Strona główna Blog Strona 1427

Poznań: Nie pilnujesz psa? Będzie mandat. Wyższy!

0
Pogryzienia innych psów, a czasami i ludzi – do takich przypadków dochodzi coraz częściej w mieście. Powodem jest niefrasobliwość właścicieli zwierząt. Ale teraz mogą za to słono zapłacić.

Przypadek pogryzienia psa na Cytadeli i drugi, w Borówcu, to tylko dwa z coraz liczniejszych przypadków pogryzień, do których dochodzi w mieście. Jak wskazują statystyki Straży Miejskiej Miasta Poznania, w 2020 roku przyjęto ponad 1 100 zgłoszeń mieszkańców dotyczących zagrożenia ze strony psów. Mandatami ukarano ponad 160 osób. Niesforne psy i niesforni właściciele to narastający problem w mieście.

Pani Anna, właścicielka pekińczyka mieszkająca na Łazarzu, boi się chodzić ze swoim pupilem na wybieg dla psów w parku Kasprowicza.
– Mały pies tam nie przeżyje – mówi bez ogródek. – Ludzie przychodzą z ogromnymi wilczurami, mastiffami, rottweilerami czy pitbullami, spuszczają je ze smyczy, a one rzucają się na mniejsze psy. Ich właściciele nie reagują, tylko się śmieją.

Niewiele lepiej jest nad Wartą, gdzie właściciele psów też chętnie wybierają się ze swoimi pupilami, żeby je spuścić ze smyczy – ale tam najczęściej dochodzi do utarczek z biegaczami i rowerzystami.
– Nie ma tygodnia, żeby jakiś pies nie rzucił mi się do łydek – przyznaje Mateusz, który kilka razy w tygodniu biega Wartostradą. – I średnio mnie przekonuje tłumaczenie właściciela, że „on tylko szczeka” albo „on nie gryzie”. Jeśli ktoś decyduje się na posiadanie psa, to powinien też pilnować, by nie sprawiał kłopotu innym użytkownikom publicznych dróg.

Kolejnym problemem są psy na miejskich plażach i kąpieliskach. Mimo że są wydzielone plaże dla zwierząt, a na większość z nich psów nie wolno wprowadzać, to właściciele nic sobie z tego nie robią. A to z kolei przeszkadza wielu plażującym, którzy nie chcą się opalać czy kąpać w towarzystwie cudzych zwierząt.

Dlatego strażnicy miejscy regularnie przypominają właścicielom psów o ich obowiązkach – zwłaszcza że od 10 kwietnia weszło w życie nowe rozporządzenie wprowadzające wyższe mandaty za niektóre wykroczenia.

„Według nowych przepisów opiekunowi czworonoga przy okazji niezachowania zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia grozić będzie mandat w wysokości od 50 do 250 zł” – czytamy w regulaminie. – „Z wyższą karą należy się liczyć się w przypadku, gdy zwierzę stwarza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia człowieka. Wówczas brak zachowania odpowiednich środków ostrożności może kosztować 500 zł”.

Jak wyjaśniają strażnicy miejscy podczas swoich profilaktycznych spacerów po parkach, zwykłe środki ostrożności to takie, które wynikają ze zdrowego rozsądku, są oparte na powszechnym doświadczeniu i zwyczaju (np. właściciel zwierzęcia z doświadczenia wie, że jego pies może agresywnie zachować się na spacerze w stosunku do mniejszych czworonogów, dlatego w miejscu przebywania innych zwierząt utrzymuje go na smyczy). Nakazane środki ostrożności mają związek z obowiązującymi przepisami – w tym przypadku chodzi o zapisy ustawy o ochronie zwierząt oraz zasady mówiące o utrzymywaniu psów ras uznawanych za agresywne, ich mieszańców oraz innych zagrażających otoczeniu.

Mandat może grozić np. w sytuacji, gdy pies nie jest prowadzony na smyczy w miejscach, w których gmina tego wymaga. Regulaminy porządkowe i wynikające z nich dodatkowe restrykcje mogą obowiązywać na obszarze całego miasta – chodzi m.in. o zakaz wchodzenia z psami na teren niektórych parków miejskich (im. R. Maciejewskiego, A. Mickiewicza, F. Chopina, K. Kurpińskiego, a także skweru Jerzego Kurczewskiego, Ogrodu Zamkowego im. Ofiar Katynia i Sybiru oraz zieleńcach – Zielone Ogródki im. Z. Zakrzewskiego, na pl. M. Skłodowskiej – Curie i pl. Kolegiackim).

Strażnicy przypominają także, że zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt „zabrania się puszczania psów bez możliwości ich kontroli i oznakowania umożliwiającego identyfikację właściciela lub opiekuna”. Nie ma natomiast zapisu całkowicie zakazującego puszczania psów ze smyczy. Każdorazowo trzeba to robić odpowiedzialnie – w sposób bezpieczny dla otoczenia, w tym innych użytkowników przestrzeni publicznej. Ale puszczając psa bez smyczy należy pamiętać o tym, że za kontrolę nad nim zawsze odpowiada jego opiekun.

Beata Szydło została milionerką

0
A wszystko to dzięki Parlamentowi Europejskiemu – odkąd była premier w nim zasiada, znacznie powiększyła swój stan posiadania, jak wynika z jej najnowszego oświadczenia majątkowego za rok 2020.

Jak informuje Onet.pl. w oświadczeniu majątkowym za rok 2019, pierwszym od czasu zostania europosłanką, Beata Szydło podała 28 tys. zł i 80 euro oszczędności, dom, użytki zielone i jeden samochód.

W 2020 roku jej dochód, jako europosłanki, znacznie wzrósł i wyniósł około 483 tys. zł, co przełożyło się też na wzrost oszczędności: na koniec 2020 roku miała 78,8 tys. zł i 119,2 tys. euro. Ma też dwa samochody: Audi Q3 i Audi A6, które stanowi małżeńską wspólność majątkową. Jeśli się doliczy do tego posiadane nieruchomości, to majątek Beaty Szydło przekracza 1,5 mln zł.

Sama zainteresowana skomentowała tę sprawę na Twitterze pisząc, że wszyscy europosłowie z Polski i pozostałych krajów zarabiają tyle samo.

Poznań: Zupa na Głównym prosi o wsparcie

0
„Trzeci rok z rzędu zbieramy pieniądze na posiłki, które Zupa na Głównym od 4 lat wydaje potrzebującym” piszą działacze organizacji. – „W tym roku na 65 rocznicę Czerwca 56 r. chcemy zebrać 28 tysięcy”. Każdy może pomóc!

Zupa na Głównym to akcja społeczna działająca od 2017 roku i pomagająca osobom w kryzysie bezdomności oraz potrzebującym zagrożonym kryzysem. Jej działacze – w Zupie na Głównym pracuje społecznie ponad 40 wolontariuszek i wolontariuszy – rozdają posiłki potrzebującym, a zaczęło się od dworca głównego, stąd nazwa. Zawsze jest to pożywna, „domowa” zupa, kanapki, ciasto, kawa, herbata. Każde spotkanie to ponad sto osób, które korzystają z tego wsparcia – przez czas działalności ze wsparcia skorzystało ponad 6500 osób. Tylko w 2020 roku Zupa na Głównym wydała 10982 posiłki, które otrzymało 3200 osób.

Teraz Zupa na Głównym postanowiła zorganizować akcję pod hasłem: „Żądamy chleba!”, bo tak krzyczeli poznaniacy na ulicach podczas strajku 28 czerwca 1956 roku, a akcja potrwa właśnie do 28 czerwca.

„W taki sposób chcemy uczcić ważną dla wszystkich w Poznaniu rocznicę robotniczego buntu, w którym poznanianki i poznaniacy domagali się godnego życia. Wtedy krzyczeli na ulicach miasta: Żądamy chleba! Dziś mówimy to samo: Żądamy chleba! Tak rozumiemy lokalny patriotyzm, jako solidarność i obowiązek wobec tych, którzy mają w życiu trudno, nie zawsze z własnej winy” – apelują działacze.

Każde zebrane 15 zł to posiłek dla dwóch osób. Rok temu udało im się zebrać 21 tys. 208 zł 87 gr. W tym na 65. rocznicę Poznańskiego Czerwca chcą zebrać 28 tysięcy zł. Wesprzeć zbiórkę można wrzucając datek do jednej z puszek ustawionych w restauracjach, kawiarniach czy sklepach, a także kontaktując się Zupą na Głównym przez media społecznościowe. Zbiórka odbywa się także na pomagam.pl.

 

 

Polki: Jesteśmy różne, co nas łączy?

Taki tytuł nosi cykl rozmów Jadwigi Emilewicz z kobietami i o kobietach. Była wicepremier i posłanka w każdą środę na swoim profilu facebookowym o godzinie 20.00 wraz ze swoimi rozmówczyniami przygląda się życiu współczesnych Polek.

– Rozmowy z kobietami „Jesteśmy różne, co nas łączy” to próba sportretowania Polek w ich pragnieniach, wyzwaniach, problemach i sukcesach – wyjaśnia Jadwiga Emilewicz. – To także próba uchwycenia tego, jak Polki czują się w naszym społeczeństwie, co daje im poczucie sensu i spełnienia. Pomysł cyklu rozmów jest pokłosiem zainicjowanego przeze mnie raportu badawczego Instytutu Badań Społecznych i Rynkowych, który pokazuje wybory i sposoby myślenia Polek w wielu wymiarach – zawodowym, rodzinnym, światopoglądowym, w spectrum zagadnień od macierzyństwa po ekologię. Bardzo potrzebujemy rzetelnej rozmowy o kobietach. Zaprosiłam do nich wyjątkowe kobiety – z różnym doświadczeniem, wrażliwością i sposobami postrzegania świata. Za każdą z moich rozmówczyń kryje się inna i fascynująca historia. Tylko wsłuchując się w głos samych kobiet możemy zmieniać naszą rzeczywistość na taką, która wspiera kobiety w ich wyborach i jest im przyjazna.

Wśród rozmówczyń Jadwigi Emilewicz znalazły się m.in. Wanda Buk, wiceprezes PGE, Katarzyna Wierzbowska, prezes Foster Clinic, była prezes Fundacji Sieć Przedsiębiorczych Kobiet, Krystyna Różańska-Gorgolewska, malarka, kurator w CSW Zamek Ujazdowski, prof. Gertruda Uścińska, prezes ZUS. Niecodzienną scenerią dla cyklu rozmów stała się wystawa „Szukam momentu równowagi” Ludwiki Ogorzelec w CSW Zamek Ujazdowski.

Premiera nowych odcinków w każdą środę o godz. 20 na profilu facebookowym Jadwigi Emilewicz.

Jadwiga Emilewicz w latach 2015 – 2020 współtworzyła i odpowiadała za gospodarczą, rozwojową i inwestycyjną politykę Polski pełniąc rolę wiceministra, ministra i wicepremiera. W obliczu pandemii covid-19 w 2020 r. odpowiadała za przygotowanie i wdrożenie tarcz antykryzysowych – największego w historii pakietu pomocowego, który pomógł przedsiębiorcom, pracownikom i samorządom w mierzeniu się ze skutkami kryzysu pandemicznego. Posłanka na Sejm IX kadencji wybrana z Poznania.

Mat.pras.

Poznań: Dzień Dziecka w powiecie

0
Darmowy wstęp do Parku Dzieje w Murowanej Goślinie, festyny w Dopiewie, Kleszczewie, Buku, Puszczykowie, Kórniku czy Luboniu. Obchody Dnia Dziecka w powiecie poznańskim zaczęły się już 29 maja i potrwają co najmniej do 1 czerwca.

Buk proponuje obchody Dnia Dziecka od 29 maja do 1 czerwca. W tym czasie kino Wielkopolanin zaprasza na specjalne seanse z niespodziankami dla każdego dziecka.

Park Dzieje w Murowanej Goślinie 30 maja przygotował wiele atrakcji dla najmłodszych – ale gwarantuje, że starsi też nie będą się nudzić. „Przeniesiemy Was do świata historii w otoczeniu natury, zwierzaków i rodzinnych atrakcji. Średniowieczne katapulty, pokazy ptaków, teatrzyki dla dzieci i widowiska historyczne, plac zabaw i atrakcje z animatorami” – zachęcają organizatorzy. – „Dodatkowo swoje umiejętności zaprezentują uczestnicy Akademii Parku Dzieje. Tego dnia wstęp do Parku jest darmowy”.

Również 30 maja zaprasza swoich najmłodszych mieszkańców Kleszewo. O godzinie 15.00 na orliku rozpocznie się spektakl familijny „Narcyz, tak to ja!”, a od 15.30 do 18.00 będzie można wziąć tam udział w zajęciach i konkursach sportowych, przespacerować się po linie, nauczyć chodzić na szczudłach, zagrać w ogromne bierki i skorzystać z wielu innych atrakcji.

Kórnik 30 maja zaprasza na plac Browarowy, gdzie o godzinie 15.00 rozpoczną się występy i koncerty: wystąpi dziecięca grupa baletowa Skarbnica Talentów, Kórnicka Orkiestra Dęta, finaliści konkursu piosenki dziecięcej i Senioritki dzieciom. Będzie też spektakl dla dzieci, dmuchany zamek oraz konkursy plastyczne.

31 maja zaprasza Dopiewo: przed bibilioteką przy. ul. Konarzewskiej od godziny 17.00 będzie można zobaczyć spektakl teatralny „Nadchodzi Pipi”, posłuchać koncertu piosenek oraz wziąć udział w licznych grach i zabawach.

1 czerwca Pobiedziska zapraszają wszystkie dzieci na rynek, gdzie już od godziny 16.00 będą na nich czekać szczudlarze, animacje taneczne, balonowe zoo, żonglerzy i gigantyczne bańki mydlane.

W Puszczykowie z kolei 1 czerwca w hali widowiskowo-sportowej będzie można o godzinie 17.30 zobaczyć spektakl „Jezioro łabędzie”. Natomiast w Luboniu na placach zabaw będą prowadzone animacje dla dzieci: na placu przy ul. Kołłątaja o 16.00, na placu przy 3 maja o 17.00, a na placu przy ul. Poznańskiej o 17.45. Natomiast Luboński Ośrodek Kultury zaprasza o godz. 17.00 na spektakl teatralny „Miasteczko Symfonia”, a po nim na wiele innych atrakcji.

Życzenia swoim najmłodszych mieszkańcom złożył także Jan Grabkowski, starosta powiatu.
„Drogie Dzieci, w każdym wieku, te młodsze i te trochę starsze,z okazji Waszego święta, życzę abyście codziennie mogły cieszyć się beztroską zabawą, bezwarunkową miłością i akceptacją” – czytamy na stronie powiatu. – „Aby nigdy nie ustawały w Was radość odkrywców oraz zachwyt otaczającym światem. Abyście zawsze czuły się bezpiecznie i z pogodną ciekawością cieszyły się tym pięknym czasem, jakim jest dzieciństwo”.

 

Poznań: Historyczny tramwaj jeździ dziś po mieście!

0
Wagon Bergische Stahlindustrie Typu I z wagonem doczepnym Carl Weyer – takie cudo można dziś spotkać na poznańskich torach, na trasie między Starym Zoo a placem Wielkopolskim. Warto się wybrać na przejażdżkę!

Jak przypomina MPK Poznań, tramwaje tego typu były pierwszymi tramwajami elektrycznymi kursującymi po Poznaniu. Nie zachowało się ich wiele, w większości jeszcze przed II wojną światową trafiły na złom. Tramwaj kursujący dziś po Poznaniu pochodzi z 1898 roku i jakimś cudem uchował się w zajezdni, choć był mocno zdekompletowany. Miłośnicy zabytkowych tramwajów odbudowali go ogromnym nakładem sił i środków, a po zakończeniu prac ze zrozumiała dumą zaprezentowali swoje dzieło na torach w 2018 roku, podczas obchodów 100. rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego. Tramwaj brał udział także w uroczystej paradzie z okazji 140-lecia miejskiej komunikacji w 2020 roku.

Zabytkowy tramwaj w parze z wagonem doczepnym Carl Weyer kursuje dziś na trasie Stare Zoo – Pl. Wielkopolski oraz Pl. Wielkopolski – Stare Zoo z okazji zbliżającego się Dnia Dziecka. Przejechać się więc nią może każdy chętny – bilet kosztuje tyle samo co na liniach turystycznych. Za jednoprzejazdowy bilet normalny należy zapłacić 6 zł, ulgowy (dla dzieci do lat 16) 4 zł. Bilet rodzinny (do 5 osób, w tym maksymalnie dwóch dorosłych) kosztuje 18 zł. Ważne: bilet obowiązuje tylko w jedną stronę.

Rozkład jazdy w dniu 30 maja:

Odjazdy z przystanku Stare Zoo: godz. 12.00, 12.30, 13.00, 13.30, 14.00, 14.30, 15.00, 15.30, 16.00, 16.30;

Odjazdy z przystanku Pl. Wielkopolski: godz. 12.13, 12.43, 13.13, 13.43, 14.13, 14.43, 15.13, 15.43, 16.13, 16.43.

W tramwaju obowiązują ograniczenia ze względu na pandemię: może wejść tylko określona liczba pasażerów i wszyscy muszą mieć maseczki osłaniające nos i usta.

MPK

Wielkopolska: Ponad 60 zakażeń koronawirusem

Służby sanitarno-epidemiologiczne stwierdziły 68 zakażeń koronawirusem w regionie. Odnotowano też 7 zgonów, w tym 4 z powodu covid-19.

powiat ostrzeszowski 0
powiat obornicki 5
powiat leszczyński 1
powiat Leszno 3
powiat kolski 1
powiat rawicki 0
powiat słupecki 0
powiat średzki 1
powiat jarociński 2
powiat nowotomyski 1

powiat wągrowiecki 2
powiat Poznań 10
powiat Konin 1
powiat czarnkowsko-trzcianecki 2
powiat złotowski 0
powiat kościański 2
powiat grodziski 1
powiat szamotulski 0
powiat ostrowski 3
powiat Kalisz 1

powiat chodzieski 0
powiat międzychodzki 0
powiat gostyński 1
powiat kaliski 1
powiat pilski 8
powiat śremski 0
powiat kępiński 0
powiat turecki 2
powiat wrzesiński 4
powiat gnieźnieński 4

powiat pleszewski 1
powiat krotoszyński 0
powiat wolsztyński 3
powiat poznański 7
powiat koniński 1

W Wielkopolsce na kwarantannie przebywa 8008 osób. W ciągu ostatniej doby wykonano 3331 testów na obecność koronawirusa, w tym 81 z wynikiem pozytywnym.

MZ

Polska: Ponad 500 zakażeń koronawirusem

0
Ministerstwo Zdrowia poinformowało dziś o 579 zakażeniach koronawirusem w kraju. Odnotowano też 56 zgonów i wykonano 44 979 testów na obecność koronawirusa.

Mamy 579 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia #koronawirus z województw: mazowieckiego (78), śląskiego (76), wielkopolskiego (68), dolnośląskiego (53), łódzkiego (47), małopolskiego (46), opolskiego (37), lubelskiego (25), pomorskiego (24), kujawsko-pomorskiego (22),zachodniopomorskiego (20), podlaskiego (17), świętokrzyskiego (14), warmińsko-mazurskiego (14), podkarpackiego (12), lubuskiego (11). 15 zakażeń to dane bez wskazania adresu, które zostaną uzupełnione przez inspekcję sanitarną.

Z powodu covid-19 zmarły 23 osoby, natomiast z powodu współistnienia covid-19 z innymi schorzeniami zmarły 33 osoby. W ciągu ostatniej doby wykonano 44 979 testów na obecność koronawirusa.

Liczba zakażonych koronawirusem 2 871 950/ 73 738 (wszystkie pozytywne przypadki/w tym osoby zmarłe).

MZ

Martwe drewno? To niezwykle ważny element ekosystemu

0
Fragmenty drewna w lesie są postrzegane jako marnotrawstwo – bo powinny, w postaci belek lub desek, pojechać do fabryk. Ale jak przekonują specjaliści z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, martwe drewno jest niezwykle ważnym składnikiem lasu.

Naukowcy radzą, by spojrzeć na martwe drewno oczami ekologa, rozumiejącego subtelne relacje pomiędzy wieloma składnikami ekosystemu lasu.

– Warto wyjaśnić, że martwe drewno to pewien skrót myślowy, wszak drewno po prostu jest jako tkanka martwe. Na myśli mamy raczej leżące kłody, stojące obumarłe drzewa, dziuple, suche gałęzie i wiele innych elementów zawierających próchno – tłumaczy prof. UPP dr hab. Paweł Sienkiewicz z Katedry Entomologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu oraz Prezes Polskiego Towarzystwa Entomologicznego. – Zatem czy obecność w lesie próchna to marnotrawstwo? Przeliczając na kubiki opału, papierówki czy też okleinę – dla wielu – tak, to marnotrawstwo! Odpowiedź na to pytanie jest jednak zgoła inna. Należy zwrócić uwagę na jego wyjątkowe znaczenie dla lasu i nie tylko dla lasu.

Chodzi o różnorodność biologiczną – jej utrata w skali lokalnej i globalnej jest już tak szybka, że epokę, w której żyjemy, nazwano Antropocenem, kolejnym wielkim wymieraniem gatunków. W tym kontekście martwe drewno w lesie, nawet gospodarczym, nie może już być postrzegane jako marnotrawstwo. Okazuje się, że martwe drewno podtrzymuje około 30-50% różnorodności biologicznej lasów – w znacznej mierze są to owady.

Tylko w Polsce to tysiące gatunków prowadzących różny tryb życia. Część z nich związana jest z martwym drewnem na stałe i nazywamy je saproksylobiontami; inne preferują martwe drewno lub wykorzystują je do zimowania, przetrwania letniej suszy itp. – to saproksylofile. A czym się odżywiają? Podobnie jak w całych ekosystemach spotkamy tu drapieżniki, pasożyty, roślinożerców, saprofagów. Z tej ostatniej grupy rekrutują się owady o szczególnych przystosowaniach do odżywiania się martwym drewnem rozłożonym przez grzyby czyli próchnojady. To wśród nich (choć nie tylko) spotkamy liczne gatunki zagrożone wyginięciem, i te, które już z wielu miejsc w Europie najpewniej bezpowrotnie wyginęły.

Martwe drewno – o czym już mało kto wie – to także rezerwuar wody w lesie. Próchno jest jak gąbka i ze zgromadzonej tam wilgoci korzysta też wiele organizmów. Np. płazy chętnie kryją się w takich miejscach przed suszą, podobnie jak niektóre inne drobne kręgowce czy liczne bezkręgowce. W okresie deficytów wody warto o tym pamiętać.

Martwe drewno i związane z nim owady są przedmiotem badań entomologów od co najmniej wieku.
– W Katedrze Entomologii i Ochrony Środowiska również zajmujemy się tym zagadnieniem pod kątem poznawczym i praktycznym – mówi prof. Sienkiewicz, dzieląc się z nami wiedzą na temat dwóch chrząszczy, które są przedmiotem badań w Katedrze. – Reprezentują one różny stopień przywiązania do lasu o charakterze pierwotnym, co poniekąd wynika z charakteru martwego drewna jaki zasiedlają. Są to gatunki chronione prawem europejskim (i krajowym w związku z tym też) w ramach sieci Natura 2000. Pamiętać jednak trzeba, że przy pomocy takich gatunków nazywanych parasolowymi, identyfikujemy także pozostałe cenne fragmenty przyrody.

Pachnica dębowa jako przykład saproksylobionta jest gatunkiem żyjącym w wielu miejscach Polski i potrafiącym radzić sobie poza swoim pierwotnym siedliskiem. Dlaczego stał się rzadki i wskaźnikowy? Ze względu na swoje specyficzne mikrosiedlisko, które zasiedla. Żyje w dziuplach starych drzew, nie tylko dębów, jak nazwa wskazuje. Są to jednak dziuple o specyficznych cechach. Objętość murszu musi być znaczna (około 20-25 litrów), odpowiednia wilgotność, co wiąże się z lekkim jej ocienieniem – ale nie za dużym. Do dziupli nie może się też lać woda, nie może przeschnąć. W dębach tego typu siedlisko może tworzyć się nawet przez 100-150 lat, w innych, mniej trwałych strukturach innych gatunków drzew krócej.

Zawsze są to jednak drzewa stare, których niestety w krajobrazie szybko ubywa i nie mają swoich następców. Nie ma przez to nowych miejsc, które owad ten mógłby zasiedlić razem z całym dziedzictwem przyrodniczym, które mu towarzyszy (150 lat to już całkiem sporo czasu z perspektywy człowieka i szybkości zmian jakie powoduje!).
– Jak zauważyliśmy podczas badań terenowych w Wielkopolsce, chrząszcz ten ma nieco odmienne preferencje w lesie i na terenie otwartym (pola, łąki) – mówi prof. Sienkiewicz. – W tym drugim przypadku chętnie zasiedla nawet stare ogławiane wierzby. Tak więc można inaczej spojrzeć na oprotestowaną akcję sadzenia żywokołów wierzb na terenie Doliny Warty pod Rogalinem. Fakt, psuje to nieco krajobraz w znaczeniu „landszaftowym” tak ważny dla artystów, choć to raczej sprawa płocha w kontekście odtwarzania siedlisk ginących wartości przyrodniczych. Majestatycznych dębów w tym terenie nie dorobimy się szybko, bo nie zadbaliśmy, by one tam istniały, a naturalną rzeczą jest, że drzewa dożywszy starości rozpadną się. Wierzby rosną relatywnie szybko i dają pewną nadzieję na podtrzymanie w czasie siedlisk ważnych również dla pachnicy dębowej.

Gatunkiem towarzyszącym temu niechętnemu do dalekich dyspersji chrząszczowi jest równie już rzadki inny chrząszcz – kozioróg dębosz (Cerambyx cerdo). Ten akurat bezwzględnie potrzebuje starych dębów. Czy uda się ocalić jego populacje w okolicach Rogalina, w jednej z największych ostoi tego gatunku, jest raczej wątpliwe.

Innym gatunkiem badanym w Katedrze Entomologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu jest zagłębek bruzdkowany (Rhysodes sulcatus). Owad ten z nie do końca wyjaśnionych przyczyn żyje w lasach pierwotnych i naturalnych. Już niewielka ingerencja w taki las może zainicjować proces jego wymierania. Wiemy, że w niegdysiejszych lasach Europy występował on w wielu miejscach. Dziś już z wielu bezpowrotnie wyginął, ograniczając swoje występowanie do niemal punktowego, jak np. w Polsce.

Zagłębek bruzdkowany żyje w starych, dobrze spróchniałych i wilgotnych kłodach różnych gatunków drzew. Istotne jest, by były to kłody duże, o średnicy powyżej 40 cm, a więc sporych rozmiarów drzew. W lasach typowo gospodarczych takich mikrosiedlisk zwyczajnie brakuje. Znaczenie ma tu historia użytkowania takiego terenu, zatem aby utrzymać różnorodność biologiczną lasu, o którego wysokiej jakości przyrodniczej świadczy występowania zagłębka bruzdkowanego, należy zdecydowanie skoncentrować działania konserwatorskie tam, gdzie jeszcze on występuje.

Przykładem takich lasów są fragmenty Świętokrzyskiego Parku Narodowego, lasy projektowanego przez społeczność miłośników przyrody Turnickiego Parku Narodowego (Pogórze Przemyskie) oraz kilka rezerwatów przyrody i pozostałości lasów naturalnych na terenie Lasów Państwowych.
W biologii tego gatunku pojawił się również wątek wody w związku z wymaganym wilgotnym próchnem. Jakie są perspektywy zachowania tego cennego chrząszcza i jego współtowarzyszy dla przyszłych pokoleń – dzisiaj nie wiadomo. Sporo zależy od tego czy uda nam się zatrzymać wodę w środowisku, mimo postępującego ocieplania się klimatu i czy włodarze lasów zechcą istotnie zadbać o dziedzictwo przyrodnicze Polski.

– Mam nadzieję, że po przeczytaniu tych informacji choć część społeczeństwa na leżące martwe drewno w lesie spojrzy nie jak na marnotrawstwo, ale jak na troskę o przyrodę – podsumowuje prof. Sienkiewicz. – Z tego też względu oprócz działań związanych z monitoringiem opisanych gatunków czy tworzeniem metod jego dokonywania, włączamy się w działalność edukacyjną. Wyrazem tego jest choćby uczestnictwo w powstaniu Centrum Ochrony Pachnicy Dębowej oraz Wirtualnego Laboratorium Interaktywnego Nauczania, które mają swoją siedzibę na terenie Nadleśnictwa Łopuchówko. W nowoczesnym obiekcie muzealnym znajdują się ekspozycje wyjaśniające opisane tu zagadnienia. Spotykamy się tam też na zajęciach ze studentami oraz młodzieżą szkolną. W ten sposób staramy się, aby wiedza została spopularyzowana, a troska o otaczającą przyrodę stała się częścią życia.

UPP

Poznań: Kajakowa Masa Krytyczna wyruszyła na trasę

0
Jak co roku od 9 lat Poznańska Kajakowa Masa Krytyczna wyruszyła rzeką Wartą z Puszczykowa do Poznania. „Około 20 kilometrów zabawy w doborowym towarzystwie” – zachwalają organizatorzy. Ale nie tylko o zabawę tu chodzi.

Masa krytyczna wyruszyła na rzekę 9 lat temu, by zwrócić uwagę na ten skarb – rzekę Wartę – który mamy w Poznaniu. Uczestnicy masy chcieli pokazać, że nad rzeką i na rzece warto spędzać czas, że z poziomu Warty miasto wygląda inaczej, a przyroda urzeka malowniczością.

Dzięki staraniom organizatorów masy i innych zapaleńców poznaniacy zaczynają doceniać rzekę i jej walory przyrodnicze, coraz chętniej też wypływają na nią kajakami czy łodziami. Ale Poznańska Masa Krytyczna co roku płynie Wartą, by przypomnieć o tym, jakim skarbem jest rzeka.

W spływie może wziąć udział każdy chętny – o bezpieczeństwo dbają nie tylko zawodowcy z Akademickiego Klubu Kajakowego Panta Rei, ale również ratownicze służby wodne. Uczestnicy wypłynęli o 9.00 rano z Puszczykowa i mają do przebycia 20 km. Jeśli więc około 10.00 – 11.00 będziecie nad Wartą – wytężajcie wzrok!

The Junkies nad Rusałką

0
„Mamy znakomite piosenki, soczyste polskie teksty i pierwszoligowe ambicje” – mówią o sobie. – „Nie mamy za to zahamowań i wzmacniacza gitarowego Randall RD5-112”. The Junkies wystąpili nad Rusałką.

Inspiruje ich muzyka amerykańska, wnętrza poznańskich tramwajów oraz płyty z dźwiękami przyrody – a przynajmniej tak twierdzą. Warto jednak dodać, że fanów przyciągają też swoją nonszalancką energią, humorem i wrażliwością. I chociaż ostatnie kilkanaście miesięcy należały do najtrudniejszych w historii zespołu – artyści powrócili z nową mocą i nowymi kompozycjami, a można ich było posłuchać 27 maja na Scenie nad Rusałką – online.

Zespół tworzą:
Antonina Pawlak- wokal, gitara
Tomasz Mackiewicz- gitara, wokal
Marcel Osiński- bas
Kuba Woźniak- instrumenty perkusyjne

Poznań: Mural dla upamiętnienia 100-lecia lotnictwa cywilnego w Polsce

0
Nie wszyscy wiedzą, że – tak jak wiele innych rzeczy – lotnictwo cywilne także zaczęło się w Poznaniu. I ten właśnie fakt ma upamiętnić mural fundacji Instytutu Poznańskiego.

Jak informuje Instytutu Poznański, pierwszy lot odbył się 28 maja 1921 między Poznaniem a Warszawą.
„Impulsem do utworzenia polskiej linii lotniczej były Targi Poznańskie, które postanowiły pomóc gościom z Warszawy oraz Gdańska szybciej przemieszczać się na imprezy targowe, promujące wtedy potencjał odradzającej się Polski” – informuje IP. – To jednocześnie dało początek Towarzystwu Komunikacji Publicznej Aero-Targ. W taki oto sposób w Poznaniu narodziło się polskie lotnictwo”.

Instytut Poznański chce to wydarzenie upamiętnić nowym projektem społecznym „Poznań first to fly: 100-lecie lotnictwa cywilnego w Polsce”. Jego głównym elementem będzie mural nawiązujący do tej rocznicy – Instytut Poznański wkrótce zamierza rozpocząć zbiórkę na ten cel. Akcji ma towarzyszyć także wydanie specjalnej karki pocztowej, symbolicznie nawiązującej do relacji pierwszych pasażerów lotu, w których opisywali swoje wrażenia towarzyszące im w obserwowaniu ziemi podczas lotu.

Poznań: Czy skwer przy pomniku Armii Poznań będzie nosił imię Lecha i Marii Kaczyńskich?

0
Sprawa budzi ogromne emocje, odkąd taką nazwę zaproponowali radni PiS. Ale projekt musi zaopiniować Rada Osiedla Stare Miasto i ma na to 30 dni. Jaką decyzję podejmie?

Jak poinformowała sama ROSM na swoim profilu, właśnie nad tą sprawą obradowali osiedlowi radni podczas czwartkowej sesji.
„Tematami wczorajszej sesji Rady Osiedla Stare Miasto były między innymi proponowane obecnie przez władze i wywołujące bardzo duże zainteresowanie społeczne projekty nadania nazwy skweru Lecha i Marii Kaczyńskich oraz skweru Bitwy nad Bzurą szczególnemu miejscu na Starym Mieście – na Wzgórzu Świętego Wojciecha, gdzie znajduje się wyjątkowy pomnik wielkiej i bohaterskiej Armii Poznań” – poinformowała ROSM. – „Zgodnie z zasadami obowiązującymi w Poznaniu, do podjęcia proponowanych uchwał przez Radę Miasta Poznania niezbędne są opinie Rady Osiedla Stare Miasto, na które samorząd mieszkańców ma 30 dni. Rada Osiedla postanowiła o prowadzeniu w najbliższych dnia dalszych rozważań i dyskusji w tematach proponowanych nazw skwerów”.

Osiedlowi radni mają nadzieję, że władze miasta uszanują obowiązujące procedury i nie powezmą decyzji bez opinii rady. A ROSM te 30 dni jest bardzo potrzebne, ponieważ zamierza zapytać o zdanie mieszkańców.

Przypomnijmy, że propozycję, by skwerowi przy pomniku Armii Poznań nadać imię Lecha i Marii Kaczyńskich złożyli 7 maja radni Prawa i Sprawiedliwości: Klaudia Strzelecka i Mateusz Rozmiarek. Motywowali to ogólnie zasługami prezydenta, choć bliżej nie sprecyzowali, czym szczególnie zasłużył się dla Poznania – poza tym, że nie lubił tu przyjeżdżać i zlikwidował Nagrodę Gospodarczą Prezydenta RP ustanowioną przez Aleksandra Kwaśniewskiego, a wręczaną właśnie w Poznaniu. To bardzo dotknęło poznaniaków – nagrodę przywrócił dopiero prezydent Bronisław Komorowski.

Propozycję poparł też prezydent Jacek Jaśkowiak oraz radni wszystkich klubów w radzie miasta. Jeśli więc także mieszkańcy Starego Miasta poprą pomysł – skwer będzie nosił imię Lecha i Marii Kaczyńskich.

Oleica krówka nie jest niebezpieczna!

0
Polskie Parki Narodowe apelują o udostępnianie tej informacji, odkąd na kilku portalach pojawiła się informacja, że ten okazały chrząszcz może nawet zabić.

„Uspokajamy – Meloe proscarabaeus, czyli wspomniany gatunek nie zagraża naszemu życiu” – informują Polskie Parki Narodowe. – „Toksyczna substancja, która służy chrząszczowi do obrony przed potencjalnymi drapieżnikami, nie występuje w ciele tego owada w ilości choćby zbliżonej do takiej, która mogłaby spowodować utratę życia przez człowieka”.

Chodzi o kantarydynę, toksyczną substancję, którą oleica krówka wydziela, gdy czuje się zagrożona. Jednak jest jej tak niewiele, że może co najwyżej podrażnić ludzką skórę, ale na pewno nie zabić. Polskie Parki Narodowe zwracają uwagę, że z powodu takich komunikatów może zginąć wiele osobników tego pięknego gatunku.
„Jeśli napotkamy na swej drodze oleicę – po prostu zostawmy ją w spokoju” – podsumowują Polskie Parki Narodowe.

Wielkopolska: Nowi terytorialsi złożyli przysięgę

0
Najpierw ukończyli 16-dniowe szkolenie podstawowe, a później złożyli uroczystą przysięgę i stali się żołnierzami 12 Wielkopolskiej Brygady Obrony Terytorialnej. 12 WBOT ma prawie 40 nowych żołnierzy.

Uroczysta przysięga odbyła się 29 maja na placu jednostki w Skwierzynie. Wśród przysięgających znaleźli się uczniowie, studenci, kierowcy, kucharz, elektromechanik i stolarz – wszyscy zgłosili się jako rekruci i pomyślnie przeszli 16-dniowe szkolenie podstawowe.

Każdy dzień składał się z ćwiczeń, które trwały po kilkanaście godzin. Nowo wcieleni terytorialsi zostali przeszkoleni w zakresie praktycznych umiejętności strzeleckich, posługiwania się bronią, zasad zachowania na polu walki, przetrwania w trudnych warunkach, udzielania pierwszej pomocy medycznej i topografii. A później, podczas egzaminu z tzw. „pętli taktycznej” udowodnić, że rzeczywiście się tego wszystkiego nauczyli.

Teraz wielkopolska „Dwunastka” liczy już 2000 żołnierzy, a dzisiejsza przysięga była już osiemnastą taką uroczystością. Jednak trzeba pamiętać, że 16-dniowe szkolenie to dopiero początek drogi, jaką muszą przejść ochotnicy. Po przysiędze czekają ich szkolenia rotacyjne, które odbywają się głównie w dni wolne. By osiągnąć pełną gotowość i stać się „combat ready” – żołnierz OT szkoli się trzy lata! Część nowych żołnierzy będzie służyć w nowym 122 batalionie lekkiej piechoty w Dolaszewie pod Piłą.

Stałym rejonem odpowiedzialności brygady jest województwo wielkopolskie i lubuskie. W skład brygady wchodzić będą cztery bataliony lekkiej piechoty (blp): 124 blp z siedzibą w Śremie, 125 blp w Lesznie, nowo powstały 122 blp w Dolaszewie oraz 151 blp w Skwierzynie (woj. lubuskie). Brygadą dowodzi płk Rafał Miernik, oficer z bogatym doświadczeniem wojskowym, weteran misji zagranicznych w Iraku i Afganistanie.

12WBOT

Poznań: Wiosenne porządki w zoo

0
Sprzątanie w ogrodzie zoologicznym nigdy nie jest łatwym zadaniem, ale teraz było wyjątkowo trudno, bo trzeba było posprzątać… staw.

Jak informuje Zoo Poznań na swoim profilu, dzielna ekipa z Działu Ptaków z pomocą łodzi, woderów i innego specjalistycznego sprzętu wzięła się za porządkowanie stawu, na którym znajduje się wyspa pelikanów, a który tej wiosny zarósł bardzo mocno glonami.

Glony noszą nazwę zielenice nitkowate.
„Identyfikacji dokonała prof UAM Beata Messyasz z Zakładu Hydrobiologii i poradziła nam, jak dokonać „zbiorów” – informuje zoo. – „Bardzo serdecznie dziękujemy za pomoc! A dla naszej dzielnej załogi w łodziach i woderach – brawa i uznanie!”.

Międzychód: Kolizja w Crzypsku Wielkim. Policjanci apelują o ostrożność

0
Po godzinie 14.00 na skrzyżowaniu prowadzącym do marketu Dino prowadzący mercedesa mieszkaniec powiatu międzychodzkiego nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze i najechał na tył BMW.

Na drogach występują trudne warunki atmosferyczne – ostrzegają międzychodzcy policjanci. Opady deszczu, zmienna temperatura, mokra i śliska nawierzchnia mogą powodować utrudniania dla kierujących. Przy tym słaba widoczność sprawia, że piesi na drodze są słabo widoczni dla kierujących.

Dlatego korzystanie z drogi, a szczególnie, gdy panują na niej trudne warunki, wymaga zwiększonej uwagi jej użytkowników. Policjanci apelują o przestrzeganie przepisów ruchu drogowego, rozwagę i życzliwość na drodze.

KPP Międzychód

Koło: 16-latek zginął w stacji transformatorowej

0
Do tragedii doszło na terenie farmy wiatrowej przy ul. Nagórnej w miejscowości Chojny. Dwóch chłopców weszło na jej teren, a jeden z nich wszedł do znajdującej się tam stacji transformatorowej. Zginął na miejscu.

Jak informuje portal e-kolo.pl, chłopak został rażony prądem. Drugi z chłopców natychmiast wezwał pomoc, jednak nie udało się uratować życia 16-latkowi.

Sprawą zajmuje się policja, która bada między innymi to, czy stacja była właściwie zabezpieczona i jak nastolatkom udało się wejść na jej teren.

 

Poznań: Teatr Ósmego Dnia zaprasza na Ostatni Spektakl / Circus Ferus

0
Premiera odbywa się w ramach obchodów 55-lecia Teatr Ósmego Dnia pt.: „Więcej niż jedno życie”. Grupa po raz pierwszy zabrała się za swój ostatni spektakl.

Być może spektakl.
Być może ostatni.
Ostatni?
Spektakl.
Grupa?

Mniej więcej scenariusz: Circus Ferus
Poniekąd reżyseria: Kuba Kapral
Jakby aktorzy i jakby aktorki: Agata Elsner, Justyna Paluszyńska, Karolina Pawełska, Łukasz Kowalski, Artur Śledzianowski

Utwory muzykopodobne: Maciej Fortuna

Coś na kształt scenografii i właściwie kostiumy: Justyna Paluszyńska, Grzegorz Raubo i zespół
Geniusz prądu i diody: Jacek „Kobra” Nowaczyk
Matki śpiewu: Izabela Nitka, Joanna Sykulska
Konsultacje paraakustyczne: Kuba Staśkowiak
Produkcja: Teatr Ósmego Dnia, Stowarzyszenie Artystyczne Kolektyw

Bilety do kupienia na bilety24.pl