Strona główna Blog Strona 1426

Poznań: Przy Perzyckiej powstanie dom opiekuńczo-wychowawczy

0
Poznańskie Inwestycje Miejskie ogłosiły przetarg na budowę domu opiekuńczo-wychowawczego, który będzie częścią Centrum Wspierania Rodzin „Swoboda”. Budynek powstanie obok siedziby centrum, przy ul. Perzyckiej.

– Nowy budynek będzie taki sam, jak stojący na tej działce dom opiekuńczo-wychowawczy, którego budowę ukończyliśmy kilka miesięcy temu – mówi Marcin Gołek, wiceprezes zarządu spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie. – Wybrany w postępowaniu przetargowym wykonawca dodatkowo zagospodaruje teren wokół tego budynku i wzniesie ogrodzenie od strony ul. Perzyckiej. Na realizację zadania będzie miał maksymalnie 420 dni od podpisania umowy.

Kontynuacja inwestycji przy ul. Perzyckiej to kolejne działanie miasta, mające na celu standaryzację poznańskich placówek opiekuńczo-wychowawczych, czyli dostosowanie ich do wymogów ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej z 9 czerwca 2011 roku. Stanowi ona, że w takich placówkach można umieścić w tym samym czasie łącznie nie więcej niż 14 dzieci oraz osób, które osiągnęły pełnoletność przebywając w pieczy zastępczej. Obiekty spełniające te zapisy powstały już przy ul. Sarmackiej i Pamiątkowej.

W nowym budynku, przystosowanym do potrzeb osób z niepełnosprawnościami, wychowankowie Centrum Wspierania Rodzin „Swoboda” zamieszkają w pokojach jedno- i dwuosobowych. Do dyspozycji będą mieli salę do wypoczynku, pokój telewizyjny, pokój zabaw, miejsce do cichej nauki i kuchnię z jadalnią. Oprócz tego powstanie pokój wychowawców, pokój gościnny oraz pomieszczenia gospodarcze.

Podmioty zainteresowane udziałem w przetargu, który wyłoni wykonawcę robót budowlanych, swoje oferty mogą składać do 15 czerwca.

PIM

Wielkopolska: Ponad 30 zakażeń koronawirusem

Służby sanitarno-epidemiologiczne stwierdziły 32 zakażenia koronawirusem w regionie. Odnotowano też 3 zgony, w tym 2 z powodu covid-19.

powiat ostrzeszowski 0
powiat obornicki 1
powiat leszczyński 0
powiat Leszno 0
powiat kolski 1
powiat rawicki 0
powiat słupecki 0
powiat średzki 0
powiat jarociński 1
powiat nowotomyski 0

powiat wągrowiecki 0
powiat Poznań 5
powiat Konin 1
powiat czarnkowsko-trzcianecki 1
powiat złotowski 0
powiat kościański 4
powiat grodziski 0
powiat szamotulski 6
powiat ostrowski 0
powiat Kalisz 1

powiat chodzieski 0
powiat międzychodzki 0
powiat gostyński 1
powiat kaliski 1
powiat pilski 0
powiat śremski 0
powiat kępiński 1
powiat turecki 0
powiat wrzesiński 1
powiat gnieźnieński 1

powiat pleszewski 0
powiat krotoszyński 0
powiat wolsztyński 2
powiat poznański 4
powiat koniński 0

W Wielkopolsce na kwarantannie przebywa 7282 osoby. W ciągu ostatniej doby wykonano 2235 testów na obecność koronawirusa, w tym 41 z wynikiem pozytywnym.

MZ

Polska: Ponad 300 zakażeń koronawirusem

0
„Mamy 333 nowe i potwierdzone przypadki zakażenia koronawirusem” – poinformowało dziś Ministerstwo Zdrowia. Odnotowano tez 7 zgonów i wykonano 32 369 testów.

Zakażenia stwierdzono w województwach: mazowieckim (54), dolnośląskim (33), śląskim (32), wielkopolskim (32), łódzkim (24), pomorskim (24), zachodniopomorskim (20), małopolskim (19), opolskim (15), lubelskim (13), świętokrzyskim (13), podlaskim (11), podkarpackim (10), kujawsko-pomorskim (9), lubuskim (9), warmińsko-mazurskim (9). 6 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.

Z powodu covid-19 zmarło 5 osób, natomiast z powodu współistnienia covid-19 z innymi schorzeniami zmarły 2 osoby. W ciągu ostatniej doby wykonano 32 369 testów na obecność koronawirusa.

Liczba zakażonych koronawirusem: 2 872 283/ 73 745 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).

MZ

Poznań: Rozpoczął się remont ulicy Ropczyckiej

0
Prace rozpoczęły się dziś i polegają na zerwaniu starej oraz ułożeniu nowej nawierzchni ulicy Ropczyckiej. Prace potrwają do 30 czerwca i w tym czasie ulica będzie nieprzejezdna na odcinku od Garaszewa do Świątnicy.

Jak wyjaśnia Miejski Inżynier Ruchu, ulica nie tylko będzie zamknięta na odcinku od ul. Garaszewo do rejonu ul. Świątnica, ale też zamknięte będzie skrzyżowanie ulic Garaszewo i Ropczyckiej. Objazd wytyczony jest ulicami Garaszewo i Pokrzywno.

Remont jest współfinansowany przez lokalną radę osiedla.

ZDM

Poznań: Utrudnienia na Bułgarskiej i Grunwaldzkiej. Są korki!

0
Przy skrzyżowaniu Bułgarskiej i Grunwaldzkiej trwają prace Aquanetu. Zajęty jest chodnik i dwa pasy ruchu. Na Bułgarskiej tworzą się spore korki.

Ekipa Aquanetu zajęła chodnik ul. Bułgarskiej i 2 pasy jezdni: prawoskręt w Grunwaldzką i pas na wprost ul. Grunwaldzkiej. W efekcie na Bułgarskiej tworzą się korki. Lepiej omijać tę ulicę przez najbliższych kilka godzin.

Leszno: Trzy osoby ranne po zderzeniu… bryczki. Z samochodem

0
Nietypowy wypadek miał miejsce w podleszczyńskim Błotkowie, a powodem było spłoszenie się koni na drodze. W efekcie bryczka uderzyła w samochód, a później wpadła do rowu.

Jak informuje Radio Poznań, do wypadku doszło na łuku drogi: spłoszone konie sprawiły, że woźnica stracił panowanie nad bryczką. Pojazd uderzył w tył samochodu zaparkowanego na poboczu, a później wpadł do rowu ze wszystkimi pasażerami. Bryczką jechało siedem osób: woźnica i sześcioro pasażerów.

Trzy osoby zostały ranne: dwójka dzieci trafiła do szpitala, a po 37-letniego mężczyznę, który odniósł najpoważniejsze obrażenia, przyleciał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Koronawirus: Rektorzy uczelni wyższych popierają szczepienia

0
Konferencja Rektorów Akademickich Szkół Polskich 29 maja wydała stanowisko w sprawie promocji programu szczepień przeciw covid-19 – jednoznacznie je popierając. „Wiedza winna odgrywać w społeczeństwie właściwą rolę, a w środowisku akademickim w szczególności” – napisali rektorzy.

W oświadczeniu możemy też przeczytać, że KRASP jest zaniepokojona ostatnimi wystąpieniami przeciwko szczepieniom i atakom na uczelni za podjęcie właściwych działań w tym zakresie.

„Jesteśmy przekonani, że realizacja programu szczepień przeciw covid-19 jest fundamentalna dla zdrowia obywateli, funkcjonowania instytucji publicznych i gospodarki” – czytamy w oświadczeniu. – Jest też warunkiem koniecznym do zapewnienia bezpiecznego dostępu do kultury, edukacji oraz powrotu do normalnego działania systemu szkolnictwa wyższego.

Kierując się zatem ideą wzajemnego szacunku i odpowiedzialności jesteśmy przekonani, że dzięki konsekwentnej realizacji szczepień wkrótce będziemy mogli wspólnie funkcjonować w warunkach niezagrażających naszemu zdrowiu”.

KRASP

Leszno: Mężczyzna oskarżony o pedofilię trafi do aresztu

0
35-latek, który usłyszał zarzut kontaktów seksualnych z dziewczynką poniżej 15 roku życia, trafi na trzy miesiące do aresztu. Taką decyzję podjął leszczyński sąd.

Jak informuje radio Poznań, mężczyznę zatrzymała policja trzy dni temu za to, że 27 maja zmusił dziewczynkę poniżej 15 roku życia do innej czynności seksualnej. Mężczyzna usłyszał już zarzuty, złożył wyjaśnienia, ale nie przyznał się do winy.

Według informacji prokuratury mężczyzna już był karany za przemoc seksualną. Trwa obecnie sprawdzanie, czy czyn, którego się dopuścił, był recydywą czy nie. Grozi mu 12 lat więzienia.

 

Wielkopolska: Marszałek podsumował wykonanie budżetu

– To był trudny okres, ale daliśmy radę – powiedział Marek Woźniak, Marszałek Województwa Wielkopolskiego. Mimo pandemii koronawirusa w budżecie pojawiła się nadwyżka w wysokości 174 mln zł.

Zdanie marszałka to efekt tego, że władze regionu od lat prowadzą bardzo rozsądną i odpowiedzialną politykę finansową. Stąd takie wyniki i dalsze możliwości inwestowania, mimo że był to wyjątkowo trudny budżet: poza pandemią, która spowodowała wzrost wydatków, doszedł jeszcze spadek dochodów, głównie z podatku CIT.

– Nazwałem go budżetem elastycznego reagowania. To był trudny rok, ale daliśmy radę – podkreśla Marek Woźniak. – Czasem musieliśmy podejmować niełatwe decyzje, takie jak redukcja wydatków bieżących, co dotknęło także naszych pracowników. Wynikały one z pesymistycznej prognozy dotyczącej dochodów, która na szczęście się nie sprawdziła. W ten sposób ochroniliśmy nadwyżkę operacyjną. My budżetu nie przejadamy, ale konsekwentnie, od lat, inwestujemy”.

W ubiegłym roku wydatki województwa wyniosły 1 mld 640 mln zł, z kolei dochody – 1 mld 814 mln zł. Pozwoliło to na zachowanie nadwyżki w budżecie, która wyniosła ponad 174 mln zł.

– Inwestycje, mimo niepewności, w ubiegłym roku nie ucierpiały, były realizowane konsekwentnie i skutecznie – podkreśla marszałek. – Mieliśmy też znaczący wkład w system opieki zdrowotnej podczas pandemii. Szczególną opieką objęliśmy również kulturę, zapewniając bezpieczeństwo egzystencji instytucji, pomimo że prowadziły one okrojoną działalność. Wsparliśmy też naszych olimpijczyków, którzy ze względu na pandemię nie pojechali na igrzyska do Tokio, przedłużając im stypendia.

Ubiegły rok – mimo trudności i spadku wpływu podatku dochodowego – charakteryzował się bardzo wysokim poziomem wydatków majątkowych,które w całej strukturze stanowiły aż 41 proc. (po raz pierwszy od 2013 r.).

Jak zauważa Elżbieta Kuzdro-Lubińska, skarbnik województwa, zazwyczaj największe wydatki w budżecie pochłaniały te związane z transportem i komunikacją. Podobnie było w ubiegłym roku, ale z 50 proc. spadły one do 41,1 proc.

– W ubiegłym roku doszło do przemieszczenia środków na korzyść ochrony zdrowia, które stanowiły jedną czwartą budżetu – wyjaśnia. – Było to związane z realizacją naszego sztandarowego projektu, czyli budową Wielkopolskiego Centrum Zdrowia Dziecka.

To właśnie szpital dla najmłodszych pacjentów z Wielkopolski jest jedną z najważniejszych dla naszego regionu inwestycji. Tylko w ubiegłym roku na jego budowę przeznaczono aż 149,3 mln zł (koszt całkowity wynosi 454,1 mln zł). Wśród innych kluczowych, realizowanych przez Samorząd Województwa Wielkopolskiego, inwestycji pojawiły się także zakup 5 sztuk Elektrycznych Zespołów Trakcyjnych (122,3 mln zł), rozbudowa drogi wojewódzkiej 242 Wyrzysk-Osiek nad Notecią (28,3 mln zł), czy stworzenie nowej siedziby Polskiego Teatru Tańca w Poznaniu (11,1 mln zł).

Sporo wydatków związanych było także z przeciwdziałaniem covid-19, które łącznie wyniosły 132, 4 mln zł.

– Mamy za sobą trudny rok, ale zadłużenie utrzymujemy od 2013 roku na stałym poziomie – podsumowuje skarbniczka województwa. – Raport Fitch Ratings pokazuje co prawda dużą podatność na wahania koniunktury gospodarczej, ale w dalszym ciągu nie zagraża to realizacji inwestycji w nowej perspektywie unijnej.

W poniedziałek, 31 maja, radni województwa podczas sesji Sejmiku zdecydują o udzieleniu zarządowi województwa absolutorium.

UMWW

Poznań: Fundacja Viva! zachęcała do oszczędzania wody

0
Nawet 2300 litrów wody – tyle trzeba, by wyprodukować jednego mięsnego burgera. Fundacja Viva! w ramach trwającego właśnie XV Ogólnopolskiego Tygodnia Wege zorganizowała akcję uliczną, żeby to pokazać.

Przeciętnemu człowiekowi dość trudno sobie wyobrazić, ile to jest 2300 litrów wody – poza tym, że to na pewno dużo. Dlatego działacze postanowili to zobrazować, stawiając pod transparentem puste pojemniki mieszczące tyle wody, ile potrzeba do wyprodukowania jednego burgera. Chcieli w ten sposób zwrócić uwagę przechodniów na problem i skłonić ich do zastanowienia, czy stać nas na zużycie aż takiej ilości wody przy niekorzystnych zmianach zachodzących w klimacie i narastającego problemu z dostępem do wody pitnej.

Fundacja powołuje się na słowa holenderskiego badacza, prof. Arjena Hoekstry z Uniwersytetu Twente, pioniera koncepcji i badań śladu wodnego:
„Około 1/3 światowego zużycia wody jest wykorzystywana w produkcji odzwierzęcej. Zużywamy w ten sposób więcej wody niż w przypadku produktów zbożowych, w równoważnej wartości odżywczej. Przykładowo ilość wody potrzebnej do wyprodukowania jednej kalorii z wołowiny jest 20 razy większa niż w przypadku tej samej ilości kalorii ze zbóż.”

Im więcej więc produkujemy i jemy mięsa – tym więcej zużywamy wody, której i tak nie mamy zbyt wiele. Bo z najnowszych badań wynika, że już niemal 2/3 populacji dotyka problem okresowego niedoboru wody.
– Przechodząc na dietę roślinną lub chociaż ograniczając spożycie mięsa i innych produktów odzwierzęcych – ratujemy nie tylko zwierzęta, ale również naszą planetę – mówi Malwina Malinowska, koordynatorka poznańskiej grupy Fundacji Viva! – Fermy przemysłowe i przemysł mięsny odpowiedzialne są za degradację środowiska na szeroką skalę: to nie tylko olbrzymie zużycie wody, ale także wylesianie czy emisja aż 18% wszystkich gazów cieplarnianych, co stawia produkcję odzwierzęcą na drugim miejscu tuż za sektorem energetyki.

Ograniczając mięso w diecie możemy ograniczyć ilość zużywanej słodkiej wody i ocalić tony zbóż, którymi moglibyśmy wykarmić miliony ludzi, jak uważają działacze fundacji. Zamiast upraw zbóż pod paszę dla zwierząt można te same obszary przeznaczyć pod uprawę roślin dla ludzi.

A ponieważ to właśnie produkcja mięsa odpowiada za dużą część emisji gazów cieplarnianych – to zmniejszenie produkcji zmniejszy ich emisję spowalniając zmiany klimatyczne.

 

Wronki: Zakład Karny współpracuje z harcerzami

0
28 maja w Bazie Obozowej Hufca ZHP Szamotuły w Jeleńcu rozpoczęła się tegoroczna edycja rajdu Harcerska Gra Fabularna „Chimera”. Medale, które otrzymają zwycięzcy rajdu, zostały wykonane w pracowni terapii zajęciowej Zakładu Karnego we Wronkach.

Cele imprezy, której jednym z patronów jest Zakład Karny we Wronkach, są różnorodne: to integracja środowisk harcerskich, promowanie polskiej i amerykańskiej kultury, czytelnictwa i malarstwa, kultywowanie historii Polski i pamięci o Stanisławie Witkiewiczu, ale także poznanie Gminy Sieraków i okolic Puszczy Noteckiej oraz poszerzanie wiedzy uczestników z zakresu pierwszej pomocy i zdrowego stylu życia.

W ramach współpracy pracowni terapii zajęciowej Zakładu Karnego we Wronkach z organizatorem HGF „Chimera” – 1 Drużyną Wędrowniczą “Szlak” z Hufca ZHP Szamotuły im. Armii Poznań, skazani podczas zajęć terapeutycznych wykonali medale, które będą nagrodami dla zwycięzców rajdu.

Po raz kolejny udało się połączyć ważny element oddziaływań terapeutycznych, jakim jest terapia zajęciowa, z interesującymi wydarzeniami organizowanymi w środowisku lokalnym przez współpracujących z nami harcerzami – i z nadzieją, że wykonane we wronieckim więzieniu medale będą wyjątkową i niebanalną pamiątką dla uczestników rajdu.

ZK Wronki

 

Poznań: Kilkuset kajakarzy przypłynęło do Poznania

0
Już po raz dziewiąty Kajakowa Masa Krytyczna pokonała trasę z Puszczykowa do Poznania. Uczestnicy świetnie się bawili.

Kajakową Masę Krytyczną powołała 9 lat temu grupa kajakarzy- zapaleńców, którzy chcieli zwrócić uwagę poznaniaków na to, że mamy rzekę, na której można świetnie uprawiać sporty wodne. Uznali też, że warto przywrócić tradycję, kiedy to w Poznaniu kajakowali prawie wszyscy i kiedy tworzono Wielką i Małą Pętlę Wielkopolski głównie dla kajakarzy właśnie.

Niestety, po złotych latach masowego uprawiania sportów wodnych, które miało miejsce w dwudziestoleciu międzywojennym, o rzece na kilkadziesiąt lat zapomniano, a sporty wodne wróciły dopiero z torem regatowym Malta, ale już wyłącznie w wydaniu profesjonalnym, nie dla amatorów.

Kajakowa Masa krytyczna udowodniła jednak, że duch w narodzie nie ginie i chęć pływania też, czego dowodem jest to, że co roku więcej osób bierze udział w spływie z Puszczykowa do Poznania. No i to dzięki ich aktywności – między innymi – mamy w Poznaniu nad rzeką już kilka punktów, gdzie można sobie wypożyczyć kajaki i popływać.

Także i tym razem wszyscy uczestnicy masy dopłynęli do Poznania cali i zdrowi po 20 kilometrach podziwiania uroków Warty. Spływ wyglądał w tym roku wyjątkowo barwnie, ponieważ organizatorzy ogłosili konkurs na najbardziej fantazyjne nakrycie głowy na Poznańskiej Kajakowej Masie Krytycznej. I było w czym wybierać – zresztą zobaczcie na zdjęciach!

 

Szybki ślub? Tylko na Ukrainie!

0
Tam można zawrzeć małżeństwo w ciągu doby, a nie tak jak w Polsce – czekać 30 dni. I całkiem sporo Polaków korzysta z tej możliwości.

Jak podała Polska Agencja Prasowa, ukraińskie Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało o ponad 650 naszych rodakach, którzy w ubiegłym roku zdecydowali się skorzystać z tej oferty. Wprawdzie oferta została przygotowana na potrzeby uczestników operacji antyterrorystycznej w Donbasie, ale cieszy się dużym zainteresowaniem właśnie cudzoziemców i małżeństw mieszanych.

Powodem jest właśnie łatwość i szybkość zawarcia związku: para zapisuje się na termin ślubu przez telefon, a dzień wcześniej musi przynieść wszystkie potrzebne dokumenty. usługa „ślub w ciągu doby” działa w 75 miastach Ukrainy, więc problemów z wyborem dogodnego terminu raczej nie ma. Nie bez znaczenia jest też koszt ślubu: 3,7 tys. hrywien to około 485 zł.

W przypadku cudzoziemców termin nieco się wydłuża, bo złożone dokumenty musi przeanalizować państwowa służba migracyjna. Dlatego cudzoziemcy muszą złożyć dokumenty kilka dni wcześniej. Ale i tak chętnych nie brakuje: od 2016 roku, czyli od czasu uruchomienia projektu, pobrało się w ten sposób około 112,5 tys. par.

 

Pleszew: Leczenie zawałów w czasie pandemii

0
600 zawałów – tyle w ciągu ostatniego roku, roku pandemii, odnotowało Pleszewskie Centrum Medyczne. Leczenie nie było łatwe, bo pacjentom zdarzało się mylić objawy zawału z… covid-19.

Nowotwory i choroby układu krążenia to najczęstsze przyczyny hospitalizacji w Polsce. Dziś uznawane są już za choroby cywilizacyjne i w porę rozpoznane- są skutecznie leczone dzięki współczesnej medycynie. W ciągu ostatnich miesięcy na oddział kardiologiczny Pleszewskiego Centrum Medycznego trafiło 600 pacjentów z zawałem serca.

Na szczęście 98 proc. chorych udało się uratować życie, bo otrzymali pomoc na czas. Pozostałe 2 proc. zwlekało z wezwaniem pomocy, bo myśleli, że nietypowe według nich dolegliwości to nie zawał, a … covid-19. I w efekcie ratunek przyszedł za późno.

Lekarze apelują więc o nie lekceważenie nietypowych objawów.
– Aktualnie choroby układu krążenia nie są już domena osób starszych – ostrzega dr Tomasz Wardęga, ordynator
oddziału kardiologicznego PCM. – Coraz częściej dotykają młodych ludzi, którzy prowadzą niezbyt higieniczny tryb życia. Do tego dochodzą otyłość, złe odżywianie, nadciśnienie tętnicze i brak ruchu. Najmłodszy pacjent, który trafił do nas z podejrzeniem zawału serca, miał 25 lat. Na szczęście wszystko skończyło się dla niego dobrze, ale należy pamiętać, że im młodszy pacjent, tym większe ryzyko zatrzymania krążenia i śmierci.

W przypadku chorób układu krążenia o życiu pacjenta decyduje czas i szybkość udzielenia pomocy medycznej. Dlatego pomimo pandemii pleszewski szpital nie zrezygnował z całorocznej opieki przeznaczonej dla pacjentów po zawałach. Co więcej – jako jedyny w południowej Wielkopolsce dysponuje kompleksową opieką kardiologiczną.

– Mamy bogato rozbudowaną opiekę dla pacjentów z chorobami układu krążenia – zapewnia Błażej Górczyński, prezes PCM. – Składają się na nią pracownie hemodynamiki i elektrofizjologii, oddział kardiologiczny, sala intensywnego nadzoru kardiologicznego, oddział rehabilitacji kardiologicznej oraz poradnia kardiologiczna i kardiochirurgiczna. Tygodniowo korzysta z nich średnio 250 pacjentów, nie tylko z naszego, ale też ościennych powiatów.

Oznacza to, że miesięcznie z opieki kardiologicznej korzysta blisko tysiąc pacjentów, a w skali roku ich liczba przekracza 10 tysięcy. To pokazuje też, jak poważnym problemem są choroby układu krążenia. Statystycznie rocznie w Polsce z powodu chorób układu krążenia umiera około 180 tysięcy osób, a blisko połowa z nich – z powodu zawałów. Jeszcze kilka lat temu te schorzenia częściej dotykały mężczyzn, jednak teraz coraz częściej zapadają na nie również kobiety.

PCM

Poznań: Nie działają światła na skrzyżowaniu Bałtyckiej i Gdyńskiej

0
Kierowcy mają problem z przejazdem przez skrzyżowanie bałtyckiej i Gdyńskiej z powodu awarii świateł. Na miejscu jest spore zamieszanie – jedynie dla pieszych sygnalizacja działa prawidłowo.

Jak informuje nasza Użytkowniczka, kierowcy mają tam czerwone światło z każdej strony. Wielu z nich po kilku minutach stania ryzykuje i decyduje się przejechać mimo czerwonego światła i mimo tego, że to ruchliwe skrzyżowanie. Na miejscu mimo niedzieli tworzą się korki i lepiej omijać tę część miasta.

Poznań: Nie pilnujesz psa? Będzie mandat. Wyższy!

0
Pogryzienia innych psów, a czasami i ludzi – do takich przypadków dochodzi coraz częściej w mieście. Powodem jest niefrasobliwość właścicieli zwierząt. Ale teraz mogą za to słono zapłacić.

Przypadek pogryzienia psa na Cytadeli i drugi, w Borówcu, to tylko dwa z coraz liczniejszych przypadków pogryzień, do których dochodzi w mieście. Jak wskazują statystyki Straży Miejskiej Miasta Poznania, w 2020 roku przyjęto ponad 1 100 zgłoszeń mieszkańców dotyczących zagrożenia ze strony psów. Mandatami ukarano ponad 160 osób. Niesforne psy i niesforni właściciele to narastający problem w mieście.

Pani Anna, właścicielka pekińczyka mieszkająca na Łazarzu, boi się chodzić ze swoim pupilem na wybieg dla psów w parku Kasprowicza.
– Mały pies tam nie przeżyje – mówi bez ogródek. – Ludzie przychodzą z ogromnymi wilczurami, mastiffami, rottweilerami czy pitbullami, spuszczają je ze smyczy, a one rzucają się na mniejsze psy. Ich właściciele nie reagują, tylko się śmieją.

Niewiele lepiej jest nad Wartą, gdzie właściciele psów też chętnie wybierają się ze swoimi pupilami, żeby je spuścić ze smyczy – ale tam najczęściej dochodzi do utarczek z biegaczami i rowerzystami.
– Nie ma tygodnia, żeby jakiś pies nie rzucił mi się do łydek – przyznaje Mateusz, który kilka razy w tygodniu biega Wartostradą. – I średnio mnie przekonuje tłumaczenie właściciela, że „on tylko szczeka” albo „on nie gryzie”. Jeśli ktoś decyduje się na posiadanie psa, to powinien też pilnować, by nie sprawiał kłopotu innym użytkownikom publicznych dróg.

Kolejnym problemem są psy na miejskich plażach i kąpieliskach. Mimo że są wydzielone plaże dla zwierząt, a na większość z nich psów nie wolno wprowadzać, to właściciele nic sobie z tego nie robią. A to z kolei przeszkadza wielu plażującym, którzy nie chcą się opalać czy kąpać w towarzystwie cudzych zwierząt.

Dlatego strażnicy miejscy regularnie przypominają właścicielom psów o ich obowiązkach – zwłaszcza że od 10 kwietnia weszło w życie nowe rozporządzenie wprowadzające wyższe mandaty za niektóre wykroczenia.

„Według nowych przepisów opiekunowi czworonoga przy okazji niezachowania zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia grozić będzie mandat w wysokości od 50 do 250 zł” – czytamy w regulaminie. – „Z wyższą karą należy się liczyć się w przypadku, gdy zwierzę stwarza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia człowieka. Wówczas brak zachowania odpowiednich środków ostrożności może kosztować 500 zł”.

Jak wyjaśniają strażnicy miejscy podczas swoich profilaktycznych spacerów po parkach, zwykłe środki ostrożności to takie, które wynikają ze zdrowego rozsądku, są oparte na powszechnym doświadczeniu i zwyczaju (np. właściciel zwierzęcia z doświadczenia wie, że jego pies może agresywnie zachować się na spacerze w stosunku do mniejszych czworonogów, dlatego w miejscu przebywania innych zwierząt utrzymuje go na smyczy). Nakazane środki ostrożności mają związek z obowiązującymi przepisami – w tym przypadku chodzi o zapisy ustawy o ochronie zwierząt oraz zasady mówiące o utrzymywaniu psów ras uznawanych za agresywne, ich mieszańców oraz innych zagrażających otoczeniu.

Mandat może grozić np. w sytuacji, gdy pies nie jest prowadzony na smyczy w miejscach, w których gmina tego wymaga. Regulaminy porządkowe i wynikające z nich dodatkowe restrykcje mogą obowiązywać na obszarze całego miasta – chodzi m.in. o zakaz wchodzenia z psami na teren niektórych parków miejskich (im. R. Maciejewskiego, A. Mickiewicza, F. Chopina, K. Kurpińskiego, a także skweru Jerzego Kurczewskiego, Ogrodu Zamkowego im. Ofiar Katynia i Sybiru oraz zieleńcach – Zielone Ogródki im. Z. Zakrzewskiego, na pl. M. Skłodowskiej – Curie i pl. Kolegiackim).

Strażnicy przypominają także, że zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt „zabrania się puszczania psów bez możliwości ich kontroli i oznakowania umożliwiającego identyfikację właściciela lub opiekuna”. Nie ma natomiast zapisu całkowicie zakazującego puszczania psów ze smyczy. Każdorazowo trzeba to robić odpowiedzialnie – w sposób bezpieczny dla otoczenia, w tym innych użytkowników przestrzeni publicznej. Ale puszczając psa bez smyczy należy pamiętać o tym, że za kontrolę nad nim zawsze odpowiada jego opiekun.

Beata Szydło została milionerką

0
A wszystko to dzięki Parlamentowi Europejskiemu – odkąd była premier w nim zasiada, znacznie powiększyła swój stan posiadania, jak wynika z jej najnowszego oświadczenia majątkowego za rok 2020.

Jak informuje Onet.pl. w oświadczeniu majątkowym za rok 2019, pierwszym od czasu zostania europosłanką, Beata Szydło podała 28 tys. zł i 80 euro oszczędności, dom, użytki zielone i jeden samochód.

W 2020 roku jej dochód, jako europosłanki, znacznie wzrósł i wyniósł około 483 tys. zł, co przełożyło się też na wzrost oszczędności: na koniec 2020 roku miała 78,8 tys. zł i 119,2 tys. euro. Ma też dwa samochody: Audi Q3 i Audi A6, które stanowi małżeńską wspólność majątkową. Jeśli się doliczy do tego posiadane nieruchomości, to majątek Beaty Szydło przekracza 1,5 mln zł.

Sama zainteresowana skomentowała tę sprawę na Twitterze pisząc, że wszyscy europosłowie z Polski i pozostałych krajów zarabiają tyle samo.

Poznań: Zupa na Głównym prosi o wsparcie

0
„Trzeci rok z rzędu zbieramy pieniądze na posiłki, które Zupa na Głównym od 4 lat wydaje potrzebującym” piszą działacze organizacji. – „W tym roku na 65 rocznicę Czerwca 56 r. chcemy zebrać 28 tysięcy”. Każdy może pomóc!

Zupa na Głównym to akcja społeczna działająca od 2017 roku i pomagająca osobom w kryzysie bezdomności oraz potrzebującym zagrożonym kryzysem. Jej działacze – w Zupie na Głównym pracuje społecznie ponad 40 wolontariuszek i wolontariuszy – rozdają posiłki potrzebującym, a zaczęło się od dworca głównego, stąd nazwa. Zawsze jest to pożywna, „domowa” zupa, kanapki, ciasto, kawa, herbata. Każde spotkanie to ponad sto osób, które korzystają z tego wsparcia – przez czas działalności ze wsparcia skorzystało ponad 6500 osób. Tylko w 2020 roku Zupa na Głównym wydała 10982 posiłki, które otrzymało 3200 osób.

Teraz Zupa na Głównym postanowiła zorganizować akcję pod hasłem: „Żądamy chleba!”, bo tak krzyczeli poznaniacy na ulicach podczas strajku 28 czerwca 1956 roku, a akcja potrwa właśnie do 28 czerwca.

„W taki sposób chcemy uczcić ważną dla wszystkich w Poznaniu rocznicę robotniczego buntu, w którym poznanianki i poznaniacy domagali się godnego życia. Wtedy krzyczeli na ulicach miasta: Żądamy chleba! Dziś mówimy to samo: Żądamy chleba! Tak rozumiemy lokalny patriotyzm, jako solidarność i obowiązek wobec tych, którzy mają w życiu trudno, nie zawsze z własnej winy” – apelują działacze.

Każde zebrane 15 zł to posiłek dla dwóch osób. Rok temu udało im się zebrać 21 tys. 208 zł 87 gr. W tym na 65. rocznicę Poznańskiego Czerwca chcą zebrać 28 tysięcy zł. Wesprzeć zbiórkę można wrzucając datek do jednej z puszek ustawionych w restauracjach, kawiarniach czy sklepach, a także kontaktując się Zupą na Głównym przez media społecznościowe. Zbiórka odbywa się także na pomagam.pl.

 

 

Polki: Jesteśmy różne, co nas łączy?

Taki tytuł nosi cykl rozmów Jadwigi Emilewicz z kobietami i o kobietach. Była wicepremier i posłanka w każdą środę na swoim profilu facebookowym o godzinie 20.00 wraz ze swoimi rozmówczyniami przygląda się życiu współczesnych Polek.

– Rozmowy z kobietami „Jesteśmy różne, co nas łączy” to próba sportretowania Polek w ich pragnieniach, wyzwaniach, problemach i sukcesach – wyjaśnia Jadwiga Emilewicz. – To także próba uchwycenia tego, jak Polki czują się w naszym społeczeństwie, co daje im poczucie sensu i spełnienia. Pomysł cyklu rozmów jest pokłosiem zainicjowanego przeze mnie raportu badawczego Instytutu Badań Społecznych i Rynkowych, który pokazuje wybory i sposoby myślenia Polek w wielu wymiarach – zawodowym, rodzinnym, światopoglądowym, w spectrum zagadnień od macierzyństwa po ekologię. Bardzo potrzebujemy rzetelnej rozmowy o kobietach. Zaprosiłam do nich wyjątkowe kobiety – z różnym doświadczeniem, wrażliwością i sposobami postrzegania świata. Za każdą z moich rozmówczyń kryje się inna i fascynująca historia. Tylko wsłuchując się w głos samych kobiet możemy zmieniać naszą rzeczywistość na taką, która wspiera kobiety w ich wyborach i jest im przyjazna.

Wśród rozmówczyń Jadwigi Emilewicz znalazły się m.in. Wanda Buk, wiceprezes PGE, Katarzyna Wierzbowska, prezes Foster Clinic, była prezes Fundacji Sieć Przedsiębiorczych Kobiet, Krystyna Różańska-Gorgolewska, malarka, kurator w CSW Zamek Ujazdowski, prof. Gertruda Uścińska, prezes ZUS. Niecodzienną scenerią dla cyklu rozmów stała się wystawa „Szukam momentu równowagi” Ludwiki Ogorzelec w CSW Zamek Ujazdowski.

Premiera nowych odcinków w każdą środę o godz. 20 na profilu facebookowym Jadwigi Emilewicz.

Jadwiga Emilewicz w latach 2015 – 2020 współtworzyła i odpowiadała za gospodarczą, rozwojową i inwestycyjną politykę Polski pełniąc rolę wiceministra, ministra i wicepremiera. W obliczu pandemii covid-19 w 2020 r. odpowiadała za przygotowanie i wdrożenie tarcz antykryzysowych – największego w historii pakietu pomocowego, który pomógł przedsiębiorcom, pracownikom i samorządom w mierzeniu się ze skutkami kryzysu pandemicznego. Posłanka na Sejm IX kadencji wybrana z Poznania.

Mat.pras.