Konin: Kopalnie węgla brunatnego planują zwolnienia. Społecznicy protestują

Podziel się!

Powodem planowanych redukcji zatrudnienia jest coraz mniejsze wydobycie węgla brunatnego. Tymczasem, jak alarmują konińscy społecznicy, władze nie mają żadnych planów na zaradzenie skutkom tych zwolnień.

Kolejna fala może być znacznie większa, gdy skończy się wydobycie w kolejnych kopalniach odkrywkowych „Jóźwin”, „Drzewce” i „Adamów”, którym wygasają koncesje. Wobec szybko zbliżającego się końca ery węgla brunatnego, Wielkopolskę Wschodnią i inne regiony górnicze w najbliższych latach czeka społeczno-gospodarcza rewolucja. Negatywne skutki takich strategicznych zaniedbań to nie jest pieśń przyszłości. „Przegląd Koniński” już teraz mówi o 400 osobach do zwolnienia.

Organizacje ekologiczne i społeczne apelują o pilne opracowanie realistycznego planu sprawiedliwej transformacji dla Wielkopolski Wschodniej. Proponują dialog przy okrągłym stole oraz domagają się zapewnienia pełnej informacji dla mieszkańców i zabezpieczeń dla pracowników sektora wydobywczego. Dziś przekazały premierowi list otwarty w tej sprawie.

Reklama

– Brak planów sprawiedliwej transformacji regionów uzależnionych od węgla brunatnego, grozi ich społeczno-gospodarczą zapaścią – alarmują społecznicy z organizacji Akcja Konin, Zmieniamy Konin, Polska Zielona Sieć, Stowarzyszenie Ekologiczne Eko Przyjezierze, Stowarzyszenie Ekologiczne Eko-Unia, Fundacja „Rozwój TAK – Odkrywki NIE”.

Organizacje domagają się opracowania jasnej strategii, która umożliwi uporządkowane, odejście od modelu gospodarczego opartego na wydobyciu węgla brunatnego w stronę bardziej zróżnicowanej i zielonej gospodarki. Jednym z ważniejszych celów strategii powinno być zabezpieczenie socjalne pracowników sektora i pozostałych mieszkańców, tj. stworzenie nowych, wysokiej jakości miejsc pracy i zapewnienie zabezpieczeń i rekompensat dla pracowników, których dotkną zmiany. Autorzy listu zwracają uwagę, że odchodzącym z zawodu górnikom węgla brunatnego nie przysługują odprawy i wcześniejsze emerytury, czyli zabezpieczenia, które górnikom węgla kamiennego gwarantuje rządowy Program dla górnictwa. Równie istotne jest zagospodarowanie terenów pokopalnianych i powstrzymanie dalszej degradacji środowiska naturalnego.

Sygnatariusze listu podkreślają, że plan transformacji powinien zostać opracowany z udziałem wszystkich zainteresowanych stron, a więc rządu, samorządu, głównych pracodawców, związków zawodowych, ale również lokalnych i ogólnopolskich organizacji społecznych, lokalnego biznesu i ekspertów, a także rolników, którzy od lat borykają się z coraz większym deficytem wody powodowanym przez kopalnie odkrywkowe. Zwracają również uwagę, że stworzenie dobrego planu oraz dobre przygotowanie się mieszkańców na zmiany nie będzie możliwe, jeśli nie będą oni mieli pełnej wiedzy o planach rządu i spółki wobec ich regionu. W tym kontekście domagają się od szefostwa Grupy Kapitałowej ZE PAK S.A. (Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin) rzetelnej informacji o planach i strategii firmy.

– Dociera do nas coraz więcej głosów zaniepokojenia ze strony mieszkańców Wielkopolski Wschodniej, które zostały potwierdzone przez zarząd ZE PAKu informacjami o planowanych zwolnieniach 400 osób – mówi Miłosława Stępień ze Stowarzyszenia Akcja Konin. W tej sytuacji zrozumiałe jest oczekiwanie włączenia mieszkańców do dyskusji o przyszłości regionu oraz opracowanie planu transformacji, aby lokalne społeczności nie dźwigały na własnych barkach kosztów gwałtownych zmian. Możemy wykorzystać transformację energetyczną i towarzyszące jej środki unijne jako impuls rozwojowy dla całego regionu. Ale do tego potrzebujemy jasnej strategii.

Podobnego zdania jest Jarosław Koźlarek ze Stowarzyszenia Zmieniamy Konin.
– Negatywne zjawiska dla regionu to nie jest pieśń przyszłości, to dzieje się tu i teraz – swierdza. – Mamy już pierwszą falę zwolnień w sektorze węgla brunatnego, po niej przyjdą kolejne. Musimy mieć plan, jak ochronić tych ludzi i dać im lepszą przyszłość.

Węgiel brunatny jest najbardziej emisyjnym paliwem kopalnym i jako pierwszy powinien zostać zastąpiony czystymi nośnikami energii, jeśli mamy zahamować postępujący kryzys klimatyczny. Dla Wielkopolski Wschodniej oznacza to jednak ogromne wyzwanie, ponieważ należące do ZE PAKu kopalnie węgla brunatnego i elektrownie, w których pracuje kilka tysięcy ludzi, są głównym pracodawcą w regionie. Mimo to wciąż brakuje realistycznego planu jego transformacji. Wydaje się, że dla rządu temat wciąż nie jest istotny. ZE PAK bardzo oszczędnie dzieli się informacjami o swojej strategii i planach, i tylko władze województwa starają się w miarę możliwości przygotować się na zmiany, na przykład powołując stanowisko Pełnomocnika Zarządu Województwa Wielkopolskiego ds. Restrukturyzacji Wielkopolski Wschodniej. Nie otrzymują jednak znaczącego wsparcia od pozostałych kluczowych aktorów.

Jak podkreśla Magdalena Bartecka z Polskiej Zielonej Sieci, konieczne działania można streścić w haśle “Trzy P”: Plan – Partycypacja – Porozumienie: Jasny plan, szeroka partycypacja i wypracowanie porozumienia łączącego najważniejszych partnerów społecznych są niezbędne dla przeprowadzenia sprawiedliwej transformacji. Brak choćby jednego z nich oznacza wielkie ryzyko porażki tego procesu, a na to po prostu nie możemy sobie pozwolić.

W ubiegłym tygodniu do tematu sprawiedliwej transformacji w Polsce odniosła się Komisja Europejska, która zaleciła rządowi wpisanie działań na rzecz uczciwej i społecznie sprawiedliwej transformacji regionów górniczych do dziesięcioletniego Krajowego Planu na rzecz Energii i Klimatu. Na konieczność przeprowadzenia sprawiedliwej transformacji powoływał się w Brukseli również Mateusz Morawiecki, motywując tym swoje weto wobec przyjęcia UE celu zeroemisyjności do 2050 r.
– To, co wydarzy się w najbliższych miesiącach w sprawie Wielkopolski Wschodniej, będzie testem szczerości rządu w kwestii sprawiedliwej transformacji. Pokaże, czy rządowi naprawdę leży na sercu dobro pracowników i regionów zależnych od węgla – stwierdza Izabela Zygmunt z Polskiej Zielonej Sieci.

List podpisały regionalne i ogólnopolskie organizacje społeczne i ekologiczne, które od dwóch lat prowadzą działania na rzecz sprawiedliwej transformacji Wielkopolski Wschodniej i od początku biorą udział w pracach tzw. Platformy Węglowej powołanej przez Komisję Europejską, by wspierać społeczno-gospodarcze zmiany w regionach zależnych od węgla. Sygnatariusze oferują stronie rządowej współpracę i pomoc w opracowaniu planu oraz zainicjowanie rozmów przy okrągłym stole na temat przyszłości regionu. Pełna treść listu dostępna pod adresem: bit.ly/apel-o-sprawiedliwa-transformacje

Polska Zielona Sieć, el


Podziel się!

2
Dodaj komentarz

avatar
najnowszy najstarszy oceniany
Kleczewiaczek
Gość
Kleczewiaczek

Hahaha ekolodzy wywalczyli NIE dla nowej odkrywki, ludzie stracą pracę. Ekoludki boją się że ktoś połączy kropki i szybko piszą listy, żeby czasami zwolnieni górnicy im pod domy nie przyjechali. Rychło w czas…

gola
Gość
gola

pracownicy kopalni to jedno, a co z osobami, które mają biznesy nad tutejszymi jeziorami, które niestety zanikają przede wszystkim przez działalność kopalni. Kiedyś piękne polodowcowe jeziora, a teraz … aż chce się płakać. Poza tym utrata wartości działek leżących nad jeziorami czy ktoś o tym pomyślał….
a woda przez wiele lat była marnowana….. a teraz pod kleczewem zapałnia się wodą pokopalniane wielkie dziury pewnie z wody z jezior, które roku na rok się zmniejszają