szpital Lutycka

Poznań: Szpital przy Lutyckiej prowadzi wewnętrzne postępowanie. Chodzi o SOR

To reakcja szpitala na sytuację z czwartku, 23 września. Przyjęta wówczas pacjentka z silnym bólem z powodu choroby zwyrodnieniowej kręgosłupa czekała na pomoc całą noc.

O sprawie napisał wówczas “Głos Wielkopolski” powiadomiony przez krewnych pacjentki. Kobieta trafiła na SOR w środę po południu, a pomoc otrzymała dopiero następnego dnia rano. Ich zdaniem na SOR był w tym czasie tylko jeden lekarz, przez całą dobę ten sam, i dwóch ratowników, mimo że – według dyrekcji szpitala – SOR pracował normalnie. Na dyżurze powinno być 5 lekarzy i 7 ratowników.

Szpital zapewnił, że w tej sprawie przeprowadzi wewnętrzne postępowanie wyjaśniające. jednak, jak zaznaczyła dyrekcja, opóźnienia mogą się zdarzyć, gdy w jednym czasie przybywa wielu pacjentów, a jeśli jeszcze są to pacjenci wymagający natychmiastowej pomocy, na przykład ofiary wypadków komunikacyjnych, to pozostali, którzy takiej pomocy nie wymagają, muszą poczekać. Tej nocy, kiedy pacjentka tyle godzin czekała na pomoc, szpitalny SOR przyjął 140 pacjentów ze stanami zagrożenia zdrowia i życia.

Źródło: Głos Wielkopolski

3 4 votes
Oceń artykuł
6 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze