Szczepienie fot. Sławek Wąchała

Konfederacja protestuje przeciwko obowiązkowym szczepieniom studentów UMP

Poseł Jakub Kulesza, zgodnie z zapowiedzią, wystąpił z pismem do rektora Uniwersytetu Medycznego z pytaniem, na jakiej podstawie prawnej zmusza studentów do szczepień. Nazwał postępowanie uczelni szantażem.

Poznański oddział Konfederacji poinformował 10 lutego, że zgłosiło się do niego ponad 20 pracowników i studentów Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, którzy nie chcą się szczepić przeciwko koronawirusowi – mimo że, zgodnie z zarządzeniem ministra zdrowia, mają taki obowiązek i muszą go wykonać do 1 marca.

Zarządzenie obowiązuje również studentów medycyny, ponieważ jest to grupa zawodowa także narażona na zakażenia, a także na przenoszenie tych zakażeń na inne osoby. Nakaz szczepień ochronnych – między innymi na WZW typu B – jest zresztą wpisany w regulamin studiów. Jak zwracają uwagę władze uczelni, szczepienia to nie tylko obowiązek, ale też wyraz odpowiedzialności za pacjentów, którzy są pod opieką nie tylko lekarzy, ale i studentów, którzy mają przecież wiele zajęć w szpitalach klinicznych, wśród chorych.

Poseł Kulesza pyta rektora

Jednak zdaniem Konfederacji nakaz szczepień to dyskryminacja, a już szczególnie uzależnianie od nich możliwości udziału w zajęciach. Dlatego poseł Jakub Kulesza wystosował pismo do rektora uczelni, prof. Andrzeja Tykarskiego, w tej sprawie.

Napisał w nim, że ma pełna świadomość autonomii uczelni w zakresie podejmowanych decyzji, ale „nawet wolność ma granice tam, gdzie pojawiają się zachowania niezgodne z obowiązującymi normami prawnymi”.

Poseł zwrócił uwagę, że „przepisy aktów prawnych o charakterze wewnętrznym czy decyzje podejmowane przez władze uczelni nie mogą być sprzeczne z przepisami prawa powszechnie obowiązującego, z aktami normatywnymi wyższego rzędu. Zgodnie z par. 8 ust. 5 niepoddanie się badaniom i szczepieniom określonym w ust. 3 pkt. 2 skutkuje niedopuszczeniem do uczestnictwa w zajęciach i praktykach zawodowych. Z zapisu tego wprost wynika, że studenci, którzy nie ujawnią informacji o przebytym szczepieniu przeciw covid-19, zostaną pozbawieni prawa do nauki”.

Nakaz szczepień szantażem?

Poseł nazwał działania uczelni szantażem: „Z treści informacji wprost wynika, że student, który nie ujawni informacji, nie zostanie dopuszczony do zajęć, co z oczywistych względów nie stanowi o dobrowolnym i jednostronnym szantażu oraz nakazu ujawnienia danych pod groźbą niedopuszczenia do zajęć, a w rezultacie procedury skreślenia z listy studentów”.

Jakub Kulesza zwrócił się też do rektora z prośbą o wskazanie konkretnych przepisów rozporządzenia ministra zdrowia, na które powołano się w informacji dla studentów, z których wynika, że brak ujawnienia informacji o szczepieniu przez studentów skutkuje utratą dostępu do nauki i które wprowadzają obowiązek weryfikacji danych wrażliwych studenta przez władze uczelni. „Proszę o wskazanie, w którym miejscu Rozporządzenia Minister Zdrowia nadał władzom uczelni wyższych delegacje ustawową, zobowiązującą do przymusowego pozyskiwania danych wrażliwych od studentów?” – podsumował poseł. I poprosił o przesłanie odpowiedzi w ciągu 14 dni.

Warto dodać, że Uniwersytet Medyczny ma jeden z najwyższych wskaźników wyszczepienia wśród polskich uczelni wyższych – szczepionkę przyjęło 96 proc. studentów i ponad 97 proc. doktorantów.