Strona główna Blog Strona 1124

Dwa samochody zderzyły się na skrzyżowaniu placu Kilińskiego z Warszawską

0

Do zderzenia doszło 12 lutego przed godziną 14.00. 25-letnia kobieta kierująca seatem nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu 67-letniej kobiecie kierującej fiatem doprowadzając do zderzenia.

Jak ustalili policjanci, 25-latka wyjeżdżała z ulicy Stawiszyńskiej i wjechała wprost przed maskę fiata prowadzonego przez 67-letnią kobietę. Doszło do zderzenia – na szczęście nikomu nic się nie stało.

Policjanci pracujący na miejscu zdarzenia ustalili, że 25-latka nie ustąpiła pierwszeństwa przejazdu i została za to ukarana mandatem i punktami karnymi.

71-latek „na lewo” pobierał prąd. Grozi mu kara do 5 lat więzienia

0

Pracownicy energetyki wykryli podczas kontroli, że lokator jednego z mieszkań w centrum Gniezna nielegalnie pobiera prąd omijając licznik. Teraz grozi mu kara do 5 lat więzienia i opłata za pobrany nielegalnie prąd.

Kontrola była przeprowadzona w październiku 2021 roku – i wtedy pracownicy energetyki stwierdzili, że w jednym z mieszkań w centrum miasta dochodzi do nielegalnego poboru energii elektrycznej. Powiadomili o tym policje, a gnieźnieńscy śledczy wszczęli w tej sprawie postępowanie.

Mieszkaniec Gniezna musi się liczyć z dotkliwymi sankcjami. Właśnie został skierowany akt oskarżenia do sądu.

Za kradzież prądu grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Ponadto sprawca będzie musiał uregulować naliczoną przez dostawcę energii elektrycznej opłatę za nielegalny pobór, która w tym przypadku wynosi ponad 3 200 złotych.

Policjanci przypominają również, że nielegalne instalacje mogą powodować zagrożenie dla bezpieczeństwa osób mieszkających w danym budynku. W wielu przypadkach kradzież prądu wiąże się z uszkodzeniem instalacji elektrycznej, a to z kolei jest częstą przyczyną pożarów bądź porażenia prądem, nie tylko osób nielegalnie pobierających energię elektryczną, lecz również osób mieszkających w sąsiedztwie.

92 lata temu po Poznaniu kursowały trolejbusy

0

To nie żart: 12 lutego 1928 roku w Poznaniu uruchomiono linie trolejbusową, która kursowała z rynku Śródeckiego na Główną. Trasa liczyła sobie 2 kilometry. Do 1939 roku była to jedyna trasa na ziemiach polskich.

Wszystko zaczęło się w 1928 r. od kupna w Anglii jednego kompletnego trolejbusu na 30 miejsc pasażerskich oraz dwóch trzyosiowych podwozi trolejbusowych, do których karoserie na 60 miejsc pasażerskich wykonano już na miejscu w Poznaniu, w warsztatach na Gajowej.

Dokładnie 12 lutego 92 lata rozpoczęto eksploatację linii trolejbusowej z rynku Śródeckiego do ulicy Głównej.
„Jej dwukilometrowa trasa rozpoczynała się na ul. Filipińskiej i prowadziła przez Rynek Śródecki, Bydgoską, Zawady, Główną do Wiejskiej i z powrotem przez Krańcową, Główną do Śródki” – przypomina MPK. – „Była to jedyna do 1939 r. eksploatowana na ziemiach polskich linia trolejbusowa. W latach 1933-34 zbudowano w warsztatach na Gajowej kolejne dwa trolejbusy. Wykorzystano do tego celu 40-miejscowe autobusy Renault. W 1939 r. skasowany został najstarszy 30-miejscowy trolejbus”.

Grupa nastolatków zdewastowała miejską toaletę

0

Uszkodzony sufit, zapchana kanalizacja i zniszczone wyposażenie toalet – grupa pięciorga nastolatków w wieku 13-15 lat zniszczyła miejską toaletę w Gostyniu. Teraz wszyscy staną przed sądem rodzinnym.

Do wandalizmu doszło w styczniu tego roku, a zniszczona została toaleta przy ulicy Łaziennej. Policjanci z zespołu do spraw nieletnich i patologii oraz dzielnicowy natychmiast zajęli się wyjaśnianiem okoliczności i ustalaniem sprawców uszkodzenia mienia. Dobre rozpoznanie terenu, świetna współpraca z lokalną społecznością i zapis monitoringu pozwoliły na ustalenie tożsamości sprawców.

Wandalami okazała się grupa pięciorga nastolatków w wieku od 13 do 15 lat. Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego, młodociani usłyszeli zarzuty uszkodzenia mienia. Następnie w obecności rodziców zostali przesłuchani w charakterze nieletnich sprawców czynu karalnego, do którego popełnienia się przyznali. Teraz o losie nastolatków zdecyduje sąd rodzinny i nieletnich. Niewykluczone również, że ich opiekunowie prawni, będą zobowiązani do pokrycia strat finansowych spowodowanych ich występkiem.

 

„Zebranie z rodzicami” na placu Wolności. W sprawie lex Czarnek

0

„Jeśli jesteś przeciwko #LexCzarnek, bo rozumiesz, że edukacja jest ważna, przyjdź na plac i zaprotestuj!” – zapraszają organizatorzy dzisiejszej demonstracji na placu Wolności nazwanej „Zebranie z rodzicami”. Rozpocznie się o godzinie 13.00.

„Jesteś rodzicem i jesteś przeciwko #LexCzarnek, bo rozumiesz, że edukacja jest ważna, albo nie jesteś rodzicem i jesteś przeciwko #LexCzarnek, bo rozumiesz, że edukacja jest ważna – przyjdź na „Zebranie z rodzicami” w Poznaniu w niedzielę o g. 13 na Plac Wolności. ZAPROTESTUJ! Obecność obowiązkowa!” – zapraszają organizatorzy.

Protesty w sprawie lex Czarnek odbywają się dziś w całym kraju i wszystkie pod hasłem „Zebrania z rodzicami”. Rodzice i nauczyciele chcą w ten sposób zaprotestować przeciwko zapisom tej ustawy, która ich zdaniem dewastuje edukację. A jest na to ostatnia chwila, bo projekt ustawy leży na biurku prezydenta Andrzeja Dudy.

„I to jest ten czas, kiedy musimy wyjść ze strefy komfortu i zdać sobie sprawę, że edukacja wpływa na życie każdego i każdej z nas. I nie wolno nam pozwolić, żeby została całkowicie zdewastowana. Nie bądźmy obojętni!” – apelują organizatorzy.

Ponownie najwięcej zakażeń w Wielkopolsce. Ponad trzy tysiące!

0

Ministerstwo Zdrowia podało nowe informacje o liczbie zakażeń. Ostatniej doby w Wielkopolsce wykryto 3298 zakażeń koronawirusem.

chodzieski 37 0
czarnkowsko-trzcianecki 63 0
gnieźnieński 150 0
gostyński 46 0
grodziski 58 0
jarociński 51 0
kaliski 28 0
kępiński 28 0
kolski 41 0

koniński 99 0
kościański 147 0
krotoszyński 50 0
leszczyński 22 0
międzychodzki 18 0
nowotomyski 58 0
obornicki 80 0
ostrowski 107 0
ostrzeszowski 15 0

pilski 114 0
pleszewski 53 0
poznański 568 0
rawicki 33 0
słupecki 68 0
szamotulski 103 0
średzki 55 0
śremski 55 0
turecki 82 0

wągrowiecki 62 0
wolsztyński 32 0
wrzesiński 71 0
złotowski 59 0
Kalisz 63 0
Konin 61 0
Leszno 27 0
Poznań 692 0

Tydzień temu w Wielkopolsce było 3934 zakażeń koronawirusem.

Koronawirus. Ponad 22 tysiące zakażeń koronawirusem!

0

Ministerstwo Zdrowia opublikowało szczegółowe informacje o liczbie zakażeń koronawirusem. Sprawdź ile było zakażeń koronawirusem w Polsce. Jak ustrzec się przed zakażeniem? Jakie są objawy choroby? Jakie zasady obowiązują w czasie pandemii? Gdzie i jak wykonać test? Tu znajdziecie odpowiedzi na te wszystkie pytania.

Dane opublikowane 13 luty 2022:
– Mamy 22 070 (w tym 2 037 ponownych zakażeń) potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem z województw: wielkopolskiego (3298), mazowieckiego (2926), kujawsko-pomorskiego (2538), śląskiego (1852), dolnośląskiego (1833), pomorskiego (1400), łódzkiego (1380), małopolskiego (1153), zachodniopomorskiego (1101), lubuskiego (871), lubelskiego (803), warmińsko-mazurskiego (696), opolskiego (647), świętokrzyskiego (597), podkarpackiego (461), podlaskiego (398). 116 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną – poinformowało Ministerstwo Zdrowia.

Z powodu koronawirusa zmarło 6 osób. Z powodu koronawirusa i chorób współistniejących zmarło 25 osób.

Tydzień temu w Polsce było 34 703 zakażeń koronawirusem.

Warto przypomnieć, że choroba koronawirusowa, zwana także covid-19, to choroba zakaźna wywoływana przez wirusa SARS-CoV-2. U większości osób, które na nią zachorują, występują objawy o łagodnym lub umiarkowanym nasileniu, które nie wymagają pobytu w szpitalu – jednak część zachoruje bardzo poważnie i będzie wymagać leczenia szpitalnego z podłączeniem do respiratora włącznie.

Jakie są objawy koronawirusa?

Na początku objawy zakażenia koronawirusem mogą przypominać grypę lub przeziębienie. Osoby zakażone zwykle mają wysoką gorączkę, kaszel, duszności, mogą też utracić węch lub smak, cierpieć na bóle mięśni i głowy, biegunkę, bóle brzucha oraz wysypkę. Zawsze przy takich objawach, nawet będąc przekonanym, że to zwykłe przeziębienie, warto skontaktować się z lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej. Jeśli lekarz uzna, że objawy rzeczywiście mogą wskazywać na zakażenie koronawirusem, zleci wykonanie testu.

Natomiast przy dusznościach lub kłopotach z oddychaniem należy natychmiast zadzwonić na numer 112 lub 999, aby uzyskać pomoc medyczną. Trzeba jednak uprzedzić, że jest podejrzenie zakażenia koronawirusem, bo wtedy personel medyczny przyjedzie z odpowiednim wyposażeniem.

Kwarantanna czy izolacja?

Warto rozróżnić dwa pojęcia: kwarantanna to odosobnienie osoby zdrowej, która została narażona na zagrożenie. Izolacja natomiast to odosobnienie osoby lub grupy osób chorych na SARS-CoV-2, potwierdzone wynikami testu, by uniemożliwić im przeniesienie biologicznego czynnika chorobotwórczego na inne osoby.

Zgodnie z rozporządzeniem rządu z obowiązku odbycia kwarantanny zwolnione są osoby zaszczepione przeciwko koronawirusowi lub które zakończyły hospitalizację albo odbywanie izolacji, także tej w warunkach domowych, z powodu stwierdzenia zakażenia koronawirusem.

Współdomownicy osób, które są chore na covid-19, obowiązkowo muszą wykonać test na koronawirusa, bez względu na to, czy się szczepili czy nie, ale nie będą musieli odbywać kwarantanny. Osoby współzamieszkujące z osobą na kwarantannie nie podlegają już kwarantannie.

Jak wykonać test?

Wykonanie testu zazwyczaj zleca lekarz pierwszego kontaktu – jeśli podejrzewa zakażenie koronawirusem lub jeśli pacjent poda mu informacje, które wskazują, że zakażenie jest prawdopodobne. Skierowanie może też wystawić lekarz dyżurujący w ramach nocnej lub świątecznej opieki zdrowotnej. Można również zapisać się na test online. Wystarczy wypełnić formularz dostępny na stronie gov.pl/dom.

Warto przed wybraniem się na test skorzystać z wyszukiwarki punktów testów, by nie czekać niepotrzebnie w kolejce i wybrać punkt najbliżej domu. Wszystkie punkty wraz adresem, godzinami otwarcia i numerami telefonów znajdują się na stronie wielkopolskiego oddziału NFZ.

W Polsce są dostępne dwa rodzaje testów: antygenowe i PCR. Oba rodzaje testów potwierdzają zakażenie SARS-CoV-2, ale testy antygenowe stosuje się w przypadku konieczności uzyskania UCC ważnego 48 godzin, a testy PCR – przy uzyskaniu UCC z tytułu bycia ozdrowieńcem. Oba testy mogą zwalniać z odbycia kwarantanny po przyjeździe zza granicy (niezależnie od tego czy z UE lub strefy Schengen, czy nie). Warto jednak pamiętać, że osoby przylatujące do Polski spoza strefy Schengen mają obowiązek wykonania testu na obecność koronawirusa co najmniej 24 godziny wcześniej.

Jak chronić się przed zakażeniem koronawirusem?

Należy zachowywać minimum 1,5 metra odległości między pieszymi – chyba że są to rodzice z dziećmi lub osoby wspólnie mieszkające. Obowiązkowe jest też noszenie maseczek w przestrzeniach zamkniętych, czyli biurach, bankach, sklepach, komunikacji publicznej, placówkach kultury, przychodniach, szkołach, uczelniach i miejscach użyteczności publicznej. Warto pamiętać, że chusty, przyłbice i szalki nie są dozwolone, ponieważ nie chronią przed koronawirusem.

By maseczka chroniła przed rozprzestrzenianiem się koronawirusa należy odpowiednio ją zakładać i ściągać, a przed założeniem i po zdjęciu pamiętać o umyciu i dezynfekcji rąk. Maseczki wielorazowego użytku należy prać w temperaturze 60 stopni C.

Nie wszyscy muszą nosić maseczki. Z tego obowiązku zwolnione są osoby posiadające zaświadczenie lekarskie, że nie powinny ich nosić. Dotyczy to między innymi osób niepełnosprawnych intelektualnie lub z chorobami układu oddechowego lub krążenia, które charakteryzują się niewydolnością oddechową lub niewydolnością krążenia.

Maseczki nie obowiązują na świeżym powietrzu oraz w czasie podróży prywatnym samochodem, motocyklem, czterokołowcem, motorowerem, a także w zakładzie pracy podczas spożywania posiłku.

Kolejną zasadą, które może ustrzec przed zakażeniem, jest częste mycie i dezynfekcja rąk, a także unikanie dotykania powierzchni, na których wirus może przetrwać, takich jak blaty stołów, klamki, poręcze lub wózki sklepowe. W sklepie warto używać rękawiczek foliowych do wybierania towaru, a płacić bezgotówkowo. Witając się z kimś lepiej unikać uścisków dłoni. W przypadku konieczności podpisania jakiegoś dokumentu – warto używać własnego długopisu.

Tragiczny wypadek. Nie żyje mężczyzna

0

W miejscowości Ligota w gminie Raszków doszło do wypadku podczas wykonywania prac rolniczych. 65-letni mężczyzna, ofiara wypadku, nie żyje.

Do tragedii doszło 12 lutego wieczorem w jednym z gospodarstw w Ligocie. 65-latek zajmował się pracami rolniczymi i wtedy doszło do wypadku. Mimo szybkiej pomocy – udzielili jej strażacy z państwowej i ochotniczej straży pożarnej, wezwano także śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego – mężczyzny nie udało się uratować.

Przyczyny wypadku bada policja.

Lasy Państwowe potrzebują nowych gruntów. Ruszyła ogólnopolska akcja sadzenia lasów

0

Lasy Państwowe rozpoczynają ogólnopolską akcję skupu gruntów pod nowe lasy i zachęcają wszystkich właścicieli gruntów, na których może powstać las, aby zgłaszali się do nadleśnictw z ofertą sprzedaży.

Lasy stanowią prawie 30 procent powierzchni Polski, co sprawia, że pod względem zalesienia jesteśmy w czołówce państw europejskich. 77 proc. polskich lasów znajduje się pod zarządem Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe, a ponad 19 proc., czyli blisko 1,8 mln ha, lasów w Polsce należy do osób prywatnych.

– Sto lat działalności Lasów Państwowych to nie tylko duma, ale przede wszystkim zobowiązanie – mówi Józef Kubica, p.o. dyrektor generalny Lasów Państwowych. – Jesteśmy strażnikami polskiej natury, dbamy, by kolejne pokolenia mogły z niej korzystać. Dzięki leśnikom lasów w Polsce przybywa i są w coraz lepszej kondycji. Kupujemy nowe grunty pod zalesianie, aby tych lasów, naszego dziedzictwa, było jeszcze więcej, bowiem las to prawdziwy skarb. Bezcenny.

Z 30 do 33 proc. zalesienia

Kupując nowe grunty, Lasy Państwowe realizują założenia Krajowego Programu Zwiększania Lesistości, opracowanego przez Instytut Badawczy Leśnictwa. Zgodnie z nim do 2050 roku lesistość Polski ma się zwiększyć do 33 procent. To dlatego Lasy Państwowe prowadzą akcje skupu gruntów, na których można byłoby zasadzić las.

Zasady tegorocznej akcji reguluje Zarządzenie nr 79 Dyrektora Generalnego Lasów Państwowych z 30 grudnia 2021 roku. W tym roku poszczególni nadleśniczowie mają za zadanie aktywnie promować ofertę zakupów. Zarządzenie wskazuje też na źródło finansowania zakupu gruntów. Są nim własne fundusze nadleśnictwa lub, w przypadku ich braku, środki pochodzące z funduszu leśnego.

Jakie są zasady skupu gruntów pod nowe lasy?

Zainteresowani sprzedażą gruntu muszą przede wszystkim ustalić w zasięgu administracyjnym jakiego nadleśnictwa leży nieruchomość. Wtedy należy skierować ofertę do nadleśnictwa, precyzyjnie opisując działkę: wskazując dokładny adres ewidencyjny. Wcześniejszego uregulowania wymagają też sprawy własnościowe, jak np. dziedziczenie.

A jakie działki mogą zostać kupione przez Lasy Państwowe? Zgodnie z art. 37 ustawy o lasach mogą to być „lasy, grunty przeznaczone do zalesienia lub inne grunty lub nieruchomości, jeżeli jest to uzasadnione potrzebami gospodarki leśnej i nie narusza interesu Skarbu Państwa”. Najchętniej więc skupowane będą grunty bezpośrednio przylegające do obszaru zarządzanego przez Lasy Państwowe, oraz takie, gdzie istnieje możliwość zniesienia współwłasności lub regulacji przebiegu granicy polno-leśnej. Zdarzają się sytuacje, w których w sąsiedztwie lub nawet wewnątrz terenu, którym gospodarują Lasy Państwowe usytuowane są enklawy innej własności. Z takimi sytuacjami mamy do czynienia głównie na Mazowszu i w Polsce wschodniej, a status gruntów można zweryfikować w internetowym Banku Danych o Lasach.

Cena zakupu jest uzależniona od wielu czynników, m.in. od położenia i kształtu działki, gatunków drzew, które na niej rosną, wieku drzewostanu i stanu sanitarnego. Każdy zakup na rzecz Skarbu Państwa poprzedza wycena rzeczoznawcy majątkowego.

Lech nie miał litości! Wysokie zwycięstwo „Kolejorza”

0

Lech Poznań pokonał u siebie 5:0 Bruk-Bet Termalicę Nieciecza. Bramki dla „Kolejorza” zdobyli Ishak, Kamiński, Ramirez, Salamon i Kownacki.

Poznaniacy dość niespodziewanie tydzień temu wypuścili z rąk, wydawałoby się, że pewne zwycięstwo w meczu Cracovią. Utrata punktów była niezwykle bolesna ze względu na zwycięstwa Rakowa Częstochowa i Pogoni Szczecin, które zbliżyły się punktami do „Kolejorza”. W tym spotkaniu nie mogło być kolejnej wpadki i Lech musiał sięgnąć po trzy punkty. Zwłaszcza, że w kolejnych meczach zmierzy się z Lechią Gdańsk, Pogonią i właśnie Rakowem.

Piłkarze Macieja Skorży od początku mieli lekką przewagę, ale nie przekładało się to na sytuacje bramkowe. Z minuty na minuty Lecha wyglądał natomiast coraz lepiej i zamienił przewagę na gola. Bawiący się na boisku Velde świetnym zwodem minął obrońcę gości i dograł prosto na głowę Ishaka. Napastnik nie miał problemu z pokonaniem Loski.

„Kolejorz” atakował dalej i szybko podwyższył prowadzenie. Dwójkowa akcja Kamińskiego z Ramirezem, który zakończył uderzeniem ten pierwszy. Bramkarz był bez szans. Hiszpan natomiast zdobył trzecią bramkę dla Lecha i do szatni poznaniacy schodzili w doskonałych humorach.

Po przerwie Lech dorzucił jeszcze dwie bramki. Najpierw do siatki po rzucie wolnym trafił Salamon. Ostatnią bramkę strzelił Kownacki po podaniu Ba Loua. „Kolejorz” pewnie wygrał i po obecnej kolejce pozostanie na pierwszej pozycji w tabeli.

Kierowca potrącił pieszego i uciekł. Szuka go policja

0

Poznańscy policjanci szukają świadków wypadku drogowego, do którego doszło w Łodzi pod Stęszewem. Kierowca potrącił pieszego – i odjechał. Czy ktoś widział ten wypadek?

Wypadek miał miejsce 20 grudnia ubiegłego roku, około godziny 10.15. Kierowca samochodu koloru ciemnego, nieznanej marki, potrącił pieszego, ale nie zatrzymał się, żeby mu pomóc, tylko po zdarzeniu uciekł w kierunku drogi wojewódzkiej nr 306.

Pieszy doznał obrażeń ciała, a policja szuka sprawcy wypadku. Osoby, które były jego świadkami lub posiadają istotne informacje z nim związane, proszone są o kontakt telefoniczny z Wydziałem Dochodzeniowo-Śledczym KMP w Poznaniu – pod nr tel. 47 77-136-18, 47 77-130-90 w godz. 7 – 15 lub 47 77-156-13 – czynny całą dobę.

Mężczyzna wciągnięty przez maszynę do mieszania ziemi. Został przewieziony do szpitala

0

Do poważnego wypadku doszło w Sierpowie niedaleko Kościana. 47-letni mężczyzna podczas pracy na swojej posesji został wciągnięty przez maszynę do mieszania ziemi.

Wypadek miał miejsce 11 lutego około 20.30. Mężczyzna ma połamane kostki u nóg i uraz ręki. Na szczęście zdołał sam wyłączyć maszynę, dzięki czemu nie doszło do poważniejszych obrażeń.

Pierwszej pomocy udzielili mu strażacy z OSP KSRG Śmigiel, OSP KSRG Stare Bojanowo oraz JRG KOścian. Po przybyciu zespołu ratownictwa medycznego 47-latek został przewieziony do szpitala, gdzie stwierdzono złamania i uraz oraz podjęto leczenie.

https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=3383245841799218&id=189280031195831

Konfederacja protestuje przeciwko obowiązkowym szczepieniom studentów UMP

0

Poseł Jakub Kulesza, zgodnie z zapowiedzią, wystąpił z pismem do rektora Uniwersytetu Medycznego z pytaniem, na jakiej podstawie prawnej zmusza studentów do szczepień. Nazwał postępowanie uczelni szantażem.

Poznański oddział Konfederacji poinformował 10 lutego, że zgłosiło się do niego ponad 20 pracowników i studentów Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, którzy nie chcą się szczepić przeciwko koronawirusowi – mimo że, zgodnie z zarządzeniem ministra zdrowia, mają taki obowiązek i muszą go wykonać do 1 marca.

Zarządzenie obowiązuje również studentów medycyny, ponieważ jest to grupa zawodowa także narażona na zakażenia, a także na przenoszenie tych zakażeń na inne osoby. Nakaz szczepień ochronnych – między innymi na WZW typu B – jest zresztą wpisany w regulamin studiów. Jak zwracają uwagę władze uczelni, szczepienia to nie tylko obowiązek, ale też wyraz odpowiedzialności za pacjentów, którzy są pod opieką nie tylko lekarzy, ale i studentów, którzy mają przecież wiele zajęć w szpitalach klinicznych, wśród chorych.

Poseł Kulesza pyta rektora

Jednak zdaniem Konfederacji nakaz szczepień to dyskryminacja, a już szczególnie uzależnianie od nich możliwości udziału w zajęciach. Dlatego poseł Jakub Kulesza wystosował pismo do rektora uczelni, prof. Andrzeja Tykarskiego, w tej sprawie.

Napisał w nim, że ma pełna świadomość autonomii uczelni w zakresie podejmowanych decyzji, ale „nawet wolność ma granice tam, gdzie pojawiają się zachowania niezgodne z obowiązującymi normami prawnymi”.

Poseł zwrócił uwagę, że „przepisy aktów prawnych o charakterze wewnętrznym czy decyzje podejmowane przez władze uczelni nie mogą być sprzeczne z przepisami prawa powszechnie obowiązującego, z aktami normatywnymi wyższego rzędu. Zgodnie z par. 8 ust. 5 niepoddanie się badaniom i szczepieniom określonym w ust. 3 pkt. 2 skutkuje niedopuszczeniem do uczestnictwa w zajęciach i praktykach zawodowych. Z zapisu tego wprost wynika, że studenci, którzy nie ujawnią informacji o przebytym szczepieniu przeciw covid-19, zostaną pozbawieni prawa do nauki”.

Nakaz szczepień szantażem?

Poseł nazwał działania uczelni szantażem: „Z treści informacji wprost wynika, że student, który nie ujawni informacji, nie zostanie dopuszczony do zajęć, co z oczywistych względów nie stanowi o dobrowolnym i jednostronnym szantażu oraz nakazu ujawnienia danych pod groźbą niedopuszczenia do zajęć, a w rezultacie procedury skreślenia z listy studentów”.

Jakub Kulesza zwrócił się też do rektora z prośbą o wskazanie konkretnych przepisów rozporządzenia ministra zdrowia, na które powołano się w informacji dla studentów, z których wynika, że brak ujawnienia informacji o szczepieniu przez studentów skutkuje utratą dostępu do nauki i które wprowadzają obowiązek weryfikacji danych wrażliwych studenta przez władze uczelni. „Proszę o wskazanie, w którym miejscu Rozporządzenia Minister Zdrowia nadał władzom uczelni wyższych delegacje ustawową, zobowiązującą do przymusowego pozyskiwania danych wrażliwych od studentów?” – podsumował poseł. I poprosił o przesłanie odpowiedzi w ciągu 14 dni.

Warto dodać, że Uniwersytet Medyczny ma jeden z najwyższych wskaźników wyszczepienia wśród polskich uczelni wyższych – szczepionkę przyjęło 96 proc. studentów i ponad 97 proc. doktorantów.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza podróże na Ukrainę!

0

„Ze względu na zmieniającą się sytuację bezpieczeństwa spowodowaną eskalacją militarną i polityczną ze strony Federacji Rosyjskiej, MSZ odradza podróże na Ukrainę, które nie są konieczne” – poinformowało ministerstwo na Twitterze.

Jeśli już jednak ktoś musi tam jechać, to powinien bezwzględnie zarejestrować się w systemie Odyseusz, śledzić informacje, a zwłaszcza te od MSZ na profilach placówek RP w mediach społecznościowych oraz na stronach internetowych, zawsze mieć przy sobie najważniejsze dokumenty, czyli dowód osobisty, paszport, dowód rejestracyjny samochodu, a także paszport covidowy i wyniki testu po polsku i angielsku. To po to, by w razie konieczności ewakuacji można ja było wykonać możliwie najszybciej. Z tego samego powodu MSZ radzi, by każdy podróżujący na Ukrainę miał odpowiedni zapas gotówki, który pozwoli mu zabezpieczyć najpotrzebniejsze potrzeby w przypadku konieczności nagłego wyjazdu.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych stanowczo odradza natomiast bez względu na powody jakiekolwiek podróże do obwodów donieckiego i ługańskiego oraz terenów przyległych do linii rozgraniczenia wojsk i na Krym, które znajdują się poza kontrolą władz ukraińskich. Według informacji MSZ w tych rejonach prowadzone sa operacje wojskowe, które wiążą się z zagrożeniem dla ludności cywilnej, a ministerstwo nie będzie w stanie zapewnić obywatelom pomocy konsularnej. MSZ wzywa wszystkich obywateli RP, by natychmiast opuścili te rejony.

Do opuszczenia Ukrainy wezwały swoich obywateli także USA, Wielka Brytania, Dania, Łotwa, Litwa, Estonia i Niemcy. Nastąpiło to po upublicznieniu przez rząd Stanów Zjednoczonych ostrzeżenia przed atakiem ze strony Rosji. jak poinformował Jake Sullivan, doradca ds. bezpieczeństwa narodowego USA, istnieje ryzyko, że do ataku dojdzie jeszcze przed 20 lutego, przed końcem Olimpiady w Pekinie, choć amerykański wywiad nie ma jeszcze informacji, czy Władimir Putin podjął decyzję o agresji na Ukrainę czy nie.

Dwa psy terroryzują mieszkańców. „Uważajcie na siebie”

0

Mieszkańcy Konarzewa w gminie Dopiewo boją się wyjść z domu – dwa wielkie psy biegają po miejscowości. Już pogryzły dziecko oraz zagryzły należącego do niego pieska. Sprawą zajmuje się policja.

Oba psy są doskonale znane w okolicy od dawna – posesja ich właściciela z jednej strony nie ma płotu, więc psy chodzą, gdzie chcą, zwłaszcza gdy właściciel wyjedzie. Są agresywne i niejednokrotnie mieszkańcy zwracali uwagę właścicielowi psów, żeby nie wypuszczał ich samopas, bo to są groźne zwierzęta, ale nie dawało to żadnych efektów i kończyło się awanturą.

W grudniu ubiegłego roku te psy pogryzły 8-latkę oraz zagryzły jej małego pieska. Mieszkańcy regularnie informują policję o wyczynach psów, zwłaszcza ostatnio, bo właściciel wyjechał, zostawiając psy same i prawdopodobnie bez jedzenia. W efekcie w sądzie są już cztery wnioski o ukaranie właściciela z powodu niezachowania środków ostrożności przy trzymaniu zwierząt, a policja prowadzi dwie sprawy, w których jest podejrzany o popełnienie dwóch przestępstw: uszkodzenia mienia i narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia albo uszczerbku na zdrowiu. Te sprawy także trafią do sądu. A zgłoszenia napływają nadal – tylko w lutym były aż trzy.

Jednak właściciel psów najwyraźniej nie bardzo przejmuje się kłopotami z prawem – jedna z mieszkanek Konarzewa 10 lutego zamieściła na profilu gminy Dopiewo filmik pokazujący, że psy nadal biegają luzem po miejscowości. Według mieszkańców właściciel wyjechał i dlatego psy biegają, gdzie chcą.

„Konarzewo Diamentowa Młyńska Szkolna Platynowa uwaga psy, które ostatnio zagryzły małego psa. !! Biegają bez opieki, uważajcie na siebie, policja powiadomiona kolejny raz, twierdzą że nie mogą nic zrobić, ludzie czy to musi dojść do kolejnej tragedii, zanim ktoś się tym zainteresuje?” – napisała internautka.

Policjanci po tej informacji odłowili jednego psa, który biegał po ulicy – drugi był na posesji. Właściciela psów nie było w domu. Złapany pies trafił do schroniska.

Wypadek. Cztery osoby ranne

0

Do poważnego wypadku doszło 11 lutego około godziny 18.19. Zderzyły się tam trzy samochody, a cztery osoby, w tym jedno dziecko, odniosły obrażenia.

Do wypadku doszło na drodze wojewódzkiej nr 307. W akcji brały udział jednostki OSP Opalenica, OSP Buk, OSP Wojnowice i JRG 4 Poznań. Wszystkie osoby poszkodowane trafiły do szpitala. Sprawę przyczyn wypadku bada policja.

https://www.facebook.com/ospbukksrg/posts/1626958714309066

Wielkopolska: Coraz więcej wilków w regionie. Czy mamy się bać?

0

Widuje się je nawet w samym Poznaniu, w pobliżu Puszczy Zielonki czy Wielkopolskiego Parku Narodowego. Mieszkańcy się denerwują, ale leśnicy twierdzą, że z takiego sąsiedztwa należy się tylko cieszyć.

Wilki można coraz częściej spotkać w wielkopolskich lasach – można powiedzieć, że obecnie zamieszkują praktycznie każdy większy kompleks leśny na terenie naszego województwa. Wilcze grupy rodzinne na stałe zamieszkują Puszczę Notecką, Puszczę Drawską, Puszczę Zielonkę czy Bory Krajeńskie.

Rok temu na przykład zwierzęta były widziane pomiędzy Mosiną, Śremem a Czempiniem, pod Pniewami naliczono watahę liczącą aż 16 drapieżników. Spora watahę zauważyli myśliwi w samym Poznaniu, w okolicach Darzyborskiej. Z uwagi na duże zdolności migracji wilki można spotkać również poza zwartymi kompleksami leśnymi. Szczególnie młode osobniki opuszczające swoje grupy w poszukiwaniu partnerów i nowych terytoriów, mogą pojawiać się także w obszarach mozaiki pól uprawnych i lasów.

To cieszy, bo jeszcze kilkadziesiąt lat temu wilk w Polsce był na granicy całkowitego wyginięcia. Wpisano go nawet do Czerwonej Księgi Zwierząt. Po wieloletnich staraniach udało się go jednak odratować i dziś wg Dyrektywy Siedliskowej Unii Europejskiej jest gatunkiem priorytetowym. Zgodnie z tym przepisem dla ochrony gatunku tworzy się specjalne obszary ochrony siedlisk w ramach sieci Natura 2000, mimo to sytuacja tego gatunku nadal jest – jak stwierdza Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska – niepewna, a głównym zagrożeniem dla tego drapieżnika jest człowiek.

Sąsiedztwa wilków nie należy się obawiać – to powód do radości, zwłaszcza dla okolicznych rolników. Wilki są pożyteczne i spełniają bardzo ważną rolę w przyrodzie. Polując regulują liczebność zwierzyny łownej, a to, co zostawiają, stanowi pokarm dla wielu mniejszych zwierząt. Drapieżniki są sprzymierzeńcami zarówno leśników, jak i rolników, bo polując na ssaki roślinożerne, przyczyniają się do ograniczenia szkód wyrządzanych przez jelenie i sarny w uprawach. Z kolei polując na bobry pomagają w walce z podtopieniami pól i łąk.

Specjaliści rozprawiają się także z mitem wilków atakujących ludzi i zwierzęta hodowlane. Słynne wilki ze Szczepankowa, które atakowały domowe psy i koty, robiły to dlatego, że były chore, zarażone świerzbowcem i wybierały najłatwiejszy sposób polowania, jako że sarny czy zająca nie byłyby w stanie upolować. Czasami ten sposób polowania wybierają też młode wilki z rozbitych rodzin – gdy wilczy rodzice zginą, młode, aby przetrwać próbują polować na zwierzęta gospodarskie, zwłaszcza te łatwo dostępne. Bywa też, że winę ponosi człowiek, dokarmiając dzikie zwierzęta albo pozostawiając niezabezpieczone resztki jedzenia w śmietnikach. Zwierzęta łatwo się przyzwyczajają do korzystania z darmowych stołówek, choć w Poznaniu i okolicach ten kłopot częściej sprawiają dziki.

Ale ogółem zwierzęta hodowlane to zaledwie 2-3 proc. wilczej diety – w Polsce to około tysiąca sztuk rocznie. Para wilcza poluje głównie na zwierzynę łowną – przekonuje GDOŚ. A jak podaje Stowarzyszenie dla Natury “Wilk”, co najmniej od II wojny światowej, w Polsce, nie było śmiertelnego ataku wilka na człowieka. Za to co roku ponad 140 wilków jest nielegalnie zabijanych z broni palnej, a trzeba jeszcze doliczyć te, które giną potrącone przez samochody.

Skoro jest ich tak dużo, łatwo może się zdarzyć, że będąc na spacerze w lesie zobaczymy właśnie wilka. Jak się zachować? Przede wszystkim nie należy reagować nerwowo. Wilk z natury jest płochliwy, unikający kontaktu z człowiekiem. Gdy zorientuje się, że ma przed sobą drapieżnika groźniejszego niż on sam – z reguły ucieka. Inaczej wygląda sytuacja z psem – tu może dojść do ataku, dlatego tak ważne jest trzymanie psów na smyczy podczas spacerów po lesie.

Koronawirus. Najwięcej zakażeń w Wielkopolsce!

0

Ministerstwo Zdrowia podało szczegółowe informacje o liczbie zakażeń koronawirusem. W Wielkopolsce odnotowano 4265 zakażeń (najwięcej w Polsce). Niestety, 17 osób nie żyje.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń, liczba zgonów.
chodzieski 78 0
czarnkowsko-trzcianecki 141 1
gnieźnieński 232 0
gostyński 19 1
grodziski 65 0
jarociński 64 0
kaliski 46 0
kępiński 43 1
kolski 52 0

koniński 139 1
kościański 94 0
krotoszyński 114 0
leszczyński 64 0
międzychodzki 37 2
nowotomyski 100 0
obornicki 65 0
ostrowski 83 1
ostrzeszowski 20 0

pilski 98 0
pleszewski 44 0
poznański 776 1
rawicki 73 0
słupecki 89 0
szamotulski 182 1
średzki 110 0
śremski 41 0
turecki 78 1

wągrowiecki 96 0
wolsztyński 64 0
wrzesiński 97 2
złotowski 71 0
Kalisz 49 1
Konin 82 0
Leszno 72 0
Poznań 787 4

Tydzień temu w Wielkopolsce było 5460 zakażeń koronawirusem.

Koronawirus. Ponad 31 tysięcy zakażeń koronawirusem!

0

Ministerstwo Zdrowia opublikowało szczegółowe informacje o liczbie zakażeń koronawirusem. Sprawdź ile było zakażeń koronawirusem w Polsce. Jak ustrzec się przed zakażeniem? Jakie są objawy choroby? Jakie zasady obowiązują w czasie pandemii? Gdzie i jak wykonać test? Tu znajdziecie odpowiedzi na te wszystkie pytania.

Dane opublikowane 12 luty 2022:
– Mamy 31 331 (w tym 3172 ponownych zakażeń) potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem z województw: wielkopolskiego (4265), mazowieckiego (4253), kujawsko-pomorskiego (3222), śląskiego (2768), pomorskiego (2236), łódzkiego (2083), dolnośląskiego (2027), małopolskiego (1759), zachodniopomorskiego (1591), lubelskiego (1557), lubuskiego (1215), warmińsko-mazurskiego (1155), świętokrzyskiego (1011), podlaskiego (768), podkarpackiego (671), opolskiego (615). 135 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną – poinformowało Ministerstwo Zdrowia.

Z powodu koronawirusa zmarło 81 osób. Z powodu koronawirusa i chorób współistniejących zmarły 252 osoby.

Tydzień temu w Polsce było 45 749 zakażeń koronawirusem.

Warto przypomnieć, że choroba koronawirusowa, zwana także covid-19, to choroba zakaźna wywoływana przez wirusa SARS-CoV-2. U większości osób, które na nią zachorują, występują objawy o łagodnym lub umiarkowanym nasileniu, które nie wymagają pobytu w szpitalu – jednak część zachoruje bardzo poważnie i będzie wymagać leczenia szpitalnego z podłączeniem do respiratora włącznie.

Jakie są objawy koronawirusa?

Na początku objawy zakażenia koronawirusem mogą przypominać grypę lub przeziębienie. Osoby zakażone zwykle mają wysoką gorączkę, kaszel, duszności, mogą też utracić węch lub smak, cierpieć na bóle mięśni i głowy, biegunkę, bóle brzucha oraz wysypkę. Zawsze przy takich objawach, nawet będąc przekonanym, że to zwykłe przeziębienie, warto skontaktować się z lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej. Jeśli lekarz uzna, że objawy rzeczywiście mogą wskazywać na zakażenie koronawirusem, zleci wykonanie testu.

Natomiast przy dusznościach lub kłopotach z oddychaniem należy natychmiast zadzwonić na numer 112 lub 999, aby uzyskać pomoc medyczną. Trzeba jednak uprzedzić, że jest podejrzenie zakażenia koronawirusem, bo wtedy personel medyczny przyjedzie z odpowiednim wyposażeniem.

Kwarantanna czy izolacja?

Warto rozróżnić dwa pojęcia: kwarantanna to odosobnienie osoby zdrowej, która została narażona na zagrożenie. Izolacja natomiast to odosobnienie osoby lub grupy osób chorych na SARS-CoV-2, potwierdzone wynikami testu, by uniemożliwić im przeniesienie biologicznego czynnika chorobotwórczego na inne osoby.

Zgodnie z rozporządzeniem rządu z obowiązku odbycia kwarantanny zwolnione są osoby zaszczepione przeciwko koronawirusowi lub które zakończyły hospitalizację albo odbywanie izolacji, także tej w warunkach domowych, z powodu stwierdzenia zakażenia koronawirusem.

Współdomownicy osób, które są chore na covid-19, obowiązkowo muszą wykonać test na koronawirusa, bez względu na to, czy się szczepili czy nie, ale nie będą musieli odbywać kwarantanny. Osoby współzamieszkujące z osobą na kwarantannie nie podlegają już kwarantannie.

Jak wykonać test?

Wykonanie testu zazwyczaj zleca lekarz pierwszego kontaktu – jeśli podejrzewa zakażenie koronawirusem lub jeśli pacjent poda mu informacje, które wskazują, że zakażenie jest prawdopodobne. Skierowanie może też wystawić lekarz dyżurujący w ramach nocnej lub świątecznej opieki zdrowotnej. Można również zapisać się na test online. Wystarczy wypełnić formularz dostępny na stronie gov.pl/dom.

Warto przed wybraniem się na test skorzystać z wyszukiwarki punktów testów, by nie czekać niepotrzebnie w kolejce i wybrać punkt najbliżej domu. Wszystkie punkty wraz adresem, godzinami otwarcia i numerami telefonów znajdują się na stronie wielkopolskiego oddziału NFZ.

W Polsce są dostępne dwa rodzaje testów: antygenowe i PCR. Oba rodzaje testów potwierdzają zakażenie SARS-CoV-2, ale testy antygenowe stosuje się w przypadku konieczności uzyskania UCC ważnego 48 godzin, a testy PCR – przy uzyskaniu UCC z tytułu bycia ozdrowieńcem. Oba testy mogą zwalniać z odbycia kwarantanny po przyjeździe zza granicy (niezależnie od tego czy z UE lub strefy Schengen, czy nie). Warto jednak pamiętać, że osoby przylatujące do Polski spoza strefy Schengen mają obowiązek wykonania testu na obecność koronawirusa co najmniej 24 godziny wcześniej.

Jak chronić się przed zakażeniem koronawirusem?

Należy zachowywać minimum 1,5 metra odległości między pieszymi – chyba że są to rodzice z dziećmi lub osoby wspólnie mieszkające. Obowiązkowe jest też noszenie maseczek w przestrzeniach zamkniętych, czyli biurach, bankach, sklepach, komunikacji publicznej, placówkach kultury, przychodniach, szkołach, uczelniach i miejscach użyteczności publicznej. Warto pamiętać, że chusty, przyłbice i szalki nie są dozwolone, ponieważ nie chronią przed koronawirusem.

By maseczka chroniła przed rozprzestrzenianiem się koronawirusa należy odpowiednio ją zakładać i ściągać, a przed założeniem i po zdjęciu pamiętać o umyciu i dezynfekcji rąk. Maseczki wielorazowego użytku należy prać w temperaturze 60 stopni C.

Nie wszyscy muszą nosić maseczki. Z tego obowiązku zwolnione są osoby posiadające zaświadczenie lekarskie, że nie powinny ich nosić. Dotyczy to między innymi osób niepełnosprawnych intelektualnie lub z chorobami układu oddechowego lub krążenia, które charakteryzują się niewydolnością oddechową lub niewydolnością krążenia.

Maseczki nie obowiązują na świeżym powietrzu oraz w czasie podróży prywatnym samochodem, motocyklem, czterokołowcem, motorowerem, a także w zakładzie pracy podczas spożywania posiłku.

Kolejną zasadą, które może ustrzec przed zakażeniem, jest częste mycie i dezynfekcja rąk, a także unikanie dotykania powierzchni, na których wirus może przetrwać, takich jak blaty stołów, klamki, poręcze lub wózki sklepowe. W sklepie warto używać rękawiczek foliowych do wybierania towaru, a płacić bezgotówkowo. Witając się z kimś lepiej unikać uścisków dłoni. W przypadku konieczności podpisania jakiegoś dokumentu – warto używać własnego długopisu.