Strona główna Blog Strona 1999

WOŚP: Wielkopolska pełna rekordów!

Liczenie w wielu sztabach jeszcze trwa i pewnie potrwa, bo wiele z nich prowadzi też jeszcze aukcje internetowe. Ale niektóre wielkopolskie sztaby już mogą ogłosić wyniki. I mają się czym pochwalić!

Swarzędz zebrał ponad prawie 340 tysięcy złotych, ale jak zastrzega Maciej Woliński, rzecznik prasowy burmistrza Swarzędza, wynik na pewno jeszcze się zmieni, bo wiele aukcji jeszcze trwa. Rekord ogłosiła Mosina – 109 676 tys. zł, a także Murowana Goślina – 94 tys. zł. Skoki zebrały 58531 zł, ale jeszcze trwa liczenie, bo część wpłat dokonano w obcych walutach. Rekord padł w Gnieźnie: wstępna kwota to 335 tys. złotych i to jest o ponad 100 tys. zł więcej niż rok temu.

Ostrów Wielkopolski zebrał rekordową kwotę ponad 410.950 złotych, ale tu także liczenie jeszcze trwa. Wiadomo jednak już na pewno, że rekord został pobity, bo w ubiegłym roku zebrano 290 tysięcy złotych. W Kaliszu jak dotąd zebrano ponad 384 tysiące złotych i to też rekord, bo rok temu było 340 tysięcy.

W powiecie pleszewskim zebrano w niedzielę na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy 213 538, 65 zł. Ubiegłoroczny rekord został pobity o 37 773,99 zł. W Koninie doliczono się już około 306 tys zł – rok temu było to ponad 223 tysięcy złotych. W Kole zebrano około 120 tys. zł i już wiadomo, że więcej niż rok temu, bo wtedy było to 112 tysięcy. W Turku na razie doliczono się 110 tysięcy złotych, ale liczenie nadal trwa.

W Pile udało się zebrać ponad 286 tysięcy złotych. To prawie 80 tysięcy więcej niż przed rokiem. Więcej zebrano też w Czarnkowie i Trzciance – w obu tych miastach po przeszło 100 tysięcy złotych.

W Nowym Tomyślu zebrano rekordową kwotę 120 tys. zł, jak z dumą informuje Nowotomyski Ośrodek Kultury, w którym mieścił się sztab WOŚP. Rekord pobiła też Opalenica – tutaj sztab zebrał 115 tys. złotych. Międzychód zebrał 127 883 tys. zł, a Szamotuły 131.320 tys.

Jest jeszcze niezwykła historia z Grodziska Wielkopolskiego. Zebrano tam prawie 77 tysięcy złotych, a rekord w powiecie pobił sztab ptaszkowski, który w tym roku zebrał ponad 154 tysiące złotych. A ciekawostką z pewnością jest fakt, że najmłodszy wolontariusz WOŚP pochodzi właśnie z Ptaszkowa – to Tomek Drgas, który kwestował mając zaledwie… miesiąc. Miał swój identyfikator wyrobiony na podstawie numeru PESEL odebranego dosłownie kilka dni przed finałem.

W Poznaniu liczenie jeszcze trwa, no ale tu było aż 12 sztabów i ogrom licytacji internetowych kończących się w różnych terminach. Na razie wiadomo, że sztab przy Politechnice Poznańskiej zebrał prawie 490 tysięcy złotych, a sztab Ławica -155 tysięcy. Popisały się w tym roku golden retrivery – zebrały ponad 90 tysięcy złotych!

W całej Polsce jak dotąd zebrano 115 362 894 zł. I to rekord w skali ogólnokrajowej. Rok temu o tej samej porze zebrano 92 143 798 zł.

el

Śrem: Ukradł samochód… matce swojej dziewczyny. I spowodował kolizję na podwójnym gazie

0
Wszystko zaczęło się od tego, że policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Śremie dostali informację o tym, że w Ostrowie, we przydrożnym rowie, stoi porzucony mercedes.

Policjanci pojechali na miejsce i rzeczywiście znaleźli samochód w rowie, uszkodzony od uderzenia o pobliskie ogrodzenie. Wszystko wskazywało na to, że osoba kierująca porzuconym mercedesem na śląskich numerach rejestracyjnych musiała stracić panowanie nad pojazdem i uderzyć w bariery ochronne, a następnie w ogrodzenie posesji.

Funkcjonariusze, łącząc różne tropy, szybko doszli po nitce do kłębka. Okazało się, że porzucony pojazd należy do mieszkanki Śremu, która niedawno go kupiła. Była pewna, że stał zaparkowany na Jezioranach. Jednak pod nieobecność kobiety do mieszkania pokrzywdzonej wszedł chłopak jej córki, ukradł kluczyki od auta, a następnie również sam pojazd.

O skrajnej nieodpowiedzialności młodego mężczyzny świadczą także fakt, że będąc pod wpływem alkoholu prowadził skradziony samochód, narażając na niebezpieczeństwo siebie i innych uczestników ruchu drogowego. Ostatecznie w Ostrowie stracił panowanie nad pojazdem, uderzył w bariery ochronne, a następnie w ogrodzenie posesji – i uciekł z miejsca zdarzenia.

Kryminalni zatrzymali mężczyznę jeszcze tej samej nocy na terenie Śremu. Miał dwa promile alkoholu w organizmie. Policjanci zdecydowali, że powinien wytrzeźwieć w areszcie, a po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty dotyczące kradzieży mercedesa i prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Mężczyzna przyznał się do zarzucany mu czynów i teraz za swoje zachowanie odpowie przed sądem. Niestety, mimo młodego wieku, był już notowany za włamania przez policję w powiecie tureckim.

KPP Śrem, el

Poznań: Radny Sowa w obronie podwyżek w strefie parkowania

0
„Czytam komentarze polityków odnośnie proponowanych nowych stawek w strefie parkowania i nie mogę się niektórym nadziwić” – rozpoczyna radny. – „Wygląda na to, że nie mają żadnego pojęcia po co istnieją strefy ograniczonego postoju w miastach…”

Radny cytuje niektóre wypowiedzi, z których wynika, że będzie to „gwóźdź do trumny centrum” albo „nadmierny fiskalizm”. Narzekają, że przy tak drakońskich podwyżkach nikt nie będzie przyjeżdżał do centrum miasta, centrum wymrze, a sklepy i usługi upadną.

Paweł Sowa przypomina, że sklepy i usługi zaczęły upadać kilkanaście lat temu, gdy powstawały pierwsze galerie handlowe. I mimo że ceny parkowania w centrum nie wzrosły – jakoś nie zatrzymało to kierowców, nie powstrzymało upadku sklepów i lokali.

„Nic nie pomogło utrzymanie niskich stawek za parkowanie – a te są praktycznie na takim samym poziomie od kilkunastu lat. Skoro tak tanio można było zaparkować samochód, to dlaczego nie uratowało to ucieczki sklepów i usług?” – pyta radny przeciwników podwyżek. – „W świetle tych doświadczeń mówienie o tym, że wyższe stawki „zabiją centrum” jest niezrozumieniem procesów, które doprowadziły do kryzysu centrum (od razu powiem, że galerie nie były jedynym czynnikiem)”.

Warto też pamiętać o tym, co przypomina Paweł Sowa – że ceny opłat w SPP stały w miejscu, ale ceny miejskiej komunikacji nie.
„W ostatnich kilkunastu latach kilka razy podwyższano i to niekiedy drastycznie – ceny komunikacji miejskiej” – zwraca uwagę. – „Czy niższe ceny powstrzymałyby exodus sklepów z centrum? Myślę że nie, ale jestem pewien, że powstrzymałyby odpływ pasażerów i przesiadanie się do własnych samochodów. Mielibyśmy mniej korków. Bazuję na doświadczeniu szczególnie lat 2012-13, w których wprowadzono horrendalne podwyżki cen biletów. Do połowy 2012 roku sieciówka kosztowała 65 zł, by skoczyć na 99 zł, a następnie w 2013 aż na 107 złotych! Podrożały również bilety papierowe. Wtedy o „fiskalizmie” mało kto z tych polityków mówił”…

To właśnie te podwyżki, zdaniem radnego, skutecznie zniechęciły do transportu publicznego. A przecież ludzie musieli się jakoś przemieszczać po mieście. Nic dziwnego, że zaczęli przesiadać się do własnych samochodów, skoro było to tańsze niż jazda autobusem czy tramwajem. W dodatku niskie ceny za parkowanie w centrum nie zniechęcały w żaden sposób do rezygnacji ze swoich „czterech kół”.

„Zobaczmy, jak kształtowały się stawki za parkowanie i bilety komunikacji miejskiej w relacji do wysokości minimalnego wynagrodzenia netto” – proponuje radny. – „Nie mam pełnych danych za okres przed 2003 rokiem (różnice były większe na korzyść transportu zbiorowego), ale nawet te dane od 2003 r. dają dużo do myślenia. W 2003 roku godzina parkowania (3 zł) wynosiła 0,51% stawki minimalnego wynagrodzenia (588,39 zł brutto), bilet 10-minutowy kosztował 1,10 zł, czyli 36% ceny godziny parkowania. Trzeba przyznać, że jego cena była kusząca. Sieciówka kosztowała 55 zł. Dotarłem do danych za 1999 r. – sieciówka kosztowała 40 złotych, natomiast w 2000 r. godzina parkowania w najdroższej strefie aż 5 zł. Wynagrodzenie minimalne wyniosło 512,83 zł. To było wtedy skutecznym narzędziem polityki parkingowej.

Jednak sytuacja uległa zmianie w latach 2012-13, kiedy to doprowadzono do skandalicznego zachwiania równowagi pomiędzy cenami za parkowanie a komunikację miejską – tak uważa Paweł Sowa. Było to działanie wbrew logice.
„W 2012 roku pensja minimalna wynosiła 1111,86 złotych, stawka za godzinę parkowania stanowiła 0,27% tego wynagrodzenia, bilet 15-minutowy (2,60 zł) odpowiadał już 87% ceny za godzinę parkowania” – wylicza. – „Oferta komunikacji miejskiej była już w tym momencie niewystarczająca, zwłaszcza po wprowadzeniu podwyżki na sieciówki (99 zł)”.

Rok 2013 był według Pawła Sowy prawdziwym skandalem w podejściu do planowania transportu w mieście. Do tego stopnia, że pomimo podwyżki cen wpływy ze sprzedaży biletów spadły, bo po prostu ubyło klientów. Ale trudno się temu dziwić, skoro sieciówka kosztowała aż 107 złotych!

„Opłata za godzinę parkowania stanowiła już tylko 0,25% minimalnej pensji (1181,38 zł) i praktycznie zrównała się z ceną biletu 15-minutowego (ten zdrożał na 2,80 zł)” – dodaje radny. – „Spójrzmy jeszcze na stawki kar za brak biletów – parkingowego wynosiła zaledwie 50 złotych (4,23% pensji minimalnej), a transportu publicznego aż 280 złotych (23,7% pensji minimalnej!). Jako ciekawostkę podam, że kara za brak biletu na autobus/tramwaj była jeszcze wyższa w 2008 r. – aż 300 złotych (pensja minimalna wynosiła wtedy 845,17 zł, karano zatem mandatem w wysokości 35,5% tego wynagrodzenia!) Czy jeszcze ktoś się dziwi, dlaczego ludzie zaczęli wybierać podróż samochodami, a korki stały się dla nas codziennością?”

I oto kolejne wyliczenia radnego: dzisiaj przy pensji minimalnej netto 1920,62 zł, stawka 3,5 zł stanowi 0,18% tej wartości, proponowane 7 zł odpowiada 0,36%. Gdyby dojść do poziomu z 2003 roku, stawka musiałaby wynieść 9,92 zł, a gdyby dojść do poziomu z 2000 roku (0,97% pensji minimalnej) aż 18,70 zł.

Obecnie sieciówka imienna kosztuje 99 zł, bilet 10-minutowy 3 zł, czyli prawie tyle co godzina parkowania – ale możemy nim pojechać niestety, nie godzinę, tylko zaledwie 10 minut. Jest oczywiście taryfa przystankowa PEKI, jednak na dłuższe podróże nie stanowi ona alternatywy dla obecnej stawki za parkowanie. Niestety, władze miasta chcą podnieść ceny za bilety transportu zbiorowego. Paweł Sowa obawia się, że w ten sposób poznaniacy ponownie zniechęcą się do komunikacji miejskiej, nawet gdyby cena za parkowanie miała wynieść 9,92 zł za godzinę.

„Po dwóch dekadach de facto cenowego preferowania transportu samochodowego trudno będzie zachęcić do przesiadki na transport publiczny przy podnoszeniu cen za jego usługi” – podsumowuje radny.

el

Mosina: Kolejny wypadek na drodze Sasinowo-Wiórek

0
Kolejny wypadek na śródleśnej drodze między Wiórkiem i Sasinowem. Kierowca busa stracił panowanie nad kierownicą, zjechał z trasy i wpadł do przydrożnego rowu.

Sprawę bada policja, jak informują strażacy z OSP Mosina. Tym razem powodem wypadku ma być leśna zwierzyna, która znienacka wyskoczyła kierowcy pod koła.

Jednak na tej trasie wypadki zdarzają się zastanawiająco często i nie zawsze można je tłumaczyć leśnymi zwierzętami. Miejscowi nazywają je „czarną serią” i przypominają o wypadku z 27 grudnia ubiegłego roku, kiedy to na tej drodze zderzyły się dwa samochody osobowe, a kierująca jednym z nich kobieta zginęła na miejscu.

Zdaniem policji winna jest niefrasobliwość kierowców, którzy widząc pustą drogę wśród lasu, z niezłą nawierzchnią, dodają gazu, mimo że droga jest dość wąska. I wtedy wystarczy jedna sarna czy jeden samochód z naprzeciwka, którego kierowca też przyspieszył, by doszło do nieszczęścia.

OSP Mosina, el

Zelesie: Drugi przypadek ptasiej grypy!

0
Kolejny, drugi już potwierdzony przypadek grypy ptaków w Wielkopolsce. Jak informuje Wielkopolski Urząd Wojewódzki, w miejscowości Zelesie (gm. Dąbie, pow. kolski) ujawniono zachorowania na grypę.

Chorobę stwierdzono u ptaków w stadzie gęsi reprodukcyjnych liczącym około 6 tys. szt. Występowanie wirusa H5N8 potwierdził Państwowy Instytut Weterynaryjny w Puławach. Powiatowe służby weterynaryjne podjęły działania w celu likwidacji zagrożenia. Niestety, wirus ptasiej grypy przenosi się stosunkowo łatwo: mogą go przenieść ludzie, zwierzęta, a także sprzęt rolniczy.

– Apeluję do właścicieli wielkopolskich gospodarstw i ferm o rygorystyczne przestrzeganie zaleceń lekarza weterynarii w zakresie utrzymywania drobiu – powiedział Łukasz Mikołajczyk, wojewoda wielkopolski.

Przypomnijmy, że poprzedni przypadek ptasiej grypy zdiagnozowano w hodowli w Topoli-Osiedlu w powiecie ostrowskim na początku stycznia tego roku, jak o tym informowaliśmy. Niezbędna okazała się utylizacja 65 tysięcy kur niosek.

WUW, el

Poznań: Konkurs dla uczniów szkół ponadpodstawowych. O pieniądze na swoje pomysły

0
Rusza III edycja konkursu „Fundusz Samorządów Uczniowskich”. Jest adresowany do młodych ludzi, którzy mają ciekawe pomysły – ale nie mają ich za co realizować. Aplikacje należy składać do 13 lutego.

– Dzięki konkursowi młodzież uczy się bycia obywatelami tego miasta i wpływania na własne otoczenie – mówi Katarzyna Kierzek-Koperska, zastępczyni prezydenta Poznania. – Samorządy Uczniowskie, pod okiem opiekunów i przy wsparciu merytorycznym Wydziału Rozwoju Miasta i Współpracy Międzynarodowej, uczą się pozyskiwać dofinansowanie na projekty związane np. z zainteresowaniami naukowymi, kształtowaniem postaw obywatelskich, wydarzeniami edukacyjno-kulturalnymi lub integracją

Liczba realizowanych projektów w ramach FSU rośnie. W 2018 r. dofinansowanie otrzymało 18 szkół, a w 2019 r. już 27. Dzięki środkom miasta młodzież zrealizowała m.in. różnorodne warsztaty i projekty edukacyjne, wydarzenia sportowe oraz spotkania tematyczne. W kilku szkołach powstały atrakcyjne dla uczniów strefy wypoczynku. Tegoroczna edycja może być jeszcze ciekawsza, bowiem w przypadku zespołów szkół, będzie możliwość zgłoszenia jednego projektu przez każdy typ szkoły ponadpodstawowej, działającej w trybie dziennym, wchodzącej w skład zespołu. Uczniowie będą mogli pozyskać do 2 000 zł na projekt. Łącznie na realizację konkursu Miasto Poznań przeznaczy 70 tys. zł.

– To konkurs, który pozwoli młodym ludziom rozpocząć działalność projektową. Od najmłodszych lat warto działać zespołowo oraz pozyskiwać środki z zewnątrz na realizację pomysłów. Fundusz, który proponujemy, jest idealną inicjatywą, żeby się tego po prostu nauczyć – mówi Iwona Matuszczak-Szulc, dyrektor Wydziału Rozwoju Miasta i Współpracy Międzynarodowej UMP.

Przykład widzimy na zdjęciu: młodzi ludzie zawalczyli o pieniądze na stworzenie w szkole strefy relaksu. I dało się! Teraz mają gdzie odpoczywać i pogadać między lekcjami.

Aplikacje (na formularzu wniosku) należy składać do 13 lutego 2020 r. w Biurze Podawczym Urzędu Miasta Poznania, przy pl. Kolegiackim 17 oraz przesyłać drogą mailową na adres [email protected].

UMP, el

Pniewy: Wypadek na DK92. Droga jest zablokowana

0
Około godziny 09.00 na drodze krajowej nr 92 między Pniewami a Szamotułami doszło do wypadku – samochód ciężarowy z naczepą przewrócił się na jezdni, całkowicie tarasując drogę w obie strony.

Usuwanie samochodu z szosy trwało ponad godzinę. Na miejscu pracowali też policjanci z szamotulskiej drogówki, by ustalić, jak doszło do wypadku. Kierowcy musieli jeździć objazdem przez Pniewy, co spowodowało spore korki w okolicy.

el

Kościan: Pracownik zginął w wykopie

0
Na jednej z kościańskich budów przed południem doszło do śmierci 31-letniego pracownika. Mężczyzna zginął w wykopie, przysypany ziemią

Wszystko wskazuje na to, że gdy mężczyzna pracował w wykopie, osunęła się na niego ziemia. Jak informują strażacy z Kościana, wypadek zauważono szybko i mężczyznę zaczęło odkopywać jeszcze przed przyjazdem strażaków – dzięki temu ci zaraz po dotarciu na miejsce mogli rozpocząć reanimację.

Niestety, okazała się bezskuteczna. Mężczyzna nie przeżył. Obecnie na budowie przy ulicy Gostyńskiej pracuje policja i prokurator, badając przyczyny wypadku.

Wszystko wskazuje na to, że gdy mężczyzna pracował w wykopie, osunęła się na niego ziemia. Jak informują strażacy z Kościana, wypadek zauważono szybko i mężczyznę zaczęło odkopywać jeszcze przed przyjazdem strażaków – dzięki temu ci zaraz po dotarciu na miejsce mogli rozpocząć reanimację.

Niestety, okazała się bezskuteczna. Mężczyzna nie przeżył. Obecnie na budowie przy ulicy Gostyńskiej pracuje policja i prokurator, badając przyczyny wypadku.

OSP Kościan, el

Poznań: Co poznańskie szpitale dostały ostatnio od WOŚP?

0
Warto o tym przypomnieć teraz, kiedy emocje 28. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy jeszcze nie opadły i kiedy słychać całkiem sporo głosów malkontentów „a co my z tego mamy”.

Warto więc przypomnieć, że po 27. Finale WOŚP Szpital Kliniczny im. K. Jonschera UM w Poznaniu otrzymał wyjątkowy dar: tomograf komputerowy w specjalnej wersji dla dzieci – wygląda jak żaglowiec i nawet ma mapę skarbów..

W grudniu ubiegłego roku fundacja przekazała szpitalowi najnowszej klasy tomograf komputerowy Siemens Healthineers SOMATOM Force. Wartość przekazanego urządzenia wynosi 7,5 mln złotych. Wraz z pozostałymi darami wartość aparatury zakupionej dla poznańskiej placówki za środki z 27. Finału osiągnęła poziom aż 10,6 mln złotych.

– To właśnie dzięki takim wyjątkowym momentom możemy pokazać, jak skrupulatnie rozliczamy się z powierzonych nam przez Polaków pieniędzy. Dzięki zaangażowaniu wolontariuszy i dzięki wysiłkowi organizacyjnemu sztabów, udało się przed blisko rokiem zebrać rekordową ilość środków, dzięki którym mogliśmy porwać się na takie zakupy, jak ten hipernowoczesny aparat, który od teraz pracować będzie w Poznaniu. To sprzęt kosmiczny, jeden z najnowocześniejszych tomografów w Polsce, a nawet w Europie, dający lekarzom ogromne możliwości szybkiej i celnej diagnozy, co ma zawsze fundamentalne znaczenie w leczeniu najmłodszych pacjentów – mówi Jurek Owsiak, prezes zarządu Fundacji WOŚP.

SOMATOM Force jest tomografem komputerowym najwyższej klasy, wyróżniającym się spośród innych urządzeń zastosowaniem dwu lamp i detektorów. Dzięki dwóm źródłom możliwe jest uzyskiwanie obrazów o większej rozdzielczości w krótszym czasie, przy jednoczesnej minimalizacji otrzymywanej przez pacjenta dawki promieniowania. SOMATOM Force pozwala uzyskać 384 (2×192) warstw o minimalnej grubości 0,6 mm. Bardzo duża szybkość badania umożliwia skanowanie pacjentów mających problemy ze wstrzymaniem oddechu, jak również tych niewspółpracujących z personelem medycznym. Możliwe jest także wysokiej jakości obrazowanie serca bez użycia spowalniających jego akcję betablokerów czy badanie dzieci bez farmakologicznego uspokojenia, na swobodnym oddechu. Komfort badania zwiększa również szeroki (78 cm średnicy) otwór gantry.

Joanna Miłachowska, prezes polskiego oddziału Siemens Healthineers, wskazuje na unikatowość uruchomionego tomografu.
– Szpital Kliniczny im. Karola Jonschera będzie wyposażony w najwyższej klasy urządzenie, wyjątkowe także na skalę europejską, zarówno pod kątem jakości obrazowania, jak i komfortu pacjentów – wyjaśnia. – Ten drugi czynnik nabiera szczególnej wagi właśnie w przypadku pediatrii. Dlatego pracownię tomografii dzięki oklejeniu sprzętu, projektorom i muralom zmieniliśmy w przystań zwierzątek-piratów, z tomografem wyglądającym jak żaglowiec i mapą skarbów na ścianie.

To nie jedyny dar, jaki trafi do poznańskiej placówki w wyniku zbiórki 27. Finału WOŚP. Fundacja zakupiła dla szpitala dodatkowo echokardiograf, aparat USG klasy premium, aparat do znieczulenia czy zestaw endoskopowy. Wartość tych urządzeń sięga w sumie kolejnych 3,12 mln złotych.

– Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy pomaga naszemu szpitalowi od pierwszych Finałów. Do tej pory w darze od WOŚP otrzymaliśmy w sumie 647 urządzeń medycznych o łącznej wartości blisko 12 mln złotych. – powiedział wówczas Paweł Daszkiewicz, dyrektor naczelny szpitala. – A teraz kwota ta zwiększa się o kolejnych ponad 10 mln złotych, co już pokazuje, jak ogromnej wartości wsparcie do nas trafia. To oznacza dużo większe możliwości diagnostyczne naszych lekarzy, co ostatecznie przekłada się na życie i zdrowie pacjentów.

WOŚP, el

Oborniki: Podejrzany o rozbój w rękach policji

0
Usiłował okraść sklep grożąc ekspedientce bronią. Teraz grozi mu 15 lat więzienia – jest recydywistą.

Do zdarzenia doszło 8 stycznia w jednym z rogozińskich sklepów monopolowych 8 stycznia. Ok. godziny 21:00 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Obornikach otrzymał zgłoszenie o zamaskowanym mężczyźnie z bronią, który chciał wymusić na sprzedawczyni wydanie pieniędzy z kasy przy użyciu niebezpiecznego narzędzia. Gdy ta ich mu nie wydała, ukradł dwa telefony, które leżały na ladzie sklepowej – i uciekł.

Kolejnego dnia podejrzewany o rozbój mężczyzna był już w rękach rogozińskich policjantów. Okazał się nim 29-letni mieszkaniec Rogoźna, który był już wcześniej karany za podobne przestępstwa. Broń była tylko atrapą. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu.

Sąd na wniosek prokuratury i policji zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu. Za przestępstwo, które popełnił w warunkach recydywy kodeks karny przewiduje do 15 lat więzienia.

KWP, el

Swarzędz: Zebrano ponad 333 tysiące dla WOŚP

0
333.270 tys. złotych to wynik zbiórki podczas niedzielnego finału WOŚP w Swarzędzu.

Ten wynik pochodzi z godziny 20:25, jednak jeszcze się zmieni, bo pieniądze wciąż napływają.Trwają też aukcje WOŚP w internecie – te na scenie też dały dobre wyniki. Złote serduszko WOŚP w Swarzędzu zostało wylicytowane za 32 tys. złotych. 8 tysięcy złotych fan Roberta Lewandowskiego zapłacił za koszulkę z jego autografem Roberta Lewandowskiego.

UMSwarzędz, el

Leszek Miller: Dobrze, że prezydent Duda nie jedzie do Jerozolimy

0
Były premier uważa, że skoro prezydent nie może zabrać głosu – nie powinien jechać na obchody 75. rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau organizowanych przez instytut Yad Vashem.

Zdaniem Leszka Millera taka sytuacja byłaby mocno niekomfortowa dla prezydenta, jak powiedział w Polsat News. Siedziałby na uroczystości upamiętniającej tak ważne wydarzenie, także przecież dla historii Polski, a nie mógłby zabrać głosu. Zwłaszcza, że głos będą zabierać przedstawiciele Rosji, Francji, USA czy Wielkiej Brytanii. Dlatego, jak uważa, dobrze, że prezydent podjął taką decyzję i nie jedzie do Jerozolimy.

Ceremonia odbędzie się 23 stycznia w Jerozolimie. Andrzej Duda już kilka tygodni temu zapowiedział, że jeśli nie będzie mógł zabrać głosu – nie pojedzie. Prezydent Polski zamierzał przypomnieć cierpienie Polaków, także tych żydowskiego pochodzenia i mówić o stratach, jakie Polska poniosła podczas II wojny światowej. Jednak Avner Shalev, dyrektor Instytutu Yad Vashem, stwierdził, że zabranie głosu przez prezydenta Polski nie jest możliwe z braku czasu.

el

Poznań: Na Rynku Łazarskim rozpocznie się remont. I to już wiosną!

0
Umowa o remont Rynku Łazarskiego podpisana i za nieco ponad rok rynek zmieni się – nie do poznania. A przynajmniej taką nadzieję mają wszyscy ci, którzy dziś tę umowę podpisali.

Nowy rynek będzie zupełnie inny tak jeśli chodzi o wygląd, jak i o funkcje, które będzie pełnił. Owszem, będzie hala handlowa przykryta dachem, będzie też tyle samo ile jest obecnie miejsc parkingowych, co ważne dla mieszkańców. Ale będzie znacznie więcej zieleni, ławek, przybędzie plac zabaw dla dzieci, fontanna i miejsce na kawiarniane ogródki. Tego tu wcześniej nie było, a Dolny Łazarz naprawdę potrzebuje takiego miejsca.

Nowa nawierzchnia sprawi, że będzie się po nim chodziło wygodnie i z przyjemnością, wygodnie będzie też wystawić stoliki właścicielom restauracji i kawiarni, które – jak mają nadzieję władze miasta – powstaną w tym miejscu. Zmieni się organizacja ruchu. Północna część ulicy przy skwerze Kazimierza Nowaka stanie się deptakiem, który amfiteatralnymi schodami będzie opadał w stronę właściwego rynku. To własnie na tej zamkniętej części powstaną kawiarniane ogródki.

– To projekt, o którym mówimy od wielu lat – mówi z ulgą Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania, który podpisał umowę w imieniu miasta. – Przecież myśmy konsultacje społeczne zaczęli w 2016 roku. Sytuacja w branży budowlanej utrudniła nam sytuację, szukaliśmy rozwiązań za środki finansowe, które są w zasięgu możliwości miasta. A zainteresowanie przetargami nie było zbyt duże.

Ostatecznie wykonania zadania podjęła się firma Skanska SA, a Piotr Subczak, dyrektor Obszaru Budownictwo Inżynieryjne, podpisał umowę w imieniu swojej firmy. Dla firmy to ciekawe wyzwanie, które w dodatku świetnie wpisuje się w strategię „Budujemy miasta”, którą realizują.
– Niedawno realizowaliśmy podobny projekt, Bulwary Wiślane, mamy na swoim koncie trzy podobne projekty, między innymi w Szwecji w Malmo. Jesteśmy w blokach startowych, gotowi do wejścia na plac budowy. Nie zawiedziemy, zwłaszcza że będziemy przecież pracować pod okiem mieszkańców jako społecznych inspektorów nadzoru…

Na szczególną uwagę zasługuje – zdaniem inżynierów – dach hali. To nowoczesna i nowatorska konstrukcja, z której są bardzo dumni. Nie jest płaski, mimo że takie wrażenie można odnieść oglądając wizualizacje, dzięki czemu woda deszczowa czy śnieg będą się bez problemu z niego same zsuwać.
– Dach jest pneumatyczny i samoczyszczący, wyjątkowo trwały – zapewnia Piotr Subczak. – Ale gdy jednak trzeba było jakieś prace wykonać, to wokół niego będzie zamontowana specjalna konstrukcja, która to umożliwi.

Sprawą, która niepokoiła mieszkańców, jest zieleń. Co prawda prezydent Wiśniewski zapewnia, że zieleni będzie więcej, jednak widoczne na wizualizacjach pojedynczo rosnące drzewa nie sprawiają takiego wrażenia, zwłaszcza że każde z nich otacza tylko niewielki skrawek ziemi, reszta jest wyłożona kamieniem. Czy nie można byłoby tu zrobić trawników?
– Niestety, nie – wyjaśnia Katarzyna Parysek-Kasprzyk, zastępczyni dyrektora Biura Koordynacji i Rewitalizacji Miasta. – Wtedy osoby korzystające z tych miejsc parkingowych nie miałyby jak dojść do swoich samochodów i deptałyby trawniki. Dlatego nawierzchnia musi być utwardzona. Ale drzewa mają dość przestrzeni otwartej wokół siebie, a nawierzchnia jest wyłożona kamieniem, który przepuszcza wodę i nie nagrzewa się zbytnio. To zabezpiecza korzenie drzew, ale jest to też dla nich przyjazne zabezpieczenie.

Ale i tak na rynku przybędzie ponad 50 nowych drzew, nie mówiąc już o innej roślinności. Cały teren po remoncie stanie się strefą zamieszkania, z wyniesionymi skrzyżowaniami.

Nowy rynek ma być gotowy jesienią 2021 roku. Prace ruszą w tym roku na wiosnę. Kupcy na ten czas zostaną przeniesieni na plac od strony ulicy Kasprzaka, za szkołą katolicką.
– 23 marca to miejsce zostanie im przekazane, a od 30 marca będą mogli tam zacząć handlować – wyjaśnia Iwona Rafińska, prezes spółki Targowiska. – Przed Wielkanocą będzie więc już można bez problemów zrobić zakupy w nowym miejscu.

Plan remontu podoba się też Lidii Dudziak, radnej miejskiej z Łazarza.
– Wydaje mi się, że miejsc parkingowych jednak jest mniej – zauważa, przyglądając się wizualizacjom. – No i oczywiście chciałoby się jeszcze więcej zieleni. Ale przy takich inwestycjach zawsze jest kwestia wyboru. A ja osobiście cieszę się, że w ogóle wreszcie ten rynek będzie wyglądał. Bop to nie tylko te ostatnie pięć lat rozmów i remoncie. To kilkanaście lat! Nie jestem w stanie policzyć, ile ja interpelacji w tej sprawie napisałam, jeszcze za poprzedniego prezydenta! A że są wątpliwości? Wszystko, co nowe, przyjmuje się z oporami…

Lilia Łada

Poznań: Remonty na al. Niepodległości – i w Rokietnicy

0
W poniedziałek 13 stycznia prace drogowe prowadzone będą między innymi na al. Niepodległości. Kierowcy muszą też omijać przejazd kolejowy w Rokietnicy, który od dziś jest remontowany.

Jak informuje Zarząd Dróg Miejskich, pracownicy Zakładu Robót Drogowych mają naprawiać nawierzchnię al Niepodległości od skrzyżowania z ul. Taylora do ul. Święty Marcin. Podobne prace prowadzone będą na ul. Fabrycznej (w okolicy połączenia z ul. Hetmańską), na ul. Starołęckiej (przy wiadukcie nad A2) oraz na ul. Kościuszki.

Zarząd Transportu Miejskiego ostrzega natomiast o zamknięciu przejazdu kolejowego na ulicy Kolejowej w Rokietnicy, od poniedziałku, 13 stycznia 2020 roku. Z tego powodu swoje trasy zmienią autobusy linii nr 834 i 893. Dla części kursów skorygowane zostaną trasy przejazdów oraz godziny odjazdów autobusów.

Pomiędzy przystankami Rokietnica/ROS – Rostworowo/Sobocka autobusy zostaną skierowane objazdem przez Krzyszkowo ulicami Koszycy i Główną, a następnie Jesionową w Rostworowie. Z użytkowania zostaną wyłączone przystanki: Rokietnica/Boczna n/ż, Rostworowo/Jodłowa n/ż, przeniesiony zostanie przystanek: Rostworowo/Sobocka n/ż, utworzone zostaną dodatkowe przystanki: Krzyszkowo/Pętla n/ż, Krzyszkowo/Jarzębinowa n/ż.

W dni robocze kursy linii nr 834 wykonywane przez MPK Poznań (odjazdy z Ogrodów o godzinie: 5:14, 7:47, 14:01, 14:41 i 15:42) zostaną skrócone do przystanku Krzyszkowo/Pętla.
OGRODY – … – Rokietnica/Stacja – Rokietnica/ROS – Rokietnica/Kolejowa – Rokietnica/Mickiewicza – Krzyszkowo/Koszycy – KRZYSZKOWO/PĘTLA

W celu usprawnienia dalszej podróży w kierunku Żydowa (Przecławia) w dni robocze na odcinku Krzyszkowo/Pętla – Żydowo/Pętla (Przecław/Pętla) zostaną wprowadzone dodatkowe kursy linii nr 893, (oczekujące na pasażerów linii nr 834):

– z przystanku Krzyszkowo/Pętla w kierunku Żydowa (Przecławia): 5:59, 8:31, 14:46, 15:28, 16:29;
– z przystanku Żydowo/Pętla w kierunku Krzyszkowa: 8:38, 15:06, 15:52;
– z przystanku Przecław/Pętla w kierunku Krzyszkowa: 6:23, 16.57.

Pozostałe kursy linii nr 834 realizowane przez ROKBUS będą kursować odjazdem ulicą Koszycy do przystanku Krzyszkowo/Pętla, a następnie ulicami Główną i Jesionową dalej w kierunku Żydowa (Przecławia).

W dni robocze godziny odjazdów wszystkich planowych kursów linii nr 893 na trasie Rokietnica/Stacja – Żydowo/Pętla (Przecław/Pętla) będą realizowane z przystanków początkowych zgodnie z aktualnym rozkładem jazdy.

Uwaga: tymczasowy przystanek Krzyszkowo/Pętla w kierunku Żydowa (Przecławia) usytuowany będzie w odległości około 60 metrów, w kierunku przejazdu kolejowego, od przystanku stałego.

ZTM, ZDM, el

Poznań: Rusza kolejna edycja Poznańskiej Nagrody Literackiej. Trwa nabór zgłoszeń

0
Już po raz szósty ruszyła Poznańska Nagroda Literacka – od piątku 10 stycznia można zgłaszać swoje dzieła.

Jak co roku twórcy zostaną uhonorowani w dwóch kategoriach: za wybitne zasługi dla polskiej literatury i kultury, a także za znaczący, innowacyjny dorobek w dziedzinie literatury, humanistyki, popularyzacji kultury literackiej.

Osoby, które pragną wziąć udział w konkursie, mogą zgłaszać się do 15 lutego. Kandydatura powinna zawierać personalia autora: imię i nazwisko, datę urodzenia, dane kontaktowe (także e-mail i nr telefonu), tytuł książki (czy książek) wydanej w ciągu ostatnich trzech lat, nazwę, adres i dane kontaktowe (w tym nr telefonu) osoby lub instytucji zgłaszającej, zredagowaną notkę biograficzną autora oraz krótką rekomendację ze strony osoby lub instytucji. Nazwiska laureatów do końca kwietnia ogłosi kapituła konkursu.

W poprzednim roku laureatem Nagrody im. Adama Mickiewicza był Wiesław Myśliwski – jeden z najwybitniejszych współczesnych polskich pisarzy, a stypendium im. Stanisława Barańczaka otrzymał Tomasz Bąk – za tom wierszy „Utylizacja. Pęta miast”.

Poznańską Nagrodę Literacką ustanowili wspólnie w 2015 roku, po śmierci Stanisława Barańczaka, Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania oraz prof. Bronisław Marciniak, ówczesny rektor UAM. Składa się z dwóch części. Nagroda im. Adama Mickiewicza w wysokości 60 tysięcy zł przyznawana jest za całokształt twórczości, natomiast Stypendium im. Stanisława Barańczaka (40 tysięcy zł) trafia do twórców, którzy nie ukończyli 35. roku życia.

Książki w postaci tradycyjnej lub elektronicznej należy nadsyłać na adres: Centrum Kultury ZAMEK, ul. Św. Marcin 80/82, 61-809 oraz na adres mailowy [email protected].

UMP, el

Środa Wielkopolska: Nie żyje Oksana, Ukrainka zostawiona po wylewie na przystanku autobusowym

O jej śmierci poinformował Witold Horowski, były Konsul Honorowy Ukrainy w Poznaniu. Kobieta mimo leczenia nigdy nie wróciła do pełnej sprawności. Zmarła w swoim domu na Ukrainie.

Przypomnijmy: 2 lata temu Oksana Kharchenko pracowała nielegalnie w jednej z firm pod Środą Wielkopolską. To właśnie w czasie pracy doznała wylewu i straciła przytomność. Ale właściciel firmy, zamiast wezwać do niej pogotowie, zawiózł ją na przystanek autobusowy i tam zostawił. Dopiero później zadzwonił na numer alarmowy, jak o tym informowaliśmy.

W szpitalu okazało się, ze to wylew. Uratowano jej życie, ale nigdy już nie wróciła do pełnej sprawności i nie była w stanie samodzielnie funkcjonować. Po wyjściu ze szpitala wróciła do domu, na Ukrainę.

Były pracodawca Jędrzej C. został oskarżony o nieudzielenie pomocy kobiecie i zatrudnianie jej niezgodnie z prawem. Przyznaje się do winy i chce dobrowolnie poddać się karze, a w czasie pobytu Oksany w szpitalu dobrowolnie płacił za jej leczenie. Zapłacił także 10 tys. zł nawiązki i pokrył koszty sądowe. Kolejna rozprawa ma odbyć się w lutym.

Niestety, Oksana jej nie doczekała. O jej śmierci powiadomiła Witolda Horowskiego siostra Natalia Kozanczyn, która opiekowała się Oksaną.

el

Poznań: Prezydent Jaśkowiak w kamizelce kuloodpornej na WOŚP

0
Najpierw były wideodomofony w drzwiach prezydenckiego sekretariatu, których założenie doradziła policja. Teraz – kamizelka kuloodporna, którą prezydent Jaśkowiak nosił podczas WOŚP. „Przywiązuję większą wagę do swojego bezpieczeństwa” – wyjaśnił.

Powodem jest ubiegłoroczny finał WOŚP, który tak tragicznie zakończył się dla Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska. Przypomnijmy, że rok temu 13 stycznia Stefan W. podczas gdańskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy kilkakrotnie zranił nożem prezydenta Adamowicza. Rany okazały się śmiertelne, prezydent zmarł w szpitalu. Miał 53 lata. Był szefem samorządu Gdańska przez 20 lat.

Prezydent Jacek Jaśkowiak przyjaźnił się z prezydentem Adamowiczem, wyznawali podobne wartości i wiele spraw. To przecież prezydent Jaśkowiak po śmierci Pawła Adamowicza odwołał się od decyzji prokuratury o umorzeniu postępowania w sprawie „politycznych aktów zgonu” wydanych przez Młodzież Wszechpolską im obu. Jak powiedział wówczas, uznał za swój obowiązek dalsze prowadzenie tej sprawy także w imieniu zmarłego prezydenta Gdańska.

Kamizelka kuloodporna, o której opowiedział dziennikarzowi Polsat News, to efekt tych i kilku innych wydarzeń. Prezydent zaczął większą wagę przywiązywać do swojego bezpieczeństwa i przebywając między ludźmi, na masowych imprezach takich jak WOŚP, wkłada tę kamizelkę. Nie bez znaczenia jest tu także wydarzenie, które miało miejsce w 2017 roku – do sekretariatu Jacka Jaśkowiaka wkroczył mężczyzna wymachujący nożem. Dlatego teraz w drzwiach jest wideofon.

Zdaniem Jacka Jaśkowiaka ostrożność jest jak najbardziej uzasadniona, bo hejt, który doprowadził do śmierci prezydenta Adamowicza, nadal jest obecny w polskim życiu politycznym, a jego natężenie nie maleje. Widać to wyraźnie na przykładzie marszałka Grodzkiego.

Jak powiedział Jacek Jaśkowiak, jemu już zawsze każdy finał WOŚP będzie się kojarzył z prezydentem Adamowiczem i cechami charakteru tego prezydenta: otwartością na innych, życzliwością i dobrym sercem. Jego zdaniem ten dzień jest właśnie po to, byśmy wszyscy odnajdywali w sobie takie cechy i – chociaż przez ten jeden dzień – okazywali sobie serce i życzliwość. Bo szczucie ludzi na siebie zawsze się źle kończy, a śmierć Pawła Adamowicza jest tego dowodem. Szkoda tylko, że dla hejterów to nie jest argument.

el

WOŚP: Ponad 115 mln zebrano do północy. To rekord!

0
Podczas tegorocznego, 28. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zebrano już ponad 115 mln złotych. Już wiadomo, że będzie rekord, bo pieniądze cały czas wpływają.

Przypomnijmy, że w 2016 roku podczas 24. Finału WOŚP zebrano ponad 70 mln. zł. W 2017 roku – ponad 100 mln. A w 20919 padł rekord: zebrano 175 938 717,56 zł na zakup nowoczesnego sprzętu medycznego dla specjalistycznych szpitali dziecięcych.

W tym roku zbieraliśmy ponownie na nowoczesny sprzęt medyczny dla specjalistycznych szpitali dziecięcych. Dostaną go szpitale, w których są oddziały pomagające najciężej chorym dzieciom. Jest ich w Polsce około 50.

el

Poznań: Głogowska i Gdyńska zakorkowane

0
Na Głogowskiej trzeba swoje odstać na wjeździe do Poznania. Korek zaczyna się już w Fabianowie. Zakorkowana jest również Gdyńska.

W przypadku Głogowskiej to niestety, nic nowego – o tej porze ulica korkuje się codziennie. Kierowcy mogą spróbować uciec przed korkiem przez Dębiec, zjeżdżając w lewo przed wiaduktem na Górczynie lub wcześniej, jadąc przez Świerczewo. Tam jest nieco mniej tłoczno, chociaż przed Hetmańską swoje też trzeba będzie odstać.

Niestety, na Gdyńskiej nie bardzo jest jak i gdzie uciec – tu korki są spowodowane nie tyle porannymi dojazdami do pracy, co zmianą organizacji ruchu w tym rejonie. Zmiana obowiązuje od 7 stycznia i jest związana z rozbudową ulicy Gdyńskiej na odcinku od granicy Poznania do zjazdu do Centralnej Oczyszczalni Ścieków w Koziegłowach. Ulica Poznańska jest zamknięta dla ruchu, a objazd jest wyznaczony Piaskową. Najwyraźniej nie wszyscy kierowcy zdążyli się do tego przyzwyczaić.

Bez kłopotów za to można przejechać przez A2 i S5.

el