Strona główna Blog Strona 2195

Czerwiec ’56. Władze oddały hołd uczestnikom. „Chcemy pokazać, że pamiętamy”

0
Władze miasta i województwa spotkały się z kombatantami i uczestnikami wydarzeń z Czerwca 1956 roku. – Chcemy pokazać, że pamiętamy – wyjaśnił Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania.

– W sześćdziesiątą trzecią rocznicę wydarzeń Poznańskiego Czerwca chcemy oddać hołd poznaniakom, którzy uczestniczyli w tamtych wydarzeniach. Chcemy pokazać, że pamiętamy: o ludziach i ich dramatycznych losach, o ich zwycięstwie – choć okupionym straszną ceną oraz o przesłaniu, jakie niesie ze sobą poznański wolnościowy zryw. Chodzi o to, abyśmy po pierwsze: szanowali wolność, zwłaszcza obywatelską. Po drugie: aby współcześnie żyjące pokolenia wykorzystały dziejową szansę w historii naszej ojczyzny i naszego miasta. Pragniemy ją ze wszystkich sił w dobry sposób spożytkować, ponieważ tę szansę otrzymaliśmy dzięki wam – bohaterowie Poznańskiego Czerwca. Był to bowiem pierwszy etap w drodze ku polskiej wolności. Zostawiliście nam piękne przesłanie dotyczące jedności – zwracał się do kombatantów Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania.

– Sześćdziesiąt trzy lata temu zbudowaliście wspaniałą wspólnotę. Ponad podziałami, w imię podstawowych i zarazem szczytnych wartości. Dziś żyjemy w innych czasach, ale wciąż potrzebujemy iskry, która rozpali społeczne uczucia i wznieci pragnienie społecznej jedności. W procesie przemian ustrojowych podzieliliśmy się jako społeczeństwo. Wiele osób poczuło się wykluczonych, ale nie możemy odpychać siebie nawzajem. Idąc za waszym przykładem, musimy się wspierać! Polska i Poznań to nasza wspólna sprawa! – dodał Wiśniewski.

Postanowieniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej wręczono Złote Krzyże Zasługi „za działalność na rzecz przemian demokratycznych w Polsce, za bohaterski udział w wydarzeniach Poznańskiego Czerwca „56, za działalność społeczną”. Odebrali je: Marian Bochiński, Teresa Gronau-Pytlak oraz Rafał Sikora. A za zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych w Polsce i działalność społeczną – Teresa Marianna Majchrzak.

Teresa Gronau-Pytlak i Rafał Sikora otrzymali także odznaki honorowe za zasługi dla województwa wielkopolskiego – „za bezwarunkowe poświęcenie w walce o wolną, niepodległą i sprawiedliwą Polskę oraz kultywowanie pamięci o Poznańskim Czerwcu „56”.

Autor: UMP / op. AS

Poznań: Zmiany na ul. Jackowskiego. Część robót zakończy się jeszcze w tym tygodniu

0
Kończy się pierwszy etap przebudowy ul. Jackowskiego. Według harmonogramu roboty budowlane na odcinku od skrzyżowania z ul. Kraszewskiego do skrzyżowania z ul. Wawrzyniaka zakończą się jeszcze w tym tygodniu.

Przebudowa między tymi skrzyżowaniami ruszyła pod koniec kwietnia i od tego czasu drogowcy niemal ukończyli wszystkie zakładane prace budowlane. Wykonano kanalizację teletechniczną, gotowe są chodniki i teren, na którym nasadzona zostanie zieleń. Zamontowano także słupy oświetleniowe. Na obu nitkach jezdni pojawił się też asfalt. Obecnie prowadzone są ostatnie prace wykończeniowe. Systematycznie pojawia się też nowe oznakowanie.

Po zakończeniu robót budowlanych na tym odcinku zmieni się organizacja ruchu, a drogowcy przystąpią do realizacji kolejnego etapu inwestycji: przebudowy skrzyżowania ul. Jackowskiego i Wawrzyniaka.

Nowa organizacja ruchu zacznie funkcjonować na tym obszarze w nocy z 29.06 na 30.06. Nie będzie możliwości przejazdu przez przebudowywane skrzyżowanie, a jedynie dojazd do niego i ewentualnie zawrócenie. Chcąc dostać się z ul. Kraszewskiego na ul. Polną najlepiej pojechać przez ul. Bukowską lub inną drogą, przez ulice: Słowackiego, ks. Wawrzyniaka i Dąbrowskiego. Z kolei jadąc od ul. Polnej w kierunku ul. Kraszewskiego najlepiej kierować się przez ul. Szamarzewskiego.

Zakończenie całości inwestycji, która obejmuje przebudowę ul. Jackowskiego od ul. Kraszewskiego do ul. Polnej, zaplanowano na koniec listopada. Na przebudowywanym odcinku wymieniona zostanie nawierzchnia jezdni, chodników i zjazdów na posesję. Uspokojony zostanie ruch, pojawi się nowa zieleń i elementy małej architektury.

PIM

Ujazd będzie miał trzy Kopce Wolności

0
28 czerwca, w setną rocznicę podpisania Traktatu Wersalskiego, marszałek Marek Woźniak odsłoni w Ujeździe, w gminie Kamieniec, trzy Kopce Wolności. Traktat Wersalski ostatecznie potwierdził przynależność Wielkopolski do odrodzonej Rzeczypospolitej.

Idea usypania Kopców Wolności nawiązuje do obecnych na terenie gminy Kamieniec kurhanów, pochodzących z późnego okresu kultury unietyckiej (1700-1500 lat p.n.e.). Mają one konstrukcję kamienno-ziemną, podobnie jak kopce, i kryją groby członków rodów z czasów wczesnego okresu epoki brązu.

W Ujeździe zostaną odsłonięte trzy kopce. Pierwszemu z nich – poświęconemu Traktatowi Wersalskiemu – patronuje marszałek Marek Woźniak. Kolejny przywołuje pamięć bohaterów z terenu powiatu grodziskiego, uczestniczących w walkach Powstania Wielkopolskiego. Jego patronem jest starosta grodziski. Trzeciemu Kopcowi patronuje wójt gminy Kamieniec. Ten ostatni kopiec upamiętnia Stanisława Jakubowicza, lokalnego bohatera powstania, urodzonego w Ujeździe. Stanisław Jakubowicz walczył w I wojnie światowej, Powstaniu Wielkopolskim, wojnie polsko-bolszewickiej i Powstaniu Śląskim. Orderem Wojennym Virtuti Militari osobiście udekorował go w Belwederze Józef Piłsudski.

Piątkowe uroczystości odbędą się według ceremoniału wojskowego, z wartą honorową.

UMWW, el

Marek Woźniak w Brukseli o Wielkopolsce i zmianach klimatu

0
– Klimat, środowisko i efektywność energetyczna to będą tematy wiodące w nowej perspektywie finansowej – powiedziała unijna komisarz Elżbieta Bieńkowska na spotkaniu z marszałkiem Markiem Woźniakiem.

Komisarz przedstawiła polskiej delegacji do Europejskiego Komitetu Regionów, której przewodniczy marszałek, najważniejsze zagadnienia związane z przyszłością UE. Kwestie ochrony środowiska i efektywności energetycznej są wśród nich najważniejsze. Unia Europejska poprzez wspieranie finansowe m.in. odnawialnych źródeł energii, ma zamiar docelowo przejść na gospodarkę zero-emisyjną. Marszałek Marek Woźniak podkreślił, że temat ochrony klimatu jest coraz bardziej rozumiany i popierany przez obywateli.
– W ciągu ostatnich lat znacznie wzrosła świadomość społeczna w tym zakresie – zaznaczył.

Spotkanie odbyło się w momencie intensywnych negocjacji w Europie nt. obsadzenia głównych stanowisk unijnych (tj. przewodniczących Komisji Europejskiej, Rady oraz Parlamentu Europejskiego; a także przedstawiciela UE do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa). Nic więc dziwnego, że to właśnie te kwestie zdominowały spotkania zarówno z komisarz Bieńkowską, jak i z Josephem Daulem, Przewodniczym Europejskiej Partii Ludowej , który był gościem wczorajszego posiedzeniu grupy EPL w Europejskim Komitecie Regionów.

W trakcie spotkań w Brukseli Marek Woźniak kilkukrotnie podkreślał, że sytuacja, w jakiej znalazła się teraz UE – bez sprawnej decyzji nt. obsadzenia głównych stanowisk – jest bardzo niebezpieczna.
– Potrzebna jest teraz twarda, stanowcza i konsekwentna postawa odnośnie tego, co dzieję się za wschodnią granicą UE – zaznaczył w rozmowie z przewodniczącym Daulem. – Pojawiają się opinie ekspertów o cichym układzie między Rosją i USA, dotyczącym uznania tej części świata ponownie za rosyjską strefę wpływów. Joseph Daul podzielił ten pogląd i przyznał, że pilnie potrzebne jest silne unijne stanowisko i sprawna dyplomacja europejska, budująca międzynarodową pozycję UE.

Wczoraj wieczorem polska delegacja do Europejskiego Komitetu Regionów, wspólnie ze Związkiem Województw RP oraz przedstawicielstwami polskich regionów w Brukseli, zorganizowała wydarzenie w celu upamiętnienia 15-lecia przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Udział w nim wzięli m.in. Komisarz Elżbieta Bieńkowska oraz Wiceprzewodniczący Europejskiego Komitetu Regionów Markku Markkula. Podkreślili oni zmianę, jaka zaszła w Polsce w ciągu ostatnich piętnastu lat dzięki finansowemu wparciu unijnemu oraz ważną rolę, jaką odgrywają polskie regiony w Unii Europejskiej. Markku Markkula szczególnie podkreślił działalność marszałka Marka Woźniaka w Brukseli i Europejskim Komitecie Regionów.

Spotkania odbyły się w ramach zakończonej dzisiaj sesji plenarnej Europejskiego Komitetu Reginów, w której uczestniczył M. Woźniak. Poświęcona była ona m.in. roli europejskich regionów w zarządzaniu zmianą klimatu i transformacją energetyczną oraz celom zrównoważonego rozwoju.

Biuro Wielkopolski w Brukseli, el

Konin: Kopalnie węgla brunatnego planują zwolnienia. Społecznicy protestują

0
Powodem planowanych redukcji zatrudnienia jest coraz mniejsze wydobycie węgla brunatnego. Tymczasem, jak alarmują konińscy społecznicy, władze nie mają żadnych planów na zaradzenie skutkom tych zwolnień.

Kolejna fala może być znacznie większa, gdy skończy się wydobycie w kolejnych kopalniach odkrywkowych „Jóźwin”, „Drzewce” i „Adamów”, którym wygasają koncesje. Wobec szybko zbliżającego się końca ery węgla brunatnego, Wielkopolskę Wschodnią i inne regiony górnicze w najbliższych latach czeka społeczno-gospodarcza rewolucja. Negatywne skutki takich strategicznych zaniedbań to nie jest pieśń przyszłości. „Przegląd Koniński” już teraz mówi o 400 osobach do zwolnienia.

Organizacje ekologiczne i społeczne apelują o pilne opracowanie realistycznego planu sprawiedliwej transformacji dla Wielkopolski Wschodniej. Proponują dialog przy okrągłym stole oraz domagają się zapewnienia pełnej informacji dla mieszkańców i zabezpieczeń dla pracowników sektora wydobywczego. Dziś przekazały premierowi list otwarty w tej sprawie.

– Brak planów sprawiedliwej transformacji regionów uzależnionych od węgla brunatnego, grozi ich społeczno-gospodarczą zapaścią – alarmują społecznicy z organizacji Akcja Konin, Zmieniamy Konin, Polska Zielona Sieć, Stowarzyszenie Ekologiczne Eko Przyjezierze, Stowarzyszenie Ekologiczne Eko-Unia, Fundacja „Rozwój TAK – Odkrywki NIE”.

Organizacje domagają się opracowania jasnej strategii, która umożliwi uporządkowane, odejście od modelu gospodarczego opartego na wydobyciu węgla brunatnego w stronę bardziej zróżnicowanej i zielonej gospodarki. Jednym z ważniejszych celów strategii powinno być zabezpieczenie socjalne pracowników sektora i pozostałych mieszkańców, tj. stworzenie nowych, wysokiej jakości miejsc pracy i zapewnienie zabezpieczeń i rekompensat dla pracowników, których dotkną zmiany. Autorzy listu zwracają uwagę, że odchodzącym z zawodu górnikom węgla brunatnego nie przysługują odprawy i wcześniejsze emerytury, czyli zabezpieczenia, które górnikom węgla kamiennego gwarantuje rządowy Program dla górnictwa. Równie istotne jest zagospodarowanie terenów pokopalnianych i powstrzymanie dalszej degradacji środowiska naturalnego.

Sygnatariusze listu podkreślają, że plan transformacji powinien zostać opracowany z udziałem wszystkich zainteresowanych stron, a więc rządu, samorządu, głównych pracodawców, związków zawodowych, ale również lokalnych i ogólnopolskich organizacji społecznych, lokalnego biznesu i ekspertów, a także rolników, którzy od lat borykają się z coraz większym deficytem wody powodowanym przez kopalnie odkrywkowe. Zwracają również uwagę, że stworzenie dobrego planu oraz dobre przygotowanie się mieszkańców na zmiany nie będzie możliwe, jeśli nie będą oni mieli pełnej wiedzy o planach rządu i spółki wobec ich regionu. W tym kontekście domagają się od szefostwa Grupy Kapitałowej ZE PAK S.A. (Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin) rzetelnej informacji o planach i strategii firmy.

– Dociera do nas coraz więcej głosów zaniepokojenia ze strony mieszkańców Wielkopolski Wschodniej, które zostały potwierdzone przez zarząd ZE PAKu informacjami o planowanych zwolnieniach 400 osób – mówi Miłosława Stępień ze Stowarzyszenia Akcja Konin. W tej sytuacji zrozumiałe jest oczekiwanie włączenia mieszkańców do dyskusji o przyszłości regionu oraz opracowanie planu transformacji, aby lokalne społeczności nie dźwigały na własnych barkach kosztów gwałtownych zmian. Możemy wykorzystać transformację energetyczną i towarzyszące jej środki unijne jako impuls rozwojowy dla całego regionu. Ale do tego potrzebujemy jasnej strategii.

Podobnego zdania jest Jarosław Koźlarek ze Stowarzyszenia Zmieniamy Konin.
– Negatywne zjawiska dla regionu to nie jest pieśń przyszłości, to dzieje się tu i teraz – swierdza. – Mamy już pierwszą falę zwolnień w sektorze węgla brunatnego, po niej przyjdą kolejne. Musimy mieć plan, jak ochronić tych ludzi i dać im lepszą przyszłość.

Węgiel brunatny jest najbardziej emisyjnym paliwem kopalnym i jako pierwszy powinien zostać zastąpiony czystymi nośnikami energii, jeśli mamy zahamować postępujący kryzys klimatyczny. Dla Wielkopolski Wschodniej oznacza to jednak ogromne wyzwanie, ponieważ należące do ZE PAKu kopalnie węgla brunatnego i elektrownie, w których pracuje kilka tysięcy ludzi, są głównym pracodawcą w regionie. Mimo to wciąż brakuje realistycznego planu jego transformacji. Wydaje się, że dla rządu temat wciąż nie jest istotny. ZE PAK bardzo oszczędnie dzieli się informacjami o swojej strategii i planach, i tylko władze województwa starają się w miarę możliwości przygotować się na zmiany, na przykład powołując stanowisko Pełnomocnika Zarządu Województwa Wielkopolskiego ds. Restrukturyzacji Wielkopolski Wschodniej. Nie otrzymują jednak znaczącego wsparcia od pozostałych kluczowych aktorów.

Jak podkreśla Magdalena Bartecka z Polskiej Zielonej Sieci, konieczne działania można streścić w haśle “Trzy P”: Plan – Partycypacja – Porozumienie: Jasny plan, szeroka partycypacja i wypracowanie porozumienia łączącego najważniejszych partnerów społecznych są niezbędne dla przeprowadzenia sprawiedliwej transformacji. Brak choćby jednego z nich oznacza wielkie ryzyko porażki tego procesu, a na to po prostu nie możemy sobie pozwolić.

W ubiegłym tygodniu do tematu sprawiedliwej transformacji w Polsce odniosła się Komisja Europejska, która zaleciła rządowi wpisanie działań na rzecz uczciwej i społecznie sprawiedliwej transformacji regionów górniczych do dziesięcioletniego Krajowego Planu na rzecz Energii i Klimatu. Na konieczność przeprowadzenia sprawiedliwej transformacji powoływał się w Brukseli również Mateusz Morawiecki, motywując tym swoje weto wobec przyjęcia UE celu zeroemisyjności do 2050 r.
– To, co wydarzy się w najbliższych miesiącach w sprawie Wielkopolski Wschodniej, będzie testem szczerości rządu w kwestii sprawiedliwej transformacji. Pokaże, czy rządowi naprawdę leży na sercu dobro pracowników i regionów zależnych od węgla – stwierdza Izabela Zygmunt z Polskiej Zielonej Sieci.

List podpisały regionalne i ogólnopolskie organizacje społeczne i ekologiczne, które od dwóch lat prowadzą działania na rzecz sprawiedliwej transformacji Wielkopolski Wschodniej i od początku biorą udział w pracach tzw. Platformy Węglowej powołanej przez Komisję Europejską, by wspierać społeczno-gospodarcze zmiany w regionach zależnych od węgla. Sygnatariusze oferują stronie rządowej współpracę i pomoc w opracowaniu planu oraz zainicjowanie rozmów przy okrągłym stole na temat przyszłości regionu. Pełna treść listu dostępna pod adresem: bit.ly/apel-o-sprawiedliwa-transformacje

Polska Zielona Sieć, el

Policjanci zatrzymali podpalacza. „Łączna suma strat razem z akcją gaśniczą to ponad 140 tys. zł”

0
Policjanci z Szamotuł zatrzymali 41-mieszkańca gminy Wronki podejrzanego o podpalanie lasów. Straty poniesione w wyniku pożarów mogą wynosić nawet ponad 140 tysięcy złotych.

W czerwcu na terenie leśnictwa Jasionna, Smolnica i Klempicz doszło w sumie do 14 pożarów. Policji po przeprowadzeniu śledztwa udało się wytypować potencjalnego podpalacza.

– 4 czerwca br. szamotulscy kryminalni na gorącym uczynku zatrzymali typowanego wcześniej 41-letniego mieszkańca gminy Wronki, który odjeżdżał z miejsca, gdzie chwilę wcześniej podłożył ogień – relacjonuje sierż. sztab. Ewelina Grabowa, z wielkopolskiej policji. – Mężczyzna w trakcie zatrzymania kierował ciągnikiem rolniczym będąc w stanie nietrzeźwości, miał on ponad promil alkoholu w wydychanym powietrzu. Funkcjonariusze ustalili, że spaleniu uległo ponad 4 hektary lasu. Łączna suma strat poniesionych przez Nadleśnictwo Wronki i Nadleśnictwo Krucz razem z akcją gaśniczą to ponad 140 tys. zł – dodaje.

Mężczyzna usłyszał już zarzut niszczenia mienia i kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Za ten pierwszy grozi do 5 lat pozbawienia wolności, a drugi jest zagrożony karą 2 lat więzienia. 41-latek przyznał się do obu zarzutów i niedługo stanie przed sądem. Do tego czasu zastosowano wobec niego dozór policyjny – musi stawiać się na komendzie pięć razy w tygodniu.

Nagrody dla najlepszych par patrolowych. „Kibicujemy wam i życzymy sukcesów”

0
Wojewoda wielkopolski Zbigniew Hoffmann wręczył dziś wspólnie z zastępcą komendanta wojewódzkiego policji w Poznaniu Romanem Kusterem oraz przedstawicielem Zarządu Wojewódzkiego NSZZ Policjantów województwa wielkopolskiego nagrody i puchary zwycięzcom Turnieju Par Patrolowych – Patrol Roku 2019.

– Wasz profesjonalizm, przygotowanie i wyszkolenie jest rzeczą bardzo przydatną w codziennej służbie. Kibicujemy wam i życzymy sukcesów w kolejnym, krajowym etapie zawodów w Słupsku – mówił wojewoda wielkopolski Zbigniew Hoffmann.

W tym roku na pierwszym miejscu podium zawodów stanęli policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Wolsztynie. Drugie miejsce zajęła para patrolowa z Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu. Trzecie miejsce przypadło funkcjonariuszom z Komisariatu Wodnego w Poznaniu. Dwie najlepsze pary będą reprezentować nasz region podczas XXVI edycji finału turnieju, który tradycyjnie odbędzie się we wrześniu w Słupsku.

Turniej Par Patrolowych jest formą doskonalenia zawodowego policjantów pełniących służbę patrolowo-interwencyjną. W zawodach uczestniczyły 33 pary patrolowe z Wielkopolski. Policjanci rywalizowali w trzech konkurencjach: teście wiedzy zawodowej, testach sprawnościowych oraz wyszkolenia strzeleckiego. Wielkopolska edycja zawodów odbyła się pod honorowym patronatem wojewody wielkopolskiego.

mat. pras. / op. AS

Pierwsze umowy w ramach Funduszu Dróg Samorządowych podpisane

0
Wojewoda wielkopolski Zbigniew Hoffmann podpisał z sześcioma gminami i jednym powiatem umowy na inwestycje drogowe w ramach rządowego programu pod nazwą Fundusz Dróg Samorządowych.

Łączna wartość środków, które trafią do samorządów, to 9,5 mln zł. Otrzymają je gminy Babiak, Margonin, Ceków-Kolonia, Przygodzice, Kiszkowo, Damasławek oraz powiat jarociński. Kolejne umowy zostaną podpisane z blisko dwudziestoma samorządami, a uroczystość odbędzie się 2 lipca w Wielkopolskim Urzędzie Wojewódzkim.

Największe środki z puli 9,5 mln otrzyma powiat jarociński, do którego trafi 5,5 mln zł. Z kolei wśród gmin ponad milionowe wsparcie uzyskała gmina Kiszkowo. Wojewoda wielkopolski pogratulował samorządom, zauważając, że jako pierwsi podpisali umowy w ramach rządowego Funduszu Dróg Samorządowych. – To pierwsze umowy z puli ponad 100 mln zł, które trafiły do wielkopolskich samorządów. Spotykamy się dziś dlatego, by te umowy, a co za tym idzie, środki finansowe, mogły w najbliższych dniach trafić na gminne i powiatowe konta – mówił Zbigniew Hoffmann. – Sami najlepiej wiecie, że te pieniądze realnie zmieniają przestrzeń, poprawiają bezpieczeństwo i powodują, że standard życia waszych mieszkańców znacząco się podnosi – tłumaczył.

Zbigniew Hoffmann życzył samorządom także solidnych wykonawców inwestycji. – Na koniec życzę wszystkim powodzenia w realizacji inwestycji, ale przede wszystkim życzę wam rzetelnych i terminowych wykonawców tych projektów. Dziś rynek wykonawców jest dość specyficzny, co pewnie sami obserwujecie, i jeśli traficie na dobre i solidne firmy, to jest to kluczowy czynnik w realizacji inwestycji prawie tak samo ważny jak otrzymane wsparcie finansowe – mówił.

Fundusz Dróg Samorządowych ma na celu poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego i parametrów technicznych lokalnej sieci drogowej, a także poprawę oraz zwiększenie atrakcyjności i dostępności terenów inwestycyjnych. Rozwój lokalnej infrastruktury drogowej stanowi przy tym działanie komplementarne do inicjatyw podejmowanych na szczeblu krajowym w odniesieniu do budowy systemu autostrad i dróg ekspresowych, przyczyniając się do stworzenia spójnego i zintegrowanego systemu transportowego.

mat. pras. / op. AS

Gracjan Jaroch zawodnikiem Warty Poznań

0
21-letni napastnik Gracjan Jaroch podpisał kontrakt z Wartą Poznań do czerwca 2021 roku. Jest drugim zawodnikiem, który tego lata wzmocnił zespół „Zielonych”.

Wychowanek Polonii Przemyśl jako 15-latek trafił do Pogoni Szczecin. Był najlepszym strzelcem drużyny, która w 2016 roku została wicemistrzem Polski juniorów starszych, zdobywał zresztą bramki we wszystkich meczach fazy finałowej tych rozgrywek. Rok później znów był w drugiej najlepszej drużynie juniorskiej w kraju, ale grał już wówczas przede wszystkim w III-ligowych rezerwach Pogoni Szczecin (7 goli). W pierwszym zespole Pogoni zagrał w Pucharze Polski i zdobył bramkę w starciu z KKS Kalisz. We wrześniu 2017 roku zadebiutował w I lidze w barwach Miedzi Legnica, ale po pół roku odszedł do Błękitnych Stargard. Miniony sezon spędził w Bytovii Bytów, w której rozegrał wszystkie 34 mecze ligowe oraz 2 w Pucharze Polski. Strzelił 2 gole.

– Gracjan jest zawodnikiem o dużym potencjale i jestem przekonany, że udowodni to w naszym zespole. Przychodzi do Warty Poznań, by wzmocnić siłę ataku. Jest na tyle uniwersalnym piłkarzem, że może grać zarówno jako napastnik, jak i na innych pozycjach w ofensywie – mówi dyrektor sportowy Warty Poznań Robert Graf.

– Cieszę się, że podpisałem kontrakt z Wartą Poznań. Liczę na to, że będę się tutaj dalej rozwijał i stawiał kolejne kroki w mojej przygodzie z piłką – mówi Gracjan Jaroch. – Warta Poznań była najbardziej zdecydowana na to, żeby mnie pozyskać. Podoba mi się projekt rozwoju klubu i wierzę w to, że będzie tu skutecznie wdrażany. Czuję, że jest to dla mnie krok w dobrym kierunku.

Nowy gracz Warty Poznań ma 171 cm wzrostu, waży 66 kg. Zagrał już w barwach „Zielonych” w sobotnim sparingu z Pogonią Szczecin.

Gracjan Jaroch jest drugim zawodnikiem, który podpisał kontrakt z Wartą Poznań przed nowym sezonem Fortuna 1. Ligi. Wcześniej umowę na 2 lata podpisał obrońca Tomasz Boczek.

mat. pras. Fot. Piotr Leśniowski / Warta Poznań

Poznań: Alarm bombowy w przedszkolach. „Dyrektorzy zadziałali zgodnie z procedurami”

0
Od rana pojawiają się doniesienia o kolejnych alarmach bombowych w przedszkolach. Problem dotyczy łącznie już 65 placówek.

Wiadomości o możliwym podłożeniu ładunków wybuchowych w przedszkolach pojawiły się w nocy. W trosce o bezpieczeństwo wszystkie te obiekty muszą zostać sprawdzone przed odpowiednie służby. W żadnym z przedszkoli, które policjanci już sprawdzili nie znaleziono ładunków wybuchowych.

– Informacja o podłożeniu ładunku wybuchowego została wysłana mailowo do 38. poznańskich placówek (później pojawiły się kolejne informacje o bombach w następnych placówkach – red.). Dyrektorzy zadziałali zgodnie z procedurami. Wiadomość zgłosili do odpowiednich służb – wyjaśnia Wiesław Banaś, zastępca dyrektora Wydziału Oświaty.

Policjanci sprawdzają po kolei każdy z budynków. Dzieci w większości placówek, w trakcie przeprowadzania takich czynności, czekają na powrót do budynku w bezpiecznym miejscu. Sprawą wiadomości wysłanych do poznańskich przedszkoli zajmie się policja.

Autor: UMP / AS

Michał Rosiak utonął. Prokuratura ma wyniki badań

0
Z badań, które otrzymała prokuratura wynika, że Michał Rosiak wpadł do Warty i utonął. W jego ciele nie znaleziono narkotyków.

19-letni Michał Rosiak na początku roku bawił się z kolegami w okolicach Starego Rynku. Imprezę kończyli w jednym z klubów go-go, który student Politechniki opuścił sam. Następnie poszedł w kierunku Winograd (mieszkał na Ratajach) i tam, na przystanku autobusowym w okolicach dworca na Garbarach, ślad po nim się urwał.

W poszukiwania zaginionego chłopaka zaangażowały się służby i sami poznaniacy, którzy m.in. przeszukali całą Cytadelę. Nie przyniosły one jednak rezultatu. Od początku jedną z wersji, która pojawiała się w śledztwie było utonięcie w Warcie, której koryto przebiega blisko miejsca, gdzie Rosiak był widziany ostatni raz. Ta wersja się potwierdziła. Ciało nastolatka zostało zauważone w Warcie dwa miesiące po zaginięciu w okolicach Obornik. Teraz znamy również wyniki sekcji.

Biegli mieli wykluczyć udział osób trzecich w zdarzeniu. Wszystko wskazuje na to, że Michał Rosiak wracając do domu pomylił drogę, a następnie znalazł się nad brzegiem Warty. Ze względu na niesprzyjające warunki (stromy brzeg, ciemno) mogło dojść do wypadku. Tę wersję uwiarygadnia spożyty alkohol. Według ustaleń biegłych, którzy przeprowadzili sekcję student Politechniki miał w organizmie 2,4 promila. Stężenie mogło jednak wzrosnąć po śmierci.

Do tej pory nie jest znane dokładne miejsce, w którym Michał Rosiak mógł wpaść do wody. Wiadomo, że było to w okolicach dworca na Garbarach.

Źródło: Głos Wielkopolski

Churnchetz – Teepe – Hart. Koncert z cyklu Jazz Top w Blue Note

0
Koncert tria Churnchetz – Teepe – Hart zakończył 21 sezon jazzowy w klubie Blue Note. W cyklu Jazz Top  zagrał legendarny perkusista Billy Hart,  holenderski basista Joris Teepe  oraz jeden z najbardziej utalentowanych słoweńskich muzyków Marko Churnchetz.

Koncert nowo utworzonego, międzynarodowego tria, które przekracza wszelkie granice grania standardowego jazzu oraz swingu. Na co dzień występowali i występują z największymi gwiazdami np Herbie Hancockem i Milesem Davisem.

 

Festiwal Żupańskiego, czyli jak się bawi literacka Wilda

0
30 plenerowych wydarzeń, spotkania z pisarzami takimi jak Magdalena Mrugalska- Banaszak, Joanna Jodełka, Ares Chadzinikolau, gra miejska i stoiska z książkami w bardzo atrakcyjnych cenach. 29 i 30 czerwca Wilda zaprasza na Festiwal Żupańskiego.

Patron festiwalu był zdecydowanie tak niezwykłym i wszechstronnym człowiekem, że mógłby zostać patronem kilkudziesięciu imprez tematycznych i jeszcze by coś zostało. Przede wszystkim, mimo swojsko brzmiącego nazwiska, nie był wcale Polakiem, ale Grekiem, a jego rodowe nazwisko brzmiało Zupanos. Jego przodkowie osiedli w Wielkopolsce w XVIII wieku i całkowicie się spolonizowali, zosytając Żupańskimi. Jan Konstanty, potomek tej rodziny, urodził się w roku 1804, zmarł w 1883. Wiele podróżował po świecie, znał kilka języków, a nawet studiował prawo w Berlinie. Jednak za swoją ojczyznę uważał Polskę i aktywnie włączał się do inicjatyw mogących przybliżyć odzyskanie wolności przez nasz kraj.

I robił to iście po wielkopolsku, w modelowy sposób stosując zasady pracy organicznej i pracy u podstaw. Dlatego, gdy po śmierci ojca odziedziczył jego majątek, zainwestował go w wydawnictwo. Wkrótce stało się ono jednym z czołowych wydawnictw w Wielkopolsce, publikując dzieła największych polskich pisarzy i poetów, a także znakomitych twórców z innych krajów, umożliwiając polskim czytelnikom kontakt z geniuszem takich twórców jak chociażby Szekspir.

Żupański był też jednym z inicjatorów powstania Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk (1857), które aktywnie wspierał, działał w Towarzystwie Czytelni Ludowych oraz Towarzystwie Przemysłowym Polskim. nic więc dziwnego, że taki człowiek stał się – jak piszą twórcy Festiwalu Żupańskiego – inspiracją dla imprezy, która ma być miejscem spotkań, rozmów, radości i zachwytu nad fenomenem książki i literatury.

29 i 30 czerwca to dwa dni literackiego Festiwalu Żupańskiego na poznańskiej Wildzie, niemalże 30 plenerowych wydarzeń kulturalnych, warsztaty artystyczne i literackie, animacje dla dzieci, spektakle, koncerty, książkowy targ uliczny i grecka muzyka oraz niesamowita atmosfera. Będą też spotkania z pisarzami: gośćmi festiwalu będą Magdalena Mrugalska- Banaszak, Joanna Jodełka, Ares Chadzinikolau, Lilia Łada, Wojciech Myrczek, Paweł Tomaszewski i Paweł Dobrowolski. W tym roku swoim Patronatem Honorowym objął Festiwal Evangelos Tsaoussis Ambasador Grecji w Warszawie.

29 czerwca uczestnicy festiwalu będą mieli okazję zwiedzić urokliwy zaułek Wildy – Dębowy Skwer (ul. Przemysłowa, u wylotu ul. Żupańskiego). Między innymi odbędzie się tam recital greckiej muzyki Aresa Chadzinikolau oraz animacje dla najmłodszych. W podziemiu apartamentowca na podziemnym parkingu będą miały miejsce awangardowe pokazy tańca współczesnego w wykonaniu studentów AWF wychowanków Pauliny Wycichowskiej oraz wystawy malarstwa i pokazy filmów krótkometrażowych. Wieczór zakończy urodzinowa potańcówka dla uczestników festiwalu przy przedwojennej muzyce Eugeniusza Bodo i mały recital Kacpra Kolasińskiego.

W niedzielę 30 czerwca ul. Poplińskich, uwolniona od ruchu samochodów, stanie się sceną festiwalową. Będą tu stoiska poznańskich wydawców, wszystkie w bardzo atrakcyjnych, festiwalowych cenach, a pisarze i poeci związani z Wildą i Poznaniem będą mieli swoje spotkania autorskie. W oba festiwalowe dni odbywać się będą dodatkowe eventy parateatralne i literackie.

Dodatkową atrakcją festiwalu będzie sam… Jan Konstanty Żupński, który będzie się przechadzał po ulicach. Mieszkańcy Wildy będą mogli się z nim przywitać, zdobyć “autograf”, czy zrobić sobie z nim zdjęcie. Na zakończenie festiwalu uczestnicy festiwalu będą też mogli wspólnie zatańczyć zorbę na zamkniętej od ruchu samochodowego ulicy Poplińskich.

Dla wszystkich uczestników wstęp wolny.

Program festiwalu:
Sobota, 29 czerwca, Dębowy Skwer, ul. Przemysłowa 46A
16.00 – otwarcie festiwalu, wystawa ilustracji książkowej Dominiki Czerniak-Chojnackiej, urodzinowa herbatka z Żupańskim – performance z udziałem samego Jana Konstantego

17.00 – Wystawa malarstwa Adama Piaska „Księga Joba w 13 obrazach” i spotkanie z autorem

Udergroundowy pokaz tańca współczesnego Katarzyny Leszek i Wojciecha Fumana, studentówi Pauliny Wycichowskiej

17.45 – spotkanie z Magdaleną Mrugalską-Banaszak, poznańską autorką książek historycznych, także tych poświęconych Wildzie

19.00 – koncert Aresa Chadzinikolau

Pokaz krótkich filmów dokumentalnych, fotografii i poezji, potańcówka do muzyki Eugeniusza Bodo.

21.00 – mały recital Kacpra Kolasińskiego na wibrafon i marimbę.

Niedziela, 30 czerwca, ul. Żupańskiego/Poplińskich
12.00 – odsłonięcie tablicy upamiętniającej Jana Konstantego Zupańskiego na rogu Przemysłowej i Żupańskiego

12.30 – otwarcie drugiego dnia festiwalu na ul. Poplińskich

12.45 – Dom Bajek – warsztaty z książką dla małych wielbicieli czytania

Wystawa ilustracji i performance „Potwór w szafie” – dzieci z przedszkola „Jacuś i Agatka”

Performance Anny Ilskiej-Gruchot

Warsztaty monotypii dla najmłodszych z Anną Sarnecką

Warsztaty kaligraficzne z Japonką

13.00 – spotkanie autorskie z Lilią Ładą, autorką kryminałów

14.15 – Nie bój się, Tygrysie – spektakl Krzysztofa Dutkiewicza

15.00 – Kasia i Marek, performance taneczny na wózku

16.00 – urodzinowa herbatka z Żupańskim

Zorba na asfalcie

17.00 – Kryminalistka z czekiem – spotkanie autorskie z Joanną Jodełką

18.00 – Żupański w Why Thai Express, performance muzyczny na Żupańskiego 5

20.00 – koncert finałowy: Wojciech Myrczak, Paweł Tomaszewski i Paweł Dobrowolski.

Mat. pras., el

Poznań: Karta LGBT+ nie zostanie wprowadzona? „Nie ma woli politycznej”

0
Wszystko wskazuje na to, że karta LGBT+ nie zostanie wprowadzona w Poznaniu. Zamiast tego miasto może wprowadzić Europejską Kartę Równości Kobiet i Mężczyzn w Życiu Lokalnym.

Wszystko zaczęło się w maju od postulatu Stonewall (środowisko zrzeszające gejów, lesbijki, osoby biseksualne itd.), żeby wzorem Warszawy wprowadzić w Poznaniu kartkę LGBT+. – Wśród ponad 670 000 osób przebywających w Poznaniu nawet 67 000 należy do społeczności LGBT+. Mieszkamy tu, płacimy podatki, zakładamy rodziny i, tak jak wszyscy obywatele i obywatelki, dążymy do osiągnięcia osobiście pojmowanego szczęścia – argumentowali działacze w liście wysłanym do Jacka Jaśkowiaka. – Obowiązkiem władzy samorządowej jest opieka nad lokalną społecznością, w szczególności zaś osobami zagrożonymi dyskryminacją i wykluczeniem – podkreślali.

– Nie otrzymałem jeszcze listu, wiem tylko, że został on wysłany – mówił nam dzień po wysłaniu listu przez grupę Stonewall Jacek Jaśkowiak. – Wczoraj uczestniczyłem w jubileuszu Uniwersytetu Poznańskiego, także jeszcze nie znam propozycji z listu. Natomiast jeśli chodzi o działania związane z wykluczeniami to ja to zawsze wolę traktować szerzej. Nie chciałbym tego ograniczać tylko i wyłącznie do tego środowiska (LGBT – red.). Uważam, że powinniśmy działać w taki sposób, żeby ta różnorodność była akceptowana i rozumiana szerzej, a nie tylko przez pryzmat orientacji seksualnej.

Już wtedy brzmiało to jak próba zdystansowania się od pomysłu wprowadzenia w Poznaniu karty LGBT. Potwierdzenie przyszło do Stonewall w czerwcu, kiedy otrzymali odpowiedź od Jaśkowiaka. – Uprzejmie dziękuję za przekazaną propozycję założeń Poznańskiej Karty LGBT+ – można było przeczytać w liście. – Uznając za zasadne rzetelne przeanalizowanie Państwa inicjatywy, przekazałem sprawę celem wypracowania stanowiska powołanemu przeze mnie w grudniu 2018 r. Zespołowi ds. Polityki Równości i Różnorodności. Jestem przekonany, że dzięki współpracy zaangażowanych w politykę równościową partnerów społecznych – organizacji pozarządowych, samorządu terytorialnego, niezależnych ekspertek i ekspertów – uda nam się wypracować satysfakcjonujące rozwiązanie dla poznańskiej społeczności LGBT+.

Stonewall nie kryło rozczarowania takim podejściem do sprawy. – Doceniamy wyrażoną w liście wolę współpracy. Mimo wszystko czujemy spory zawód. Podpisanie przez prezydenta Jaśkowiaka poznańskiej Karty LGBT+ nie wprowadziłoby samo w sobie żadnych formalnych zmian. Byłoby tylko i aż wyrazem politycznej woli ich przeprowadzenia. Przyniosłoby to dwa podstawowe skutki – po pierwsze motywowałoby zainteresowanych urzędników i urzędniczki do możliwie najsprawniejszej pracy nad naszymi propozycjami. Po drugie byłoby symbolicznym potwierdzeniem i wzmocnieniem równościowej polityki miasta Poznania. Prezydent Jaśkowiak twierdzi, że takie symboliczne gesty nie są potrzebne. Nie zgadzamy się z tym. Przypominamy, że już kilkanaście samorządów podpisało uchwały przeciwko społeczności LGBT+. Wobec tak szokującego ostracyzmu, w dodatku popartego urzędowym majestatem, gest podpisania poznańskiej Karty LGBT+ byłby bezcenny. Warszawa pozostaje jak dotąd jedynym polskim miastem, który na taki gest się zdecydowało.

Wydaje się, że w tej sytuacji Jacek Jaśkowiak nie miał specjalnie wyjścia. Mimo osobistego sprzyjania środowiskom LGBT+, prezydent Poznania natrafił na opozycję we własnym klubie. Część radnych Koalicji Obywatelskiej nie chciało wprowadzić w Poznaniu karty, inni wskazywali, że tolerancji nie można sprowadzać do środowisk LGBT. Przeciwko wprowadzeniu karty jest również Marta Mazurek, przewodnicząca Zespołu ds. Polityki Równości i Różnorodności, która wolałaby wprowadzić Europejską Kartę Równości Kobiet i Mężczyzn w Życiu Lokalnym.

Choć sama karta teoretycznie powinna również pomóc osobom LGBT, to działacze Stonewall chcieliby bardziej sprofilowanych działań ze strony miasta. – Naszym zdaniem umieszczanie problemów i postulatów społeczności LGBT+ wyłącznie w szerszym kontekście doprowadza do ich rozmycia. Społeczność ma unikalne, charakterystyczne dla siebie potrzeby i problemy, których nie da się rozwiązać inaczej, niż stosując odpowiednio dostosowane narzędzia – napisali działacze na facebooku. – Przebieg spotkania potwierdził nasze wcześniejsze przewidywania – w Zespole nie ma woli politycznej, aby rekomendować prezydentowi Poznania podpisanie Karty LGBT+.

W związku z obecnym impasem działacze LGBT+ zdecydowali się skupić na opracowaniu trzech pozycji z karty: pomocy interwencyjnej, centrum społecznościowego oraz monitoringu incydentów. Mają być one omawiane na kolejnym spotkaniu Zespołu ds. Polityki Równości i Różnorodności we wrześniu.

AS źródło: archiwum / FB Grupa Stonewall

Z Poznania polecimy do Gruzji!

0
Wizz Air uruchomi loty z Poznania do Kutaisi w Gruzji, partnerskiego miasta stolicy Wielkopolski. Ponownie ruszą też loty do Birnigham.

Dekret o uruchomieniu nowych połączeń z lotniska w Kutaisi został podpisany dziś, jak podaje „Rynek lotniczy”. Oprócz Poznania z tego gruzińskiego lotniska będzie można polecieć do Frankfurtu, Hamburga, Baden-Baden, Wenecji, Neapolu, Nicei, Pizy, Sztokholmu, Norymbergi, Heraklionu i Turku.

Uruchomienie nowych połączeń umożliwia decyzja o umieszczeniu czwartego i piątego samolotu jako bazowego na lotnisku w Kutaisi. Dzięki czwartemu siedem tras ruszy od końca tego roku, a pięć kolejnych – gdy na lotnisku pojawi się piąta maszyna, czyli latem 2020 roku.

Samoloty doi Kutaisi będą latać od 18 września dwa razy w tygodniu, w środy i niedziele. Kolejną dobrą nowiną jest przywrócenie lotów do Birnigham – od 16 września, również dwa razy w tygodniu, ale w poniedziałki i piątki.

Rynek Lotniczy, el

Leszno bez ciepłej wody. Przerwa może potrwać jeszcze siedem dni!

0
W związku z koniecznością przeprowadzenia niezbędnych prac remontowych i modernizacyjnych część mieszkańców Leszna pozbawiona jest ciepłej wody.

Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w opublikowanym komunikacie tłumaczy, że przerwa jest konieczna. – Tegoroczna letnia przerwa w dostawie energii cieplnej na cele ciepłej wody użytkowej jest spowodowana koniecznością przeprowadzenia niezbędnych prac remontowych i modernizacyjnych systemu ciepłowniczego – tłumaczy MPEC na swojej stronie internetowej.

Dość kuriozalny jest czas prowadzonych prac. Mieszkańcy Leszna muszą się przygotować na to, że ciepłej wody nie będzie aż do 3 lipca! – Za niedogodności przepraszamy – kończy swój komunikat MPEC.

Poznań: Uroczyste otwarcie odnowionego komisariatu. „Na tym polega nowoczesny patriotyzm”

0
Trwający od 2016 remont komisariatu na Starym Mieście dobiegł końca. – To efekt dobrej współpracy samorządu, rządu i policji oraz dowód, że możemy się różnić, ale skutecznie współpracować dla dobra mieszkańców – powiedział podczas otwarcia Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania.

Remont zabytkowego komisariatu trwał blisko 3 lata i kosztował 27 mln zł. 12 mln zł z tej sumy wyłożyło miasto – to największa dotacja dla poznańskiej policji w historii samorządu. W środę uroczyście otwarto budynek. – Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że możemy dziś widzieć rezultat remontu – mówił Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. – Ostatni raz byłem w tym obiekcie razem z komendantem Rafałem Batkowskim, w 2015 roku. Widok był przygnębiający, trzeba było coś z tym zrobić. Wiem, że bardzo trudno jest dostosować budynki sprzed ponad stu lat do współczesnych wymogów, ale dziedzictwo tych murów jest warte tego wysiłku – na tym polega nowoczesny patriotyzm. Cieszę się, że dziś razem możemy uczestniczyć w przekazaniu kluczy. To efekt dobrej współpracy samorządu, rządu i policji oraz dowód, że możemy się różnić, ale skutecznie współpracować dla dobra mieszkańców.

– Bezpieczeństwo publiczne nie ma barw politycznych, powinno łączyć, a nie dzielić – podkreślał Zbigniew Hoffmann, wojewoda wielkopolski. – Modernizacja komisariatu to przykład dobrej współpracy między rządem a samorządem. Cieszę się, że samorząd Miasta Poznania przeznaczył tak duże środki na tak szczytny cel.

– Dziękuję Komendantowi Głównemu Policji, wojewodzie, przewodniczącemu Rady Miasta Poznania i prezydentowi miasta – mówił Robert Kasprzyk, komendant miejski policji. – Dzięki nim budynek, który przez lata straszył, będzie teraz dobrze służył policjantom i mieszkańcom Poznania. Policjantom życzę, by obiekt spełnił wszystkie ich oczekiwania, a mieszkańcom – by odwiedzali go tylko w celu podziwiania zabytkowego budynku.

Modernizacja komisariatu była kompleksowa. Wymieniono stropy, okna i drzwi, wzmocniono fundamenty, wyremontowano elewację i zaadaptowano poddasze. Dodano windę, dzięki czemu budynek jest dostępny dla osób z niepełnosprawnościami. Policjanci mają do dyspozycji nowe biura, pomieszczenia do przyjmowania interesantów i salę przesłuchań. Jest też recepcja i pomieszczenia sanitarne oraz nowa sala konferencyjna.

– Przed remontem budynek nie spełniał żadnych wymogów technicznych – podkreśla insp. Piotr Mąka, komendant wojewódzki policji w Poznaniu. – Każdy, kto był w nim trzy lata temu, z pewnością zauważy różnicę. Dziękuję policjantom, którzy wytrzymali te trzy lata, rozrzuceni po pięciu różnych lokalizacjach i nie obniżyli przy tym jakości swojej pracy ani zaangażowania. Teraz mają godne warunki do pracy.

Budynek przy al. Marcinkowskiego wybudowano w latach 1882-85 według projektu Heinricha Kocha. Obiekt zaprojektowano na mistrzowskim poziomie rzemiosła murarskiego. Początkowo mieścił się tam Urząd Celny, a w okresie międzywojennym znajdowała się tam dyrekcja Urzędu Celnego oraz Urząd Akcyz i Monopoli. Po zakończeniu II wojny światowej budynek zajęła milicja, obecnie znajduje się w nim Komisariat Policji – Poznań Stare Miasto.

Autor: UMP / op. AS

Tomasz Boczek nowym zawodnikiem Warty Poznań

0
Kontrakt na 2 lata podpisał z Wartą Poznań Tomasz Boczek. To 29-letni, środkowy obrońca, który ostatnie sezony spędził w Chojniczance Chojnice. Do „Zielonych” trafił na zasadzie wolnego transferu.

– Po niedawnym rozstaniu się z Chojniczanką Chojnice byłem wolnym zawodnikiem. Dyrektor sportowy Warty Poznań Robert Graf i trener Piotr Tworek byli najbardziej konkretni i najbardziej zdecydowani na to, żeby mnie zatrudnić – mówi Tomasz Boczek. – Przychodzę do Warty Poznań żeby wygrywać. Niezależnie od tego, z kim będziemy grali, zawsze będę walczył o 3 pkt. Wiem, że trener Tworek, którego znam ze wspólnej pracy w Chojnicach, ma podobne podejście. Cenię sobie współpracę z nim, więc osoba trenera na pewno miała duży wpływ na to, że jestem teraz zawodnikiem Warty Poznań.

Nowy stoper „Zielonych” ma 190 cm wzrostu. Pochodzi z Mikołowa, grał w juniorskich drużynach Gwarka Zabrze. W 2014 roku awansował do II ligi z Nadwiślanem Góra i od tego czasu występuje na szczeblu centralnym. W debiutanckim sezonie w II lidze strzelił 7 goli w 26 występach. W 2016 roku świętował z GKS Tychy awans do I ligi, po roku trafił do Chojniczanki Chojnice. Na zapleczu ekstraklasy rozegrał w trzy lata 81 spotkań, w których zdobył 9 bramek.

– To zawodnik, którego obserwowałem od kilku miesięcy i wiem, że oprócz wzmocnienia w defensywie, będzie też naszym dużym atutem przy stałych fragmentach gry w ofensywie. Tomek jest bramkostrzelnym, środkowym obrońcą. To gracz, którego potrzebujemy – mówi dyrektor sportowy Warty Poznań Robert Graf i dodaje: – Jego przyjście to dopiero początek wzmocnień drużyny przed nowym sezonem Fortuna 1. Ligi.

mat. pras. Fot. Piotr Leśniowski / Warta Poznań

Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu Uniwersytetem Europejskim!

0
Konsorcjum EPICUR, w którego skład wchodzi UAM, jest w gronie pierwszych 17 Uniwersytetów Europejskich, podała w środę, 26 czerwca, Komisja Europejska. – To z jednej strony docenienie naszej pozycji wśród europejskich uczelni, a z drugiej mocna podstawa dla przyszłych planów i działalności – skomentował prof. Andrzej Lesicki, Rektor UAM.

Spośród 54 wniosków wyłoniono 17 Uniwersytetów Europejskich, które tworzy 114 instytucji szkolnictwa wyższego z 24 państw członkowskich, na podstawie oceny przeprowadzonej przez 26 niezależnych ekspertów zewnętrznych, w tym rektorów, profesorów i naukowców, mianowanych przez Komisję Europejską.

UAM ubiegał się o unijny grant na utworzenie Uniwersytetu Europejskiego w konsorcjum ośmiu uniwersytetów – EPICUR (European Partnership for an Innovative Campus Unifying Regions). Partnerami UAM są:
1) University of Strasbourg (lider projektu), (Francja);
2) University of Amsterdam (Holandia);
3) Albert‐Ludwigs‐University Freiburg (Niemcy);
4) Karlsruher institut für technologie (Niemcy);
5) University of Haute‐Alsace (Francja);
6) University Bodenkultur Wien (Austria);
7) Aristotle University of Thessaloniki (Grecja).

Łączny budżet dla pierwszych 17 konsorcjów to 85 mln euro. Każdy sojusz otrzyma do 5 milionów euro w ciągu najbliższych trzech lat, aby rozpocząć wdrażanie swoich planów i utorować drogę innym instytucjom szkolnictwa wyższego w całej UE.

Uniwersytety Europejskie to ponadnarodowe sojusze instytucji szkolnictwa wyższego z całej UE, które podzielają długoterminową strategię i promują europejskie wartości i tożsamość. Idea ich utworzenia ma na celu znaczne zwiększenie mobilności studentów i pracowników oraz wspieranie jakości, integracji i konkurencyjności europejskiego szkolnictwa wyższego.

– Cieszę się, że widzę ambicje pierwszych 17 Uniwersytetów Europejskich, które będą stanowić wzór do naśladowania dla innych w całej UE. Pozwolą one następnym pokoleniom studentów doświadczyć Europy, studiując w różnych krajach. Jestem przekonany, że ta inicjatywa, kluczowy element europejskiego obszaru edukacji, będzie prawdziwą zmianą w szkolnictwie wyższym w Europie, zwiększając doskonałość i integrację – powiedział Tibor Navracsics, komisarz ds. Edukacji, kultury, młodzieży i sportu.

– Cieszę się, że UAM jest partnerem w sieci utworzonej przez 8 uniwersytetów, która znalazła się w gronie laureatów konkursu UE. To z jednej strony docenienie naszej pozycji wśród europejskich uczelni, a z drugiej mocna podstawa dla przyszłych planów i działalności – skomentował JM Rektor UAM prof. Andrzej Lesicki.

mat. pras. / op. AS