Strona główna Blog Strona 1532

Wielkopolska: 80 placówek oświatowych z zawieszonymi zajęciami

0
Jedni nauczyciele są na zwolnieniach lekarskich, bo czują się źle po przyjęciu szczepionki. Inni, bo są chorzy na covid-19. Efektem są braki personelu i zawieszanie zajęć w wielkopolskich szkołach.

Jak informuje “Głos Wielkopolski”, według danych z wojewódzkiego sanepidu zajęcia stacjonarne z powodu nauczycieli chorych na covid-19 zostały już zawieszone w 5 żłobkach, 31 przedszkolach i 44 szkołach. To razem 80 placówek. Rodzice uczęszczających do nich dzieci z dnia na dzień musieli znaleźć opiekę dla swoich pociech – a dyrekcja szkół wprowadzić nauczanie zdalne i przeorganizować plan zajęć.

Sytuacji nie poprawiają występujące odczyny poszczepienne u nauczycieli. Gorączka dochodząca do 39 stopni, bóle mięśni i stawów powodują, że zaszczepieni nauczyciele także są zmuszeni iść na zwolnienia lekarskie. To dodatkowo utrudnia i tak niełatwą sytuację w placówkach edukacyjnych.

Przypomnijmy, że już wczoraj zawieszone zostały zajęcia w szkole Uni-Terra na poznańskim Dębcu, tak wielu nauczycieli poczuło się źle. Kłopoty miały dwie szkoły w Lesznie, a sygnały o pojedynczych przypadkach napływają z całej Wielkopolski.

(Artykuł został doprecyzowany i zaktualizowany ze względu na to, że wcześniejsze informacje były zbyt mało precyzyjne i mogły zostać źle zrozumiane)

Chodzież: Wypadek na DK11. Jedna osoba nie żyje

0
Na drodze krajowej nr 11 między Poznaniem a Chodzieżą ciężarówka zderzyła się z samochodem osobowym. Jedna osoba nie żyje, trasa jest zablokowana na kilka godzin.

Do wypadku doszło około 15.30 na tzw. „górce podanińskiej” w miejscowości Podanin. Uderzenie było tak silne, że strażacy musieli pomóc w uwolnieniu osoby zakleszczonej w samochodzie osobowym.

Na drodze krajowej nr 11 między Chodzieżą a Podaninem tworzą się duże korki. Według przypuszczeń policji utrudnienia na tej trasie potrwają kilka godzin.

Podział w PO. Przez aborcję

0
Część posłów Platformy Obywatelskiej chce liberalizacji prawa aborcyjnego – bardziej konserwatywne skrzydło tego żądania nie popiera. Czy dojdzie do rozłamu w partii?

Posłowie i senatorowie opowiadający się za liberalizacją prawa aborcyjnego chcą, by kobieta miała prawo do usunięcia ciąży do 12 tyg. ciąży w przypadku trudnej sytuacji życiowej lub zagrożenia dla zdrowia psychicznego, co potwierdzałoby stosowne zaświadczenie od lekarza i psychologa. Posłanki PO chcą też powrotu dostępu do tabletki „dzień po” bez recepty, bezpłatnych badań prenatalnych i bezpłatnego in vitro.

Małgorzata Kidawa-Błońska, przewodnicząca zespołu, który pracował na Pakietem Praw Kobiet, powiedziała, że w Polsce nie będzie rodziło się więcej dzieci dlatego, że obowiązuje zakaz aborcji. Więcej dzieci rodzi się wtedy, gdy kobiety mają poczucie bezpieczeństwa – i mają prawo wyboru.

To stanowisko niewiele się różni od kompromisu aborcyjnego z 1993 roku, który PO popierała przez całe lata, czyli dopuszczanie przerwania ciąży z powodu gwałtu, zagrożenia życia i zdrowia kobiety lub poważnego uszkodzenia płodu. A jednak teraz jednak grupa bardziej konserwatywnych posłów partii wystąpiła przeciwko takiemu stanowisku i chce powrotu do kompromisu z 1993 roku.

Konserwatywni parlamentarzyści, w tym Wielkopolanie Waldy Dzikowski, Paweł Arndt oraz Wojciech Ziemniak napisali między innymi, że „Platforma nie powinna zajmować radykalnego stanowiska i stawać się stroną w wojnie aborcyjnej, która spolaryzuje nasz kraj na wiele lat”. Ich zdaniem powrót do kompromisu uchroni Polskę przed kontynuacją wojny polsko-polskiej.

Pod dokumentem podpisało się 21 parlamentarzystów PO.

Poznań: Uniwersytet Przyrodniczy będzie miał „antycovidowy” akademik

0
Uniwersytet jeszcze w tym roku zaplanował przebudowę Domu Studenckiego „Jurand” specjalnie pod potrzeby studentów zakażonych koronawirusem.

Akademik mieści się w kampusie przy ul. Piątkowskiej składającym się z trzech akademików oraz pięcioskrzydłowego budynku dydaktycznego. Może pomieścić 500 studentów.

Będą w nim wykonane roboty budowlane, których celem jest zminimalizowanie kontaktów z urządzeniami używanymi przez więcej osób, a tym samym zapewnienie bezpieczeństwa studentom mieszkającym w budynku oraz pracownikom uczelni obsługującym obiekt.
– Zakres inwestycji obejmuje: przebudowę segmentu na izolatki, montaż bezdotykowego systemu dostępu do pokoi, bezdotykowych baterii umywalkowych, automatycznych drzwi wejściowych wraz ze śluzą do dezynfekcji i pomiaru temperatury ciała, okna podawczego z podajnikiem przesuwnym na klucze oraz wejście do budynku zostanie dostosowane dla osób z niepełnosprawnością ruchową, co również zapewni bezpieczeństwo osobom transportującym chorych – tłumaczy Robert Fabiański, kanclerz Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

To dodatkowe prace do remontu, który budynek przeszedł w ciągu kilku ostatnich lat – „Jurand” jest dość wiekowym obiektem, wybudowano go w latach 70. ubiegłego stulecia. Wyremontowane zostały pokoje studenckie oraz sanitariaty, wymienione windy, a sam budynek został ocieplony.

Planowane roboty nie zmieniają funkcji budynku. Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu otrzymał dotację celową na realizację tej inwestycji.

 

Poznań: Potrącenie pieszej na Grunwaldzkiej

0
23-letnia kobieta została potrącona przez samochód podczas przechodzenia przez jezdnię. Zdarzenie miało miejsce na wysokości wejścia na MTP.

Do wypadku doszło w nocy z 17 na 18 lutego. Kierowca jechał ulicą Grunwaldzką w stronę centrum i potrącił kobietę przechodzącą przez jezdnię. Piesza z urazem głowy trafiła do szpitala. Policja bada przyczyny wypadku. Na razie wiadomo, że kierowca był trzeźwy.

Poznań: Prawdy i mity na temat pieszych. Policja ujawnia

0
Poznańska policja podsumowała rok, jeśli chodzi o udział pieszych w zdarzeniach drogowych. I jak wypadli? Wiele osób może się zdziwić…

Otóż, jak wynika z danych zebranych opublikowanych przez Miejska Komendę Policji w Poznaniu prawdą jest, że piesi nie są sprawcami zdarzeń drogowych!

„Z winy pieszego tylko w niespełna 1 proc. doszło do zdarzeń drogowych” – informują poznańscy policjanci. – „W 2020 r. odnotowaliśmy mniej wypadków z winy pieszych, bo tylko 66. W 2019 roku było ich 94, a w 2018 – 90”.

Policjanci zwracają też uwagę, że piesi coraz chętniej i częściej noszą odblaski, które zwiększają widoczność na drodze, co jest bardzo dobrym objawem. Coraz rzadziej też policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego karzą pieszych mandatami. W 2020 roku funkcjonariusze wręczyli 4055 mandatów, w 2019 roku – 5440, a w 2018 – aż 8205 mandatów.

Oczywiście nie oznacza to, jak zapewniają funkcjonariusze, że mundurowi nie zwracają uwagi na zachowanie pieszych na drodze. „Zapewniamy, że jeśli ktoś postępuje niezgodnie z przepisami, to zachowanie policjantów jest, na zasadzie akcja-reakcja” – ostrzegają stróże prawa.

Taki wynik w statystykach dowodzi też wyraźnie, że „polowanie na pieszych” przez policjantów z poznańskiej drogówki to mit.
„Nie są oni sprawcami zdarzeń” – wyjaśniają policjanci – „więc chcąc zadbać o bezpieczeństwo wszystkich uczestników na drodze, swoją uwagę skupiamy głównie na kierowcach”.

A tu zdecydowanie jest się czym zajmować, jak wynika z danych opublikowanych przez policję 16 lutego. Kierowcy w ubiegłym roku spowodowali ponad 85 proc. wypadków. Ich głównymi powodami były przekroczenie prędkości i nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu.

KMP Poznań

Poznań: Alarmy dla seniorów. By czuli się bezpiecznie

0
Straż Miejska Miasta Poznania prowadzi trzy akcje profilaktyczne, by zwiększyć bezpieczeństwo najstarszych poznaniaków. W ramach jednej z nich seniorzy dostaną… osobiste alarmy.

– Stworzony projekt profilaktyczny jest uzupełnieniem realizowanego aktualnie Programu „Seniorzy –bezpieczeństwo osobiste” – wyjaśnia Przemysław Piwecki, rzecznik prasowy SMMP – ze szczególnym uwzględnieniem zapewnienia bezpieczeństwa w bezpośrednim zagrożeniu życia w wyniku agresji. Dlatego tak ważne jest zapewnienie starszym ludziom, a także kobietom narzędzi, które pomogą czuć się bezpiecznie i właściwie zachować się w wypadku zagrożenia życia i zdrowia. Są to kolejne sposoby i metody, którymi Straż Miejska Miasta Poznania i Poznańskie Centrum Świadczeń chce wesprzeć mieszkańców.

Jedną z metod, które mają zwiększyć poczucie bezpieczeństwa u seniorów, są właśnie alarmowe breloki do kluczy. Po wyjęciu zawleczki taki brelok wydaje głośny, dźwiękowy sygnał, który nie tylko odstraszy potencjalnego agresora, ale też zaalarmuje otoczenie.

Waldemar Matuszewski, komendant SMMP, oraz Grzegorz Karolczyk, dyrektor PCŚ, spotkali się, by omówić szczegóły tego projektu. Ustalili, że dystrybucja alarmów odbywać się będzie podczas spotkań z seniorami, a także w poznańskich placówkach oświatowych oraz w przychodniach podczas szczepień przeciw covid-19.

W Poznaniu mieszka ponad 140 tys. seniorek i seniorów.

SMMP

Polska: Ponad 9 tysięcy zakażeń koronawirusem w kraju

0
9 073 nowych i potwierdzonych zakażeń koronawirusem – o tylu dziś w Polsce poinformowało Ministerstwo Zdrowia.

Zakażenia stwierdzono w województwach: mazowieckim (1633), pomorskim (807), warmińsko-mazurskim (774), kujawsko-pomorskim (762), śląskim (725), wielkopolskim (709), dolnośląskim (544) ), podkarpackim (487), zachodniopomorskim (428), małopolskim (427), lubuskim (384), lubelskim (326), łódzkim (311), podlaskim (265), świętokrzyskim (201), opolskim (160).

„130 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną” – podało ministerstwo. – „Z powodu COVID-19 zmarły 44 osoby, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 229 osób”.

Liczba zakażonych koronawirusem: 1 614 446 / 41 582 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe). W ciągu ostatniej doby wykonano też 54 077 testów na obecność koronawirusa.

MZ

Wielkopolska: Ponad 700 zakażeń koronawirusem w regionie

Ministerstwo Zdrowia poinformowało dziś o 709 zakażeniach koronawirusem w Wielkopolsce. Mamy też 18 zgonów, w tym ani jednego z powodu covid-19.

powiat ostrzeszowski 7
powiat obornicki 5
powiat leszczyński 7
powiat Leszno 10
powiat kolski 7
powiat rawicki 8
powiat słupecki 5
powiat średzki 3
powiat jarociński 14
powiat nowotomyski 22

powiat wągrowiecki 16
powiat Poznań 182
powiat Konin 15
powiat czarnkowsko-trzcianecki 23
powiat złotowski 10
powiat kościański 6
powiat grodziski 8
powiat szamotulski 19
powiat ostrowski 15
powiat Kalisz 4

powiat chodzieski 5
powiat międzychodzki 2
powiat gostyński 9
powiat kaliski 1
powiat pilski 16
powiat śremski 10
powiat kępiński 33
powiat turecki 7
powiat wrzesiński 13
powiat gnieźnieński 54

powiat pleszewski 4
powiat krotoszyński 15
powiat wolsztyński 2
powiat poznański 146
powiat koniński 5

MZ

Poznań: Dwie strefy rowerów miejskich na Szczepankowie i Spławiu

0
W tym roku w Poznaniu przybędzie siedem nowych stref Poznańskiego Roweru Miejskiego. Informowaliśmy już o pięciu ustalonych lokalizacjach. Teraz miasto podało, gdzie znajdą się dwie ostatnie.

1 marca rozpocznie się 10. sezon Poznańskiego Roweru Miejskiego – i tego też dnia zacznie działać siedem nowych stref dla rowerów 4. generacji. O pięciu z nich już informowaliśmy, a teraz znane są już dwie ostatnie lokalizacje: na Spławiu przy pętli autobusowej oraz na Szczepankowie przy skrzyżowaniu z ulicą Skibową. O takie lokalizacje wnioskowała Rada Osiedla Szczepankowo-Spławie-Krzesinki.

Przypomnijmy, że pozostałe strefy powstaną przy Golęcińskiej, przy Zespole Szkół Przyrodniczych, Bukowskiej/Kolorowej, w sąsiedztwie CH King Cross Marcelin i przystanku autobusowego ZTM, Rembertowskiej/Raszyńskiej, przy parku Jasińskiego, Radziejewskiego, w parku oraz przy Inflanckiej/os. Lecha przy bloku z zegarem.

Zarząd Transportu Miejskiego z roku na rok rozbudowuje system rowerów bezstacyjnych, który jest znacznie bardziej elastyczny i przyjazny dla użytkowników, a to z kolei przekłada się na większe perspektywy dalszego rozwoju. W zbliżającym się sezonie przybędzie też 87 rowerów 4G.

ZTM

Rząd planuje zmiany w zwolnieniach lekarskich i zasiłkach chorobowych

0
Skończą się przejścia na zwolnienie ze strachu przed utratą pracy, znacznie trudniej będzie też otrzymać zasiłek chorobowy. To niektóre z zapisów w nowelizowanej ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych.

Jak informuje Bankier.pl, ministerstwo pracy przygotowało projekt nowelizacji ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw, którego głównym celem jest zmniejszenie wydatków funduszu chorobowego. Bo te są coraz większe: według ustaleń serwisu prawo.pl, w ubiegłym roku deficyt funduszu chorobowego wyniósł prawie 14 mld złotych, natomiast wydatki wyniosły ok. 28 mld zł. Natomiast wydatki na zasiłki chorobowe wyniosły 13,3 mld zł, w tym zasiłki chorobowe związane z covid-19 wyniosły ok. 1,8 mld zł. A to oznacza, że składki wystarczają na zaledwie 70 proc. wydatków na świadczenia – i nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie to się zmieniło na lepsze. Zdaniem ZUS dzieje się tak dlatego, że zwiększano uprawnienia do świadczeń dla ubezpieczonych, ale nie zwiększano dochodów samego funduszu. To szczególnie wyraźnie widać teraz, podczas epidemii koronawirusa – i jest to też dobry czas, zdaniem, ZUS, żeby zacząć wprowadzać zmiany w systemie.

W tym przypadku zmiany oznaczają cięcia wydatków – tam, gdzie może dochodzić do nadużyć. Na przykład przy długich zwolnieniach lekarskich. Tu planowane jest skrócenie czasu pobierania zasiłku chorobowego po ustaniu ubezpieczenia o połowę, czyli do 91 dni, bo obecnie to 182 dni.

Z tego limitu będzie jednak wyłączona ciąża i gruźlica – tu okres zasiłkowy będzie nadal wynosił 270 dni jak obecnie. To pozwoliłoby, według szacunków, zaoszczędzić rocznie nawet miliard złotych.

Jak informuje bankier.pl, zgodnie z projektem zasiłek chorobowy nie przysługiwałby za okresy tzw. niemożności wykonywania pracy – a to oznacza, że nie dostałyby go na przykład osoby na kwarantannie i w izolacji spowodowanej chorobami zakaźnymi oraz ozdrowieńcy. A żeby odnowić sobie prawo do kolejnego półrocznego płatnego zwolnienia – trzeba będzie przepracować nieprzerwanie przynajmniej 60 dni. I dopiero po nich chory będzie mógł się starać o kolejne zwolnienie. Ta zmiana wynika z faktu, że wielu nieuczciwych pracowników wracało do pracy na jeden dzień – i ponownie szło na półroczne zwolnienie. Jednak, jak zwraca uwagę Bankier.pl, chociaż projekt ma ukrócić oszustwa – to może też doprowadzić do dyskryminacji osób, które rzeczywiście często chorują, albo którym tuż po zakończeniu zwolnienia lekarskiego przytrafiło się zdarzenie losowe, a na przykład wypadek, wymagające kolejnego zwolnienia lekarskiego.

Projekt jest obecnie w fazie konsultacji. Jeśli nie zostaną wprowadzone do niego znaczące zmiany, mógłby zacząć obowiązywać już w styczniu 2022 roku.

 

Poznań: PINB skontrolował centra handlowe

0
Odpowiedni stan techniczny i… instrukcja usuwania śniegu z dachu. To było najważniejsze podczas kontrolowania 12 największych centrów handlowych przez inspektorów PINB.

Pracownicy Poznańskiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego sprawdzali, czy właściciele lub zarządcy tego rodzaju budynków przeprowadzili okresowe przeglądy ich stanu technicznego potwierdzone oczywiście stosownymi dokumentami i czy budynki mają opracowane procedury usuwania śniegu z dachów, by nie doprowadzić do awarii bądź katastrofy budowlanej. Wśród kontrolowanych obiektów były centra handlowe: Posnania, Malta, M1, Pestka, Plaza czy Market Budowlany Leroy Merlin.

To właśnie nadmiar śniegu zalegającego na dachu doprowadził w 2006 roku do najtragiczniejszej w Polsce katastrofy budowlanej. Pod ciężarem śniegu zarwał się dach hali targowej w Katowicach podczas wystawy gołębi pocztowych. Zginęło wówczas 65 osób. To wtedy w prawie budowlanym pojawiły się zapisy nakazujące odśnieżanie dachu, by zapobiec takim wypadkom w przyszłości.

– Przepisy określające zasady kontroli obiektów wielkopowierzchniowych weszły w życie w czerwcu 2007 roku. Od tego czasu budynki o powierzchni zabudowy przekraczającej 2000 mkw. oraz inne obiekty budowlane o pow. dachu powyżej 1000 mkw. podlegają wzmożonym kontrolom stanu technicznego – co najmniej dwa razy w roku, w terminach do 31 maja oraz do 30 listopada – tłumaczy Paweł Łukaszewski, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego.

Kontrolerzy centrów handlowych sprawdzają więc elementy narażone na szkodliwe warunki atmosferyczne i niszczące działania czynników występujących podczas użytkowania, instalacje i urządzenia służące ochronie środowiska, instalacje gazowe oraz przewody kominowe.

– Osoba, posiadająca odpowiednie uprawnienia budowlane, dokonująca takiej kontroli, jest zobowiązana do pisemnego i bezzwłocznego, po jej przeprowadzeniu, zawiadomienia powiatowego inspektora nadzoru budowlanego o ustaleniach i wnioskach wynikających z przeglądu. Natomiast właściciel lub zarządca obiektu ma obowiązek, aby w czasie lub bezpośrednio po przeprowadzonej kontroli – usunąć stwierdzone uszkodzenia oraz uzupełnić braki, które mogłyby spowodować zagrożenie życia lub zdrowia ludzi, bezpieczeństwa mienia bądź środowiska, a w szczególności: katastrofę budowlaną, pożar, wybuch, porażenie prądem elektrycznym albo zatrucie gazem – wyjaśnia Paweł Łukaszewski.

Inspektorzy poznańskiego nadzoru budowlanego szczególnie przyjrzeli się metodom i zasadom usuwania śniegu z dachów, biorąc pod uwagę obfite opady śniegu, które miały miejsce na początku lutego.

– W przypadku 10 obiektów oględziny wykazały, że na dachach nie zalega nadmierna ilość śniegu. W pozostałych dwóch przypadkach dachy odśnieżano podczas czynności kontrolnych przeprowadzanych przez inspektorów nadzoru budowlanego. Każdy z zarządców skontrolowanych budynków przedstawił zasady dotyczące usuwania z połaci dachu nadmiernej ilości śniegu – zawarte w specjalnie opracowanych w tym celu instrukcjach. W dwóch przypadkach właściciele kontrolowanych obiektów wielkopowierzchniowych nie dopełnili obowiązku zawiadomienia PINB o przeprowadzeniu ostatniej okresowej kontroli stanu technicznego obiektu. Właścicieli tych obiektów wezwano pisemnie do niezwłocznego wykonania tego obowiązku – tłumaczy Paweł Łukaszewski.

Kontrole nadal trwają i dotyczą budynków użyteczności publicznej – teraz sprawdzane są obiekty sportowe i kina.

PINB

Leszno: Pożar altany. Jedna osoba nie żyje

0
W nocy spłonęła altana w kompleksie ogródków działkowych przy ulicy Dożynkowej. Strażacy znaleźli w środku zwłoki jednej osoby.

Pożar gasiły trzy zastępy straży pożarnej, a po ugaszeniu w pogorzelisku zostały znalezione zwłoki. Obecnie sprawę bada policja.

Poznań: 322 tysiące złotych na ochronę zieleni

0
Osłony na koronach drzew, szczelne płotki wzdłuż jezdni – to wszystko robi ZDM, by osłonić rośliny przed niekorzystnym wpływem soli drogowej. To najważniejsze zadanie o tej porze roku.

Jak informuje Zarząd Dróg Miejskich, zima jest czasem niezwykle ważnym, jeśli chodzi o ochronę roślin tak, by wiosną mogły wypuścić nowe pędy i liście. Podczas mrozu i śniegu na jezdnie wysypywane są duże ilości soli w ramach zimowego utrzymania dróg. I jeśli się o to nie zadba – mnóstwo tej soli ląduje na przydrożnych roślinach, sprawiając, że giną.

„Sól szkodzi na dwa sposoby” – wyjaśniają specjaliści z ZDM. – „Pierwszy to osiadanie solnego aerozolu na pniach i gałęziach. Powstaje on poprzez rozpryskiwanie kołami jadących aut solanki powstałej z soli i roztopionego śniegu lub lodu. Ponadto sól stosowana do usuwania skutków zimy wsiąka w podłoże i doprowadza do zjawiska suszy fizjologicznej (korzenie roślin nie mogą pobrać wody z gleby nawet jeśli woda będzie w podłożu). Należy przy tym podkreślić, że stosowanie soli bezpośrednio na nieodgarnięty śnieg jest zabronione. Istotne jest też, aby nie odgarniać w misy drzew i w pasy zieleni zasolonego śniegu, który doprowadzi do stopniowego obumarcia roślin”.

Ta zima byłaby wyjątkowo trudna, bo z powodu śniegu i mrozów do utrzymania dróg zużyto wyjątkowo dużo soli. Byłaby – ale na szczęście nie będzie, ponieważ ZDM zabezpieczył zieleń przyuliczną przed działaniem soli.

ZDM stosuje dwa rodzaje zabezpieczeń. Pierwszym z nich są osłony na korony młodych drzew, które zabezpieczają je przed działaniem aerozolu solnego na drogach szybkiego ruchu. Drugim z nich są maty słomiano-foliowe, ochraniające pasy zieleni przed przenikaniem soli bezpośrednio do podłoża.

„W sezonie 2020/2021 w całym mieście zamontowanych zostało blisko 30 kilometrów mat słomiano-foliowych i ponad 250 osłon na korony drzew” – informuje ZDM. – „Tej zimy koszt zabezpieczenia zieleni w pasach drogowych wyniesie ponad 322 tysiące złotych”.

Zarząd Dróg Miejskich co roku też zwraca się z prośbą do administratorów i wspólnot mieszkaniowych o to, aby odgarniać w zieleń jedynie śnieg bez soli, a w celu poprawy bezpieczeństwa na chodnikach stosować sam piasek.

ZDM

Poznań: Będziemy mieli uchwałę krajobrazową. Nareszcie

0
Jak poinformowały władze miasta, prace przy projekcie uchwały krajobrazowej dla Poznania dobiegają końca. A to oznacza, że wkrótce będziemy mieli kolejne narzędzie do uporządkowania przestrzeni miasta. Tylko czy skuteczne…?

– Dzięki uchwale krajobrazowej będziemy mogli wyeliminować z naszego otoczenia nieestetyczne banery, krzykliwe szyldy oraz inne elementy powodujące dewastację krajobrazu miejskiego – mówi Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. – Dużą wartością tego dokumentu jest fakt, że od początku powstaje on przy aktywnym uczestnictwie m.in. mieszkańców, rad osiedli i przedsiębiorców. Dziękuję wszystkim za tak ogromne zaangażowanie w proces tworzenia tej niezwykle istotnej uchwały, która nie tylko poprawi jakość życia w naszym mieście, ale wpłynie także na jego wizerunek i rozwój.

Zanim uchwałą krajobrazową zajmą się poznańscy radni, co nastąpi mniej więcej w połowie roku, z dokumentem mogą się zapoznać wszyscy poznaniacy. Zresztą nie pierwszy raz: projekt uchwały był już kilkakrotnie upubliczniony: po raz pierwszy pod koniec 2017 roku i ponownie w 2018 roku. natomiast w 2019 roku odbyły się konsultacje społeczne.

– Do tej pory zgłoszono blisko 530 uwag, z których część znalazła się w aktualnej wersji dokumentu – podkreśla Piotr Libicki, pełnomocnik prezydenta ds. estetyki miasta, plastyk miejski. – Do Wydziału Urbanistyki i Architektury, w trakcie prac nad projektem uchwały, wpłynęło także blisko 600 wniosków dotyczących reklam i szyldów planowanych do umieszczenia w przestrzeni publicznej. Były one na bieżąco konfrontowane z zapisami projektu.

Do 6 marca z aktualnymi zapisami projektu uchwały krajobrazowej można się zapoznać na stronie internetowej miasta. Mieszkańcy mogą też zgłaszać swoje uwagi przez cały okres wyłożenia, a także w ciągu 14 dni od jego zakończenia – do 21 marca 2021 roku. Można je wysyłać pocztą tradycyjną na adres Wydziału Urbanistyki i Architektury, pl. Kolegiacki 17, 61-841 Poznań, a także mailowo na adres: [email protected].

Co zawiera projekt poznańskiej uchwały krajobrazowej?

Poznań ma zostać podzielony na cztery obszary. Pierwszy z nich to obszar staromiejski, który obejmuje Stary Rynek i okolice oraz Chwaliszewo i Śródkę. Drugi to obszar centrum i historycznych dzielnic, odpowiadający nieco poszerzonej strefie ochrony konserwatorskiej. Kolejny to obszar zurbanizowany, obejmujący osiedla mieszkaniowe oraz założenia usługowe i przemysłowe. Ostatni obszar to obszar przyrodniczy, wpisujący się w klinowo-pierścieniowy system zieleni.

Największe nośniki reklamowe – billboardy – w maksymalnym rozmiarze (18 m kw.) dopuszczone zostały tylko w obszarze zurbanizowanym i na skrajach obszaru obejmującego centrum i historyczne dzielnice – przy drogach głównych i głównych ruchu przyspieszonego. Słupy ogłoszeniowo-reklamowe oraz tzw. citylighty będą dopuszczone we wszystkich obszarach, ale w obszarze staromiejskim z ograniczeniami.

Niemal całkowicie zakazane zostały za to wielkoformatowe banery. Mogą się pojawić tylko na rusztowaniach w czasie prowadzonego remontu elewacji. Dopuszczalne nadal będą murale reklamowe na ścianach szczytowych budynków – z ograniczeniem ich wielkości w zależności od strefy.

Katalog możliwości, jakie uchwała zapewnia przedsiębiorcom, którzy chcą wywiesić szyld, jest bardzo szeroki. Są w nim m.in. szyldy semaforowe, szyldy tradycyjnie umieszczane nad oknami, tablice zbiorcze i pylony. Największa forma szyldu – pylon o maksymalnej wysokości do 25 m (czyli aż o 10 m niższy, niż stosowane obecnie) może pojawić się tylko przy budynkach o powierzchni zabudowy powyżej 15 tys. m² i tylko w ramach obszaru zurbanizowanego.

Dokument reguluje również zasady dotyczące budowania ogrodzeń: powinny być ażurowe, nie można stawiać ich np. z betonowych prefabrykatów. Ponadto określa warunki lokalizowania obiektów małej architektury: nie mogą przekraczać wysokości 5 m.

Uchwała określa także terminy dostosowania do obowiązujących w mieście zakazów, zasad i warunków określonych w uchwale. W przypadku nośników reklamowych są one różne dla poszczególnych części miasta. Dla obszaru staromiejskiego – 12 miesięcy od dnia wejścia w życie uchwały, centrum i historycznych dzielnic – 24 miesiące, zurbanizowanego – 36 miesięcy, przyrodniczego – 24 miesiące.

Dla ogrodzeń pełnych wykonanych z prefabrykowanych betonowych przęseł lub blachy okres adaptacji do zapisów uchwały wynosi 5 lat od wejścia w życie. Pozostałe rodzaje ogrodzeń nie wymagają dostosowania, podobnie jak obiekty małej architektury.

UMP

Poznań: Oszustwa „na szczepienie”

0
Stowarzyszenie Metropolia Poznań ostrzega przed próbami wyłudzenia danych osobowych pod pretekstem potwierdzenia udziału w szczepieniu na koronawirusa. Na takie SMS-y nie należy odpowiadać.

Jak informuje stowarzyszenie, metoda oszustów polega na tym, że jako punkt szczepień wysyłają SMS z pytaniem o nr PESEL, proszą też o zdjęcie dowodu osobistego, rzekomo w celu potwierdzenia danych osoby zarejestrowanej na szczepienie. SMS-y są rozsyłane głównie do seniorów, trafiły już do wielu osób w Tarnowie Podgórnym i Komornikach.

Na takie SMS-y absolutnie nie należy odpowiadać, a już na pewno nie przekazywać zdjęć dowodu osobistego i nr PESEL, bo żaden punkt szczepień nie prosi o takie dane SMS-em. Jak ostrzega policja, to kolejna metoda oszustów na wyłudzenie danych osobowych, dzięki którym będą potem mogli na przykład wziąć kredyt. Taki SMS najlepiej od razu zgłosić na policję.

Dlaczego rząd wstrzymał finansowanie polskiej szczepionki na koronawirusa?

0
Taki zarzut postawił rządowi wicemarszałek Sejmu Piotr Zgorzelski (PSL). Jego zdaniem polski rząd powinien dofinansować polskie badania nad szczepionką.

Piotr Zgorzelski był gościem Andrzeja Stankiewicza w programie „Onet Opinie” i jak informuje Onet.pl, zwrócił uwagę, że polski rząd zaniechał przekazywania pieniędzy na badania nad polską szczepionką. Uważa też, że to właśnie polskie projekty powinien rząd tego kraju, bo to jest nasza racja stanu.

Wicemarszałek dobrze ocenił efektywność szczepień w Polsce, ale zauważył, że nie wszystkie ważne informacje na ten temat trafiają do opinii publicznej – na przykład taka, w którym momencie jako społeczeństwo osiągniemy odporność populacyjną. Nie bardzo podoba mu się fakt, że nauczyciele będą szczepieni preparatem AstraZeneca, który ma najniższą skuteczność. Piotr Zgorzelski uznał to za przeznaczenie szczepionki gorszego sortu dla kolejnej grupy gorszego sortu.

 

Czy amantadyna leczy covid-19? Trwają badania

0
Amantadyna jest lekiem na chorobę Parkinsona, ale od kilku miesięcy pojawiają się informacje, że leczy także covid-19. Czy rzeczywiście – czy to tylko przypadkowa zbieżność? Bada to zespół naukowców pod kierunkiem prof. Konrada Rejdaka.

Badania prowadzone przez profesora i jego zespół mają za zadanie – jak informuje Onet.pl p ocenić skuteczność amantadyny w procesie leczenia koronawirusa. Naukowcy dysponują wieloma doniesieniami od pacjentów, którzy brali amantadynę na własną rękę, że rzeczywiście im pomogła. Teraz trzeba zbadać, czy rzeczywiście tak było, czy na przykład nie była to zwykła zbieżność w czasie z samoistną poprawą zdrowia lub skutek działania innych leków.

Czym właściwie jest amantadyna? To znany w neurologii od ponad 30 lat lek stosowany w leczeniu choroby Parkinsona i stwardnienia rozsianego. Ale ponad rok temu pojawiły się sygnały, że pomaga w łagodzeniu przebiegu covid-19. Na początku ubiegłego roku prof. Konrad Rejdak z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie oraz prof. Paweł Grieb z Instytutu Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej im. M. Mossakowskiego PAN opublikowali raport opisujący działanie amantadyny na covid-19 u pacjentów neurologicznych, którzy przyjmowali ten lek. To był pierwszy taki raport kliniczny na świecie i spotkał się z ogromnym zainteresowaniem.

Naukowcy jednak prowadzą badania dalej – to niezbędne, jeśli chce się potwierdzić działanie amantadyny i zacząć nią leczyć. Proces musi jednak trochę potrwać. Jak wyjaśnił profesor Rejdak serwisowi Medonet.pl, na przełomie lutego i marca rozpocznie się faza kliniczna projektu, czyli stosowanie leku u chorych na covid-19, którzy jednocześnie mają choroby współistniejące.

Dlaczego akurat ta grupa? Bo to właśnie oni narażeni są na cięższy przebieg covid-19, więc w ich przypadkach działanie amantadyny będzie miało największe znaczenie. Lek będzie włączany w terapię na wczesnym etapie choroby, przed pojawieniem się niewydolności oddechowej – żeby do niej nie dopuścić.

Naukowcy uważają, że lek ma działanie przeciwwirusowe, pobudza też układy przekaźnikowe w mózgu, czyli ogólnie rzecz biorąc – wspiera organizm w walce z chorobą. Ale to nie znaczy, że można amantadynę brać na własną rękę, gdy podejrzewamy, że mamy covid-19. To się może źle skończyć. Na tym etapie badań jest jeszcze zbyt wiele niewiadomych, nie ma pewności co do dawkowania, a ten lek, jak każdy, ma działania uboczne.

Za miesiąc lub dwa, gdy skończą się kolejne procedury medyczne, będzie można na podstawie osiągniętych badań powiedzieć znacznie więcej i o leku, i o efektach jego działania u pacjentów chorych na covid-19.

Poznań: Zbiórka darów z okazji Światowego Dnia Kota

0
Takie święto jest dobrą okazją, by przypomnieć o potrzebach kocich mieszkańców schroniska dla zwierząt przy ulicy Bukowskiej. Przez dwa tygodnie trwa zbiórka darów dla kotów.

Na liście kocich potrzeb znajdują się:
Karmy mokre i suche z wysoką zawartością mięsa. Należy pamiętać, że czworonogi przebywające w schronisku i pod opieką fundacji mają inne potrzeby żywieniowe niż te mieszkające w domach, bo niektóre z nich są chore albo przechodzą rekonwalescencję po wypadkach. Muszą więc dostawać najlepszą jakościowo karmę, aby ograniczyć ryzyko powikłań zdrowotnych.

Ręczniki papierowe, gąbki, środki czystości, podkłady, rękawiczki jednorazowe;
Żwirek dla kotów: drewniany, kukurydziany, bentonitowy, ale nie silikonowy;
Kocie zabawki, miski, łopatki do czyszczenia kuwet, koce polarowe.

Potrzeby są ogromne, co widać choćby w statystykach straży miejskiej – strażnicy ratują około 300 kotów rocznie! Większość z nich, niestety, trafia do schroniska. Trzeba jednak dodać, że miasto wspomaga także koty wolno żyjące i mające swoich właścicieli: tylko w ubiegłym roku można było kota bezpłatnie zaczipować, wysterylizować czy wykastrować, a koty wolno żyjące dostają domki, karmę i także są sterylizowane.

Akcja jest prowadzona od 15 do 28 lutego – w Schronisku dla zwierząt, przy ul. Bukowskiej 266 (od poniedziałku do piątku, w godz. 10 – 17, w weekendy w godz. 10 – 15) oraz w holu Palmiarni Poznańskiej przy ul. Matejki 18 (od wtorku do niedzieli, w godzinach 9 – 17).

WGK UMP