Wielkopolska: Samochód uderzył w drzewo. A kierowca i pasażer zniknęli

wypadek fot. OSP Borów

W Borowie kierowca audi stracił panowanie nad kierownicą i wypadł z drogi uderzając w przydrożne drzewo, które przewróciło się na jezdnię. Gdy jednak na miejsce dotarła policja – zastała pusty samochód.

Do zdarzenia doszło 1 września około godziny 20.30 w Borowie w gminie Opatówek, jak informują strażacy OSP Borów.
„Po dojeździe na miejsce okazało się, że samochód osobowy wypadł z drogi i uderzył w drzewo, które przechyliło się nad jezdnią, co spowodowało jej całkowitą blokadę” – napisali na swoim profilu społecznościowym. – „Po rozpoznaniu działania strażaków polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, odłączeniu akumulatora, usunięciu pochylonego drzewa w celu przywrócenia płynności ruchu oraz na poszukiwaniu osoby (ewentualnie osób), które podróżowały tym samochodem”.

Bo gdy strażacy, a potem policjanci dotarli na miejsce zdarzenia – samochód był pusty. Jak podaje portal „Kalisz24 INFO” funkcjonariuszom nie zajęło jednak wiele czasu ustalenie, kto jest właścicielem samochodu. Okazało się, że samochód jest własnością 65-letniego mieszkańca gminy, który podróżował razem z 39-letnim synem. Obaj byli w domu, gdy dotarli do nich policjanci – i obaj byli pijani. 65-latek miał 2,5 promila alkoholu w organizmie, a jego syn – 3 promile.

Nie wiadomo, który z nich siedział za kierownicą, ale obaj zostali zatrzymani w policyjnej izbie zatrzymań. Ich przesłuchanie rozpocznie się, gdy wytrzeźwieją.