Strona główna Blog Strona 1456

Zmarł Bronisław Cieślak, bohater serialu „07 zgłoś się”

Był dziennikarzem, prezenterem telewizyjnym, posłem na Sejm i aktorem, najbardziej znanym z ról porucznika Sławomira Borewicza w serialu „07 zgłoś się” i Bronisława Malanowskiego w „Malanowski i partnerzy”. Miał 77 lat.

Aktor zmarł w nocy z soboty na niedzielę, jak podaje Onet.pl. Informację potwierdziła jego żona Anna. Od kilku lat chorował na raka, a w lutym 2018 roku przeszedł operację nowotworu prostaty.

Bronisław Cieślak nie był zawodowym aktorem – ukończył etnografię na Uniwersytecie Jagiellońskim, ale pracował jako dziennikarz w radiu i TVP. W zasadzie przez przypadek, trafił na plan filmowy serialu „O7 zgłoś się” Krzysztofa Szmagiera i zagrał porucznika Sławomira Borewicza. Serial był emitowany w latach 1976-87 i ta rola przyniosła mu ogromną popularność. Widzowie mogli go jeszcze zobaczyć w „Kung-fu”z 1979 roku (redaktor Henio Laskus), „Wściekły” z tego samego roku (kapitan Bogdan Zawada) i w serialu o detektywach „Malanowski i partnerzy” (od 2009).

Aktor był także posłem na Sejm z ramienia SLD II i IV kadencji.

Czy w Polsce jest już indyjska mutacja koronawirusa?

0
W Katowicach zmarła jedna z 17 pozostających w izolacji sióstr Misjonarek Miłości Matki Teresy z Kalkuty. Zakonnice są podejrzane o zakażenie indyjską mutacją koronawirusa.

Jak informuje „Głos Wielkopolski”, siostry, mające siedzibę na osiedlu Paderewskiego, opiekujące się bezdomnymi i prowadzące dla nich jadłodajnię są pod szczególną kontrolą śląskiego sanepidu. Ponieważ podczas wywiadu epidemiologicznego okazało się bowiem, że jedna z nich mogła mieć kontakt z osobą, która wróciła z Indii. Siostry przechodzą chorobę dość łagodnie. Zmarła zakonnica, która pochodziła z Węgier, była jedyną, którą trzeba było zabrać do szpitala.

Jadłodajnia prowadzona przez siostry jest zamknięta od 27 kwietnia. Budynku zakonnego pilnuje policja i nikt nie może tam wchodzić ani wychodzić. Sanepid zidentyfikował też bezdomnych, którym pomagały siostry oraz inne osoby mające z nimi kontakt. W ścisłej izolacji pozostaje 28 osób, świeckich i duchownych.

Sanepid bada, jaka wersja koronawirusa była przyczyna zakażenia sióstr. Nie ma żadnej pewności, że to wariant indyjski, ponieważ wyniki testów będą znane najwcześniej w poniedziałek, a dodatkowo wynik musi zostać potwierdzony przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego. Jednak jak zapewnił Grzegorz Hudzik, szef Wojewódzkiej Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej w Katowicach, służby są na to przygotowane. Jeśli okaże się, że to mutacja indyjska, kwarantanna pozostałych zakażonych i osób, które miały z nimi kontakt, zostanie wydłużona.

 

Wronki: Funkcjonariusz służby więziennej uratował rannego w wypadku

0
Udzielił pierwszej pomocy przedmedycznej, zabezpieczył osobę poszkodowaną i wezwał pogotowie. Młodszy chorąży Mariusz Książek z Zakładu Karnego we Wronkach okazał nieoceniona pomoc przy wypadku.

Zdarzenie miało miejsce 22 kwietnia w miejscowości Lubowo, około 6.00 rano. Młodszy chorąży jechał właśnie na służbę, gdy zobaczył, jak jeden z jadących samochodów zderza się z sarną, która wyskoczyła na szosę, i wskutek zderzenia wypada z trasy i uderza w drzewo.

Funkcjonariusz natychmiast zatrzymał się i po zabezpieczeniu miejsca zdarzenia niezwłocznie przystąpił do udzielania pierwszej pomocy, następnie powiadomił służby ratunkowe. Do czasu przybycia zawodowych służb ratownictwa medycznego monitorował stan zdrowia poszkodowanego.

Warto dodać, że funkcjonariusz Książek, pracownik działu terapeutycznego wronieckiej jednostki, jest dyplomowanym ratownikiem medycznym, w przeszłości pracującym w pogotowiu ratunkowym. Przełożeni cenią go za odporność na stres, umiejętność rozpoznawania zagrożenia i szybkie podejmowanie decyzji.

Swoją wiedzą i doświadczeniem chętnie dzieli się z innymi funkcjonariuszami i z osadzonymi, prowadząc liczne szkolenia w zakresie pierwszej pomocy przedmedycznej. Teraz jego wiedza przydała się także w praktyce.

Sam funkcjonariusz nie uważa, by zrobił coś wyjątkowego – po prostu był przypadkowym świadkiem zdarzenia i jego obowiązkiem było podjąć działania. Jednak dyrektor Zakładu Karnego we Wronkach kpt. Mariusz Przybył był innego zdania i oficjalnie mu podziękował oraz wyróżnił za postawę godną naśladowania, a także dbanie o dobre imię służby więziennej.

ZK Wronki

Wielkopolska: Majówkowe wyścigi z policją w Poznaniu i w Pniewach

0
Majówka się rozpoczęła i choć hotele są zamknięte, a słońca brakuje, wczoraj na drogach było tłoczno. No i kierowcom bardzo się spieszyło, jak zauważyli wielkopolscy policjanci, wręczając mandaty.

Wczoraj na samym odcinku ul. Dąbrowskiego oraz Witosa policjanci z poznańskiej drogówki zatrzymali do kontroli kilkunastu kierowców, którzy znacznie przekroczyli prędkość. Każdy z nich otrzymał mandat w wysokości od 400 do 500 zł, 10 pkt karnych, w 4 przypadkach zostały zatrzymane prawo jazdy i w 1 dowód rejestracyjny.

Z kolei w Pniewach około godziny 22.00 jeden z kierowców najwyraźniej chciał sprawdzić, czy jego motocykl jest szybszy niż policyjne radiowozy. Pościg policyjny ulicami Pniew nie trwał jednak długo. Już za pierwszym zakrętem uciekający nie zapanował nad pojazdem i wypadł z trasy. Policjanci, którzy nie mieli z tym problemów, dojechali do niego i wezwali karetkę pogotowia.

„Życzymy Wam bezpiecznego weekendu” – podsumowali wielkopolscy policjanci w mediach społecznościowych. -„Kierowcy, noga z gazu!”.

Wielkopolska: Dziś Święto Flagi. Wojewoda przypomina o ich wywieszeniu

0
Zazwyczaj tego dnia w Poznaniu odbywały się pikniki i festyny, jednak w tym roku z powodu pandemii takiego świętowania nie będzie, a jedynym świątecznym akcentem będzie wywieszenie flag. Wojewoda Michał Zieliński zaapelował o to do wszystkich Wielkopolan.

Wojewoda zwrócił się do mieszkańców, by wywieszali biało-czerwoną przed domami, na balkonach czy w oknach jako uczczenie święta i jako wyraz dumy z naszej tożsamości narodowej.

Przypomnijmy, że Święto Flagi zostało uchwalone przez Sejm RP w 2004 roku. Wybór terminu 2 maja nie był przypadkowy: to dzień między dwoma świętami upamiętniającymi ważne wydarzenia z historii Polski, a więc doskonały czas na refleksję nad naszą tożsamością narodową i jej wyrazem – flagą biało-czerwoną. Tego samego dnia obchodzimy też Dzień Polonii i Polaków za Granicą.

Lech Poznań – Stal Mielec: przegrana w ostatniej minucie

0
Spotkanie rozpoczęło się spokojnie i dość ostrożnie podaniami w środku pola. Natomiast końcówka tego meczu była naprawdę wybuchowa. Lech przegrał dzięki dwóm golom: jeden był samobójczy, a drugi zdobyty z zaskoczenia minutę przed końcem spotkania.

Od początku spotkania Stal grała ostrożnie i pilnowała swojego pola karnego: w 10. minucie Kamiński próbował sforsować pokonać obrońców Stali, ale mu się to nie udało i stracił piłkę. W 12. minucie ta sztuka nie udała się także Ramirezowi.

W 21. minucie Ramirez znów spróbował pokonać Strączka, ale nie udało mu się pokonać bramkarza Stali. W 23. minucie kontratakowała Stal, ale strzał Urbańczyka nie zagroził bramce Bednarka.

W 38. minucie mógł paść gol: Ramirez zagrał do Puchacza, a ten podał do Johanssona – jednak dobrze zapowiadającą się akcję zablokował Czorbadźijski.

W 39. minucie znów było groźnie pod bramką Stali. Tym razem to Kamiński podał do Johanssona, a ten strzelił – ale trafił w obrońcę drużyny z Mielca…

W 44. minucie Domański próbował zaskoczyć Bednarka – na szczęście bramkarz Lecha wybił piłkę do boku. W pierwszej połowie meczu nie padła więc żadna bramka.

Druga połowa za to zaczęła się mocnym akcentem. W 48. minucie niewiele zabrakło do zdobycia bramki przez Lecha. Jedynie błyskawiczna interwencja Flisa uratowała Stal przed utratą gola po wbiciu piłki do pustej bramki.

W 54. minucie z kolei Puchacz zaatakował bramkę Strączka i zabrakło mu zaledwie kilkadziesiąt centymetrów do trafienia.

W 61. minucie Czerwiński miał doskonałą okazję sam na sam ze Strączkiem, jednak bramkarz Stali obronił to uderzenie.

W 70. minucie znów zaatakował Urbańczyk i niewiele brakowało do gola, ale na szczęście Bednarek zdążył wyłapać piłkę.

W 80. minucie padł wreszcie wyczekiwany przez kibiców gol. Puchacz przejął piłkę po dośrodkowaniu i złożył się do strzału wykorzystując stałą obecność Czorbadżijskiego obok siebie. Piłka odbiła się od obrońcy Stali i wpadła do bramki! Lech Poznań prowadził ze Stalą Mielec 1:0!

W 86. minucie kolejny celny strzał do bramki Stali zaliczył Kamiński – niestety, skrzydłowy był na spalonym i gol nie został uznany.

W 89. minucie, gdy już się wydawało, że wynik spotkania nie ulegnie zmianie – Kravets strzelił samobójczego gola! Flis właśnie przymierzał się do strzału na bramkę Bednarka, gdy Kravets, chcąc wybić mu piłkę, tak nieszczęśliwie wycelował, że trafił do własnej bramki.

Po strzale sędzia zarządził jednak analizę zapisu VAR całej akcji. Sprawdzanie trwało dwie minuty i skończyło się, niestety, uznaniem gola.

Sędzia doliczył 8 minut do regulaminowego czasu gry – i ten czas bardzo dobrze wykorzystał De Amo, strzelając gola dla Stali Mielec w 97. minucie! Zawodnik przyjął piłkę od Forsella i uderzył na dalszy słupek, przy którym nie było ani bramkarza, ani żadnego z obrońców. Mecz zakończył się więc wygraną Stali Mielec 1:2.

Poznań: W punkcie szczepień nad Maltą będzie więcej szczepionek!

0
– W związku z olbrzymim zainteresowaniem akcją „Zaszczep się w majówkę” do Poznania trafi jutro dodatkowa partia tysiąca dawek szczepionki przeciw covid-19 – poinformował Wielkopolski Urząd Wojewódzki.

Dziś, w pierwszy dzień akcji szczepień na majówkę, zespoły szczepienie ze szpitala im. Franciszka Raszei w Poznaniu zaszczepiły aż 1000 osób. A mimo to wielu chętnych odeszło z kwitkiem, chętnych było znacznie więcej niż szczepionek. Przypomnijmy, że pula 2500 szczepionek miała wystarczyć na trzy dni szczepień.

Na szczęście, jak poinformował Wielkopolski Urząd Wojewódzki, w związku z olbrzymim zainteresowaniem akcją „Zaszczep się w majówkę” do Poznania trafi jutro dodatkowa partia tysiąca dawek szczepionki przeciw covid-19.

Wojewoda wielkopolski Michał Zieliński zaprasza więc wszystkich chętnych w niedzielę i poniedziałek na poznańską Maltę. Do poniedziałku na wszystkich chętnych czeka jeszcze 2500 dawek szczepionek Johnson and Johnson.

 

Poznań: Reklama Samsunga zostanie zdjęta!

0
Reakcja firmy Samsung na post Mariusza Wiśniewskiego, zastępcy prezydenta Poznania, który wypunktował nielegalne powieszenie reklamy na budynku przy ul. Piaskowej była błyskawiczna. Firma już zapowiedziała zdjęcie reklamy.

Przypomnijmy: chodzi o banner reklamowy wiszący na kamienicy przy ul. Piaskowej, od strony Estkowskiego. Zdaniem Mariusza Wiśniewskiego, zastępcy prezydenta Poznania, został powieszony bez zgody MKZ. Prezydent zaapelował do firmy o usunięcie banneru.

Mimo święta Samsung zareagował błyskawicznie: podziękował Mariuszowi Wiśniewskiemu za wpis i komentarz i poinformował, że wydano już polecenie pilnego zdjęcia reklamy.
„Zapewniamy, że sprawę dogłębnie wyjaśnimy, aby w przyszłości nie doszło do podobnej sytuacji” – napisała firma w mediach społecznościowych.

„Doceniam tak szybką reakcję, pozytywnie to świadczy o koncernie. Stanowi przykład jak zachować się w podobnych przypadkach” – podsumował sprawę Mariusz Wiśniewski. Jednak podkreślił też, że postępowanie wobec firmy, która banner tam powiesiła, nadal będzie prowadzone, ponieważ należy wyjaśnić sporo kwestii: na przykład legalność powieszenia reklamy i odpowiedzialność właściciela budynku, na którym zawisła.

Piła: Gang nastolatek w wieku 11-13 lat zatrzymany

0
Pluły na przypadkowych przechodniów, próbowały okradać domy i urządziły sobie zabawę kładąc się na… jezdni jednej z najbardziej ruchliwych ulic Piły. Siedem nastolatek w wieku od 11 do 13 lat stanie teraz przed sądem.

Dziewczyny opublikowały w mediach społecznościowych film, na którym widać, jak kładą się na jezdni, stając się zagrożeniem dla siebie samych i dla ruchu drogowego. Nastolatki już wcześniej miały sporo na sumieniu, ale to była ta kropla, która przelała czarę.

Funkcjonariusze Zespołu Prewencji Kryminalnej, Nieletnich i Patologii Powiatowej Komendy Policji w Pile bez problemu ustalili personalia uczestniczek „zabawy”. Okazało się zresztą, że członkinie tego specyficznego gangu tak razem, jak osobno mają znacznie więcej grzechów na sumieniu.

Siedem dziewcząt w wieku od 11 do 13 lat zachowywało się w sposób wykazujący wysoki stopień demoralizacji. Używały słów wulgarnych i obraźliwych w stosunku do przypadkowych osób, pluły na przechodniów, piły alkohol, a także wchodziły bez pukania do przypadkowych domów i pod pretekstem skorzystania z toalety zamierzały dokonać kradzieży.

Dziewczyny sprawiały problemy także w szkole, a wobec jednej z nich prowadzone jest odrębne postępowanie w sprawie naruszenia nietykalności cielesnej pracownika oświaty.

Cała siódemka za swoje zachowanie odpowie teraz przed Sądem Rodzinnym i Nieletnich w Pile, który zadecyduje o zastosowaniu wobec nich odpowiednich środków wychowawczych.

KPP Piła

Pogoń Szczecin – Warta Poznań: zasłużony remis

0
To było ciekawe spotkanie i szkoda, że zakończone tylko remisem. Zdobyty dzięki remisowi punkt to także sukces, ale zespół, który po 27. kolejce awansował na czwarte miejsce i stał się największym zaskoczeniem sezonu, obudził apetyty na więcej.

Niewiele brakowało, a spotkanie rozpoczęłoby się golem dla Pogoni. W 7. minucie spotkania Kurzawa dostał piłkę od Benedyczaka – i nie trafił, mając przed sobą pustą bramkę. Wydawało się zresztą, że gol dla gospodarzy jest tylko kwestią czasu. od początku spotkania to Pogoń dominowała na boisku i częściej posiadała piłkę, a poznaniacy nie wychodzili poza własne pole karne, skupiając się na obronie.

Jednak trzeba przyznać, że w tym byli niezwykle skuteczni. Mimo kilku błyskotliwych akcji szczecinianom do końca pierwszej połowy meczu nie udało się przebić słynnej już obrony Zielonych i ta część spotkania zakończyła się bezbramkowym remisem.

Druga połowa rozpoczęła się od groźnego ataku Kowalczyka na bramkę Warty. Na szczęście Adrian Lis obronił, ale z ogromnym trudem i prawie na leżąco.

Jednak w 54. minucie Warta zrewanżowała się za tę akcję, i to z naddatkiem. Żurawski podał piłkę do Baku, ten przyjął ją, odwrócił się i wysłał bombę nie do obrony prosto do bramki Stipicy. Zieloni znów zagrali w swoim stylu: skupieni na obronie, nie na ataku, ale gdy już zaatakowali – jest gol.

Jednak Pogoń nie zamierzała tego tak zostawić – i to jej się niestety udało. W 60. minucie Kurzawa wyjął piłke Ivanovowi i strzelił, trafiając w rękę Adriana Lisa. Piłka się odbiła, Kurzawa znów strzelił – i tym razem celnie, trafiając wprost do bramki. Radość Pogoni nieopisana – ale sędzia Stefański zdecydował o konieczności sprawdzenia VAR – było podejrzenie, że Benedyczak był na spalonym. Analiza wykazała jednak, że spalonego nie było i gol został uznany, a gra potoczyła się dalej.

Mecz nabrał tempa, a stroną atakującą byli głównie szczecinianie, choć nie dawało to szczególnych efektów: ich strzały były albo niecelne, albo zablokowane przez obrońców Warty. Zieloni są skoncentrowani, grają rozważnie i imponują spokojem.

W 74. minucie kolejna groźna sytuacja dla Warty: Mata podał do dobrze ustawione w polu karnym Benedyczaka i to mógłby być gol, ale Benedyczak tylko musnął piłkę. W 82. minucie znów niewykorzystana okazja Pogoni: Kucharczyk podał do Zahovicia, a ten, będąc sam na sam z Lisem, nie trafił do bramki! W 83. minucie Benedyczak strzelił głową po rzucie rożnym i minimalnie spudłował.

W 88. minucie znów Benedyczak – i znów niecelny strzał. Ani jednemu, ani drugiemu zespołowi już do końca spotkania nie udało się zdobyć przewagi i mecz zakończył się remisem 1:1. Remisem, dodajmy, całkowicie zasłużonym. Bo co prawda to Pogoń Szczecin dominowała na boisku i to jej zawodnicy stwarzali więcej akcji strzeleckich – ale udało im się zdobyć tylko jedna bramkę. Warta Poznań, ze swoim stoickim spokojem, była mniej efektowna w działaniu na boisku, ale równie skuteczna, bo też zdobyła jednego gola.

 

Poznań: Chętni są – szczepionek zabrakło

0
Już około południa wyczerpała się pula szczepionek przeznaczonych na dziś do szczepień w mobilnym punkcie nad Maltą. Ludzie stojący w kolejce przez kilka godzin nie byli zachwyceni, gdy się dowiedzieli, że mają przyjść jutro.

– Moim zdaniem to jest niepoważne – mówi jeden z czekających, pan Stanisław. – Stałem ponad godzinę, żeby się dowiedzieć, że dziś na szczepionkę nie mam szans, bo limit się wyczerpał. Szczepili raptem dwie godziny. To po co było mówić, że punkt będzie czynny do 18.00?

Jednak Wielkopolski Urząd Wojewódzki od samego początku informował, że otrzymał 2500 dawek szczepionki firmy Johnson and Johnson na trzy dni akcji. Wiadomo więc było, że dziennie uda się zaszczepić tylko kilkaset osób. Ale pana Stanisława te argumenty nie przekonują.

– Równie dobrze można było założyć, że będą szczepić do godziny 18.00 nie patrząc na to, ile zużyją szczepionek – mówi. – A ta reszta, co zostanie, poszłaby w dwa kolejne dni. Ludzie tak myśleli, że będą szczepić do 18.00, dlatego stali. I teraz co, jutro rano znowu mam iść w kolejkę, odstać kilka godzin i znów dowiedzieć się, że zabrakło? Normalnie jak przed mięsnym za komuny.

Zdaniem pana Dariusza, który także nie doczekał się szczepionki, trzeba to było wszystko inaczej zorganizować.
– Trzeba było od razu, z rana, odliczyć te czterysta ileś osób, czy ile tam wynosi ten dzienny limit, a za nimi ustawić wolontariusza, żeby mówił tym, co przyjdą później, że szczepionki na dziś już się skończyły – mówi. – No ale wtedy „pi-aru” by nie było, bo co to jest czterysta osób w kolejce przy tych wielkich namiotach i całej reszcie. A tak mieliśmy pełen wypas: namioty, wojsko, kontenery, media, wywiady i do tego ta kilometrowa kolejka, co tak ładnie wyszła w telewizji. To o to chodziło, nie o szczepienia.

Jednak obaj panowie jutro także zamierzają stanąć w kolejce, żeby się zaszczepić. Ale przyjdą wcześniej, tak o 6.00 rano. Żeby mieć pewność, że tym razem dla nich szczepionek wystarczy.

 

Poznań: Kiermasz majówkowy i egzotyczny

0
Wina i miody pitne, ręcznie robiona chałwa, pierekaczewnik, czebureki, manty i bielusze, a na deser listkowiec z jabłkiem i w wersji z makiem. Wszystkie te egzotycznie brzmiące przysmaki można znaleźć na Starym Rynku.

W samym centrum kiermaszu znajduje się stragan z napisem „Potrawy tatarskie z Białegostoku” i przyciąga swoją egzotyką. I nazwy, i same potrawy zdecydowanie się różnią od wielkopolskich – ale pewnie dlatego sporo osób zdecyduje się kupić na próbę.
– Kupiłam listkowiec z makiem, bo bardzo lubię ciasta z makiem, a takiego jeszcze nie jadłam – mówi pani Aniela Śniegocka. – A dla męża wzięłam… ojej, uciekła mi nazwa, coś w rodzaju pierogów, ale smażonych na złoto na tłuszczu, z nadzieniem z mięsa. Lubimy oboje takie nietypowe dania, zawsze w podróży staraliśmy się próbować lokalnych przysmaków. Teraz w podróż jeszcze jakiś czas się nie wybierzemy, ale za to spróbujemy tatarskich dań. I kto wie, może pojedziemy na Podlasie, jak nam będą smakować?

Miłośnicy jedzenia znajdą jeszcze ręcznie robioną chałwę, mnóstwo serów różnego rodzaju i różnego pochodzenia – od holenderskich poprzez szwajcarskie aż do hiszpańskich i naszych podhalańskich. Są też litewskie wędliny i litewski razowiec o niezrównanym smaku – a do tego wszystkiego można dobrać wino lub miód pitny.

Oczywiście mniej lub bardziej egzotycznych potraw i napojów na straganach można znaleźć też oryginalną odzież w bardzo ciekawych wzorach, nakrycia głowy, a także ręcznie robioną biżuterię. Warto dodać, że stragany są czynne do ostatniego klienta, a kiermasz trwa do 3 maja.

Wody Polskie posprzątały Biebrzę. Zebrano 5 ton śmieci!

0
Święto 1. Maja Wody Polskie uczciły pracą na rzecz ochrony i czystości wód! Pracownicy firmy, wolontariusze i płetwonurkowie posprzątali 10 km rzeki Biebrzy. Zebrano prawie 5 ton śmieci.

Jak informują Wody Polskie, dno rzeki posprzątała grupa 30 płetwonurków na czele z Grupą Poszukiwawczo-Ratowniczą „Scubamaniak” i Meander – Biebrzański Klub Płetwonurków. Brzegami zaś zajęli się wolontariusze i pracownicy Wód Polskich w sile 30 osób.

I, niestety, było co zbierać. 5 ton śmieci na tak krótkim odcinku to naprawdę sporo.
„Nieustannie przypominamy #WodyToNieŚmietnik!” – skomentowała spółka na swoim profilu społecznościowym. – „Problem porzucania śmieci nad wodą nasilił się jeszcze bardziej w czasie pandemii. Nie bądźmy obojętni! Reagujmy, gdy widzimy, że ktoś zanieczyszcza rzeki! Apelujemy do wolontariuszy o organizację akcji sprzątania wód z najbliższego otoczenia. Czyste wody to nasza wspólna sprawa!”

Wody Polskie

Poznań: Nowy mural przykryty… reklamą. Zastępca prezydenta zapowiada podjęcie działań

0
Jak nie nielegalnie przycinane drzewa – to nielegalnie wieszane reklamy. Na ścianie kamienicy na rogu Garbar i Piaskowej zawisł ogromny banner reklamowy. Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania, zapowiada podjęcie kroków prawnych.

Nie tak dawno Rada Osiedla Stare Miasto alarmowała, że przy budynku są przycinane drzewa, żeby nie zasłaniały reklamy. Nielegalnie: bo działka, na której rosną, należy do miasta, a miasto żadnej zgody na przycinkę nie dawało. Kwestia legalności wieszanych tam reklam też pozostawiała wiele do życzenia: budynek jest w strefie ochrony konserwatorskiej, a więc powieszenie reklamy wymaga zgody Miejskiego Konserwatora Zabytków. Czy trzeba dodawać, że o większości z tych reklam MKZ nawet nie słyszał?

Wszyscy odetchnęli z ulgą, gdy na ścianie będącej źródłem konfliktów kilka tygodni temu zaczęto malować mural. Wszyscy też mieli nadzieję, że skończą się problemy z nielegalnymi reklamami i nielegalnym niszczeniem zieleni.

Jak się jednak okazało – przeliczyli się. Właśnie dziś na ścianie zawisł wielki reklamowy banner Samsunga, dokładnie zakrywając mural. Sprawa niezwykle oburzyła Mariusza Wiśniewskiego, zastępcę prezydenta Poznania, który opublikował specjalny apel do firmy na swoim profilu społecznościowym:
„Jesteście Państwo cenionym na świecie producentem sprzętów elektronicznych. Sam jestem jedynym z Państwa klientów. Nie zabieram tu jednak głosu jako klient, lecz jako samorządowiec i Zastępca Prezydenta Miasta Poznania, który w ramach swoich zadań jest zaangażowany wespół m.in. z Biurem Miejskiego Konserwatora Zabytków w działania na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego.

Dziś na jednej z kamienic w centrum miasta zawieszono reklamę Państwa produktów, co do legalności której są – delikatnie mówiąc – duże wątpliwości. Z pewnością nie posiada ona zgód MKZ (jest to bowiem obszar ochrony konserwatorskiej). Tak, wiem, jest weekend majowy (nie wszyscy pracują), a dział marketingu Firmy być może odpowie (jak to bywało w podobnych przypadkach innych firm): ,,myśmy przecież naszą reklamę zlecali firmie reklamowej, która zapewniała nas, że wszystko jest OK”. Otóż zachęcam, by się tym jednak zainteresować – mimo wolnych dni (i doprowadzenia samemu do jej szybkiego zdjęcia), bo wizerunek Państwa firmy też cierpi na tym (pomijając aspekt prawny, tego typu banery to „estetycznie” dziadostwo). Dodam, że Państwa reklama przykryła niedawno wykonany mural jednego z koncernów samochodowych, który zgodę MKZ posiadał.

Nie zmienia to jednak faktu, że całą sprawą zajmą się służby miejskie, przede wszystkim Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego, który już dziś zebrał wespół ze Strażą Miejską podstawową dokumentację. Mamy informacje (do weryfikacji), że jeszcze w kilku innych miejscach w śródmieściu tej doby pojawiły się nowe nośniki reklamowe innych firm. Jeśli firmy montujące reklamy sądziły, że w ,,weekend majowy” miejskie służby śpią i nikt tego nie zauważy, to się pomyliły. PINB w oparciu o zebraną dokumentację wszędzie podejmie postępowania co do sprawdzenia legalności reklam.

Ponadto razem z MKZ, ZDM, WUiA, prawnikami miejskimi i Strażą Miejską (mamy także spisane przez SM nazwiska osób, które wieszały baner, a w innych zweryfikujemy zapisy monitoringu) sprawdzimy wszystkie inne okoliczności prawne tej i innych spraw, również aspekty własnościowe i skarbowe.

W przypadku stwierdzenia naruszenia przepisów prawa podejmiemy wszystkie możliwe kroki prawne wobec podmiotów zaangażowanych w instalację/utrzymanie nośników reklamowych bez stosownych zgód, nie wyłączając (w przypadku również uzasadnionego podejrzenia naruszenia przepisów karnych) powiadomienia organów ścigania. Tu też dochodzą wątki bezpieczeństwa takich nośników wobec przechodniów czy kierowców. W każdym razie, jeśli potwierdzi się, że nośniki są nielegalne, nie odpuścimy tego typu spraw, nawet jeśli przez niedoskonałość czasem polskiego prawa (procedur – niezależnych od Miasta), miałoby to potrwać!

Chcę podkreślić na koniec, że nie walczymy z reklamami jako takimi. One są przecież częścią gospodarki rynkowej. Ważne tylko, by były legalne, a oprócz tego uwzględniały kontekst estetyczny, przestrzenny, zieleni, czy zabytkowy. Stąd od kilku lat za sprawą m.in. Plastyka Miasta, WGN, WUiA, PINB, SM czy MKZ doprowadziliśmy do usunięcia setek nielegalnych nośników, a w skutecznej walce pomagają nam również m.in. przyjęty przez Radę Miasta Poznania Park Kulturowy dla obszaru staromiejskiego oraz niebawem (na końcowym etapie projektowania) Uchwała Krajobrazowa, która obejmie całe miasto.

Firmy, które reklamują się poprzez nielegalne nośniki (mam nadzieję, że li tylko nieświadomie) powinny jak najszybciej zaprzestać takich ekspozycji. Jako Miasto jesteśmy otwarci na współpracę ze wszystkimi, pod warunkiem, iż przestrzega się norm społecznych i prawnych oraz odcina się od akceptacji ich łamania. Dlatego liczę, iż tak poważna Firma, jak Samsung, która wiem – z innych działań – że ceni sobie również społeczną odpowiedzialność biznesu, potwierdzi i w tej sprawie, że te wartości są ważne.

Pragnę wyraźnie podkreślić, że jako Miasto cenimy sobie wolność osobistą i gospodarczą. Cenimy jednak od wieków na tej ziemi także przestrzeganie prawa i porządek”.

Wielkopolska: Deszczowa majówka w całym regionie

0
Jeśli ktoś chciałby w długi majowy weekend spędzić więcej czasu na świeżym powietrzu – to tak naprawdę może to zrobić tylko dzisiaj. 2 i 3 maja będzie padał deszcz.

Dziś w porównaniu z pogoda jutro i pojutrze – jest całkiem przyjemny, ciepły i suchy dzień. Warto więc wybrać się na spacer, bo 2 i 3 maja może być z tym problem. Temperatury w dzień nie przekroczą 7 stopni Celsjusza, będzie też padał deszcz, momentami ulewny. W nocy jeszcze zimniej – zaledwie 2 stopnie powyżej zera!

Cieplej zrobi się dopiero we wtorek, 4 maja – temperatura w dzień wyniesie 15 stopni Celsjusza, jednak nadal będzie deszczowo i pochmurno. Taka pogoda utrzyma się do końca pierwszego majowego tygodnia. Słońce zobaczymy dopiero w niedzielę 9 maja i wtedy też temperatura wzrośnie do 20 stopni Celsjusza. Od tego dnia pogoda bardziej będzie przypominała tradycyjną majową, choć deszcz i ochłodzenie jeszcze nie raz się pojawią do końca maja.

Poznań: Milionowy Wielkopolanin – a właściwie Wielkopolanka – zaszczepiony!

0
Kwiaty od wojewody – i prawdziwe oblężenie przez dziennikarzy i fotoreporterów. To wszystko musiała przeżyć Katarzyna Cyprych, milionowa pacjentka w Wielkopolsce zaszczepiona dziś nad Maltą.

Udało się to jej bez trudu, ponieważ szeregowa Katarzyna Cyprych jest żołnierzem 125 batalionu z Leszna, więc przywykła do wyzwań i trudnych zadań. Tu musiała nie tylko się zaszczepić, ale jeszcze ustawić odpowiednią stroną, pod dyktando operatorów kamer i fotoreporterów.

Jest pani milionowym zaszczepionym Wielkopolaninem – powiedział wojewoda Michał Zieliński, gratulując szeregowej. I wyraził nadzieję, że nie bolało…

– Bardzo się cieszę, że mogłam się zaszczepić, poszło to bardzo sprawnie – mówiła szeregowa. – Warto poświęcić wolny dzień, to nie trwało długo. Ja uważam, że to powinien być obowiązek każdego. Żebyśmy jak najszybciej wrócili do normalności.

Kolejka posuwa się szybko, także dlatego, że każdy już wchodzi z wypełnioną ankietą, a jeśli wypełniając ją ma jakieś wątpliwości – może zapytać wolontariuszy podczas stania w kolejce.

O godzinie 12.00 było zaszczepionych już ponad 300 osób.

Poznań: Gigantyczna kolejka do punktu szczepień nad Maltą

0

Zaczyna się na wysokości toru regatowego, a kończy przy hotelu Park. Stoi w niej kilkaset osób i wszystkie chcą się zaszczepić przeciwko koronawirusowi.

W punkcie zorganizowanym przez wojewodę wielkopolskiego nad Maltą może się zaszczepić każdy bez wcześniejszej rejestracji, o ile ma e-skierowanie. Chętnych okazało się wielu – już o 7.00 rano stało tu kilkanaście osób, a przed 10.00, czyli przed rozpoczęciem szczepień, kolejka sięgała do hotelu Park i cały czas rosła.

Porządku pilnowali żołnierze WOT, a wolontariusze wszystkim stojącym w kolejce rozdawali ankiety do wypełnienia, więc kiedy szczepienia już się zaczęły – szły szybko i sprawnie. W kolejce najwięcej było młodych ludzi i młodych rodziców z dziećmi. Byli i tacy, którzy przyszli całymi rodzinami. Wszyscy chcieli się zaszczepić i nikt nie wierzy w antycovidową propagandę.
– Mój chłopak tuż przed pandemią zaczął pracę we Francji – wyjaśnia poznanianka Maja. – Miałam do niego dojechać wcześniej, ale przez pandemię wszystko się pozmieniało. Dlatego chcę się zaszczepić, żeby móc do niego pojechać.

Państwo Paulina i Maciej prowadzą swój sklep, ale ponieważ są przed trzydziestką i są zdrowi, to na szczepienie populacyjne musieliby jeszcze zaczekać. Dlatego zdecydowali się stanąć w kolejce, żeby zaszczepić się szybciej.
– My przecież codziennie w sklepie spotykamy się z dziesiątkami ludzi, więc to także dla ich bezpieczeństwa powinniśmy być zaszczepieni – mówią. – Tymczasem o pracownikach handlu nikt nie pomyślał. A oni są bardziej narażeni na chorobę niż na przykład prokuratorzy, bo spotykają się z większą liczbą ludzi. Żadne prokurator nie spotyka ich dziennie tylu, co my stojąc na kasie…

Jak informował wojewoda, w punkcie nad Malta czeka na chętnych 2500 szczepionek firmy Johnson and Johnson. Szczepienia będą się odbywały przez cały długi weekend od 10.00 do 18.00.

 

Wielkopolska: 726 zakażeń koronawirusem

0
To w zasadzie jedyna informacja, jaką możemy podać o dzisiejszych zakażeniach w Wielkopolsce. Zakładka poświęcona raportowi zakażeń koronawirusem na rządowej stronie nie działa.

Na stronie pojawia się jedynie lakoniczny komunikat: „Ze względów technicznych, Raport zakażeń koronawirusem (SARS-CoV-2) jest niedostępny. Przepraszamy za utrudnienia”.

Kiedy strona znów ruszy i kiedy pojawią się aktualne wyniki – nie wiadomo.

 

Polska: Ponad 6 tysięcy zakażeń koronawirusem i ponad 400 zgonów

0
„Mamy 6 469 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem” – poinformowało dziś Ministerstwo Zdrowia. Zmarły 423 osoby.

Zakażenia stwierdzono w województwach: śląskim (982), mazowieckim (782), dolnośląskim (755), wielkopolskim (726), małopolskim (500), łódzkim (459), zachodniopomorskim (355), lubelskim (353), pomorskim (312), kujawsko-pomorskim (272), świętokrzyskim (182), opolskim (169), warmińsko-mazurskim (163), podkarpackim (155), lubuskim (143), podlaskim (97). 64 zakażenia to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.

Z powodu covid-19 zmarło 99 osób, natomiast z powodu współistnienia covid-19 z innymi schorzeniami zmarły 324 osoby.

Liczba zakażonych koronawirusem: 2 798 617 / 67 924 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).

MZ