Strona główna Blog Strona 2222

Czas Komedy – Gala Ery Jazzu w drugi dzień Festiwalu

0
Czas Komedy – sobotnia Gala wiosennej Ery Jazzu poświęcona została Komedzie Krzysztofowi Trzcińskiemu.

Motywem przewodnim wiosennego festiwalu Ery Jazzu jest muzyka Krzysztofa Komedy. W pięćdziesiątą rocznicę jego tragicznej śmierci, galowym koncertem „Czas Komedy” składamy hołd wybitnemu artyście, Muzycznym dopełnieniem jest z pewnością projekt, jaki przygotowali poznańscy muzycy młodego pokolenia- spadkobiercy tradycji “czasu Komedy” oraz słynna grupa Radio String Quartet (która na poznański koncert Ery Jazzu przygotowała specjalny program „Komeda & More” obejmujący m.in. słynne kompozycje Krzysztofa Komedy w opracowaniu kwartetu wiedeńskich kameralistów).

Pierwszą część wieczoru wypełnił projekt, w którym udział wzięli ( Weezdob Collective ): Piotr Scholz – gitara, Kacper Smoliński – harmonijka, Kuba Marciniak – saksofon, Damian Kostka – kontrabas, Adam Zagórski – perkusja, Paweł Sztompke – lektor.

Druga część wieczornej gali została wypełniona muzyką wykonywaną przez grupę Radio String Quartet z Wiednia w składzie: Bernie Mallinger – skrzypce, Sophie Abraham – wiolonczela, Cynthia Liao – altówka, Igmar Jenner – skrzypce.

mat. org. , Sławek Wąchała

Dramatyczny Lech zostaje w ósemce

0
Lech Poznań przegrał na własnym stadionie z Jagiellonią Białystok 0:2 po dwóch bramkach Jesusa Imaza.

Starcie Lecha Poznań z Jagiellonia Białystok określane było mianem starcia kolejki, bo zarówno gospodarze, jak i goście – nie byli pewni przed pierwszym gwizdkiem sędziego Bartosza Frankowskiego miejsca w pierwszej ósemce Lotto Ekstraklasy, czyli możliwości gry o europejskie puchary. Brak miejsca w najlepszej ósemce dla każdego z tych klubów byłaby to katastrofa, bo zgodnie z przedsezonowymi oczekiwaniami, obie drużyny typowane były do zajęcia miejsc w pierwszej trójce. Nikt o zdrowych zmysłach nie sądzić, że „Kolejorz” jak i „Duma Podlasia” będzie do ostatniej kolejki walczyć o to, by w ogóle w czołowej ósemce się znaleźć.

Sytuacja w obu klubach jest zgoła odmienna, bo Lech przebudowy jeszcze nie rozpoczął, natomiast Jagiellonia zrobiła to już w zimowym oknie transferowym, gdzie między innymi pożegnała Cilliana Sheridana, Romana Bezjaka, Karola Świderskiego czy Przemysława Frankowskiego. Dwa ostatnie wymienione nazwiska to główne ogniwa „Jagi” w ostatnich miesiącach, więc po ich odejściu powstała wyrwa. Co prawda, zastąpiono ich Jesusem Imazem czy Martinem Kostalem, ale byli piłkarze Wisły Kraków nie spisują się w rundzie wiosennej tak, jak prezentowali się w barwach „Białej Gwiazdy”. Nie da się ukryć, że prezesi z Białegostoku rozebrali nieco Wisłę, bo prócz wspomnianych zawodników, ściągnęli także obrońcę, Zorana Arsenicia. Na papierze: transfery bardzo dobre, natomiast w praktyce już takie świetne się nie okazały. Lechowi utrzymanie w ósemce dawało zwycięstwo – bez względu na inne wyniki, a także remis: w przypadku porażki lub remisu Wisły Kraków lub przegranej Pogoni Szczecin. Teoretycznie przegrana „Kolejorza” też mogła nie przynieść żadnych konsekwencji, jednak wtedy Zagłębie musiałoby wygrać z krakowską Wisłą. Liczenia bardzo dużo, ale najprościej wystarczyłoby wygrać i nie patrzeć się na innych. Jak było?

Lech i Jagiellonia zaczęły bardzo niemrawo, wiele piłek było niedokładnych, bardziej przypominało to grę w ping-ponga, aniżeli w piłkę nożną, bo jedni i drudzy przebijali piłki na strony rywali. Szansy po niedokładnym wybiciu piłki przez Putnockiego wprost pod nogi Novikovasa nie wykorzystała Jagiellonia, która niepotrzebnie zwolniła grę i z szybkiej akcji ostatecznie nic nie wynikło. Chwilę później Litwin z powodu urazu ręki musiał zejść z boiska i jego występ zakończył się już w 10. minucie gry. Zawodnicy Dariusza Żurawia rozegrali bardzo ładną akcję w 22. minucie, gdzie ładnie pograł Gumny z Klupsiem, ten ostatni wrzucił piłkę w pole karne, ale w dobrej sytuacji z woleja skiksował Jóźwiak. Szansę do objęcia prowadzenia miała Jagiellonia po błędzie bramkarza gospodarzy, który wypiąstkował piłkę wprost pod nogi Imaza, ten strzelał, piłka parę razy odbiła się od defensorów „Kolejorza”, którzy ostatecznie ją wybili poza pole gry. Kiedy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się remisem, ręką we własnym polu karnym zagrał Rogne i jedenastkę na bramkę zamienił Jesus Imaz.

W drugiej połowie wydawało się, że Lech miał optyczną przewagę, wreszcie stwarzał sytuacje do zdobycia bramki – raz strzelał Jóźwiak, ale piłkę odbił Jóźwiak, potem Gytkjaer, ale znowu lepszy od lechitów okazał się Kelemen. Jagiellonia natomiast nastawiała się na kontrataki i ewentualne stałe fragmenty gry. Po jednym z rzutów różnych zdołała podwyższyć prowadzenie, kiedy to uśpienie zawodników Dariusza Żurawia w defensywie wykorzystał ponownie Jesus Imaz i pokonał Matusa Putnockiego. Wynik już do końca nie uległ zmianie i to goście mogli cieszyć się z trzech punktów. Lech natomiast dzięki przegranej Wisły Kraków z Zagłębiem Lubin pozostał w najwyższej ósemce.

 

 

Niedziela Palmowa

0
To ostatnia niedziela przed Wielkanocą i w tym roku przypada 14 kwietnia. Tego dnia wszyscy katolicy wybierają się z kolorowymi wiązankami wierzbowych bazi do kościołów.

Zgodnie z tradycją Niedzielę Palmową obchodzimy na pamiątkę przybycia Jezusa Chrystusa do Jerozolimy. Gdy przybył do miasta, tłumy witały go jako proroka powiewając liśćmi palm i gałązkami oliwnymi.

W naszej tradycji liście palm zastępują wiązanki wierzbowych bazi, często ozdabiane kolorowymi wstążkami i suszonymi kwiatami. Wierzba w naszej strefie klimatycznej jest jedną z roślin najwcześniej budzących się do życia po zimie, dlatego jest uznawana za symbol zmartwychwstania i nieśmiertelności duszy. Taką też symbolikę przypisuje tej roślinie kościół katolicki.

Palmy święci się podczas uroczystyh nabożeństw odprawianych w Niedzielę Palmową. Jest to też dzień rozpoczynający najważniejszą część roku liturgicznego – Wielki Tydzień. W Wielką Sobotę, ostatni dzień przed Wielkanocą, poświęcone palmy się pali, a popiół z nich jest używany podczas środy popielcowej w kolejnym roku, do posypywania głów wiernych popiołem.

Obecnie palmy najczęściej kupuje się gotowe, jednak w kilku regionach Polski nadal robi się je w domach. Szczególnie z tych tradycji słynie Podlasie, gdzie palmy są barwnymi, skomplikowanymi konstrukcjami, mierzącymi kilka metrów. Nadal organizuje się tam konkursy na najpiękniejsze i najwyższe palmy wielkanocne.

Barbara Rutkowska z Podlasia, jedna z uznanych twórczyń tamtejszych palm, któa swego czasu często przyjeżdzała prezentować swoją sztukę w muzeum w Szreniawie, zawsze zachęcała do tego, by palmę zrobić sobie samodzielnie. Podstawą konstrukcji jest pęczek bazi, zrobiony z możliwie prostych i jednakowej długości gałązek. Związanie bazie okłada się gałązkami bukszpanu poczynając od góry, i przywiązuje się je grubą nicią, by konstrukcja się trzymała. Nitkę ukrywa sie pod suszonymi lub bibułkowymi kwiatami, kłosami lub trawami ozdobnymi, które można przykleić albo przywiązać, jeśli mają łodyżki. Warstwy bukszpanu i kwiatów układa się aż do samego dołu wierzbowej wiązanki, a tam owija ją kolorową wstążką. Gotowa palemka powinna być pionowa i symetryczna, a zdobiące ją gałązki nie mają prawa rozchodzić się na boki. Nie jest to łatwe zadanie, ale zadowolenie z efektu pracy wynagradza trud…

Warto wiedzieć, że pierwsze proesje z palmami wielkanocnymi odnotowali dziejopisarze już w IV wieku naszej ery w Jerozolimie, a od V wieku zaczęły się one pojawiac także w Europie. Samo święcenie palm w ostatnią niedzielę przed Wielkanocą wprowadzono do liturgii w XI wieku.

el, fot. L. Łada

Marek Jurek: Poznań jest najbardziej europejskim miastem w Polsce

0
Marek Jurek powalczy z pierwszej pozycji o miejsce w Parlamencie Europejskim z list Kukiz’15. Jak deklaruje – stowarzyszenie walczy o zwycięstwo.

Marek Jurek jest kojarzony z Prawicą Rzeczypospolitej i jest już pewne, że więcej osób z tego ugrupowania zobaczymy w nadchodzących wyborach na listach Kukiz’15. – Zaprosiliśmy Prawicę RP do współpracy w ramach łączenia środowisk przed wyborami do Parlamentu Europejskiego – wyjaśnił Bartosz Garczyński, prezes poznańskiego oddziału Kukiz’15.

Wcześniej Prawica Rzeczypospolitej próbowała nawiązać sojusz z Markiem Jakubiakiem, jednak ostatecznie ten drugi zdecydował się dołączyć do szerokiej koalicji ugrupowań eurosceptycznych. Fiasko rozmów wskazywałoby na to, że Marek Jurek eurosceptyczny nie jest (lub przynajmniej jest w ograniczonym stopniu). Z całą pewnością ważne dla kandydata Kukiz’15 jest podkreślanie suwerenności narodów oraz walka z federalizacją Unii Europejskiej. Lider wielkopolskiej listy jest również zdecydowanym przeciwnikiem wprowadzenia euro w Polsce: – Motorem ekonomicznej przyszłości Polski jest nasza waluta narodowa. W Europie musi być godne miejsce dla państw, które zdecydowały się swoją walutę zachować – podkreślił Jurek.

Dlaczego zdecydował się wystartować z list Kukiz’15? – W tej chwili są trzy bieguny na prawicy: PiS, który w dużym stopniu ubezwłasnowolnił elektorat konserwatywny; Konfederacja, której liderzy składają deklaracje tak nieodpowiedzialne, że potraktowane serio z pewnością nie budowałyby, delikatnie mówiąc, pozycji Polski w Europie. Jest też Kukiz’15 z którym łączy nas najwięcej – wyjaśniał Marek Jurek.

– Unia Europejska idzie w złym kierunku. Ten kierunek trzeba odwrócić, ale mamy dość sił żeby to zrobić. Jesteśmy największym państwem w Europie Środkowej i powinniśmy to wykorzystywać – wyjaśnił Jurek, przy okazji udowadniając, że zna specyfikę Poznania: – Poznań to z całą pewnością najbardziej zachodnie z miast Polski – podkreślił lider wielkopolskiej listy Kukiz’15.

– Chciałbym jeszcze tylko zwrócić uwagę, że pomimo tego, że wielokrotnie byliśmy, przez media i komentatorów politycznych, wpychani w środowiska zarówno Platformy Obywatelskiej jak i Prawa i Sprawiedliwości, to kolejny raz Kukiz’15 pokazuje, że idzie własną drogą. Jesteśmy niezależni i prezentujemy naszą własną politykę – dodał na koniec Bartosz Garczyński.

Poznań: kto zatroszczy się o grób Franusia Mądrego?

0
Jest jednym z wielu poznaniaków, pochowanych na stoku poznańskiej Cytadeli. Gdy zmarł, miał zaledwie 6 lat. Jego grób, jak wiele innych na tym cmentarzu, wymaga opieki. Kto pomoże?

Na cmentarzu parafialnym św. Wojciecha na poznańskiej Cytadeli – tak brzmi jego oficjalna nazwa – nie prowadzi się pochówków od wielu lat. Jednak są na nim pochowani wybitni Polacy: przedwojenny prezydent Poznania, rektor Uniwersytetu Poznańskiego, wybitni lekarze, naukowcy, działaczey kulturalni, społeczni i niepodległościowi. Cmentarz powstał około 1840 roku i jest drugą tak wiekową nekropolią zachowaną w Poznaniu. Wraz z całym obszarem Cytadeli poznańskiej wpisany jest do rejestru zabytków. Cmentarz jest własnością Miasta Poznania; zarządcą jest Zarząd Zieleni Miejskiej, a nadzór konserwatorski nad obiektem sprawuje Miejski Konserwator Zabytków.

Cmentarz jest nieczynny i przez kilkadziesiąt lat popadał w zapomnienie. W 2018 r. Społeczny Opiekun Zabytków Adam Suwart rozpoczął starania, by cmentarz objąć programem naprawczym. Wiele nagrobków ma dużą wartość artystyczną, cenny jest także sam układ urbanistyczny i istniejące tam zadrzewienia. Jednak wiele nagrobków jest uszkodzonych i przydałby im się remont, a zadrzewienia wymagają uzupełnień.

Efektem zabiegów Adama Suwarta jest pomoc dla cmentarza, którą obiecał prezydent Jacek Jaśkowiak. Prace mają ruszyć w 2019 r. Jednak taka pomoc nie wystarczy – potrzebni są wolontariusze, którzy na co dzień będą się opiekować zapomnianymi grobami – takimi jak ten Franusia Mądrego.

Jak to zrobić? Wystarczy napisać do Społecznego Opiekuna Zabytków na mail [email protected]. Regularnie są też organizowane wycieczki po cmentarzu – kolejna odbędzie się w środę 17 kwietnia o godz. 17.00 – i także wtedy zgłosić chęć do opieki nad któymś z grobów. Mogą to być osoby prywatne, grupy, klasy szkolne czy zastępy harcerskie. Każdy może pomóc!

Taki opiekun grobu będzie miał za zadanie odwiedzić mogiłę co najmniej raz na kwartał. W miarę możliwości także w święta, czy w rocznice dotyczące zmarłego, zapalić znicz, posadzić kwiaty, a także zadbać o porządek: zagrabić liście, usunąć śmieci itp. Społeczny Opiekun Zabytków pomoże wybrać grób do opieki, podpowie, gdzie szukać informacji o zmarłym i umożliwi udział w grupie wsparcia dla opiekunów zapomnianych mogił. A po roku udanej prasy społecznej przygotuje dla opiekunów symboliczny dyplom, a także upominek w formie materiałów edukacyjnych na temat historii Poznania.

Projekt nie bez powodu rozpoczyna się w kwietniu – ten miesiąc jest bowiem Miesiącu Pamięci Narodowej, a 18 kwietnia przypada Międzynarodowy Dzień Ochrony Zabytków.
Organizatorzy: Społeczny Opiekun Zabytków Adam Suwart, Redakcja Strony Cmentarze Poznania, Stowarzyszenie im. Kaspra Goskiego, Dendroterapia Poznań

Katarzyna Mrozik-Stefańska: poetka z poczuciem humoru

0
Właśnie wydała drugi tomik swoich wierszy, a to wydarzenie w naszym kraju niezwykłe. Ale i sama Katarzyna jest osobą niezwykłą. Tak jak jej wiersze.

Katarzyna Mrozik-Stefańska zasadzie jest nauczycielką. Ale – jak sama pisze o sobie – mogłaby być ogrodnikiem, dziewiarką, weterynarzem, kucharką, leśnikiem, bibliotekarką, a ostatnio ceramikiem. Mieszka w Sękowie pod Nowym Tomyślem i to jest jej miejsce na ziemi, jej korzenie, do których wróciła, jak znów pisze „po latach spędzonych w betonowym świecie”. Należy do grupy poetyckiej skupionej na Nowotomyskim Piętrze Wyrazów Literackich, a wiersze to dla niej sposób na oswajanie rzeczywistości. Tomik „Otwieranie zamykanie” jest drugi z kolei. Pierwszy, „Futro z drutu kolczastego”, ukazał się w 2014 roku.

O wierszach się nie pisze, wiersze się czyta. To stwierdzenie szczególnie uderza prawdziwością w odniesieniu do wierszy Katarzyny Mrozik-Stefańskiej. Poetka w swoich krótkich arcydziełach z jubilerską precyzją wychwytuje ulotne, nieuchwytne uczucia i wydarzenia z gatunku tych, które w sekundę są w stanie zmienić nasze życie. Albo nasz świat. Swoją celnością ujęcia i zwartością formy bardzo często przypominają japońskie haiku, zwłaszcze jeśli chodzi o celną i często zaskakującą pointę. Katarzyna Mrozik-Stefańska tak jak nawybitniejsi japońscy poeci ma ten dar, że kilkoma słowami trafia w sedno, ujmując to, na co inni potrzebowaliby co najmniej pieśni.

Tomik „Otwieranie zamykanie” to swoista wędrówka przez życie, w odwiecznym i niezmiennym rytmie. Autorka pisze o tym tak: „Każdego dnia, od pierwszej chwili życia,/ coś otwieramy i zamykamy-/ oczy, usta. drzwi, okno na oścież i serce,/ ramiona na powitanie, nowy rozdział w książce i w życiu,/ konto w banku albo na portalu,/ pudełko czekoladek nadziewanych optymizmem…/ Otwieramy, zamykamy, otwieramy, zamykamy…”.

Inspiruje ją wszystko, a czytającego zachwyca jej wielka wrażliwość, umiejętność zatrzymania się, patrzenia – i dostrzegania świata. Zdumiewania się jego pięknem. Ma też ten niezwykły dar, że dzięki jej wierszom te wydarzenia, koło których na co dzień przechodzimy obojętnie, stają się magiczne, ważne – i zmieniają także nasz świat. Bez względu na to, czy są to krople rosy zawieszone na pajęczynie, czy ptaki na tle nieba – czy ogromne drzewo rosnące samotnie na ogromnym, pustym polu.

– Codziennie wstaję rano i idę do kuchni, a przez jej okno widzę to drzewo – opowiadała autorka. – To inspiracja. Inspiracji szukam zawsze w tym, co najbliższe. A potem biorę aparat i wychodzę robić zdjęcia. Ktoś mi kiedyś powiedział, że ja myślę obrazami. I to chyba prawda.

Dzięki nieśpiesznie toczącemu się spotkaniu, wierszom czytanym kojącym, spokojnym głosem autorki, z muzyką fletu i zdjęciami Katarzyny Mrozik-Stefańskiej w tle wszyscy uczestnicy spotkania mogli zatrzymać się na chwilę w biegu, zanurzyć w kojącą atmosferę jej miejsca na ziemi. Zasmakować tej ciszy, obecności natury i zachwycić pięknem świata. Powrót do rzeczywistości był bardzo trudny…

Na szczęście Katarzyna ma też – co się nie zawsze zdarza poetom – poczucie humoru. Po powrocie z owej magicznej krainy zaczęłam się zastanawiać, jak u licha mam przekazać w słowach to, co właśnie przeżyliśmy? Zapytałam o to autorkę. Odpowiedziała mi „prozą”.

Lilia Łada, fot. Sławek Wąchała

Spotkanie z Katarzyną Mrozik-Stefańską odbyło się 10 kwietnia w siedzibie Towarzystwa Muzycznego im. H. Wieniawskiego w Poznaniu. Prowadziła je Jolanta Szwarc.

Afroistic Trio – Afro Roots & Funky Jazz – Era Jazzu

0
Pierwszy wieczór Aquanet Festiwal Era Jazzu 2019  wypełnił koncert Afroistic Trio w klubie Blue Note. W sobotę i niedzielę odbędą się kolejne koncerty festiwalowe w Poznaniu.

Jeśli jest nurt muzyki, dla którego termin wielokulturowość jest najbardziej adekwatny, to jest nim z pewnością dzisiejszy jazz. Owe “jazzowe multi-kulti” wymyka się często tradycyjnej ortodoksji jazzu, ale jest najczęściej niezwykle interesującym i ważnym połączeniem tego, co w tej muzyce najprawdziwsze: rytmy Afryki, funkowe brzmienia oraz groove jazzowe impulsywne improwizacje. Dla takiego pomysłu powstało AFROÏSTIC Trio – zespół kreatywnych i artystycznych osobowości. Senegalski wirtuoz gitary i charyzmatyczny wokalista Herve Samb, amerykański basista Reggie Washington oraz mistrz instrumentów perkusyjnych Ulri Yul Edorh. Czyli funkowe i afrykańskie brzmienie jazzu w rozbudowanej skomplikowanymi fakturami zabawie wraz z oczywistym odniesieniem do tradycji oraz stylistyki nowoczesnego funky i współczesnego jazzu.

Liderem AFROÏSTIC Trio jest wybitny amerykański basista REGGIE WASHINGTON, bohater jednego z najlepszych klubowych koncertów Ery Jazzu w 2015 roku. Basista jest także współtwórcą nagrań i koncertów z Branfordem Marsalisem, Steve’m Colemanem, Lesterem Bowie i Ronaldem Shanon Jacksonem. Nazwisko amerykańskiego muzyka pojawia się na blisko dwustu albumach zrealizowanych z najważniejszymi dzisiejszego jazzu i muzyki rozrywkowej. Reggie Washington to nadworny muzyk zespołów gwiazd (od Ravi Coltrane’a, Cassandry Wilson, Wallace Roney’a i Branforda Marsalisa po George Duke’a, Ala Jarreau, Erykah Badu, The Roots i Billy Joela).

Basista jest nie tylko doskonałym instrumentalistą, ale także wspaniałym artystą, który realizuje swoje autorskie pomysły we własnych zespołach. Takim jest najnowszy projekt AFROÏSTIC Trio, gdzie Reggie Washington potwierdza swą doskonałą technikę, szacunek do jazzowej, bluesowej i funkowej tradycji a nade wszystko syntezę swojej muzyki z kulturą afrykańską. Może dlatego jego świat muzyki jest tak szeroki, bowiem wychował się niezwykle muzykalnej rodzinie w nowojorskim State Island. Od najmłodszych lat poddawany był rodzinnemu muzykowaniu poznając jazz, rhythm and blues, gospel ale także tajniki muzyki klasycznej.

Z tego miejsca było już niezwykle blisko do fascynacji grą na gitarze basowej. Dla młodego muzyka oczywistym się stało, że odtąd jazzowa, gitara basowa stanie się jego podstawowym instrumentem a klasycznie wykształcony wiolonczelista/kontrabasista stanie się muzykiem wielkich, jazzowych gwiazd. Reggie Washington zaczął pojawiać się zatem na estradzie i w nagraniach wraz z najpopularniejszymi jazzu I estrady (Jimmy Cobb, Kenny Washington, Lenny White, Buddy Williams, Marvin Smitty Smith, Omar Hakim, Bernard Purdie, Jeff Tain Watts, Horacio El Negro Hernandez, Ronnie Burrage, Steve Jordan).

Nazwisko basisty pojawia się na płytach Branforda Marsalisa, Salifa Keita, Cassandry Wilson, Ravi Coltrane’a, Steve Colemana, Don Byrona, Mike’a Mainieri’ego, Kenny’ego Kirklanda, World Saxophone Quartet, D’Angelo, Chico Hamiltona, pojawia się w projektach Archie Sheppa, Lisy Simone, Wallace Roney’a, The Headhunters, Brian Jackson’s New Midnight Band „Tribute to Gil Scott Heron”, Rokia Traoré, Randy’ego Breckera, Stanley’a Jordana oraz legendarnej divy gospel Liz McComb,wraz z trębaczem Roy’em Hargrove stworzyli znamienite trio. Teraz kolejna odsłona wraz z afro-funky jazzem AFROÏSTIC Trio.

Urodzony w Senegalu, gitarzysta, kompozytor i wokalista HERVE SAMB odkrył swoją pasję do muzyki w wieku dziewięciu lat. Zafascynowany tradycyjnymi rytmami swojego dziedzictwa i specyficznym połączeniem muzyki afrykańskiej z amerykańska pop-music, Herve Samb postanowił tworzyć własne brzmienie. Zaczął niezwykle ambitnie, od jazzowego kwintetu, który wkrótce stal się lokalną sensacją w Senegalu i formacją, która otwierała afrykańskie koncerty takich sław jak Lucky Peterson i McCoy Tyner. Autentyczny samouk, Herve Samb odkrył tajemnice harmonii i techniczne możliwości gry na gitarze głównie podczas licznych koncertów, jakie grał z najróżniejszymi grupami. Przełomowym dla młodego muzyka okazał się pobyt Francji w 1998 roku.

Muzycznie elokwentny gitarzysta zwrócił na siebie uwagę paryskich gwiazd jazzu i wnet znalazł się w kręgu (i w zespołach) takich muzyków, jak Cheikh Tidiana Seck, Reggie Washington, David Murray, Pharoah Sanders, Meshell Ndegeocello i Jacques Schwarz-Bart. Pracował także z Richardem Bohringerem oraz charyzmatycznymi wokalistkami: Lisą Simone (córką legendarnej Niny Simone) oraz Somi – amerykańską wokalistką jazzową. Jego porywająca i przenikliwa gra oraz jego eklektyczna muzyka doskonale ujęta została na autorskich albumach: etno-radosnym „Cross Over”, medytacyjnym „Kharit”, afro-jazzowym „Time to Feel” oraz – najbliższym stylistyce AFROÏSTIC Trio – najnowszym albumie „Teranga” – artystycznym hołdzie dla jego ojczyzny, Senegalu i jest – zdaniem krytyków – „jednym z największych rewelacji jazzowych przemienionej Afryki”.

Mistrzem perkusji w AFROÏSTIC Trio jest Ulri Yul Edorh – niezwykle kreatywny artysta z afrykańskiego Benin-Togo. Jako nastolatek zamieszkał w Marsylii, gdzie zdobył muzyczne wykształcenie (konserwatorium Aix – jako skrzypek oraz absolwent jazzowej perkusji Marseille Conservatory). Doskonały muzyk chętnie zapraszany jest przez czołowych artystów, takich jak Steve Coleman, Bobby Sparks, Reggie Washington, Lyle Workman, Roy Hargrove. Perkusista jest także uznanym producentem nagrań oraz koncertów Lizy Simone, Asa oraz projektów realizowanych wraz z Reggie’m Washingtonem. Jak sam określa w muzyce AFROÏSTIC Trio odnalazł swój kolor, który koncertom daje „atmosferę pop-soul, rockowej energii, otwarcia na jazz, hip-hop, funky oraz modny electro-jazzu, nie wspominając o sporej dawce afrykańskich przypraw”.

mat. Era Jazzu / Dionizy Piątkowski fot. Sławek Wąchała

Lech Poznań: Walka o „być albo nie być”

0
Lech Poznań dzisiaj zagra decydujący mecz w ramach 30. kolejki Lotto Ekstraklasy o być albo nie być w najlepszej ósemce po rundzie zasadniczej sezonu 2018/2019. Jest to sprawa o tyle kluczowa, że już dzisiaj możemy się dowiedzieć o braku „Kolejorza” w europejskich pucharach w nadchodzącym sezonie, a to byłby spory policzek dla rządzących klubem i utrata wpływów za udział w tychże rozgrywkach. Rywalem poznaniaków będzie Jagiellonia Białystok, która podobnie jak Lech walczy o dokładnie taki sam cel. Zapowiada się naprawdę emocjonujący mecz.

Obecny sezon w wykonaniu zawodników  ze stolicy Wielkopolski można uznać jednym z najgorszych w ostatnich latach, a mając na uwadze, że ostatnie mistrzostwo Polski, czyli tym samym ostatnie trofeum, jakie piłkarze Lecha wywalczyli dla swoich kibiców było cztery lata temu, ostatnie lata nie należą do udanych. Brak „Kolejorza” w najlepszej ósemce byłby katastrofą dla klubu, bo oznaczałoby to brak gry w europejskich pucharach i z pewnością brak dobrego argumentu przy sprowadzaniu piłkarzy podczas letniej rewolucji, dla kibiców – bo oznaczałoby tak naprawdę siedem meczów o nic, gdyż przy bieżącej zdobyczy punktowej lechici mają już zapewnione utrzymanie w lidze, co z kolei przełożyłoby się na dramatyczną frekwencję przy Bułgarskiej i brak porównywalnych wpływów gotówki za bilety jak w latach poprzednich, nie mówiąc już o nagrodzie za zajęte konkretne miejsce w tabeli. Dzisiejszy mecz będzie na pewno bardzo dużo znaczył, jeśli chodzi o wygląd Lecha w następnym sezonie, bo brak awansu „Kolejorza” do europejskich pucharów będzie raczej na pewno oznaczało powierzeniu roli pierwszego trenera komuś innemu niż obecny, „tymczasowy”, Dariusz Żuraw.

– Mecz z Lechią pokazał nasze słabości, nasze braki, ale trzeba powiedzieć, że przyszło nam się zmierzyć z zupełnie innym przeciwnikiem niż Pogoń. Lechia jest mocna w kontrataku i przy stałych fragmentach gry – tak wygrywa swoje mecze. I jest też niesamowicie mocna w defensywie, co pokazała w lidze; straciła najmniej bramek. Zespoły grające przeciwko Lechii kreują zwykle mało sytuacji, nam też zabrakło argumentów, żeby pokusić się o zdobycie bramki. W spotkaniu z Pogonią oddaliśmy 14 strzałów, a celnych było osiem. Przeciwko Lechii tych strzałów było 11, ale tylko raz celnie strzeliliśmy na bramkę. Dla porównania gdańszczanie mieli identyczne statystyki. Dlatego nie uważam, że zanotowaliśmy spadek jakości w porównaniu do meczu z Pogonią. Cieszę się, że przez ten ostatni tydzień mogliśmy wreszcie normalnie potrenować i przygotować się do spotkania z Jagiellonią. Gratuluję Jagiellonii awansu do finału Pucharu Polski. Jednak ja staram się skupiać na tym, żeby mój zespół wyglądał jak najlepiej. Na pewno sytuacja jest taka, że Jagiellonia gra piąty mecz w ciągu dwóch tygodni i mają przed sobą podróż do Poznania. Czy będzie to miało jakiś wpływ to zobaczymy po tym jak ten mecz będzie się toczył od początku – mówił na konferencji przedmeczowej trener Lecha Poznań, Dariusz Żuraw.

Do meczowej osiemnastki wraca po kontuzji Joao Amaral, a na murawie na pewno nie zobaczymy nadal kontuzjowanych Juliusza Letniowskiego oraz Tomasza Cywki. Jak wygląda sytuacja po drugiej stronie, czyli w Jagiellonii Białystok?

– Ostatnio zespół był pod dużą presją. Nie da się ukryć, że brak wygranej z beniaminkiem z Sosnowca bardzo skomplikowałby naszą sytuację w tabeli. Trzy dni później graliśmy bardzo ważne spotkanie z Miedzią. Z obiema tymi potyczkami zespół poradził sobie bardzo dobrze. W tej chwili najważniejszym jest potwierdzenie naszej obecności w grupie mistrzowskiej. Nie myślę w tej chwili, na którym miejscu zakończymy zmagania w zasadniczej części rozgrywek. Po prostu awansujmy do ósemki, a potem będziemy myśleć, co dalej. Musimy liczyć na siebie. Chociaż mamy najlepszą sytuację, to jeszcze niczego nie możemy być pewni. W futbolu wszystko może się zdarzyć. Trzeba wygrać w Poznaniu i nie oglądać się na innych. Przed sezonem nikt nie zakładał, żeby w grupie mistrzowskiej mogło zabraknąć nas lub lechitów. Mamy pewne urazy, ale nie będę mówił, o kogo chodzi. Nie chcę ułatwiać zadania naszym rywalom. Podobnie w przypadku uzupełnienia środka defensywy. Jeszcze nie wiem, kim zastąpię Nemanję Mitrovica – czy wejdzie tam Zoran Arsenic, czy Bartek Kwiecień – mówił z kolei opiekun gości, Ireneusz Mamrot.

Jakie scenariusze dają Lechowi awans do najlepszej ósemki? Zwycięstwo – bez patrzenia się na rywali – to powinien być cel zawodników Dariusza Żurawia, bo Jagiellonii do awansu wystarczy w Poznaniu tylko remis, który lechitom, w przypadku wygranej Wisły Kraków nad Zagłębiem Lubin – awansu nie da. Porażka lub remis „Kolejorza” da miejsce w TOP8, jeśli wspomniania „Biała Gwiazda” z Zagłębiem przegra, a na to raczej się nie zanosi. Co ciekawe, na dzisiejszym meczu zabraknie systemu VAR, który będzie obecny na innych stadionach Lotto Ekstraklasy. Początek meczu o godzinie 18:00.

Poznań: Misterium Męki Pańskiej na Cytadeli

0
Misterium Męki Pańskiej – największe widowisko pasyjne odbędzie się dzisiaj na poznańskiej Cytadeli. ZTM zapowiedział zmiany w transporcie publicznym w związku z wydarzeniem.

To największe widowisko pasyjne na świecie – monumentalna inscenizacja przygotowywana przez blisko tysiąc osobowy zespół składający się z trzystu aktorów, trzystu chórzystów, wraz z orkiestrą symfoniczną, trzystu harcerzy rozświetlających pochodniami Drogę Krzyżową oraz liczącą sto osób ekipę realizacyjną.

– Zespół ten tworzy nadal w dużym stopniu grupa przyjaciół, którzy realizują ideę widowiska od pierwszego przedstawienia. Są to ludzie aktywni, pragnący działać wspólnie – studenci i ludzie pracujący, posiadający rodziny i dzieci, jak i swoje radości oraz troski dnia codziennego. To grono ludzi, których połączyła pasja. Dosłownie i w przenośni – twierdzą organizatorzy.

Misterium Męki Pańskiej na poznańskiej Cytadeli, odbywające się raz do roku, w sobotę poprzedzającą Niedzielę Palmową po zmierzchu na placu pod Dzwonem Pokoju, pozwala przeżyć ostatnie godziny z życia Chrystusa, począwszy od wjazdu do Jerozolimy, po jego śmierć i zmartwychwstanie.

W widowisku wykorzystuje się nowoczesne środki techniczne i artystyczne: światło, dźwięk, obraz, przejmującą muzykę i śpiew chóralny oraz efektowne kostiumy i monumentalną scenografię. Wszystkie te elementy współtworzą niepowtarzalny, niezwykły spektakl, łącząc tradycyjny przekaz z nowoczesną oprawą medialną.

W związku z imprezą ZTM zapowiedział zmiany w funkcjonowaniu komunikacji publicznej, które mają pomóc zainteresowanym osobom dojechać na wydarzenie. W celu ułatwienia dojazdu na widowisko, od godz. 18.00, z podwojoną częstotliwością kursować będzie linia autobusowa nr 174. Po zakończeniu Misterium, od Dworca Garbary wzmocnione zostaną linie nr 151, 163, 174, 176 i 190.

Misterium Męki Pańskiej rozpocznie się dzisiaj (13 kwietnia) o godz. 20 na poznańskiej Cytadeli (pod Dzwonem Pokoju).

mat. pras. / ZTM / opr. SS

Gniezno: Marsz Równości przejdzie przez miasto. Mogą się pojawić kontrmanifestacje

0
Po dużym zamieszaniu, które odnalazło swój finał w sądzie, w Gnieźnie odbędzie się Marsz Równości. Początkowo w mieście zaplanowano aż siedemnaście (!) kontrmanifestacji.

Przeciwko organizacji Marszu Równości w Gnieźnie był prezydent tego miasta – Tomasz Budasz. Na początku tygodnia zakazał on organizacji samego marszu, jak i zapowiadanych kontrmanifestacji, tłumacząc, że boi się ewentualnych starć pomiędzy grupami.

Organizatorzy zdecydowali się odwołać od decyzji prezydenta Gniezna do sądu, który przyznał im rację i zezwolił na zorganizowanie większości manifestacji (zgody nie dostały dwie kontrmanifestacje ze względów formalnych). Tym samym Marsz Równości w Gnieźnie się odbędzie.

Jednocześnie na ulicach miasta pojawiły się banery ostrzegające mieszkańców przed „lobby LGBT”, co dodatkowo podgrzewa atmosferę przed jutrzejszymi wydarzeniami.

Sam marsz ma wyruszyć w sobotę, 13 kwietnia, o godz. 14. Będzie to pierwszy Marsz Równości organizowany w Gnieźnie.

Senat RP: „Zasługi UAM są wielkie i niepodważalne”

0
Senat Rzeczypospolitej Polskiej uczcił w piątek, 12 kwietnia, 100. rocznicę powstania Uniwersytetu Poznańskiego, którego spadkobiercą jest UAM.

Uchwałę otwiera wypowiedź Heliodora Święcickiego, pierwszego rektora Wszechnicy Piastowskiej (tak początkowo nazywano Uniwersytet Poznański): „Macie nadto Wy, młodzi przyjaciele, nadzieje Ojczyzny naszej, wykształcić się w Uniwersytecie, nie tylko naukowo, lecz nie mniej macie wydoskonalić na dobrych obywateli kraju. Przecież macie być później apostołami świętej naszej sprawy. […] Król Władysław, praszczur Jagiellonów, nazwał Akademię Krakowską najdroższą córą swoją. Niechaj dla Uniwersytetu Poznańskiego całe społeczeństwo podobne żywi uczucie”.

Dokument przypomina, że Uniwersytet Poznański wznowił swoją działalność po ustaniu działań wojennych w Poznaniu, przyjmując 4 tysiące studentów. Po kilku latach wydzielono z Uniwersytetu kilka fakultetów, z których utworzono odrębne szkoły wyższe: Akademię Medyczną (dziś Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu), Wyższą Szkołę Rolniczą (obecnie Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu) i Wyższą Szkołę Wychowania Fizycznego (dziś Akademię Wychowania Fizycznego im. Eugeniusza Piaseckiego w Poznaniu). Zdaniem wnioskodawców, mimo osłabienia jego struktury, Uniwersytet Poznański, od roku 1955 już jako Uniwersytet im. Adama Mickiewicza, pozostał główną uczelnią Poznania i stopniowo zyskiwał na znaczeniu w systemie polskiego szkolnictwa wyższego.

– Zasługi Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza są wielkie i niepodważalne. Wszechnica poznańska pokazała, że mimo niesprzyjających warunków można osiągać wyniki na najwyższym poziomie. Dziś poznański uniwersytet pozostaje jedną z czołowych uczelni w Polsce, jest rozpoznawalny w Europie i na świecie – napisali wnioskodawcy.
Podejmując uchwałę Senat RP „wyraża szacunek dla pokoleń pracowników naukowych, dydaktycznych i administracyjnych oraz absolwentów tej uczelni, mających niebagatelny wkład w rozwój naszej Ojczyzny. Podjęcie przez Senat Rzeczypospolitej Polskiej niniejszej uchwały w istotny sposób przybliży dorobek poznańskiego uniwersytetu oraz zainspiruje wiele osób i całe środowiska do żmudnej, ale owocnej pracy naukowej oraz będzie okazją do namysłu nad rolą i znaczeniem nauki we współczesnym świecie” – czytamy w uchwale.

Gośćmi senatorów podczas debaty nad uchwałą byli: rektor UAM, prof. Andrzej Lesicki oraz prorektor ds. studenckich, prof. Bogumiła Kaniewska.
– Uchwała Senatu Rzeczypospolitej Polskiej jest wyrazem uznania dla osiągnięć Uniwersytetu, który jako Wszechnica Piastowska rozpoczął działalność sto lat temu w Poznaniu. To dla Uniwersytetu wyróżnienie i zaszczyt, za który Senatowi RP wyraziłem serdeczne podziękowania – skomentował rektor prof. Andrzej Lesicki. – Zapewniłem, że Uniwersytet wiernie realizuje idee, zawarte w przemówieniu inauguracyjnym pierwszego rektora Heliodora Święcickiego, dbając o wysoki poziom badań naukowych i najwyższą jakość kształcenia i wychowania młodzieży studiującej – dodał rektor UAM.

W głosowaniu nad uchwałą wzięło udział 66 senatorów, 65 było za, jedna osoba się wstrzymała.

Autor: mat. pras.

Marszałek Marek Woźniak: zło rośnie gdy zapominamy i milczymy

0
Poznaniacy uczcili dzisiaj przy pomniku Ofiar Katynia i Sybiru w Poznaniu pamięć tysięcy pomordowanych na Wschodzie Polaków i tych, wywiezionych na Syberię i do Kazachstanu, którzy nigdy nie powrócili do Ojczyzny.

Obchody 79. rocznicy Zbrodni Katyńskiej i drugiej masowej zsyłki Polaków na Sybir rozpoczęły się mszą świętą w kościele oo. Dominikanów w intencji ofiar Golgoty Wschodu i ich rodzin. W przemarszu pod pomnik Ofiar Katynia i Sybiru uczestnikom uroczystości tradycyjnie towarzyszyły poczty sztandarowe i Orkiestra Reprezentacyjna Sił Powietrznych.

– Mija rok za rokiem i zawsze, gdy spotykamy się pod tym pomnikiem – wielu z nas ma ściśnięte gardło. Bo czas nie zatarł żalu i niepokoju. Bo każdego dnia, w każdej godzinie, gdzieś na świecie, w okrutny sposób giną ludzie. Bo każdego dnia, w każdej godzinie, jakiś tyran uzurpuje sobie prawo boskie. Bo zło rośnie, gdy zapominamy i milczymy! – mówił do zgromadzonych u stóp pomnika Marszałek Marek Woźniak.

W imieniu Stowarzyszenia „Katyń” i pozostałych współorganizatorów obchodów – Wojewódzkiej Rady Związku Sybiraków Wielkopolska oraz Poznańskiego Oddziału Ogólnopolskiego Stowarzyszenia „Rodzina Policyjna 1939 r.” – przemawiał Tadeusz Patecki. Odczytany został także list Prezesa Rady Ministrów.

Ceremoniał wojskowy z udziałem kompani honorowych Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu, Okręgu Poznańskiego Służby Więziennej i Pododdziału z Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych zakończył Apel Pamięci, którym oddano hołd wszystkim ofiarom stalinowskiego terroru.

Wiązanki kwiatów u złożyli mieszkańcy Wielkopolski, parlamentarzyści, samorządowcy, młodzież i przedstawiciele różnych organizacji i stowarzyszeń. Uroczystości pod pomnikiem zakończyła pieśń reprezentacyjna Wojska Polskiego.

Autor: UM

Egzamin ósmoklasisty: czy egzaminy w Poznaniu się odbędą?

0
W proteście nauczycieli uczestniczą obecnie 194 poznańskie placówki. Egzamin ósmoklasisty ma się odbyć już w najbliższy poniedziałek. Czy, wzorem egzaminów gimnazjalnych, uda się go przeprowadzić?

Pierwszy egzamin ósmoklasisty odbędzie się w poniedziałek (14 kwietnia). Uczniowie tego dnia będą musieli sprawdzić swoją wiedzę z języka polskiego. Dzień później czeka ich egzamin z matematyki, a kolejnego dnia zostanie sprawdzony język obcy.

Na chwilę obecną wszystko wskazuje, że poniedziałkowy egzamin nie jest zagrożony. Żadna ze szkół nie poinformowała Wydziału Oświaty, że mogłaby mieć problem ze skompletowaniem składu komisji, które są niezbędne do przeprowadzenia egzaminu.

Co istotne – nawet w przypadku gdyby egzamin ósmoklasisty miał się nie odbyć, uczniowie i tak się puszą stawić w szkole, gdzie będzie czekała na nich do podpisania lista obecności. 

Sytuacja jednak jest cały czas dynamiczna. Nauczyciele konsekwentnie strajkują w nadziei na otrzymanie podwyżek. Rząd równie konsekwentnie twierdzi, że na podwyżki dla nauczycieli nie ma pieniędzy. W tej sytuacji ciężko przewidzieć w którą stronę rozwinie się strajk i ile może potrwać.

Puszczykowo: Drastyczne zdjęcia z wypadku na przejeździe kolejowym w internecie

0
Zdjęcia zmasakrowanych zwłok z wypadku do którego doszło na przejeździe kolejowym w Puszczykowie, pojawiły się w internecie. Prokuratura już zajmuje się sprawą.

O wycieku zdjęć z wypadku poinformowało Radio Poznań. Dziennikarze radia dotarli do zdjęć na portalu prezentującym brutalne materiały. Obecnie zdjęcia zostały już usunięte, ale jak zauważają dziennikarze, wiele osób w dalszym ciągu posiada kopie.

Prokuratura zajęła się już sprawą: – W ramach postępowania prowadzonego w sprawie wypadku sprawdzamy również inne wątki dotyczące tego zdarzenia, w szczególności ujawnienia materiału dowodowego w postaci nagrania z kamer monitoringu oraz pojawienia się w sieci, na zamkniętych forach internetowych zdjęć ofiar wypadku wykonanych prawdopodobnie przez świadków. Podjęliśmy już niezbędne czynności mające na celu ustalenie źródło pochodzenia tych zdjęć i filmu – wyjaśnił w rozmowie z Radiem Poznań Michał Smętkowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

Do wypadku doszło 3 kwietnia. Karetka wjechała na przejazd kolejowy w momencie kiedy szlabany się zamknęły. Kierowca przez pewien czas próbował ustawić pojazd tak, żeby uniknąć zderzenia z nadjeżdżającym pociągiem, ale niestety nie udało mu się to.

Źródło: Radio Poznań

Poznań: Powstał projekt uchwały krajobrazowej

0
Projekt uchwały krajobrazowej jest już gotowy. Ma on pomóc walczyć z reklamami w przestrzeni publicznej i praktycznie eliminuje możliwość stosowania największych billboardów.

Dokument ma pozwolić uporządkować przestrzeń publiczną w mieście – a dokładnie będzie to zbiór wytycznych dotyczących reklam, małej architektury i ogrodzeń.

– Dzięki tej uchwale będziemy mieli narzędzia do walki z chaosem reklamowym w naszym mieście. Pozwoli ona na wyeliminowanie krzykliwych reklam, szyldów, banerów oraz innych elementów zaśmiecających nasze otoczenie – podkreśla Jacek Jaśkowiak, prezydent miasta. – To bardzo ważne, bo uporządkowana przestrzeń nie tylko poprawia komfort życia mieszkańców, ale w dużej mierze decyduje też o atrakcyjności miasta, jego wizerunku i rozwoju.

Stworzenie dokumentu było możliwe dzięki przyjęciu przez sejm ustawy krajobrazowej. To ona umożliwiła samorządom sporządzanie własnych dokumentów, które będą regulowały kwestie reklam w mieście. W Poznaniu prace nad dokumentem zaczęły się jeszcze w 2017 roku i objęły szereg konsultacji zarówno z mieszkańcami, jak i właścicielami firm zarządzających dużymi powierzchniami reklamowymi.

Efektem konsultacji jest podział miasta na cztery strefy – w każdej z nich zasady dotyczące reklam będą nieco inne. Pierwszym obszarem jest staromiejski (obejmujący Stary Rynek), drugim centrum miasta i tzw. „dzielnice historyczne”, trzecim jest obszar przyrodniczy wbudowany w poznańskie kliny zieleni, a ostatnia strefa to osiedla mieszkaniowe.

Największe i najbardziej kontrowersyjne reklamy – ogromne billboardy zostały dopuszczone do użytku tylko w ostatniej strefie oraz na obrzeżach dzielnic historycznych. We wszystkich strefach w dalszym ciągu będzie można używać słupów ogłoszeniowo – reklamowych oraz tzw. citylightów, które głównie znajdują się na przystankach komunikacji miejskiej. Stosowanie tych rodzajów reklam na obszarze staromiejskim ma jednak zostać ograniczone.

Nowy dokument ma również sprawić, że w praktyce z przestrzeni publicznej znikną reklamy wielkoformatowe – używanie ich będzie możliwe tylko w kilku szczególnych przypadkach. Jednocześnie w dalszym ciągu dozwolone będą murale reklamowe.

Projekt do radnych ma trafić pod koniec roku. Wcześniej miasto umożliwi mieszkańcom składanie poprawek do ustawy (w tym celu można wysłać emaila na adres: [email protected]). Dodatkowo 25 kwietnia odbędzie się w Sali Białej Urzędu Miasta spotkanie informacyjno – konsultacyjne (godz. 17).

Autor: SS / źródło: poznan.pl / fot. UMP

Leszno: Ponad 20 milionów złotych dla miasta ze środków unijnych

0
Miasto Leszno otrzyma ponad 20 mln zł środków unijnych będących w gestii Zarządu Województwa Wielkopolskiego z Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2014-2020 (WRPO 2014+).

Marszałek Marek Woźniak podpisze z Łukaszem Borowiakiem, Prezydentem Leszna umowę na dofinansowanie inwestycji związanej z modernizacją budynku przy ul. Metziga i dostosowaniem go na potrzeby Miejskiej Biblioteki w Lesznie.

Zabytkowy budynek przy ul. Metziga 25 zostanie zmodernizowany i rozbudowany tak, aby mógł pełnić funkcje społeczno – kulturalne. W tym miejscu powstanie nowoczesna biblioteka, która będzie służyć mieszkańcom miasta jako przestrzeń do organizacji spotkań, warsztatów i zajęć integrujących lokalną społeczność. Tutaj zafunkcjonuje także inkubator podmiotów ekonomii społecznej.

Leszczyński projekt o wartości ponad 24 mln zł wpisuje się obszar poddziałania 9.2.1 WRPO 2014+ „Rewitalizacja miast i ich dzielnic, terenów wiejskich, poprzemysłowych i powojskowych”. W jego ramach zrealizowane są inwestycje wynikające z kompleksowych Programów Rewitalizacji (wpisanych do Wykazu programów rewitalizacji gmin Województwa Wielkopolskiego), dotyczące zdegradowanych fizycznie, społecznie i gospodarczo obszarów miast, dzielnic miast oraz terenów wiejskich, terenów powojskowych i poprzemysłowych, wymagających odnowy czy restrukturyzacji.

Nadrzędnym celem działań w tym obszarze wsparcia unijnego jest promowanie włączenia społecznego, walka z ubóstwem i wszelką dyskryminacją.
Dotychczas w ramach poddziałania 9.2.1 Zarząd Województwa Wielkopolskiego wybrał projekty na łączną kwotę dofinansowania w wysokości 166,8 mln zł, w tym 46,6 mln zł dla projektów z tzw. Obszarów Strategicznej Interwencji (OSI).

Autor: UM

Poznań: Dyskusja o przyszłości poznańskiego dworca kolejowego

0
Zbigniew Hoffmann, wojewoda wielkopolski, zaprosił Jacka Jaśkowiaka, prezydenta Poznania, oraz przedstawicieli PKP, żeby porozmawiać o przyszłości dworca kolejowego w Poznaniu.

Spotkanie ma się odbyć w formie „okrągłego stołu” w Wielkopolskim Urzędzie Wojewódzkim. Politycy będą rozmawiali z władzami PKP na temat przyszłości dworca kolejowego w Poznaniu oraz problemu tzw. „wąskich gardeł” na obszarze poznańskiego węzła kolejowego.

– W ostatnim czasie w przestrzeni publicznej z różnych stron pojawiały się sprzeczne informacje w sprawie poznańskiego dworca. Uznałem, że pora usiąść do wspólnego stołu, aby rozwiać wszystkie wątpliwości i nakreślić strategię postępowania. Zaprosiłem zainteresowane strony, zarówno przedstawicieli Polskich Kolei Państwowych, jak i prezydenta Poznania. Liczę na współpracę, dobry dialog i konstruktywne wnioski. Wymaga tego od nas wspólny interes poznaniaków i Wielkopolan – skomentował inicjatywę Zbigniew Hoffmann.

Poznań: Półmaraton. Dużo zmian w organizacji ruchu

0
Kilkanaście tysięcy osób będzie uczestniczyło w niedzielę w półmaratonie. Oznacza to wiele utrudnień dla mieszkańców Poznania.

Obecnie do półmaratonu zapisało się nieco ponad 11 tysięcy osób. Limit to 12 tysięcy i jest ciągle szansa, że właśnie tylu biegaczy weźmie udział w imprezie. Biegacze rozpoczną rywalizację na ulicy Grunwaldzkiej (przy MTP) i pobiegną taką samą trasą jak w zeszłym roku. Meta będzie się znajdowała na placu Św. Marka (teren Międzynarodowych Targów Poznańskich).

Trasa prowadzić będzie ul. Grunwaldzką z „nawrotką” na wysokości ul. Cmentarnej. Następnie przebiegać będzie przez Górczyn i Grunwaldu dobiegając do ul. Hetmańskiej. Dalsza część trasy to dobrze znane odcinki na Dolnej Wildzie, Drodze Dębińskiej, Garbarach, ul. Solnej oraz ul. Niepodległości i rondo Kaponiera. Ostatni odcinek prowadzi przez ul. Roosevelta i ul. Bukowską mijając po prawej stronie Hotel Sheraton aż do Międzynarodowych Targów Poznańskich.

Uczestnicy 12. Poznań Półmaraton – biegacze, mogą korzystać z bezpłatnej komunikacji na liniach ZTM w dniach 12, 13 i 14 kwietnia (piątek-niedziela) na podstawie numerów startowych i dowodu tożsamości. Natomiast wolontariusze, czyli osoby obsługujące bieg mogą korzystać z bezpłatnych przejazdów na podstawie wystawionych przez POSiR identyfikatorów z hologramem: 13 kwietnia (sobota) w godzinach 6:00 – 18:00 i 14 kwietnia (niedziela) w godzinach od 6:00 do 18:00.

Zmiany w organizacji ruchu i komunikacji miejskiej

W dniu półmaratonu – 14 kwietnia – trasa biegu zostanie zamknięta dla samochodów w godzinach od 9:00 do ok. 14:00. Dodatkowo ulica Grunwaldzka na odcinku od ulicy Szylinga do Roosevelta zamknięta będzie od godziny 6:00. Nad zabezpieczeniem imprezy czuwać będzie ponad 500 osób.

Trasę maratonu będzie można przeciąć jedynie w specjalnie wyznaczonych miejscach, tzw. śluzach, których będzie 28. Samochody oraz pojazdy komunikacji miejskiej będą mogły ją przekroczyć wyłącznie wtedy, kiedy w pobliżu śluzy nie będzie znajdował się żaden biegacz. Ruchem sterować będzie policja lub pracownicy MPK. Całkowite otwarcie śluz nastąpi po przebiegnięciu ostatniego uczestnika półmaratonu.

Zmieni się również rozkłady jazdy niektórych linii tramwajowych i autobusowych. Od pierwszych kursów do startu – ze względu na zamknięcie dla ruchu części ulicy Grunwaldzkiej – zmienione zostaną trasy tramwajów linii nr 6, 13, 15 (objazd przez ulice Głogowską, Hetmańską, Reymonta).

Na około 30 minut przed rozpoczęciem biegu: wprowadzone zostaną zmiany tras linii tramwajowych nr 2, 5, 7, 8, 9, 10 i 14. Uruchomione zostaną dwie dodatkowe linie tramwajowe (wahadłowe) nr 32 i 33. Trasy linii nr 1, 4, 11, 12, 16, 17, 18 nie ulegną zmianie, lecz w miejscach przecinania się ich z trasą półmaratonu mogą nastąpić chwilowe wstrzymania ruchu.

Zmienionymi trasami kursować będą autobusy linii nr 145, 148, 150, 151, 159, 160, 163, 164, 168, 169, 171, 174, 176, 177, 179, 182, 190, 191, 193, 603, 905. Dokładne informacje o przebiegu tras poszczególnych autobusów podczas półmaratonu można znaleźć na stronie ZTM.

Autor: UMP / SS

Robert Kasprzycki z zespołem – koncert akustyczny

0
Robert Kasprzycki – znany śpiewający autor (m.in. „Nieba do wynajęcia”), showman obdarzony niesamowitym poczuciem humoru zagrał bardzo długo oczekiwany koncert w Poznaniu. 

Kasprzycki wydał cztery albumy, a single z jego płyt miesiącami gościły na Liście Przebojów Trójki. Program koncertu będzie przekrojowy, a na setliście znajdą się najbardziej znane utwory ze wszystkich studyjnych płyt. Będzie to niezapomniana muzyczna uczta i duża dawka solidnego grania połączona z zabawą z publicznością. Robert Kasprzycki zadebiutował na 28. Studenckim Festiwalu Piosenki w Krakowie, gdzie zdobył I nagrodę oraz stypendium im. Wojtka Bellona. Piosenką „Niebo do wynajęcia”, dotarł do niespodziewanie wielkiego grona słuchaczy, nie związanych do tej pory z piosenką „nieobojętną”, cały zaś album „Niebo do wynajęcia” zawierał wiele innych piosenek, z których cześć trafiła do śpiewników, część zaś do dziś stanowi kanon polskiej piosenki poetyckiej.

Jesienią 2006 ukazał się drugi album Kasprzyckiego – „Światopogląd”. Premiera albumu odbyła się na antenie Programu Trzeciego Polskiego Radia, tam także, w radiowej Trójce usłyszeć można dziś Roberta najczęściej. Jesienią 2007 roku nakładem Polskiego Radia Kraków ukazały się „Piosenki i Nie”, będącej zarazem tomikiem wierszy, śpiewnikiem oraz okładką płyty CD, stanowiącej zapisem „klimatycznego” koncertu zagranego w gościnnym studio krakowskiego Radia. Najnowszy album „Cztery”, miał premierę na antenie Trójki późną jesienią 2014, a trzy single promujące ten album miesiącami gościły na Liście Przebojów Trójki.

Robert Kasprzycki – gitara, wokal, Max Szelęgiewicz – gitara, Krzysztof Wyrwa – bas, Adam Zadora – instrumenty perkusyjne
mat. org.,  Sławek Wąchała