Lech Poznań ponownie przegrywa. „Kolejorz” odpadnie z europejskich pucharów?

fot. Mateusz Ludwiczak / Wisła Płock S.A.

Piłkarze Lecha Poznań przegrali na wyjeździe z Vikingurem Reykjavik 1:0 w eliminacjach do Ligi Konferencji. Rewanż odbędzie się za tydzień w Poznaniu.

Po zdobyciu mistrzostwa Polski kibice w Poznaniu liczyli na grę ich zespołu w europejskich pucharach. „Kolejorz” póki co konsekwentnie zawodzi. Najpierw odpadł po fatalnym dwumeczu z Karabachem Agdam z eliminacji do Ligi Mistrzów, a teraz przegrał z Vikingurem na wyjeździe w eliminacjach do Ligi Konferencji. Po drodze lechici przegrali mecz o Superpuchar Polski oraz zaliczyli dwie porażki w dwóch ligowych meczach.

Pozytywy? Na chwilę obecną ich nie widać i tak też było w spotkaniu z Vikingurem. Gospodarze nie przestraszyli się poznaniaków i od początku ruszyli do ataków. Przez pierwsze dwadzieścia minut mieli zdecydowaną przewagę, a lechici tylko próbowali odpowiadać kontratakami. Druga część pierwszej połowy była już nieco bardziej wyrównana, ale zakończyła się tragicznie. Piłkarze Lecha mieli rzut rożny, bo którym zrobiło się groźnie pod bramką gospodarzy. Piłka do siatki nie wpadła, a już po chwili Vikingur ruszył do ataku. Sigurpalsson nie przejął się asystą Karlstroma, podbiegł pod pole karne „Kolejorza” i nie dał szans Filipowi Bednarkowi.

Lech kolejny już raz miał problemy ze stwarzaniem sobie sytuacji bramkowych. Z drużyny, której ataki w poprzednim sezonie świetnie się oglądało, naprawdę niewiele zostało. Ofensywne akcje „Kolejorza” napędzali Rebocho i Pereira. Kilka razy ładnie pokazał się Velde (który po indywidualnej akcji uderzył w poprzeczkę – była to najlepsza szansa na zdobycie bramki Lecha). Reszta? Amaral i Ishak nie stworzyli pod bramką rywali żadnego zagrożenia – zwłaszcza forma Portugalczyka w ostatnim czasie nie zachwyca i naprawdę zastanawiające jest czemu gra cały czas w wyjściowym składzie… Równie słabe spotkanie rozegrał Michał Skóraś, który w poprzednich meczach pokazał, że potrafi ciągnąć grę lechitów. Dziś można było się zastanawiać dlaczego boisko opuścił Velde, a nie on.

Rewanż odbędzie się w Poznaniu za tydzień. W międzyczasie lechici zmierzą się w lidze z Zagłębiem Lubin.

Podziel się: