politykiem jest według Jacka Jaśkowiaka Rafał Trzaskowski. Przypomnijmy, że w stowarzyszeniu samorządowców, które buduje Rafał Trzaskowski, by wygrać wybory parlamentarne, Jacek Jaśkowiak jest sekretarzem generalnym. Mało tego: stowarzyszenie oficjalnie wystartuje właśnie w Poznaniu, i to w rocznicę Czerwca ’56 w Poznaniu.

– Ja uważam, że świat się zmienia, zmienia się także mentalność Polaków, którzy dorośli do tego, by przemieszczać się po miastach rowerem, transportem publicznym – mówił Jacek Jaśkowiak. – By również patrzeć przez pryzmat wykluczonych i słabiej sobie radzących, także przez pryzmat współpracy na poziomie tych obszarów wielkomiejskich, które się ostatnio dobrze rozwijały. Ale też mieć na względzie małe miasta i obszary wiejskie, w których niestety ten rozwój nie był tak dobry. Ja byłbym za takim nowym otwarciem.

Wielkopolska: Ulewy wyrządziły szkody, ale wszystko jest pod kontrolą

Wojewoda Michał Zieliński odebrał meldunki od służb zaangażowanych w usuwanie skutków ulewnych opadów deszczu, które przeszły dziś nad Poznaniem i Wielkopolską. Jak przedstawia się sytuacja w regionie?

Podczas zwołanego przez wojewodę posiedzenia Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego omówiono aktualne informacje o zagrożeniach dla infrastruktury oraz mienia mieszkańców, które spowodowała ulewa.

Strażacy tylko w Poznaniu i powiecie poznańskim interweniowali ponad 1700 razy. Według przedstawionych wojewodzie raportów ulewa spowodowała największe problemy właśnie w Poznaniu i powiecie poznańskim, gdzie było najwięcej interwencji, głównie związanych z wypompowywaniem wody. Komendant wojewódzki PSP zadysponował dodatkowe wsparcie m.in. z Szamotuł, Grodziska, i Wrześni. Przetransportowano specjalny kontener z pompami z JRG w Gnieźnie.

– Podczas dzisiejszej wideokonferencji rozmawiałem o aktualnej sytuacji, działaniach służb oraz zagrożeniach dla infrastruktury i mienia mieszkańców – mówił wojewoda. – Na szczęście nie mamy informacji o zagrożeniu życia, choć niektóre sytuacje mogłyby na to wskazywać. Do poważniejszych zdarzeń należy zaliczyć uszkodzony dach budynku sali sportowej przy Zespole Szkół z Oddziałami Sportowymi na Osiedlu pod Lipami w Poznaniu oraz uszkodzony dach sklepu sieci „Biedronka” na jednym z poznańskich osiedli. W wyniku tych zdarzeń na szczęście nikt nie doznał żadnych obrażeń.

Ucierpiały też placówki lecznicze. Z wodą walczył szpital w Poznaniu przy ulicy Przybyszewskiego, woda wdarła się do najniższych kondygnacji szpitali przy ul. Długiej, Krysiewicza oraz szpitala w Puszczykowie. Nie kursowała też Pestka w Poznaniu z powodu osunięcia się skarpy.

W regionie sytuacja wyglądała znacznie lepiej, nawałnica dotknęła głównie Poznań i powiat poznański. Kilkanaście interwencji z powodu deszczu zaliczyli strażacy z Gostynia, głównie chodziło o wypompowanie wody z posesji w gminach Piaski i Borek Wielkopolski.  A w Rawiczu strażacy odczuli obecność deszczu – bo pomógł im ugasić pożar ściółki leśnej.

W Poznaniu w ciągu nieco ponad pół godziny spadło 64 mm deszczu na metr kwadratowy. To więcej, niż wynosi średnia opadów w stolicy Wielkopolski przez cały czerwiec.

WUW