Strona główna Blog Strona 2142

Solaris dostarczy nowe autobusy. „Wchodzimy z komunikacją miejską w XXI wiek”

Konin zdecydował się na zakup sześciu autobusów elektrycznych od firmy Solaris. Nowe pojazdy mają zostać dostarczone miastu w połowie 2020 roku.

– Kupujemy ciche, ekologiczne autobusy. Wchodzimy z komunikacją miejską w XXI wiek. Warto podkreślić, że to pierwszy etap zmian, bo przed nami zakup jeszcze jednego autobusu elektrycznego i 6 hybrydowych. Będziemy stopniowo eliminować silniki spalinowe, by przedsiębiorstwo stało się instytucją ekologiczną. To wpisuje się w strategię rozwoju naszego miasta – wyjaśnił Piotr Korytkowski, prezydent Konina.

Wartość kontraktu obejmującego zakup 6 autobusów oraz 3 ładowarek to 16 milionów złotych. Miastu udało się uzyskać dofinansowanie ze środków unijnych na zakup pojazdów.

– Jeden autobus kosztuje ponad 2 miliony złotych netto, do tego należy jeszcze dodać 3 ładowarki, które będą umieszczone w naszej zajezdni. To są autobusy w tej chwili w Polsce najnowocześniejsze. Oprócz napędu elektrycznego posiadają pełną klimatyzację w przestrzeni pasażerskiej, monitoring w środku pojazdu, informację dla pasażerów. Wszystko po to, by pasażer miał idealne warunki podróży, a kierowca bardzo dobre warunki pracy – wyjaśnia Mirosław Pachciarz, prezes MZK .

Nowe autobusy będą miały wozić pasażerów na najbardziej odległych liniach autobusowych w Koninie. Autobusy mają zostać dostosowane do indywidualnych potrzeb zamawiającego. Dodatkowo pracownicy MZK zostaną nieodpłatnie przeszkoleni przez producenta.

Źródło: mat. pras. / UM Konin

Miasto szuka „Poznanianki Roku”. Mogą to być kobiety, które „promują otwartość, tolerancję, równouprawnienie, czy wartości demokratyczne”

0
Do 22 września organizacje pozarządowe mogą zgłaszać kandydatki, które powalczą o tytuł „Poznanianki Roku”.

Jest to druga edycja plebiscytu. W zeszłym roku statuetka Poznanianki Roku 2018 trafiła do siostry Barbary Cecylii Belchnerowskiej, szefowej Domu Pomocy Społecznej dla Dzieci i Młodzieży w Poznaniu, który prowadzą siostry serafitki.

W tym roku organizacje pozarządowe mogą zgłaszać swoje kandydatki do 22 września 2019. Jak czytamy na stronie miasta, mogą to być „kobiety, które działają na rzecz Poznania albo promują otwartość, tolerancję, równouprawnienie, czy wartości demokratyczne, mają wybitne osiągnięcia w swojej dziedzinie, działają na rzecz innych kobiet, społeczeństwa obywatelskiego lub społeczności lokalnej w obrębie miasta”.

Więcej informacji o tegorocznym plebiscycie można znaleźć tutaj.

UMP / op. AS

Poznań: Ławica wydaje miliony na odszkodowania

0
Ponad 55 mln zł za nadmierny hałas. Tylko jak dotąd wydał port lotniczy Poznań- Ławica w ramach odszkodowań. Czy taka kwota to przypadkiem trochę nie za dużo?

Sprawą zainteresował się „Głos Wielkopolski”. Z jego ustaleń wynika, że w Poznaniu wypłaca się więcej odszkodowań niż we wszystkich innych miastach razem wziętych. A przecież na przykład lotnisko w Warszawie jest siedem razy większe. W Krakowie trzy razy. Czyli powinny też więcej płacić niż Poznań. Ale tak się nie dzieje. Dlaczego?

Zdaniem przedstawicieli Ławicy powodów wypłaty tak wysokich odszkodowań akurat przez poznańskie lotnisko jest kilka. Najważniejszym jest na pewno fakt, że to Ławica jako pierwsza w Polsce uporządkowała swoje sprawy prawne. W 2012 roku uchwalono dla niej obszar ograniczonego użytkowania (czyli rejon, w którym lotnisko nie musi przestrzegać norm hałasu obowiązujących na terenach zamieszkałych) i to otworzyło drogę sąsiadom lotniska mieszkającym poza obszarem do walki o odszkodowania za nadmierny hałas na ich posesjach – a raczej za spadek wartości tych posesji z tego powodu. Inne lotniska dopiero zaczynają porządkować bałagan prawny na swoich terenach, więc czas procesów sądowych i odszkodowań jest dopiero przed nimi.

Nie bez znaczenia jest fakt, że poznańskie lotnisko znajduje się wyjątkowo blisko centrum i terenów zamieszkanych. W porównaniu do innych portów ma wielu sąsiadów – a więc i osób, które mogą występować o odszkodowania za nadmierny hałas. No i nie bez znaczenia są opinie przez poznańskich biegłych potwierdzające tenże hałas na posesjach w sąsiedztwie lotniska.

Przedstawiciele Ławicy od początku uznawali, że sąsiedztwo czynnego lotniska może być uciążliwe, więc nie spierali się o zasadność odszkodowań. Zorganizowali od razu w 2012 roku spotkania z mieszkańcami i starali się załatwiać sprawy polubownie, najlepiej podpisując ugody. Do tej pory władze Ławicy zawarli 102 ugody na kwotę ponad 3,7 mln zł.

Ale z drugiej strony, można byłoby zadać pytanie, dlaczego ktoś, kto kupuje lub buduje dom w bezpośrednim sąsiedztwie czynnego lotniska, ma pretensje o hałas startujących czy lądujących samolotów. I z pewnością nie może powiedzieć, że się tego nie spodziewał – Ławica jako lotnisko jest znacznie starsza niż domy mieszkańców walczących o odszkodowanie. Boom budowlany na terenach przyległych rozpoczął się właśnie na początku XXI wieku. Gminy wydając pozwolenia na budowę nie przejmowały się sąsiedztwem i hałasem – przyszłym mieszkańcom również to nie przyszło do głowy.

Kłopoty zaczęły się, gdy mieszkańcy zaczęli się wprowadzać do nowych osiedli w pobliżu lotniska. Zaczęli mierzyć poziom hałasu i oddawać sprawy do sądu. Pierwsze wyroki zaczęły zapadać w 2014 roku i były zazwyczaj niekorzystne dla lotniska. Mieszkańcy wygrywali po kilkadziesiąt tysięcy złotych. Łącznie wypłacono 55 mln zł, a do tego jeszcze należy dodać koszta sądowe w wysokości około 30 mln. A to jeszcze nie koniec, bo kolejne sprawy trwają – i jest ich aż 800 o odszkodowania wartości kolejne 50 mln zł. Jeśli doliczyć do tego kolejne koszty sądowe – razem mamy około 160 mln zł, które zostaną wydane na odszkodowania.

Jakie inwestycje mogłaby poczynić za te pieniądze Ławica, gdyby zostały w jej budżecie? Ile nowych połączeń uruchomić? To jeden z dużych kamieni na drodze rozwoju lotniska, wciąż nie tak aktywnego i rozwijającego się, jakby poznaniacy sobie życzyli.

Zdaniem Włodzimierza Nowaka, społecznika i osiedlowego radnego z Grunwaldu, odszkodowania są jednym z efektów błędnych – mówiąc delikatnie – decyzji z lat 90. ubiegłego wieku.
– Wojsko wyrządziło poznaniakom szkodę – mówi bez ogródek społecznik. – Jeszcze w lata 90 wojsko zgodziło się wpuścić lotnictwo cywilne na Krzesiny, tak jak to jest w Balicach. Na Ławicy mieliśmy mieć nową dzielnicę mieszkaniową na miejskich gruntach. A potem nastąpił przekręt wojskowy i zdecydowano o bazie taktycznej w milionowej aglomeracji z F-16 na Krzesinach.

Włodzimierz Nowak niejednokrotnie zwracał na to uwagę, tak samo jak na fakt, że F16 są znacznie głośniejsze niż samoloty pasażerskie, jednak południowy Poznań i północny Luboń, którym ten hałas najbardziej daje się we znaki, nie mają szans na żadne odszkodowania. A w tym przypadku akurat nie można powiedzieć, że mieszkańcy wiedzieli, na co się decydują mieszkając w pobliżu Krzesin. Przed F16 na Krzesinach stacjonowały MIGi, które były znacznie cichsze i nikomu nie przeszkadzały. Nikt nie pytał mieszkańców o zgodę przy wymianie samolotów na głośniejsze i nikt im w tej sprawie nie organizował spotkań, ni mówiąc o odszkodowaniach – jak to robiła i robi Ławica…

Włodzimierz Nowak zwraca też uwagę, że kiedy decydowano w latach 1992-94 o przeniesieniu lotniska z Ławicy na Krzesiny, znano już projekty unijnej polityki w sprawie hałasu i konieczność wypłaty odszkodowań za hałas, w przypadku pozostawienia lotniska na Ławicy, była oczywista. Dlaczego więc ówczesny rząd podjął taką decyzję mając świadomość późniejszej konieczności wypłaty ogromnych odszkodowań? I dlaczego Ławica brnie w spory prawne, ponosząc dodatkowo ogromne koszta sądowe, skoro prawo zabraniające narażenia na hałas jest uniwersalne i obowiązuje każdego, a sądy za PO i za PiS jednoznacznie i seryjnie mówią, że zarząd Ławicy nie ma racji?

 

Głos Wielkopolski, el

Poznań: „Jonathan Agassi uratował mi życie” – projekcja filmu i spotkanie z reżyserem

0
Kino Muza zaprasza 11 września na poznańską premierę dokumentu „Jonathan Agassi uratował mi życie”. Projekcja będzie wyjątkowa, gdyż pojawi się na niej reżyser filmu – Tomer Heymann.

Film dokumentalny „Jonathan Agassi uratował mi życie” to historia błyskotliwej kariery aktora gejowskiego porno – Jonathana Agassi. Reżyser Tomer Heymann spędził z bohaterem i jego matką 8 lat, podczas których aktor święcił największy triumfy w branży, ale i przyglądał się jego upadkowi spowodowanym hulaszczym trybem życia i nadużywaniem twardych narkotyków.

Film pokazywany był na wielu festiwalach, zdobywając nagrody i wyróżnienia, m.in. dla najlepszego filmu dokumentalnego na Atlanta Film Festival (2019), a także dla najlepszego filmu izraelskiego i najlepszą reżyserię na Jerusalem Film Festival (2018).

Pokaz z udziałem reżysera odbędzie się w ramach 8. Festiwalu Kultury Żydowskiej Simchat Chajim i rozpocznie o godzin ie 19.00.

Mat. pras., el

Poznań: Nagroda dla miasta za skuteczną walkę z grypą

0
Poznań otrzymał tytuł Honorowego Eksperta w zakresie profilaktyki grypy. Przyznała go Rada Naukowa Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy. Nagrodę odebrał Jędrzej Solarski, zastępca prezydenta miasta.

Poznań od lat dba o to, by jego mieszkańcy mogli skutecznie bronić się przed groźną chorobą. W latach 2005-2018 w ramach miejskich programów zwalczania grypy zaszczepionych zostało już ponad 40 tys. osób – głównie poznaniaków i poznanianek w wieku 60+.

Działalność miasta została po raz kolejny zauważona przez ekspertów Rady Naukowej Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy, która od 2015 roku docenia zasługi Poznania. Stolica Wielkopolski zdobyła już tytuły: Samorządowego Lidera, Superlidera, Lidera w Innowacjach, a we wtorek, 10 września – również Honorowego Eksperta w zakresie profilaktyki tej choroby.

– Walka z grypą jest jednym z priorytetów Poznania – podkreśla Magdalena Pietrusik-Adamska, dyrektor Wydziału Zdrowia Urzędu Miasta Poznania. – Systematycznie i konsekwentnie przeznaczamy pieniądze na programy profilaktyczne w tym zakresie – efektem jest edukacja poznaniaków oraz szczepienia ochronne przeciwko grypie sezonowej. Początkowo programy te skierowane były głównie do klientów wybranych miejskich jednostek, takich jak domy pomocy społecznej czy ośrodek dla bezdomnych, ale od kilku lat z bezpłatnych szczepień może skorzystać tysiące starszych mieszkańców Poznania. Systematycznie też rośnie pula pieniędzy, jakie miasto przeznacza na ten cel.

Pod koniec 2018 roku rada miasta przyjęła nowy program profilaktyki zachorowań na grypę (na lata 2019-2023). Zakłada on, że szczepienia przeciwko tej chorobie będą finansowane z budżetu Poznania przez kolejne 5 lat. Planowany koszt programu to 1,5 mln zł – po 300 tys. na rok. Realizator programu został już wybrany w konkursie – została nim spółka Edictum, z którą miasto właśnie podpisuje umowę.

Każdego roku pod koniec lutego Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wydaje zalecenia dotyczące składu szczepionek na przyszły sezon epidemiczny. To ważne, bo wirusy grypy charakteryzują się wysokim poziomem zmienności – właśnie dlatego w latach 70. XX w. wprowadzono sezonowe szczepionki, które uwzględniają zmianę składu szczepów wirusa grypy. Eksperci WHO dokonują corocznie przeglądu sytuacji epidemiologicznej grypy i – jeżeli to konieczne – zalecają użycie w procesie wytwarzania szczepionek na kolejny sezon nowych szczepów wirusa.

Proces wytwarzania szczepionek przeciw grypie jest ściśle ograniczony czasem. Ze względu na zmiany w proporcjach różniących się wirusów A/H3N2 pełny skład szczepionki w sezonie 2019/2020 został ogłoszony o prawie miesiąc później niż zwykle. W efekcie wytwórcy mogli zacząć ich produkcję również z 30-dniowym opóźnieniem. Oznacza to, że w tym szczepionki pojawią się w hurtowniach później niż w ubiegłym sezonie – ale prawdopodobnie jeszcze w tym miesiącu. Gdy tylko to nastąpi, w Poznaniu rozpoczną się darmowe szczepienia

Z tegorocznej edycji programu będą mogły skorzystać osoby, które ukończyły 60 lat, są czasowo lub na stałe zameldowane w Poznaniu i tutaj rozliczają swój podatek. Z bezpłatnych szczepień będzie mogło skorzystać 5,1 tysięcy poznaniaków i poznanianek.

W Polsce sezon grypowy trwa od października do kwietnia, przy czym szczyt zachorowań przypada między styczniem a marcem. Eksperci zgodnie twierdzą, że szczepienia przeciw grypie są jedyną efektywną i bezpieczną metodą profilaktyki tej choroby i jej powikłań. Szczepionka nie chroni całkowicie przed chorobą, ale przed jej powikłaniami – tak twierdzi prof. Adam Antczak, przewodniczący Rady Naukowej Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy. Niestety w Polsce tylko 3,8% populacji szczepi się przeciwko grypie, co stawia nas na jednym z ostatnich miejsc w Europie

Szczepienia są szczególnie ważne dla osób z grupy o wysokim ryzyku wystąpienia poważnych powikłań pogrypowych, a także dla ludzi z ich otoczenia. WHO zaleca szczepienia przeciwko grypie sezonowej kobietom w ciąży, dzieciom w wieku 6-59 miesięcy, osobom starszym, przewlekle chorym oraz pracownikom służby zdrowia.

UMP, el

Poznań: Zmiany organizacji ruchu na Szwajcarskiej

0
Rozpoczął się kolejny etap przebudowy drogi w ciągu ul. Szwajcarskiej – a to oznacza, że od dziś obowiązuje nowa organizacja ruchu na drodze dojazdowej do Szpitala Miejskiego im. J. Strusia, a także na jej skrzyżowaniu z ul. Szwajcarską.

W związku z prowadzonymi robotami do dyspozycji kierowców jadących ul. Szwajcarską od centrum handlowego pozostaną dwa pasy jezdni. Lewy będzie służył wyłącznie do skrętu w lewo, zaś prawy – do jazdy na wprost oraz do skrętu w prawo w przebudowywaną drogę prowadzącą do szpitala.

W tym czasie na południowej stronie łącznika ul. Szwajcarskiej i Piaseckiego będą kontynuowane prace brukarskie i budowa z masy bitumicznej ostatniej nitki jezdni, a pojazdy pojadą po ułożonych już pasach drogi. Pieszym zagwarantowana zostanie możliwość dojścia do szpitala tymczasowym chodnikiem po północnej stronie łącznika oraz placem parkingowym.

Wprowadzana we wtorek tymczasowa organizacja ruchu będzie obowiązywała przez najbliższe trzy tygodnie.

PIM, el

Poznań: Kamień węgielny nowej siedziby strażaków-ratowników wmurowany!

0
Nowa siedziba strażaków w rejonie ulic Lotniczej i S. Wojtulanis-Karpińskiej zaczyna wyłaniać się spod ziemi. We wtorek wmurowano kamień węgielny pod jej budowę oraz kapsułę czasu.

W kompleksie na poznańskiej Woli będą stacjonowały: Ochotnicza Straż Pożarna Ratownictwa Wodnego „Mistral” oraz Ochotnicza Straż Pożarna – Grupa Ratownictwa Specjalistycznego, które wchodzą w skład Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego.W budynku znajdzie także Magazyn Przeciwpowodziowy dla Miasta Poznania, który obecnie, tymczasowo, mieści się w Forcie II.

– Miasto Poznań bardzo poważnie podchodzi do kwestii bezpieczeństwa, zarówno w zakresie walki z przestępczością, jak i ratownictwa przeciwpożarowego. Mam nadzieję, że ten obiekt będzie służył zarówno strażakom ochotnikom, jak i mieszkańcom naszego miasta oraz powiatu poznańskiego – mówi Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania. – Wspieramy także inne ochotnicze straże pożarne. Dwa lata temu remizę z prawdziwego zdarzenia zyskali strażacy z OSP Głuszyna. Planujemy budowę nowej siedziby dla OSP na os. Kwiatowym i modernizację siedziby OSP Krzesiny – wylicza zastępca prezydenta.

Inwestycja w rejonie ul. Lotniczej została podzielona na kilka etapów, a jej zakończenie zaplanowano na kwiecień przyszłego roku. Wiosną strażacy i pracownicy Wydziału Zarządzania Kryzysowego i Bezpieczeństwa będą już mogli korzystać z nowych pomieszczeń.

– To dla nas historyczny moment – przyznaje Tomasz Krajnik, członek zarządu OSP Grupa Ratownictwa Specjalistycznego w Poznaniu. – Od czasu powstania w 2002 roku nie mieliśmy swojej siedziby. Korzystaliśmy z uprzejmości komendanta miejskiego PSP w Poznaniu. Bardzo przyda nam się własny kąt.

W ramach przedsięwzięcia powstaną trzy budynki: magazyn przeciwpowodziowy, budynek strażnicy oraz wozownia – garaż dla pojazdów OSP. Budową strażnicy zajmuje się firma Constructo Sp. z o.o. sp.k. Jej koszt to około 8 mln złotych.

– Jesteśmy na budowie dopiero od 7 tygodni, mimo to prace są na zaawansowanym etapie. Przygotowaliśmy teren i wykonaliśmy wszystkie sieci zewnętrzne. Budynek administracyjny znajduje się w stanie surowym, w halach trwa montaż ostatnich elementów żelbetowych. Do końca września planujemy wykonać konstrukcję dachu. W przyszłym miesiącu chcemy zamknąć stany surowe obiektów i przystąpić do prac wykończeniowych wewnątrz, aby zakończyć je jeszcze przed zimą – tłumaczy Tomasz Kwiatkowski, członek zarządu firmy Constructo.

Strażnica dla ratownictwa wodnego i specjalistycznego to już kolejna w tym rejonie inwestycja, mająca wpływ na bezpieczeństwo mieszkańców. W sąsiedztwie powstaje nowoczesna siedziba Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej 4 (JRG 4) Komendy Miejskiej PSP w Poznaniu, dofinansowana ze środków Poznania (6 mln zł) i Starostwa (2 mln zł). Jej umiejscowienie w tym miejscu pozwoli zabezpieczyć zachodnią część Poznania oraz ościenne gminy należące do powiatu poznańskiego. Planowane zakończenie budowy siedziby JRG 4 jest przewidziane za grudzień tego roku.

Obecnie na terenie Poznania działa siedem Jednostek Ratowniczo-Gaśniczych KM PSP, jednostka Szkoły Aspirantów PSP i pięć jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej.

UMP, el

Powiat poznański: 13 milionów złotych na drogi

0
Przebudowa odcinka ulicy Poznańskiej w Koziegłowach, kolejny etap przebudowy drogi z Iwna z Pobiedzisk oraz budowa trasy z Więckowic do Lusówka. Te drogi zostaną przebudowane za 13 milionów złotych z Funduszu Dróg Samorządowych.

Całkowity koszt budowy trzech dróg to 30 mln zł, więc 13 mln dofinansowania bardzo się tu przyda. Wszystkie drogi są bardzo ważnymi inwestycjami dla mieszkańców powiatu, jak podaje „Głos Wielkopolski”. Dlatego starostwo aplikuje o wsparcie finansowe na ich budowę wszędzie, gdzie jest to możliwe.

Przebudowa kolejnego etapu ulicy Poznańskiej (od Piaskowej do Gdyńskiej) w Koziegłowach obejmie wzmocnienie nawierzchni, odwodnienie, budowę chodników, ścieżek rowerowych. W ramach inwestycji zostanie tez zbudowane połączenie ulicy z rondem na ul. Gdyńskiej – to już inwestycja miasta Poznania. Koszt tego przedsięwzięcia to mniej więcej 8 mln zł, a dofinansowanie wynosi prawie 4 mln zł. Przetarg zostanie ogłoszony jeszcze w tym roku.

Droga Iwno-Pobiedziska dostała prawie 5 mln zł. Całość będzie kosztować prawie 10 mln zł. Tu do przebudowy jest odcinek o długości 3 km od węzła Iwno na S5 do przepustu między Kociałkową Górką a Kapalicą. Tu także zostanie wzmocniona nawierzchnia, a sama jezdnia poszerzona do 6 metrów. Zostanie też zbudowana droga rowerowa i kanalizacja deszczowa. Budowa potrwa do września przyszłego roku.

Droga powiatowa z Więckowic do Lusówka otrzymała dofinansowanie w wysokości 4,5 mln zł. To odcinek długości 2,5 km, który obecnie jest drogą gruntową. Docelowo ma to być droga o szerokości 6 m z poboczami i odwodnieniem oraz drogą pieszo-rowerową. Tu prace potrwają do października przyszłego roku, a koszt całości to prawie 10 mln zł.

W przypadku Funduszu Dróg Samorządowych wniosek został złożony jeszcze w kwietniu, ale odpowiedź nadeszła dopiero teraz. Sama budowa rozpocznie się jeszcze w tym lub na początku przyszłego roku.

Starosta Jan Grabkowski podkreśla, że wszystkie zgłoszone inwestycje znalazły się na liście do dofinansowania. To oznacza, że wnioski były profesjonalnie przygotowane, skoro zostały tak wysoko ocenione.

Głos Wielkopolski, el

Konin: Liderzy Koalicji Polskiej przekonywali do swojego programu

0
Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL i Paweł Kukiz z Kukiz’15 spotkali się z mieszkańcami Konina, by zaprezentować swoich kandydatów do parlamentu.

Liderzy Koalicji Polskiej zamierzają, jak podaje Radio Poznań, inwestować w przedsiębiorców. Chcą wyciągnąć biznes z szarej strefy i obciążyć podatkami wszystkich. Chcą też, by składki na ZUS były dobrowolne, nie obowiązkowe. To jest ich zdaniem szansa na to, byt gospodarka ruszyła i było z czego finansować projekty społeczne.

Paweł Kukiz uważa, że propozycja podniesienia płacy minimalnej do takiego poziomu, jak proponuje rząd, jest nieodpowiedzialna, bo żeby dawać, trzeba mieć z czego. Co oznacza, że najpierw trzeba zarabiać. I od tego rząd powinien zacząć.

Liderzy Koalicji Polskiej przede wszystkim zapewnili koninian, że nie idą do sejmu dla stołków. Chcą działać dla dobra całego kraju, więc wejdą w koalicję z każdym, kto poprze ich postulaty. Uważają, że stanowią polityczne centrum, a wsparcie ich postulatów może zakończyć tę wojnę polsko-polską.

Radio Poznań, el

Poznań: Prokuratura Okręgowa w Poznaniu włączyła się do sprawy „Dieselgate”

0
11 milionów samochodów z zamontowanym oprogramowaniem pozwalającym na podawanie nieprawdziwych wyników pomiarów emisji spalin – tak w ogromnym skrócie można zdefiniować aferę „Desielgate”. Właśnie zaczęło się poznańskie śledztwo w tej sprawie.

Jak podaje Radio Poznań, śledztwo obejmuje lata 2008-2015, bo właśnie wtedy miało dojść do montowania wadliwego oprogramowania. Według szacunków oprogramowanie zainstalowano w 11 milionach samochodów.

Prowadzone postępowanie ma ustalić związek między sprawami toczącymi się w Poznaniu a innymi tego typu w kraju. jeden z wątków, którym zajmują się poznańscy prokuratorzy, dotyczy samochodów dostawczych Caddy produkowanych w Swarzędzu.

Radio Poznań, el

Z ośrodka socjoterapii w Gołańczy uciekło siedmiu nastolatków

Ustalili plan ucieczki, zapakowali plecaki i zbiegli z ośrodka. Siedmiu nastolatków z ośrodka socjoterapii w Gołańczy próbowało się dostać do Poznania.

Chłopcy mieli po 12 i 13 lat i ucieczkę przygotowali starannie, jednak do Poznania nie dojechali. Jak informuje Radio Poznań, trzech z nich wróciło do ośrodka z własnej woli, a pozostałą czwórkę znalazła policja w Murowanej Goślinie. Chłopcy jechali szynobusem do Poznania.

Wszyscy chłopcy są już z powrotem w ośrodku i ich ucieczką zajmie się sąd rodzinny. Natomiast starosta wągrowiecki zażądał wyjaśnień od dyrektora ośrodka. Placówka jest tak zabezpieczona, by jej podopieczni nie mogli z niej wyjść. Uniemożliwiają im to nie tylko zamki, ale i urządzenia elektroniczne. Jakim więc cudem siedmiu z nich znalazło się na zewnątrz? Starosta, jako organ prowadzący placówki, bardzo chciałby poznać odpowiedź na to pytanie.

Radio Poznań, el

Chojno: Ochotnicza Straż Pożarna została bez wozów

0
Z powodu wieku i wysłużenia wozy strażackie OSP w Chojnie i Jasionnej zostały wycofane ze służby. Niestety, bez nowych w zamian. Mieszkańcy Chojna i Jasionnej walczą o samochody dla swoich strażaków.

Jak informuje Radio Poznań, kłopoty OSP w obu miejscowościach zaczęły się w lipcu tego roku. Wtedy to właśnie z powodu braku aktualnych badań wozy strażackie z Chojna oraz Jasionnej zostały wycofane ze służby. Komendant Powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Szamotułach był zmuszony to zrobić ze względu na bezpieczeństwo.

W ten sposób strażacy ochotnicy zostali bez pojazdów i jakiejkolwiek możliwości działania na swoim terenie w przypadku pożaru. A akurat i Chojno, i Jasionna to miejscowości otoczone lasami, gdzie zwłaszcza w sezonie letnim niebezpieczeństwo pożaru jest naprawdę duże. Samochody są więc tu naprawdę potrzebne i nic dziwnego, że Jarosław Mikołajczak, sołtys Chojna, jest zdania, że jedyną szansą na pomoc jest prośba do prezydenta Andrzeja Dudy, by pomógł strażakom.

Sołtys zwraca też uwagę, że zaczyna się sezon grzewczy, ludzie palą w piecach, a więc niebezpieczeństwo pożaru i zatrucia czadem jest jak najbardziej realne. Mieszkańcy czują się zagrożeni i dlatego postanowili poprosić prezydenta Andrzeja Dudę o pomoc i o warunkowe dopuszczenie wozów do użytku. Zwracają też uwagę na fakt, że problem nie dotyczy jedynie tych dwóch miejscowości, bo wiele jednostek OSP w Polsce ma również kłopot z brakiem sprzętu. Warto byłoby więc pomyśleć o kompleksowym rozwiązaniu.

Radio Poznań, el

Poznań: Mieszkańcy zasypują straż miejską donosami. O źle zaparkowanych samochodach

0
Potrafią nadesłać kilkadziesiąt, a nawet kilkaset zgłoszeń. Rekordzista wysłał ich 1800. I maja pretensje, że strażnicy nie reagują od razu. – Przecież każde zgłoszenie trzeba sprawdzić – wyjaśnia Przemysław Piwecki, rzecznik prasowy SMMP.

Jak informuje Radio Poznań, donosy na źle zaparkowane samochody są powszechne – ale i skargi na strażników również. Głównie o to, że nie odbierają telefonów i nie reagują od razu na zgłoszenia, które nadeszły mailem. Tymczasem, jak tłumaczy Przemysław Piwecki, informacji o źle zaparkowanych samochodach przychodzi naprawdę dużo, w niektórych mailach to 20-30 zgłoszeń opatrzonych zdjęciami i precyzyjnie opisanych.

Jednak nawet najdokładniej opisane zgłoszenie trzeba sprawdzić i musi to zrobić strażnik. Tymczasem straż miejska dziś zatrudnia około 300 osób, którzy pracują w osiemnastu referatach. Nawet gdyby wszyscy rzucili swoja pracę i wyszli na ulice sprawdzać przychodzące zgłoszenia o źle zaparkowanych samochodach – zajęłoby im to co najmniej kilkanaście dni. Bo przecież trzeba udać się na miejsce zdarzenia, odszukać właściciela auta – jeśli w zgłoszeniu jest numer rejestracyjny albo jeśli go widać na załączonym zdjęciu.

Ale jeśli nie – to strażnika czeka jeszcze żmudny proces identyfikacji zgłoszonego samochodu. Dlatego tak ważne jest, żeby nadesłane zgłoszenie zawierało numer rejestracyjny samochodu i było zrobione tak, aby zaparkowanie niezgodnie z przepisami było wyraźnie widoczne i nie ulegało najmniejszej wątpliwości.

Przemysław Piwecki zastrzega, że sam fakt zgłaszania źle zaparkowanych samochodów przez poznaniaków bardzo strażników cieszy. Tylko że przy tej skali: kilkuset telefonów dziennie i tyluż mailach – strażnicy po prostu nie są w stanie wszystkich spraw załatwić od razu. A co dopiero w sytuacji, gdy jeden z z poznaniaków wysłał zgłoszenie, które liczyło 1800 pozycji. I wszystkie były przygotowane prawidłowo, że wszystkimi niezbędnymi danymi.

Straż miejska nie tak dawno ogłosiła nabór do swoich szeregów, jednak przy tej skali zjawiska formacja musiałaby liczyć owszem, setki osób, ale zajmujących się wyłącznie problemami z parkowaniem. A na to oczywiści choćby z powodów finansowych nie ma szans. Dlatego tak ważne jest, żeby zgłoszenia były nadsyłane prawidłowo, z niezbędnymi danymi – i żeby zgłaszający wykazywali się wyrozumiałością, jeśli straż miejska nie zareaguje od razu.

Radio Poznań, el

CBA zatrzymało cztery osoby z Wielkopolski. „Miliony strat Skarbu Państwa”

Funkcjonariusze CBA zatrzymali na terenie Wielkopolski czterech przedsiębiorców z tego regionu. Sprawa dotyczy fikcyjnego obrotu fakturami VAT.

Straty Skarbu Państwa mają sięgać 10 milionów złotych. Zatrzymani mężczyźni zajmowali się usługami transportowymi i mechaniką pojazdową. – Mężczyźni zostali zatrzymani w związku z postępowaniem prowadzonym przez CBA. Śledztwo dotyczy wystawiania fikcyjnych faktur VAT z tytułu rzekomego obrotu częściami samochodowymi, na łączną kwotę 10 mln zł – poinformowali funkcjonariusze w komunikacie.

Proceder miał trwać od 2013 do 2018 roku. – Wszystko wskazuje na to, że jedna z wielkopolskich firm wystawiała na rzecz innych przedsiębiorstw fikcyjne faktury VAT, które następnie wykazywane w deklaracjach podatkowych doprowadzały do uszczuplenia należności skarbowych. – tłumaczy CBA w komunikacie prasowym.

Jedna osoba miała już usłyszeć zarzuty w tej sprawie. Śledztwo jest nadzorowane przez Prokuraturę Okręgową w Poznaniu.

Źródło: CBA

Dodatkowe pieniądze dla szpitali w Wielkopolsce. „To duży zastrzyk środków”

34 miliony złotych. Tyle pieniędzy zostanie dodatkowo przekazane 35 szpitalom na terenie Wielkopolski.

Najistotniejszym elementem planowanych zmian będzie przekazanie dodatkowej puli środków przede wszystkim na funkcjonowanie szpitali powiatowych. Oprócz szpitali o znaczeniu regionalnym, dodatkowe środki przeznaczone zostaną także na wzrost wyceny 34 świadczeń wysokospecjalistycznych, które realizowane są przede wszystkim w  szpitalach klinicznych i instytutach badawczych.

– To duży zastrzyk środków, zwłaszcza dla szpitali powiatowych. Za pośrednictwem wojewody wielkopolskiego w ciągu ostatnich trzech lat na doposażenie i modernizację wielkopolskich lecznic przekazano ponad 30 mln zł – powiedziała Aneta Niestrawska, wicewojewoda wielkopolski.

O sposobie podziału dodatkowych środków decyduje każdorazowo dyrektor szpitala. Przekazane w ciągu roku kwoty mogą być przeznaczone m.in. na pokrycie kosztów podwyżek dla wszystkich grup zawodowych, z którymi zawarte zostały porozumienia płacowe, a także na wzrost kosztów wynikający ze zmiany ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne.

mat. pras. / op. AS

Rekrutacja na UAM. Najpopularniejszym kierunkiem… psychologia

0
Chociaż rekrutacja ciągle jeszcze trwa, UAM postanowił opublikować listę najpopularniejszych kierunków wśród absolwentów szkół średnich.

Tegoroczny limit przyjęć na poznańską uczelnię wynosił 8281 osób. Chętnych było dużo więcej – 24712. Na chwilę obecną przyjętych na UAM zostało 7113 kandydatów. Wolne miejsce ciągle czekają na kilku kierunkach: biologii, chemii, historii, niektórych filologiach, fizyce, matematyce, politologii czy pedagogice.

Jak co roku Uniwersytet Adama Mickiewicza opublikował listę kierunków na które było najwięcej chętnych oraz listę kierunków, na które najtrudniej było się dostać.

Najwięcej osób chciało studiować… psychologię (1705 kandydatów). Dalej znalazło się prawo (1445 kandydatów), filologa angielska (1342 kandydatów); zarządzanie i prawo w biznesie (837 kandydatów) oraz informatyka (768 kandydatów).

Natomiast kierunkiem na który było się najtrudniej dostać w tym roku okazała się filologia norweska (25 os. na miejsce). Za nią była filologia szwedzka (18 os. na miejsce), następnie zarządzanie i prawo w biznesie (12 os. na miejsce); filologia koreańska (12 os. na miejsce) oraz psychologia (11 osób na miejsce).

mat. pras. / op. AS

Jarosław Kaczyński ponownie pojawi się w Wielkopolsce

0
Jarosław Kaczyński kolejny raz w przeciągu kilku tygodni pojawi się w Wielkopolsce. Tym razem prezes PiS odwiedzi Piłę.

Pod koniec sierpnia Jarosław Kaczyński odwiedził Poznań i Konin. Mówił wtedy m.in. o edukacji i zagwarantował, że jeżeli PiS utrzyma się przy władzy to w szkołach nie będzie „eksperymentów społecznych”.

Teraz prezes rządzącego ugrupowania ma odwiedzić Piłę, o czym poinformował Radio Poznań poseł Marcin Porzucek. – Prezes Kaczyński przyjedzie na północ Wielkopolski tuż po konwencji w Łodzi. Zaplanowano przemówienie, na którym prezes może odsłonić kolejne elementy programu PiS na nową kadencję.

Szczegóły dotyczące przyjazdu oraz tego czy spotkanie będzie otwarte dla wyborców, nie są jeszcze znane.

Źródło: Radio Poznań

Piknik w ogrodzie Kolektyw Kąpielisko – nowe otwarcie

0
Minęło pięć lat odkąd ogród społeczny Kolektyw Kąpielisko działa w Parku Kasprowicza. Z tej okazji odbył się w ogrodzie piknik.

Deszczowa sobota zniechęcała do przesiadywania na świeżym powietrzu, jednak w ogrodzie Kolektyw Kąpielisko już od rana kręciło się sporo osób, część związana z ogrodem, niektórzy zainteresowani tym co się tutaj działo.

Społecznicy są w trakcie ustalania warunków dzierżawy terenu na kolejne lata, jednocześnie odnawiając ogród między innymi przy pomocy zebranych środków na portalu. Pogoda sprzyjała pracom związanym między innymi z sadzeniem roślin lub budowaniem konstrukcji wierzbowych.

W międzyczasie uczestnicy pikniku przygotowywali jedzenie w zbudowanym przed laty piecu i na grillu  – głównie plony z ogrodu. Na miejscu była również okazja do degustacji jadalnych kwiatów.

Ogród służy mieszkańcom Łazarza oraz innych części Poznania, stanowi miejsce zabaw, posiada rabaty i elementy umożliwiające doświadczanie przyrody, edukację, zabawę i po prostu bycie razem. Przez pewien okres czasu przyszłość ogrodu wisiała na włosku, jednak sprawy potoczyły się po myśli społeczników. jest to jeden z pierwszych powstałych ogrodów społecznych w Poznaniu.

Poznań: XII Spotkania Teatralne Bliscy Nieznajomi: Ukraina

0
Teatr Polski w Poznaniu zaprasza na bliskie spotkanie ze sztuką ukraińską. To właśnie Ukraina będzie głównym tematem XII Spotkań Teatralne Bliscy Nieznajomi. A szczególnie te sprawy, o których głośno się do tej pory nie mówiło…

Wybór tematu był spowodowany faktem, że Ukraina i jej mieszkańcy są coraz bardziej obecni w Polsce. Nad Wisła mieszka i pracuje ponad 1 mln 200 tys. Ukrainek i Ukraińców, co stanowi ponad 3,5% ludności. Wielkopolska zaś jest na drugim miejscu w Polsce pod względem liczby zatrudnionych obywateli Ukrainy – w regionie jest zarejestrowanych około 11% imigrantów zarobkowych z tego kraju. W samej aglomeracji poznańskiej mieszka około 100 tys. obywateli Ukrainy, co oznacza, że co dziesiąty jej mieszkaniec jest Ukraińcem. Po raz pierwszy od czasów powojennych stajemy się społeczeństwem wielokulturowym. Dlatego też festiwal Bliscy Nieznajomi – w ostatnich latach prezentujący polski teatr i sztukę – zmienia formułę: głównymi bohaterami tegorocznej edycji będą Ukrainki i Ukraińcy.

Poznamy różnorodność form teatru naszych sąsiadów, który czerpie zarówno z literatury, jak i z historycznych archiwów, tradycji awangardy początku XX wieku, czarnego kabaretu, choreografii i muzyki nowoczesnej. Spotkamy młodych, bezkompromisowych twórców i twórczynie, w których głosy z uwagą wsłuchuje się publiczność Lwowa, Charkowa, Kijowa. Obejrzymy też spektakle z Warszawy i Rzeszowa, które tematyzują obecność Ukraińców i Ukrainek w Polsce i nasz stosunek do „obcych”.

W gościnnych spektaklach, pokazach filmowych i podczas spotkań z publicznością wybrzmią istotne tematy społeczne, polityczne i kulturowe: kondycja społeczeństwa po wojennej traumie, przemoc, nacjonalizm, patriarchat, korupcja i współczesne niewolnictwo. Będziemy śledzić możliwe wersje pamięci i współczesne relacje obu narodów oraz pytać o możliwe formy emancypacji wobec ciężaru historii i narzuconych norm. Będziemy dyskutować o rzeczywistości na samej Ukrainie i sytuacji mniejszości ukraińskiej w Polsce.

W tej ostatniej kwestii Polacy mają wiele do zrobienia. W czerwcu tego roku w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich odbyła się konferencja prasowa przygotowana przez Związek Ukraińców w Polsce, prezentująca raport z badań pod tytułem „Mniejszość ukraińska i migranci z Ukrainy w Polsce. Analiza dyskursu”. Autorzy, badający między innymi mowę nienawiści w Internecie, wskazali na to, że aż 41% wypowiedzi dotyczących Ukraińców miało wydźwięk negatywny, 42% uznali za neutralne, jedynie 17% wypowiedzi miało pozytywne przesłanie. Kilka dni po konferencji w Wielkopolsce doszło do dramatycznej sytuacji – w znajdującej się w pobliżu Nowego Tomyśla stolarni zasłabł Wasyl Czornej. Jego pracodawczyni wywiozła go do oddalonego o 125 kilometrów lasu, gdzie umarł.

Temat niewolniczej pracy wybrzmi w pierwszym prezentowanym na festiwalu spektaklu – Modern Slavery w reżyserii Bartka Frąckowiaka. Zaś ostatnie festiwalowe przedstawienie Lwów nie oddamy w reżyserii Katarzyny Szyngiery będzie próbą przyjrzenia się polsko-ukraińskim relacjom w perspektywie pamięci i historii (które, jak wynika także z wcześniej wspomnianego raportu, stanowią przestrzeń uprzedzeń i nieufności, dodatkowo dziś wzmacnianą przez publiczne wypowiedzi nacjonalistycznych polityków).

Pamięć i historia – jako sfery będące przedmiotem zafałszowań i manipulacji – to tematy, które żywo zajmują również twórców i twórczynie z Ukrainy. Charkowskie Czerwone wesele według idei i dramaturgii Viktorii Myronyuk przywołuje zapomniany potencjał emancypacyjny czasów porewolucyjnych i bada (nieoczywiste) miejsce, jakie zajmuje spuścizna i pamięć komunizmu w dzisiejszej Ukrainie. W lwowskim spektaklu Piękne, piękne, piękne czasy, inspirowanym powieścią Elfriede Jelinek, reżyserka Roza Sarkisian analizuje źródła wojennej i powojennej przemocy, destrukcyjną moc narzucanych odgórnie narodowo-patriotycznych narracji oraz mechanizmy wyparcia i zaprzeczenia, za pomocą których społeczeństwo i jednostka bronią się przed skutkami historycznej, wojennej, rodzinnej traumy.

Dwa kolejne ukraińskie spektakle to mocne kobiece wypowiedzi: niezależna kijowsko-charkowska produkcja Restauracja Ukraina (praca zespołowa, dramaturgia Dmytro Levytskyi) podejmuje temat korupcji jako systemu patriarchalnej władzy i filtruje go przez osobiste doświadczenia dwóch wyśmienitych performerek (Oksana Cherkashyna i Nina Khyzhna). Z kolei Psychosis – spektakl artystek z Charkowa i Lwowa (reżyseria Roza Sarkisian), oparty m.in. na motywach głośnego dramatu Sarah Kane, jest przewrotną grą z wszelkimi stereotypowymi wyobrażeniami na temat kobiet: ich uczuć, ich cielesności oraz ich miejsca w społeczeństwie.

Wszystkie festiwalowe spektakle mówią głośno o tym, o czym zazwyczaj mówić nie wypada. Odsłaniają tajemnice i podważają utarte przekonania. Są gestem oporu wobec różnego rodzaju zmów milczenia. Umożliwiają nam, przynajmniej na czas festiwalu, opuszczenie grona potulnej, milczącej większości.

ZAPROSZONE SPEKTAKLE

Biennale Warszawa
MODERN SLAVERY
10 września, godz.19.00, Duża Scena, Teatr Polski w Poznaniu

reżyseria: Bartosz Frąckowiak
scenografia: Anna Maria Kaczmarska
muzyka, dźwięk: Krzysztof Kaliski, Maciej Szymborski
koncept: Bartosz Frąckowiak, Natalia Sielewicz
dramaturgia: Natalia Sielewicz
światło: Michał Głaszczka
mapy i wizualizacja danych: Jakub de Barbaro
aktorzy i aktorki: Beata Bandurska, Magdalena Celmer, Maciej Pesta, Martyna Peszko, Anita Sokołowska, Konrad Wosik
premiera: maj 2018
czas trwania spektaklu: 120 min

Polska w statystykach dotyczących współczesnego niewolnictwa zajmuje niechlubną pierwszą pozycję w Unii Europejskiej. Niewolnicy są w zasadzie wszędzie – w znanych warszawskich restauracjach, na placach budowy, w zamkniętych zakładach produkcyjnych, w przetwórniach, sadach i na farmach. Pochodzą z Ukrainy, Białorusi, Korei, Filipin, Chin, Wietnamu. Niekiedy są Polakami. Raport Global Slavery Index ujawnia, że w Polsce w 2016 r. żyło ponad 181 tys. nowoczesnych niewolników, co odpowiada 0,476% populacji Polski. Niewolnictwo nie jest tu jednak metaforą określającą każdy rodzaj wyzysku.
Mówimy o sytuacjach niepłatnej pracy przymusowej, związanej z handlem ludźmi czy fikcyjnym zadłużeniem.

Zespół Biennale Warszawa przeprowadził śledztwo i sprawdził, skąd biorą się takie statystyki, z jakimi sytuacjami, miejscami i historiami są związane. Istotne było poszukanie odpowiedzi na pytanie, dlaczego to zjawisko jest całkowicie niewidoczne i rzadko komentowane w debacie publicznej. Z tego działania powstał spektakl-wystawa.
Spektakl ukazuje niewolnictwo jako współczesne zjawisko globalne, mające rozmaite odsłony i ekspresje, związane z dramatami i biografiami bardzo różnych ludzi, z różnych kultur, religii i ras. Niewolnicy nie żyją bowiem daleko, na fantazmatycznych i nierealnych plantacjach, ale również tuż za ścianą sali najbardziej wykwintnej warszawskiej restauracji.

Teatr „Publicyst” / Театр „Публицист” (Charków)
CZERWONE WESELE / Червоне весілля
11 września, godz. 19.30, Malarnia, Teatr Polski w Poznaniu

idea i dramaturgia: Viktoriya Myronyuk / Вікторія Миронюк
reżyseria „żywej gazety”: Kostiantyn Vasiukov i Hanna Onyshchenko / Костянтин Васюков, Ганна Онищенко
badania historyczne: Viktoriya Myronyuk, Mykyta Kozlov / Вікторія Миронюк, Нікіта Козлов
scenografia: Daria Khalina / Дар’я Халіна
kompozytorka i akompaniatorka: Alexandra Malatskovska / Олександра Малацковська
performerzy i performerki: Daria Palahniuk, Mykyta Kozlov, Maksym Omelchenko, Diana Kovalenko, Yuri Vasiuta, Mariia Kryshtal, Dariia Yaroshenko
premiera: wrzesień 2017
czas trwania spektaklu: 70 min

Po rewolucji październikowej „czerwonym weselem” była nazywana świecka ceremonia celebrująca nowy, rewolucyjny porządek, inspirowana przez awangardowe idee wolności, wspólnoty, równości, wyzwolonej seksualności, emancypacji. Spektakl Teatru „Publicyst” jest przewrotną rekonstrukcją tego świeckiego obrzędu. Wykorzystując różne formy sceniczne (talk show, re-enactment formatu „żywej gazety” – amatorskiego pokazu teatru rewolucyjnego; musical), spektakl prezentuje różne metodologie pracy z materiałem dokumentalnym i historycznym. Ironiczne zanurzenie w idee i estetykę porewolucyjnej rytualności służy zbadaniu, jakie znaczenie dawne idee mają dzisiaj w społeczeństwie, które wciąż wyzwala się spod wpływów sowieckiej przeszłości. Przyglądając się świeckiemu rytuałowi sprzed stu lat, artyści i artystki Teatru „Publicyst”, podejmują zarazem refleksję nad znaczeniem procesu dekomunizacji, jaki obecnie ma miejsce w Ukrainie, nad przeszłością i pamięcią.

Teatr „Publicyst” powstał ponad 30 lat temu jako teatr studencki. Wywodził się z popularnych w czasach Rosji Radzieckiej amatorskich grup teatralnych, zajmujących się propagowaniem głównych założeń obowiązującej w tamtych czasach doktryny. Dzisiaj, w nowoczesnym środowisku Charkowa „Publicyst” jest znany jako jeden z najważniejszych teatrów alternatywnych. W swoich spektaklach podejmuje ważne tematy społeczne, zajmuje się krytyczną rewizją przeszłości (w tym sowieckiej), poszukuje nowoczesnych form teatralnych i nowych form komunikacji z widownią.

Pierwszy Teatr / Перший театр (Lwów)
PIĘKNE, PIĘKNE, PIĘKNE CZASY / Прекрасні, прекрасні, прекрасні часи
na motywach powieści „Wykluczeni” Elfriede Jelinek
12 września, godz. 19.00, Duża Scena, Teatr Polski w Poznaniu

reżyseria: Roza Sarkisian / Роза Саркісян
dramaturgia: Joanna Wichowska
choreografia: Ninel Zberea / Нінель Збєря
scenografia i kostiumy: Diana Khodiachykh / Діана Ходячих
aktorzy i aktorki: Nataliia Alekseienko, Olena Basha, Vitalii Hordiienko, Ihor Huliuk, Iryna Zanik, Valeii Kolomiiets, Lubov Kuz, Mykhailo Ponzel (w tym spektaklu brak transkrypcji nazwisk aktorów na ukraiński)
premiera: lipiec 2018
czas trwania spektaklu: 110 min

Historia opisana w książce Elfriede Jelinek „Ausgesperrten” służy realizatorom i realizatorkom spektaklu jako punkt wyjścia do refleksji na temat powojennego społeczeństwa zainfekowanego przemocą. Traumy wojny i czasów powojennych ujawniają się jako wszechobecna agresja, zarówno ta widoczna na ulicach, jak i ta codzienna, skrywana za zamkniętymi drzwiami kulturalnych mieszczańskich domów.

W spektaklu poznajemy trzy rodziny, trzy różne modele wychowania… i bardzo podobne mechanizmy reprodukowania przemocy. Czy jesteśmy w stanie wyzwolić się z tych mechanizmów? Czy ofiary przemocy muszą koniecznie stać się katami? Czy dzieci skazane są na powtarzanie błędów rodziców? Czy wychowanie to system nakazów i zakazów, proces dostosowywanie się do obowiązującej normy? Jak funkcjonuje społeczeństwo w stanie powojennej traumy? Czy jego jedyną obroną jest tworzenie mitów na własny temat? Przemilczenia i manipulacje? I co się stanie, kiedy mity podda się wątpliwość, a to, co przemilczane zostanie wypowiedziane na głos?

Scena Pierwszego Teatru zamienia się w Wiedeń końca lat 50. XX w. tylko umownie. Tak naprawdę opowiadana historia rozgrywa się – jak zawsze w teatrze – tu i teraz: na konkretnej scenie, w konkretnym mieście, dzisiaj. Twórcy i twórczynie spektaklu problematyzują teatr jako miejsce, w którym w mikroskali odzwierciedlają się procesy społeczne, struktury przemocy i relacje władzy. Podejmują refleksję nad przyszłością: w końcu powojenne czasy są wciąż jeszcze przed nami.
Spektakl jest efektem współpracy charkowsko-lwowskiej reżyserki, uznawanej za jedną z najważniejszych młodych ukraińskich twórczyń teatralnych i polskiej dramaturżki współpracującej m.in. z Teatrem Powszechnym w Warszawie. Lwowska premiera zapraszana jest na festiwale, a wśród widzów ma status spektaklu kultowego.

RESTAURACJA UKRAINA / Ресторан Україна (Kijów, Charków)
13 września, godz. 19.00, Duża Scena, Teatr Polski w Poznaniu

performerki: Nina Khyzhna, Oksana Cherkashyna/ Ніна Хижна, Оксана Черкашина
dramaturgia: Dmytro Levytskyi / Дмитро Левицький
dźwięk i oprawa wizualna: Yevhen Yakshyn / Євген Якшин
badania przypadków korupcji: Piotr Armianovskyi / Пьотр Армяновський
projekt świateł: Yevhen Kopiiov / Євген Копйов
premiera: wrzesień 2017
czas trwania spektaklu: 50 min

Spektakl o korupcji realnej i mentalnej, o zniewoleniu, władzy patriarchatu, ojcach i oligarchach, córkach i aktorkach, o Ukrainie i Ukrainkach. Z elementami ukradzionej mistrzom choreografii.

Wymóg stworzenia spektaklu o korupcji wywołuje aktorski strumień świadomości i serię performatywnych halucynacji, podczas których ujawnione zostają wspomnienia z dzieciństwa, osobiste traumy, idiosynkrazje, lęki, gniew, poczucie braku zawodowego spełnienia i bezradność. Czy ta niemożność mówienia o korupcji oznacza niezdolność wypełnienia narzuconego zadania? Czy zawiera filistyńską perspektywę, zgodnie z którą korupcja, owszem, musi być potępiona, ale ja i tak jestem najważniejsza? Lecz jeśli osobiste jest polityczne, jest jego przyczyną i skutkiem, w takim razie być może ten przypływ osobistego jest gestem wyzwolenia: od wymogu uczenia się na pamięć cudzych słów, od zapisanego scenariusza, od scenarzysty, od władzy, od szefa, od Ojca? W końcu motywy antyautorytarne, podobnie jak antyoligarchiczne i patriotyczny, są częstymi efektami ubocznymi ruchów antykorupcyjnych. A jednak ciało Ojca leży na stole już dość długo. Co oznacza, że tak naprawdę scenariusz istnieje, a zakończenie jest otwarte. Dlatego uwolnienie osobistego wciąż może albo stać się gestem wzięcia odpowiedzialności, albo przykuć naszą uwagę tak mocno, że nie zauważymy, że miejsce starego Ojca już zajął Ojciec nowy.
Premiera spektaklu, zrealizowana przy wsparciu Goethe-InstitutUkraine, odbyła się w ramach Międzynarodowego Dnia Korupcji.

PSYCHOSIS / Психоз (Charków, Kijów, Lwów)
spektakl oparty na motywach dramatu Sarah Kane oraz wierszy Anne Sexton i Sylvii Plath
14 września, godz. 18.00 i godz. 20.00, Malarnia, Teatr Polski w Poznaniu

reżyseria: Roza Sarkisian / Роза Саркісян
scenografia: Diana Khodiachykh / Діана Ходячих
muzyka: Alexandra Malatskovska / Олександра Малацковська
performerki: Nina Khyzhna, Oksana Cherkashyna, Alexandra Malatskovska / Ніна Хижна, Оксана Черкашина / Олександра Малацковська
premiera: marzec 2018
czas trwania spektaklu: 70 min

Kijowska premiera Kane zdaje się próbą odrzucenia przypisanego autorce zbanalizowanego sztafażu poetki przeklętej – zrozpaczonej, inspirującej licealistki, takiej jakich wiele. A zarazem dania wyrazu zażenowaniu, które towarzyszy psychicznemu cierpieniu kobiecego (i nie tylko) podmiotu samobiczowanego przez własny intelekt. „Wstyd, wstyd, wstyd”, „sorom, sorom, sorom” – powtarza się refren. To próba przejścia od wstydu do empowermentu.
Witold Mrozek, „Dwutygodnik.com”

„Czarny kabaret o nielegalnej miłości i śmierci”, „dwubiegunowe show”, „psychodeliczny wieczór panieński”, „feministyczna rewia”, „manifest wyemancypowanej kobiecości” – to tylko niektóre z określeń, jakimi opisywała spektakl ukraińska krytyka i publiczność. Spektakl celebruje siłę kobiet: świadomych i szalonych, niepokornych i bezczelnych, cierpiących i śmiejących się z własnego cierpienia, nierozważnych i nieromantycznych. Na scenie toczy się nieustanna gra z granicami: bólu, „normalności”, formy teatralnej, społecznego tabu. Wszystko to służy dekonstrukcji mitu o miejscu kobiety w społeczeństwie.

Spektakl, zrealizowany przez bezkompromisowe charkowskie artystki, rozpoznawalne w całej Ukrainie, jest uważną, dotkliwą analizą tego, jak działa norma i normatywność w patriarchalnym społeczeństwie, które dla kobiet rezerwuje tylko ograniczony zestaw ról. Wyprowadza widza ze strefy intelektualnego i estetycznego samozadowolenia, myli tropy, sprowadza na manowce i odbiera mu bezpieczną rolę konsumenta cudzych wzruszeń. Miłość, rozpacz, depresja i śmierć, obecne w słynnym dramacie Sarah Kane i w wierszach amerykańskich „poetek przeklętych”, w spektaklu nabierają nieoczekiwanych kształtów. Jeśli rozpacz – to w rytmie songów, jeśli depresja – to wymieszana z autoironią. Seksualność bywa zarówno bolesna, jak i groteskowa. „Chora” może stać się lekarzem, i na odwrót.

Pierwotna wersja spektaklu została zrealizowana w kijowskim teatrze „Aktor” w ramach projektu British Council Ukraine „Taking the stage” Obecna, zmodyfikowana, wersja jest produkcją niezależną.

Teatr im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie
LWÓW NIE ODDAMY
15 września, godz. 19.00, Duża Scena Teatru Polskiego w Poznaniu

reżyseria: Katarzyna Szyngiera
scenariusz: Katarzyna Szyngiera, Marcin Napiórkowski, Mirosław Wlekły
dramaturgia: Olga Maciupa
scenografia: Przemysław Czepurko, Katarzyna Ożgo
muzyka: Jacek Sotomski
światło: Michał Stajniak
wideo ze Lwowa: Miłosz Kasiura
kostiumy: Ireneusz Zając
aktorzy i aktorki: Oksana Czerkaszyna, Dagny Cipora, Małgorzata Machowska, Mateusz Mikoś, Piotr Mieczysław Napieraj, Robert Żurek (brak transkrypcji nazwisk)
premiera: sierpień 2018
czas trwania spektaklu: 110 min

Jesteśmy wychowani w kulcie pamięci. Myślimy o niej jak o drzewie. Pamięć należy pielęgnować, dbać o jej korzenie, by dawała nam schronienie i poczucie wspólnoty, by stanowiła punkt odniesienia w zmieniającym się świecie. Tymczasem pamięć znacznie bardziej przypomina rzekę. Nie tylko nieustannie płynie i zmienia się, lecz także dzieli i wyznacza granice. Wierzymy, że trzeba pamiętać, by oddać sprawiedliwość przodkom, by być członkiem narodowej wspólnoty, by w przyszłości uniknąć tragedii. Rzadko jednak zastanawiamy się nad tym, jak łatwo pamięć staje się pożywką dla uprzedzeń, konfliktów, nawet nienawiści. Stosunki polsko-ukraińskie ilustrują ten mechanizm. Choć tyle mamy wspólnego w teraźniejszości, tak wiele dzielimy planów i obaw o przyszłość, nasze relacje wciąż układamy pod dyktando trudnej przeszłości.

Nadarza się doskonała okazja, by o tym porozmawiać. Tysiąc lat temu spotkaliśmy się po raz pierwszy. Wojowie Bolesława Chrobrego przegonili za Bug rycerzy Jarosława Mądrego, obrzuciwszy ich inwektywami. Sto lat temu trwała bitwa o Lwów i wojna polsko-ukraińska. Pół roku temu polski minister pojechał do Lwowa, uwolnić z klatek kamienne lwy, symbolizujące polską przeszłość miasta. Spektakl „Lwów nie oddamy” powstał na podstawie materiału dokumentalnego. Wykorzystując wypowiedzi zebrane w wywiadach, ankietach i źródłach pisanych pokazuje, jak uprzedzenia i nienawiść karmią się pamięcią.

FILMY DOKUMENTALNE

DONBAS
11 września, godz. 17.00, Kino Muza

scenariusz i reżyseria: Siergiej Łoźnica
premiera: maj 2018
kraje produkcji: Niemcy, Ukraina, Francja, Holandia, Rumunia
czas trwania: 110 min

Akcja filmu rozgrywa się w Donbasie, wschodnim regionie Ukrainy, kontrolowanym przez liczne grupy przestępcze. Trwa wojna hybrydowa – konflikt pomiędzy ukraińską armią zasilaną ochotnikami a bojówkami separatystycznymi wspieranymi przez rosyjskie oddziały. Koszmar staje się udziałem ludności cywilnej. Z drugiej strony toczy się codzienne życie, a przez ekran przewija się galeria postaci: roześmiana młoda para, skonfundowany niemiecki dziennikarz, którego służby kontrolne biorą za faszystę, czy okradziony właściciel luksusowego auta.

Siergiej Łoźnica w swoim najnowszym filmie fabularnym w hipnotycznym, pełnym groteski stylu zabiera nas w podróż przez Noworosję – państwo-widmo, w którym żołnierze nie wiedzą, kto nimi dowodzi, a sąd odbywa się na ulicy w postaci publicznych linczów. Tu propaganda uchodzi za prawdę, wojna za pokój, a nienawiść deklarowana jest jako miłość. Jedynym sposobem na przeżycie jest śmiech… Film został nagrodzony za najlepszą reżyserię w sekcji Un Certain Regard na Festiwalu Filmowym w Cannes.

Donbas to opowieść o człowieczeństwie i cywilizacji w dobie postprawdy i fake newsów. O każdym z nas.

JAZDA OBOWIĄZKOWA
12 września, godz. 17.00, Kino Muza

scenariusz i reżyseria: Ewa Kochańska
produkcja: Magdalena Borowiec / SQUARE film studio ltd. (Polska)
premiera: listopad 2018
czas trwania: 72 min

Dziesięcioletnia Julia Polniuk trenuje łyżwiarstwo figurowe. Ma coraz mniej czasu, aby odnieść sukces i spełnić oczekiwania swoich bliskich. Po wybuchu Euromajdanu jej rodzina wyemigrowała do Polski. Decyzję o przeprowadzce podjęła mama Julii, Marina. W dwa tygodnie spakowała walizki, wypisała dzieci ze szkoły, a nowo wyremontowane mieszkanie wystawiła na sprzedaż. Teraz rodzina Polniuków stara się o obywatelstwo polskie i rozpoczyna całkiem nowe życie w Warszawie. Bez pracy, zabezpieczenia finansowego i dobrej znajomości języka. Marina rzuca losowi wyzwanie, szukając w Polsce lepszych perspektyw na przyszłość dla swoich dzieci. Zrobi wszystko, aby miały lepsze życie niż ona. Największe nadzieje pokłada właśnie w Julii. W tym roku dziewczynka ma szansę wystartować w Młodzieżowych Mistrzostwach Polski. A za tym idzie sukces, uznanie i początek kariery sportowej. Julia próbuje sprostać oczekiwaniom mamy, ale jest jej bardzo trudno w nowym kraju, w nowej szkole, pod okiem wymagającej trenerki. Czy będzie w stanie rozwinąć skrzydła, niosąc ciężar cudzych ambicji i oczekiwań…?

KONCERT

OTWARTA. MUZYKA NA GŁOS I PIANINO / Вiдверта. Mузика для голосу і фортепіано
11 września, godz. 22.00, Malarnia, Teatr Polski w Poznaniu

wokal i pianino: Alexandra Malatskovskaja / Олександра Малацковська
czas trwania: 60 minut

Koncert Alexandry Malatskovskiej – kompozytorki, wokalistki, pianistki i aktorki. Artystka jest autorką muzyki do licznych spektakli (m.in. Rozy Sarkisian, Oleny Apchel, Oleny Avdieievej) i filmów krótkometrażowych. Jej pierwszy solowy album Otwarta, z kompozycjami na głos i fortepian ukaże się w tym roku.

XII Spotkania Teatralne Bliscy Nieznajomi: Ukraina rozpoczną się 10 i potrwają do 15 września 2019.
Dyrektorką artystyczną festiwalu jest Agata Siwiak. Za program odpowiadają Joanna Wichowska i Agata Siwiak.

Mat. pras., el