WOŚP 2020 2 fot. S. Wąchała

Poznań: Prezydent Jaśkowiak w kamizelce kuloodpornej na WOŚP

Najpierw były wideodomofony w drzwiach prezydenckiego sekretariatu, których założenie doradziła policja. Teraz – kamizelka kuloodporna, którą prezydent Jaśkowiak nosił podczas WOŚP. “Przywiązuję większą wagę do swojego bezpieczeństwa” – wyjaśnił.

Powodem jest ubiegłoroczny finał WOŚP, który tak tragicznie zakończył się dla Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska. Przypomnijmy, że rok temu 13 stycznia Stefan W. podczas gdańskiego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy kilkakrotnie zranił nożem prezydenta Adamowicza. Rany okazały się śmiertelne, prezydent zmarł w szpitalu. Miał 53 lata. Był szefem samorządu Gdańska przez 20 lat.

Prezydent Jacek Jaśkowiak przyjaźnił się z prezydentem Adamowiczem, wyznawali podobne wartości i wiele spraw. To przecież prezydent Jaśkowiak po śmierci Pawła Adamowicza odwołał się od decyzji prokuratury o umorzeniu postępowania w sprawie “politycznych aktów zgonu” wydanych przez Młodzież Wszechpolską im obu. Jak powiedział wówczas, uznał za swój obowiązek dalsze prowadzenie tej sprawy także w imieniu zmarłego prezydenta Gdańska.

Kamizelka kuloodporna, o której opowiedział dziennikarzowi Polsat News, to efekt tych i kilku innych wydarzeń. Prezydent zaczął większą wagę przywiązywać do swojego bezpieczeństwa i przebywając między ludźmi, na masowych imprezach takich jak WOŚP, wkłada tę kamizelkę. Nie bez znaczenia jest tu także wydarzenie, które miało miejsce w 2017 roku – do sekretariatu Jacka Jaśkowiaka wkroczył mężczyzna wymachujący nożem. Dlatego teraz w drzwiach jest wideofon.

Zdaniem Jacka Jaśkowiaka ostrożność jest jak najbardziej uzasadniona, bo hejt, który doprowadził do śmierci prezydenta Adamowicza, nadal jest obecny w polskim życiu politycznym, a jego natężenie nie maleje. Widać to wyraźnie na przykładzie marszałka Grodzkiego.

Jak powiedział Jacek Jaśkowiak, jemu już zawsze każdy finał WOŚP będzie się kojarzył z prezydentem Adamowiczem i cechami charakteru tego prezydenta: otwartością na innych, życzliwością i dobrym sercem. Jego zdaniem ten dzień jest właśnie po to, byśmy wszyscy odnajdywali w sobie takie cechy i – chociaż przez ten jeden dzień – okazywali sobie serce i życzliwość. Bo szczucie ludzi na siebie zawsze się źle kończy, a śmierć Pawła Adamowicza jest tego dowodem. Szkoda tylko, że dla hejterów to nie jest argument.

el

0 0 votes
Oceń artykuł
guest
30 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze