Strona główna Blog Strona 1002

Jedzenie na podróż – 5 pomysłów na zdrowe przekąski dla dzieci do samochodu

Podróż z dzieckiem to przygoda, na którą warto przygotować się odpowiednio. Niezależnie od tego, jak długi dystans będziecie pokonywać autem, z pewnością przydadzą się Wam zdrowe przekąski. W tym artykule znajdziesz kilka propozycji godnych polecenia.

Zdrowe przekąski na podróż

Przekąski w podróży sprawdzą się bardzo dobrze, niezależnie od tego, jak długo będziecie jechać samochodem. Poniżej kilka propozycji, które są nie tylko zdrowe, ale także bardzo smaczne.

  1. Domowe koktajle – są nie tylko smaczne, ale także bardzo zdrowe i pożywne. Ogromną zaletą jest możliwość przygotowania z różnych składników. Świetnie sprawdzi się na przykład połączenie bananów, borówek oraz truskawek. Do owoców wystarczy dodać mleko lub jogurt, a następnie zblendować. Taki domowy koktajl trzeba przechowywać w lodówce turystycznej albo specjalnym pudełku chroniącym przed wysoką temperaturą.
  2. Owocowe szaszłyki – wystarczy przygotować patyk do szaszłyków i nabić na niego różnorodne owoce. Jeśli Twoja pociecha lubi urozmaicenia, na pewno skusi się na taką zdrową, a jednocześnie smaczną przekąskę.
  3. Mieszanka bakalii – można postawić na studencką lub wybrać bakalie samodzielnie i stworzyć własną mieszankę. Okazuje się, że jest to bardzo zdrowa przekąska. Ta propozycja sprawdzi się dobrze w przypadku starszych dzieci. Spożywając mieszankę, trzeba bowiem zadbać o umiar.
  4. Domowe placuszki z kaszki manny – są proste i szybkie w przygotowaniu, wiele dobrych przepisów można znaleźć na blogach kulinarnych. Takie placuszki smakują szczególnie dobrze z bananem oraz jabłkiem.
  5. Domowa granola – smakuje doskonale nie tylko z mlekiem, ale także bez dodatków. Jest to prosty i szybki sposób na smaczną, zdrową i sycącą przekąskę w podróży.

Potrzebujesz dużej ilości przekąsek na podróż? Sprawdź gazetki reklamowe, aby nie przegapić najlepszych okazji cenowych. Dzięki skorzystaniu z promocji koszty zrobienia przekąsek na podróż będą niewielkie.

Sklepowe propozycje

Warto pamiętać, że także niektóre gotowe produkty dostępne w sklepach mogą być zdrową przekąską na podróż. Paluszki pełnoziarniste, owocowe musy, zdrowe batoniki czy ciastka sprawdzą się bardzo dobrze. Jak znaleźć odpowiednie przekąski? Kluczem do sukcesu jest dokładne zapoznawanie się ze składem. Warto stawiać na proste produkty, które nie posiadają zbędnych ulepszaczy. Pomocne są także aplikacje na telefon, dzięki którym można szybko sprawdzić, czy dany produkt jest zdrowy. Na rynku pojawiły się marki, które proponują smaczne i zdrowe przekąski. Warto sprawdzić ofertę, aby zaoszczędzić czas i energię, które trzeba przeznaczyć na samodzielne przygotowywanie przekąsek.

Zdrowe przekąski nie muszą być drogie

Wiele osób obawia się, że za zdrowe i smaczne przekąski ze sklepu trzeba dużo zapłacić. Warto jednak pamiętać, że można znaleźć naprawdę dobrą ofertę cenową, czego dowodem jest Prim gazetka. Zapoznaj się z ofertą, aby przekonać się, że zdrowe przekąski dostępne w sklepach wcale nie muszą być drogie.

Warto sprawdzać promocje na bieżąco, aby nie przegapić najlepszych okazji cenowych. Poza zdrowymi przekąskami, w tym sklepie znajdziesz także inne przydatne produkty, takie jak napoje roślinne, gotowe potrawy dla wegetarian czy dobrej jakości wodę mineralizowaną.

Czas na przekąski

Wiesz już, jakie przekąski warto zabrać ze sobą w podróż z dzieckiem. Pamiętaj, aby unikać podawania ich w trakcie jazdy, gdyż jest to niebezpieczne. Najlepszą okazją do zaspokojenia głodu jest postój. Niezależnie od tego, dokąd się wybieracie, po drodze na pewno znajdziecie przynajmniej kilka miejsc, w których można zatrzymać się, zjeść i odpocząć. Warto zaplanować postoje wcześniej, aby podróż była bardziej komfortowa.

Artykuł sponsorowany

Wielkopolska: Jedenastolatek wtargnął na jezdnię. Wprost pod samochód!

0

Jedenastoletni rowerzysta wjechał na jezdnię na skrzyżowaniu ulic Jasnej i Srebrnej – wprost pod nadjeżdżające BMW. Kierująca nim kobieta nie miała szans na zahamowanie. Dziecko trafiło do szpitala.

Jak informuje portal krotoszyn.naszemiasto.pl, do wypadku doszło 13 lipca, ok. godz. 19.30 na skrzyżowaniu ulic Jasnej i Srebrnej. Jedenastolatek, mieszkaniec powiatu krotoszyńskiego, nagle wjechał na jezdnię, tuż przed BMW, którym kierowała 33-letnia mieszkanka powiatu krotoszyńskiego.

Według wstępnych ustaleń policjantów wina leży po stronie jedenastolatka, ponieważ to samochód miał pierwszeństwo przejazdu. Tymczasem on znienacka wyjechał jej wprost przed maskę. Kobieta nie była w stanie zahamować i uderzyła w dziecko.

Jak poinformowała portal asp. Paulina Potarzycka, zastępca rzecznika prasowego Komendy Powiatowej Policji w Krotoszynie, chłopiec został przewieziony do szpitala. Nie wiadomo jeszcze, jakie odniósł obrażenia.

Wielkopolska: Nietypowa kradzież w aptece. Sprawca ukradł tabletki na potencję

0

29-letni mężczyzna w jednej z pleszewskich aptek ukradł jedno opakowanie Viagry – a wszystko to nagrały kamery monitoringu. Policja w Pleszewie prowadzi dochodzenie w tej sprawie.

Jak informuje portal zpleszewa.pl, policjanci otrzymali zgłoszenie kradzieży 8 lipca. Tego dnia, około godziny 19.00, 29-letni mieszkaniec Pleszewa w jednej z aptek ukradł lek na potencję o nazwie Viagra o wartości 59,99 złotych, jak poinformowała portal st. asp. Monika Lis-Rybarczyk z biura prasowego pleszewskiej policji.

Na nagraniu z kamer monitoringu, które zarejestrowało całą akcję, widać też, że mężczyzna po kradzieży wychodzi z apteki i udaje się w nieznanym kierunku. Policja prowadzi obecnie dochodzenie w tej sprawie.

Wielkopolska: Pijany mąż znęcał się nad żoną. Interweniowała policja

0

Mieszkanka gminy Łubowo wezwała policję, by poprosić o ochronę przed mężem. 36-latek awanturował się i nie przestrzegał sądowego zakazu zbliżania. Miał 2,5 promila alkoholu. Grozi mu nawet 7 lat więzienia.

Interwencja miała miejsce 8 lipca na terenie gminy Łubowo. Mieszkanka gminy poprosiła o pomoc policjantów z tamtejszego posterunku, ponieważ jej pijany 36-letni mąż bez powodu wszczął awanturę i nie stosował się do sądowego zakazu zbliżania.

Funkcjonariusze podjęli interwencję i sprawdzili stan mężczyzny: w organizmie miał 2,5 promila alkoholu.
„W związku z podejrzeniem stosowania przemocy fizycznej i psychicznej agresor został odizolowany od swojej rodziny” – informują gnieźnieńscy policjanci. – „Trafił do pomieszczeń dla osób zatrzymanych. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut znęcania się nad żoną do którego się przyznał. Sąd Rejonowy w Gnieźnie zastosował wobec niego miesięczny areszt”.

36-latek już wcześniej był karany za znęcanie się nad rodziną, w związku z tym teraz może mu grozić kara nawet do 7,5 roku więzienia.

„Wobec osób stosujących przemoc domową mundurowi z Gniezna egzekwują zasadę ZERO TOLERANCJI” – podsumowują policjanci. – „Funkcjonariusze zawsze będą stać bo stronie ofiar i udzielą im niezbędnej pomocy”.

https://www.facebook.com/policjagniezno/posts/pfbid0vYb43cD7iLnCxJKa6tBAbhRzoQhVwGYTsS3NQTCMpi9yYu5rhZ6RyR5ZozevYazsl

Nowa umowa dla Filipa Marchwińskiego. „Liczymy, że zrobi kolejny krok w swoim rozwoju”

0

Lech Poznań poinformował o przedłużeniu umowy z Filipem Marchwińskim. Nowa kontrakt będzie obowiązywał do końca czerwca 2024 roku.

20-letni piłkarz jest głównie rezerwowym w Lechu Poznań. W poprzednim sezonie na boiskach Ekstraklasy pojawił się tylko 18 razy. Łącznie uzbierał 170 minut… Nieco lepiej (porównując minuty spędzone na boisku) jego sytuacja wyglądała w Pucharze Polski oraz w… rezerwach „Kolejorza”.

Mimo wszystko klub i nowy trener zdają się wierzyć w talent Marchwińskiego. – Filip wchodzi w wiek piłkarski, kiedy nasi wychowankowie zaczynali stanowić o sile pierwszego zespołu Lecha. Liczymy, że zrobi kolejny krok w swoim rozwoju i obecnie zebrane doświadczenie pozwoli mu na przebicie się do pierwszej jedenastki – mówi Tomasz Rząsa, dyrektor sportowy Lecha Poznań.

Sam zawodnik nie ukrywa radości z przedłużenia umowy. – Jestem w tym klubie jedenaście lat, jestem wychowankiem, więc to znaczy dla mnie coś więcej. Wiem, że wchodzę w taki wiek i w taki moment w swojej przygodzie, że muszę brać więcej odpowiedzialności za to co się dzieje i czuję, że jestem na to gotowy. Jestem świadomy tego co mnie czeka i chcę dać zespołowi wszystko co najlepsze, dla klubu i dla kibiców – powiedział Marchwiński.

Wielkopolska: Czy będą podwyżki cen biletów kolejowych?

Wydają się nieuniknione ze względu na wzrost drastycznie rosnącej ceny energii trakcyjnej oraz kosztów pracowniczych i mogą wynieść około 15 proc. Tego zdania jest Wojciech Jankowiak, wicemarszałek Wielkopolski.

Podróże koleją nie mają ostatnio w Wielkopolsce, delikatnie mówiąc, dobrej opinii. Awarie systemu sterowania ruchem na dworcu w Poznaniu dają się regularnie we znaki wszystkim pasażerom. Remont trasy do Wrocławia, choć pasażerowie narzekali, przebiegł, jak się okazuje, i tak jeszcze bardzo łagodnie, sądząc po tym, co działo się z połączeniami podczas remontu na trasie do Warszawy – a teraz do Szczecina.

W takiej sytuacji podnoszenie cen biletów może być ryzykownym rozwiązaniem. Jednak jak powiedział portalowi rynek-kolejowy.pl wicemarszałek Wojciech Jankowiak, odnosząc się do kolei regionalnych, będących w gestii marszałka, podwyżki cen biletów kolejowych mogą okazać się konieczne ze względu rosnące koszty utrzymania kolei.

Kluczowe są tu rosnące ceny energii trakcyjnej – jak poszły w górę, wszyscy Polacy odczuli na swoich kieszeniach. Dodatkowo koszty utrzymania kolei podniosły rosnące wynagrodzenia pracowników. Szczególnie odczuli to regionalni przewoźnicy kolejowi, także w Wielkopolsce. Dlatego zdaniem marszałka ceny biletów musiałyby być podniesione o około 15 proc., żeby pomóc w częściowym przynajmniej zbilansowaniu kosztów utrzymania kolei.

Czy to da rzeczywiście taki skutek? Cóż, zazwyczaj gdy ceny rosną, zainteresowanie środkami transportu spada. Przetrenował to Poznań, podnosząc ceny biletów miejskiej komunikacji – i natychmiast notując drastyczny spadek użytkowników. W efekcie miejska komunikacja, która miała więcej zarobić – jeszcze dodatkowo straciła, bo poznaniacy przesiedli się na inne środki transportu: hulajnogi, rowery, a przede wszystkim własne samochody. Oby podobnie nie było z koleją.

Lech Poznań zagra z mistrzem Gruzji

0

W drugiej rundzie eliminacji Ligi Konferencji Europy Lech Poznań zmierzy się z mistrzem Gruzji Dinamo Batumi. Pierwszy mecz zaplanowano na 21 lipca na Stadionie Miejskim w Poznaniu.

Gruzini przepadli w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów po przegranej ze Slovanem Bratysława (1:2 po dogrywce). Poznaniacy z kolei odpadli z eliminacji do Ligi Mistrzów po przegranej z Karabachem Agdam w Azerbejdżanie. Kto okaże się teraz lepszy?

Pierwszy mecz odbędzie się 21 lipca przy Bułgarskiej w Poznaniu. Drugi zaplanowano na 28 lipca.

Wakacje z bonem turystycznym. ZUS przypomina!

Tegoroczne wakacje to praktycznie ostatni moment, by wykorzystać bon turystyczny – przypomina ZUS. Ważność bonu upływa 30 września i po tym czasie już nie będzie można opłacić nim wypoczynku ani pobytu w hotelu.

Tymczasem, jak informuje Marlena Nowicka, rzeczniczka prasowa ZUS w Wielkopolsce, z blisko 434 tys. w regionie uprawnionych do wykorzystania bonu ponad 81 tys. bonów jest wciąż nieaktywnych.

– Od sierpnia 2020 r. za pomocą bonu rodzice mogą płacić za usługi hotelarskie lub imprezy turystyczne na terenie Polski – przypomina Marlena Nowicka. – Do tej pory transakcje opłacone przez Wielkopolan za pośrednictwem bonu wyniosły 245 mln zł. Z pośród 434 tys. przyznanych bonów aktywowano ponad 81 proc., czyli prawie 353 tys. Wciąż nieaktywnych pozostaje ponad 81 tys. bonów na kwotę 56 mln zł.

Przypomnijmy, że na każde dziecko przysługuje jeden bon w wysokości 500 zł, a dzieci z orzeczoną niepełnosprawnością dostaną dwa bony w wysokości 500 zł – jednak w tym celu należy złożyć odpowiednie oświadczenie na Platformie Usług Elektronicznych ZUS.

– Bon turystyczny jest dostępny tylko na Platformie Usług Elektronicznych – podkreśla Marlena Nowicka. – Aktywacja bonów jest bardzo prosta. Rodzic, który pobiera świadczenie 500 plus na dziecko taki bon ma u siebie na profilu PUE. Wystarczy wejść na swój profil, w zakładkę „ogólny”, następnie po lewej stronie ekranu odnajdziemy zakładkę „bon turystyczny”. Po kliknięciu w nią zostaniemy poproszeni o uzupełnienie niezbędnych danych kontaktowych, czyli adresu email i numer telefonu komórkowego. Po czym przechodzimy do aktywacji. Zarówno aktywacja, jak i płatność bonem turystycznym, jest bardzo prosta, nie wymaga od nas jakiś skomplikowanych czynności. Aktywować bon można w dowolnym momencie, nawet na dzień przed planowanym wyjazdem.

Bon przyznawany jest w formie dokumentu elektronicznego. Ma on unikalny 16-cyfrowy numer. Nie podlega on wymianie na gotówkę ani inne środki płatnicze. Można nim płacić także na raty aż do wyczerpania kwoty w podmiotach, które zarejestrowały się na liście Polskiej Organizacji Turystycznej. Ponieważ jest ważny do końca września tego roku, to do tego czasu trzeba go zrealizować, choć sama usługa może się odbyć później.

Osoby, które jeszcze mają jakieś pytania lub wątpliwości, mogą skorzystać z infolinii Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, czynnej codziennie w godz. 7.00 – 20.00, pod numerem 22 11 22 111, a pytania można też zadawać pisząc na adres: [email protected]

Wielkopolska: Otruty pies trafił do weterynarza. Lekarze apelują o ostrożność!

Biegunka, wymioty i postępujące osłabienie. Takie objawy zauważyła u swojego pupila właścicielka labradora z Grodziska Wielkopolskiego i natychmiast udała się do weterynarza. Specjalista nie miał wątpliwości: pies zjadł truciznę. Czy ktoś go otruł?

Dramatyczną walkę o życie psa opisał Głos Wielkopolski podkreślając, że udało się go uratować tylko dzięki szybkiej reakcji właścicielki i fachowości kliniki weterynaryjnej. Pies przeżył, choć na pewno jego zdrowie na tym ucierpiało i będzie dawać się we znaki.

Lekarze potwierdzili, że w jego organizmie znajdowała się trucizna, choć nie udało się wyjaśnić, jak się tam dostała. Właścicielka zapewnia, że na spacery pies wychodzi wyłącznie na smyczy, jest pilnowany i na pewno niczego nie zjadł. W domu i ogrodzie, gdzie zwierzę biega swobodnie, nie ma żadnych substancji, które mogłyby mu zaszkodzić. Nawet takich, które zwykle stosuje się w gospodarstwie domowym, ponieważ, jak podkreśliła właścicielka, zdaje sobie sprawę z zagrożenia.

Czy więc ktoś celowo otruł psa? Jak powiedziała Głosowi Wielkopolskiemu lek. wet. Marta Gnus z przychodni weterynaryjnej, w przypadku trucizny, a otrute zwierzęta do lecznicy trafiają często, trudno jest ustalić, co spowodowało zatrucie, chyba że sami właściciele to wiedzą. Dlatego weterynarze apelują, by starannie chować w niedostępnych miejscach środki owadobójcze, chwastobójcze, nawozy czy trucizny przeciwko gryzoniom.

Zdarzały się też sytuacje, że w domu pilnowano wszystkich niebezpiecznych substancji, ale zwierzę zjadło resztkę z saszetki z silnym środkiem udrażniającym rury, którą ktoś przerzucił przez płot. Psa, który to zjadł, cudem udało się uratować. Koty, które również spróbowały niebezpiecznego preparatu, nie przeżyły.

Czy ktoś wyrzucił saszetkę celowo czy przypadkiem? Tego nie udało się ustalić, ale weterynarze tym bardziej apelują do właścicieli zwierząt, by pilnowali swoich podopiecznych nawet na własnych posesjach. Wszystkie podejrzane przypadki należy zgłaszać policji – za próbę uśmiercenia zwierzęcia grożą nawet 3 lata więzienia, a jeśli jest to uśmiercenie ze szczególnym okrucieństwem – to nawet 5 lat.

Wielkopolska. Lista zakażeń koronawirusem w powiatach

0

Ministerstwo opublikowało informacje o zakażeniach w powiatach Wielkopolski. Ostatniej doby w całym województwie wykryto 123 zakażenia koronawirusem.

Kolejno: nazwa powiatu, liczba zakażeń, liczba zgonów.
chodzieski 0 0
czarnkowsko-trzcianecki 2 0
gnieźnieński 6 0
gostyński 3 0
grodziski 1 0
jarociński 0 0
kaliski 0 0
kępiński 0 0
kolski 0 0

koniński 4 0
kościański 1 0
krotoszyński 0 0
leszczyński 1 0
międzychodzki 0 0
nowotomyski 2 0
obornicki 0 0
ostrowski 3 0
ostrzeszowski 2 0

pilski 4 0
pleszewski 3 0
poznański 29 0
rawicki 1 0
słupecki 0 0
szamotulski 2 0
średzki 1 0
śremski 2 0
turecki 2 0

wągrowiecki 0 0
wolsztyński 0 0
wrzesiński 2 0
złotowski 0 0
Kalisz 0 0
Konin 5 0
Leszno 2 0
Poznań 45 0

Wielkopolska: Przez Piłę przejdzie drugi Marsz Równości

0

27 sierpnia w Pile odbędzie się po raz drugi Marsz Równości. „Hasło marszu w tym roku to „Wszyscy kochamy tak samo!” – zapowiadają organizatorzy. To ma być protest przeciwko wszechobecnej nienawiści w życiu publicznym.

Pierwsza impreza równościowa odbyła się w Pile w 2020 roku i był to Piknik równości. Rok później przez miasto przeszedł pierwszy w jego historii Marsz Równości. Teraz przejdzie drugi, a jego organizatorzy mają nadzieję, że marsz na stałe wpisze się w kalendarium imprez Piły.

„Niech ten dzień stanie się świętem akceptacji, równości oraz dumy na przekór nienawiści, zawłaszczającej kolejne aspekty życia publicznego” – apelują organizatorzy marszu. – „Tym razem pójdziemy pod hasłem „Wszyscy kochamy tak samo”! Aby wydarzenie mogło się odbyć niezbędne staje się zgromadzenie odpowiednich środków”.

Do marszu zostało jeszcze trochę czasu, ale organizatorzy zbierają już pieniądze na jego organizację na portalu zrzutka.pl. Chcą zebrać 8 tysięcy złotych – na razie mają jedna ósmą założonej kwoty.

Poznań: Co dalej z sinicami w Malcie?

0

Tak źle jeszcze nie było: od trzech tygodni w jeziorze kwitną sinice i nie zamierzają przestać. Stan wody nadal jest fatalny i to niechlubny rekord dla tego zbiornika.

Przypomnijmy: trzy tygodnie temu w jeziorze sanepid stwierdził obecność sinic i wprowadził zakaz kąpieli. Zazwyczaj taki zakaz obowiązywał tydzień, czasami dwa, gdy lato było gorące i nie padały deszcze, które poprawiały sytuację. W tym roku upały już minęły, deszcze padają także dość często – a mimo to w Malcie nadal kwitną sinice.

W ciągu kilkunastu ostatnich lat podejmowano różne działania, by poprawić jakość wody w tym jeziorze. Bo umówmy się: nawet gdy nie kwitną sinice, czystość wody w Malcie pozostawia wiele do życzenia. Zamontowano napowietrzacze wody, tuż przy kąpielisku, wyremontowano stawy w Antoninku, w których miały się osadzać zanieczyszczenia, regularne czyszczone jest dna jeziora – i przez kilka lat te półśrodki się sprawdzały.

Bo tak naprawdę, jeśli chodzi o czystość jeziora Maltańskiego, zdecydowaną zmianę zapewniłoby nie stosowanie półśrodków, ale oczyszczenie Cybiny i zbiorników wodnych leżących na jej drodze, a także zamknięcie nielegalnych dopływów ścieków i ograniczenie spływów z pól. Samo oczyszczenie jeziora Swarzędzkiego bardzo poprawiłoby sytuację – według badań naukowców z UAM sprzed ponad 10 lat warstwa mułu sięga 2,5 metra! I nic dziwnego, skoro przez całe lata do jeziora spuszczano ścieki z leżących nad nim osiedli, a pozostałości nigdy nie usunięto, bo koszt takiej inwestycji jest ogromny.

Rozwiązaniem byłoby utworzenie związku gmin leżących w dorzeczu Cybiny, bo wspólnie byłoby łatwiej zdobyć pieniądze na rekultywację jeziora. Po latach rozmów podczas poprzedniej kadencji prezydenta Jaśkowiaka udało się nawet doprowadzić do podpisania listu intencyjnego wszystkich zainteresowanych gmin, w tym także Poznania. Ale na tym się to skończyło.

Nic więc dziwnego, że sinice kwitną w Malcie już trzeci tydzień i czuja się tam świetnie. Jak powiedział Radiu Poznań Filip Borowiak, rzecznik Poznańskich Ośrodków Sportu i Rekreacji, POSiR zlecił dodatkowe badanie wody, ale na poprawę czystości trudno liczyć.

Nad Maltą cały czas dyżurują ratownicy, którzy przypominają plażowiczom, że nadal obowiązuje zakaz kąpieli w jeziorze. Kiedy zostanie odwołany – nie wiadomo.

Wielkopolska: Wypadek w Marchwaczu. DK 12 zablokowana przez kilka godzin

0

W miejscowości Marchwacz w powiecie kaliskim na drodze krajowej nr 12 doszło do zderzenia samochodów osobowego i dostawczego. Droga była zablokowana dla ruchu przez kilka godzin.

Wypadek miał miejsce 13 lipca około godziny 22.30, jak informuje portal kalisz24.info, na skrzyżowaniu przy szkole w Marchwaczu. na miejscu przez kilka godzin pracowały służby JRG2 z Kalisza oraz OSP Szczytniki, OSP Staw oraz OSP Marcjanów.

Szczegóły i przyczyny zdarzenia ustalają kaliscy policjanci.

Scena nad Rusałką: Sonbird i VHS. Wstęp wolny!

0

Rusałka ponownie zaprasza na koncert obiecujących młodych zespołów na swoją scenę nad jeziorem. 14 lipca od godziny 19.30 będzie można posłuchać dwóch zespołów: Sonbird i VHS.

Sonbird – to czterech młodych chłopaków z Żywca grających współczesnego indie rocka. Grają od serca i z autentycznym zaangażowaniem, a ich piosenki dowodzą także polotu i dobrego warsztatu.

W lutym 2019 roku wytwórnia Jazzboy Records wydała ich debiutancki album „Głodny”. Płyta zebrała świetne recenzje – i nominację do Fryderyka 2020 w kategorii Album Roku Rock.

To oczywiście nie jest jedyna nagroda, jaką zdobył zespół, jednak z punktu widzenia koncertu nad Rusałką najważniejsze jest to, że słyną jako znakomity zespół koncertowy. Doskonale łapią kontakt z publicznością, a mimo że nie grają razem zbyt długo, to mają na swoim koncie ponad 200 koncertów w całej Polsce, w tym na największych festiwalach, jak Open’er Festival, Męskie Granie czy Rock In Summer Festival, a także w Czechach, Francji, Anglii i Chorwacji.

VHS to zespół istniejący od dwóch lat, któremu w tym czasie udało się całkiem sporo osiągnąć. Zostali wyróżnieni jako półfinaliści Jarocińskich Rytmów Młodych, a także byli gościem specjalnym dwóch tras koncertowych zespołu Sonbird.

Co grają? To jest właśnie problem, bo ich muzyka łączy wiele gatunków. Najczęściej są określani jako przedstawiciele muzyki alternatywnej, co jest równie dobrym określeniem jak każde inne. Z pewnością jednak każdej swojej inspiracji potrafią nadać swój własny, niepowtarzalny styl, a ich niewątpliwą zaleta jest umiejętność harmonijnego łączenia gatunków i wpływów.

Zespół obecnie pracuje nad materiałem na swój debiutancki album, a jego zapowiedzią był utwór „Bez słów”, który powstał we współpracy z Olkiem Świerkotem – laureatem Fryderyków 2019 i 2020.

Organizatorem cyklu koncertów na Scenie nad Rusałką jest Fundacja Pogoda. Portal TenPoznan.pl jest patronem medialnym cyklu.

Wielkopolska: Kilkadziesiąt uszkodzonych samochodów na firmowym parkingu

0

Urwane lusterka, rysy i wgniecenia w karoserii – tak wyglądało rano kilkadziesiąt samochodów zaparkowanych na parkingu firmy Mahle w Krotoszynie. Na szczęście monitoring nagrał podejrzanego o zniszczenie samochodów.

Jak informuje portal krotoszynska.pl, około 6.00 rano pierwsi właściciele samochodów, którzy przyszli po swoje auta na parking, zauważyli ich uszkodzenia. O sprawie została powiadomiona policja. Funkcjonariusze przede wszystkim przejrzeli zapis monitoringu – i na tej podstawie wytypowali sprawcę, 30-letniego obywatela Gruzji. Kamery nagrały, jak mężczyzna urywał lusterka zaparkowanym samochodom, uderzał w karoserie powodując wgniecenia i uszkadzając około 20 aut.

Identyfikacja podejrzanego i jego miejsca pobytu już nie była problemem. Funkcjonariusze zatrzymali Gruzina i przewieźli do komendy policji w Krotoszynie, jak poinformował portal Piotr Szczepaniak, rzecznik krotoszyńskiej policji. Nie można go jednak było przesłuchać, bo mężczyzna był pijany – będzie to możliwe dopiero jutro, gdy wytrzeźwieje. Wtedy też usłyszy zarzut uszkodzenia mienia, za co grozi do 5 lat więzienia.

Na razie policjanci zbierają dowody – dotąd zgłosiło się już ponad 20 właścicieli uszkodzonych samochodów, a straty oszacowano na 29 tys. zł. Jednak cały czas zgłaszają się nowe osoby. Przy okazji wyszło na jaw, że wcześniej podejrzany ukradł rower o wartości 800 zł. Pojazd został już mu odebrany i wrócił do właściciela.

Poznań: Bałagan z hulajnogami? Rada Osiedla Stare Miasto ma pomysł

0

Hulajnogi zagradzające chodniki, przejścia dla pieszych czy rzucone tak, że uniemożliwiają przejście, są przekleństwem Poznania. Rada Osiedla Stare Miasto wymyśliła, w jaki sposób rozwiązać problem. I to z korzyścią dla finansów publicznych…

Radni skorzystali tu z przykładu Krakowa – tam władze miasta zaprosili do rozmowy operatorów hulajnóg i wspólnie wymyślili rozwiązanie tego problemu. Bo nie tylko mieszkańcom Poznania porzucane byle gdzie hulajnogi dają się we znaki. To powszechny problem, a ekspansji nowych środków komunikacji raczej nie da się zatrzymać. Przy tym rozwiązanie jest bardzo proste i – jak zwrócił uwagę Tomasz Dworek, wiceprzewodniczący ROSM, wcale nie trzeba dodatkowych aktów prawnych, jak np. uchwała krajobrazowa.

– Krakowskie miejskie służby „aresztowały” np. hulajnogi pozostawiane na chodnikach, które później musieli odebrać operatorzy – wyjaśnia radny. – To był pierwszy etap zmian. Dziś w Krakowie w ścisłym centrum obejmującym tereny wokół plant i turystyczny Kazimierz pojazdy można pozostawiać tylko w wydzielonych strefach. Pozostawienie hulajnogi poza punktem wiąże się z opłatą nawet w wysokości 200 zł, co automatycznie wskazuje aplikacja operatora w telefonie. To według rzecznika ZTM w Krakowie znaczne poprawiło kulturę w wykorzystaniu przestrzeni publicznej. Czyli można! I co ważne, to miasto było inicjatorem działań, gdzie przy wspólnym stole usiedli urzędnicy i przedstawiciele kilku firm wypożyczających hulajnogi.

Radny zwraca uwagę, że Kraków także zlikwidował rower miejski poza elektrycznym – i właśnie tam, gdzie wcześniej znajdowały się stacje roweru, teraz są postoje hulajnóg i tam też należy je zostawiać, bez względu na to, z usług którego operatora się korzysta. W dodatku firmy wynajmujące hulajnogi płacą za tę przestrzeń, jest to więc niewątpliwa korzyść dla budżetu miasta. Krakowowi udało się też rozwiązać problem nadmiernej prędkości hulajnóg – po prostu w porozumieniu operatorzy zapisali, że zobowiązują się do systemowego ograniczenia maksymalnej prędkości do 18 km/h dla poprawy bezpieczeństwa.

Dlatego Rada Osiedla Stare Miasto podjęła odpowiednią uchwałę i zwróciła się do prezydenta, by podjął działania związane z uporządkowaniem systemu hulajnóg na terenie Osiedla Stare Miasto wzorowane na rozwiązaniu krakowskim.

Jest szansa na powodzenie tego planu – bo jak powiedział Radiu Poznań Tomasz Libich z Zarządu Dróg Miejskich, rozmowy na ten temat już trwają.

Poznań: Rusza system kontroli pantografów. Będzie mniej awarii?

0

PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. będą miały specjalistyczny system do wykrywania usterek pantografów. Właśnie podpisały umowę w tej sprawie z Zakładem Robót Komunikacyjnych – DOM w Poznaniu. System ma ruszyć na przełomie roku 2022/2023.

To unikalny w skali kraju system do wykrywania usterek pantografów – jak podkreśla PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. Bo rocznie ponad 100 awarii sieci trakcyjnej powodowane jest przez zły stan techniczny pantografów, czyli urządzeń umieszczonych na dachu lokomotyw elektrycznych, które służą do pobierania prądu z sieci trakcyjnej. A to z kolei powoduje utrudnienia dla podróżnych.

– Kontrola stanu technicznego pantografów (tzw. odbieraków prądu) w czasie rzeczywistym, nie tylko zwiększy niezawodność infrastruktury kolejowej, ale przede wszystkim ograniczy liczbę usterek sieci spowodowanych ich niewłaściwym stanem – tłumaczy mówi Ireneusz Merchel, prezes Zarządu PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. – Takie rozwiązanie znacznie usprawni ruch pociągów oraz ograniczy koszty związane z uszkodzeniem sieci trakcyjnej przez zły stan techniczny pantografów.

System będzie działa w ten sposób, że umieszczony obok toru zespół czujników, zintegrowany system DSAP (Detekcja Stanów Awarii Pantografów), w momencie przejazdu pociągu będzie diagnozował stan urządzeń służących do odbioru prądu z sieci trakcyjnej. Na podstawie diagnozy powstanie trójwymiarowy model pantografu, każde odchylenie od normy zostanie natychmiast automatycznie zlokalizowane i zostaną wdrożone odpowiednie działania, takie jak wymiana lokomotywy z uszkodzonym odbierakiem lub zmiana uszkodzonego pantografu. Raporty z monitoringów urządzeń będą przesyłane do przewoźników oraz centrów prowadzenia ruchu, dzięki czemu będą oni mogli natychmiast podjąć stosowne działania.

Wartość inwestycji to 6,49 mln zł.

Wielkopolska: Samochód do przewożenia złomu w fatalnym stanie. „Zużyte elementy wydostawały się poza pojazd”

0

Uszkodzone drzwi, rysy i pęknięcia na osiach oraz oponach, uszkodzenie amortyzatorów, zużycie tarcz hamulcowych i wiele innych przewinień stwierdzili wielkopolscy inspektorzy podczas kontroli pojazdu przewożącego złom w powiecie rawickim.

7 lipca na drodze krajowej numer 36 w Topólce patrol leszczyńskiego oddziału Inspekcji Transportu Drogowego zatrzymał do kontroli zespół pojazdów polskiego przewoźnika, które przewoziły odpady żelaza i aluminium. Trudno było nie zwrócić uwagi na ten samochód, ponieważ… odpady wydostawały się poza pojazd.

„Przez uszkodzone drzwi poza pojazd wydostawały się zużyte elementy metalowe i aluminiowe, powodując poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego” – stwierdzili inspektorzy WITD. – „Ponadto rażący był stan techniczny pojazdu i przyczepy ciężarowej”.

Wśród dostrzeżonych usterek były: nadmierne zużycie tarcz hamulcowych, rysy i pęknięcia na osiach, niepewne i nieprawidłowe mocowanie zbiorników powietrza pasami, nieszczelny układ pneumatyczny, zniszczone drzwi, zawiasy i zamki w kontenerze do przewozu złomu, uszkodzenie amortyzatorów i ich obudowy na osi napędowej, nadmiernie zużyte tablice wyróżniające pojazd długi i ciężki, znaczące uszkodzenie opony na osi pierwszej.

Inspektorzy natychmiast zakazali dalszej jazdy z ładunkiem i nakazali przeładunek towaru na inny pojazd. Wobec przedsiębiorcy oraz osoby zarządzającej transportem w firmie rozpocznie się postępowanie administracyjne, które może być zagrożone karą 12 500 zł.

Poznań: Superksiężyc dziś na niebie! Oglądajcie!

0

– Księżyc będzie świecił nawet 30 procent jaśniej niż podczas „normalnej” pełni – mówi Jakub Tokarek z Obserwatorium Astronomicznego Wydziału Fizyki UAM. I zachęca do obserwacji zjawiska.

Superksiężyc będzie najbardziej efektowny zaraz po wschodzie, który 13 lipca nastąpi o godzinie 21.02. Naukowiec zapewnia, że warto będzie wtedy go obserwować.

– Z racji zmieniającej się odległości między Ziemią a Księżycem, widziany rozmiar naszego satelity nie jest stały – wyjaśnia Jakub Tokarek. – W trakcie najbliższej pełni będzie się znajdował w okolicy perycentrum swojej orbity – to jest w punkcie orbity najbliższym Ziemi. Będąc oddalonym o niecałe 364 tysięcy kilometrów, Księżyc będzie świecił nawet 30 procent jaśniej niż podczas „normalnej” pełni. W takich właśnie wypadkach mówimy o superpełni lub superksiężycu.

O godzinie 21.02, gdy wzejdzie, będzie możliwe będzie porównanie rozmiaru superksiężyca na tle drzew czy zabudowań widocznych na horyzoncie, radzi naukowiec.
– Lipcowa pełnia Księżyca jest zwyczajowo nazywana Koźlim lub Burzowym Księżycem – dodaje Jakub Tokarek. – Pierwsza z nazw pochodzi od okresu, w którym kozły (samce saren) zrzucają swoje poroże. Te ludowe nazwy nie mają nic wspólnego z naukowym nazewnictwem.

Miejmy nadzieję, że superksiężycowi uda się przedrzeć przez gęstą obecnie warstwę chmur i będzie go można podziwiać w całej okazałości.