Strona główna Blog Strona 978

Poznań: Wypadek na S5. Zderzyło się 5 samochodów!

0

Pięć samochodów zderzyło się na drodze S5 w kierunku Wrocławia, między węzłami Konarzewo i Stęszew. Wypadek zablokował trasę w kierunku Wrocławia.

Jak informuje dyżurny Punktu Informacji Drogowej GDDKiA, wypadek miał miejsce 5 sierpnia około godziny 17.00. Dwie osoby odniosły obrażenia i zabrały je karetki.

Wielkopolska. Lista zakażeń koronawirusem w powiatach Wielkopolski

0

Ministerstwo opublikowało informacje o zakażeniach w powiatach Wielkopolski. Ostatniej doby w całym województwie wykryto 298 zakażeń koronawirusem.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń, liczba zgonów.
chodzieski 5 0
czarnkowsko-trzcianecki 3 0
gnieźnieński 7 0
gostyński 5 0
grodziski 1 0
jarociński 2 0
kaliski 5 0
kępiński 2 0
kolski 6 0

koniński 7 0
kościański 5 0
krotoszyński 7 0
leszczyński 4 1
międzychodzki 3 0
nowotomyski 1 0
obornicki 7 0
ostrowski 7 0
ostrzeszowski 5 0

pilski 9 0
pleszewski 5 0
poznański 52 0
rawicki 11 0
słupecki 12 0
szamotulski 7 0
średzki 1 0
śremski 3 0
turecki 14 0

wągrowiecki 1 0
wolsztyński 3 0
wrzesiński 4 2
złotowski 2 0
Kalisz 8 0
Konin 8 0
Leszno 4 0
Poznań 71 0

Wielkopolska: Pożar pola i ścierniska

0

Pięć zastępów strażaków gasiło pożar pola przy ulicy Inwestorskiej w Kaliszu. Paliło się ściernisko i zboże, którego jeszcze nie zebrano do końca. Ogień zauważono 5 sierpnia około godziny 18.00.

Jak informuje portal kalisz24.info.pl, pożar został szybko ugaszony, a zdaniem strażaków przeniósł się na pole z kombajnu, który tu pracował przy żniwach. Gdy już maszyna zjeżdżała z pola, kierowca zauważył, że się pali. Ogień kombajnu szybko ugaszono z pomocą gaśnic proszkowych, ale zdążył przenieść się na pole, a tu już niezbędna okazała się pomoc strażaków.

Wielkopolska: Ojciec z córką podejrzani o pobicie mężczyzny kijami bejsbolowymi

0

Sąd Rejonowy w Pile zadecydował o tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące 40-letniego mężczyzny oraz jego 20-letniej córki. Są podejrzani o pobicie mężczyzny, z którym się pokłóciła kobieta, kijami bejsbolowymi.

Policjanci otrzymali informację o pobiciu 1 sierpnia. Miało do niego dojść późnym wieczorem na terenie jednego z pilskich osiedli z powodu awantury, do jakiej doszło dzień wcześniej podczas imprezy. Sprawą zajęli się funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego.

„Policjanci potwierdzili, że dzień wcześniej podczas towarzyskiego spotkania kilku osób, w którym uczestniczyła również 20-letnia kobieta, doszło do słownej awantury z pokrzywdzonym” – informuje KPP w Pile. – „Po chwili 20-latka opuściła spotkanie i udała się do domu, gdzie opowiedziała całą historię swojemu ojcu. Wtedy właśnie 40-letni mężczyzna wziął kij bejsbolowy i udał się do mieszkania pokrzywdzonego. Po chwili dołączyła również 20-latka trzymając w ręku drugi kij. Pokrzywdzony wyszedł z mieszkania przed budynek, gdzie 40-letni mężczyzna wraz ze swoją córką zaczęli uderzać go po głowie i całym ciele”.

Obrażenia mężczyzny okazały się poważne, ale nie zagrażają jego życiu. Podejrzani o pobicie, 40-latek i jego córka, zostali zatrzymani dzień później. Usłyszeli zarzuty pobicia przy użyciu niebezpiecznego przedmiotu – to przestępstwo zagrożone karą nawet 8 lat pozbawienia wolności. Decyzją Sądu Rejonowego w Pile zostali tymczasowo aresztowani na okres trzech miesięcy.

Poznań: Mężczyznę ukąsił owad. Śmigłowiec LPR zabrał go do szpitala

0

Mężczyzna stracił przytomność po ukąszeniu przez owada. W pobliżu miejsca wypadku lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, by zabrać go do szpitala.

Wypadek miał miejsce 6 sierpnia tuż przed godziną 10.00 rano na Szczepankowie, jak informuje telewizja WTK. Mężczyzna został ukąszony przez owada i stracił przytomność, bliscy wezwali więc pogotowie ratunkowe. Jednak ponieważ stan pacjenta się pogarszał, zadecydowano, że przyleci po niego śmigłowiec LPR.

Śmigłowiec lądował w okolicach ulicy Glebowej, a miejsce lądowania było zabezpieczane przez poznańskich strażaków. Pacjent błyskawicznie trafił pod opiekę lekarzy.

Polski autokar rozbił się w Chorwacji. Podróżowali nim także Wielkopolanie!

12 osób zginęło, a ponad 40 zostało rannych w tragicznym wypadku, do którego doszło 6 sierpnia około 5.40 na autostradzie w Chorwacji. W autokarze było także 10 pasażerów z Wielkopolski, z Konina.

Wypadek miał miejsce na autostradzie A4, między miejscowościami Jarek Bisaszki i Podvorec, poinformował podczas konferencji prasowej Davor Božinović, chorwacki minister spraw wewnętrznych, jak podała chorwacka agencja HINA. 12 osób zginęło, ponad 40 jest rannych. Poszkodowani przebywają w szpitalach w pobliskim Zagrzebiu i Varażdinie. Według wstępnych ustaleń chorwackich służb do wypadku doszło prawdopodobnie dlatego, że kierowca zasnął za kierownicą.

Pasażerami autokaru byli pielgrzymi udający się z Warszawy do Medjugorje. Wszyscy byli obywatelami polskimi. Jak podaje Głos Wielkopolski, wśród nich miało być 10 osób z Wielkopolski oraz ksiądz. Radio Poznań z kolei podało, że pielgrzymkę zorganizowało Bractwo św. Józefa, a pielgrzymi pochodzili z podradomskiej Jedlni,  z Sokołowa i z Konina

Na miejscu są przedstawiciele polskich służb konsularnych, a polska ambasada w Zagrzebiu uruchomiła linię telefoniczną + 385 148 99 414 dla rodzin pielgrzymów.

Premeir Mateusz Morawiecki rozmawiał dziś z premierem Chorwacji Andrejem Plenkoviciem, któ©y wyraził mu najgłębsze współczucie z powodu tragedii i zapewnił, że chorwackie służby zrobią wszystko, co możliwe, by odpowiednio zatroszczyć się o ofiary wypadku. Premier polskiego rządu poinformował też, że zadecydował o wysłaniu na miejsce wypadku ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, wiceministra spraw zagranicznych Marcina Przydacza oraz zespół medyków i psychologów.

Wielkopolska: Policjanci szukają tego mężczyzny. Czy ktoś go zna?

0

Policjanci z Komisariatu Policji w Swarzędzu prowadzą postępowanie w sprawie kradzieży paliwa, do której doszło 9 czerwca. Związek z tą sprawą może mieć osoba, której wizerunek zarejestrowały kamery monitoringu.

Do zdarzenia doszło na stacji paliw przy ul. Poznańskiej w Swarzędzu. Kamery monitoringu zarejestrowały wizerunek mężczyzny, który może mieć związek z tym przestępstwem poruszającego się samochodem marki Mercedes. Tablice rejestracyjne samochodu zostały skradzione i nie należą do sprawcy.

Osoby rozpoznające prezentowany wizerunek proszone są o kontakt z policjantami pod numerami telefonów 47 77 148 18 lub 47 77 148 00.

Poznań: Gigantyczne opóźnienia pociągów. Nawet 7 godzin!

0

Tym razem to nie awaria systemu kierowania ruchem jest powodem gigantycznych spóźnień pociągów na dworcu w Poznaniu. Powodem jest zerwanie sieci trakcyjnej, do którego doszło 5 sierpnia na trasie między Opolem Głównym a Opolem Zachodnim.

Awaria została usunięta w sobotę po piątej rano i od tej pory ruch pociągów na odcinku Opole Zachodnie – Opole Główne odbywa się bez zakłóceń, jak informuje rynek-kolejowy.pl. Jednak opóźnienia nadal dają się we znaki w całym kraju, w tym także w Poznaniu, bo wiele pociągów na trasie południe – północ jedzie właśnie przez stolicę Wielkopolski. Na przykład IC Wolin ze Świnoujścia do Krakowa miał ponad 7 godzin opóźnienia, Rozewie z Krakowa do Gdyni – ponad 6 godzin, a Przemyślanin z Przemyśla do Świnoujścia – 5 godzin.

Awaria ma tak długotrwałe skutki, ponieważ doszło do niej na odcinku, na którym trwa przebudowa i z tego powodu ruch odbywał się jednym torem. Zerwanie sieci sprawiło, że ruch przez kilka godzin nie mógł się odbywać w ogóle. PKP podstawiło lokomotywę spalinową, która przeciągała pociągi przez ten odcinek torów, jednak kolejka była tak długa, że opóźnienia i tak są gigantyczne, będą też jeszcze odczuwalne także i dziś.

Wielkopolska: Zasnął w samochodzie na środku rynku. I nawet nie wyłączył silnika!

0

Jarocińscy policjanci zainteresowali się kierowcą, który zaparkował swoje auto dość nietypowo, bo na środku rynku w Mieszkowie – i zasnął w nim. A w dodatku nie wyłączył silnika.

Mężczyzna śpiący w zaparkowanym na środku rynku bm, które w dodatku miało włączony silnik, nie mógł umknąć uwadze okolicznych mieszkańców Mieszkowa, którzy natychmiast poinformowali policję o tym nietypowym zdarzeniu.

„Mundurowi po przybyciu na miejsce obudzili kierowcę, który zapytany, dlaczego zaparkował w takim miejscu, odpowiedział, że zgasł mu silnik i próbował go odpalić, ale mu się to nie udało” – informują jarocińscy funkcjonariusze. – „Gdy policjanci poinformowali go, że silnik jest cały czas włączony, powód interwencji nie krył zdziwienia. Policjanci podejrzewali, że kierowca może być pod wpływem alkoholu, jednak wynik badania tego nie potwierdził. Przeprowadzili więc kontrolę i kierowcy, i auta, podczas której w samochodzie znaleźli środki odurzające w postaci białego proszku, masy plastycznej i zielonego suszu”.

W efekcie mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do jarocińskiej komendy, a kryminalni udali się do jego domu, gdzie znaleźli kolejne porcje środków odurzających. 37-letni mieszkaniec gminy Jarocin usłyszał zarzut posiadania środków odurzających, za co grozi mu kara pozbawienia wolności do lat trzech. Zarzut jednak może się zmienić, jeśli się okaże, że kierował samochodem pod wpływem niedozwolonych substancji. Na razie mężczyźnie pobrano krew do badania, wyniki jeszcze nie są znane.

Wielkopolska: Zderzenie samochodu i kombajnu. Było groźnie!

0

Na drodze krajowej nr 11 pod Pleszewem kierowca bmw zderzył się z kombajnem. Wypadek wyglądał bardzo groźnie, ale na szczęście nikt nie odniósł poważnych obrażeń, choć kierowca bmw trafił do szpitala.

Do nietypowej kolizji doszło 5 lipca pół godziny po północy, na wysokości miejscowości Dobra Nadzieja. Jak informuje portal pleszew.naszemiasto.pl, według wstępnych ustaleń policji 49-letni kierowca bmw, mieszkaniec Ostrowa Wielkopolskiego, mimo licznych apeli policyjnych o ostrożność na drogach podczas prac polowych nie zachował odpowiedniej ostrożności. Podjechał zbyt blisko kombajnu i uderzył w tył, praktycznie wjeżdżając pod maszynę.

Wyglądało to bardzo groźnie, jednak na szczęście kierowcy bmw nic poważnego się nie stało, choć trzeba go było przewieźć do szpitala. Nie ucierpiał też 46-letni mieszkaniec gminy Pleszew, który prowadził kombajn. Obaj kierowcy byli trzeźwi.

Poznań: Zderzenie samochodu i tramwaju

0

Na ulicy Starołęckiej na wysokości Stomilu doszło do zderzenie samochodu osobowego z tramwajem. Kierowca odniósł obrażenia, wstrzymany był ruch tramwajowy na Starołękę, a pasażerowie musieli korzystać z komunikacji zastępczej.

Wypadek miał miejsce tuż po godzinie 14.00. Ucierpiała w nim jedna osoba, kierująca samochodem osobowym. Karetka odwiozła ją do szpitala.

Jak informuje MPK, wypadek wstrzymał ruch tramwajowy na trasie na Starołękę – tramwaje linii nr 93,12 i 17 kursowały przez około godzinę tylko do pętli Starołęka Mała. Pasażerowie w tym czasie korzystali z autobusu za tramwaj.

Wielkopolska: Kierowca spowodował kolizję i uciekł. Dramatyczny pościg ulicami miasta

0

Kierowca dostawczego renault spowodował kolizję na skrzyżowaniu ul. Piłsudskiego z ul. Wyspiańskiego i uciekł z miejsca zdarzenia. Ale jak się okazało – to było jeszcze najmniejsze z jego przewinień.

Do kolizji doszło 4 sierpnia kilka minut po godzinie 19.00, jak informuje portal kalisz24.info.pl. Według wstępnych ustaleń policji kierowca dostawczaka wyjeżdżał z ulicy Wyspiańskiego i skręcał w lewo, w Piłsudskiego – ale nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu kierowcy hyundaia, który jechał ulicą Piłsudskiego w kierunku Godebskiego. I doszło do kolizji.

Sprawca kolizji zatrzymał się i obejrzał swoje auto, a gdy okazało się, że nie odniósł wielkich uszkodzeń – wsiadł i odjechał, kompletnie nie interesując się poszkodowanymi z hyundaia. Kierowca samochodu odniósł obrażenia podczas kolizji.

Za kierowcą ruszyło dwóch świadków zdarzenia. Kilkakrotnie próbowali go zatrzymać, ale za każdym razem udawało mu się wymknąć. W końcu dostawczak zatrzymał się na ulicy Sienkiewicza, bo jak się okazało, tam mieszkał kierowca. Tam też zatrzymali go świadkowie.

Uciekinierem okazał się 42-letni mieszkaniec Kalisza, który w dodatku był pod wpływem alkoholu. Badanie wykonane przez policję wykazało ponad dwa promile alkoholu w jego organizmie. Mężczyzna został zatrzymany.

Wielkopolska: Pożar domu jednorodzinnego. W środku uwięzione psy!

0

Strażacy z OSP Puszczykowo gasili pożar budynku jednorodzinnego przy ulicy Bema. W środku nie było mieszkańców poza trzema psami. Jednego z nich niestety, nie udało się uratować.

Pożar zauważono 4 sierpnia około godziny 17.00.
„Po dojeździe na miejsce okazało się, że pali się na dwóch kondygnacjach budynku jednorodzinnego” – informują strażacy z OSP Puszczykowo. – „Działania jednostek na miejscu utrudniały składowane wewnątrz budynku na wszystkich poziomach odpady. Podczas przeszukania pomieszczeń z budynku wyciągnięto 3 psy. Niestety, jeden mimo udzielonej pomocy nie przeżył”.

Akcja gaśnicza trwała do późnych godzin wieczornych. Brało w niej udział osiem zastępów strażaków.

https://www.facebook.com/OSP.Puszczykowo/posts/pfbid02rhGJMkRm7YEASokYTCJCwA8nJuQYijchjhN5oik2GgsHjwKH2AzQQvtrcnp3UaYAl

Wielkopolska: Samochód uderzył w drzewo. Lądował śmigłowiec LPR

0

Na drodze wojewódzkiej nr 241 kierowca samochodu osobowego z nieznanych przyczyn stracił panowanie nad kierownicą i uderzył w drzewo. Odniósł poważne obrażenia – do szpitala przetransportował go śmigłowiec LPR.

Do wypadku doszło 5 sierpnia z samego rana, na odcinku z Rogoźna do Wągrowca. Na wysokości miejscowości Pruśce kierowca stracił panowanie nad autem i uderzył w drzewo. Po wypadku stracił przytomność.

Uderzenie było tak silne, że odkształciło karoserię i strażacy musieli użyć narzędzi hydraulicznych, by wydobyć rannego z pojazdu. Na miejscu pracowali strażacy KP PSP Oborniki, a także OSP Wągrowiec i OSP Pruśce.

Śmigłowiec LPR zabrał go do szpitala. Nie wiadomo, jaki jest jego stan.

Żenująca porażka Lecha Poznań na Islandii. Kibice zabrali głos

0

Kibice Lecha Poznań po kompromitującej porażce drużyny na Islandii zaapelowali do klubu o darmowe bilety na rewanż. Klub odpowiedział już po godzinie. 

Kibice Kolejorza już od kilku tygodni dają wyraz swojemu niezadowoleniu z poziomu gry Lecha Poznań: zamieścili ogłoszenie o poszukiwaniu nowego środkowego obrońcy uważając, że starania zarządu są niewystarczające. Czarę goryczy przelała kompromitująca porażka na Islandii. 

Teraz opublikowali na profilu kibiców Lecha Poznań na FB apel o darmowe bilety. Oto jego treść:
„Za nami kolejna kompromitująca porażka Lecha na arenie międzynarodowej. Przegrana z półamatorską drużyną z Islandii, fatalny występ w pierwszym dwumeczu eliminacjach Ligi Mistrzów, a także wywołujące ból głowy porażki w Ekstraklasie – to rzeczywistość klubu, który dwa miesiące wcześniej zdobył tytuł Mistrza Polski. Ruchów transferowych komentować nie będziemy, bo wiemy, że nasz FB czytają również osoby niepełnoletnie – a nie chcemy poszerzać ich zasobu wulgarnego słownictwa.
Przed nami wyjazd do Lubina i mecz w Poznaniu o – być albo nie być „w Europie” – z Víkingurem Reykjavík. I na tym meczu chcielibyśmy się skupić. W Lubinie Kolejorz może liczyć na doping ponad półtora tysięcznej grupy kibiców.
W Poznaniu, no cóż… Wiele razy czytaliśmy i analizowaliśmy ceny biletów na to spotkanie. Nie trudno jest wysnuć wniosek, że ceny są zbyt wysokie (i znów musielibyśmy użyć przekleństw), a gra zawodników pozostawia – powiedzmy sobie szczerze – BARDZO WIELE DO ŻYCZENIA (i znowu!). Dlatego zwracamy się z uprzejmą prośbą do Klubu – o przyznanie darmowych wejściówek na ten mecz dla wszystkich posiadaczy karnetów.
Nie chcemy „akcji promocyjnych”, że czterdziesty bilet za darmo. Nie chcemy zachęty w postaci „bilet za pół ceny dla osoby, która jest pierwszy, drugi, czy szesnasty raz na meczu”. Chcemy aby Ci, który zawierzyli Wam i piłkarzom kupując karnet – mogli obejrzeć ten mecz nie wydając dodatkowych pieniędzy.
Jesteśmy waszym 12 zawodnikiem. Tym najbardziej oddanym ale również najbardziej wymagającym. Wiemy, że w każdy meczu nasza obecność jest dla Was bardzo ważna. Ale podczas czwartkowego meczu nasze wsparcie będzie wyjątkowo potrzebne. To od Was zależy jak bardzo, i czy w ogóle jesteśmy Wam potrzebni”.

https://www.facebook.com/WiaraLecha/posts/pfbid0ytmxHmgKheMDuyWoMig9N6gTMvBcVjgEJnQ4a2KRqobbjwzNi5Qhy9DvZVxaPhYol

W odpowiedzi Lech Poznań wydał oświadczenie.
„Wsparcie 12. zawodnika jest dla nas niezwykle ważne, dlatego odpowiadając na apel kibiców Kolejorza, informujemy, że każdy posiadacz karnetu otrzyma od nas darmowy bilet na mecz rewanżowy z Vikingurem Reykjavik. Wszystkie szczegóły podamy w najbliższych dniach” – poinformował na Twitterze.

Poznań: Zmasowany atak oszustów. Policjanci apelują o ostrożność

0

Tylko 4 sierpnia cztery starsze osoby z powodu oszustów straciły prawie 200 tys. zł, jak informują poznańscy policjanci. Ostrzegają, że oszuści cały czas poszukują nowych ofiar i stosują coraz to inne metody, by wyłudzić pieniądze.

Policjanci z Poznania cały czas otrzymują zgłoszenia dotyczące oszustw na tzw. „legendę”: były kradzieże „na wnuczka”, „na policjanta”, „na pracownika banku” czy „pracownika służby zdrowia”. I co gorsza, mimo licznych ostrzeżeń policjantów, apeli i spotkań z seniorami wszystkie te metody nadal są skuteczne.
– Tylko wczoraj cztery kobiety z miasta i powiatu poznańskiego straciły swoje oszczędności życia, kiedy zadzwonili do nich oszuści podając się za pracowników banków oraz służby zdrowia – podkreśla Marta Mróz z zespołu prasowego poznańskiej policji. – Wyłudzili od nich łącznie blisko 200 tys. złotych.

Pierwszy przypadek miał miejsce na Grunwaldzie. Do 91-letniej pani zadzwonił mężczyzna podający się za lekarza. Powiedział, że jej bliscy są w ciężkim stanie w szpitalu. Kontynuował w rozmowie, że znajdują się pod respiratorem, a żeby ich uratować, potrzebne są pieniądze na zakup drogiego leku. 91-latka, zamiast sprawdzić informację, przekazała nieznajomej kobiecie reklamówkę, w której było 100 tys. złotych.

Drugi przypadek miał miejsce na północy Poznania – tam 85-latka przekazała nieznajomej kobiecie 34 tys. złotych. To również było oszustwo „na pracownika służby zdrowia” i tu także oszukana seniorka nie pomyślała o tym, by zadzwonić do bliskich i sprawdzić przekazaną informację.

– Kolejne dwa zgłoszenia policjanci otrzymali od mieszkańców powiatu poznańskiego z gminy Kórnik oraz Mosina – informuje Marta Mróz. – Sprawcy podając się za pracowników banków, poinformowali rozmówców, że pieniądze, które mają zgromadzone na rachunkach bankowych, są zagrożone. Oszuści zapewniali, że powinni je przekazać na konto rezerwowe, tymczasowe, gdzie będą bezpieczne do wyjaśnienia sprawy.

34-latka i 55-latka dały się namówić na zainstalowanie na swoich komputerach aplikacji do zdalnego kierowania pulpitem – i w efekcie oszuści wyprowadzili z ich kont ponad 50 tys. złotych.

Policjanci ostrzegają także przed oszustwami osoby sprzedające na portalach internetowych typu olx.pl, Vinted.pl, itp. Oszuści często wysyłają poprzez aplikację WhatsApp linki do fałszywy stron w celu otrzymania płatności.
– Mechanizm działania w tym przypadku jest następujący – tłumaczy Marta Mróz. – Sprawca oszustwa podający się za potencjalnego kupującego za pomocą komunikatora WhatsApp nawiązuje kontakt z osobą sprzedającą. Kupiec zapewnia sprzedawcę, że już dokonał zapłaty i wysyła mu link do strony „pozwalającej na finalizację transakcji” i otrzymanie płatności. Tymczasem to spreparowana witryna (np. OLX-a, VINTED), gdzie następnie „w celu otrzymania pieniędzy za wystawiony przedmiot z ogłoszenia” w panelu (fałszywym – udającym np. operatora transakcyjnego Payu) sprzedawca ma podać m.in. dane karty lub login i hasło dostępowe do bankowości internetowej swojego rachunku. Pod żadnym pozorem nie należy tego robić!

Policjanci ostrzegają, że przestępcy podają się za lekarzy, pracowników administracji, wnuczków, uzdrowicieli, a nawet policjantów. Dlatego absolutnie nie wolno wpuszczać do domu nieznajomych osób, przekazywać im jakichkolwiek pieniędzy, instalować aplikacji do zdalnego kierowania pulpitem, czy udostępniać swoich danych. A przede wszystkim zawsze należy zweryfikować informacje, które są nam przekazywane.
– Każdy, kto dzwoni i prosi o przekazanie obcej osobie pieniędzy lub przelanie ich na „bezpieczne” konto to oszust – ostrzega Marta Mróz. – W przypadku otrzymania telefonu z prośbą o przekazanie pieniędzy od osoby podającej się za policjanta możemy być pewni – rozmawiamy z oszustem! W takiej sytuacji należy jak najszybciej się rozłączyć i skontaktować z policją pod numerem 997. Jeden telefon wystarczy, by uchronić się przed utratą oszczędności całego swojego życia.

Dlatego policjanci apelują, by każdy zadzwonił do osoby starszej, członka swojej rodziny i ostrzegł ją przed sposobem działania oszustów, a każdy senior niech powie o tym swojej sąsiadce lub sąsiadowi. Takie działania przyczynią się do zwiększenia świadomości osób starszych o istniejącym zagrożeniu i oszukanych będzie mniej.

Poznań: Jacek Jaśkowiak zachęca do ćwiczeń w strefie street workoutu

0

„Spróbowałem swoich sił” – napisał prezydent Poznania na swoim profilu społecznościowym o miejscach do street workoutu. I przyznał, że łatwo nie było, ale zdecydowanie poleca ten rodzaj aktywności. Zwłaszcza młodzieży.

Street workout (pol. uliczny trening) to rodzaj ćwiczeń wykorzystujących do treningu elementy miejskiej zabudowy – taka była jego geneza. Teraz coraz częściej buduje się w tym celu specjalne parki do ćwiczeń tego rodzaju. Tego rodzaju treningi są stosowane często jako treningi siłowe w sztukach walki.

„W Poznaniu mamy kilkanaście miejsc przystosowanych do street workoutu i wszystkie cieszą się dużą popularnością” – napisał prezydent na swoim profilu na FB. – „Spróbowałem swoich sił i muszę przyznać, że choć ćwiczenia te wyglądają niewinnie, wymagają ogromnej sprawności i systematycznego treningu. Polecam je szczególnie młodzieży – to świetny sposób, by wzmocnić mięśnie i utrzymać prawidłową postawę. Ale to także doskonała alternatywa dla czasu spędzanego przed komputerem. Mój cel na najbliższe tygodnie to human flag. Trzymajcie kciuki”.

Human flag, czyli ludzka flaga, to jedna z figur street workoutu, przypominająca rzeczywiście flagę. Ćwiczący trzyma się dwie rękami pionowego drążka lub drabinek, utrzymując ciało poziomo, w pozycji równoległej do poziomu gruntu. Znawcy twierdzą, że wykonanie human flag wymaga długich, wielotygodniowych treningów. Zatem trzymamy kciuki za prezydenta.

https://www.facebook.com/PrezydentJaskowiak/posts/pfbid0KhtJCEG1bmXNbyjVoZCixF7fkhsV8mJNvsot9Bg3ypomzzVnv7b2nwS2JCJPkfNtl

Poznań: Porwanie czternastolatki. Porywacze grozili jej śmiercią?

0

Dziewczynka, którą porwano na osiedlu Przyjaźni i którą uwolniła policja, nie może spać, stała się bardzo skryta i bierze silne leki. Jak mówi jej brat, jest obecnie inną osobą niż ta wesoła, spokojna dziewczyna, którą była.

Piotrowi Żytnickiemu z Gazety Wyborczej udało się porozmawiać ze starszym, 23-letnim bratem porwanej dziewczynki. Powiedział, że jego siostra była uśmiechniętą i wesołą, normalną nastolatką. Miała przyjaciół, kochała sport, trenowała siatkówkę i kochała zwierzęta. Miała ukochanego królika. Po wakacjach miała iść do ósmej klasy.

W dniu porwania dziewczyna wymieniała sms-y z Laurą, córką Pauliny K., której zepsuła grzałkę do e-papierosa. Umówiła się z nią przed Biedronką, by wyjaśnić sprawę nieszczęsnej grzałki. Ale zamiast Laury przed sklep podjechała jej matka i kazała dziewczynie wsiąść do środka. Ona, na swoje nieszczęście, posłuchała, a dalszy ciąg jest znany z ustaleń policji.

Jednak brak porwanej twierdzi, że porywacze grozili jego siostrze śmiercią. Według policyjnych ustaleń porywacze mieli zaplanowane tylko porwanie, to, co się działo później, to były działania spontaniczne, wymyślane na bieżąco. Czy wśród nich była także zaplanowana śmierć nastolatki, by nie mogła wskazać sprawców tego, co się jej przydarzyło?

Dziewczynka obecnie jest poza Polską razem ze swoja babcią. Bierze bardzo silne leki, ale i tak ma problemy ze snem. Z otwartej, radosnej dziewczynki stała się osobą skrytą i nieufną. By zmniejszyć jej traumę, dyrekcja szkoły zaproponowała jej od września naukę indywidualną. I dziewczynka, i jej rodzina uznali, że to dobre rozwiązanie.

Wielkopolska: Gwałtowne burze z gradem. Ostrzeżenia IMiGW

0

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał kolejne ostrzeżenie meteorologiczne dla Wielkopolski – tym razem przed burzami z gradem i intensywnymi opadami deszczu. To ostrzeżenie drugiego stopnia.

Jakby mało było ekstremalnego upału – to jeszcze nad całym regionem mogą wieczorem przechodzić gwałtowne burze.

„Prognozowane są burze, którym miejscami będą towarzyszyć bardzo silne opady deszczu od 30 mm do 40 mm, oraz porywy wiatru do 90 km/h. Miejscami grad” – informuje IMiGW.

Ostrzeżenie drugiego stopnia obowiązuje 5 sierpnia od godziny 22.00 do 6 sierpnia, godziny 6.00 rano.

https://www.facebook.com/rzadowecentrumbezpieczenstwa/posts/pfbid04dzARiWYdGDXuXLimzofBwXBD19uMmNVSiCzXHVT74FXs1ZMbiycrGdJV9dt1gnSl