Dwie osoby ranne i zablokowana droga krajowa nr 12 – to efekt wypadku, do jakiego doszło na Opatówku, na wysokości stacji paliw BlueBerry. Omijajcie ten odcinek „dwunastki”!
Około godziny 14.00 zderzył się tam samochód osobowy z motocyklem. Kierowca samochodu i kierowca motocykla odnieśli obrażenia, konieczne okazało się wezwanie śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Na miejscu nadal pracują służby: OSP Opatówek i PSP Kalisz. Droga jest zablokowana. Przyczyny wypadku bada policja.
To będzie wyjątkowy koncert: wybitny poznański muzyk jazzowy i przedpremierowa prezentacja jego nowej płyty „Birds from Another Planet”. CK Zamek zaprasza 10 października o godzinie 20.00.
Piotr Scholz to nietuzinkowa postać w młodym polskim jazzie: gitarzysta, kompozytor, aranżer i dyrygent, prowadzący również działalność nagraniową, koncertową i naukową. Znany z wielu składów (m.in. Weezdob Collective i PJPOrchestra), współpracy z uznanymi muzykami (m.in. Jean Luc Ponty, Stanley Jordan, Leszek Możdżer) i wielokrotnie nagradzany (m.in. Medal Młodej Sztuki, Nagroda Ery Jazzu, Grand Prix Jazz nad Odrą, Grand Prix Bielskiej Zadymki Jazzowej).
Druga w pełni autorska płyta Piotra Scholza zatytułowana „Birds from Another Planet” to siedmioczęściowa kompozycja na big-band oparta na siedmiu symetrycznych skalach Oliviera Messiaena, którego bez wątpienia można uznać za patrona tego wydawnictwa.
Kontekst jednego z największych kompozytorów wymagał od twórcy niecodziennego podejścia do muzyki.
„Musiałem stworzyć nową symbolikę akordową” – wyjaśnia Scholz. – „Każda część oparta została na jednej symetrycznej skali Messiaena. W większości przypadków muzycy musieli korzystać z danej skali symetrycznej w improwizacji, tworząc nowe melodie, barwy i brzmienia. Wszystko to osadziłem w popularnych gatunkach jazzowych jak: swing, ballada, latin czy blues”.
Tytuł albumu ma wielorakie konotacje. Nie powinno dziwić, że jedno z odniesień wiedzie bezpośrednio w kierunku francuskiego kompozytora: „Birds from Another Planet” nawiązuje do ogromnej pasji Messiaena, jaką była ornitologia. Dodatkowo słowo „bird” łączy się z postacią Charlie’go Parkera, który miał taki przydomek. „Another Planet” symbolizuje z kolei muzykę jazzową, która jest innym światem w kontekście muzyki poważnej. I to nie ze względu na harmonię, lecz na stosunek do czasu i sposobu realizacji zapisanego rytmu.
Premiera płyty odbędzie się 15 października.
Skład:
Piotr Scholz – kompozytor, dyrygent
Maciej Kociński (saksofon sopranowy), Seweryn Graniasty (saksofon altowy), Kuba Marciniak (saksofon tenorowy), Maciej Sokołowski (saksofon tenorowy), Marek Konarski (saksofon barytonowy), Tomasz Orłowski (trąbka), Kajetan Sobieraj (trąbka, flugelhorn), Patryk Rynkiewicz (trąbka), Kacper Grzanka (trąbka), Piotr Banyś (puzon), Adam Kurek (puzon), Wojciech Jeliński (puzon), Gracjan Matouszek (puzon basowy), Dawid Kostka (gitara), Filip Chojnacki (fortepian), Nikodem Kulczyński (kontrabas), Stanisław Aleksandrowicz (perkusja).
Diecezja kaliska poinformowała o uroczystościach pogrzebowych po śmierci kaliskiego biskupa seniora Edwarda Janiaka. Msza św. żałobna w jego intencji zostanie odprawiona w katedrze pw. św. Mikołaja w Kaliszu 28 września o godz. 16.00.
Natomiast uroczystości pogrzebowe odbędą się 29 września we Wrocławiu. Msza św. pogrzebowa zostanie odprawiona w kościele pw. św. Wawrzyńca (ul. Bujwida 51) o godz. 11.00. Bezpośrednio po mszy nastąpi złożenie do grobu na cmentarzu przy ul. Bujwida.
Przypomnijmy, że biskup Edward Janiak zmarł 23 września w godzinach południowych. Nie podano przyczyny śmierci. Miał 69 lat. Biskup był jednym z bohaterów filmu „Zabawa w chowanego” braci Sekielskich – tuszował przypadki pedofilii byłego księdza Arkadiusza H. na terenie swojej diecezji. Wierni w maju ubiegłego roku z tego powodu zaprotestowali przeciwko udzielaniu przez niego święceń kapłanom. W czerwcu ubiegłego roku został przez Watykan z tego powodu odsunięty od kierowania diecezją i przeniesiony na emeryturę.
Jak informuje Miejski Inżynier Ruchu, 27 września na ulicy Wieniawskiego będzie obowiązywał zakaz ruchu oraz zatrzymywania się i postoju po obu stronach ulicy na odcinku od ul. Noskowskiego do pomnika Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej.
Zmiana będzie obowiązywała od godziny 6.00 do 13.00 i jest spowodowana uroczystościami związanymi z obchodami 82. rocznicy Polskiego Państwa Podziemnego.
Kierowcy są proszeni o wcześniejsze usunięcie pojazdów z miejsc objętych czasowym zakazem.
Wprawdzie w Operze trwa generalny remont sceny i potrwa do marca 2023 roku, ale to nie znaczy, że teatr nie będzie działać. 26 września zaprasza na inaugurację sezonu do Auli UAM.
Aula UAM nie zapewnia warunków do wystawiania spektakli z takim rozmachem, do jakiego przyzwyczaił nas Gmach pod Pegazem, jednak bez najmniejszego problemu można tam dawać koncerty kameralne, a także wystawiać spektakle operowe przystosowane do prezentacji w mniejszych ośrodkach.
Dlatego sezon 2021/2022 rozpocznie „Oratorium Jephtha” G.F. Händla w Auli UAM. Kierownictwo muzyczne nad dziełem objął Paul Esswood, jeden z najwybitniejszych znawców muzyki baroku. Energia i entuzjazm towarzysząca występom angielskiego artysty to dobra wróżba na nowy sezon.
Aula Artis to oprócz Auli UAM kolejne miejsce, gdzie będzie można spotkać poznański zespół. Zostaną tam zaprezentowane przede wszystkim przedstawienia baletowe, te od lat cieszące się niesłabnącą popularnością, jak Dziadek do orzechów i te, które niedawno weszły do repertuaru – „Don Juan”, „Ślady”, „Trojan”. 5 października będzie miał tam swoją premierę tryptyk baletowy „BER”.
14 listopada z kolei będzie można zobaczyć „Carmen. Tojoures la mort” w reżyserii Krzysztofa Cicheńskiego. To próba zmierzenia się z fenomenem jednej z najbardziej znanych operowych figur. Cicheński do współpracy nad spektaklem zaprosił kompozytorkę Teoniki Rożynek oraz Julię Kosek (scenografia) i Dianę Cristescu (choreografia). Spektakl zapowiada się bardzo ciekawie.
Tęskniący za pełnym brzemieniem operowej orkiestry mogą przyjść na koncertowe prezentacje oper w Auli UAM. Tym bardziej, że przygotowywane są one przez znakomitych dyrygentów. Jacek Kaspszyk poprowadzi m.in. Moniuszkowską Parię, natomiast Marco Guidarini zadyryguje „Cyganerią” i „Madame Butterfly”.
Nieprzypadkowo padają nazwiska tych dwóch dyrygentów. Obaj nawiążą ściślejszą współpracę z poznańską sceną. Od sezonu 2021/2022 Marco Guidarini zajmie stanowisko dyrektora muzycznego, natomiast Jacek Kaspszyk będzie pierwszym dyrygentem i doradcą muzycznym poznańskiej opery.
Nie tylko dyrygenci, ale i soliści wzmocnili operowy zespół. Traf chciał, że wszystkich nowych śpiewaków łączy patron gmachu na Fredry – Stanisław Moniuszko. Są to: Ruslana Koval – znana z partii Hanny w „Strasznym dworze” i jej sceniczny partner Piotr Kalina (Stefan) oraz występujący w oscarowej „Parii” Dominik Sutowicz.
Nie zabraknie także działań edukacyjnych. Od zeszłego sezonu prowadzony jest projekt „Zamigaj Moniuszkę”, kontynuowany będzie cykl słuchowisk „Opera z Łasiczką”, a także działania we współpracy ze stowarzyszeniem Opera Europa, czyli OperaVsion, Next Stage i Fortissimo.
Po otwarciu dla ruchu ulicy Wierzbięcice prace modernizacyjne przeniosły się na węzeł rozjazdowy u zbiegu ulic Górna Wilda, Wierzbięcice i 28 Czerwca 1956 r. I to właśnie w tym rejonie od 27 września zmieni się organizacja ruchu.
Zmiana jest spowodowana rozpoczęciem prac rozbiórkowych na węźle rozjazdowym w rejonie ul. Górna Wilda. Wyłączony będzie przejazd tą ulicą w obu kierunkach przez skrzyżowanie z ul. Wierzbięcice i 28 Czerwca 1956 r. Zaplanowane zostały objazdy: dla nadjeżdżających od strony północnej to ul. Dolna Wilda oraz ul. Czajcza, natomiast jadący od strony południowej powinni korzystać z objazdu wyznaczonego ul. Przemysłową i ul. Spychalskiego.
Przejazd z ul. Wierzbięcice w ul. 28 Czerwca 1956 r. będzie możliwy w jednym kierunku, tzn. dla jadących od centrum miasta.
Przebudowa węzła rozjazdowego to kolejny etap inwestycji, która ruszyła w sierpniu ubiegłego roku. Prace rozpoczęły się od modernizacji ul. Wierzbięcice, gdzie kursują już ponownie tramwaje. Po zakończeniu robót na węźle rozjazdowym, inwestycja skupi się na ul. 28 Czerwca 1956 r., gdzie na odcinku do skrzyżowania z ul. Krzyżową i Kilińskiego, podobnie jak na ul. Wierzbięcice, przebudowane zostanie torowisko, jezdnia i chodniki. Pierwsze prace na ul. 28 Czerwca 1956 r. są już prowadzone, ale nie wymagają one na razie wyłączenia ruchu tramwajowego.
Prezydent Jacek Jaśkowiak w sobotnie południe przekazał poznańskim seniorom klucze do bram miasta. Przez cały październik to seniorzy będą nim rządzić – i będzie się działo! Tygodnie pełne warsztatów, wykładów i drzwi otwartych.
– Z wielką radością przekazuję dziś te klucze – mówił Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. – Państwa doświadczenie i wiedza są najlepszą gwarancją, że miasto jest w dobrych rękach. Dziękuję za państwa liczne pomysły i inicjatywy, które wprowadzamy w Poznaniu, a z których czerpią już inne miasta w całej Polsce. Dziękuję również za odpowiedzialne podejście do szczepień. Poznańscy seniorzy i seniorki wiedzą doskonale, jak ważne jest zdrowie!
Podczas uroczystego otwarcia rozdano certyfikaty akcji „Miejsce Przyjazne Seniorom” promującej kawiarnie, sklepy czy instytucje, które szczególnie wspierają najstarszych poznaniaków. W tym roku dyplomy otrzymały: Wielkopolskie Centrum Fizjoterapii, Fundacja Młyn Wsparcia oraz Dom Bretanii.
Wręczono także nagrodę „Najlepszy Przyjaciel Seniorów” – tym razem trafiła ona do Marii Nowickiej, byłej poznańskiej radnej, bardzo zaangażowanej w działania na rzecz starszych mieszkańców stolicy Wielkopolski. Wyróżnienia otrzymali również: Romuald Grząślewicz, wieloletni kierownik Sceny na Piętrze, Dorota Obarewicz, kierownik Zespołu Dziennych Domów Pomocy oraz Henryk Magdziarek, prezes zarządu Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Emerytów i Rencistów.
Po części oficjalnej wszyscy goście mogli podziwiać 15-metrowy napis „Senioralni. Poznań” ułożony z wrzosu. Seniorzy i seniorki zabrali rośliny na pamiątkę, a część kwiatów została również przekazana do poznańskich domów pomocy społecznej. Ich podopieczni zasadzą je w swoich ogrodach.
– Czas pandemii daje się nam wszystkim we znaki, dlatego w tym roku stawiamy przede wszystkim na kondycję i zachęcamy do zadbania o formę i zdrowie – mówił Wojciech Bauer, dyrektor Centrum Inicjatyw Senioralnych. – Dlatego po części oficjalnej partner tegorocznej edycji inauguracji,Trener Senioralny, zaprasza m.in. na marsz nordic walking Wartostradą.
Marsz nordic walking oficjalnie rozpoczął Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania.
W związku z trwającą epidemią koronawirusa cykl, podobnie jak w ubiegłym roku, będzie nieco krótszy niż zazwyczaj. Mimo to w programie znalazło się ponad 100 wydarzeń – to m.in. wykłady, warsztaty, aktywności i drzwi otwarte przygotowane we współpracy z partnerami: instytucjami, uniwersytetami, organizacjami pozarządowymi. Część wydarzeń odbędzie się stacjonarnie, część – online.
Będzie można skorzystać z bezpłatnych badań profilaktycznych (np. wzroku i słuchu) czy wysłuchać wykładów na temat profilaktyki zdrowotnej. W tym roku będą one poświęcone między innymi szczepieniom przeciwko covid-19, zasadom udzielania pierwszej pomocy czy lekom bez recepty. W programie znalazły się również warsztaty z fizjoterapeutami dla osób z bólami kręgosłupa, warsztaty dietetyczne oraz treningi pamięci. Odbędzie się też spotkanie na temat rynku pracy dla osób starszych, będzie się można również poradzić adwokatów w kwestiach spadku, testamentu, darowizny czy asertywności konsumenckiej, a policjanci przypomną o podstawowych zasadach związanych z bezpieczeństwem osobistym. W programie są również lekcje języka angielskiego i hiszpańskiego.
Nie zabraknie propozycji dla tych, którzy chcą podnieść swoje kompetencje cyfrowe. Biblioteka Raczyńskich zapewni kurs komputerowy, który umożliwi planowanie miejskich podróży z wykorzystaniem internetu. Centrum Inicjatyw Senioralnych zaprosi na spacer cyfrowy, podczas którego seniorzy dowiedzą się m.in., jak bezpiecznie korzystać z zasobów internetu, a także biletomatów PKP oraz MPK, sprawdzą, jak działa paczkomat oraz system Poznańskiego Roweru Miejskiego.
„Senioralni” tradycyjnie będą też zachęcać do spacerowania zakamarkami naszego miasta – w programie znalazły się tematyczne oprowadzania po muzeach i spacery („Poznań pod okupacją”, „Śladami kin przedwojennego Poznania”). Wśród wydarzeń są propozycje koncertów, recitali, spotkań muzycznych i senioralnych śpiewanek, a Teatr Nowy zaprosi na trzydniowe warsztaty teatralne przygotowane z myślą o seniorach.
W trakcie „Senioralnych” będzie można liczyć na zniżki m.in. w grotach solnych, centrach medycznych i teatrach. Dostępne będą również porady telefoniczne dotyczące zagadnień związanych z emeryturą i rentą, których udzielać będą eksperci ZUS.
Szczegółowy program wydarzeń można znaleźć na stronie Centrum Inicjatyw Senioralnych.
To reakcja szpitala na sytuację z czwartku, 23 września. Przyjęta wówczas pacjentka z silnym bólem z powodu choroby zwyrodnieniowej kręgosłupa czekała na pomoc całą noc.
O sprawie napisał wówczas „Głos Wielkopolski” powiadomiony przez krewnych pacjentki. Kobieta trafiła na SOR w środę po południu, a pomoc otrzymała dopiero następnego dnia rano. Ich zdaniem na SOR był w tym czasie tylko jeden lekarz, przez całą dobę ten sam, i dwóch ratowników, mimo że – według dyrekcji szpitala – SOR pracował normalnie. Na dyżurze powinno być 5 lekarzy i 7 ratowników.
Szpital zapewnił, że w tej sprawie przeprowadzi wewnętrzne postępowanie wyjaśniające. jednak, jak zaznaczyła dyrekcja, opóźnienia mogą się zdarzyć, gdy w jednym czasie przybywa wielu pacjentów, a jeśli jeszcze są to pacjenci wymagający natychmiastowej pomocy, na przykład ofiary wypadków komunikacyjnych, to pozostali, którzy takiej pomocy nie wymagają, muszą poczekać. Tej nocy, kiedy pacjentka tyle godzin czekała na pomoc, szpitalny SOR przyjął 140 pacjentów ze stanami zagrożenia zdrowia i życia.
„W tym punkcie widzimy wieloletnie zaniedbania i ogniskują się one na Kaponierze jak w soczewce” – to opinia stowarzyszenia STOP Anarchii Drogowej. To kolejny głos w dyskusji, czy na Kaponierze powinny być przejścia dla pieszych na ziemi czy pod ziemią.
„Z dużą dozą zaciekawienia obserwować mogliśmy polemikę, którą na łamach prasowych toczyli mieszkańcy naszego miasta w sprawie pieszych przechodzących po Kaponierze” – napisał Marcin Ciszewski ze stowarzyszenia STOP Anarchii Drogowej.
Jak zwrócił uwagę, w dyskusji wypowiadali się zarówno ludzie w podeszłym wieku, jak i osoby operujące językiem charakterystycznym dla ludzi młodych, aktywnie wypowiadających się w mediach społecznościowych, na portalach motoryzacyjnych.
„Każda ze stron tej dyskusji ma niewątpliwie swoje racje, my jednakże chcielibyśmy zwrócić uwagę na nieco inny aspekt w tej dyskusji” – napisał. – „Doceniamy wszelkie działania władz lokalnych, zarówno w aspekcie promocji, jak i konkretne działania zmierzające do podnoszenia atrakcyjności transportu publicznego, lecz w tym punkcie widzimy wieloletnie zaniedbania i ogniskują się one na Kaponierze jak w soczewce”.
Jakie to zaniedbania?
„Jednym z kluczowych czynników decydujących o wyborze środka transportu jest komfort i czas podróży” – wyjaśniał Marcin Ciszewski. – „Nie zapominając o nowych trasach tramwajowych, o buspasach, których wciąż zdecydowanie za mało, o zakupach nowego taboru, bardzo pomijanym, a jednocześnie kluczowym dla czasu i komfortu podróży aspektem, jest dotarcie do peronu przystanku. Jak wszyscy wiemy, pieszy zanim wsiądzie do tramwaju na rondzie Kaponiera, musi pokonać przejście podziemne, gdyż brak jest naziemnych przejść wyznaczonych na tym skrzyżowaniu. O ile dla młodych sprawnych osób (o dziwo przypuszczalnie takie właśnie osoby można zauważyć na „słynnych” zdjęciach) nie stanowi to problemu, to dla osób starszych, niepełnosprawnych, rodziców z dziećmi już niekoniecznie. Problem z niedziałającymi schodami ruchomymi czy windami jest na tyle znany, że nie trzeba nawet go szerzej opisywać. Także kwestia preferencji pasażerów jest oczywista, gdy obserwuje się przystanki na ul. Matyi przy Dworcu i przy Wierzbięcicach”.
Stowarzyszenie STOP Anarchii Drogowej zwróciło też uwagę na wypadek, podczas którego kobieta z wózkiem spadła ze schodów ruchomych właśnie na Kaponierze – zwłaszcza że nie jest to pierwsze tego typu zdarzenie. Tego rodzaju wypadki biorą się stąd, że obecnie tak naprawdę Kaponiera jest komfortowym miejscem podróży wyłącznie dla jednego grupy użytkowników dróg – dla kierowców. Cała reszta została do nich dopasowana i to tak, by jak najmniej im ten ruch utrudniać.
„Trudno zatem zgodzić się z argumentami, przytaczanymi przez niektórych uczestników dyskusji, że przejścia podziemne zapewniają pieszym komfort i bezpieczeństwo” – podsumowali członkowie stowarzyszenia. – „Warto także przypomnieć sobie dyskusje o matkach z wózkami, „przyłapanymi” na nielegalnym przekraczaniu wyżej wymienionego skrzyżowania. Z pewnością ani jedno, ani drugie wydarzenie nie miałoby miejsca, gdyby owe skrzyżowanie spełniało warunki zrównoważonego transportu XXI wieku, choćby proponowane przed wielu laty przez grupę NOWA Kaponiera, a nie standardy rodem z muzeum
modernistycznej urbanistyki lat 60 XX wieku, gdy je projektowano. Zatem najważniejsze pytanie, wynikające z zaistniałej koincydencji zdarzeń jest następujące: w jaki sposób polityka promowania transportu publicznego ma zadziałać, skoro de facto miasto oczekuje od mieszkańców zamiany bardziej komfortowego środka transportu na mniej komfortowy?”.
Pokazy ratownictwa w wykonaniu strażaków i medyków, prezentacja broni i sprzętu wojskowego, a także zbiórka pieniędzy dla dzieci z wadami wrodzonymi. Ginekologiczno-Położniczy Szpital Kliniczny przy Polnej zaprasza na piknik.
Na plaży w Strzeszynku nie zabraknie atrakcji dla nikogo: będą się pokazy ratownictwa w wykonaniu strażaków i medyków ze szpitala przy Polnej. Klub Żołnierzy Rezerwy Wiarus w Obornikach wystawi kolekcję broni, sprzętu wojskowego i pojazdów. Będzie też muzyka, dobre jedzenie i mnóstwo atrakcji dla dzieci.
Podczas pikniku odbędą się również licytacje oraz zbiórka środków na wsparcie projektu pomocy dzieciom z wadami wrodzonymi i ich rodzicom. Zebrane fundusze zostaną przeznaczone konkretnie na kocyki i rękawice sensoryczne, które pomogą oswajać dzieci z dotykiem, a także szkolenia dla rodziców mające na celu przygotowanie do opieki poszpitalnej. Część zebranych pieniędzy zostanie przeznaczona na wydruk broszur z ważnymi informacjami i radami.
Piknik na rzecz GPSK przy ul. Polnej w Poznaniu rozpocznie się o godzinie 11.00 i potrwa do 17.00.
Uczestnicy imprezy przebiegną przez miasto 17 października, a na liście startowej jest już ponad 4500 chętnych. Wziąć udział w 13. PKO Poznań Półmaratonie mogą tylko osoby zaszczepione.
Zapisy potrwają do 16 października – o ile będą jeszcze w tym czasie wolne miejsca, bo jest ich 5500. Przy obecnym stanie chętnych – ponad 4500 zawodników – miejsca mogą się skończyć znacznie wcześniej. Jak poinformowali organizatorzy, w biegu będą mogły wziąć udział wyłącznie osoby zaszczepione pełną dawką szczepionki przeciwko koronawirusowi, które dobrowolnie okażą certyfikat szczepienia. Jesli tego nie zrobią – nie otrzymają pakietu startowego i nie będą mogły wziąć udziału w imprezie.
Trasa biegu jest już ustalona i poprowadzi z niewielkimi zmianami ulicami, które zawodnicy dobrze już znają.
– Prawie na każdym kilometrze tegorocznej trasy półmaratończycy zostawili już swój ślad – mówi Łukasz Miadziołko, dyrektor półmaratonu. – Warto jednak pokonać 21 kilometrów w tej edycji i poznać te części Poznania, którymi zawodnicy jeszcze nie biegli.
Start i pierwsze 7 km prowadzić będą ulicą Grunwaldzką, następnie zawodnicy skierują się na 3-kilometrowy odcinek ulicą Hetmańską, dobiegając do niej uprzednio przez ul. Jugosłowiańską, Ściegiennego i Arciszewskiego. Przed wiaduktem na ul. Hetmańskiej biegacze zbiegną w stronę Dębca, z którego dalej kolejną długą, bo prawie 4-kilometrową prostą, dotrą do centrum. Następie ulicą Strzelecką i Garbarami do ulicy Solnej, gdzie napotkają małą zmianę. Od ulicy Solnej zamiast w aleję Niepodległości, jak to miało miejsce wcześniej, skierują się w Nowowiejskiego, następnie Pułaskiego oraz Roosevelta aż do mety, tradycyjnie wbiegając na teren Międzynarodowych Targów Poznańskich od ulicy Grunwaldzkiej.
jednak warto pamiętać, że zgodnie z wymogami Międzynarodowego Stowarzyszenia Biegów Ulicznych i Długodystansowych dokładny pomiar trasy odbędzie się pod koniec września. I dopiero po tym terminie nastąpi oficjalne ogłoszenie trasy 13.PKO Poznań Półmaratonu. Do tego czasu w jej przebiegu mogą nastąpić drobne zmiany.
Ministerstwo opublikowało najnowsze dane dotyczące liczby zakażeń koronawirusem na terenie Wielkopolski. Ostatniej doby wykryto 31 zakażeń.
Kolejno: nazwa powiatu i liczba zakażeń.
powiat ostrzeszowski 0
powiat obornicki 0
powiat leszczyński 0
powiat Leszno 1
powiat kolski 0
powiat rawicki 1
powiat słupecki 0
powiat średzki 0
powiat jarociński 0
powiat nowotomyski 1
powiat wągrowiecki 0
powiat Poznań 14
powiat Konin 1
powiat czarnkowsko-trzcianecki 1
powiat złotowski 1
powiat kościański 1
powiat grodziski 0
powiat szamotulski 1
powiat ostrowski 1
powiat Kalisz 0
powiat chodzieski 0
powiat międzychodzki 0
powiat gostyński 0
powiat kaliski 1
powiat pilski 0
powiat śremski 0
powiat kępiński 0
powiat turecki 0
powiat wrzesiński 1
powiat gnieźnieński 0
powiat pleszewski 0
powiat krotoszyński 0
powiat wolsztyński 0
powiat poznański 6
powiat koniński 0
Ministerstwo Zdrowia przedstawiło nowe dane dotyczące liczby zakażeń koronawirusem. W porównaniu z poprzednim tygodniem nastąpił kolejny wzrost zakażeń.
– Mamy 643 nowe i potwierdzone przypadki zakażenia koronawirusem z województw: mazowieckiego (131), lubelskiego (122), podkarpackiego (52), zachodniopomorskiego (43), śląskiego (42), małopolskiego (40), podlaskiego (37), wielkopolskiego (31), dolnośląskiego (29), łódzkiego (26), pomorskiego (21), kujawsko-pomorskiego (19), warmińsko-mazurskiego (16), lubuskiego (14), opolskiego (7), świętokrzyskiego (7). 6 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną – poinformowało ministerstwo.
Do śmiertelnego potrącenia motorowerzysty doszło w nocy 24 na 25 września w miejscowości Słomków Suchy na trasie Sieradz – Kalisz. Sprawca uciekł z miejsca wypadku, szuka go policja.
Wypadek miał miejsce między 3.00 a 6.00 rano, jak ustaliła policja. Sprawca jechał w kierunku Błaszek, tym samym co jadący na motorowerze. Po potrąceniu nie zatrzymał się i nie udzielił mu pomocy. 54-letni motorowerzysta zginął na miejscu. Jego ciało znaleziono przed 7 rano w przydrożnym rowie.
Oba pożary miały miejsce w okolicach Gniezna w piątek po południu: jeden na S5 w rejonie węzła Gniezno Południe, drugi w Strzyżewie Paczkowym. Oba samochody spaliły się doszczętnie.
Pierwszy pożar miał miejsce około godziny 15 na węźle Gniezno Południe. Gdy na miejsce dotarły jednostki OSP Łubowo oraz JRG Gniezno, samochód już w całości był objęty ogniem. Na szczęście nikomu nic się nie stało, zdarzenie nie utrudniło też ruchu.
Trzy godziny później strażacy z OSP Strzyżewo Smykowe i JRG Gniezno pojechali gasić pożar samochodu w Strzyżewie Paczkowym. Także i tu nikomu nic się nie stało.
Smochowice będą dziś kibicować kolarzom, ścigającym się na terenie dzielnicy. Zaplanowana trasa wyścigu nałoży się z trasami dwóch autobusów, linii 156 i 186. Dlatego dziś będą kursować inaczej.
Jak informuje MPK, autobusy linii 156 i 186 pomijać będą ulice Santocką i Sianowską, jadąc w obu kierunkach ulicami Dąbrowskiego i Słupską. Ta zmiana będzie obowiązywać w godz. 11.00 – 19.00, czyli w czasie trwania wyścigu.
Zdarzenie miało miejsce na drodze krajowej nr 11, w miejscowości Sobótka. Przejeżdżający tą trasą inspektorzy transportu drogowego zobaczyli, jak 30-letnia kobieta wbiegła wprost pod koła ciężarówki.
Do tragedii nie doszło, bo kierowca ciężarówki jadący w stronę Pleszewa już chwilę wcześniej zauważył z prawej strony kobietę biegnącą w stronę szosy. Wydało mu się to dziwne i na wszelki wypadek postanowił przyhamować.
Okazało się, że intuicja go nie omyliła: dziwnie zachowująca się kobieta rzuciła mu się wprost pod koła samochodu. Na szczęście jechał już na tyle wolno, że zdołał się zatrzymać w porę i kobieta odniosła tylko niewielkie obrażenia. Jak się okazało, powodem próby samobójczej były jej problemy finansowe.
Kobietą zaopiekowała się załoga karetki pogotowia, a policja zajęła się czynnościami na miejscu wypadku, w czym wydatnie pomogli im inspektorzy transportu drogowego, którzy akurat przejeżdżali obok i mogli pomóc w zabezpieczeniu miejsca wypadku oraz kierowaniu ruchem.
Burza w sprawie przyszłej nazwy Nowej Naramowickiej sie przewaliła, konsultacje społeczne odbyły – a z przyszłą nazwą nadal są problemy. Aleja Praw Kobiet otrzymała 40 proc głosów, a Aleja Poznańczyków – 37 proc. Obie nazwy idą łeb w łeb.
Przypomnijmy, że sprawa nazwy dla Nowej Naramowickiej budzi ogromne emocje nie tylko wśród mieszkańców Naramowic – pewnie dlatego, że jedną z pierwszych propozycji nowej nazwy była Aleja Praw Kobiet. Inicjatorkami były poznańskie radne Platformy Obywatelskiej.
Propozycja nie spodobała się wielu osobom: mieszkańcom Naramowic dlatego, że nikt ich nie zapytał o zdanie, a wielu innym – bo nazwa, ich zdaniem, jest nacechowana politycznie, a przecież nie o to tu chodzi.
Rada Osiedla Naramowice postanowiła zapytać mieszkańców o zdanie nie czekając na inicjatywę Rady Miasta Poznania – i w głosowaniu internetowym, które odbyło się w sierpniu, radni odnotowali 4544 ważne głosy. W przypadku nazwy dla Nowej Naramowickiej najwięcej głosów otrzymały: al. Poznańczyków – 1642 głosy (36%), ul. Nowa Naramowicka – 682 głosy (15%) oraz al. Praw Kobiet – 378 głosów (8%).
We wrześniu natomiast miasto zorganizowało swoje konsultacje i tu, jak pojade Radio Poznań, na Aleję Praw Kobiet zagłosowało 40 procent biorących w nich udział, a na Aleję Poznańczyków 37 procent. Jednak jeśli wziąć pod uwagę głosy tylko mieszkańców Naramowic – to różnica między zwolennikami jednej i drugiej nazwy wyniosła… 2 głosy. Z kolei w punktach terenowych na Naramowicach głosy ułożyły się inaczej: z 243 mieszkańców, którzy wzięli w nich udział, 64 proc. zagłosowało na Aleję Poznańczyków, a 23 proc. na Aleję Praw Kobiet.
Jak w takiej sytuacji nazwać ulicę? Cóż, zawsze można wybrać trzecią nazwę, bo mieszkańcy w ankiecie mogli takie zgłaszać i pojawiło się tu sporo ciekawych propozycji. Na przykład: „Bohaterów GOAP-u”, „Dzików”, „Betonu” czy „Bubel”.
50-letni mężczyzna, który we wtorek spadł z rusztowania na budowie przy ulicy Garbary, nie żyje. Po przeprowadzonej zaraz po wypadku reanimacji udało się przywrócić funkcje życiowe, jednak obrażenia okazały się zbyt poważne.
Wypadek miał miejsce rano 21 września. Mężczyzna spadł z rusztowania budowy przy ulicy Garbary, doszło do zatrzymania akcji serca. Jednak dzięki reanimacji świadków wypadku prowadzonej do przyjazdu karetki udało się przywrócić czynności serca.
Karetka przewiozła mężczyznę do szpitala, po drodze ponownie trzeba go było reanimować. Niestety, na miejscu okazało się, że jego obrażenia były zbyt poważne, by udało się go utrzymać przy życiu. Zmarł jeszcze tego samego dnia.
Przyczyny śmierci mężczyzny wyjaśnia prokuratura, a Państwowa Inspekcja Pracy kontroluje budowę sprawdzając, czy nie doszło do złamania przepisów BHP.