Strona główna Blog Strona 1628

Poznań: Wysunięte dowództwo V Korpusu USA rozpoczyna działalność

0
Ambasador USA Georgette Mosbacher, zastępca dowódcy V. Korpusu gen. dyw. Terrence J. McKenrick oraz Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej wzięli udział w uroczystej inauguracji działalności wysuniętego dowództwa V. Korpusu Sił Lądowych USA w Polsce.

– Niespełna dwa tygodnie temu Prezydent Andrzej Duda ratyfikował umowę dotyczącą wzmocnionej współpracy militarnej Stanów Zjednoczonych i Polski – mówił minister Błaszczak. – Dziś jesteśmy świadkami tego, że ta umowa wchodzi w życie. Jesteśmy świadkami realizacji postanowień tej umowy. Nasze wspólne działania polsko – amerykańskie służą bezpieczeństwu naszej Ojczyzny, służą bezpieczeństwu państw połączonych sojuszem północno – atlantyckim.

Głównym zadaniem Wysuniętego Dowództwa V. Korpusu Sił Lądowych USA w Polsce będzie koordynacja działań i nadzór nad siłami lądowymi USA dyslokowanymi w Europie, planowanie operacyjne oraz współpraca i synchronizacja działań sił amerykańskich z wojskami innych państw NATO.

– Współpraca w ramach NATO jest najlepszą gwarancją bezpieczeństwa i stabilności. Możemy powiedzieć, że staliśmy się jednym z głównych sojuszników USA. Nasza współpraca przebiega modelowo – podkreślił Mariusz Błaszczak. – Niesiemy bezpieczeństwo, nie tylko korzystamy z bezpieczeństwa jakie dają nam inni sojusznicy ale sami gwarantujemy bezpieczeństwo poprzez nasz udział w całym systemie stworzonym w ramach NATO.

Dowództwo będzie odgrywać kluczową rolę w integracji wojsk amerykańskich rozmieszczonych w Polsce oraz synchronizacji ich współdziałania z polskimi siłami zbrojnymi. To realne zwiększenie interoperacyjności polskich i amerykańskich wojsk.

– Wysunięte Dowództwo V Korpusu to wkład w bezpieczeństwo i stabilność w regionie. Będziemy zwiększali naszą współpracę i będziemy, ramie w ramię, działali z naszymi sojusznikami z Polski – dodał gen. dyw. Terrence J. McKenrick.

Proces formowania Wysuniętego Dowództwa V. Korpusu Sił Lądowych USA z siedzibą w Poznaniu rozpoczął się w październiku br. Pierwsza grupa personelu przybyła już do Polski, a sformowanie dowództwa i osiąganie gotowości operacyjnej będzie następować stopniowo – w okresie kilkunastu miesięcy. Docelowo w jednostce będzie służyć ponad 200 żołnierzy amerykańskich, z dowódcą w randze generała dywizji.

Mariusz Błaszczak, szef MON 15 sierpnia br. podpisał z sekretarzem stanu USA M. Pompeo umowę o wzmocnionej współpracy obronnej (Enhanced Defence Cooperation Agreement). Umowa umożliwiła dalsze pogłębianie współpracy wojskowej, w tym zwiększenie obecności żołnierzy USA w Polsce. Polska w ramach umowy zobligowała się do zapewnienia infrastruktury, która w przypadku zagrożenia będzie mogła przyjąć do 20 tys. żołnierzy amerykańskich. Ustalono również zmianę formuły stacjonowania wojsk USA w Polsce, z rotacyjnej na trwałą oraz wzrost liczby żołnierzy USA o ok. 1 tys. do co najmniej 5,5 tys.

Mat. pras., el

Poznań: Prezydent Jaśkowiak o koronawirusie i nowym budżecie

0
Podczas kolejne konferencji prasowej online prezydent Jacek Jaśkowiak omówił także projekt budżetu na przyszły rok – bo w normalnych czasach o tej porze roku to był najważniejszy temat w mieście.

Jednak jak zawsze prezydent zaczął od statystyk. W ciągu ostatniej doby przybyło 401 osób, u których stwierdzono zakażenie koronwirusem. Obecnie mamy 12 591 osób zakażonych w Poznaniu, w powiecie jest ich 10 001. Jednak, jak zastrzegł Jacek Jaśkowiak, te dane dotyczą tylko potwierdzonych przypadków, natomiast trzeba pamiętać o tym, że wiele osób przechodzi chorobę bezobjawowo, a część na tyle lekko, że bierze ją za przeziębienie i też się nie zgłasza na testy. Dlatego prezydent poprosił o ostrożność – zdaniem ekspertów naprawdę zakażonych jest od 4 do 6 razy więcej, co by znaczyło, że zakażony jest co dziesiąty poznaniak.

W izolatorium obecnie przebywają 34 osoby, w szpitalu jest 340 pacjentów, w tym 36 osób pod respiratorami. Od początku pandemii było też 711 zgonów – to dużo, ale jak zwrócił uwagę prezydent, trzeba pamiętać, że do szpitala przy Szwajcarskiej trafiają wyłącznie najcięższe przypadki, wśród których śmiertelność jest znacznie wyższa.

Prezydent przedstawił też zarys budżetu, bo zazwyczaj o tej porze miasto skupiało się właśnie na jego przygotowaniu. Teraz najważniejsza jest pandemia, ale nie wolno zapominać o budżecie, bo to dzięki zapisanym w nim inwestycjom będzie nam łatwiej wyjść z kryzysu po pandemii.

– Tegoroczny budżet to było 4 801 mln – mówił prezydent. – Na przyszły rok planujemy 5 023 mln i ten wzrost o 221 mln to przede wszystkim wzrost wynikający z inwestycji. Mimo tej trudnej sytuacji, jaka mamy, jesteśmy zdeterminowani, żeby realizować zaplanowane wcześniej inwestycje. Z jednej strony ma to wyraźny, mocny wpływ na bezrobocie, które niestety rośnie w Poznaniu i w powiecie. Stąd firmy, które realizują te inwestycje, nie muszą dokonywać zwolnień. Wpływy z PIT na rok 2020 są zaplanowane na poziomie 1 165 mln i obecnie mamy zrealizowanych 956 mln. Zakładamy, że uda nam się te wpływy zrealizować. W przyszłym roku wpływy według prognoz Ministerstwa Finansów i naszych będą wynosiły 1 221 mln.

Prezydent zwrócił też uwagę na lawinowo rosnące koszty oświaty – Poznań co roku musi do niej więcej dopłacać. W przyszłym roku będzie to 42,3 mln zł.
– To jest bardzo poważna kwota, jeśli chodzi o pieniądze, które przeznaczamy – przyznał Jacek Jaśkowiak. – Ale to jest inwestycja w młodych i uważamy, że warto w nich inwestować, szczególnie w sytuacji, gdy dzieci i młodzież cierpią w tej chwili z tego powodu, że nie mogą chodzić do szkół, nie mogą się spotykać. To wielkie wyzwanie dla nich, dla kadry nauczycielskiej i dla rodziców.

Dotychczasowe wydatki na walkę z covid-19 to 11,5 mln zł, a rezerwa na zarządzanie kryzysowe w 2021 roku – to 13 mln zł. Dochody utracone przez miasto z powodu pandemii to 200 mln zł.
– To są różne kwoty, które się na to składają: utracone wpływy z biletów z ZTM (56 mln zł), ale też utracone wpływy z biletów do palmiarni i w zoo – wyjaśnił prezydent.

Jacek Jaśkowiak zapowiedział też, że uroczystego włączania oświetlenia choinki nie będzie, ale sama choinka stanie przy Odwachu. Będą też dekoracje świąteczne i będzie ich więcej niż w latach poprzednich.
– Te święta będą inne niż wszystkie, nie będzie jarmarku przedświątecznego – mówił. – Jednocześnie uważamy jednak, że jest to okres świąteczny, a zarzucano nam wielokrotnie, że w stosunku do innych miast na te dekoracje przeznaczamy znacznie, znacznie mniej. W związku z tym uznaliśmy, że przystrojenie miasta w dekoracje i ustawienie choinki jest zasadne. To jest kwota około pół miliona na cały sezon.

Prezydent odniósł się to łagodzenia obostrzeń, które ma wprowadzać rząd pod koniec listopada, jak wynika z dotychczasowych zapowiedzi. Ma nadzieję, że te działania będą przemyślane i ze względu na bezpieczeństwo łagodzenie nie obejmie szkół, a dzieci nadal będą uczyły się zdalnie. Z poznańskich doświadczeń wynika, że to właśnie puszczenie dzieci do szkół było głównym powodem tak szybkiego rozprzestrzeniania się koronawirusa.

– Ja zakładam, że te łagodzenia będą przede wszystkim dedykowane dla przedsiębiorców, bo wirus i te wszystkie wyzwania to jedno, a kwestie gospodarcze to drugie – wyjaśnił Jacek Jaśkowiak. – Nie możemy sobie pozwolić na to, żeby firmy likwidowały swoją działalność i bankrutowały. Sytuacja wielu branż: targowej, gastronomicznej, fitness jest dzisiaj dramatyczna. Mam nadzieję, że rząd podejmie takie decyzje, które będą kompromisem między akceptacją tego, że te zachorowania będą na określonym poziomie, a pryzmatem miejsc pracy i tych dramatów, które się wiążą ze zwolnieniami i zamykaniem przedsiębiorstw. Jeżeli chodzi o kawiarnie czy restauracje, to przy odpowiednich środkach ostrożności ryzyko zakażenia nie jest aż tak duże, szczególnie jeśli się przestrzega zaleceń ekspertów.

Prezydent tradycyjnie zakończył konferencję życzeniami zdrowia dla poznaniaków i prośbą o dbanie o siebie i zachowywanie ostrożności.

Lilia Łada

Poznań: 87 mandatów, czyli strażnicy miejscy na budowie

0
W pierwszej połowie 2020 roku strażnicy, w ramach codziennych zadań i interwencji przeprowadzili 1 807 kontroli 117 budów i terenów do nich przylegających. Efektem było 87 mandatów.

Kontrole straży miejskiej dotyczą głównie czystości ulic oraz stosowania zabezpieczeń przeciwko roznoszeniu nieczystości i odpadów z terenów inwestycji. Podczas prowadzenia prac budowlanych czy remontowych, muszą zostać spełnione odpowiednie warunki zapewniające porządek i bezpieczeństwo. Teren musi być ogrodzony, odpady składowane w pojemnikach, a materiały budowlane magazynowane w sposób zapewniający bezpieczeństwo.

– Osobą odpowiedzialną za prawidłowe funkcjonowanie budowy jest jej kierownik, a kiedy dochodzi do niedopełnienia obowiązków nakładane są mandaty – mówi Przemysław Piwecki, rzecznik prasowy SMMP. – Stwierdzone nieprawidłowości skutkowały nałożeniem 87 mandatów. Najczęściej pojawiające się problemy na budowach związane są z błotem na jezdni i śmieciami, czy brakiem tablic informacyjnych, zdarza się, że ciężarówki rozjeżdżają chodniki i niszczą trawniki. Zdarza się, że kierownik budowy jednorazowo może otrzymać kilkusetzłotowy mandat.

Nad przestrzeganiem czystości i porządku czuwają strażnicy rejonowi, którzy za każdym razem oprócz mandatów i pouczeń nakładają na osoby odpowiedzialne nakaz posprzątania terenu wokół budowy i zapowiadają ponowne kontrole.

SMMP, el

Główny Inspektor Sanitarny zrezygnował ze stanowiska

0
Jak poinformował dziś Piotr Müller, rzecznik rządu, Główny Inspektor Sanitarny J. Pinkas z przyczyn zdrowotnych złożył rezygnację z pełnionej funkcji – a premier przyjął jego rezygnację.

„Składamy ogromne podziękowanie za dotychczasową pracę w niezwykle wymagającym okresie pandemii. Obowiązki GIS będzie wykonywał zastępca Krzysztof Saczka” – poinformował Piotr Müller.

Za dwa lata pracy podziękował inspektorowi także minister Adam Niedzielski.

Jarosław Jan Pinkas jest lekarzem, menedżerem, doktorem habilitowanym nauk medycznych, specjalistą w zakresie chirurgii ogólnej, medycyny rodzinnej i zdrowia publicznego, nauczycielem akademickim, konsultantem krajowym w dziedzinie zdrowia publicznego, dyrektorem Szkoły Zdrowia Publicznego w Centrum Medycznym Kształcenia Podyplomowego.

W latach 2005–2007 pełnił funkcję podsekretarza stanu w Ministerstwie Zdrowia, w latach 2015–2017 sekretarza stanu w Ministerstwie Zdrowia, a w latach 2017–2018 był sekretarzem stanu w Kancelarii Premiera.

el

Kredyt konsolidacyjny online – jest możliwy do uzyskania?

Polacy wykazują coraz większe zainteresowanie w zakresie innowacyjnej technologii i doceniają rozwiązania bankowości mobilnej. Trzeba przyznać, że komercyjne instytucje bankowe, które funkcjonują na terenie naszego kraju są pod tym względem wysoce rozwinięte. Większość produktów można na przykład nabywać za pośrednictwem internetu, co w dzisiejszych czasach jest niezwykle pożądane, nie tylko patrząc na wygodę i komfort kredytobiorcy, ale też bezpieczeństwo.

W okresie pandemii koronawirusa zaleca się przecież społeczną izolację. Poprzez internetowe łącze można teraz nabyć praktycznie każdy produkt banku, w tym kredyt konsolidacyjny online dostępny na https://www.totalmoney.pl/kredyt-konsolidacyjny . Czym jest to zobowiązanie? Na jakich warunkach oferuje je bank? Czy zawsze jest opłacalne? Kto powinien z takiej współpracy korzystać? Szczegóły przedstawiamy w tym artykule.

Kredyt konsolidacyjny online – co to jest?

Banki komercyjne działające na terenie naszego kraju, oferują różnorodne produkty bankowe, dopasowane do indywidualnych potrzeb swoich potencjalnych klientów. Jednym z takich jest kredyt konsolidacyjny online, którego oferty porównasz na Totalmoney. To wyjątkowa propozycja, ponieważ sama konsolidacja online nie jest finansowym wsparciem w zakresie dostarczania środków pieniężnych. To produkt doskonały w ramach oddłużania, ale polega raczej na dostarczaniu komfortu kredytobiorcy w zakresie spłaty dotychczasowych zobowiązań.

Kredyt konsolidacyjny przez internet polega na połączeniu dotychczasowych zobowiązań różnego rodzaju, które zawarte zostały w jednym albo w różnych bankach. Połączyć można kredyty gotówkowe, hipoteczne, debety czy kredyty odnawialne. Sam proces konsolidacji przebiega prosto i bez angażowania kredytobiorcy. To nowy bank spłaca wskazane przez klienta kredyty i ustanawia jedno połączone zobowiązanie. Pamiętajmy przy tym, że kredyty konsolidacyjne online są zwykle bardziej opłacalne poprzez nie tylko lepsze warunki kredytowe, w tym niższe oprocentowanie. Kredyty brane jeszcze kilka lat temu oferowane były po prostu na gorszych warunkach. Co więcej, nowy bank wydłuża okres współpracy, dzięki czemu comiesięczne raty stają sie niższe, bardziej preferencyjne dla kredytobiorcy. Istotne jest również, że poprzez zmniejszenie comiesięcznych rat kredytobiorca odzyskuje płynność finansową i zdolność kredytową, może nawet dobrać dodatkowe środki. Wzrasta także komfort samej współpracy z instytucją bankową. Od tej pory kredytobiorca spłaca tylko jedną comiesięczną ratę i kontaktuje się z jednym bankiem.

Jak starać się o kredyt konsolidacyjny online?

Wraz z rozwojem bankowości mobilnej i wzrastających potrzeb samych kredytobiorców, dzisiaj najczęściej oferowane są kredyty konsolidacyjne przez internet. Oznacza to, że potencjalny klient nie musi nawet wychodzić z domu, by móc przeprowadzić korzystną konsolidację.

Jak wspomnieliśmy, sama konsolidacja kredytów online realizowana jest przez nowy bank, kredytobiorca musi jedynie wskazać zobowiązania, jakie mają ulec połączeniu. Robi to poprzez wypełnienie elektronicznego wniosku. Cała procedura zajmuje nie więcej niż kilka minut.

Jak otrzymać kredyt konsolidacyjny? Wniosek online musi być przede wszystkim wypełniony poprawnie, z uwzględnieniem danych osobowych, informacją o formie zatrudnienia oraz generowanych dochodach. Pamiętajmy, że Każdy bank zweryfikuje zdolność kredytową potencjalnego klienta, dlatego kredyt konsolidacyjny online bez bik raczej nie jest spotykany. Wyjątkiem są oferty banku, z którym kredytobiorca już współpracuje. Wtedy zdolność kredytowa może być analizowana na uproszczonych warunkach. Nie ma jednak możliwości, by uzyskać kredyt konsolidacyjny bez zdolności kredytowej online. Bank musi mieć pewność w zakresie wiarygodności i wypłacalności klienta. Brak zdolności kredytowej może nie być przeszkodą, ale tylko wtedy, gdy chce się łączyć pożyczki typu chwilówki. Wtedy bez problemu udzielany jest kredyt konsolidacyjny pozabankowy online. Dotyczy on jednak tylko zobowiązań, jakie klient posiada wobec firm pożyczkowych, a nie instytucji bankowych.

Komu dedykowany jest kredyt konsolidacyjny online?

Sami eksperci rynku potwierdzają, że kredyt konsolidacyjny online dedykowany jest tym klientom, którzy odczuwają dyskomfort spowodowany zbyt dużą ilością zaciągniętych zobowiązań bankowych. To produkt oddłużeniowy dla tych, którzy przestają radzić sobie z terminową spłatą comiesięcznych rat różnych kredytów. Nie chodzi tu jedynie o braki w domowym budżecie, ale także problem z zarządzaniu finansami. Pilnowanie kilku dat regulowania należności może być rzeczywiście kłopotliwe.

Kredyt konsolidacyjny online sprawdzi się także wtedy, gdy kredytobiorca chce polepszyć swoją zdolność kredytową, a nawet dobrać dodatkowe środki. Rozłożenie spłaty na większą liczbę rat przyczynia się do poprawy płynności finansowej.

Jak znaleźć najlepszy kredyt konsolidacyjny online?

Każdy bank komercyjny oferuje inny kredyt konsolidacyjny online. By znaleźć ten dopasowany do własnych potrzeb i możliwości dogodnej spłaty, warto najpierw porównać co najmniej kilka różnych propozycji. W tym celu świetnie sprawdzi się porównywarka, taka jak ranking, a do oszacowania opłacalności danego kredytu posłuży kalkulator kredytowy. Ten umożliwi też sprawdzenie, czy dany kredytobiorca ma w ogóle szanse na kredyt konsolidacyjny online.

Artykuł sponsorowany

Poznań: Strajk Kobiet i Extinction Rebellion blokują Głogowską

0
„Blokujemy ul. Głogowską przy Dworcu Zachodnim” – poinformowali działacze z Extinction Rebellion. Jadący Głogowską w stronę centrum mogą mieć problemy z przejazdem.

Extinction Rebellion zapowiadał dziś blokady w mieście od 93.30 do 16.00 nie podając wcześniej konkretnych lokalizacji. Ostatecznie okazało się, że zablokowana będzie Głogowska i to tam stanęli działacze z wielkim bannerem z napisem „Siła w ręce kobiet”. Wcześniej blokowali ulicę Królowej Jadwigi na wysokości Serafitek.

Dla nas, aktywistów działających w ruchu Extinction Rebellion pierwszorzędnym tematem zawsze jest kryzys klimatyczny, jednak nie możemy biernie patrzeć, kiedy łamane są podstawowe prawa człowieka” – wyjaśniali działacze Extinction Rebellion w zapowiedzi protestu. – „Dlatego łączymy siły i we współpracy z Strajk Kobiet Poznań w piątek 20.11 po raz kolejny wychodzimy na ulicę i… blokujemy„.

Aktywistki przesłały także oświadczenie, czego żądają od mediów i władzy:
MÓWCIE PRAWDĘ o kryzysie klimatycznym. Potrzebujemy działać teraz.

MÓWCIE PRAWDĘ o strajkach i protestach, które od blisko trzech tygodni płyną przez całą Polskę, wzbierającą pokojową falą. W największych miastach i najmniejszych wioskach, na zachodzie i na wschodzie. Mówcie prawdę o skali tych wydarzeń. Nie kłamcie, że na strajki przychodzi „kilkadziesiąt osób”. Nie kłamcie, że jest tam tylko młodzież. Na ulicach są już wszyscy, młodzi i starzy, którzy walczą o podstawowe prawa kobiet. Tym razem nie stworzycie swojej równoległej i zakłamanej rzeczywistości. Ludzie już się obudzili i sami bardzo dobrze widzą co się dzieje na naszych ulicach. Rewolucja już tutaj jest, a ludzie nie przestaną walczyć. Rewolucja jest kobietą.

MÓWCIE PRAWDĘ o aborcji, zgodnie z międzynarodowo przyjętym konsensusem naukowym. Za Amnesty International Polska:
„Zgodnie z międzynarodowym prawem dotyczącym praw człowieka, każdy ma prawo do życia (począwszy od urodzenia), prawo do prywatności, prawo do zdrowia, prawo do równości i niedyskryminacji oraz jednakową ochronę na mocy prawa, a także prawo do bycia wolnym od przemocy i tortur lub innych form znęcania się.
Amnesty International uznaje dostęp do bezpiecznej aborcji za niezbędny element zapewniający ochronę każdego z tych praw.
Prawa człowieka są uniwersalne, niepodzielne i wzajemnie powiązane. Oznacza to, że prawa seksualne i reprodukcyjne, w tym prawo do aborcji, mają fundamentalne znaczenie dla pełnej realizacji wszystkich innych praw człowieka”.

Protestujący przepuszczają tramwaje, ale kierowcy muszą korzystać z objazdu przez ulicę Śniadeckich.

el

Nowy kontrakt Dariusza Żurawia

0
Dariusz Żuraw podpisał z Lechem Poznań nowy kontrakt, który będzie obowiązywał do 30 czerwca 2023 roku. – Bardzo dziękuję szefom klubu za zaufanie, jakim mnie obdarzyli. To daje jeszcze większą motywację do pracy – podkreśla trener Kolejorza.

Dariusz Żuraw, który kilka dni temu skończył 48 lat, przejął zespół w końcówce sezonu 2018/2019. Drużynę, która zajęła dopiero ósme miejsce w rozgrywkach, czekała latem rewolucja kadrowa. Budowę trzeba było właściwie zaczynać od podstaw. I stworzona ekipa na koniec nieco wydłużonych rozgrywek 2019/2020 wywalczyła wicemistrzostwo Polski oraz dotarła do półfinału Pucharu Polski, a po krótkiej przerwie letniej awansowała do Ligi Europy w znakomitym stylu, z bilansem czterech wygranych i trzynastoma golami strzelonymi oraz zaledwie jednym straconym.

– Chcemy iść drogą jaką sobie wyznaczyliśmy. W ostatnich miesiącach wielokrotnie podkreślaliśmy, że bardzo ważna w tym kontekście jest konsekwencja w działaniu. I mogę zagwarantować, że nam tego nie zabraknie. Mamy określony, rozpoznawalny, ofensywny styl gry, który oczywiście ciągle chcemy ulepszać. Mamy coraz więcej wychowanków z naszej klubowej akademii w pierwszym zespole, chcemy na tą naszą zdolną młodzież w dalszym ciągu stawiać. Mamy też udział w fazie grupowej Ligi Europy, do której wróciliśmy po pięciu latach, a znaleźliśmy się w niej także jako pierwszy polski klub od czterech sezonów. Pracował na to sztab ludzi, ale nieoceniona jest w nim rola trenera pierwszego zespołu, czyli Dariusza Żurawia. Dlatego zdecydowaliśmy o tym, żeby związać się ze szkoleniowcem na dłużej, do czerwca 2023 roku – mówi dyrektor sportowy Lecha, Tomasz Rząsa.

Dotychczasowa umowa obowiązywała do końca obecnego sezonu, czyli 30 czerwca 2021. Żuraw był w swojej karierze obrońcą, ale w pracy trenerskiej stawia konsekwentnie na ofensywną taktykę. Za styl Lech jest regularnie chwalony przez ekspertów, podobnie jak za umiejętne wprowadzanie młodzieży do składu. A do tego doszedł jeszcze sukces w postaci fazy grupowej Ligi Europy.

– Bardzo dziękuję szefom klubu za zaufanie, jakim mnie obdarzyli, proponując nowy kontrakt. To daje jeszcze większą motywację do pracy, choć rok temu nakreśliłem plan rozwoju drużyny i staram się go konsekwentnie realizować – podkreśla trener Kolejorza. – Staramy się łączyć grę na trzech frontach, co nie jest łatwe. Jasne, w tym momencie w lidze nie mamy tylu punktów, ile byśmy chcieli. Ale też wiem, że wszystko jeszcze możemy nadrobić. W każdym razie na pewno do celu zaprowadzi nas takie działanie, jak do tej pory, czyli codzienna, żmudna praca. Inaczej się nie da, nie ma drogi na skróty.

Żuraw pracuje na stanowisku pierwszego trenera Kolejorza dokładnie 600 dni. W XXI wieku dłuższy staż przy Bułgarskiej mieli tylko Nenad Bjelica (618), Mariusz Rumak (897), Czesław Michniewicz (975) oraz Franciszek Smuda (1115). Średnia punktów na mecz obecnego szkoleniowca to w tym momencie 1,74. Nieco lepsi byli tutaj tylko Bjelica, Rumak, Smuda oraz Jacek Zieliński.

Lech Poznań, el

Poznań: Palmiarnia zamknięta do odwołania

0
Ze względu na aktualną sytuację epidemiczną, 19 listopada Palmiarnia Poznańska została zamknięta dla zwiedzających, do odwołania. Decyzja o zamknięciu obiektu była podyktowana względami bezpieczeństwa.

„W tym trudnym dla wszystkich czasie zachęcamy do śledzenia aktywności Palmiarni online i korzystania z udostępnionych zasobów” – zapraszają.

Bieżące informacje na temat działalności Palmiarni oraz aktualnie realizowanych projektów są dostępne zarówno na stronie internetowej, jak i na profilu facebookowym. Tam także zostanie zamieszczona wiadomość na temat ponownego otwarcia obiektu.

UMP, el

Polska: Zakażenia koronawirusem – znów ponad 600 zgonów

0
Ministerstwo Zdrowia poinformowało dziś o 22 464 zakażeniach koronawirusem. To nieco mniej niż wczoraj, kiedy było ich 23 975. Niestety, nie ubywa zgonów. Znów jest ich ponad 600.

„Mamy 22 464 nowe i potwierdzone przypadki zakażenia #koronawirus z województw: mazowieckiego (2679), śląskiego (2666), wielkopolskiego (2258), małopolskiego (1999), dolnośląskiego (1626), pomorskiego (1551), łódzkiego (1472), kujawsko-pomorskiego (1431), zachodniopomorskiego (1276), warmińsko-mazurskiego (1055), świętokrzyskiego (860), podkarpackiego (840), opolskiego (792), podlaskiego (722), lubelskiego (675), lubuskiego (562)” – poinformowało Ministerstwo Zdrowia. – „Z powodu COVID-19 zmarło 149 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 477 osób”.

Liczba zakażonych koronawirusem: 819 262/ 12 714 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).

MZ, el

Wielkopolska: Kolejne zakażenia koronawirusem. I coraz więcej zgonów

Wyniki badań laboratoryjnych potwierdziły zakażenie koronawirusem SARS-CoV-2 u 2258 osób w regionie. W Wielkopolsce z powodu covid-19 lub współistnienia covid-19 z innymi schorzeniami zmarły aż 72 osoby!

Powiat chodzieski 48
Powiat czarnkowsko-trzcianecki 31
Powiat gnieźnieński 126
Powiat gostyński 24
Powiat grodziski 49
Powiat jarociński 29
Powiat kaliski 15
Powiat kępiński 52
Powiat kolski 5
Powiat koniński 75
Powiat kościański 9
Powiat krotoszyński 44
Powiat leszczyński 60
Powiat międzychodzki 7
Powiat nowotomyski 109
Powiat obornicki 46
Powiat ostrowski 82
Powiat ostrzeszowski 48
Powiat pilski 76
Powiat pleszewski 20
Powiat poznański 313
Powiat rawicki 33
Powiat słupecki 66
Powiat szamotulski 27
Powiat średzki 31
Powiat śremski 5
Powiat turecki 55
Powiat wągrowiecki 15
Powiat wolsztyński 49
Powiat wrzesiński 64
Powiat złotowski 14

Kalisz 24
Konin 136
Leszno 70
Poznań 401

Od początku pandemii w województwie wielkopolskim odnotowano: zakażonych 82 345, zgonów 1227, ozdrowieńców 22 980, aktywnych przypadków 58 138.

WUW, el

Poznań: Coraz gorsza sytuacja na lotnisku

0
Do października zatrudnienie zmniejszyło się o 16 proc. Jednak to może nie być koniec – zarząd lotniska dopuszcza możliwość zwolnienia nawet 40 proc. pracowników Portu Lotniczego Poznań Ławica.

Jak informuje „Gazeta Wyborcza”, lotnisko z powodu pandemii koronawirusa i zawieszonych lotów do początku września odnotowało straty w wysokości 20 mln zł i szacuje, że do końca roku wzrosną do 35-40 mln zł. Tak duże straty mogą oznaczać już nawet nie zwolnienia pracowników, ale upadek portu. A w takiej samej sytuacji są pozostałe lotniska w Polsce. Przypomnijmy, że i przed pandemią ich sytuacja nie była komfortowa: tylko pięć lotnisk regionalnych było rentownych.

Czy lotniska upadną? Na razie wszystkie, w tym Ławica, zaciskają pasa, zwalniają załogę i liczą, że uda się przetrwać ten trudny czas. Ale, jak mówi cytowany przez „Wyborczą” Artur Tomasik, prezes Związku Regionalnych Portów Lotniczych, nie ma żadnej pewności, że w przyszłym roku wszyscy właściciele lotnisk zdecydują się na ich utrzymywanie. O ile nie pomoże im państwo.

el

Ostrów: Kilogram narkotyków i cztery zatrzymania

Policjanci z Wydziału Kryminalnego ostrowskiej komendy zatrzymali 4 osoby. Wszyscy są podejrzani o posiadanie narkotyków – funkcjonariusze zabezpieczyli blisko kilogram marihuany podczas przeszukań pomieszczeń mieszkalnych i gospodarczych.

Narkotyki w postaci marihuany zapakowane były w worki foliowe i pudełka. Kryminalni zabezpieczyli nielegalny towar, a ich właściciele trafili do policyjnego aresztu. Zatrzymani to mieszkańcy powiatu ostrowskiego w wieku od 23 do 36 lat. Wszyscy odpowiedzą przed sądem.

Jedną z zatrzymanych osób była 29-letnia kobieta, poszukiwana do odbycia kary roku i 6 miesięcy pozbawienia wolności.

KPP Ostrów Wielkopolski, el

Rekordowy spadek notowań PiS. Tak źle jeszcze nigdy nie było!

0

Rząd Mateusza Morawieckiego i on sam błyskawicznie tracą społeczne poparcie. Tak wynika z badania przeprowadzonego przez ośrodek Kantar dla Wirtualnej Polski. Takiego spadku nie było nigdy wcześniej.

Badani byli pytani o to, na kogo oddaliby swój głos, gdyby wybory parlamentarne odbywały się dzisiaj. Warto dodać, że badanie prowadzono w dniach 6-12 listopada, w czasie protestów społecznych na ulicach o największej intensywności od wielu lat.

Z sondażu wynika, że PiS popiera już tylko jego twardy elektorat i wynosi ono 30 proc. Dla porównania w sierpniowym badaniu popierało partię Jarosława Kaczyńskiego 40 proc. badanych. Od tego czasu liczba zwolenników maleje, a najwięcej PiS stracił w październiku – w ciągu niespełna dwóch tygodni stracił aż 10 punktów procentowych! Takiego spadku nie odnotował nigdy dotąd.

Warto dodać, że według danych z tego samego badania Koalicja Obywatelska odnotowuje 24 proc. poparcia, Ruch Polska 2050 Szymona Hołowni 14 proc., a Lewica, Konfederacja i PSL dostałyby po 6 proc.

Bardzo ciekawie układają się dane odpowiedzi na pytanie o ogólną oceną rządów Prawa i Sprawiedliwości. 65 proc. ankietowanych oceniło je zdecydowanie negatywnie, a tylko 26 proc. – pozytywnie. Jeszcze w lipcu rząd premiera Morawieckiego pozytywnie oceniało 43 proc. badanych, a negatywnie 47 proc.

A jak wypadła ocena samego premiera? 62 proc. badanych oceniła go negatywnie. 29 proc. – pozytywnie.

el

Poznań: Szpital przy Szwajcarskiej złożył zawiadomienie do prokuratury

0
Chodzi o reportaż nadany przez TVN w „Uwadze”. Dyrekcja szpitala uważa, że informacje zawarte w reportażu są nieprawdziwe i szkalują szpital. W związku z tym podjęcie kroków prawnych jest, jak uważają, uzasadnione.

Przypomnijmy, że chodzi o wyemitowany przez TVN reportaż „Ludzie umierają” w programie „Uwaga”, a dotyczący funkcjonowania szpitala im. J. Strusia w Poznaniu. “Pacjenci umierają w nocy, ponieważ nie otrzymują pomocy, mimo wołania i krzyków” – takie stwierdzenia pojawiły się w reportażu wyemitowanym 16 listopada.

17 listopada pracownicy szpitala zorganizowali konferencję prasową, na której oświadczyli, że treści zaprezentowane w reportażu są zmanipulowane. Zapowiedzieli też podjęcie kroków prawnych w celu ochrony swojego dobrego imienia.

I zgodnie z zapowiedzią szpital skierował do prokuratury zawiadomienie o możliwości podejrzenia popełnienia przestępstwa, a także protest do Rady Etyki Mediów, Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz zarządu TVN i wydawcy programu „Uwaga” – jak poinformował w oświadczeniu Bartłomiej Gruszka, dyrektor szpitala.

W drugim opublikowanym oświadczeniu dyrektor Gruszka podziękował swoim pracownikom za to, że zachowując wierność przysiędze Hipokratesa, kierując się humanitaryzmem i empatią, traktują swój codzienny wysiłek wysiłek jako misję niesienia pomocy drugiemu człowiekowi.

„Dziękuję Wam za to, że po emisji zmanipulowanego i szkalującego nas programu TVN Uwaga pokazaliśmy, że stanowimy jedność. Razem, solidarnie wyraziliśmy krzyczący protest przeciw treściom medialnym sprzecznym z etyką dziennikarską, ale przede wszystkim sprzecznym z interesem państwa i społeczeństwa” – napisał dyrektor w oświadczeniu. – „Protestujemy przeciw nierzetelnemu dziennikarstwu, kreującemu nieprawdziwy i haniebny wizerunek naszego szpitala i jego pracowników. To nasza wspólna sprawa. Kryzys będący rezultatem ataku na szpital nie został jeszcze zażegnany. Pokażmy, że w naszej trosce o pacjentów utrzymujemy niezmiennie wysoki standard opieki medycznej, bo jak powiedział dr Andrzej Bolewski: „My się i tak nie damy i cały czas będziemy walczyć o zdrowie naszych chorych”. To dla nas sprawa honoru”.

el

Wronki: Przecięte opony z miłością w tle

0
Dwie osoby zostały zatrzymane za poprzecinanie nożem opon przy samochodzie. Jeden z zatrzymanych tak bardzo nie chciał trafić w ręce policjantów, że próbował ukryć się w tapczanie. A wszystko z powodu odrzuconej miłości.

12 listopada dzielnicowi z Wronek otrzymali zgłoszenie dotyczące zniszczenia mienia. Okazało się, iż nieznany sprawca w nocy z 11 na 12 listopada poprzecinał trzy opony przy samochodzie marki Opel Zafira. Do przestępstwa doszło we Wronkach przy ul. Mickiewicza.

Właściciel uszkodzonego samochodu uważał, że może za tym stać były chłopak jego dziewczyny. Nie była to pewna informacja, jednak dzielnicowi postanowili sprawdzić ten trop. I okazało się, iż 31-latek z Wronek najprawdopodobniej osobiście nie zniszczył opon – ale dzięki dotarciu do niego, jak po nitce do kłębka, dzielnicowi ustalili dwie osoby, które miały to zrobić.

Okazało się, iż opony poprzecinali najprawdopodobniej dwaj mieszkańcy gminy Pniewy w wieku 31 oraz 16 lat. Jeszcze tego samego dnia wronieccy dzielnicowi zatrzymali 31-latka. Policjanci próbowali też zatrzymać 16-latka, jednak ten skrzętnie ukrywał się przed funkcjonariuszami, gdyż – jak się okazało – był poszukiwany z uwagi na ucieczkę z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego.

Dzielnicowi nie dali jednak za wygraną i następnego dnia ustalili, że chłopak wrócił do domu i tam się ukrywa. Co prawda matka 16-latka twierdziła, że nadal nie ma go w mieszkaniu, ale gdy policjanci przeszukali mieszkanie i sprawdzili dokładnie każde pomieszczenie – okazało się, że to nieprawda. Gdy w jednym z pokoi otworzyli tapczan, okazało się, iż w skrzyni na pościel leży poszukiwany przez nich nastolatek. Chłopak dokładnie przycisnął się do tylnej ściany skrzyni, jakby jeszcze liczył, że policjanci go nie zauważą…

Zarówno 16-latek, jak i jego 31-letni wujek zostali przesłuchani – nastolatek w charakterze nieletniego podejrzanego o popełnienie czynu karalnego, a 31-latek jako podejrzany o popełnienie przestępstwa. Usłyszeli zarzuty zniszczenia mienia. Przyznali się do zarzucanego czynu. Policjanci szczegółowo wyjaśniają też, czy za namową do przestępstwa nie stoi 31-letni były chłopak. Nie wykluczają postawienia zarzutów dla innych osób w tej sprawie.

Za przestępstwo zniszczenia mienia grozi do 5 lat więzienia. Wobec nieletniego, Sąd Rodzinny i Nieletnich może zastosować środki wychowawcze lub poprawcze przewidziane w ustawie.

KPP Wronki

Poznań: Blokady miasta przez Extinction Rebellion i Strajk Kobiet

0
„Dla nas, aktywistów działających w ruchu Extinction Rebellion, pierwszorzędnym tematem zawsze jest kryzys klimatyczny, jednak nie możemy biernie patrzeć, kiedy łamane są podstawowe prawa człowieka” – deklarują działacze. I zapowiadają blokady miasta od 9.30 do 16.00.

„Mówcie prawdę! Kryzys klimatyczny nadal trwa. I musimy działać teraz. Dla nas, aktywistów działających w ruchu Extinction Rebellion pierwszorzędnym tematem zawsze jest kryzys klimatyczny, jednak nie możemy biernie patrzeć, kiedy łamane są podstawowe prawa człowieka” – piszą w zaproszeniu na blokadę. – „Dlatego łączymy siły i we współpracy z Strajk Kobiet Poznań w piątek 20.11 po raz kolejny wychodzimy na ulicę i… blokujemy”.

Działacze Extinction Rebellion zwracają uwagę, że czasami mamy obowiązek łamać prawo. Co ważne – w sposób bezprzemocowy.
„Obowiązkiem obywateli jest zwracać uwagę na dziejącą się niesprawiedliwość” – piszą. – „Jeśli nie protestujemy widząc złe prawo, podpisujemy się pod nim i stajemy współwinnym jego konsekwencji. Po wyczerpaniu metod legalnych i stwierdzeniu, że np. pisanie petycji nie przynosi rezultatów, niezbędne staje się pokojowe obywatelskie nieposłuszeństwo – świadome łamanie prawa w celu zwrócenia uwagi na niesprawiedliwość.
Pamiętajmy jednak o bezprzemocowości. Rzucanie kamieniami czy atak na policjanta eskalują agresję i mogą prowadzić do tragedii”.

Akcja będzie przebiegała w zgodzie z zasadami i wartościami Extinction Rebellion, co znaczy, że będzie bezprzemocowa. Działacze proszą więc o uszanowanie zasad i wartości XR przy przystępowaniu do akcji. Proszą też, by nie przychodzić na nią ze znakami, manifestacjami, które nie dotyczą bezpośrednio celu akcji lub żądań Extinction Rebellion i Strajku Kobiet, nie przynosić materiałów niebezpiecznych i pirotechnicznych oraz dbać wzajemnie o siebie.

el

Poznań: Strajk Kobiet przeszedł przez miasto. Z Partyzantką i w rytm samby

0
„Wolność, równość, prawa kobiet” i „Grzeczne już byłyśmy” – takie hasła, poza słynnym już niecenzuralnym klasykiem z „PiS” w roli głównej, można było usłyszeć podczas dzisiejszej odsłony Strajku Kobiet. Strajk spacerkiem przeszedł przez centrum Poznania w rytm samby.

Mimo chłodu, popadującego deszczu i dojmującego wiatru na miejscu zbiórki, skrzyżowaniu Świętego Marcina i Ratajczaka, pojawiło się kilkaset osób z bębniarzami na czele.
– Przyszedłem, bo ogólnie nie podoba mi się to, co dzieje się w Polsce – mówi Patryk, student nauk społecznych. – Ograniczanie praw kobiet to tylko jeden z wielu elementów. Ja odnoszę wrażenie, że nasi rządzący boją się tego XXI wieku, z tą wielką wspólną Europą, gdzie trzeba znać języki i ogólnie wiedzieć cośkowiek o świecie. Oni by nas chętnie cofnęli do czasów, kiedy była żelazna kurtyna, nikt się nie włóczył po Europie i świecie, bo i po co. Wszyscy siedzieli w Polsce, było biednie i równo, a władza panowała nad wszystkim i wszystkimi. Ja znam te czasy z opowieści rodziców i naprawdę nie chciałbym, żeby wróciły. Moi rodzice zresztą też nie.

Maja, koleżanka z roku Patryka, jest podobnego zdania.
– Kiedyś ludziom można było wszystko wmówić, bo mało kto jeździł za granicę i wiedział, jak tam jest – mówi. – Teraz jest inaczej, ludzie jeżdżą, oglądają, jak jest w innych krajach i porównują z Polską. Gazety już nie piszą tylko tego, co chce władza. Jest internet. Już się nie da ludziom wszystkiego wmówić, więc władza usiłuje utrzymać kontrolę innymi sposobami, to jasne jak słońce. I ja się na to nie zgadzam. Nie chcę, żeby rządzili mną ludzie, którzy kompletnie nie kumają dzisiejszego świata, bo są sto lat za epoką kamienną.

n przeszli dziś tańcząc sambę na Kaponierę, którą okrążyli i wrócili do centrum al. Niepodległości. Było oczywiście śpiewanie i tańczenie „Partyzantki”.

Jutro kolejny protest: od rana Extinction Rebellion Poznań i Strajk Kobiet Poznań będą blokować ulice. Natomiast w sobotę Obywatelska Reformacja Laicka oraz Strajki Kobiet z całego powiatu zapraszają o 17.00 na spacer całymi rodzinami.

el

Jarocin: Kradzieże przez… dziurę w ścianie

0
W ten dość nietypowy sposób złodzieje w powiecie jarocińskim okradają sklepy. W ostatnim tygodniu doszło już do kilku takich kradzieży – i zawsze ich ofiarą padały sklepy Dino.

Pierwsze kradzieże tego rodzaju jarocińscy stróże prawa odnotowali pod koniec września, jak poinformował portal jarocinska.pl. Złodzieje w nocy wybili dziurę w ścianie z tyłu sklepu w Żerkowie, weszli do środka i ukradli papierosy oraz alkohol. Następnego dnia tą samą metoda okradziono sklep Dino w Dobieszczyźnie, a kilka dni później – przy ulicy Warcianej w Jarocinie. Natomiast w nocy z 6 na 7 listopada złodzieje znów okradli sklep w Żerkowie przy ul. Wiosny Ludów.

Śledztwo trwa i nie wiadomo, czy byli to ci sami sprawcy, a policja nie ujawnia szczegółów ze względu na dobro dochodzenia. Jednak sposób działania sprawców był taki sam we wszystkich przypadkach. Asortyment ukradzionego towaru też był podobny.

Wcześniej, w lipcu, takie kradzieże odnotowano też na północy regionu – w Skórce w powiecie złotowskim i w Szydłowie w powiecie pilskim. Za każdym razem okradano sklep Dino.

el

Poznań: Zielona inwestycja na Ostrowie Tumskim i ponad 20 mln zł dla miasta

0
Dwa mosty, kładki dla pieszych, ścieżki rowerowe i drogi – wszystko to wybuduje i udostępni mieszkańcom Poznania firma ROBYG, inwestor osiedla na Ostrowie Tumskim. Wartość inwestycji wyniesie ponad 20 mln zł.

Inwestycje obejmą m.in. budowę pełnej infrastruktury drogowej w ramach ul. Św. Wincentego, kładkę dla pieszych i ścieżkę rowerową, które przywrócą mieszkańcom możliwość rekreacyjnego korzystania z terenów Ostrowa Tumskiego oraz połączenie z Cytadelą oraz budowę dwóch mostów wraz z kładkami dla pieszych i rowerzystów: nad Cybiną i nad kanałem ulgi.

– Najważniejsze dla nas to przywrócenie tego terenu do użytku publicznego przy zachowaniu historycznego charakteru miejsca, jednocześnie zapewniając liczne tereny zielone – mówi Artur Ceglarz, wiceprezes zarządu ROBYG SA. – Chcemy, aby to miejsce stało się ważnym centrum rekreacyjnym dla mieszkańców, a także przyciągało turystów. Musi zatem uwzględniać pełną ofertę usługową, rozrywkową, rekreacyjną, gastronomiczną, hotelową i mieszkaniową. Wybudowana przez ROBYG kładka nad Wartą przyczyni się do połączenia dwóch części Wartostrady: od ul. Św. Wincentego z ul. Szelągowską w sąsiedztwie Cytadeli. W naszej firmie dużą wagę przykładamy do ochrona zasobów naturalnych, która jest dla nas bardzo ważna, czego wyraz dajemy m.in. przez ekologiczne rozwiązania stosowane na naszych osiedlach. Dzięki temu chronimy środowisko naturalne, a jednocześnie przywracamy miastu i mieszkańcom tereny, które wcześniej były zapomniane. Nie działamy w oderwaniu od otoczenia i bez wpływu na nie. Mamy świadomość, jak ważną przestrzenią dla poznaniaków jest Ostrów Tumski i dlatego przy projektowaniu  tego terenu chcielibyśmy zachować jak najwięcej istniejącej zieleni i nasadzić nową – czym podkreślimy wyjątkowy charakter tego miejsca.

Ostrów Tumski to ważny i niepowtarzalny teren na mapie Poznania. Priorytetem powinno być zagospodarowanie tego terenu dla użytku publicznego i udostępnienie go mieszkańcom Poznania z zachowaniem historycznego charakteru, w poszanowaniu tradycji i ochrony architektury, jednocześnie chroniąc tereny zielone.

Trzeba odrestaurować zabytki, ale też wybudować nową infrastrukturę. To znaczące nakłady finansowe, które może ponieść tylko podmiot prywatny – nie ma w budżecie miasta takich środków na inwestycje. Dlatego warto postawić na współpracę z doświadczonym, stabilnym finansowo podmiotem – który zrealizuje mądre i długofalowe założenia planu zagospodarowania.

– Inwestujemy w każdym mieście, gdy projektujemy kompleksowe części miast i dzielnic – zapewnia Artur Ceglarz. – Takie osiedla zrealizowaliśmy w Warszawie i w Gdańsku – przekazaliśmy na rzecz tych miast przedszkola, parki i boiska. Jak dotąd wybudowaliśmy wiele dróg, ciągów komunikacyjnych dla pieszych, ścieżek rowerowych, inwestujemy w parki, place zabaw czy przedszkola. Angażujemy się w ramach społecznej odpowiedzialności w dotowanie kultury, sztuki, sportu – w przedsięwzięcia ważne dla mieszkańców. W okresie koronawirusa przekazaliśmy ponad 100 tys. zł placówkom medycznym, pomagaliśmy seniorom i powstańcom warszawskim. W Poznaniu też będziemy tak aktywni. My jesteśmy bardzo lojalni – wiążemy się z każdym miastem na długo, wrastamy w jego tkankę – budujemy i dojrzewamy wraz z mieszkańcami.

Założeniem inwestycji jest wpisanie się jej w nurt otwarcia Poznania na Wartę. Dlatego też projekt nie tylko uwzględnia budowę mieszkań, ale także ofertę usługową, handlową, gastronomiczną czy hotelową.
– Warty podkreślenia jest także aspekt społeczny, ponieważ w oparciu o niego, czyli m.in. preferencje przyszłych mieszkańców planujemy i projektujemy przestrzenie do życia dla tysięcy ludzi – mówi Artur Ceglarz. – Z tego powodu nasze osiedla w Warszawie, Gdańsku i Wrocławiu w zdecydowanej większości mają charakter otwarty. Zależy nam na tym, aby integrować mieszkańców z lokalnymi społecznościami, aby nasze osiedla tętniły życiem, a stworzona przez nas infrastruktura służyła nie tylko wąskiej grupie, ale i całemu miastu. Z tego powodu zdecydowaliśmy się na zainwestowanie w Poznaniu ponad 20 mln złotych właśnie w infrastrukturę – w tym m.in. w budowę dwóch mostów: nad Cybiną i nad kanałem ulgi oraz kładki pieszo-rowerowej w kierunku Cytadeli. Wierzymy, że te inwestycje będą wykorzystywane nie tylko przez mieszkańców naszego osiedla, ale przez wszystkich poznaniaków.

Warto dodać, że będzie to największa inwestycja infrastrukturalna historycznie w Poznaniu dokonana przez prywatnego inwestora.

Mat. pras., el