– Jurek Owsiak, dziękujemy! – skandowali poznaniacy na placu Wolności. Ponad tysiąc osób dziękowało dziś dyrygentowi Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy za to, że wrócił.
Akcja rozpoczęła się od przedstawienia dwójki nastoletnich organizatorów, Darii i Mariusza. To oni właśnie spontanicznie, głównie przez portale społecznościowe, postanowili zwołać poznaniaków na plac Wolności, by prosić Jurka Owsiaka o pozostanie z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy. To na szczęście już okazało się niepotrzebne, ale za to – jak powiedzieli organizatorzy – wszyscy obecni mogą Jurkowi podziękować za to, że wrócił.
– Dziękujemy, Jurku, że postanowiłeś nas nie opuszczać i że nasza orkiestra nadal ma dyrygenta – podsumowali swojej wystąpienie Daria i Mariusz.
O jego pomocy mówili też kolejni rozmówcy: dzieci po poważnych operacjach, których by nie przeżyły bez sprzętu od orkiestry. Zdrowe i radosne teraz nastolatki, które urodziły się jako wcześniaki i bez sprzętu od WOŚP nie miałyby szansy na życie. Byli też rodzice, którym sprzęt WOŚP uratował dzieci – i dzieci, które dzięki niemu nie utraciły rodzeństwa. Weronika Kuberka, która na scenie wystąpiła z siostrą Anią, napisała nawet specjalny wiersz. I wszyscy dziękowali Jurkowi za to, że zgodził się zostać.
Dziękujących nie brakowało też na widowni. Zbigniew Hałat z Kórnika jest osobą niepełnosprawną i porusza się z pomocą balkonika. Przyjechał specjalnie do Poznania, żeby przyłączyć się do akcji wspierania Jurka Owsiaka. Bo jest też wolontariuszem WOŚP – od 14 lat.
– Chciałem go prosić, żeby dalej był, bo jakby on zrezygnował, to i ja bym zrezygnował – mówi pan Zbigniew, ciesząc się, że Jurek postanowił zostać w WOŚP. – Bez niego to by nie było to!
Prawie w komplecie stawili się psi wolontariusze, czyli golden retrivery, które już od wielu, wielu lat kwestują dla orkiestry.
– To jest nasz szef, więc będziemy stać za nim murem – mówi Dagmara Dawidzińska, która stoi w towarzystwie Luny i Barneya. – Ale nie tylko dlatego, że to szef orkiestry. On po prostu od 27 lat to robi. I robi to najlepiej na świecie.
Wesprzeć Jurka postanowiła także Jadwiga Toms z Poznania. Bo takich ludzi jak on, uważa, trzeba wspierać i doceniać. Dlaczego? Bo jest ich zawsze za mało…
– Bo on ma w sobie coś, co przyciąga miłość ludzi – wyjaśnia pani Jadwiga. – A miłość zawsze zwycięży.
Obecni uczcili także ciszą zmarłego prezydenta Pawła Adamowicza – cisza trwała dokładnie tyle czasu, ile utwór Disturbed „Sound of Silence”, zaśpiewany a capella.
W sobotni wieczór i noc w Poznaniu oraz w wielu innych miastach Polski odbyły się imprezy pod wspólną nazwą V Noc Fortyfikacji. Gościliśmy w dwóch z kilku dostępnych obiektów tej nocy, Fort 4a oraz schron kierowania obrona cywilną przy ulicy Babimojskiej. Te miejsca oraz inne są dostępne dla zwiedzających okresowo. Turystyka fortowa, militarna zyskuje z roku na rok coraz bardziej na znaczeniu, interesuje się nią liczna grupa osób. Poznań dysponuje bardzo bogatym zapleczem takich obiektów.
Projekt schron oraz projekt Noc Fortyfikacji zaprosili do odwiedzenia schronu kierowania obroną cywilną przy ulicy Babimojskiej w Poznaniu. Z okazji ogólnopolskiej akcji Noc Fortyfikacji od godziny 20:00 do północy można było zwiedzić schron WYJĄTKOWO BEZ OŚWIETLENIA, dlatego Organizatorzy poprosili o zabranie latarek. O godzinie 21, 22 i 23 odbyły się prezentacje o fortyfikacjach Poznania w styczniu 1945 roku. Na miejscu dostępni byli przewodnicy przybliżający historię obiektu.
Na terenie fortu znajduje się izba pamięci z lapidarium fortecznych kamieni granicznych, zespół prawobarkowej kaponiery z prowadzącym do niej przejściem podziemnym, które jest najgłębszym przejściem podziemnym dostępnym dla ruchu turystycznego w Twierdzy Poznań, polski schron bojowy wybudowany na przedstoku fortu w czasie przygotowań do obrony w 1939 r. oraz obwałowania forteczne ze śladami walk z 1945 roku.
To tylko malutki wycinek tego, co można było przeżyć podczas tej nocy, zapraszamy do wszystkich punktów związanych z Twierdzą Poznań, poznańskimi militariami oraz spotkań grup rekonstrukcyjnych – wiele okazji będzie w zaczynającym się roku.
Obiektami opiekują się pasjonaci, pochłonięci historią i militariami.
Zarząd Transportu Miejskiego w Poznaniu kontynuuje akcję „Warto jeździć z kulturą”. Tym razem chce zwrócić szczególną uwagę na właściwe przewożenie bagażu – zwłaszcza plecaków, a także na nie zajmowanie miejsc tuż przy drzwiach pojazdu.
ZTM zachęca do kulturalnego korzystania z transportu publicznego. Życzliwość i uprzejmość popłaca.
– Dziś my ustąpimy miejsca osobie potrzebującej, jutro – jeśli będziemy w takiej potrzebie – ktoś inny pomoże nam. Dlatego warto jeździć z kulturą. U progu roku 2019 chcemy także zwrócić szczególną uwagę na dwa kolejne aspekty korzystania z transportu publicznego: przewożenie bagażu i stanie w czasie podróży tuż przy drzwiach pojazdu – zaznacza Bartosz Trzebiatowski, rzecznik ZTM Poznań.
Masz bagaż? Miej go na oku. Masz plecak – zdejmij go przed wejściem do pojazdu!
Każdy odpowiada za przewożone ze sobą rzeczy. Pamiętajmy, że nie mogą one stwarzać zagrożenia dla innych pasażerów, przeszkadzać im, narażać na niewygody.
– Ponosimy odpowiedzialność za szkody powstałe na skutek przewożenia swojego bagażu, dlatego zawsze miejmy go na oku i pod kontrolą. Szczególną uwagę chcemy zwrócić na plecaki. Zdejmijmy je przed wejściem do autobusu lub tramwaju. Postawmy na podłodze przy nodze, między siedziskami lub innym miejscu, gdzie nie utrudniają życia innym. Plecak można też po prostu trzymać w ręce – mówi rzecznik ZTM.
Nikt przecież nie lubi być co chwilę szturchanym przez cudzy bagaż. Pamiętajmy, że w pojeździe nie jesteśmy sami. Z bagażem na plecach nie tylko utrudniamy innym życie i zajmujemy więcej przestrzeni w pojeździe. Mając bardzo ograniczony dostęp do własnego plecaka, narażamy się też na kradzież.
Nie stój tuż przy drzwiach – inni też chcą pojechać lub wysiąść
Z pewnością wiele razy irytowaliśmy się na przystanku na widok pustawych przestrzeni wewnątrz tramwaju, jednocześnie… nie mogąc do niego wsiąść z powodu mnóstwa pasażerów stojących tuż przy drzwiach.
– Dlatego jeśli masz możliwość, po wejściu do pojazdu przesuń się do jego wnętrza. Stojąc przy drzwiach, blokujesz innym możliwość wyjścia lub wejścia do tramwaju lub autobusu – zwraca uwagę Bartosz Trzebiatowski.
Zwykle w pojeździe jest dość miejsca, żeby się przesunąć. Warto także wiedzieć, że stojąc w tuż przy drzwiach, w tzw. „żółtej strefie” pojazdu, często przyczyniamy się do ponownego ich otwierania, co opóźnia ruszenie autobusu lub tramwaju z przystanku.
Ponadto ZTM, po raz kolejny apeluje także o stosowanie się do poniższych zasad:
– ustąp miejsca osobie potrzebującej
Przyjemnie się podróżuje siedząc i czytając książkę lub sprawdzając newsy w smartfonie. Ale rozejrzyj się wokół. Jeśli obok stoi osoba potrzebująca, starsza, mająca problem ze staniem – okaż życzliwość i ustąp miejsca. Kiedyś też możesz go potrzebować. Pamiętaj, że jeśli zajmujesz w pojeździe miejsce oznaczone piktogramem przeznaczone dla kobiet ciąży i osób z dzieckiem na ręku oraz dla osób niepełnosprawnych, masz bezwzględny obowiązek jego zwolnienia w razie zgłoszenia chęci zajęcia tego miejsca przez osoby, dla których jest ono wyznaczone.
– najpierw wysiadamy, potem wsiadamy
Pozwól innym opuścić autobus lub tramwaj, spokojnie zdążysz wsiąść. Sprawna wymiana pasażerska wpływa na punktualność w komunikacji zbiorowej.
– przewożąc rower, pamiętaj o zasadach bezpieczeństwa
Przewóz rowerów jest możliwy tylko w wyznaczonym miejscu i w pojazdach oznakowanych piktogramem umieszczonym przy drzwiach wejściowych. Jeżeli pojazd jest odpowiednio wyposażony, zabezpiecz rower za pomocą specjalnych mocowań. Pamiętaj, że jeśli podczas Twojej podróży pojawi się pasażer na wózku inwalidzkim lub osoba z wózkiem dziecięcym, masz obowiązek ustąpienia im miejsca.
– daj szansę pasażerom uprawnionym zająć wyznaczone dla nich miejsce
Jeśli stoisz w miejscu przeznaczonym dla osób poruszających się na wózkach inwalidzkich lub z wózkiem dziecięcym i zauważysz, że takie osoby są w pojeździe – przesuń się. Daj szansę osobom uprawnionym zajęcia miejsca specjalnie dla nich wyznaczonego. Przypominamy, że pasażer, który zajmuje miejsce wyznaczone dla kobiet ciężarnych, osób z dzieckiem na ręku oraz dla osób starszych i niepełnosprawnych ma obowiązek opuścić je, gdy tylko osoba, dla której miejsce jest przeznaczone, zgłosi chęć jego zajęcia. Jednak, niezależnie od zapisów Regulaminu Przewozu, w autobusach i tramwajach warto być życzliwym wobec innych i ustępować miejsca osobom potrzebującym.
– miej na uwadze innych pasażerów, nie uprzykrzaj im podróży
Jeśli słuchasz muzyki, pamiętaj że nie wszyscy chcą słuchać jej razem z Tobą. Tak ustaw głośność, żeby nie przeszkadzać innym. Nie jedz i nie pij w autobusie lub tramwaju, nie tylko dlatego, że jest to zakazane – podczas hamowania łatwo możesz stracić kontrolę nad jedzeniem i poplamić ubranie. Swoje lub innego pasażera. Nie sadzaj pieska, torebki, plecaka na miejscu siedzącym – jest ono przeznaczone dla pasażerów.
– uśmiechnij się i bądź życzliwy dla innych
W transporcie publicznym nigdy nie jesteś sam. Uśmiechnij się, bądź uprzejmy i życzliwy. Podróżowanie będzie przyjemniejsze. Dla wszystkich.
W ramach akcji promującej jazdę z kulturą przygotowaliśmy dla pasażerów drobne gadżety promocyjno-informacyjne w postaci opasek odblaskowych z logotypem ZTM, które od poniedziałku – 21 stycznia (do wyczerpania zapasów), będą rozdawane w jedenastu Punktach Obsługi Klienta ZTM.
Ponad tysiąc osób żegnało prezydenta Pawła Adamowicza na placu Wolności w Poznaniu, oglądając relację z uroczystości pogrzebowych na telebimie.
Telebim stanął na placu z inicjatywy władz Poznania – podczas oglądaniu uroczystości reprezentował je Mariusz Wiśniewski, pierwszy zastępca prezydenta Poznania. Obecni też byli senator Jadwiga Rotnicka, senator Piotr Florek, były wojewoda wielkopolski oraz Wojciech Jankowiak, wicemarszałek Wielkopolski. Prezydent Jacek jaśkowiak i Grzegorz Ganowicz, przewodniczący Rady Miasta Poznania, reprezentowali stolicę Wielkopolski na uroczystościach pogrzebowych na miejscu, w Gdańsku.
Licznie przybyli też poznaniacy.
– Przyszliśmy, bo jesteśmy osobami wierzącymi i odbieranie komukolwiek życia jest niezgodne z naszą religią – mówi pan Antoni Łukasik, który na uroczystość przyszedł w towarzystwie żony Anny. – Gdyby mi siły i wiek pozwoliły, pojechałbym do Gdańska, ale lata już nie te. To chociaż tutaj zmówię modlitwę za prezydenta Adamowicza. I za nas wszystkich, bo to straszne, co się w naszym kraju teraz porobiło. Strach czytać gazety, strach oglądać telewizję i słuchać tego, co mówią nasi politycy.
– Pan Bóg przykazał ludziom „nie zabijaj” – dodaje pani Anna. – Ale czasami myślę, że w przykazaniach powinno być też „nie zajmuj się polityką”.
Pod wpływem tragicznych wydarzeń w Gdańsku Maciej Fortuna, poznański muzyk jazzowy, laureat Nagrody Artystycznej Miasta Poznania, napisał utwór pamięci Prezydenta Pawła Adamowicza. Kompozycję pod tytułem „Spokój” zagrał poznański trębacz Patryk Rynkiewicz.
Nika Kaczarawa, napastnik Anorthosisu Famagusta, a wcześniej Korony Kielce – może w tym okienku trafić do Lecha Poznań. Ma być to prawdopodobnie drugie i ostatnie wzmocnienie „Kolejorza” przed walką w rundzie wiosennej Lotto Ekstraklasy.
Informację o tym, że napastnikiem cypryjskiego zespołu interesuje się Lech Poznań, podał sam prezydent klubu Andreas Panteli na antenie radia „Active Radio”. Charakterystyka Kaczarawy pasowałaby do opisów, które przewijały się w polski mediach, jakiego typu piłkarza jako zmiennika dla Christiana Gytkjaera potrzebuje w swoim składzie Adam Nawałka. Wysoki, dobrze grający głową, potrafiący dłużej przytrzymać się przy piłce, a jego ważnym atutem jest także to, że w Polsce już grał i to na wysokim poziomie. W barwach Korony Kielce w naszej lidze w 26 meczach zdobył siedem bramek i dołożył do tego osiem asyst. Bilans, dodając fakt, że w kieleckim klubie zadebiutował dopiero w piątej kolejce, w kolejnych grywał po paręnaście minut, a w pierwszym składzie zaczął wychodzić dopiero od meczu z Lechią Gdańsk, w którym to strzelił dwa gole – można uważać za całkiem przyzwoity. Kaczarawa do Kielc przychodził na wypożyczenie z rosyjskiego FK Rostov, choć tam w ogóle nie zagrał, bo rosyjski klub wcześniej wypożyczył go do cypryjskiego Ethnikosu Achnas, dla którego szesnaście razy wpakował piłkę do bramek rywali, a siedem razy asystował.
Ostatnie pół roku Gruzin spędził także na Cyprze, bo w Anorthosisie Famagusta. Początki miał bardzo trudne, kiedy – podobnie jak w Polsce – często zaczynał na ławce rezerwowych, choć jak na przełomie listopada i grudnia otrzymał szansę to odpłacił się dwoma golami i pięcioma asystami. Władze cypryjskiej drużyny nie do końca są jednak zadowolone ze swojego piłkarza, więc w przypadku dobrej oferty, mogą go sprzedać, a taka miała pojawić się z Lecha Poznan. Kwota, o której się mówi, to około pięćset tysięcy euro. Kaczarawa ma 25 lat, więc ze względu na stosunkowo młody wiek jak na zawodnika i perspektywy sześciu, siedmiu lat gry na wysokim poziomie – cena za napastnika może jeszcze wzrosnąć. Piłkarz w swojej karierze oprócz wspomnianych wyżej klubów, przebywał także w FC Cchinwali, Rubinie Kazań i Dinamo Tbilisi, którego jest wychowankiem.
Już 1 lutego na MTP, jako impreza towarzysząca Tour Salonowi, będzie się odbywał 7.Festiwal Podróżniczy Śladami Marzeń pod patronatem portalu TenPoznan.pl. Bilety już są!
Organizatorzy dysponują pulą trzydniowych karnetów! Aby je zdobyć, wystarczy przejść kilka prostych kroków i następnie wyczekiwać dobrej wiadomości kilka dni później…
Ale ci, którym się nie uda zdobyć biletu – nie powinni się załamywać. Na niech czekają specjalne ceny biletów – 3 dniowych karnetów – które już teraz można nabyć poprzez stronę Międzynarodowych Targów Poznańskich.
Oprócz 20 prelekcji podróżniczych w tym roku uczestnicy mają okazję wziąć udział w 10 wydarzeniach towarzyszących warsztatach, konwersacjach i … tematycznym zwiedzaniu Poznania „Na prawo Paryż, na lewo Berlin – czyli jak zwiedzić pół Europy nie ruszając się z Poznania?”.
Rejestracja na warsztaty już trwa tutaj od 10 stycznia.
Jedną z głównych atrakcji festiwalu jest także wieczorne Fluo Party z koncertem zespołu Tabu. To idealne miejsce i czas, by poczuć podróżniczy klimat i pobawić się w rytmach najnowszej płyty zespołu, który swoją energią będzie wstanie podgrzać atmosferę do temperatury wrzenia!
Przypominamy: Festiwal Podróżniczy Śladami Marzeń odbywa się w terminie 1-3.02.2019 r. w pawilonie 15, sala G.1 i jest imprezą towarzyszącą Targom Produktów i Regionów Turystycznych Tour Salon, które odbywają się w tym samym terminie na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich.
Porozumienie dla Twierdzy Poznań zaprasza na kolejne, wielkie święto miłośników budowli obronnych – V Noc Fortyfikacji. Oto szczegółowy plan wydarzeń.
Organizatorzy w Poznaniu przygotowali bogaty program: zwiedzanie schronu dla władz miasta Poznania, zwiedzanie schronu OC przy ulicy Babimojskiej, zwiedzanie Fortu 4a z przewodnikiem i ognisko, nocne zwiedzanie poznańskich fortyfikacji w ramach trasy „Fortress Night Adventure” oraz nocną wyprawę samochodową szlakiem tajemnic Zimnej Wojny.
A oto więcej o atrakcjach:
Przeciwatomowy schron dla władz miasta Poznania (ul. Słupska 62). Budowla ta powstała w 1956 roku. Zaprojektowano ją dla istniejącej ówcześnie Terenowej Obrony Przeciwlotniczej jako stanowisko dowodzenia służb miejskich na wypadek zagrożenia atakiem z powietrza, a następnie została ona dostosowana także do zagrożeń związanych z możliwością uderzenia bronią nuklearną. Bunkier aż do początku lat dziewięćdziesiątych był przewidywany jako punkt dowodzenia poznańską Obroną Cywilną, kierowaną przez prezydenta miasta. Został odtajniony zaledwie dekadę temu, od 2012 roku jest udostępniany do zwiedzania.
Obiekt jest swoistą kapsułą czasu – można w nim zobaczyć praktycznie nienaruszony wystrój kompleksu mieszczącego stanowisko dowodzenia Obroną Cywilną, wewnętrzną centralę łączności, pomieszczenia filtrów i akumulatorów, magazyn wyposażenia, a także pokoje mieszkalne przeznaczone dla dowództwa. Wizyta w schronie pozwoli poczuć niepowtarzalny klimat lat PRL-u, jak również specyfikę życia w ciasnym podziemnym bunkrze, w którym przestrzeń prywatną ograniczono do minimum.
Schron przy ul. Babimojskiej. Schron został wybudowany w 1904 roku na międzypolu fortów VIII i VIIIa, dla wzmocnienia południowo-zachodniego, słabiej narażonego na atak, odcinka twierdzy Poznań. Przeznaczony był dla piechoty. Wykonany z betonu schron składał się w sześciu pomieszczeń żołnierskich (dwóch większych i czterech mniejszych), pomieszczenia oficerskiego, składziku i ubikacji. Pomieszczenia łączył korytarz przebiegający wzdłuż całego schronu, z którego kilkoma wyjściami można było sprawnie opuścić ukrycie i zająć stanowiska polowe przygotowane do obrony na przedpolu i skrzydłach. W okresie pokojowym obiekt nie był obsadzony wojskiem, gdyż ze względu na niesprzyjające warunki bytowe (wilgoć, ograniczone oświetlenie), żołnierze mieszkali w garnizonowych budynkach koszarowych. Podczas I wojny światowej zarówno schron, jak i cała poznańska twierdza nie miał okazji sprawdzenia się w walce, ale zapewne pozostawał przygotowany w stanie zmobilizowanym do około 1916 roku.
Do wczesnych lat 50. XX wieku obiekt pozostawał opuszczony, stając się dla okolicznych mieszkańców zasobem materiałów budowlanych, a dla ich dzieci placem zabaw. We wczesnych latach 60. XX wieku zaczęto brać realnie pod uwagę możliwość wybuchu kolejnego konfliktu zbrojnego o zasięgu światowym. Armie dwóch głównych supermocarstw posiadały w swych arsenałach broń masowego rażenia. Dlatego zaczęto poszukiwania możliwości zabezpieczenia się przed jej niszczącymi skutkami. Wytypowano m.in. położony trochę na uboczu schron o konstrukcji betonowej przy ulicy Babimojskiej.
Aby mógł oprzeć się atakowi nuklearnemu, a takiego spodziewano się w pierwszej kolejności, należało dokonać szeregu przebudów. Przede wszystkim, dla zniwelowania działania fali uderzeniowej i cieplnej, zasypano elewację, tworząc łagodny pagórek. Zaślepiono wszystkie wejścia poza skrajnymi, dobudowując do jednego z nich labiryntowy korytarz służący za główne wejście, a z drugiego wyprowadzając szyb i przekształcając je w wyjście awaryjne. Zmieniono funkcje wielu pomieszczeń, przekształcając je w pomieszczenia użytkowe. W najdalej położonych dawnych izbach żołnierskich umieszczono agregat prądotwórczy i urządzenia filtrowentylacyjne. Kolejne pomieszczenie przeznaczono na centralkę telefoniczną. Dla poprawienia warunków bytowych w obiekcie dobudowano osobne pomieszczenie kotłowni z przyległym do niego składem opału (koksu). Na powierzchni ziemi, u wylotu dobudowanego korytarza będącego wejściem do schronu, wzniesiono niewielki budynek o lekkiej konstrukcji, z którego pełniono funkcje dozorowe.
Obiekt pozostawał prawdopodobnie w stanie zamkniętym, dozorowanym, gotowym do użycia do wczesnych lat 80. XX wieku, a następnie stał się składnicą niepotrzebnego sprzętu i wyposażenia drużyn Obrony Cywilnej z okolicznych przedsiębiorstw. Definitywnie jego rola militarna zakończyła się na początku lat 90. XX wieku, kiedy w podziemiach zaczęła funkcjonować harcówka, próby prowadził zespół muzyczny. Od 2014 roku obiektem opiekuje się grupa entuzjastów architektury militarnej, rekonstrukcji historycznej i historii.
Skansen forteczny Fort 4a: 1878 – 1945 r. Na odwiedzających czekają pozostałości XIX-wiecznego fortu, umocnienia z okresu przygotowania Twierdzy Poznań do obrony podczas I wojny światowej, schron dla karabinu maszynowego zbudowany przez Wojsko Polskie w sierpniu 1939 roku – w przededniu II Wojny Światowej oraz umocnienia i ślady walk z 1945 roku. Fort jest przykładem standardowego dzieła pośredniego starego wzoru, poddanego modernizacji przez wzmocnienie stropów koszar i przebudowę kaponier skarpowych na przeciwskarpowe kojce.
Po II wojnie światowej obiekt został częściowo wysadzony i poddany rozbiórce. Mimo to jest w najlepszym stanie technicznym spośród fortów uszkodzonych po wojnie i jako jedyny z nich posiada współczesną funkcję i dozór. Od ponad 20 lat Fortem 4a opiekują się miłośnicy fortyfikacji, to dzięki ich pracy warownia na Wilczym Młynie jako pierwszy z obiektów zewnętrznego pierścienia fortów, już w 1998 udostępniona została dla turystów roku jako historyczny obiekt forteczny – „Skansen Forteczny – Fort 4a”. To, że obiekt został wysadzony, ma pewien pozytywny aspekt. Zwiedzający może zobaczyć to, co w innych obiektach jest niedostępne, mianowicie przekroje i strukturę murów fortecznych w naturze, a nie tylko na rysunkowych schematach.
Organizatorzy proponują zmotoryzowanym pozostawienie samochodów na parkingu przed marketem Tesco (dogodny dojazd od ul. Serbskiej) i dojście do Fortu kładką nad ul. Lechicką. Zwiedzanie związane jest z wcześniejszą rezerwacją. Ilość miejsc ograniczona, decyduje kolejność zgłoszeń.
Fortress Night Adventure – nocne zwiedzanie poznańskich fortyfikacji. Jak to jest, przemierzać tajemnicze podziemia w środku nocy, czuć dreszcz emocji skradając się przez zarośla i przeciskając się przez wąskie tunele prowadzące do pachnących tajemnicą kazamatów? Łatwo się samemu przekonać. Wystarczy przygotować latarkę, dobre buty, odporny strój i wybrać się na nocne zwiedzanie poznańskich fortyfikacji przygotowane przez PoPodziemiach.pl i Porozumienie dla Twierdzy Poznań. Warto się szybko zgłosić na listę uczestników, która jest ograniczona – decyduje kolejność zgłoszeń.
Nocna wyprawa samochodowa szlakiem Zimnej Wojny. Zapomniane, do niedawna ściśle tajne bazy wojskowe, ukryte w podpoznańskich lasach przyciągają swą tajemniczością. Obiekty, które miały zapewnić łączność nawet pod uderzeniu jądrowym przeciwnika, a dywizjony rakietowe mające strzec poznańskiego nieba przed napadem powietrznym skrywają wiele tajemnic i z pewnością będą zaskoczeniem dla osób,
które o ich istnieniu nic nie wiedziały. W nocy z 19 na 20 stycznia odwiedzimy kilka z tych tajemniczych obiektów w towarzystwie przewodnika od lat odkrywającego tajemnice Zimnej wojny. Udział w wyprawie samochodowej związany jest z wcześniejszą rezerwacją. Ilość miejsc ograniczona, decyduje kolejność zgłoszeń.
Do 31 stycznia można zgłaszać aplikacje na wiosenną edycję staży i praktyk studenckich w Urzędzie Miasta Poznania. Na studentów czeka 75 miejsc w 27 wydziałach i biurach urzędu.
Staż potrwa od 6 marca do 30 czerwca. O udział w programie mogą się ubiegać studenci i studentki II, III, IV i V roku (I/II studiów II stopnia), którzy uczą się na kierunkach odpowiadających wymaganiom danego wydziału lub biura. By wziąć udział w rekrutacji, należy do 31 stycznia wypełnić formularz zgłoszeniowy.
Pierwsze rozmowy z kandydatami odbędą się na początku lutego i potrwają do końca miesiąca. Staż realizowany będzie dwuetapowo. Pierwszy zakłada miesięczną praktykę w wymiarze 60 godzin. Z osobami, które otrzymają pozytywną ocenę z realizacji pierwszego etapu, Urząd Miasta podpisze umowę na drugi etap programu, czyli trzymiesięczny staż, podczas którego wypłacane będzie wynagrodzenie – 882 zł brutto za każdy miesiąc.
Na zainteresowanych czeka 75 miejsc w 27 wydziałach lub biurach Urzędu Miasta Poznania oraz 4 miejsca w Poznańskim Centrum Świadczeń.
– Na 55 dotychczasowych edycji programu wpłynęło ponad 34 474 zgłoszeń. Na staż przyjęto łącznie 3 991 studentów i studentek. Wystawiane przez nich oceny po ukończonej pracy potwierdziły zdobywanie przez nich korzyści w postaci nowych doświadczeń oraz umiejętności, przydatnych na rynku pracy – mówi Anna Sarbinowska, koordynatorka staży w Urzędzie Miasta Poznania. – Warto dodać, że ponad 650 osób po ukończeniu stażu zostało zatrudnionych w naszym urzędzie. To dowód na realizację jednego z celów programu, jakim jest przegląd potencjalnych kadr dla Urzędu Miasta Poznania.
Wykaz biur i wydziałów, które poszukują stażystów, dostępny jest tutaj. Program stażów można zobaczyć tutaj. Dodatkowe informacje można uzyskać od poniedziałku do piątku, w godz. 7.30-15.30 pod numerem telefonu (61) 878 55 10.
Zakończył się pierwszy etap konkursu architektonicznego, którego zwycięzca zaprojektuje nową siedzibę Teatru Muzycznego. Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi 9 kwietnia. Pierwsi widzowie powinni obejrzeć spektakle w nowym teatrze za około cztery, pięć lat.
Konkurs na opracowanie koncepcji architektonicznej nowej siedziby Teatru Muzycznego w Poznaniu ogłoszono w połowie września zeszłego roku. Zgłosiły się 44 pracownie architektoniczne, spośród których sąd konkursowy – na podstawie zaprezentowanego portfolio – zakwalifikował do dalszego etapu 23. W kolejnym etapie konkursu wyłoniono finałową szóstkę. Ocenie poddano zarówno było portfolio, jak i opis wizji.
W gronie finalistów znaleźli się: : Studio Architektoniczne „Kwadrat” Sp. z o.o. Sp.k.; DRDH Architects Ltd Atelier Starzak Strębicki – Pracownia Architektury s.c. Jolanta Starzak, Dawid Strębicki; ARPA Architektoniczna Pracownia Autorska Jerzego Gurawskiego Ski Studio Błażej Szurkowski; KD Kozikowski Design Pracownia Architektoniczna Marcin Kozikowski; Jems Architekci Sp. z o.o.; Atelier Loegler Architekci Sp. z o.o.
12 lutego przedstawiciele tych pracowni spotkają się z sądem konkursowym. Czas na składanie prac mają do 26 marca 2019 roku. Wyniki konkursu poznamy w pierwszej połowie kwietnia. Wydarzenie połączone będzie z wystawą wszystkich prac konkursowych oraz dyskusją na temat rozwiązań przewidzianych w zwycięskiej koncepcji.
Zdecydują fachowcy
Nad wyborem najlepszej pracy czuwać będzie sąd konkursowy. Do udziału w nim zaproszenie przyjęli architekci znani także szeroko poza granicami kraju: Janusz Lichocki (współwłaściciel międzynarodowego biura projektowego Epstein, które posiada swoje oddziały w Chicago, Nowym Yorku, Bukareszcie i Warszawie – w Polsce pracownia znana jest m. in. z powstającego zespołu budynków biurowych Mennica Legacy Tower w Warszawie), Wojciech Grabianowski (architekt, współwłaściciel pracowni RKW Architekture+ w Düsseldorfie znanej z zaprojektowania PGE-Arena w Gdańsku), Mariusz Napierała (scenograf ceniony przez teatry w całej Polsce), Bolesław Stelmach (architekt, Stowarzyszenie Architektów Rzeczpospolitej Polskiej), Katarzyna Podlewska (architekt, Wydział Urbanistyki i Architektury), Krzysztof Frąckowiak (architekt, Wielkopolska Okręgowa Izba Architektów). W sądzie zasiądzie również Joanna Bielawska-Pałczyńska – Miejska Konserwator Zabytków oraz Przemysław Kieliszewski – dyrektor Teatru Muzycznego w Poznaniu.
Na nagrody dla autorów najlepszych koncepcji Miasto przeznaczyło łącznie 220 tys. zł. Zwycięzca otrzyma 80 tys. zł oraz zaproszenie do opracowania projektu budowlanego i wykonawczego, za który przewidziane jest wynagrodzenie w wysokości 7 mln 300 tys. zł. Na budowę Teatru Miasto Poznań planuje wydać w kolejnych latach 170 mln zł.
Nowy Muzyczny za 4-5 lat
Najnowocześniejszy teatr w Polsce zostanie wzniesiony na działce u zbiegu ul. Św. Marcin i Skośna, w sąsiedztwie Akademii Muzycznej. Konkurs ma charakter międzynarodowy. Skierowany jest do zespołów składających się z architektów doświadczonych w zakresie realizacji podobnych obiektów. Oprócz budynku o wysokiej jakości architektury, Miasto i Teatr oczekują nowoczesnych, funkcjonalnych i przyjaznych mieszkańcom rozwiązań w zakresie technologii sceny, wnętrz i logistyki.
Budynek przy ul. Niezłomnych, w którym dziś mieści się Teatr Muzyczny, nie należy do Miasta. Jest również za mały w stosunku do potrzeb.
Pierwsze spektakle w nowej siedzibie będzie można obejrzeć za około cztery, pięć lat.
Młodzieżowy reprezentant Polski, napastnik Hubert Sobol został wypożyczony na rok do Warty Poznań z Lecha Poznań. – Postawiliśmy na bardzo perspektywicznego zawodnika, który zawsze strzela dużo goli – mówi dyrektor wykonawczy Warty Poznań Tomasz Wichniarek.
W piątek rano zawodnik podpisał kontrakt z „Zielonymi”, wcześniej do porozumienia w sprawie wypożyczenia Huberta Sobola doszli przedstawiciele poznańskich klubów. Młody zawodnik trafił na Drogę Dębińską na rok. W umowie jest też zawarta klauzula, która pozwala Lechowi skrócić wypożyczenie po zakończeniu tego sezonu. – To piłkarz, którego znamy od dłuższego czasu. Trener Petr Nemec chciał mieć Huberta w Warcie Poznań już przed rozpoczęciem tego sezonu. Cieszymy się, że teraz nam się udało i sfinalizowaliśmy umowę wypożyczenia – podkreśla dyrektor wykonawczy Warty.
Hubert Sobol ma 18 lat. W grudniu 2018 roku zadebiutował w ekstraklasie. Jesienią grał w III-ligowych rezerwach Lecha Poznań, w 11 występach zdobył 10 bramek. – Gdziekolwiek był, w jakiejkolwiek kategorii wiekowej występował, zawsze strzelał dużo goli, a my szukaliśmy właśnie bramkostrzelnego napastnika. Znamy jego walory: jest szybki, ruchliwy, często znajduje się w polu karnym i potrafi dobrze wychodzić do prostopadłych piłek. Co ważne, szybko podejmuje decyzje o strzale na bramkę i jest w tym skuteczny – opisuje nowego gracza „Zielonych” Tomasz Wichniarek.
Wychowanek DKS Dobre Miasto regularnie występuje w młodzieżowych reprezentacjach Polski, przez ostatnie pół roku grał w kadrze U-19. – Wybraliśmy chłopaka stąd, głodnego sukcesu. Bardzo będzie chciał się pokazać, bo myśli o grze w reprezentacji na mistrzostwach świata do lat 20, które w tym roku zostaną rozegrane w Polsce – uważa dyrektor Wichniarek.
W styczniu i lutym Związek Międzygminny GOAP, za pośrednictwem firm wywożących odpady, będzie odbierał choinki od mieszkańców.
Związek Międzygminny „GOAP” przypomina, że w styczniu i lutym prowadzona jest zbiórka odpadów ulegających biodegradacji – drzewek świątecznych. Odpady te będą odbierane zgodnie z harmonogramem odbioru odpadów dla danej nieruchomości.
Choinki należy pozostawiać przed nieruchomością (zabudowa jednorodzinna) lub przy/w miejscu gromadzenia odpadów (zabudowa wielorodzinna). Będą one odbierane z danego miejsca raz w miesiącu styczniu i raz w miesiącu lutym. Drzewka powinny być bez ziemi i doniczek. Za odbiór choinek nie trzeba dodatkowo płacić. Realizowany jest on w ramach opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi.
Można również wrzucić choinki do pojemników na odpady biodegradowalne. Wówczas jednak drzewko musi zostać drobno pocięte.
Volosi, sztuka z Afryki i Peru oraz kubański ogień w postaci koncertu braci Vistel. Weekend w Poznaniu zapowiada się – jak zawsze! – ciekawie.
Piątek, 18 stycznia, można zacząć mocnym akcentem na wykładzie „Szachy jako gra i metafora cywilizacji europejskiej”, na który zaprasza o 18.00 Rezerwat Archeologiczny Genius Loci (ul. ks. I. Posadzego 3). To pierwszy z cyklu wykładów popularno-naukowych związanych z nowym projektem Geniusz Europy. Wstęp wolny, bez zapisów.
Również o 18.00 w Klubie Pod Minogą rozpocznie się koncert Carnage / It Follows / Last Tango II. A o 19.00 Kino Pałacowe (ul. Św. Marcin 80/82) zaprasza na kolejny film festiwalu Sputnik nad Polską – Festiwal filmów rosyjskich. Będzie to PITER BY KASTA, reż.Aleksiej Soboliew, Phil Lee, 2017.
Blue Note (ul. Kościuszki) proponuje o 19.00 koncert Bester Quartet w ramach 22. Dnia Judaizmu. To zespół o szerokim spektrum stylistycznym. Łączy w sobie muzykę klasyczną, jazz oraz awangardę, dzięki czemu ich muzyka jest tak unikatowa. Zwolennicy ostrzejszych brzmień powinni wybrać się do klubu U Bazyla (ul. Norwida 18A), gdzie również o 19.00 zagrają Witchmaster, Embrional i Brüdny Skürwiel.
W MDK Dragon (ul. Zamkowa 3) na pierwszym piętrze o 19.30 zaczyna się koncert zespołu Vołosi. Koncert jest darmowy a jednocześnie charytatywny, a wesprzeć będzie można Hospicjum Palium. Natomiast o 20.00 Peryskop (u. Dominikańska 7) zaprasza na Mixin’ Blendin’ vol. 2 // DJ Crow: grime, ukg, bassline, a PoemaCafe (Langiewicza 2) zaprasza na koncert Marcina Stycznia, pieśniarza, kompozytora, autora tekstów. Jego artystyczny dorobek to dziesięć płyt, pięć z nich stworzył wspólnie z poetą Ernestem Bryllem.
Klub Kosmos Poznań (Święty Marcin 24) zaprasza o 21.00 na Retro Brzmienia / 80’90’00’, a Próżność (ul.Niepodległości 8a) proponuje Night Time Lovers / Dj WAR x Mother Mary.
Sobotę, 19 stycznia, warto zacząć na Wystawie Sztuki Afrykańskiej w Palmiarni Poznańskiej – tak palmiarnia, jak wystawa czynne są od 9.00.
Od godziny 16.00 natomiast będzie można w ramach V Nocy Fortyfikacji zwiedzić schron przeciwatomowy dla władz Miasta Poznania przy ulicy Słupskiej 62. Ostatnie wejście o godz. 23.30.
O 17.00 Teatr Animacji zaprasza na premierę: „Miłość do trzech pomarańczy” w reżyserii Pawła Aignera. Znany z nieokiełznanego poczucia humoru reżyser zabrał się za słynną klasykę włoskiej satyry, utwór weneckiego dramatopisarza Carla Gozziego. Spektakl będzie mozna zobaczyć także w niedzielę o 16.00. A o 18.30 po sąsiedzku, w Kinie Pałacowym (Święty Marcin 80/82) kolejny film z cyklu Sputnik nad Polską – Festiwal filmów rosyjskich. Tym razem będzie to RERBERG I TARKOWSKI: ODWROTNA STRONA STALKERA, reż. Igor Majboroda, 2009, 140’
Free Blues Band, grupa bluesowa grająca ponad 38 lat muzykę łączącą w sobie elementy rythm’n’bluesa, soul, funky, zaprasza na swój koncert o 19.00 w Blue Note (ul. Kościuszki). O tej samej porze w PoemaCafe rozpocznie się drugi w ten weekeend koncert Marcina Stycznia, a w Sali Ziemi PCC – koncert Zbigniew Preisner i Przyjaciele.
O 21.00 w Próżności zagości Elvis Presley z okazji swoich urodzin, będzie więc tam można posłuchać jego piosenek. Będzie rock’n’roll, będzie swing i będzie piekielnie tanecznie. Natomiast Kosmos Poznań zaprasza na Disco Torino ’80 – prezentuje Dj Fąfer.
W niedzielę, 20 stycznia, w samo południe warto się wybrać do Muzeum Etnograficznego (ul. Mostowa 7) na prelekcję dr Joanny Minksztym „Pod znakiem słońca i ptaka. Biżuteria peruwiańskich Indian”, która przybliży historię i techniki wykonania biżuterii peruwiańskich Indian ze zbiorów naszego muzeum. Prelekcja połączona z prezentacją multimedialną. To pierwsze z nowego cyklu spotkań i prelekcji pt. „Biżuteria świata”.
Również o 12.00 rozpocznie się akcja „Spucnij z nami obiad vol. 13 dla schronu” w schronie przy ul. K. Tymienieckiego (obok stacji Shella). To kolejna odsłona obiadowych spotkań, z których dochód jest przeznaczony na rzecz remontu schronu.
O godzinie 15.00 na placu Wolności wszyscy chętni będą mogli okazać wsparcie Jurkowi Owsiakowi w ramach akcji #muremzaowsiakiem.
Klub Kosmos o 17.00 zaprasza na Kosmiczne Fajfy Fąfer & Grzesiu, żeby przypomnieć niesamowity klimat domowych prywatek oraz potańcówek z dawnych lat. A o 17.30 w kinie Rialto (ul. Dąbrowskiego 38) będzie można zobaczyć przedpremierowy pokaz filmu „Faworyta”. W rolach głównych Olivia Colman, Rachel Weisz i Emma Stone. A o 18.30 kino Pałacowe zaprasza na film MNICH I DEMON, reż. Nikołaj Dostal, 2016, w ramach festiwalu Sputnik nad Polską.
Również o 18.30 w Sali Wielkiej CK Zamek (ul. Św. Marcin 80/82) rozpocznie się koncert zespołu Pustki, będący częścią pożegnalnej trasy koncertowej zespołu. Natomiast o 20.00 Blue Note proponuje Vistel Brothers: Convergence. Rewelacyjni kubańscy bracia Vistel rozpoczynają europejską trasę koncertową ze swoim najnowszym projektem – Convergence.
W zimowym oknie transferowym drużynę Lecha Poznań wzmocnił jedynie 20-letni Juliusz Letniowski, który przyszedł z pierwszoligowej Bytovii Bytów. Do Hiszpanii, swojej ojczyzny, wrócił Dioni, niepotrafiący odnaleźć się w stolicy Wielkopolski. Wszystko wygląda na to, że ruchów zbyt wiele w najbliższych miesiącach już nie będzie, zwłaszcza zawodników przychodzących do klubu.
„Kolejorz” w poniedziałek wrócił do treningów, o tydzień później niż chociażby zajmująca pozycję wyżej w tabeli Lotto Ekstraklasy Legia Warszawa. Najpierw piłkarze Adama Nawałki mieli przeprowadzane badania, natomiast dzień później wyjechali na trzydniowe zgrupowanie do Wronek. – Wyjazd do Wronek był zaplanowany od samego początku. Zgrupowanie jest dobrą decyzją, jeśli chodzi o logistykę: infrastruktura, dobry dojazd, bliskość od Poznania, warunki do treningów. W Popowie jest bardzo dobra płyta ze sztuczną nawierzchnią nowej generacji – powiedział na łamach oficjalnej strony trener lechitów. Byłemu selekcjonerowi reprezentacji Polski z pewnością chodziło, aby już od samego początku być z drużyną przez większość czasu, nie tylko ze względu na kwestie sportowe, ale również integracyjne. Dziwnie natomiast wygląda ten fakt, że pierwsza drużyna Lecha wyjechała do Wronek, gdzie pewnego dnia sami piłkarze musieli odśnieżać płytę boiska, bo warunki atmosferyczne były fatalne, a w Poznaniu, pod przykrytym balonem trenują ekipy młodzieżowe. To tak w ramach wspomnienia, bez zbędnego czepialstwa. W piątek, po zakończeniu pierwszego obozu, Adam Nawałka wybierze grupę 31-32 piłkarzy, którzy polecą na drugi obóz – tym razem bardziej intensywny – do tureckiego Belek. W jednym z tekstów informowaliśmy, że jeśli – oprócz Letniowskiego – ktokolwiek miałby jeszcze do zespołu Lecha Poznań trafić, to jeszcze przed wyjazdem na zimowy obóz przygotowawczy. Wygląda na to, że przez samym wylotem nikogo nowego nie zobaczymy, być może nową twarz zobaczymy już w Turcji, choć nic nie jest pewne.
Kibice poznańskiej drużyny wypominają: „oczekiwaliśmy wymiany, nowego rozdania”, „nie można przespać zimowego okna jak rok temu” – i trudno się z tym nie zgodzić. Piłkarze tacy jak Maciej Gajos, Mihai Radut czy chociażby Vernon de Marco nie prezentują od samego przyjścia wysokiej formy, szans mieli już mnóstwo, a i tak otrzymują kolejne – wraz ze zmianą osoby na miejscu trenera pierwszego zespołu. Chciałoby się powiedzieć „dość”, ale wygląda na to, że nie tym razem, bo prawdopodobnie nikt już z obecnych piłkarzy nie odejdzie, dostając szansę od Nawałki na pokazanie swoich prawdziwych umiejętności. Mamy ku temu pewne wątpliwości, bo jeśli zawodnik nie gra na poziomie takiego klubu jak Lech od roku czy dwóch, to nagle dzięki magicznej różdżce to się nie zmieni. Nie przypominamy jeszcze o piłkarzach pokroju Janicki czy Vujadinovic, a nawet Buric, którzy spisują się co najwyżej przeciętnie. Gołym okiem widać luki w defensywie, w środku pola czy na skrzydle, a w przypadku kontuzji Christiana Gytkjaera, Nawałka będzie miał do dyspozycji tylko juniorów. Czy tak działa klub z aspiracjami mistrzowskimi? Zwłaszcza, że można było po części skorzystać na odejściu wielu piłkarzy z Wisły Kraków – już nie mówimy o Arseniciu, który trafił do Jagiellonii, ale chociażby o Jesusie Imazie o którym tak wiele się mówiło w kontekście transferu do Poznania. Na ten moment wygląda to tak, że Hiszpan prawdopodobnie obierze podobny kierunek co Arsenic.
Zmiennik dla Gytkjaera prawdopodobnie tak, skrzydłowy, obrońca czy pomocnik – nie. Tak będzie wyglądało zimowe okno w wykonaniu włodarzy Lecha? Jeśli tak, to wrażenia nie robi. Przypomina się za to początek zeszłego roku i transfery pokroju Choblenki lub Tomasika, które w efekcie nie przyniosły jakiejkolwiek korzyści. Można wręcz powiedzieć, że przez przespane zimowe okienko w 2018 roku, mistrzostwo Polski wyleciało „Kolejorzowi” z rąk. Wygląda na to, że w 2019 może być podobnie. Oby nie, miejmy nadzieję, że zarząd poznańskiego Lecha potrafi uczyć się na błędach.
Można już zgłaszać kandydatury do kolejnej edycji Poznańskiej Nagrody Literackiej. Nagrody w obu kategoriach – im. Adama Mickiewicza za całokształt dorobku oraz stypendium im. Stanisława Barańczaka dla twórców, którzy nie ukończyli 35. roku życia – zostaną przyznane już po raz piąty.
Poznańska Nagroda Literacka to efekt współpracy Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza i Miasta Poznań. Po śmierci poznańskiego poety Stanisława Barańczaka w 2014 roku, ustanowili ją wspólnie prezydent Jacek Jaśkowiak i prof. Bronisław Marciniak, ówczesny rektor UAM.
W roku ubiegłym nagrodę im. Adama Mickiewicza otrzymała Anna Bikont, autorka książki „Sendlerowa. W ukryciu”. Na liście laureatów są też takie nazwiska, jak Zbigniew Kruszyński, Erwin Kruk i Tadeusz Sławek. W 2018 r. stypendium im. Stanisława Barańczaka trafiło do Szczepana Kopyta, a w poprzednich latach także do Kiry Pietrek, Magdaleny Kicińskiej i Małgorzaty Lebdy.
Książki literackie oraz z zakresu szeroko rozumianej humanistyki, w postaci tradycyjnej lub elektronicznej, należy nadsyłać do 15 lutego 2019 r. na adres: Centrum Kultury ZAMEK, ul. Św. Marcin 80/82, 61-809 (z dopiskiem PNL).
Nadesłane prace oceni kapituła konkursu w składzie: prof. Inga Iwasiów, prof. Bogumiła Kaniewska, prof. Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz, Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki, Jarosław Mikołajewski, prof. Piotr Śliwiński (przewodniczący), prof. Szymon Wróbel i dr hab. Marcin Jaworski (sekretarz). Do końca kwietnia 2019 r. ogłoszone zostanie nazwisko laureata nagrody im. Adama Mickiewicza oraz nazwiska twórców nominowanych do nagrody im. Stanisława Barańczaka.
Wręczenie obu nagród nastąpi 15 maja 2019 roku – podczas uroczystej gali w Collegium Maius UAM.
Jacek Jaśkowiak, prezydent Miasta Poznania, wraz ze swoimi zastępcami, spotkał z Korpusem Konsularnym. Wizyta konsulów była okazją do podsumowania dotychczasowej pracy oraz przedstawienia planów na najbliższe miesiące.
Spotkanie rozpoczęło się minutą ciszy poświęconą tragicznie zmarłemu prezydentowi Gdańska, Pawłowi Adamowiczowi. Uczczono również pamięć osób z Korpusu Konsularnego, którzy odeszli w ostatnim roku.
Prezydent skorzystał z okazji i przedstawił swoich nowych zastępców – Katarzynę Kierzek-Koperską oraz Bartosza Gussa.
– Chciałbym podziękować za pracę Poznańskiego Korpusu Konsularnego na rzecz Poznania i jego mieszkańców w minionym roku. Był to czas pełen emocji w związku z okresem wyborczym. Ale zaobserwowaliśmy też szereg ciekawych zmian, związanych również z Państwa działalnością i pracą – mówił Jacek Jaśkowiak. – Rok 2019 również będzie obfitował w wiele wydarzeń. Jednym z ważniejszych będzie lipcowy szczyt państw Unii Europejskich i Bałkanów Zachodnich. Do Poznania przyjadą wówczas premierzy i ministrowie spraw zagranicznych wielu państw. Przy okazji będziemy chcieli zorganizować szereg imprez towarzyszących – dodał prezydent Poznania.
Z uwagi na nieobecność Dziekana Korpusu Konsulów Honorowych, Włodzimierza Walkowiaka, głos w imieniu całego korpusu zabrała Konsul Honorowa Republiki Czeskiej, Renata Mataczyńska, która również podziękowała za cały rok współpracy i zaangażowania Miasta w imprezy inicjowane przez poszczególnych konsulów.
Głos zabrał również, m.in., Ivan Kosonogov, urzędujący od kwietnia zeszłego roku, Konsul Generalny Federacji Rosyjskiej w Poznaniu. Zapowiedział on chęć organizacji w Poznaniu Tygodnia Kulturalnego z udziałem utalentowanej rosyjskiej młodzieży. Z kolei Jerzy Leon Kudyński, Honorowy Konsul Generalny Republiki Turcji, zaznaczył, że w najbliższym czasie współpraca tego kraju z Poznaniem może się rozwinąć dzięki podpisanej w zeszłym roku umowie z tureckim konsorcjum Gülermak. Firma ta będzie budować trasę tramwajową na Naramowice.
Spotkanie władz Poznania z Poznańskim Korpusem Konsularnym odbywa się każdego roku w styczniu. Prezydent oraz jego zastępcy przedstawiają konsulom priorytety na nadchodzący rok. Z kolei konsulowie prezentują swoje działania w kolejnym roku, omawiając zwłaszcza te przedsięwzięcia, przy organizacji których potrzebna będzie pomoc, wsparcie i współpraca z Miastem.
W sobotę odbędzie się pogrzeb śp. Pawła Adamowicza. Prezydent Gdańska zostanie pochowany w Bazylice Mariackiej. Uroczystość pogrzebową rozpoczną się w samo południe. Wspólnie będą mogli śledzić je także poznaniacy. Wydarzenie będzie transmitowane na telebimie, który stanie na placu Wolności.
W dniu pogrzebu Pawła Adamowicza na placu Wolności stanie duży telebim. Dzięki temu poznaniacy będą mogli towarzyszyć prezydentowi Gdańska w jego ostatniej drodze. Transmisja z uroczystości pogrzebowych rozpocznie się przed godziną 12:00. W mieście – w samo południe – zawyją też syreny alarmowe.
Miejsce transmisji zostało wybrane nieprzypadkowo. Plac Wolności w Poznaniu ma znaczenie symboliczne. To właśnie tam poznaniacy zbierali się, by wspólnie uczcić pamięć zmarłego tragicznie prezydenta.
Paweł Adamowicz był prezydentem Gdańska od 1998 roku. W niedzielę, 13 stycznia, podczas 27. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zaatakował go nożownik. Mimo wysiłków lekarzy, w poniedziałek, 14 stycznia, zmarł w szpitalu.
Trzymetrowe serce ze zniczy, a w jego środku napis „Miłość zwycięża wszystko”. Tak poznaniacy żegnali wczoraj tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza.
Początek akcji w całej Polsce wyznaczono na godzinę 20.00, ale w Poznaniu już dobry kwadrans wcześniej na schodach Arkadii pojawiły się pierwsze znicze. Tuż przed ósmą grupa organizatorów zaczęła ustawiać zapalone znicze w kształt serca na środku placu Wolności.
Nie było to łatwe zadanie, bo zniczy wciąż przybywało i serce trzeba było kilkakrotnie powiększać – poznaniacy, jak zawsze, nie zawiedli. Po pół godzinie na placu płonęło kilkaset zniczy ustawionych w kształcie ponad trzymetrowego serca. W środku znajdują się kwiaty i tablica z napisem „Miłość zwycięża wszystko”.
Najnowszy numer Nature (17 stycznia 2019 r.) publikuje wyniki badań prowadzonych pod przewodnictwem dr. hab. Michała Michałowskiego z Instytutu Obserwatorium Astronomiczne UAM w Poznaniu.
Poznańscy astronomowie, pracujący w międzynarodowym zespole, obserwowali błysk gamma i związany z nim kokon rozgrzanej materii, po raz pierwszy potwierdzając związek tego zjawiska z jednoczesnym wybuchem supernowej. Obserwacje zostały wykonane przy pomocy Teleskopu Romana Baranowskiego – robotycznego instrumentu należącego do UAM, znajdującego się w Arizonie (USA) i zarządzanego zdalnie z Poznania poprzez Internet.
– To odkrycie jest bardzo ważne, ponieważ otwiera możliwości badań nowych procesów związanych z wybuchami najbardziej masywnych gwiazd. Ponadto potwierdza ono wcześniejsze przewidywania teoretyczne – mówi dr hab. Michał Michałowski. – Jest to także potwierdzenie możliwości naszego teleskopu. Było wiadomo, że taki efekt powinien wystąpić, ale poprzednie grupy badawcze nie były w stanie zebrać danych, które by to potwierdziły. Musieliśmy szybko reagować, po wybuchu niemal natychmiast zaczęliśmy obserwować obiekt – dodaje naukowiec.
Patrząc na gwiazdy spokojnie świecące na nocnym niebie nie zdajemy sobie sprawy, że Wszechświat przypomina pole minowe. Od czasu do czasu targają nim potężne wybuchy tzw. gwiazd supernowych, które w krótkim czasie potrafią świecić tak jasno jak cała galaktyka, złożona z setek milionów „normalnych” gwiazd. Najjaśniejsze we Wszechświecie są jednak błyski gamma, będące wybuchami najbardziej masywnych gwiazd, które w ten spektakularny sposób kończą swój żywot.
Ogólnie przyjęty model teoretyczny błysku gamma przewiduje pojawienie się trzech komponentów: skoncentrowanego w wąskim stożku strumienia cząstek (wysyłającego promieniowanie w różnych zakresach widma światła), rozgrzanego kokona materii otaczającego gwiazdę, oraz emisji światła związanej z wybuchem supernowej. Zjawisko to przypominałoby więc połączenie żarówki (supernowa) z doczepioną do niej niezwykle jasną latarką (strumień cząstek) świecącą w dwóch przeciwstawnych kierunkach. Obserwując żarówkę z boku widzimy światło wybuchającej supernowej, jeśli zaś znajdziemy się w wąskim stożku światła żarówki, oślepia nas błysk gamma. Dla kompletu do tego zestawu należałoby dodać pierścień rozgrzanego gazu w płaszczyźnie prostopadłej do wiązki światła latarki. Pierścień ten powstaje z materii wyrzucanej z szybko rotującego jądra gwiazdy.
O ile jednoczesność błysku gamma i wybuchu supernowej typu Ic została już wielokrotnie wykazana, o tyle istnienie kokona materii przewidywanego przez model teoretyczny było zagadką. Gdy 5 grudnia 2017 roku w pobliskiej galaktyce, odległej od nas o 500 milionów lat świetlnych, pojawił się błysk gamma GRB 171205A, grupa astronomów z 13 różnych krajów rozpoczęła jego intensywne obserwacje, wykorzystując do tego wiele różnych teleskopów na całym świecie. Ich analiza pozwoliła po raz pierwszy potwierdzić istnienie kokona materii otaczającego wybuchającą gwiazdę supernową i jej związek z błyskiem gamma.
W zespole UAM dr. hab. Michała Michałowskiego znajdowali się: prof. Tadeusz Michałowski, dr Krzysztof Kamiński, dr hab. Tomasz Kwiatkowski i mgr Mikołaj Krużyński.
Nature to jedno z najstarszych i najbardziej prestiżowych czasopism naukowych. Od lat posiada jeden z najwyższych wskaźników cytowań spośród wszystkich czasopism naukowych wydawanych na świecie.
Od 19 stycznia do marca w Bramie Poznania można oglądać wystawę „Sceny nieistotne”. Tworzą ją kolaże zestawiające postacie z łazarskich fotografii Jana Kurka.
Jan Kurek bez żadnych nadziei na publikację swoich fotografii, dokumentował przedpołudniowe spacery po ulicach Łazarza w latach 1967-1969. Rejestrował codzienne wydarzenia uliczne nie mieszczące się w oficjalnym sposobie prezentowania świata. Jako operator telewizyjny znał doskonale wytyczne określające co, w jaki sposób, dlaczego i po co – należy pokazywać w mediach. Łazarska rzeczywistość, jaką bez pretensji i na własne potrzeby fotografował, odpoczywając jednocześnie od propagandowej wizji świata, nie mieściła się w tych ramach. Nie ma tam doniosłych wydarzeń, nie ma ilustracji problemów politycznych, nie ma postaci zasługujących na upamiętnienie. Ten świat nie miał trafić do opracowań historycznych. Jako szary i zwykły, nie był wart uwagi.
Bezpretensjonalna dokumentacja porannych przechadzek rejestruje cały inwentarz łazarskich postaci zasiedlających ten czas i miejsce. W ramach wystawy „Sceny nieistotne” zbudowano z nich opowieść o ludziach załatwiających swoje sprawy, o prowincjonalnej codzienności Łazarza, pozornie niewartej uwagi. Przestrzenne kolaże są współczesną interpretacją tej rzeczywistości, pozostającej w opozycji do wielkiej historii, do oficjalnych kryteriów oceny tego, co ważne, słuszne i właściwe.
Wernisaż wystawy zaplanowano na 19 stycznia o godzinie 16.00. Wystawa będzie czynna do 10 marca.
zdjęcia: Jan Kurek
kurator: Michał Sita
aranżacja: Anna Pilawska-Sita
identyfikacja: Olga Beyga
koordynacja: Olga Tarczyńska-Polus
produkcja: CTK TRAKT, Dyrektor Robert Mirzyński