koronawirus - ewakuacja Domu Kombatanta fot. DWOT

Rząd planuje zmiany w zwolnieniach lekarskich i zasiłkach chorobowych

Skończą się przejścia na zwolnienie ze strachu przed utratą pracy, znacznie trudniej będzie też otrzymać zasiłek chorobowy. To niektóre z zapisów w nowelizowanej ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych.

Jak informuje Bankier.pl, ministerstwo pracy przygotowało projekt nowelizacji ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw, którego głównym celem jest zmniejszenie wydatków funduszu chorobowego. Bo te są coraz większe: według ustaleń serwisu prawo.pl, w ubiegłym roku deficyt funduszu chorobowego wyniósł prawie 14 mld złotych, natomiast wydatki wyniosły ok. 28 mld zł. Natomiast wydatki na zasiłki chorobowe wyniosły 13,3 mld zł, w tym zasiłki chorobowe związane z covid-19 wyniosły ok. 1,8 mld zł. A to oznacza, że składki wystarczają na zaledwie 70 proc. wydatków na świadczenia – i nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie to się zmieniło na lepsze. Zdaniem ZUS dzieje się tak dlatego, że zwiększano uprawnienia do świadczeń dla ubezpieczonych, ale nie zwiększano dochodów samego funduszu. To szczególnie wyraźnie widać teraz, podczas epidemii koronawirusa – i jest to też dobry czas, zdaniem, ZUS, żeby zacząć wprowadzać zmiany w systemie.

W tym przypadku zmiany oznaczają cięcia wydatków – tam, gdzie może dochodzić do nadużyć. Na przykład przy długich zwolnieniach lekarskich. Tu planowane jest skrócenie czasu pobierania zasiłku chorobowego po ustaniu ubezpieczenia o połowę, czyli do 91 dni, bo obecnie to 182 dni.

Z tego limitu będzie jednak wyłączona ciąża i gruźlica – tu okres zasiłkowy będzie nadal wynosił 270 dni jak obecnie. To pozwoliłoby, według szacunków, zaoszczędzić rocznie nawet miliard złotych.

Jak informuje bankier.pl, zgodnie z projektem zasiłek chorobowy nie przysługiwałby za okresy tzw. niemożności wykonywania pracy – a to oznacza, że nie dostałyby go na przykład osoby na kwarantannie i w izolacji spowodowanej chorobami zakaźnymi oraz ozdrowieńcy. A żeby odnowić sobie prawo do kolejnego półrocznego płatnego zwolnienia – trzeba będzie przepracować nieprzerwanie przynajmniej 60 dni. I dopiero po nich chory będzie mógł się starać o kolejne zwolnienie. Ta zmiana wynika z faktu, że wielu nieuczciwych pracowników wracało do pracy na jeden dzień – i ponownie szło na półroczne zwolnienie. Jednak, jak zwraca uwagę Bankier.pl, chociaż projekt ma ukrócić oszustwa – to może też doprowadzić do dyskryminacji osób, które rzeczywiście często chorują, albo którym tuż po zakończeniu zwolnienia lekarskiego przytrafiło się zdarzenie losowe, a na przykład wypadek, wymagające kolejnego zwolnienia lekarskiego.

Projekt jest obecnie w fazie konsultacji. Jeśli nie zostaną wprowadzone do niego znaczące zmiany, mógłby zacząć obowiązywać już w styczniu 2022 roku.

 

0 0 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze