Joe Biden fot. KPRP

Joe Biden w Warszawie: „Nie lękajcie się”

Prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej rozpoczął swoje przemówienie od słów papieża Jana Pawła II: „nie lękajcie się”. – Te słowa zdefiniowały pontyfikat Jana Pawła II i zmieniły świat — powiedział amerykański prezydent. I podziękował Lechowi Wałęsie.

Prezydent Biden przypomniał polskiego papieża i polskiego prezydenta w kontekście walki Polski, a także walkę Polaków w czasie drugiej wojny światowej, bo są to przykłady zwycięskiej walki między autokracją a demokracją. Polska ją kiedyś wygrała, ale walka trwa nadal, tyle że teraz walczy Ukraina.
– Stoimy z wami! – podkreślił prezydent USA zwracając się do Ukraińców. – W dzisiejszej walce w Mariupolu, w Charkowie.

Joe Biden nazwał Władimira Putina „rzeźnikiem”, stwierdził też, że jest bezczelny mówiąc o denazyfikacji w przypadku Ukrainy, skoro rządzi nią demokratycznie wybrany prezydent, w dodatku Żyd.
– Słowa Putina są kłamstwem i obrzydlistwem – powiedział ostro. I podkreślił, że NATO, wbrew słowom Putina, jest sojuszem obronnym i nie chce upadku Rosji. Sprzęt wysyłany Ukrainie jest wykorzystywany do obrony jej ziemi, a siły amerykańskie stoją na wschodniej flance NATO, by chronić sojuszników, a niw atakować Rosję, zgodnie z artykułem 5 NATO.

Zachód wielokrotnie chciał rozmawiać z Rosją, załagodzić konflikt na drodze dyplomatycznej, jednak nie sposób porozumieć się z kimś, kto, jak Putin, odrzuca każdą propozycję, bo po prostu chce przemocy, a by osiągnąć swój cel, nie cofnie się przed niczym, także przed kłamstwem i łamaniem obietnic. Bo przecież nie raz gwarantował, że Rosja nie wejdzie na Ukrainę, że jej żołnierze są przy granicy jedynie z powodu ćwiczeń.
– Nie było żadnego uzasadnienia tej wojny poza tym, że to Rosja dokonała takiego wyboru – powiedział prezydent Biden.

Takie działania wymagały szybkiej, mocnej i przytłaczającej reakcji Zachodu, podkreślił prezydent, bo tylko to mogło zmusić Rosję do zmiany zdania. Stąd tak surowe sankcje, które już spowodowały spadek dochodów rosyjskiej gospodarki o połowę. Rosja z poziomu 11. gospodarki na świecie spadnie tak, że nie będzie się zaliczała do grona nawet 20. największych. I to wina Władimira Putina.

Prezydent wspomniał też o swoich odwiedzinach w ośrodku dla uchodźców na Stadionie Narodowym w Warszawie, które uznał za niezwykle poruszające i niezwykle smutne.
– Mała dziewczynka zapytała mnie, co będzie z jej tatą – mówił wzruszony. – Nie musiałem mówić ich językiem, by rozumieć ich emocje i ich modlitwy.

Podkreślił, że uderzyła go i wzruszyła hojność wszystkich Polaków, okazywanie pomocy, otwarcie serc i domów, ale uważa, że Polska nie powinna pomagać uchodźcom sama, do tego powinny się przyłączyć wszystkie kraje, także USA. Joe Biden zadeklarował przyjęcie 100 tysięcy uchodźców i wsparcie finansowe – już w Brukseli zapowiadał, że Stany Zjednoczone przekażą miliard dolarów na pomoc humanitarną dla Ukrainy i krajów, które jej pomagają.

– Ta wojna już teraz jest strategiczną porażką Rosji – powiedział. – Putin myślał, że Ukraińcy rzucą broń, ale Rosjanie napotkali opór i nie złamali ducha Ukraińców, tylko go wzmocnili. Putin wzmocnił NATO, a Rosja sprawiła, że demokracje świata wzmocniły się i zjednoczyły, czego na pewno się nie spodziewała.

Prezydent Biden poinformował, że z Rosji już zaczynają uciekać ludzie – jak dotąd wyjechało z kraju ponad 200 tysięcy Rosjan ze względu na zamykanie niezależnych mediów, braki w zaopatrzeniu i narastający terror. Zapewnił, że zdaje sobie sprawę z sytuacji zwykłych Rosjan, którzy nie są wrogami ani Zachodu, ani Ukrainy i na pewno nie cieszą się z mordowania ludności cywilnej czy bombardowania szpitali, rzeczy, które działy się w czasie drugiej wojny światowej i które ich rodzice i dziadkowie doskonale pamiętają. Tylko że teraz to nie jest wojna historia z przeszłości, ale coś, co dzieje się tu i teraz, bo to właśnie robi armia Putina na Ukrainie.
– Agresja Putina odcięła was od świata i cofa Rosję do XIX wieku – powiedział. – To nie jest przyszłość, na jaką zasługujecie wy i wasze dzieci. Ta wojna nie jest warta i godna was, Rosjan.

Prezydent zapewnił też, że Stany Zjednoczone pomogą Europie uporać się z kryzysem energetycznym będącym efektem rezygnacji z rosyjskiego gazu i ropy. I chociaż nie będzie to łatwe zadanie, to jednak warto zapłacić tę cenę za zniszczenie dyktatury i zwycięstwo demokracji.
– Pamiętajmy o uderzeniu młota, który rozbił mur berliński – podsumował. – To byli ludzie Europy, których wspólna odwaga otworzyła granice, z których ogromną siłą nie poradził sobie Związek Radziecki. Siła człowieka jest większa niż wola jakiegokolwiek dyktatora.