Strona główna Blog Strona 1998

Poznań: przystanki na Rolnej zmieniły lokalizację

0
Tymczasowa zmiana lokalizacji przystanków „IPN” i „Wspólna I” na ulicy Rolnej dla linii nr 171, 176 i 243. Będzie obowiązywała do 31 stycznia.

Od środy 15 stycznia do piątku 31 stycznia w związku z planowanymi pracami drogowymi na ulicy Rolnej przystanek „IPN” zostanie cofnięty o 50 m, i będzie umieszczony przed skrzyżowaniem ulic Rolna/Sportowa.

Natomiast od środy 27 stycznia do piątku 28 lutego zmianie ulegnie lokalizacja przystanku autobusowego „Wspólna I”, który będzie przesunięty o 50 m w kierunku ulicy Hetmańskiej.

ZTM, el

Paszporty „Polityki” 2019 przyznane. Jeden dla Olgi Tokarczuk

0
Po raz 27. już „Polityka” wręczyła nagrody tym polskim artystom, którzy „nie ulegają modom i środowiskowym naciskom” – bo taka jest główna idea tej nagrody. Jedną z nagrodzonych jest Olga Tokarczuk – a kto jeszcze?

W kategorii film otrzymał ją Bartosz Bielenia („Boże Ciało”) – za wyrażenie tego, co dla Polaków najważniejsze i najboleśniejsze i za doskonałe aktorstwo. Po raz kolejny nazwano go aktorem-objawieniem.

W kategorii teatr nagrodę dostała Weronika Szczawińska „Za spektakle intymne i czułe, w których łączy perspektywę osobistą z ważną tematyką społeczną” – podano w uzasadnieniu. jej zaangażowanie,jak podkreślano, wynika nie tylko z budowania kariery, ale też z autentycznego zaangażowania społecznego.

W kategorii literatura nagrodzono Dominikę Słowik za „wciągającą, wielopoziomową i pełną zagadek opowieść o rodzinie, historii najnowszej i o Polsce”. Doceniono też subtelny humor powieści.

W kategorii muzyka poważna nagrodę otrzymał Jakub Józef Orliński za piękny głos, charyzmę i niepospolitą umiejętność poruszania emocji w interpretacjach muzyki dawnej. Natomiast w kategorii muzyka popularna – Błażej Król. Za atrakcyjną formę piosenek, za dar przekazywania emocji i wierność sobie.

Za kulturę cyfrową doceniono Dawida Ciślaka „za pokazanie na przykładzie rewolucji francuskiej mechanizmów korumpowania i zastraszania sędziów – oraz zmuszenie odbiorcy do konfrontacji z własnym sumieniem”.

Za „Kreatora kultury” uznano Olgę Tokarczuk – ten paszport nie wymaga chyba wyjaśnień. W uzasadnieniu jury podało, że to nagroda za ” siłę, za książki wyprzedzające swój czas, za patrzenie nie tylko w przyszłość literatury, ale i całej planety”.

Gala wręczenia Paszportów „Polityki” 2019 odbyła się 14 stycznia 2020 r. o godz. 20.15. w Teatrze Polskim im. Arnolda Szyfmana w Warszawie. Poprowadziła ją Grażyna Torbicka z Jerzym Baczyńskim, redaktorem naczelnym tygodnika „Polityka”. Specjalnym gościem tegorocznej uroczystości była laureatka literackiej Nagrody Nobla, Olga Tokarczuk.

Inicjatorem nagrody był Zdzisław Pietrasik – dziennikarz, publicysta, krytyk filmowy i teatralny, wieloletni szef redakcji kulturalnej w tygodniku „Polityka”. Idea wykreowania nowej nagrody była prosta: „nieuleganie modom i środowiskowym naciskom, uważnego wysupływania najbardziej wartościowych dokonań, ale i z przekonania, że młoda kultura jest dobrem, które należy wspierać i promować”.Przez 26 lat istnienia nagrody Kapituła Paszportów „Polityki” nagrodziła 161 laureatów, w tym 204 artystów i twórców (licząc zespoły) oraz wyróżniła 21 Kreatorów Kultury.

Onet.pl, el

Poznań: Kawka Bis – 16 stycznia spotkanie na Naramowicach

0
Jak uzyskać dofinansowanie na wymianę źródeł ciepła? Ile może ono wynieść? Jakie dokumenty są potrzebne? Na te i inne pytania będzie można uzyskać odpowiedź podczas spotkania dotyczącego zasad programu już 16 stycznia.

Celem programu Kawka Bis jest zmniejszenie emisji zanieczyszczeń, powstających na skutek spalania paliw stałych, takich jak węgiel, drewno czy brykiety. Poznaniacy mogą starać się o dofinansowanie na likwidację pieców i kotłów, które są nimi opalane oraz zastępowanie ich np. ciepłem systemowym, ogrzewaniem gazowym, elektrycznym, olejowym czy instalacją fotowoltaiczną.

Największą zmianą jest wysokość maksymalnej dotacji. W latach ubiegłych mieszkańcy mogli korzystać z dofinansowania do 6 tys. zł. Teraz kwota ta może wynieść 12, a nawet 15 tys. zł – w przypadku instalacji odnawialnych źródeł energii w postaci pomp ciepła lub paneli fotowoltaicznych. Ponadto poznaniacy, którzy zdecydowali się na wymianę pieca na bardziej ekologiczny, będą mogli starać się o zwrot nie 80 proc. kosztów, jak dotychczas, lecz 100 proc. Na Kawkę Bis przeznaczono także więcej pieniędzy. Na cele związane z programem zabezpieczono 10 mln zł, czyli pięciokrotnie więcej niż w poprzedniej edycji.

Spotkanie odbędzie się w czwartek, 16 stycznia o godz. 17.00, w Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 1 na osiedlu Władysława Łokietka 104. Będzie to też okazja, aby porozmawiać z przedstawicielami Wydziału Kształtowania i Ochrony Środowiska UMP o obowiązujących w tej edycji Kawki Bis zasadach. Przedstawiciele PGNiG przedstawią natomiast warunki przyłączenia budynków do instalacji gazowej.

UMP, el

Poznań: Rekordowa kara dla Volkswagen Polska. Od UOKiK

0
Ponad 120 mln zł będzie musiał zapłacić Volkswagen Group Polska za tzw. dieselgate. To najwyższa kara nałożona przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Polsce.

W aferze dieselgate chodziło o to, że kupujący samochody otrzymywali wprowadzające w błąd dane co do poziomu emisji spalin. Były one zaniżane, by konsumenci byli przekonani, że kupują samochody przyjazne dla środowiska, emitujące mniejsze ilości szkodliwych substancji. Wiele osób mogło się zdecydować na kupno volkswagena, skody, seata czy audi właśnie z tego powodu.

Tymczasem wcale tak nie było, a praktyka podawania błędnych danych trwała w firmie 8 lat. UOKiK uznał działa firmy za nieetyczne, wprowadzające w błąd odbiorców i nieprawdziwe, ponieważ oferowane samochody wcale nie były bardziej przyjazne środowisku. Stąd tak wysoka kara nałożona na firmę – zwłaszcza że w trakcie postępowania firma nie złożyła do UOKiK żadnych propozycji ugody.

Decyzja UOKiK nie jest prawomocna, Volkswagen może się od niej odwołać do sądu. Warto jednak przypomnieć, że to nie pierwsza karta dla firmy za dieselgate. Włoski odpowiednik UOKiK nałożył na Volkswagen AG i Volkswagen Group Italia kary w łącznej wysokości 5 mln euro.

Przypomnijmy: afera dieselgate polegała na tym, że Volkswagen stosował w samochodach oprogramowanie do sterowania silnikiem EA 189 EU 5, które pozwalało zaniżać wartość emisji tlenków azotu – jednak tylko w warunkach testowych. Podczas normalnej jazdy emisja nie odbiegała od typowej dla innych samochodów tej klasy. Ale o tym już klientów firma nie informowała. We wszystkich folderach reklamowych także były podane osiągi w czasie testów, a nie normalnej eksploatacji.

Onet.pl, el

Poznań: Kolizja na Hetmańskiej. Są korki

0
Tuż przed 7.00 rano doszło do kolizji dwóch samochodów na moście Przemysła w kierunku Wildy. Nikomu nic się nie stało, ale zdarzenie spowodowało duże korki na Hetmańskiej.

Hetmańska korkuje się już na wysokości ronda Starołęka. Na miejscu kolizji ulica została zwężona do jednego pasa, co znacznie utrudnia przejazd. Kłopoty zaczynają się już na samym rondzie i zapewne jeszcze potrwają przynajmniej przez godzinę. Lepiej dziś rano omijać Starołękę i Hetmańską.

el

Poznań: Były ksiądz Krzysztof G. oskarżony o gwałt na ministrancie pracuje… w kurii arcybiskupiej

0
Krzysztof G. został zatrudniony w kurii miesiąc po usunięciu ze stanu duchownego . Jak wyjaśnił rzecznik prasowy, ta praca jest dla niego rodzajem prewencji społecznej i nie niesie ze sobą zagrożeń.

O sprawie napisała „Gazeta Wyborcza” wyjaśniając, że chodzi o Krzysztofa G., który podczas posługi w Chodzieży w latach 2001-2003 upijał i wykorzystywał seksualnie małoletniego Szymona, swojego ministranta.

W jego sprawie toczyło się kościelne śledztwo i efektem tego dochodzenia było usunięcie księdza ze stanu kapłańskiego. Podawano to jako pozytywny i niestety rzadko spotykany przykład postępowania władz kościelnych w sprawie pedofilii. Jak się jednak okazuje – nie do końca. Mniej więcej dwa miesiące oo usunięciu ze stanu kapłańskiego, w grudniu 2018 roku, Krzysztof G. znalazł zatrudnienie w… kurii arcybiskupiej. Pracuje w archiwum akt dawnych.

Kuria przekonywała dziennikarzy „Wyborczej”, że chodzi o tymczasową pomoc, o rodzaj społecznej prewencji, no i w tej pracy Krzysztof G. nie ma kontaktu z dziećmi. I byłoby to niezwykle chwalebne, a także zgodne z duchem kościoła – gdyby nie fakt, że kuria odmówiła pomocy w śledztwie w sprawie wykorzystywania seksualnego, które prowadzi poznańska prokuratura. Nie chciała wydać akt dotyczących kościelnego śledztwa, mimo że zgodnie z prawem ma taki obowiązek twierdząc, że zostały wysłane już do Watykanu. W sprawie bardzo trudno było też uzyskać zeznania jakiegokolwiek księdza mogącego udzielić informacji o sprawie – wszyscy twierdzili, że nic nie pamiętają.

el

Poznań: 100 milionów zł za działki pod budowę

0
Tyle właśnie planują uzyskać władze miasta za miejskie tereny nadające się pod zabudowę mieszkaniową i biurową. Oferty są atrakcyjne – między innymi przy rondzie Rataje i ulicy Unii Lubelskiej.

Jak przypomina „Głos Wielkopolski”, w ubiegłym roku miasto zaplanowało sprzedaż miejskich działek za 75 mln i plan udało się zrealizować, nawet z „górką”. 100 mln to jednak sporo więcej. Czy się uda?

Magda Albińska dyrektor Wydziału Gospodarki Nieruchomościami jest przekonana, że tak, bo – jak powiedziała „Głosowi Wielkopolskiemu” – tereny oferowane w tym roku są wyjątkowo atrakcyjne, tak pod względem lokalizacji, jak i tego, co można na nich postawić. Na przykład na dwóch działkach przy rondzie Rataje, zgodnie z zapisami mpzp, mogą powstać dwa wysokie budynki: jeden o 76 metrów, a drugi nawet 100. Przy tej wysokości będą liczyć od 20 do 30 pięter i będą przeznaczone na usługi. Cena nieruchomości, na których można postawić takie wieżowce? 36 mln zł. A przynajmniej tyle miasto chciałoby dostać za obie działki.

Wysokie budynki przewidziano też w zabudowie ulicy Unii Lubelskiej. To lokalizacja atrakcyjna przede wszystkim dlatego, że miasto buduje tam trasę tramwajową, a ulice okalające ten teren łącznie z rondem Żegrze zostały niedawno wyremontowane. Najwyższy budynek mógłby liczyć nawet 73 metry – a miasto mogłoby otrzymać za tę działkę 16-18 mln zł

Potencjalni inwestorzy mają do wyboru także całkiem sporo działek pod zabudowę mieszkaniową. W ich przypadku cena sprzedaży będzie pewnie nieco niższa, ale też łatwiej będzie je zbyć, zwłaszcza że w ofercie dominują tereny pod zabudowę wielorodzinną: przy ulicy Brneńskiej czy przy rondzie Śródka.

Ale i pod zabudowę jednorodzinną jest też całkiem sporo ofert: na Strzeszynie albo na Szczepankowie. To oferta tak dla indywidualnych nabywców, jak i dla deweloperów specjalizujących się w osiedlach szeregowców czy domków jednorodzinnych. Są też propozycje z gatunku nietypowych. Do takich na pewno należy teren po dawnych zakładach tytoniowych między Polną, Dąbrowskiego i Staszica. Największą część tego terenu zajmuje parking, ale są też budynki pofabryczne, czekające na kogoś z inwencją twórczą. Konserwator zabytków dopuszcza jednak też ich wyburzenie, gdyby nabywca miał inną, ciekawszą koncepcję zagospodarowania tego terenu.

Czy uda się więc miastu zarobić 100 mln? Dużo zależy od koniunktury na rynku inwestycji mieszkaniowych i biurowych. Jak na razie jednak ciągle i mieszkań, i biur w Poznaniu brakuje, więc ze sprzedażą za dobrą cenę oferowanych nieruchomości nie powinno być problemu.

Głos Wielkopolski, el

Poznań: Zderzył się z rowerzystą na Naramowicach, a złapali go za… Murowaną Gośliną

0
Najpierw potrącił rowerzystę, a później postanowił uciec policjantom i udało się go zatrzymać dopiero za Murowaną Gośliną. I to tylko dlatego, że… uderzył w dom.

Wszystko zaczęło się od kolizji na Naramowicach około godziny 19.00. Kierowca wjechał w rowerzystę – na szczęście nic mu się nie stało, ale obaj panowie wymienili kilka gorzkich słów na temat swoich umiejętności jazdy i wiadomości z prawa o ruchu drogowym. Rowerzysta powiadomił o zdarzeniu policję, a policjanci patrolujący okolice Biedruska, gdy zobaczyli auto wspomniane w komunikacie, nakazali kierowcy zatrzymanie się do kontroli.

Ale kierowca nie tylko się nie zatrzymał, lecz jeszcze przyspieszył, ewidentnie usiłując uciec policjantom. Ci ruszyli więc w pościg, jednak złapali kierowcę dopiero za Murowaną Gośliną, w Białężynie. I to dlatego, że stracił panowanie nad kierownica i wjechał w dom znajdujący się przy drodze, uszkadzając przy okazji także ogrodzenie posesji.

Na szczęście także i tym razem nikt nie odniósł obrażeń. A kierowca został zatrzymany.

el

Wyrzysk: Policja zatrzymała sprawców 75 włamań – w tym ojca i syna

0
75 włamań – tyle mają na sumieniu trzej mężczyźni, którzy przez całe lata włamywali się do budynków gospodarczych stadniny w gminie. Wśród zatrzymanych jest ojciec z synem oraz pracownik stadniny.

Funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego KP Wyrzysk badali sprawę kilkudziesięciu włamań, które miały miejsce na terenie stadniny koni w jednej z pobliskich miejscowości. Efektem ich pracy było zatrzymanie trzech mężczyzn w wieku od 24 do 42 lat. Jak się okazało, kradzieży w różnych odstępach czasu dokonał ojciec z synem, którzy z pomieszczeń stadniny ukradli m.in. pieniądze w kwocie 600 zł, 80 litrów oleju napędowego, cztery paśniki do karmienia zwierząt i 1200 kg paszy.

Trzeci zatrzymany mężczyzna to pracownik stadniny, który przez okres dwóch lat regularnie z magazynu stajni kradł paszę dla zwierząt. Łączna suma strat została wyceniona na kwotę 7 tys. złotych.

Zatrzymane osoby zostały przesłuchane oraz usłyszały zarzuty kradzieży z włamaniem, za które grozi im do 10 lat więzienia.

KPP Wyrzysk, el

Poznań: Filip Kaczmarek „Podwyżki opłat za parkowanie są za wysokie”

0
Proponowana kwota podwyżki za parkowanie w centrum Poznania budzi ogromne emocje wśród kierowców . Okazuje się jednak, że może być nawet powodem partyjnego rozłamu w Koalicji Obywatelskiej lub chociaż poważnej kłótni. Bo część polityków jest za, a część – przeciw.

Dyskusja rozgorzała w mediach społecznościowych, co zdaje się dla części polityków Koalicji Obywatelskiej jest ulubionym sposobem wyrażania poglądów na szerszym forum. Może z braku zainteresowania mediów…

Po jednej stronie są miejscy radni KO, których wspiera Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta – a po drugiej Filip Kaczmarek, również z KO, obecnie radny sejmiku, a niegdyś, przed aferą z kupnem mieszkania w zasobach ZKZL, szef lokalnych struktur PO. Który mieszka pod Poznaniem. Radni bronią pomysłu podwyżek. Filip Kaczmarek jest przeciw. Uważa, że to bardzo zły pomysł i że 7 zł to za dużo.

Nie przekonują go argumenty Mariusza Wiśniewskiego, że podwyżki opłat w strefie nie było od lat i że miasto dusi się w korkach. Zastępca prezydenta wytknął jednak partyjnemu koledze brak obiektywizmu – bo kiedy 20 lat temu Filip Kaczmarek był miejskim radnym, wówczas uchwalono stawkę 5 zł za parkowanie w ścisłym centrum.
„Gdyby przyjąć te założenia, którymi wówczas kierowała się rada miasta, to należałoby teraz zaproponować cenę postoju za 10 złotych” – wytyka Mariusz Wiśniewski – „bo taka jest skala tego przelicznika”. I zauważa, że wtedy była to kwota zacznie bardziej bijąca po kieszeni poznaniaków, bo jednak 20 lat temu ludzie zarabiali znacznie mniej.

W odpowiedzi Filip Kaczmarek poprosił o wskazanie choćby jednego miasta, w którym z dnia na dzień doszło do podwyżki jednorazowych opłat o 130 proc., a opłat dla stałych mieszkańców o 200 proc. Mariusz Wiśniewski odpowiedział linkiem dotyczący wzrostu opłat za wywóz śmieci o 300 proc. w Warszawie. A radny Marek Sternalski dodał, że miasta od dawna chciały podwyższać ceny parkowania w mieście ale nie pozwalało prawo.
„Dopiero nowa ustawa pozwoliła na zmiany” – wyjaśnia radny. – „Ceny zaproponowane są adekwatne do tych, które wprowadzono 15 lat temu”.

W dyskusji nie brakowało zabawnych momentów. Osoby protestujące przeciwko podwyżkom i twierdzące, że miejskim transportem nie mają szans dostać się z domu do centrum przywoływały jako argument konieczność dostania się do biura paszportowego na placu Wolności – które już od ładnych kilku lat tam się nie mieści. Wytknął to od razu Marek Sternalski, dodając, że argument jest delikatnie mówiąc nietrafiony, bo przecież na placu Wolności jest parking podziemny, na którym miejsc nie brakuje. W kilku przypadkach okazało się, że osoby narzekające na brak dobrego dojazdu do centrum Poznania mieszkają w… Dąbrówce albo w Komornikach. Cierpliwe tłumaczenie radnego i zastępcy prezydenta, że dobra komunikacja publiczna to zadaniem własne gmin, a nie tylko miasta Poznania, nie spotkało się z uznaniem…

Innym zabawnym argumentem przeciwko podwyżce było pytanie kogoś, kto określał się jako znawca spraw poznańskich i prawdziwy poznaniak – a zarzucił Mariuszowi Wiśniewskiemu, że wszystkich zachęca do korzystania z miejskiej komunikacji, a sam na pewno parkuje swoje auto przed urzędem i o dojazdach tramwajem czy autobusem nie ma pojęcia. Tymczasem wszyscy rzeczywiście interesujący się sprawami miejskimi doskonale wiedzą, że Mariusz Wiśniewski dojeżdża do pracy wyłącznie tramwajem, a z samochodu korzysta tylko wtedy, kiedy już nie ma innego wyjścia…

Filip Kaczmarek jednak nie dawał się przekonać argumentując, że mniej samochodów w centrum oznacza upadek handlu i usług – bo kto będzie kupował i zamawiał, jeśli nie będzie tu można przyjechać samochodem? Przeoczył najwyraźniej oczywisty fakt, że akurat zakaz ruchu kołowego ożywia przestrzeń, na co są liczne dowody w samym Poznaniu, a co mu natychmiast wytknęli społecznicy, którzy również włączyli się do dyskusji.

„Projekt jest przemyślany, stawki w mieście w zależności od strefy są zróżnicowane. Im dalej zostawi się samochód tym niższa opłata. Bez rotacji w strefie, bez ograniczania ruchu w ścisłym centrum korki będą jeszcze większe. Akurat w ścisłym centrum sieć komunikacyjna jest na dobrym poziomie. W tej sprawie Mariusz Wiśniewski ma rację” – podsumował Marek Sternalski.

Ale Filip Kaczmarek pozostał nieprzekonany, bo nadal uważa, że wysokość podwyżki nie jest niczym uzasadniona – a dyskusja w najlepsze trwa dalej. 21 stycznia podejmą dyskusję radni miejscy podczas sesji – i jeśli zgodzą się z argumentami Mariusza Wiśniewskiego i Marka Sternalskiego – podwyżka wejdzie w życie 1 kwietnia.

Lilia Łada

Turek: Pożar hali w Malanowie

0
40 jednostek straży pożarnej gasi pożar jednej z hal firmy SunGarden niedaleko Turku. Ewakuowano wszystkich pracowników, około 750 osób.

Ogień zauważono około godziny 15.00. Pożar rozszerzał się w takim tempie, że trzeba było szybko ewakuować wszystkich pracujących w hali.

Trwa akcja gaśnicza. Bierze w niej udział 40 jednostek PSP i OSP z całego powiatu tureckiego i sąsiadującego kaliskiego. Ogromna chmura dymu znad Malanowa jest doskonale widoczna także z Turku.

Ugaszenie pożaru nie będzie łatwe. Firma SunGarden zajmuje się produkcją parasoli i mebli ogrodowych oraz poduszek na te meble. Wszystko to powstaje z łatwopalnych materiałów i w hali znajdowało się sporo pianki oraz drewna używanych do produkcji.

el

Poznań: Stop wycince drzew!

0
Taki tytuł nosi petycja, którą Koalicja ZaZieleń przygotowała i którą chce wysłać prezydentowi Poznania. Podpisać ją może każdy, a chodzi o drzewa rosnące przy ulicy 3 Maja 48.

W listopadzie wspólnota mieszkaniowa z ulicy 3# Maja 48 podjęła decyzję o ich wycince. Chodzi o to, że to cztery duże, wyrośnięte drzewa: trzy klony o obwodach pni 70 cm, 74 cm i 117 cm oraz jeden kasztanowiec o obwodzie pnia 48 cm.Zdaniem wspólnoty tak duże drzewa zagrażają fundamentom budynku, bo rosną za blisko – a Wydział Kształtowania i Ochrony Środowiska UMP uznał jej argumenty i wydał zgodę.

Już wtedy zaprotestowali poznańscy społecznicy i udało im się odroczyć wycięcie drzew, jak o tym informowaliśmy. Odroczyć – ale nie odwołać. Dlatego postanowili przygotować petycję do prezydenta Poznania z prośbą, by cofnął zgodę na wycinkę biorąc pod uwagę to, jak cenne są drzewa w mieście i to, że fundamenty budynku można ochronić nie niszcząc drzew.

„Szanowny Panie Prezydencie!” – zaczynają autorzy petycji. – „6 dorodnych drzew ma zniknąć z centrum Poznania (przy ul. 3 Maja 48). Jedno z tych drzew to duży i rosły klon. Klon rośnie w bezpiecznej odległości od budynku, nie stanowi zagrożenia dla budynku i jego fundamentów, nie niszczy chodników.

Drzewa są dobrem wspólnym i nawet, jeśli rosną na prywatnej posesji, służą wszystkim. Drzewo produkuje tyle tlenu, ile potrzebuje 1-2 osoby. Według różnych danych młode drzewo wiąże około 25kg CO2 na rok, przy czym z wiekiem przybywa aparatu asymilacyjnego. W zależności od gatunku, drzewa mogą akumulować węgiel przez od ok.150 lat (np. klon pospolity) do nawet ponad 500 lat (dąb szypułkowy).

Drzewa w miastach łagodzą upały nie tylko dzięki ocienianiu. Dzięki transpiracji (duże drzewo – kilkaset litrów dziennie) mają moc przynajmniej kilku klimatyzatorów; do tego klimatyzator pompuje ciepło na zewnątrz, a drzewo zamienia je na odparowanie wody. Ma to kluczowe znaczenie dla łagodzenia tzw. wysp ciepła i zmniejszenia ryzyka śmierci osób starszych oraz poprawy jakości życia wszystkich mieszkańców miast. Zmiany klimatyczne postępują i nie będzie chłodniej.

Dzięki transpiracji drzewa przyczyniają się też do obiegu wody, która spada jako deszcz. Mamy coraz więcej gwałtownych zdarzeń pogodowych – gwałtowne deszcze powodują coraz poważniejsze powodzie. Tu także drzewa przychodzą z pomocą. Stwierdzono, iż duże drzewo magazynuje w obrębie korony średnio od 228 do 455 litrów wody (liście, bruzdy kory, rozwidlenia…). Zatrzymywanie wody przez drzewa i jej pochłanianie przez przepuszczalną ziemię pod koronami ogranicza ilości spływu wody deszczowej nawet o 17%.

Drzewa w miastach tworzą enklawy czystego powietrza. Dopóki nie zostaną wycięte. Drzewa potrafią skutecznie pochłonąć różnego rodzaju związki – począwszy od tych najprostszych, jak dwutlenek węgla, który dla nich jest źródłem węgla, czyli pokarmu – po inne substancje, które są emitowane przez różne zanieczyszczenia powstałe na skutek użytkowania przydomowych pieców grzewczych.

Zarządca budynków obiecał, że posadzi nowe drzewa i krzewy, ale z porównań, których dokonują przyrodnicy, wynika, że np. jeden duży buk produkuje tyle tlenu, ile ok. 1700 10-letnich drzewek. Powierzchnia listowia tego dużego drzewa jest dopiero równoważona przez ok. 1700 10-letnich małych buków. To duże drzewa są potrzebne w miastach, a nie ich małe sadzonki.
Ważne jest, aby w miarę możliwości leczyć stare drzewa, albo nawet je przesadzać, bo i takie możliwości techniczne istnieją.

Nie zgadzamy się na wycinkę drzew i prosimy pana o wsparcie!”

Każdy chętny może wesprzeć akcję tutaj.

el

Ostrów Wielkopolski: Ktoś się podszywa pod prezydent Beatę Klimek. I pisze wulgaryzmy w mediach społecznościowych

Na jednym z forów internetowych pojawił się wulgarny wpis podpisany imieniem i nazwiskiem prezydent Ostrowa, która zgłosiła sprawę do prokuratury.

Policja prowadzi dochodzenie w sprawie kradzieży tożsamości, a także podszywanie się pod inną osobę, wykorzystywanie jej wizerunku lub innych danych w celu wyrządzenia szkody majątkowej lub osobistej – poinformowała prezydent Ostrowa. i dodała, że każdy taki przypadek będzie zgłaszać na policję, a ich sprawców pociągać do odpowiedzialności.

Chodzi o wpis na portalu Youtube pod jednym z zamieszczonych tam utworów. Ktoś podpisujący się jako Beata Klimek wrzucił tam wulgarny komentarz komentujący wykonanie utworu i samego wykonawcę.

el

Poznań: Wrzucasz choinkę do śmietnika? Możesz dostać mandat!

0
Powoli zbliża się czas rozbierania choinek i chowania bożonarodzeniowych ozdób na przyszły rok. ZKZL w tym tygodniu przypomina swoim najemcom, że drzewek nie wolno wyrzucać do śmieci. Za to grozi mandat.

W tym tygodniu ZKZL rozpoczął akcję wśród swoich najemców przypominającą o tym, co trzeba zrobić z choinką po świętach. Plakaty informacyjne wiszą już w większości miejskich budynków. Połowa stycznia to czas likwidacji choinek. Wiele osób wyrzuca je zwyczajnie do śmieci, a tego robić nie wolno. Takie działanie może kosztować ukaraniem przez straż miejską mandatem w wysokości 500 złotych.

Jak wyjaśnia Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych, żywa choinka to odpad biodegradowalny i istnieje rozwiązanie, które umożliwi wyrzucenie takiej choinki do brązowego kosza na śmieci. Trzeba jednak pamiętać, aby drzewko było bez doniczki z ziemią, trzeba je też wtedy pociąć na mniejsze rozmiary.

O wiele łatwiejszym rozwiązaniem jest pozostawienie choinki przy śmietniku. Wówczas samochód GOAP, który przyjedzie specjalnie po takie drzewka, zabierze choinkę i wykorzysta. Rozdrobniona choinka może służyć jako podsypka pod drzewka iglaste, w niektórych miastach można ją przekazać do zoo, bo kora choinek jest przysmakiem dla jeleniowatych. Jednak ogrody zoologiczne nie zawsze przyjmują drzewka, lepiej więc najpierw zadzwonić i się upewnić. Chodzi o to, że na wielu drzewkach są resztki ozdób świątecznych, kleju i innych rzeczy, które mogą zaszkodzić zwierzętom.

Najlepiej więc zostawić choinkę przy śmietniku w okolicach terminu wywozu tego rodzaju odpadów przez GOAP. Termin można sprawdzić na stronie internetowej spółki.

ZKZL, el

 

Wielkopolska: 300 milionów dla przedsiębiorców

0
1000 poręczeń na kwotę ponad 300 tysięcy złotych przez kilka najbliższych lat. Tyle zyskają wielkopolscy przedsiębiorcy dzięki umowie, która została dziś podpisana w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Wielkopolskiego.

Chodzi tu o mikro, małe i średnie przedsiębiorstwa z obszaru województwa wielkopolskiego, reporęczane przez Wielkopolski Fundusz Rozwoju sp. z o.o. Dzięki umowie w ciągu najbliższych kilku lat udzielonych zostanie ponad 1000 poręczeń na kwotę przekraczającą 300 mln zł.

Umowy zostały zawarte między Wielkopolskim Funduszem Rozwoju sp. z o.o. (spółką, której właścicielem jest Samorząd Województwa Wielkopolskiego) a Pośrednikami Finansowymi wybranymi w toku przeprowadzonej procedury przetargowej: Samorządowym Funduszem Poręczeń Kredytowych Sp. z o.o., Poznańskim Funduszem Poręczeń Kredytowych Sp. z o.o., Funduszem Rozwoju i Promocji Województwa Wielkopolskiego S.A., Konsorcjum Fundusz Rozwoju i Promocji Województwa Wielkopolskiego S.A. oraz Finansowanie i Doradztwo Sp. z o.o., działającym pod nazwą „Wielkopolskie Konsorcjum Poręczeniowe”, a także POLFUND Funduszem Poręczeń Kredytowych S.A.

Wielkopolski Fundusz Rozwoju sp. z o.o. wspiera rozwój województwa wielkopolskiego w postaci różnego rodzaju instrumentów finansowych. Dzięki współpracy z Funduszami Poręczeniowymi udzielane będzie wsparcie poręczeniowe, z którego skorzystać będą mogli przedsiębiorcy z sektora MŚP działający na obszarze województwa wielkopolskiego. Celem udzielanych poręczeń jest likwidacja jednej z głównych barier rozwojowych wielkopolskich MŚP jakim jest ograniczony dostęp do zewnętrznych źródeł finansowania ze względu na brak odpowiedniego zabezpieczenia.

Ideą przedmiotowego produktu jest przede wszystkim uzupełnienie, istniejącej w województwie wielkopolskim, oferty w ramach Europejskich Funduszy Strukturalnych i Inwestycyjnych, m.in. programu JEREMIE 2, odpowiadając na potrzeby wielkopolskich MŚP i PF, wykazujących duże zainteresowanie niestandardowymi produktami, takimi jak poręczenia wadialne, poręczenia faktoringu, czy poręczenia należytego wykonania kontraktu.

UMWW, el

Piesi potrąceni na przejściu. Wezwano LPR

0
Dwoje pieszych zostało potrąconych na przejściu przy rynku w Rydzynie. Stan ich wydawał się na tyle poważny, że wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

58-letnia kobieta i 61-letni mężczyzna, małżeństwo, przechodzili przez przejście dla pieszych, gdy potrącił ich samochód marki Peugeot. Wypadek wyglądał tak poważnie, że świadkowie wezwali śmigłowiec LPR.

Na szczęście okazało się, że małżonkowie nie wymagają pomocy szpitalnej i po opatrzeniu wypuszczono ich do domu. Kierowcy samochodu natomiast rydzyńscy policjanci wręczyli mandat i kilka punktów karnych. Był trzeźwy.

el

Poznań: Strefa Płatnego Parkowania na Łazarzu. ZDM ogłosił przetarg

0
Zarząd Dróg Miejskich ogłosił przetarg na wprowadzenie strefy płatnego parkowania na Łazarzu i Wildzie. Otwarcie ofert 17 lutego. „Czekamy z niecierpliwością” – komentują osiedlowi radni z Łazarza.

Rada Osiedla Święty Łazarz od wielu lat walczy o wprowadzenie SPP, a walka była trudna i wyczerpująca. Strefa oznacza więcej miejsc parkingowych dla mieszkańców i uspokojenie ruchu w dzielnicy, nie mówiąc już o większym bezpieczeństwie. Dowodem na to, że uspokojenie ruchu jest potrzebne, są wypadki, do jakich z zatrważającą regularnością dochodzi na głównej arterii Łazarza, czyli na Głogowskiej. Po ostatnim z nich, w grudniu tego roku, mieszkańcy i radni urządzili nawet pikietę, by skłonić wreszcie władze miasta do działania – jak o tym informowaliśmy.

Ale SPP oznacza też mniej miejsc parkingowych (z 4660 miejsc postojowych legalnych ubędzie jakieś 17 proc.), konieczność wykupienia abonamentu przez mieszkańca (10 zł miesięcznie), zmiany w organizacji ruchu i ograniczenia prędkości na większości ulic. A to już się nie wszystkim podoba. Głównie tym, którzy nie mieszkają na stałe w Poznaniu, ale przyjeżdżają tu w interesach albo do pracy. Dla nich łazarskie ulice są idealnym miejscem, by zostawić za darmo swoje auto, pójść załatwić co trzeba – i wrócić.

Przez kilka lat co jakiś czas były organizowane konsultacje społeczne, podczas których pracownicy Zarządu Dróg Miejskich i radni tłumaczyli, wyjaśniali i przekonywali do strefy płatnego parkowania. Nadal nie wszyscy mieszkańcy są przekonani, ale większość już tak. Śmiertelne wypadki, a Głogowska pod tym względem jest najgorszą ulicą w Poznaniu, jak nic innego przekonują, że trzeba coś zrobić, by spowolnić ruch i uporządkować parkowanie w dzielnicy.

Przetarg dotyczy także Wildy, co cieszy również tamtejszych mieszkańców. Sytuacja z parkowaniem aut spoza Poznania i z dzielnic odległych od centrum jest na Wildzie bardzo podobna. Wypadków jest może mniej, ale też na Dolnej Wildzie ruch pieszy jest znacznie mniejszy niż na Głogowskiej, a Górna Wilda czy 28 Czerwca 1956 są zbyt kręte i wąskie, by można było rozpędzać się do niebezpiecznej prędkości.

SPP na Łazarzu zostanie wprowadzona na terenie ograniczonym ulicami: Hetmańską, Reymonta, Przybyszewskiego, Bukowską i torami kolejowymi. Wiele ulic będzie jednokierunkowych, między innymi część Potockiej, Dmowskiego i Jarochowskiego. Na większości ulic będzie obowiązywało ograniczenie prędkości do 30 km na godzinę. Wyłączone z tego będą tylko główne arterie dzielnicy, czyli Głogowska, Kasprzaka, Matejki, Wyspiańskiego i Grunwaldzka.

SPP powinna zacząć działać od jesieni 2020 r.

el

Wielkopolska: Wojewoda podsumował programy rządowe realizowane w 2019 roku

Pomoc społeczna, infrastruktura i bezpieczeństwo. To niektóre z zagadnień objętych rządowymi programami. Ich realizację w roku 2019 podsumował wojewoda wielkopolski Łukasz Mikołajczyk wspólnie z wicewojewodą Anetą Niestrawską.

W ramach sztandarowego programu rządowego Rodzina 500+, od początku jego istnienia do wielkopolskich rodzin trafiło blisko 9 mld zł. Tylko w ubiegłym roku samorządy uzyskały na wypłatę świadczeń 3 mld 102 mln zł. Z tej pomocy skorzystało 690 tys. dzieci.

– Program, za który dziękują nam samorządowcy, to Fundusz Dróg Samorządowych. To największe do tej pory wsparcie w przebudowę i modernizację wielkopolskiej lokalnej infrastruktury drogowej o wartości 412 mln zł. Skala inwestycji w 2019 roku była rekordowa – mówił wojewoda Łukasz Mikołajczyk.

W ramach FDS powstało 268 drogowych inwestycji gminnych i powiatowych. Roboty budowlane były prowadzone na 395 km dróg w Wielkopolsce. W minionym roku zawarto także pierwsze umowy w ramach Funduszu Rozwoju Przewozów Autobusowych na łączną kwotę 447 tys. zł. Środki posłużyły organizacji 87 linii autobusowych o łącznej długości ponad 4500 km.

Urząd Wojewódzki dofinansowywał także organizację letniego wypoczynku dzieci i młodzieży z utrudnionym dostępem do wyjazdowych form aktywnego spędzania czasu wolnego.
– Dzięki 670 tys. zł na wakacje w 2019 roku mogło wyjechać blisko 5,5 tys. dzieci i młodzieży – dodaje Łukasz Mikołajczyk.
Szerokie wsparcie w biegłym roku uzyskała także służba zdrowia. Z programu wymiany ambulansów aż 14 dysponentów uzyskało dofinansowanie do zakupu karetek w kwocie 400 tys. zł na każdy ambulans. Łączna kwota dofinansowania wyniosła 5 mln 600 tys. zł.

Pomocą finansową objęte zostali także osoby posiadające status repatrianta.
– W 2019 roku na zapewnienie mieszkania dla 6 rodzin w Poznaniu, Kaliszu, Nowym Tomyślu, Rawiczu, Szamotułach wydano 847 tys. zł. Na aktywizację zawodową przeznaczono 4 mln 937 tys. zł – tłumaczyła wicewojewoda Aneta Niestrawska.
W 2019 w Środzie Wlkp. uruchomiono ośrodek adaptacyjny dla repatriantów „Rodak”. Łączna kwota wydatków na realizację program rządowych w woj. wielkopolskim wyniosła ponad 3 mld 800 mln zł.

Wojewoda Łukasz Mikołajczyk przedstawił także plany na 2020 rok. Wśród priorytetów wymienił m.in. spotkania z samorządami w terenie, wyrównywanie różnic regionalnych w Wielkopolsce dzięki wykorzystaniu takich programów tak Fundusz Dróg Samorządowych czy Fundusz Rozwoju Przewozów Autobusowych. Poza tym wojewoda zamierza powołać zespół ds. bezpieczeństwa dzieci i młodzieży, a także wykorzystać narzędzia, którymi operuje administracja zespolona. Wśród kolejnych planów jest powołanie rad.
– Powołam Radę Rozwoju Regionalnego oraz Radę ds. Czystego Powietrza – zapowiedział. – W 2020 roku zintensyfikujemy również działania Rady Rodziny. Czeka nas dużo pracy, ale jesteśmy gotowi.

WUW, el

Poznań: Kolizja tramwaju z samochodem osobowym na Starołęce

0
Na ulicy Starołęckiej na wysokości Bystrej kilkanaście minut temu doszło do kolizji tramwaju i samochodu osobowego.

W zdarzeniu nikt nie ucierpiał, ale trasa tramwajowa w kierunku centrum jest zablokowana.

el