Poznań: Na Rynku Łazarskim rozpocznie się remont. I to już wiosną!

Umowa o remont Rynku Łazarskiego podpisana i za nieco ponad rok rynek zmieni się – nie do poznania. A przynajmniej taką nadzieję mają wszyscy ci, którzy dziś tę umowę podpisali.

Nowy rynek będzie zupełnie inny tak jeśli chodzi o wygląd, jak i o funkcje, które będzie pełnił. Owszem, będzie hala handlowa przykryta dachem, będzie też tyle samo ile jest obecnie miejsc parkingowych, co ważne dla mieszkańców. Ale będzie znacznie więcej zieleni, ławek, przybędzie plac zabaw dla dzieci, fontanna i miejsce na kawiarniane ogródki. Tego tu wcześniej nie było, a Dolny Łazarz naprawdę potrzebuje takiego miejsca.

Nowa nawierzchnia sprawi, że będzie się po nim chodziło wygodnie i z przyjemnością, wygodnie będzie też wystawić stoliki właścicielom restauracji i kawiarni, które – jak mają nadzieję władze miasta – powstaną w tym miejscu. Zmieni się organizacja ruchu. Północna część ulicy przy skwerze Kazimierza Nowaka stanie się deptakiem, który amfiteatralnymi schodami będzie opadał w stronę właściwego rynku. To własnie na tej zamkniętej części powstaną kawiarniane ogródki.

– To projekt, o którym mówimy od wielu lat – mówi z ulgą Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania, który podpisał umowę w imieniu miasta. – Przecież myśmy konsultacje społeczne zaczęli w 2016 roku. Sytuacja w branży budowlanej utrudniła nam sytuację, szukaliśmy rozwiązań za środki finansowe, które są w zasięgu możliwości miasta. A zainteresowanie przetargami nie było zbyt duże.

Ostatecznie wykonania zadania podjęła się firma Skanska SA, a Piotr Subczak, dyrektor Obszaru Budownictwo Inżynieryjne, podpisał umowę w imieniu swojej firmy. Dla firmy to ciekawe wyzwanie, które w dodatku świetnie wpisuje się w strategię “Budujemy miasta”, którą realizują.
– Niedawno realizowaliśmy podobny projekt, Bulwary Wiślane, mamy na swoim koncie trzy podobne projekty, między innymi w Szwecji w Malmo. Jesteśmy w blokach startowych, gotowi do wejścia na plac budowy. Nie zawiedziemy, zwłaszcza że będziemy przecież pracować pod okiem mieszkańców jako społecznych inspektorów nadzoru…

Na szczególną uwagę zasługuje – zdaniem inżynierów – dach hali. To nowoczesna i nowatorska konstrukcja, z której są bardzo dumni. Nie jest płaski, mimo że takie wrażenie można odnieść oglądając wizualizacje, dzięki czemu woda deszczowa czy śnieg będą się bez problemu z niego same zsuwać.
– Dach jest pneumatyczny i samoczyszczący, wyjątkowo trwały – zapewnia Piotr Subczak. – Ale gdy jednak trzeba było jakieś prace wykonać, to wokół niego będzie zamontowana specjalna konstrukcja, która to umożliwi.

Sprawą, która niepokoiła mieszkańców, jest zieleń. Co prawda prezydent Wiśniewski zapewnia, że zieleni będzie więcej, jednak widoczne na wizualizacjach pojedynczo rosnące drzewa nie sprawiają takiego wrażenia, zwłaszcza że każde z nich otacza tylko niewielki skrawek ziemi, reszta jest wyłożona kamieniem. Czy nie można byłoby tu zrobić trawników?
– Niestety, nie – wyjaśnia Katarzyna Parysek-Kasprzyk, zastępczyni dyrektora Biura Koordynacji i Rewitalizacji Miasta. – Wtedy osoby korzystające z tych miejsc parkingowych nie miałyby jak dojść do swoich samochodów i deptałyby trawniki. Dlatego nawierzchnia musi być utwardzona. Ale drzewa mają dość przestrzeni otwartej wokół siebie, a nawierzchnia jest wyłożona kamieniem, który przepuszcza wodę i nie nagrzewa się zbytnio. To zabezpiecza korzenie drzew, ale jest to też dla nich przyjazne zabezpieczenie.

Ale i tak na rynku przybędzie ponad 50 nowych drzew, nie mówiąc już o innej roślinności. Cały teren po remoncie stanie się strefą zamieszkania, z wyniesionymi skrzyżowaniami.

Nowy rynek ma być gotowy jesienią 2021 roku. Prace ruszą w tym roku na wiosnę. Kupcy na ten czas zostaną przeniesieni na plac od strony ulicy Kasprzaka, za szkołą katolicką.
– 23 marca to miejsce zostanie im przekazane, a od 30 marca będą mogli tam zacząć handlować – wyjaśnia Iwona Rafińska, prezes spółki Targowiska. – Przed Wielkanocą będzie więc już można bez problemów zrobić zakupy w nowym miejscu.

Plan remontu podoba się też Lidii Dudziak, radnej miejskiej z Łazarza.
– Wydaje mi się, że miejsc parkingowych jednak jest mniej – zauważa, przyglądając się wizualizacjom. – No i oczywiście chciałoby się jeszcze więcej zieleni. Ale przy takich inwestycjach zawsze jest kwestia wyboru. A ja osobiście cieszę się, że w ogóle wreszcie ten rynek będzie wyglądał. Bop to nie tylko te ostatnie pięć lat rozmów i remoncie. To kilkanaście lat! Nie jestem w stanie policzyć, ile ja interpelacji w tej sprawie napisałam, jeszcze za poprzedniego prezydenta! A że są wątpliwości? Wszystko, co nowe, przyjmuje się z oporami…

Lilia Łada

0 0 vote
Oceń artykuł
guest
4 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze