park Wodziczki po rekordowych opadach fot. L. Łada

Poznań: Zalany park Wodziczki. Straż pracowała także w nocy

Jeszcze około północy strażacy walczyli z wodą zalewającą al. Wielkopolska i położone przy niej posesje. Tradycyjnie zalało też park Wodziczki i jeszcze długo nie pobawi się w nim żadne dziecko.

Zalanie parku Wodziczki to akurat nic nowego, od momentu powstania parku regularnie stoi tam woda po każdej większej ulewie. Powodów podawanych przez władze miasta, które ten park wyremontowały w 2018 roku i zapłaciły za to 2,9 mln zł, było naprawdę wiele: od niedrożności kanalizacji deszczowej poprzez wandali po… zbyt małe drzewa, które nie nadążały z odbieraniem deszczowej wody, ale gdy urosną i będą potrzebować więcej wody, problem się skończy.

Po trzech latach istnienia parku chyba jednak nikt nie ma wątpliwości, że powód jest inny: wybudowanie instalacji i zabawek dla dzieci ze szczelną nawierzchnią na terenie podmokłym i często zalewanym przez wodę. I choć nikt nie przeczy, że urządzenia są świetne, a dzieci je oblegają – to jednak budowa takiego obiektu w takim miejscu nie mogła się skończyć dobrze. I to doskonale widać choćby na zdjęciach zrobionych dziś rano.

Warto dodać, że poziom wód gruntowych w tym miejscu podniósł się także z powodu coraz ściślejszej zabudowy okolic Bogdanki, między innymi przy ulicach Drzymały i Urbanowskiej. Ona sprawia, że woda, która kiedyś wsiąkała w ziemię znajdujących się tam ogrodów, teraz błyskawicznie spływa po betonowych podwórkach między blokami wprost do Bogdanki, która w efekcie występuje z brzegów i zalewa okolicę, w tym park Wodziczki. Wczoraj, podczas rekordowej ulewy, woda zalała także aleję Wielkopolską i torowisko tramwajowe – znów dlatego, że nie miała gdzie odpływać.

Przy al. Wielkopolskiej całą noc pracowali strażacy, pompując wodę z ulicy i z domów. Zobaczcie, jak dziś wygląda park Wodziczki!

5 1 vote
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze