wilki fot. pixabay

Swarzędz: Co się stało z wilkami?

Od kilku tygodni nie pojawiają się w okolicach domów w Garbach ani na Szczepankowie, gdzie wcześniej je widywano. Mieszkańcy też nie zauważają wyrządzonych przez nie szkód. Co się stało z wilkami?

Brak śladów działalności wilków potwierdzają przedstawiciele gminy Swarzędz, które wstrzymały też działania w sprawie odstrzału wilków, na co mają wydaną zgodę. Jak informuje Radio Poznań, nie widzą takiej potrzeby, skoro wilków nie widać i mieszkańcy się nie skarżą. Pozwolenie jest ważne przez rok, więc w razie potrzeby zawsze będzie można przeprowadzić akcję.

Jednak prawdopodobnie nie będzie takiej potrzeby. Już wcześniej Maciej Woliński, rzecznik prasowy swarzędzkiego urzędu, zwracał uwagę na to, co mówią o wilkach specjaliści: że wszystkie trzy młode są poważnie chore, zakażone świerzbowcem. To dlatego polowały na domowe zwierzęta, które są łatwiejszą zwierzyną niż dzikie – wyczerpane chorobą nie były w stanie dogonić sarny czy zająca.

Dla zwierząt domowych świerzbowiec nie jest bardzo poważną chorobą. Można ją wyleczyć. Jednak dla dzikich zwierząt to najczęściej choroba śmiertelna. No bo jak podawać, i to regularnie, leki wilkom żyjącym na wolności…?

Jednego z młodych wilków już znaleziono martwego niedaleko Zalasewa. Potrącił go samochód i to było przyczyną śmierci, ale i tak długo by nie pożył, sądząc z zaawansowania choroby.

W lesie więc zostały trzy wilki: ojciec, który był zdrowy, jego organizm zwalczył świerzbowca, i dwa chore wilczki. Ich matka zginęła w ubiegłym roku, potrącona przez samochód. Specjaliści zakładali więc, że gdy młode padną z powodu choroby, ich ojciec, ponieważ nie będzie musiał się nimi opiekować, opuści ten las w poszukiwaniu nowej partnerki.

I to jest chyba najbardziej prawdopodobna hipoteza braku wilków w swarzędzkim lesie.

 

0 0 vote
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze