Strona główna Blog Strona 1088

Ponad 3 tysiące zakażeń koronawirusem

0

Ministerstwo Zdrowia opublikowało szczegółowe informacje o liczbie zakażeń koronawirusem. Sprawdź ile było zakażeń koronawirusem w Polsce. Jak ustrzec się przed zakażeniem? Jakie są objawy choroby? Jakie zasady obowiązują w czasie pandemii? Gdzie i jak wykonać test? Tu znajdziecie odpowiedzi na te wszystkie pytania.

Dane opublikowane 27 marca 2022:
– Mamy 3494 (w tym 323 ponowne zakażenia) potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem z województw: mazowieckiego (675), wielkopolskiego (310), dolnośląskiego (304), śląskiego (286), lubelskiego (275), małopolskiego (272), zachodniopomorskiego (245), pomorskiego (239), kujawsko-pomorskiego (186), łódzkiego (155), lubuskiego (135), podkarpackiego (99), warmińsko-mazurskiego (91), opolskiego (64), podlaskiego (63), świętokrzyskiego (60). 35 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną – poinformowało Ministerstwo Zdrowia.

Z powodu koronawirusa zmarła 1 osoba. Z powodu koronawirusa i chorób współistniejących zmarło 6 osób.

Warto przypomnieć, że choroba koronawirusowa, zwana także covid-19, to choroba zakaźna wywoływana przez wirusa SARS-CoV-2. U większości osób, które na nią zachorują, występują objawy o łagodnym lub umiarkowanym nasileniu, które nie wymagają pobytu w szpitalu – jednak część zachoruje bardzo poważnie i będzie wymagać leczenia szpitalnego z podłączeniem do respiratora włącznie.

Jakie są objawy koronawirusa?

Na początku objawy zakażenia koronawirusem mogą przypominać grypę lub przeziębienie. Osoby zakażone zwykle mają wysoką gorączkę, kaszel, duszności, mogą też utracić węch lub smak, cierpieć na bóle mięśni i głowy, biegunkę, bóle brzucha oraz wysypkę. Zawsze przy takich objawach, nawet będąc przekonanym, że to zwykłe przeziębienie, warto skontaktować się z lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej. Jeśli lekarz uzna, że objawy rzeczywiście mogą wskazywać na zakażenie koronawirusem, zleci wykonanie testu.

Natomiast przy dusznościach lub kłopotach z oddychaniem należy natychmiast zadzwonić na numer 112 lub 999, aby uzyskać pomoc medyczną. Trzeba jednak uprzedzić, że jest podejrzenie zakażenia koronawirusem, bo wtedy personel medyczny przyjedzie z odpowiednim wyposażeniem.

Jak wykonać test?

Wykonanie testu zazwyczaj zleca lekarz pierwszego kontaktu – jeśli podejrzewa zakażenie koronawirusem lub jeśli pacjent poda mu informacje, które wskazują, że zakażenie jest prawdopodobne. Skierowanie może też wystawić lekarz dyżurujący w ramach nocnej lub świątecznej opieki zdrowotnej. Można również zapisać się na test online. Wystarczy wypełnić formularz dostępny na stronie gov.pl/dom.

Warto przed wybraniem się na test skorzystać z wyszukiwarki punktów testów, by nie czekać niepotrzebnie w kolejce i wybrać punkt najbliżej domu. Wszystkie punkty wraz adresem, godzinami otwarcia i numerami telefonów znajdują się na stronie wielkopolskiego oddziału NFZ.

W Polsce są dostępne dwa rodzaje testów: antygenowe i PCR. Oba rodzaje testów potwierdzają zakażenie SARS-CoV-2, ale testy antygenowe stosuje się w przypadku konieczności uzyskania UCC ważnego 48 godzin, a testy PCR – przy uzyskaniu UCC z tytułu bycia ozdrowieńcem. Oba testy mogą zwalniać z odbycia kwarantanny po przyjeździe zza granicy (niezależnie od tego czy z UE lub strefy Schengen, czy nie). Warto jednak pamiętać, że osoby przylatujące do Polski spoza strefy Schengen mają obowiązek wykonania testu na obecność koronawirusa co najmniej 24 godziny wcześniej.

Jak chronić się przed zakażeniem koronawirusem?

Należy zachowywać minimum 1,5 metra odległości między pieszymi – chyba że są to rodzice z dziećmi lub osoby wspólnie mieszkające. Obowiązkowe jest też noszenie maseczek w przestrzeniach zamkniętych, czyli biurach, bankach, sklepach, komunikacji publicznej, placówkach kultury, przychodniach, szkołach, uczelniach i miejscach użyteczności publicznej. Warto pamiętać, że chusty, przyłbice i szalki nie są dozwolone, ponieważ nie chronią przed koronawirusem.

By maseczka chroniła przed rozprzestrzenianiem się koronawirusa należy odpowiednio ją zakładać i ściągać, a przed założeniem i po zdjęciu pamiętać o umyciu i dezynfekcji rąk. Maseczki wielorazowego użytku należy prać w temperaturze 60 stopni C.

Nie wszyscy muszą nosić maseczki. Z tego obowiązku zwolnione są osoby posiadające zaświadczenie lekarskie, że nie powinny ich nosić. Dotyczy to między innymi osób niepełnosprawnych intelektualnie lub z chorobami układu oddechowego lub krążenia, które charakteryzują się niewydolnością oddechową lub niewydolnością krążenia.

Maseczki nie obowiązują na świeżym powietrzu oraz w czasie podróży prywatnym samochodem, motocyklem, czterokołowcem, motorowerem, a także w zakładzie pracy podczas spożywania posiłku.

Kolejną zasadą, które może ustrzec przed zakażeniem, jest częste mycie i dezynfekcja rąk, a także unikanie dotykania powierzchni, na których wirus może przetrwać, takich jak blaty stołów, klamki, poręcze lub wózki sklepowe. W sklepie warto używać rękawiczek foliowych do wybierania towaru, a płacić bezgotówkowo. Witając się z kimś lepiej unikać uścisków dłoni. W przypadku konieczności podpisania jakiegoś dokumentu – warto używać własnego długopisu.

Ukraina. Mariupol nadal walczy. Ukraińcy wywożeni przez Rosjan w nieznanym kierunku

0

Rosjanie ostrzeliwują miasta i wsie Ukrainy, ze szczególnym uwzględnieniem terenów gęsto zaludnionych. Nadal walczy Mariupol. – Idźcie do domu, póki możecie chodzić – powiedział do Rosjan prezydent Zełenski w swoim ostatnim przemówieniu.

32. dzień inwazji Rosji na Ukrainę niewiele zmienił na froncie. Zgodnie z przewidywania brytyjskiego ministerstwa obrony impet sił rosyjskich przejawia się głównie w ostrzałach i bombardowaniach. Wczoraj ostrzelany został Lwów.

W tragicznej sytuacji jest Mariupol. Miasto broni się nadal, choć nie ma żywności, wody, a Rosjanie uniemożliwiają ewakuację cywilów, których zostało tam około 200 tysięcy, w tym wielu etnicznych Rosjan – przed wojną to oni dominowali wśród mieszkańców tego miasta. Mer Mariupola, Wadym Bojczenko, w rozmowie z agencją Unian nazwał działania Rosjan ludobójstwem. Jego zdaniem Rosjanie chcą zetrzeć miasto z powierzchni ziemi.

Wojska rosyjskie weszły już do niektórych dzielnic Mariupola, a w mediach społecznościowych można oglądać filmiki, jak Czeczeni ostrzeliwują miasto.

Wicepremier Iryna Wereszczuk podała, że według ukraińskich szacunków około 40 tysięcy Ukraińców zostało zmuszonych przez Rosjan do wyjazdu w nieznanym kierunku w głąb Rosji.

Wojskom ukraińskim udało się odbić z rąk Rosjan wsie Połtawka i Małyniwka pod Zaporożem. Rosjanie próbują zablokować Czernihów, ostrzeliwują Iwaniwkę, Nieżyn oraz dzielnice mieszkalne Kijowa, jak podał sztab generalny Sił Zbrojnych Ukrainy. Trwa koncentracja sił w obwodzie donieckim, celem jest przejęcie Mariupola, Popasnej i Rubiznego. Rosjanie przegrupowują też oddziały w kierunku granicy z Białorusią. Wokół Charkowa i Sum intensywność walk spadła.

Morale rosyjskiej armii nadal pozostawia wiele do życzenia: na trasie przemieszczania się rosyjskich kolumn w kierunku Białorusi żołnierze sprzedają paliwo lub wymieniają je na żywność i alkohol.

Prezydent Zełenski w swoim przemówieniu ponownie zaapelował o przekazanie Ukrainie samolotów i czołgów, by armia mogła przerwać oblężenie Mariupola. Miał też przesłanie dla Rosjan.
– Wszyscy razem mówimy okupantom jedno: idźcie do domu, póki jeszcze możecie chodzić – powiedział.

https://www.facebook.com/zelenskiy.official/videos/1357088168099455

Joe Biden w Warszawie: „Nie lękajcie się”

0

Prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej rozpoczął swoje przemówienie od słów papieża Jana Pawła II: „nie lękajcie się”. – Te słowa zdefiniowały pontyfikat Jana Pawła II i zmieniły świat — powiedział amerykański prezydent. I podziękował Lechowi Wałęsie.

Prezydent Biden przypomniał polskiego papieża i polskiego prezydenta w kontekście walki Polski, a także walkę Polaków w czasie drugiej wojny światowej, bo są to przykłady zwycięskiej walki między autokracją a demokracją. Polska ją kiedyś wygrała, ale walka trwa nadal, tyle że teraz walczy Ukraina.
– Stoimy z wami! – podkreślił prezydent USA zwracając się do Ukraińców. – W dzisiejszej walce w Mariupolu, w Charkowie.

Joe Biden nazwał Władimira Putina „rzeźnikiem”, stwierdził też, że jest bezczelny mówiąc o denazyfikacji w przypadku Ukrainy, skoro rządzi nią demokratycznie wybrany prezydent, w dodatku Żyd.
– Słowa Putina są kłamstwem i obrzydlistwem – powiedział ostro. I podkreślił, że NATO, wbrew słowom Putina, jest sojuszem obronnym i nie chce upadku Rosji. Sprzęt wysyłany Ukrainie jest wykorzystywany do obrony jej ziemi, a siły amerykańskie stoją na wschodniej flance NATO, by chronić sojuszników, a niw atakować Rosję, zgodnie z artykułem 5 NATO.

Zachód wielokrotnie chciał rozmawiać z Rosją, załagodzić konflikt na drodze dyplomatycznej, jednak nie sposób porozumieć się z kimś, kto, jak Putin, odrzuca każdą propozycję, bo po prostu chce przemocy, a by osiągnąć swój cel, nie cofnie się przed niczym, także przed kłamstwem i łamaniem obietnic. Bo przecież nie raz gwarantował, że Rosja nie wejdzie na Ukrainę, że jej żołnierze są przy granicy jedynie z powodu ćwiczeń.
– Nie było żadnego uzasadnienia tej wojny poza tym, że to Rosja dokonała takiego wyboru – powiedział prezydent Biden.

Takie działania wymagały szybkiej, mocnej i przytłaczającej reakcji Zachodu, podkreślił prezydent, bo tylko to mogło zmusić Rosję do zmiany zdania. Stąd tak surowe sankcje, które już spowodowały spadek dochodów rosyjskiej gospodarki o połowę. Rosja z poziomu 11. gospodarki na świecie spadnie tak, że nie będzie się zaliczała do grona nawet 20. największych. I to wina Władimira Putina.

Prezydent wspomniał też o swoich odwiedzinach w ośrodku dla uchodźców na Stadionie Narodowym w Warszawie, które uznał za niezwykle poruszające i niezwykle smutne.
– Mała dziewczynka zapytała mnie, co będzie z jej tatą – mówił wzruszony. – Nie musiałem mówić ich językiem, by rozumieć ich emocje i ich modlitwy.

Podkreślił, że uderzyła go i wzruszyła hojność wszystkich Polaków, okazywanie pomocy, otwarcie serc i domów, ale uważa, że Polska nie powinna pomagać uchodźcom sama, do tego powinny się przyłączyć wszystkie kraje, także USA. Joe Biden zadeklarował przyjęcie 100 tysięcy uchodźców i wsparcie finansowe – już w Brukseli zapowiadał, że Stany Zjednoczone przekażą miliard dolarów na pomoc humanitarną dla Ukrainy i krajów, które jej pomagają.

– Ta wojna już teraz jest strategiczną porażką Rosji – powiedział. – Putin myślał, że Ukraińcy rzucą broń, ale Rosjanie napotkali opór i nie złamali ducha Ukraińców, tylko go wzmocnili. Putin wzmocnił NATO, a Rosja sprawiła, że demokracje świata wzmocniły się i zjednoczyły, czego na pewno się nie spodziewała.

Prezydent Biden poinformował, że z Rosji już zaczynają uciekać ludzie – jak dotąd wyjechało z kraju ponad 200 tysięcy Rosjan ze względu na zamykanie niezależnych mediów, braki w zaopatrzeniu i narastający terror. Zapewnił, że zdaje sobie sprawę z sytuacji zwykłych Rosjan, którzy nie są wrogami ani Zachodu, ani Ukrainy i na pewno nie cieszą się z mordowania ludności cywilnej czy bombardowania szpitali, rzeczy, które działy się w czasie drugiej wojny światowej i które ich rodzice i dziadkowie doskonale pamiętają. Tylko że teraz to nie jest wojna historia z przeszłości, ale coś, co dzieje się tu i teraz, bo to właśnie robi armia Putina na Ukrainie.
– Agresja Putina odcięła was od świata i cofa Rosję do XIX wieku – powiedział. – To nie jest przyszłość, na jaką zasługujecie wy i wasze dzieci. Ta wojna nie jest warta i godna was, Rosjan.

Prezydent zapewnił też, że Stany Zjednoczone pomogą Europie uporać się z kryzysem energetycznym będącym efektem rezygnacji z rosyjskiego gazu i ropy. I chociaż nie będzie to łatwe zadanie, to jednak warto zapłacić tę cenę za zniszczenie dyktatury i zwycięstwo demokracji.
– Pamiętajmy o uderzeniu młota, który rozbił mur berliński – podsumował. – To byli ludzie Europy, których wspólna odwaga otworzyła granice, z których ogromną siłą nie poradził sobie Związek Radziecki. Siła człowieka jest większa niż wola jakiegokolwiek dyktatora.

Ukraina: Rosjanie atakują Donbas. Ukraińcy rozpoczęli kontrofensywę pod Charkowem

0

Wojska rosyjskie skupiają się na ostrzale i bombardowaniu z powietrza, wprowadzają terror w zajętych miastach licząc na zdemoralizowanie Ukraińców. Wojska ukraińskie rozpoczęły kontrofensywę w obwodzie charkowskim.

Według brytyjskiego wywiadu Rosjanie niechętnie angażują się w działania naziemne, wolą atakować z dystansu, stąd działania wojenne, które prowadzą, to głównie ostrzał w powietrza i bombardowania. To prawdopodobnie jest efektem braków kadrowych i sprzętowych. Jak podaje sztab generalny Sił Zbrojnych Ukrainy od początku inwazji Rosjanie stracili około 16,4 tys. żołnierzy, a także 575 czołgów, 1640 bojowych pojazdów opancerzonych, 117 samolotów, 127 śmigłowców i wiele innego sprzętu.

Armia rosyjska próbowała uzupełnić straty w czołgach korzystając z zasobów magazynu długoterminowego, jednak znajdujący się tam sprzęt, jak się okazało, nie nadaje się do użytku. Czołgi zostały okradzione z elektroniki i nawet części silników. Jak informuje ukraiński wywiad, dowódca 13. Pułku Czołgów 4. Dywizji Pancernej Rosji popełnił samobójstwo.

Na razie nie ma też szans na uzupełnienie braków w oddziałach. Jak podał Ołeksij Arestowycz, doradca prezydenta Ukrainy, liczba żołnierzy kontraktowych gwałtownie spada, ale 1 kwietnia w Rosji rozpocznie się wiosenna kampania poborowa do wojska. Wszystko wskazuje na to, że Putin skieruje na Ukrainę poborowych.

Według Pentagonu braki w ludziach i sprzęcie są powodem, dla którego Rosjanie będą się skupiać na zdobyciu Donbasu, próbując otoczyć stacjonujące tam ukraińskie jednostki. Dziś zaatakowali magazyny żywności w Siewierodoniecku i był to kolejny atak z rzędu, jak poinformował Serhij Hajdaj, szef ługańskiej administracji obwodowej. Miasto Lisiczańsk w obwodzie ługańskim zostało ostrzelane rakietami Grad i Toczka-U, co doprowadziło do braku prądu. Z miejscowej kopalni z tego powodu nie mogli wyjechać górnicy.

Wojska rosyjskie weszły do Sławutycza w obwodzie kijowskim, witane przez protestujących przeciwko ich wjazdowi mieszkańców. Rosjanie strzelali w powietrze i zatrzymali burmistrza Jurija Fomiczewa, ale po kilku godzinach go wypuścili. Burmistrz podczas antyrosyjskiego wiecu zapowiedział, że Rosjanie opuszczą miasto.

Ministerstwo obrony Rosji pokazało nagranie wystrzelenia pocisków Kalibr na Morzu Czarnym wycelowanych w Żytomierz informując, że pociski zniszczyły arsenał z bronią i sprzętem wojskowym. W Mariupolu Rosjanie przemocą wywieźli w nieznanym kierunku personel i pacjentów jednego ze szpitali, jak podała rada miejska na Telegramie.

Siły Zbrojne Ukrainy rozpoczęły kontrofensywę w obwodzie charkowskim, o czym poinformował Ołeh Synegubow, szef charkowskiej administracji obwodowej. Rosyjska piechota morska próbowała wylądować w rejonie Odessy, ale Ukraińcy odparli atak.

Na osiedlach w rejonie Chersonia wzrasta terror lokalnej ludności ze strony okupantów, jak informuje sztab generalny Sił Zbrojnych Ukrainy. Domy są przeszukiwane, aby zidentyfikować uczestników operacji antyterrorystycznych, żołnierzy, ochotników i ich rodziny. Dochodzi do licznych przypadków uprowadzania kobiet i tortur okolicznych mieszkańców.

Podobne sytuacje mają miejsce także w regionie czernihowskim, okupanci przymusowo roznoszą tzw. „pomoc humanitarną” lokalnej ludności, co wykorzystują w propagandowych przekazach. Przybywa też punktów kontrolnych na terenach okupowanych, które mają zapobiegać przemieszczaniu się ludności.

Kolejne grupy sabotażystów i zwiadowców rosyjskich wykryto w rejonie Kijowa. Sztab armii apeluje do mieszkańców o czujność, bo zwiadowcy są w cywilnych ubraniach i używają samochodów skradzionych ludności cywilnej.

Odnotowano serię trzech wybuchów we Lwowie. Jak poinformował Maksym Kozycki, szef obwodu lwowskiego, Rosjanie zbombardowali skład paliwa, ucierpiało pięć osób. Mieszkańcy zostali powiadomieni, że powinni się ukryć w schronach.

Dmytro Kułeba, szef MSZ Ukrainy, spotkał się dziś w Warszawie z prezydentem USA Joem Bidenem. Jak powiedział, prezydent doskonale rozumie, że rosyjska agresja to nie tylko wojna Ukrainy, ale to wojna tyranii przeciwko wolnemu światu i zapewnił poparcie dla Ukrainy, by wygrała demokracja.

„Wraz z sekretarzem obrony Lloydem Austinem spotkałem się z ministrem spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułebą i ministrem obrony Ołeksijem Reznikowem” – napisał w mediach społecznościowych sekretarz stanu Anthony Blinken. – „Zobowiązaliśmy się do kontynuowania wsparcia w celu zaspokojenia ukraińskich potrzeb humanitarnych, bezpieczeństwa i ekonomicznych, w momencie, gdy zaczyna się drugi miesiąc inwazji prezydenta Putina na pełną skalę”.

Ukraiński wywiad odnotował wzmożony ruch wojsk na Białorusi przy granicy z Ukrainą, a także wzrost liczby przewozów lotniczych ładunków wojskowych z terytorium Federacji Rosyjskiej oraz wiele transportów samochodowych dostarczających rakiety i amunicję. Czy to oznacza, że Białoruś zaangażuje się otwarcie w wojnę? Według ustaleń wywiadu mieszkańcy są temu przeciwni, tak samo jak 60 proc. żołnierzy, ale za opowiada się grupa generałów i urzędników z Rady Bezpieczeństwa Republiki Białorusi.

16-latek przyszedł do szkoły z marihuaną

10 g marihuany miał przy sobie 16-latek zatrzymany przez policję w jednej z grodziskich szkół. Amator substancji odurzających stanie przed sądem i grożą mu trzy lata więzienia.

Policjanci z wydziału kryminalnego Komendy Powiatowej w Grodzisku Wielkopolskim otrzymali informację, że 16-letni uczeń jednej ze szkół przyszedł do szkoły z marihuaną. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić informację i podczas kontroli osobistej rzeczywiście znaleźli przy młodym człowieku marihuanę.

To nie był koniec odkryć: w mieszkaniu 16-latka odkryto kolejny woreczek strunowy, w którym była substancja odurzająca. Razem młody człowiek, mieszkaniec gminy Opalenica, posiadał prawie 10 gramów marihuany.

16-latek usłyszał już zarzut posiadania środków odurzających, za co stanie przed Wydziałem Rodzinnym i ds. Nieletnich Sądu Rejonowego w Grodzisku.

Niebiesko-żółte Rowerowe Powitanie Wiosny 2022 (ZDJĘCIA)

0

Kilkuset rowerzystów przejechało przez centrum Poznania wioząc rowerową marzannę, by ją utopić w rzece. Dominowały kolory niebieski i żółty, w hołdzie dla Ukrainy, do wojny w tym kraju nawiązywała też marzanna, która w tym roku była dużym, rosyjskim czołgiem.

Rowerzyści wyruszyli w samo południe sprzed Bałtyku, a wcześniej chętni mogli przystroić swoje rowery w wiosennym stylu, były też oczywiście ukraińskie flagi i kokardy. Po należytym przystrojeniu, uformowaniu szyku, wiosenni cykliści, eskortowani przez policję, także na rowerach, wyruszyli w kierunku mostu Jordana, gdzie Rowerowe Powitanie Wiosny miało się zakończyć.

Na czele jechała marzanna, czyli pokaźny czołg ozdobiony literą „Z”, żeby nikt nie miał wątpliwości, czyj to czołg i dlaczego trzeba go najpierw spalić, a potem utopić. Rowerzyści mieli nadzieję, że taką marzanną przegonią nie tylko zimę, ale też wojnę na Ukrainie. Czy im się udało – zapewne okaże się w ciągu kilku najbliższych tygodni.

Zobaczcie zdjęcia!

Prezydent Joe Biden w Warszawie. „Za wolność waszą i naszą”

0

Prezydent USA drugi dzień gości w Polsce. Dziś spotkał się z prezydentem Andrzejem Dudą i odwiedził Stadion Narodowy, na którym przebywają uchodźcy. – Możecie na nas liczyć za wolność waszą i naszą – powiedział. I nazwał Władimira Putina rzeźnikiem.

Prezydent Joe Biden w czasie spotkania z Andrzejem Dudą rozmawiał o wspieraniu narodu i rządu Ukrainy, a także pomocy dla polskiej energetyki i działaniach w zakresie bezpieczeństwa pod przewodnictwem USA. Prezydent Biden powiedział, że „artykuł 5. jest dla nas świętym obowiązkiem” mając na myśli artykuł Traktatu północnoatlantyckiego, który mówi o tym, iż każdy atak na któregoś z członków NATO powinien być interpretowany przez pozostałe kraje członkowskie jako atak na nich samych.

Zdaniem prezydenta Bidena Putin miał nadzieję, że uciekając się do tradycyjnej strategii rosyjskiej, czyli wbijania klina między sojuszników, uda mu się odłączyć wschodnią flankę NATO od zachodniej i przejąć nad nią kontrolę.
– Nie udało mu się to – podsumował prezydent Biden. – Wszyscy jesteśmy razem. To niezwykle ważne, żeby Polska i USA utrzymały pełne partnerstwo w naszych dalszych działaniach.

Dlatego tak ważny jest 5 artykuł NATO, bo jest on świadectwem jedności sojuszu. Prezydent Biden nazwał go nawet „świętym” obowiązkiem dla każdego członka sojuszu.
– NATO powinno być w pełni zjednoczone – powiedział. I podkreślił, że nie może tu być żadnych podziałów ani rozdźwięku.

Prezydent podziękował też Andrzejowi Dudzie i wszystkim Polakom za otwarcie swoich domów i serc potrzebującym bliźnim. Zapewnił też o dalszym zaangażowaniu we wspieranie narodu i rządu Ukrainy, a prezydenta Putina nazwał „rzeźnikiem” mówiąc o zbrodniach wojennych, jakie popełniają rosyjskie wojska na Ukrainie.
– Bolesne doświadczenia dwóch wojen nauczyły nas, że nie można się dystansować w krytycznych sytuacjach – podsumował prezydent USA. – A stabilna Europa to rzecz krytycznie ważna dla Stanów Zjednoczonych. Dlatego musimy być w ciągłym kontakcie.

Po spotkaniu z prezydentem Dudą Joe Biden pojechał na Stadion Narodowy, gdzie przebywają uchodźcy, odwiedził także punkt nadawania numerów PESEL Ukraińcom. Spotkał się także z premierem Mateuszem Morawieckimi prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim.

Prezydent Andrzej Duda w wystąpieniu dla dziennikarzy zwrócił uwagę, że spotkanie z prezydentem Bidenem było dłuższe niż planowano ze względu na wiele ważnych tematów, które trzeba było omówić. Podkreślił, że Polska ma bardzo dobre relacje gospodarcze z USA, a obroty przekraczają 18 mld dolarów – dlatego podczas spotkania poruszono też plany zakupu amerykańskiego sprzętu wojskowego.
– Jesteśmy poważnym partnerem i sojusznikiem – mówił Andrzej Duda. – Czynimy wszystko, aby sprostać też zadaniu obrony własnego kraju, dlatego planujemy wydanie 3 proc. PKB na obronność.

Prezydent Duda podziękował też prezydentowi Bidenowi za obecność i zdecydowany głos wzywający do przerwania inwazji Rosji na Ukrainę.

Uwaga! Zmiana czasu!

W nocy z soboty 26 na niedzielę 27 marca zmieniamy czas z zimowego na letni, co oznacza, że musimy przestawić zegarki z godziny 2.00 na 3.00 – a także wstać jutro o godzinę wcześniej…

Od wielu już lat debatuje się nad sensem zmieniania czasu dwa razy w roku. Wbrew twierdzeniom zwolenników zmian nie przynosi to jakichś szczególnych oszczędności dlatego, że wstajemy wcześniej i zużywamy w ten sposób mniej prądu na oświetlenie. Lekarze natomiast zwracają uwagę, że zmiana nie jest korzystna dla naszego organizmu, bo rozregulowuje nam dobowy rytm. Osobom szczególnie wrażliwym trzeba później nawet kilku tygodni, żeby się przyzwyczaić do nowych godzin wstawania i spoczynku.

Zmiana czasu oznacza też więcej pracy wszędzie tam, gdzie pracuje się całodobowo – na przykład na PKP. Podróżujący tej nocy będą jechać godzinę dłużej – oczywiście tylko jeśli chodzi o zapis ze względu na zmianę czasu, bo tak naprawdę podróż będzie trwała dokładnie tyle co zwykle.

Policyjne grupy Speed wyjechały w teren. Polują na piratów

0

„Piraci drogowi! Nadciągamy” – ostrzegają poznańscy policjanci. Dziś skoro świt policyjne Speedy wyruszyły w swoje rejony służbowe. Ich szczególnym zainteresowaniem będą się cieszyli kierowcy przekraczający dozwoloną prędkość.

Policjanci będą dziś kontrolować przestrzeganie przepisów ruchu drogowego na autostradzie, drogach głównych, ale także na drogach powiatowych.

„W ten weekend szczególną uwagę zwrócą na tych kierowców, którzy za mocno wciskają pedał gazu oraz wykonują niebezpieczne manewry na drodze” – zapewnia Miejska Komenda Policji w Poznaniu.

Przypomnijmy, że przekroczenie dopuszczalnej prędkości przez kierujących samochodami nadal pozostaje główną przyczyną najtragiczniejszych wypadków i groźnych zdarzeń drogowych. To powód aż jednej czwartej wypadków w Polsce.

https://www.facebook.com/PolicjaPoznan/videos/668131164394192

Mężczyzna potrącony przez pociąg. Nie udało się go uratować

0

Do tragicznego wypadku doszło dziś rano przy dworcu kolejowym. Policja o godzinie 5.40 otrzymała informację, że pociąg relacji Kłodawa-Poznań potrącił mężczyznę.

Jak informuje „Głos Wielkopolski”, konińscy funkcjonariusze ustalili, że około 60-letni mężczyzna przechodził przez tory tuż przy dworcu, ale w miejscu niedozwolonym. Tuż po wypadku podjęto próbę reanimacji, ale mężczyzny nie udało się uratować.

Nie wiadomo, kim był, bo nie miał przy sobie żadnych dokumentów, nie wiadomo też, dlaczego przechodził przez tory akurat w tym miejscu – czy chciał sobie skrócić drogę czy też była to próba samobójcza. Policja prowadzi postępowanie w tej sprawie pod nadzorem prokuratury.

Rowerowe Powitanie Wiosny 2022

0

Wiosenne przystrajanie rowerów, robienie wianków i oczywiście przejazd przez centrum Poznania. Tak będzie wyglądało Rowerowe Powitanie Wiosny 2022 w Poznaniu – z ukraińskim akcentem.

Cykliści zbiorą się przy Bałtyku i w samo południe wyruszą w kierunku mostu Jordana, gdzie Rowerowe Powitanie Wiosny ma się zakończyć.

„Od 29 lat spotykamy się, by razem przegonić mroczne duchy zimy i zaprosić wiosnę do naszych serc oraz na poznańskie fyrtle” – zapraszają organizatorzy z Rowerowego Poznania, Śródki Story – Poznań Śródka i Ostrowa Tumskiego. – „W tym roku przejazd ma wyjątkowy charakter. Nie przechodzimy obojętnie obok tego, co dzieje się wokół nas i tegoroczne wydarzenie organizujemy w solidarności z naszymi sąsiadami z Ukrainy. Mamy nadzieję, że po wojennej zimie przyjdzie dla nich wiosna. To czas, w którym powinniśmy być razem i wzajemnie się wspierać. Spotkajmy się więc i bądźmy razem w najbliższą sobotę!”.

Wiosenny przejazd nie będzie jedyna atrakcją: organizatorzy zapraszają też na wiosenne warsztaty z przystrajaniem rowerów i robieniem wianków – zapewniają podstawowe materiały i pomoc, ale swoje materiały i akcesoria są oczywiście także mile widziane.

Przejazd zakończy się tradycyjnym utopieniem marzanny na moście Jordana, będzie też dla wszystkich darmowa kawa i herbata z Hyćki. Inne lokale na trasie oferują rowerzystom z Powitania Wiosny 20 proc. rabatu.

Jak podkreślają organizatorzy, przejazd ma długość 6 km i będzie się odbywał w spokojnym tempie dostosowanym do różnego wieku i doświadczenia uczestników.

„Jedziemy dla wspólnej przyjemności bycia razem, nie dla wyścigów!” – zapewniają.

https://www.facebook.com/rowerowypoznan/photos/a.10152162739531027/10158551797971027/

Koronawirus w Wielkopolsce. Lista zakażeń w powiatach

0

Ministerstwo opublikowało informacje o zakażeniach w powiatach Wielkopolski. Ostatniej doby w całym województwie wykryto 697 zakażeń koronawirusem.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń, liczba zgonów.
chodzieski 7 0
czarnkowsko-trzcianecki 6 1
gnieźnieński 26 0
gostyński 4 0
grodziski 7 0
jarociński 3 0
kaliski 8 1
kępiński 2 0
kolski 3 0

koniński 12 0
kościański 10 0
krotoszyński 4 0
leszczyński 3 0
międzychodzki 4 0
nowotomyski 11 0
obornicki 8 0
ostrowski 6 0
ostrzeszowski 2 0

pilski 33 0
pleszewski 3 0
poznański 129 1
rawicki 7 0
słupecki 6 0
szamotulski 21 0
średzki 6 0
śremski 7 0
turecki 8 0

wągrowiecki 13 0
wolsztyński 5 0
wrzesiński 18 0
złotowski 11 0
Kalisz 14 0
Konin 6 0
Leszno 10 0
Poznań 273 0

Ponad 6 tysięcy zakażeń koronawirusem w Polsce

0

Ministerstwo Zdrowia opublikowało szczegółowe informacje o liczbie zakażeń koronawirusem. Sprawdź ile było zakażeń koronawirusem w Polsce. Jak ustrzec się przed zakażeniem? Jakie są objawy choroby? Jakie zasady obowiązują w czasie pandemii? Gdzie i jak wykonać test? Tu znajdziecie odpowiedzi na te wszystkie pytania.

Dane opublikowane 26 marca 2022:
– Mamy 6 633 (w tym 659 ponownych zakażeń) potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem z województw: mazowieckiego (1240), wielkopolskiego (697) dolnośląskiego (550), śląskiego (547), lubelskiego (541), pomorskiego (436), łódzkiego (420), zachodniopomorskiego (392), małopolskiego (383), kujawsko-pomorskiego (318), lubuskiego (240), warmińsko-mazurskiego (199), świętokrzyskiego (183), opolskiego (149), podlaskiego (149), podkarpackiego (142). 47 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną – poinformowało Ministerstwo Zdrowia.

Z powodu koronawirusa zmarło 19 osób. Z powodu koronawirusa i chorób współistniejących zmarło 91 osób.

Warto przypomnieć, że choroba koronawirusowa, zwana także covid-19, to choroba zakaźna wywoływana przez wirusa SARS-CoV-2. U większości osób, które na nią zachorują, występują objawy o łagodnym lub umiarkowanym nasileniu, które nie wymagają pobytu w szpitalu – jednak część zachoruje bardzo poważnie i będzie wymagać leczenia szpitalnego z podłączeniem do respiratora włącznie.

Jakie są objawy koronawirusa?

Na początku objawy zakażenia koronawirusem mogą przypominać grypę lub przeziębienie. Osoby zakażone zwykle mają wysoką gorączkę, kaszel, duszności, mogą też utracić węch lub smak, cierpieć na bóle mięśni i głowy, biegunkę, bóle brzucha oraz wysypkę. Zawsze przy takich objawach, nawet będąc przekonanym, że to zwykłe przeziębienie, warto skontaktować się z lekarzem podstawowej opieki zdrowotnej. Jeśli lekarz uzna, że objawy rzeczywiście mogą wskazywać na zakażenie koronawirusem, zleci wykonanie testu.

Natomiast przy dusznościach lub kłopotach z oddychaniem należy natychmiast zadzwonić na numer 112 lub 999, aby uzyskać pomoc medyczną. Trzeba jednak uprzedzić, że jest podejrzenie zakażenia koronawirusem, bo wtedy personel medyczny przyjedzie z odpowiednim wyposażeniem.

Jak wykonać test?

Wykonanie testu zazwyczaj zleca lekarz pierwszego kontaktu – jeśli podejrzewa zakażenie koronawirusem lub jeśli pacjent poda mu informacje, które wskazują, że zakażenie jest prawdopodobne. Skierowanie może też wystawić lekarz dyżurujący w ramach nocnej lub świątecznej opieki zdrowotnej. Można również zapisać się na test online. Wystarczy wypełnić formularz dostępny na stronie gov.pl/dom.

Warto przed wybraniem się na test skorzystać z wyszukiwarki punktów testów, by nie czekać niepotrzebnie w kolejce i wybrać punkt najbliżej domu. Wszystkie punkty wraz adresem, godzinami otwarcia i numerami telefonów znajdują się na stronie wielkopolskiego oddziału NFZ.

W Polsce są dostępne dwa rodzaje testów: antygenowe i PCR. Oba rodzaje testów potwierdzają zakażenie SARS-CoV-2, ale testy antygenowe stosuje się w przypadku konieczności uzyskania UCC ważnego 48 godzin, a testy PCR – przy uzyskaniu UCC z tytułu bycia ozdrowieńcem. Oba testy mogą zwalniać z odbycia kwarantanny po przyjeździe zza granicy (niezależnie od tego czy z UE lub strefy Schengen, czy nie). Warto jednak pamiętać, że osoby przylatujące do Polski spoza strefy Schengen mają obowiązek wykonania testu na obecność koronawirusa co najmniej 24 godziny wcześniej.

Jak chronić się przed zakażeniem koronawirusem?

Należy zachowywać minimum 1,5 metra odległości między pieszymi – chyba że są to rodzice z dziećmi lub osoby wspólnie mieszkające. Obowiązkowe jest też noszenie maseczek w przestrzeniach zamkniętych, czyli biurach, bankach, sklepach, komunikacji publicznej, placówkach kultury, przychodniach, szkołach, uczelniach i miejscach użyteczności publicznej. Warto pamiętać, że chusty, przyłbice i szalki nie są dozwolone, ponieważ nie chronią przed koronawirusem.

By maseczka chroniła przed rozprzestrzenianiem się koronawirusa należy odpowiednio ją zakładać i ściągać, a przed założeniem i po zdjęciu pamiętać o umyciu i dezynfekcji rąk. Maseczki wielorazowego użytku należy prać w temperaturze 60 stopni C.

Nie wszyscy muszą nosić maseczki. Z tego obowiązku zwolnione są osoby posiadające zaświadczenie lekarskie, że nie powinny ich nosić. Dotyczy to między innymi osób niepełnosprawnych intelektualnie lub z chorobami układu oddechowego lub krążenia, które charakteryzują się niewydolnością oddechową lub niewydolnością krążenia.

Maseczki nie obowiązują na świeżym powietrzu oraz w czasie podróży prywatnym samochodem, motocyklem, czterokołowcem, motorowerem, a także w zakładzie pracy podczas spożywania posiłku.

Kolejną zasadą, które może ustrzec przed zakażeniem, jest częste mycie i dezynfekcja rąk, a także unikanie dotykania powierzchni, na których wirus może przetrwać, takich jak blaty stołów, klamki, poręcze lub wózki sklepowe. W sklepie warto używać rękawiczek foliowych do wybierania towaru, a płacić bezgotówkowo. Witając się z kimś lepiej unikać uścisków dłoni. W przypadku konieczności podpisania jakiegoś dokumentu – warto używać własnego długopisu.

Będziemy mieli skwer Obrońców Ukrainy 2022!

0

Jest już projekt uchwały przygotowanej przez wszystkich poznańskich radnych ponad podziałami, wybrano również miejsce. I wszystko wskazuje na to, że już wkrótce skwer w pobliżu Mostu Świętego Rocha i Politechniki Poznańskiej będzie nosił imię Obrońców Ukrainy 2022.

Chodzi o teren zielony u zbiegu u zbiegu ulic Serafitek i Kórnickiej, tuż przy moście Rocha. Z inicjatywą nadania imienia skwerowi wystąpili Cyryl Club – Wielkopolski Klub Dyskusyjny, Instytut Poznański oraz Stowarzyszenie Projekt Poznań i 28 lutego rozpoczęła zbiórkę podpisów pod projektem.

„W ten sposób chcieliśmy utworzyć miejsce, w którym ukraińska społeczność mieszkająca w Polsce mogłaby spotykać się na wspólnym czuwaniu i modlitwie, a także oddać hołd swoim rodakom, którzy oddali życie za wolną Ukrainę, za wolny świat” – wyjaśniają inicjatorzy pomysłu. – „Pod petycją podpisało się kilkaset osób z różnych stron Polski, a także wielu Ukraińców, którzy do Poznania przybyli bezpośrednio z ogarniętej wojną Ukrainy”.

Gotową petycję wraz z podpisami inicjatorzy złożyli w biurze Rady Miasta Poznania z prośbą o natychmiastowe rozpatrzenie.
„Po wielu spotkaniach przedstawicieli Cyryl Club, Instytutu Poznańskiego i Projekt Poznań z radnymi Miasta Poznania wspólnie postanowiliśmy, że skwer będzie nosił nazwę „Obrońców Ukrainy 2022″ i będzie zlokalizowany w pobliżu Mostu Świętego Rocha i Politechniki Poznańskiej” – informują inicjatorzy.

Inicjatywa nie wzbudziła żadnych politycznych wątpliwości i projekt uchwały został przygotowany wspólnymi siłami wszystkich miejskich radnych ponad podziałami politycznymi, wszystkich klubów: Prawa i Sprawiedliwości, Koalicji Obywatelskiej oraz Wspólnego Poznania – mimo że jeszcze w lutym klub Wspólny Poznań proponował nadanie temu miejscu imienia WOŚP. Ma zostać uchwalony na najbliższej sesji Rady Miasta Poznania, czyli 5 kwietnia 2022 r.

Ukraina: Czy Rosja zmienia strategię?

0

Rosyjskie wojska przez kilka ostatnich dni praktycznie stoją w miejscu, wczoraj eksperci zauważyli, że liczba ataków powietrznych też jest znacznie mniejsza. Czy Rosjanom rzeczywiście kończą się zasoby – czy też zmieniają strategię?

Noc przed 31. dniem inwazji Rosji na Ukrainę upłynęła bez większych ataków. Nadal to strona ukraińska może się poszczycić większymi osiągnięciami: przystąpiła do kontrofensywy na kilku odcinkach, wyzwalając kilka mniejszych miejscowości i niszcząc 8 czołgów, 17 jednostek pancernych, 3 samoloty i 3 drony. Według ukraińskich szacunków ostatniej doby Rosjanie stracili około 170 żołnierzy.

Jednak, mimo znacznie niższej intensywności działań wojennych po stronie wroga sytuacja nadal jest bardzo trudna dla Ukrainy, jak powiedziała wiceminister obrony Ukrainy Anna Maliar, cytowana przez agencję Ukrinform. Jej zdaniem Rosjanie mobilizują swoje siły, zwracają się o pomoc tam, gdzie mogą i przygotowują się do kontynuowania wojny. Według informacji zdobytych przez ukraiński wywiad Rosja zamierza zmienić strategię i skupić się wyłącznie na Donbasie. Jak podaje BBC, rosyjski generał Siergiej Rudskoj powiedział, że pierwszy etap specjalnej operacji wojskowej został w zasadzie zakończony i teraz Rosjanie skupią się wyzwoleniu Donbasu. Jego zdaniem rosyjska armia ma pod kontrolą 93 proc. obwodu ługańskiego i 54 proc. obwodu donieckiego.

Zdaniem amerykańskiego analityka Dmitrija Alperovitcha Putin już zdał sobie sprawę z tego, że nie jest w stanie zwyciężyć w tej wojnie i podporządkować sobie Ukrainy, więc szuka sposobu na wyjście z twarzą z konfliktu i zamrożenie go, zanim dojdzie do całkowitej klęski wojsk rosyjskich. Sposobem miałoby być zatrzymanie Donbasu, bo to pozwoliłoby Putinowi przedstawić całą kampanię jako zwycięską – przy czym Putin za część Donbasu uznaje Mariupol i lądowe połączenie z Krymem.

Jednak jak stanowczo zapowiedział Andrij Jermak, szef biura prezydenta Zełenskiego, Ukrainy nie interesuje kompromis na rosyjskich warunkach. Ukraina ma mieć granice uznane przez społeczność międzynarodową, czyli takie jak przed rosyjską aneksją Donbasu i Krymu.
– To nie ofiara, ale agresor ma zapłacić za pokój – powiedział Jermak agencji Ukrinform.

Przypomnijmy, że konflikt na Ukrainie jest powodem wizyty prezydenta USA Joe Bidena w Polsce. Prezydent jest w Polsce drugi dzień. Wczoraj spotkał się z prezydentem Andrzejem Dudą, odwiedził też centrum pomocy humanitarnej i… zjadł pizzę z amerykańskimi żołnierzami stacjonującymi w Polsce. Dziś spotka się z polskimi politykami i ponownie z prezydentem Dudą, wygłosi przemówienie na dziedzińcu Zamku Królewskiego w Warszawie, spotka z uchodźcami, przebywającymi na Stadionie Narodowym oraz z prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim.

Zdaniem Mychajło Podolaka, doradcy prezydenta Ukrainy, Donbas nie wystarczy, by zaspokoić apetyty Rosji, nawet gdyby go dostała, co nie wchodzi w grę. Po Ukrainie przyszłaby kolej na państwa bałtyckie, Kazachstan i Polskę.  Dowodem na takie plany jest chociażby wypowiedź deputowanego do Dumy moskiewskiej.

Wypowiedź Sawostjanowa opublikowała Nexta – uznał w niej, że sześć kolejnych krajów: Kazachstan, Mołdawia, Polska, Litwa, Łotwa i Estonia powinny zostać „zdenazyfikowane”.

Ukraina: Rosnąca przewaga wojsk ukraińskich i wizyta prezydenta Bidena na granicy

0

Rosjanie zmniejszyli liczbę ataków lotniczych na ukraińskie miasta, a Ukraińcy odbili Makarów, część Chersonia i ponownie uniemożliwili Rosjanom okrążenie Kijowa. Na radość jeszcze za wcześnie, ale działania armii ukraińskiej pozwalają na ostrożny optymizm.

Ciężkie walki toczyły się przez cały dzień w obwodach donieckim i ługańskim. Rosjanie próbowali utworzyć tam korytarz lądowy między samozwańczymi republikami a okupowanym Krymem. Co im się powiodło, ale tylko częściowo. Według sztabu generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy Rosjanom nie udało się otoczyć miast i opanować obwodów w całości. W Ługańsku działa szpital wojskowy, w którym większość miejsc jest już zajętych. Część szpitala ma być używana do przechowywania ciał, bo w miejscowych kostnicach już nie ma miejsc.

Do Melitopola dotarł konwój humanitarny, jak podał mer miasta Iwan Fedorow na Facebooku. Konwój przybył do miasta już dobę wcześniej, ale Rosjanie go nie wpuścili do miasta. Jak podał sztab generalny Sił Zbrojnych Ukrainy 70 żołnierzy rosyjskich odmówiło walki z Ukraińcami.

Wojska rosyjskie okrążyły Czernihów, blokują miasta Sumy i Charków, próbowały przeprowadzić ofensywę w okolicach Iziumu, ale to się nie udało. W Charkowie zginęło 6 osób zginęło, a 17 zostało rannych – Rosjanie znów ostrzelali centrum pomocy humanitarnej, zaatakowali też lotnisko przy użyciu rakiet. W obwodzie zaporoskim Ukraińcy wyzwolili wieś Małyniwkę.

Rosjanie ponownie ostrzelali Winnicę, siedzibę Dowództwa Powietrznych Sił Zbrojnych Ukrainy. Cześć z pocisków manewrujących zestrzeliła obrona przeciwlotnicza, ale część spadła na budynki powodując poważne zniszczenia.

Ukraińskie wojska zniszczyły w porcie w Berdiańsku nie okręt „Orsk”, ale „Saratow”. Dwa inne okręty, „Cezar Kunikow” i „Nowoczerkask”, są uszkodzone. Ukraińcy wypierają też wojska rosyjskie z Chersonia, a nad obwodem odeskim zestrzelili trzy rosyjskie pociski manewrujące.

Mariupol nadal walczy. Jak poinformowała rada miasta, podczas ataku na Teatr Dramatyczny zginęło około 300 osób, jednak siły ukraińskie nadal kontrolują miasto, trwają ataki moździerzowe na stanowiska rosyjskie. Mieszkańcy twierdzą, że Rosjanie rozdają im karty do telefonów komórkowych operatora Feniks, który działa w obwodach donieckim i ługańskim, uruchomili też sztab partii Putina Jedna Rosja i rozdają jej ulotki.

Próby utworzenia korytarzy humanitarnych znów się nie powiodły – ale Wiaczesław Abroskin, generał ukraińskiej policji, oświadczył, że chce wejść do Mariupola i ewakuować stamtąd dzieci, a jeśli Rosjanie mu na to pozwolą, podda im się w ostatnim punkcie kontrolnym przy wyjściu z miasta, gdy dzieci przejdą.

Rosjanie atakują w okolicach Wasylkowa i Białej Cerkwi w obwodzie kijowskim, tradycyjnie ciężkie walki toczą się wokół Buczy, Hostomla i Irpienia, ale wojska ukraińskie przechodzą do kontrofensywy i tylko w nocy zniszczyły 12 rosyjskich czołgów oraz kilka samolotów. Odzyskały także tereny na wschód od Kijowa. Rosjanom z kolei udało się zniszczyć w wyniku ostrzału rakietowego główny skład paliwa pod Kijowem, jak podaje agencja Reutersa. Ukraińcy odparli atak na Sławutycz, ale lokalne władze ostrzegają przed wychodzeniem z domów z powodu snajperów.

Według Ołeksija Arestowycza, doradcy prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, w ciągu ostatniej doby spadła intensywność ataków lotniczych Rosjan, którzy częściej teraz stosują drony zwiadowcze. Eksperci oceniają też, że nawet 60 proc. rosyjskich pocisków jest niecelnych, mają też wysoki współczynnik awaryjności. Według niepotwierdzonych danych Rosji kończy się też amunicja z systemami naprowadzania i zacznie używać tradycyjnych pocisków, czyli tak zwanych głupich bomb.

Według Rosjan na Ukrainie zginęło 1 351 rosyjskich żołnierzy, a 3 925 zostało rannych. Ale według szacunków NATO te liczby są znacznie wyższe: mogło zginąć od 7000 do 15000 żołnierzy.

Kolejne kraje nakładają na Rosję kolejne sankcje. Japonia zapowiedziała zamrożenie aktywów kolejnych 25 Rosjan i wprowadzenie zakazu eksportu do 81 rosyjskich firm. Szwajcaria wprowadziła zakaz importu żelaza i stali oraz eksportu towarów luksusowych, związanych z sektorem energetycznym i żeglugą morską. Sektor finansowy ma zakaz transakcji z niektórymi firmami, świadczenia usług ratingowych oraz udzielania im pożyczek i innych form wsparcia. Na granicy polsko-ukraińskiej był dziś prezydent USA Joe Biden, który obejrzał system pomocy humanitarnej, spotkał się z prezydentem Andrzejem Dudą i przypomniał, że obiecał miliard dolarów pomocy dla Ukrainy.

Chiny wstrzymały inwestycję w projekt petrochemiczny – państwowa firma naftowy Sinopec miała zainwestować w niego około pół miliarda dolarów, jak informuje agencja Reuters. Niemcy przekazały Ukrainie uzbrojenie o wartości 37 mln euro, jak poinformował „Der Spiegel”. Premier Mateusz Morawiecki oznajmił, że na najbliższym posiedzeniu Sejmu zostanie przedstawiony projekt ustawy o konfiskacie majątku rosyjskich oligarchów w Polsce.

Politycy rosyjscy przekonują, że wszystkie te sankcje nie mają znaczenia ani dla nich, ani dla gospodarki Rosji. „Głupotą jest sądzić, że zachodnie sankcje wobec rosyjskich przedsiębiorstw mogą mieć jakikolwiek wpływ na rząd Moskwy” – powiedział agencji Reuters Dmitrij Miedwiediew, były prezydent Rosji.

„Przez ten tydzień nasze bohaterskie siły zbrojne wywołały potężne uderzenia wroga” – podsumował prezydent Zełenski w swoim codziennym przemówieniu. – To znaczna strata. Wszyscy się zastanawiają, gdzie zniknął minister obrony Rosji. Ciekawe, może osobiście chciał odwiedzić Czornobajiwkę?”.

https://www.facebook.com/100007211555008/videos/300712008798825

Oczyszczalnia ścieków ma awarię. Mieszkańcy narzekają na zapachy

0

Mieszkańcy bloków okolicy Lewobrzeżnej Oczyszczalni Ścieków przy ulicy Serbskiej narzekają od kilku dni na uciążliwe zapachy, których źródłem ma być oczyszczalnia. Aquanet przyznaje, że doszło tam do awarii jednego z osadników.

Nieprzyjemne zapachy dają się we znaki mieszkańcom od kilku dni i są bardzo intensywne, jak przyznają. W budynkach znajdujących się najbliżej oczyszczalni nie da wręcz otwierać okien, co przy pięknej wiosennej pogodzie jest sporą niedogodnością.

Jak się okazuje, w oczyszczalni doszło do awarii jednego z osadników wstępnych. Jak informuje Zofia Koszutska-Taciak, rzeczniczka prasowa Aquanetu, w rozmowie z Radiem Poznań, z powodu awarii zbiornik trzeba było opróżnić i ręcznie usunąć z niego osad ze ścieków, by móc przystąpić do usuwania awarii. I stąd właśnie nieprzyjemne zapachy w okolicy, które znikną, gdy awaria zostanie usunięta.

Na to jednak trzeba będzie jeszcze kilka dni poczekać. Prace przy naprawie osadnika zaplanowano do końca miesiąca, a mogą potrwać kilka dni dłużej.

Szkoła specjalna przy Dąbrowskiego już po remoncie. „Znacznie poprawiły się warunki nauki uczniów”

0

Wyremontowane łazienki, przebudowana klatka schodowa, odnowiona elewacja i nowe rośliny w ogródku. W zabytkowym budynku Szkoły Podstawowej Specjalnej nr 107 przy ul. Dąbrowskiego zakończył się remont.

Budynek szkoły powstał w latach 80. XIX wieku i jest wpisany do rejestru zabytków, więc remont, a częściowo także przebudowa, nie była łatwym zadaniem. To tak naprawdę kompleks dwóch budynków i portierni, a wyremontowany został budynek „A”, znajdujący się od ulicy. Przebudowano tam łazienki, stołówkę dla uczniów, a także pokój nauczycielski, sekretariat oraz gabinety dyrektora i wicedyrektora. Klatka schodowa została całkowicie przebudowana i zamontowano tam windę, dzięki której uczniom z niepełnosprawnościami znacznie łatwiej się poruszać między piętrami.

Wymieniono także stropy, wyremontowano dach i odnowiono elewację. remont przeszedł także ogródek znajdujący się przed budynkiem: został uporządkowany, pojawiły się nowe nasadzenia, jest też nowe ogrodzenie. Dzięki remontowi budynek jest teraz znacznie lepiej dopasowany do potrzeb niepełnosprawnych uczniów szkoły. Dużo lepsze warunki pracy mają teraz także opiekunowie i nauczyciele pracujący w szkole.

– To jeden z najstarszych obiektów oświatowych w Poznaniu – mówi Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania. – Dzięki gruntownej modernizacji zabytkowy budynek cieszy oko poznaniaków i turystów. Ważne są jednak nie tylko walory estetyczne. Kompleksowy remont sprawił, że znacznie poprawiły się warunki nauki uczniów oraz pracy ich opiekunów i nauczycieli. Przestrzeń została w pełni dostosowana do ich potrzeb i oczekiwań.

Prace budowlane w SPS nr 107 kosztowały około 2 mln zł i odbywały się pod nadzorem dyrekcji szkoły oraz Wydziału Oświaty UMP.

Starsza kobieta dała oszustom 270 tysięcy złotych. Policja apeluje o ostrożność!

0

Do seniorki mieszkającej na Grunwaldzie zadzwoniła kobieta podająca się za pracownicę sądu. Powiedziała, że jej córka miała groźny wypadek i trzeba natychmiast wpłacić kaucję. Starsza pani przekazała oszustce prawie 270 tysięcy złotych.

Cała historia wydarzyła się 18 marca. Rzekoma pracownica sądu poinformowała starszą panią, że córce grozi więzienie za spowodowanie poważnego wypadku, chyba że zostanie wpłacona za nią kaucja. Seniorka uwierzyła oszustce, spakowała posiadane pieniądze – prawie 270 tysięcy złotych – i przekazała je oszustce. Dopiero później zadzwoniła do córki i wtedy dowiedziała się, że córka nie spowodowała żadnego wypadku i w ogóle nie grozi jej żadne więzienie.

To kolejny przypadek oszustwa „na wypadek”, który trafił do policjantów z Grunwaldu. Funkcjonariusze przypominają jednak, że nadal jeszcze sporo osób daje się nabierać także na oszustów działających „na wnuczka”, „na policjanta” albo „Centralne Biuro Śledcze”, a oszukani trafiają potem na policję.
„Poznańscy policjanci po raz kolejny apelują o nieprzekazywanie pod żadnym pozorem pieniędzy osobom, które podają się za funkcjonariuszy Policji lub działają pod inną „legendą” – informuje poznańska policja na swojej stronie. Żaden policjant nigdy nie prosi o przekazanie pieniędzy. Jeśli ktoś zwraca się z taką prośbą – na pewno jest oszustem.