Strona główna Blog Strona 1983

Poznań: Tragiczny wypadek na Hetmańskiej. Motornicza dzisiaj usłyszy wyrok

0
Motornicza odpowiedzialna za spowodowanie wypadku na ulicy Hetmańskiej, w którym zginął 8-letni chłopiec usłyszy dzisiaj wyrok.

Do tragicznego wypadku na skrzyżowaniu ulic Hetmańskiej i Dmowskiego doszło na początku czerwca. Według pierwszych relacji świadków dziecko miało przebiec przez przejście dla pieszych na czerwonym świetle. Tam zostało potrącone przez tramwaj. Mimo godzinnej reanimacji nie udało się go uratować.

W grudniu 2019 roku do sądu trafił akt oskarżenia w tej sprawie. Motornicza również miała mieć czerwone światło, kiedy ruszyła tramwajem. Z tego powodu usłyszała zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, za który grozi nawet do ośmiu lat więzienia. 

Poznań: Tragiczny wypadek na Hetmańskiej. Nie żyje 8-latek. Jest akt oskarżenia

Kobieta przyznała się do potrącenia chłopca, dodając że był to nieszczęśliwy wypadek. Następnie dobrowolnie poddała się karze zaproponowanej przez prokuraturę – roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata, zadośćuczynienia dla rodziny (15 tys. złotych) oraz zakazie prowadzenia tramwajów przez okres roku. Taki też wyrok ma jeszcze dzisiaj ogłosić sąd.

Źródło: Radio Poznań / TenPoznan.pl

Koronawirus zbliża się do Polski. Pojawił się w Niemczech

0
Koronawirus, który wywołuje strach na całym świecie, pojawił się u naszych zachodnich sąsiadów. W Chinach wirus zabił już ponad 100 osób.

Wirusem zaraził się mieszkaniec Starnberg w Bawarii. Jest to drugi potwierdzony przypadek wystąpienia Koronawirusa w Europie. Wcześniej pojawił się on we Francji. Z pierwszych informacji wynika, że stan mieszkańca Niemiec jest dobry, a osoby, które miały z nim kontakt zostały poinformowane o ryzyku. Więcej informacji ma zostać podanych na dzisiejszej konferencji prasowej, którą zorganizuje niemieckie ministerstwo zdrowia przed południem. W ocenie służb sanitarnych Niemiec ryzyko rozprzestrzenienia się wirusa na terenie tego kraju jest na chwilę obecną niewielkie. 

Koronawirus wywołuje zapalenie płuc, które w niektórych przypadkach bywa śmiertelne. Za miejsce w którym wirus pojawił się pierwszy raz uważa się Wuhan w Chinach. Dotychczas wirusem zaraziło się około 4 tysięcy osób. W Chinach odnotowano z jego powodu 106 zgonów.

Źródło: onet

Kalisz: Miasto chce wybudować Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych

0
Władze Kalisza postanowiły, że wybudują własny Punkt Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK).

Obecnie wszystkie śmieci wielkogabarytowe można zostawiać w punkcie Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych. Jest on natomiast czynny tylko przez kilka godzin w tygodniu (soboty), co jest problemem dla części mieszkańców. Za jego funkcjonowanie miasto musi płacić i to nie mało. Punkt działa od października 2019 roku. Do grudnia Kalisz musiał wydać na niego już 365 tysięcy złotych!

Stąd decyzja władz miasta o stworzeniu własnego Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych. Inwestycja ma kosztować wiele milionów złotych. W tej chwili władze miasta opracowują koncepcję. Będą też się najprawdopodobniej starali o dofinansowanie do inwestycji.

Źródło: Radio Poznań

Lech Poznań. Gdzie są transfery? Już za chwilę, już za moment…

0
Wszyscy oczekiwali, że ze względu na słabe wyniki Lech Poznań raczej będzie próbował się wzmocnić przed nadchodzącą rundą rewanżową.

Wyszło całkowicie inaczej. „Kolejorz” kolejnych piłkarzy obecnie się pozbywa, a o transferach do klubu na chwilę obecną tylko opowiada. Sytuacja stała się o tyle kuriozalna, że poznaniacy, którzy początkowo chcieli rozegrać wczoraj dwa sparingi jednego dnia, musieli jeden z nich odwołać. Powodem najprawdopodobniej był brak wystarczającej liczby piłkarzy w kadrze, którzy mogą wybiec na boisko.

Wszystko z powodu kontuzji oraz transferów. Ale tych z klubu… Z Bułgarską już się pożegnali Jevtić i Amaral. Co do ich formy czasami można było mieć zastrzeżenia, ale umiejętnościami niewątpliwie wyróżniali się na tle ligi. W ich miejsce nie przyszedł nikt, chociaż to podobno ma się wkrótce zmienić i w Lechu zobaczymy nowe twarze. Jak zdradził Dariusz Żuraw w rozmowie z sport.pl klub chce ściągnąć prawego obrońcę (co już się udało, problem w tym, że Czerwiński trafi do Poznania dopiero w lipcu – władze klubu liczą, że uda jednak ściągnąć się go już teraz), „dziesiątkę” oraz napastnika.

Wiadomo, że pomocnikiem, który ma zasilić „Kolejorza” jest Dani Ramirez, który obecnie gra w ŁKS-ie. Na tle kolegów niewątpliwie się wyróżnia grą oraz efektywnością. W tej rundzie zaliczył 6 goli i 4 asysty. Sprawa nie jest natomiast taka prosta, a problemem mogą być pieniądze. A właściwie ich brak… Do walki o pomocnika dołączyła ostatnio Jagiellonia Białystok. Nieoficjalnie zaoferowała ona 500 tys. euro. Lech miał dać 200 tys. euro mniej.

Klub ma też zasilić napastnik. Jak zdradził trener, porozumienie jest już blisko. Jest więc szansa, że piłkarz zamelduje się w Poznaniu przed końcem okienka transferowego… Niestety jego ewentualne przyjście będzie oznaczało, że z Lecha zostanie najprawdopodobniej ponownie wypożyczony Paweł Tomczyk.

Problemem jest też czas, którego powoli zaczyna brakować. Wejściówki na pierwszy mecz rundy rewanżowej są już sprzedawane. Czasu do niego pozostało niewiele. Nowy zawodnik nie będzie miał zbyt dużo czasu na zgranie się z nowymi kolegami…

To o co będzie walczył Lech w tym sezonie? Władze klubu liczą na puchary, trener w rozmowie ze sport.pl wydaje się być większym realistą. Puchary są możliwe, jeżeli pojawią się transfery. – Bez nich kadra może okazać się za krótka – podsumował Żuraw.

Konin: Awaria szlabanów na A2. Ciężka sytuacja na autostradzie

0
Z powodu awarii szlabanów na bramkach kierowcy muszą od rana walczyć z kilometrowymi korkami na autostradzie A2.

Korek tworzy się przed bramkami w Lądku (trasa z Konina w kierunku Wrześni). Z usterką walczą służby techniczne. Nie wiadomo, kiedy sytuacja wróci do normy.

Źródło: Motosygnały / zdj. ilustracyjne

Poznań: Sędziowie wzywają prezydenta Dudę do zaniechania mowy nienawiści

0
Stanowczy sprzeciw wobec wystąpień prezydenta Dudy oraz bezprawnych działań w sprawie sędziego Ochockiego – sędziowie Sądu Okręgowego w Poznaniu przyjęli uchwałę nawołującą do zaprzestania oczerniania sędziów.

„Od kilku lat przedstawiciele obozu władzy, wykorzystując do tego celu między innymi media publiczne, podejmują działania zmierzające do przedstawienia polskich sędziów w jak najgorszym świetle” – czytamy w uchwale. – „Chcą w ten sposób uzyskać akceptację społeczną dla podporządkowania władzy sądowniczej pozostałym organom władzy państwowej i ograniczenia niezawisłości sędziowskiej”.

Ponieważ jednak te działania nie przynosiły efektów, do sejmu zaczęto składać projekty ustaw znoszących samorządność sędziowską i ograniczających niezawisłość sędziów. Są one krytykowane przez większość polskich – i nie tylko polskich – prawników, jednak cieszą się poparciem prezydenta RP.

Andrzej Duda 17 i 18 stycznia tego roku „użył bardzo mocnych i dyskredytujących wszystkich sędziów słów, w tym takich, że sądy są przeszkodą do prawidłowego rozwoju Polski i że sędziowie są nieodpowiedzialni i powinni być eliminowani, gdyż inaczej Polska nie będzie normalnym państwem. Trudno wobec takich słów przejść obojętnie, zwłaszcza że są wypowiadane przez najważniejszą osobę w państwie, która ma stać na straży praworządności”.

Tu sędziowie przywołali przykład sędziego Jarosława Ochockiego z Poznania, który w mediach społecznościowych napisał: „Panie Duda! Piszę to z całą odpowiedzialnością. Jest pan złym człowiekiem, marnym prezydentem, ziejącym nienawiścią w imię swoich doraźnych i partyjnych, politycznych celów. Szkodzi pan Polsce!” – i jego sprawą natychmiast zajął się rzecznik dyscyplinarny. Za uchybienie godności urzędu prezydenta.

Sędziowie w swojej uchwale wskazują, że sędzia Ochocki, jak każdy obywatel, ma prawo do krytyki. Jego wpis nie nosi znamion przestępstwa znieważenia głowy państwa, wyraża jedynie dezaprobatę wobec jego postępowania, więc wszczynanie postępowania przez rzecznika jest bezzasadne. Jest też niezgodne z prawem – Prawo o ustroju sądów powszechnych stanowi, że Rzecznik Dyscyplinarny Sędziów Sądów Powszechnych oraz jego zastępcy nie są uprawnieni do wszczynania postępowań dyscyplinarnych lub podejmowaniu czynności wyjaśniających wobec sędziego sądu okręgowego.

„Wzywamy przedstawicieli władzy wykonawczej i ustawodawczej, a zwłaszcza prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej, do zaniechania mowy nienawiści i oczerniania polskich sędziów” – zaapelowali na koniec poznańscy sędziowie – a rzeczników dyscyplinarnych sędziów sądów powszechnych do zaprzestania wszczynania postępowań dyscyplinarnych bez podstawy prawnej”.

el

Grodzisk Wielkopolski: 26-latek staranował radiowóz. Był pod wpływem narkotyków

Najpierw nie zatrzymał się do kontroli, a potem staranował radiowóz i uciekł. Gdy policjanci zatrzymali go po pościgu, okazało się, że nie ma prawa jazdy i jest pod wpływem narkotyków.

Policjanci Wydziału Prewencji Powiatowej Komendy Policji w Wolsztynie podczas patrolu w Starym Widzimiu niedaleko Wolsztyna postanowili zatrzymać do kontroli drogowej kierowcę opla. Jednak ten na widok sygnałów policji zamiast zatrzymać się – przyspieszył, potrącając po drodze radiowóz.

Policjanci ruszyli za nim w pościg i znaleźli go w jednym z domów w Nowym Widzimiu. Samochód stał ukryty w budynku gospodarczym. Funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę i okazało się, że nie posiada on prawa jazdy. A po zatrzymaniu i zbadaniu krwi wyszło na jaw, że prowadził pod wpływem amfetaminy.

26-latek usłyszał zarzuty niezatrzymania się do kontroli drogowej, kierowania pojazdem mechanicznym bez uprawnień i pod wpływem środków odurzających, a także stworzenie zagrożenia na drodze i zniszczenie radiowozu. Teraz stanie przed sądem.

KWP, el

Biedronka przecenia żywność z bliskim terminem przydatności o połowę

0
Biedronka wprowadza pilotażowy program przecen produktów spożywczych z bliskim terminem przydatności. Już od 27 stycznia klienci 136 sklepów sieci Biedronka będą mogli kupić wybrane pełnowartościowe produkty spożywcze po cenach niższych o połowę.

Projekt przecen artykułów z bliskim terminem ważności to kolejne działanie Biedronki mające na celu przeciwdziałanie marnowaniu żywności. W pilotażowym programie biorą udział 136 sklepów sieci Biedronka zlokalizowane w sześciu województwach: mazowieckim, wielkopolskim, lubuskim, lubelskim, podkarpackim i świętokrzyskim.

Wybrane produkty spożywcze z bliskim terminem przydatności przecenione o 50 proc.będą wyróżnione na froncie specjalną naklejką, na której znajduje się hasło przewodnie akcji „Szanujemy żywność”. O umieszczeniu konkretnych produktów w promocji decydować będą kierownicy sklepów.

– Program przecen żywności z bliskim terminem do spożycia o 50 proc. to nasz nowy test i będziemy uważnie obserwować zainteresowanie klientów taką formułą – mówi Karol Sęktas, kierownik działu doskonalenia pracy sklepu w sieci Biedronka. – Liczymy, że dzięki niej jeszcze więcej osób będzie mogło skorzystać z doskonałej jakości produktów spożywczych Biedronki w bardziej okazyjnych cenach. Jednocześnie razem z klientami będziemy mogli dołożyć kolejną cegiełkę w naszym systemie ograniczania marnowania żywności.

Już od 2016 roku Biedronka działa na polu przeciwdziałania marnowaniu żywności. W 2019 roku 1639 sklepów Biedronka z całej Polski współpracowało z ponad 80 Organizacjami Pożytku Publicznego w tym Bankami Żywności, diecezjalnym i archidiecezjalnym Cartitas, a także lokalnym organizacjami, ale którym przekazało niesprzedaną, nadającą się do spożycia żywność. Następnie te organizacje przygotowały dla potrzebujących paczki bądź posiłki w jadłodajniach.

Za działalność na tym polu została doceniona w 2019 roku wyróżnieniem im. Jacka Kuronia od Banków Żywności w kategorii „Darczyńca ogólnopolski – Przekazywanie żywności”.

Mat. pras., el

Ostrów Wielkopolski: Amatorzy włamań na działki z Krotoszyna

Policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Krotoszynie zatrzymali 34-letniego mieszkańca powiatu, który upodobał sobie włamania do altanek ogródków działkowych.

W listopadzie ubiegłego roku działkowicze z Rodzinnych Ogrodów Działkowych w Sulmierzycach zgłosili kilka włamań do altan. Policjanci z Wydziału Kryminalnego krotoszyńskiej jednostki dzięki analizie zebranego materiału oraz działaniom operacyjnym wytypowali 34-letniego mieszkańca powiatu krotoszyńskiego, który mógł być zamieszany w te przestępstwa.

Z policyjnych ustaleń i ze zgłoszeń wynika, że mężczyzna w nocy z 13 na 14 listopada 2019 r. grasował na terenie tamtejszych ogródków działkowych. Tej nocy próbował włamać się do kilku altan, a do niektórych udało mu się włamać. Z altan ogrodowych ukradł cenne przedmioty tj. wiertarkę, radioodtwarzacze, sprężarkę, podkaszarkę elektryczną, wiatrówkę i wzmacniacz. Mężczyzna skradł przedmioty o wartości prawie dwóch tysięcy złotych.

Funkcjonariusze zatrzymali 34-latka w grudniu. Sprawca usłyszał łącznie sześć zarzutów polegających na usiłowaniu i dokonaniu kradzieży z włamaniem. Przyznał się do zarzucanych czynów, za co odpowie przed sądem. Detektywi nie wykluczają przedstawienia kolejnych zarzutów. Za powyższe czyny grozi mu nawet 10 lat pozbawienia wolności.

KWP, el

Leszno: Strażacy uratowali psa, którego właściciel zmarł

0
Najpierw sprawą zajęła się policja – zawiadomili ją sąsiedzi mężczyzny, zaniepokojeni tym, że od kilku dni nie daje znaku życia. A gdy policjanci podeszli pod drzwi, usłyszeli cichy skowyt psa…

64-letni mężczyzna mieszkał samotnie w kamienicy przy Nowym Rynku w Lesznie. Na parterze miał mały warsztat ślusarski, który prowadził, więc sąsiedzi go regularnie widywali.

Gdy przestał się pojawiać, a w dodatku nie przyszedł na pogrzeb swojej matki, wówczas zaniepokojeni lokatorzy powiadomili policję. Policjanci zastali drzwi zamknięte, a na pukanie i wołanie nikt nie odpowiadał. I wtedy usłyszeli cichy skowyt z wnętrza mieszkania. Sąsiedzi przypomnieli sobie, że przecież mężczyzna miał psa.

Policjanci wezwali na pomoc strażaków, którzy wyłamali drzwi – i w mieszkaniu znaleźli ciało mężczyzny, a obok wycieńczonego psa, który od śmierci swojego pana, czyli od kilku dni, pozostawał w zamknięciu. Psiak poradził sobie wybijając szybę w drzwiach do kuchni i dostając się do jedzenia. Ale już z wodą było gorzej, dlatego strażacy przede wszystkim napoili zwierzę, dzięki czemu od razu poczuło się lepiej.

el

Robert Małecki: W Poznaniu mógłbym zamieszkać

0
Zdobył wszystkie najważniejsze nagrody kryminalne w Polsce, a teraz właśnie promuje swoją najnowszą powieść z komisarzem Bernardem Grossem „Zadra”. I oczywiście robi to także w Poznaniu. Bo tu jest Granda, wydawnictwo „Czwarta Strona Kryminału”. A w ogóle to w Poznaniu mógłby zamieszkać.

Robert Małecki: politolog, filozof, dziennikarz i pisarz z Torunia.
Zdobywca Nagrody Wielkiego Kalibru za „Skazę” w 2019 roku i nagrody Kryminalnej Piły w tym samym roku. Oprócz tego, że pisze, jest też wielkim miłośnikiem czytania kryminałów i thrillerów. Ubóstwia Harlana Cobena, Arnaldura Indridasona, Petera Maya i Bernarda Miniera, ale czyta też powieści polskich autorów, choć nie tyle, ile by chciał, bo nie ma na to czasu. Sterta do przeczytania powiększa się z roku na rok…

Gdy pisze, zaczyna od chaosu. Ale nie pije szampana i nie pali cygar, nie sięga nawet po piwo, natomiast zdarza mu się obrzucać laptopa brzydkimi słowami, gdy pisanie się nie klei. Nigdy jeszcze nie rzucił tym sprzętem o ścianę, ale zdarzało się już, że przerywał je na jakiś czas, by móc spojrzeć na niego z dystansu… Kusi go pomysł przejścia do pisania erotyków, może kryminałów erotycznych, zbiera zapisy tych, którzy chcieliby taki kupić. Obiecuje, że gdy zbierze wystarczająco dużo – usiądzie i napisze. Niestety, okazuje się, że jednak żartował!

O swojej serii z komisarzem Grossem, w tym najnowszej powieści, „Zadra”, mówi tak: „To nie jest kryminał oparty o szybkie zwroty akcji, nagłe pościgi i głośne strzały. Ta opowieść wymagała zupełnie innego ujęcia, innego sposobu opowieści o zbrodni”.

Ta książka zapada w pamięć: z czytelnikiem zostają obrazy mrocznego, deszczowego lasu, znalezione kości i emocje: choćby napięcie narastające jak w horrorze. To cały Małecki: wyrazisty, przenikliwy, precyzyjny, formułujący zdania, które aż bolą, tak trafiają w sedno.

– Z czym ci się kojarzy Poznań?
– Odpowiem, jak na kryminalistę przystało: z Grandą (Poznański Festiwal Kryminału, odbywający się co roku we wrześniu, doceniany nie tylko za poziom, ale też za wyjątkowy klimat – przyp. red.). Ale zanim pojawiłem się na Grandzie, przyjechałem do Poznania z Czwartą Stroną podpisać umowę na debiut. Cały czas mam w pamięci to niesamowite uczucie, gdy wychodziłem z wydawnictwa z podpisaną autorską umową. To było spełnienie marzeń! Zatem, o dziwo, Poznań nie kojarzy mi się, jak większości turystów, z koziołkami…
Jeśli natomiast zapytałabyś mnie o to, na ile znam samo miasto, to odpowiem, że dobrze znam Stary Rynek i większość tych niezwykłych uliczek w centrum miasta. To oczywiście niewiele, bo ciągle brakuje mi czasu na pełne zapoznanie się z innymi odsłonami miasta. Przy okazji, chciałbym odwiedzić palmiarnię, ale na razie udało się to jedynie mojej żonie i synowi. Z kolei wspólnie planujemy się wybrać się do Bramy Poznania. I jeszcze jedno. W Poznaniu jest kilka znakomitych escape roomów z rodzinnymi pokojami. Czaimy się na kolejną taką zabawę.
Poza tym mogę zdradzić, że Poznań jest jednym z miast, poza Toruniem i Wrocławiem, w których mógłbym od ręki zamieszkać.

– Jakieś wyjazdowe śledztwo komisarza Grossa w Wielkopolsce jako dodatkowe utrudnienie dla bohatera?
– Czy nawiązujesz w ten sposób do tego, że nie oszczędzam swoich bohaterów? Bo rzeczywiście często dostaję prośby, żebym go już nie męczył. Ale on musi mieć trochę pod górkę. Zresztą chyba nie ma aż tak źle.
Gross to człowiek o dwóch twarzach: jest znakomitym śledczym, doskonały w pracy, ale w sferze prywatnej kompletnie sobie nie radzi. Jego relacje rodzinne są bardzo trudne.
Ale wracając do twojego pytania o zmianę miejsca prowadzenia śledztwa, to w tej kwestii pozostanę wierny urodziwej podtoruńskiej Chełmży położonej nad pięknym jeziorem.

– Czy relacjami rodzinnymi Grossa zajmiesz się w kolejnej powieści?
– Sądzę, że to nie jest sprawa łatwa do rozwiązania, więc zapewne wszystkiego nie da się opowiedzieć w jednym, najbliższym tomie. Tym bardziej, że plan na serię zakłada napisanie co najmniej kilku powieści. Tyle tylko, że nie myślę o tym, co będzie działo się w kolejnych książkach z Grossem. Jak to powiedział kiedyś Adam Małysz: liczy się tylko ten skok, który masz przed sobą. Mnie też interesuje tylko ten jeden tom, który piszę. A także to, czy napisałem taką powieść, jaką chciałem napisać. Bo w gruncie rzeczy chodzi o to, żeby nigdy siebie nie zawieść.

– A zawiodłeś się?
– Często czytelnicy mówią, że moja ostatnia powieść jest lepsza od poprzedniej. Cieszy mnie to, ale ja nie mam bladego pojęcia, co to znaczy napisać lepszą powieść. Każda jest przecież osobną historią i nigdy nie wiem, jak zostanie odebrana. Po prostu staram się szukać takiego początku opowieści kryminalnej, który mnie samego zainspiruje, rozpali moją ciekawość. A potem chcę, żeby ta historia dojrzała we mnie, przestała być zbiorem luźnych wątków. Dopiero wtedy siadam i piszę. I odkrywam tę opowieść, prowadzę to śledztwo dla czytelników, nie wiedząc jaki będzie jego koniec. I, uwierz mi, kocham tak pracować.

Rozmawiała: Lilia Łada, a poprawiał Robert Małecki

Poznań: Tysiąc złotych mandatu dla kierowcy. Za przewożenie zwierząt bez uprawnień

0
Kontrolerzy Inspekcji Transportu Drogowego przy okazji rutynowej kontroli na A2 w okolicach Poznania zatrzymali kierowcę samochodu wiozącego zwierzęta, który – jak się okazało – nie miał uprawnień do przewozu takiego ładunku.

Kierowca – polski przewoźnik – jechał ze zwierzętami do Kutna. Po sprawdzeniu danych z Powiatowymi Lekarzami Weterynarii w Grodzisku Wlkp. i Zielonej Górze, okazało się, że kontrolowany nie posiadał wymaganej licencji dla kierowców i osób obsługujących zwierzęta.

Za stwierdzone naruszenie prowadzone będzie postępowanie administracyjne w stosunku do osoby odpowiedzialnej w firmie przewozowej. Powiatowy Lekarz Weterynarii w Grodzisku Wlkp. Wyraził zgodę na kontynuację przewozu przez inną osobę z wymaganymi uprawnieniami. Kierowca został ukarany mandatem karnym w kwocie tysiąca złotych.

WITD, el

Poznań: Słoń Ninio już po operacji

0
Słoń powoli się budzi i na razie wszystko wygląda dobrze, ale cała ekipa zostanie na nocnym dyżurze, by obserwować zachowanie Ninia.

Przypomnijmy: Ninio miał kłopoty z ciosem, który został zaplombowany jeszcze podczas pobytu słonia w Afryce, ale zaczął się psuć pod plombą. Specjaliści zadecydowali, że cios trzeba usunąć i operacja została wykonana w sierpniu tego roku. Jednak nie udało się go usunąć do końca, bo operacja trwałaby zbyt długo – słoń nie może zbyt długo leżeć z powodu ucisku na narządy wewnętrzne – i postanowiono to przełożyć na później.

„Później” nadeszło 27 stycznia i specjaliści z RPA – prof. Gerhard Steenkamp i prof. Adrian Tordiffe z Uniwersytetu w Pretorii – usunęli korzenie ciosu Ninia. Do usunięcia został kawałek kła umieszczony głęboko przy czaszce pod prawym oczodołem. Podobno tak rozrośniętych i głębokich korzeni lekarze jeszcze nie widzieli…

Wszystko udało się usunąć i wyczyścić, choć operacja trwała nie dwie godziny, jak planowano, ale pięć. Teraz Ninio się budzi i próbuje wstać. Lekarze oceniają, że jest w dobrej kondycji, ale na wszelki wypadek zamierzają przy nim czuwać tej nocy.

el

https://www.facebook.com/1475315479348773/videos/3008731895817810/

Gniezno: Detektywi na tropie wójta Niechanowa. Czy dorabia pokątnie jako DJ?

0
W gminie Niechanowo nadal trwa wojna podjazdowa między wójtem, mieszkańcami a radą gminy. Teraz okazało się, że radni opłacają detektywów, którzy śledzą wójta. Chcą mu udowodnić, że dorabia jako DJ.

Gdyby im się to udało – mogliby udowodnić, że wójt Szymon Robaszkiewicz łamie prawo, bo nie wolno mu prowadzić działalności gospodarczej podczas pełnienia funkcji wójta. Stąd detektywi i zbieranie dowodów na nielegalne działania wójta.

Wojna między częścią radnych a wójtem trwa od kilku miesięcy, podzieliła też mieszkańców gminy na dwa obozy: zwolenników Szymona Robaszkiewicza i popierających jego poprzednika na tym stanowisku, wśród których jest kilku radnych. Przeciwnicy torpedują wszystkie inicjatywy wójta, nasyłają na niego kontrole z urzędu skarbowego, policji i Państwowej Inspekcji Pracy. To uniemożliwia mu normalną pracę dla gminy, dlatego zwolennicy wójta postanowili zebrać podpisy pod referendum, dzięki któremu mogliby odwołać obecną radę i wybrać nową.

Jak się okazało, niezadowolonych z rządów obecnej rady jest wielu, podpisy udało się zebrać i referendum ma się odbyć 8 marca. Dlatego obecni radni spieszą się ze znalezieniem „haków” na wójta – by zdążyć, zanim ich odwołają. Jak podaje Radio Poznań, Zdzisław Sikora, przewodniczący rady gminy, zamierza dowody na to, że wójt nielegalnie dorabiał jako DJ na imprezach, przedstawić na najbliższej sesji rady gminy.

el

Poznań: Podróż do Szczecina w niecałe dwie godziny!

0
I to już wkrótce. Do końca 2022 roku ma się zakończyć remont trasy kolejowej z Poznania do Szczecina. I wtedy pojedziemy aż o 50 minut krócej.

W dodatku to już nie są plany – dziś przedstawiciele PKP Polskich Linii Kolejowych podpisali umowę na modernizację kolejnego odcinka trasy, z Wronek do Słonic. Cały remont jest podzielony na trzy etapy: Poznań – Wronki, Wronki – Słonice oraz Słonice – Szczecin i już trwa, co jest najlepiej widoczne na odcinku Poznań – Wronki, gdzie budowane są nowe tory, przejścia dla pieszych, postępuje też modernizacja stacji kolejowych oraz sieci trakcyjnej.

Trasa z Poznania do Wronek ma być gotowa w tym roku, tak samo jak odcinek ze Słonic do Szczecina Dąbie. Kolejne dwa lata to modernizacja odcinka, na który właśnie podpisano umowę – z Wronek do Słonic.

Po remoncie pociągi na tej trasie będą mogły rozwijać prędkość do 160 km na godzinę, co oznacza, że droga do Szczecina, trwająca zazwyczaj około trzech godzin, w zależności od pory i rodzaju pociągu, skróci się aż o 50 minut. Będzie też znacznie wygodniejsza i bezpieczniejsza: dzięki zmodernizowanym peronom do pociągu będzie znacznie łatwiej wsiąść i z niego wysiąść, a takich peronów będzie aż 45 na 21 nowych stacjach i przystankach. Większe bezpieczeństwo zapewnią też nowoczesne urządzenia i nowe lokalne centra sterowania, które powstaną w Poznaniu i Stargardzie.

Pasażerom jadącym z Poznania będzie też wygodniej dojechać do Warszawy i Wrocławia, bo na tych trasach także trwają modernizacje, zwiększające komfort i szybkość jazdy. Remont torów do Warszawy był tak gruntowny, że wymagał wyłączenia tej linii i przez wiele miesięcy pasażerowie musieli jeździć objazdem przez Inowrocław. Teraz pociągi już na nią wróciły, ale prace modernizacyjne nadal tam trwają, między innymi przy przebudowie peronów w Kutnie czy Łowiczu, chociaż nie utrudnia to już ruchu. Remont całkowicie zakończy się w 2021 roku – z lekkim poślizgiem spowodowanym znalezieniem przez wykonawców podczas robót ziemnych instalacji i rur, których… nie było na żadnych planach. Konieczność przeprojektowania wydłużyła prace.

Planowo natomiast, czyli do końca tego roku, powinien się zakończyć remont trasy do Wrocławia, chociaż z powodu sporu z wykonawcą były tu poważne obawy, czy nie będzie opóźnień. Jednak teraz prace idą już zgodnie z planem.

Natomiast na trasie do Piły przeprowadzane są już odbiory techniczne, a gdy się zakończą – także i do Piły pojedziemy krócej, o 40 minut.

Mat. pras., el

Luboń: Strażniczki miejskie, obrażały zatrzymanych nietrzeźwych. Nagrały to i opublikowały

0
„K…wa”, wpie…lę ci za chwilę”- takich i innych, równie barwnych określeń używały strażniczki miejskie z Lubonia podczas interwencji wobec osób nietrzeźwych. I może sprawa nie wyszłaby na jaw, gdyby nie to, że nagrały to i… opublikowały w internecie.

W maju ubiegłego roku na filmiki z tych „interwencji” natrafiła „Gazeta Wyborcza” i opublikowała je. Najstarszy był nagrany trzy lata przed publikacją, a dwie strażniczki obrzucają w nim wyzwiskami pijanego mężczyznę, którego wiozą samochodem. W kolejnym podobnie zachowują się wobec pijanej kobiety. W obu filmach gęsto padają wulgaryzmy.

Publikacja nagrań wywołała ogromne poruszenie – i zmiany kadrowe. Do dymisji podał się ówczesny komendant straży miejskiej w Luboniu, a bohaterki filmów poszły na zwolnienia lekarskie. Żadna z nich dziś już w straży nie pracuje.

Sprawa została zgłoszona do prokuratury – i dziś „Gazeta Wyborcza” poinformowała, że prokuratura sprawę umorzyła. Bo byłe strażniczki nie wyrządziły „istotnej szkody” swoim zachowaniem chociaż przekroczyły uprawnienia. Ukarania ich nie domagali się także poszkodowani, więc sprawa została umorzona.

Jak widać wulgaryzmy wulgaryzmom nierówne. Gdy Joanna Jaśkowiak, obecna posłanka KO, w marcu 2018 roku podczas demonstracji publicznie użyła wulgarnego określenia mówiąc „jesteśmy wk….one”, to najpierw trafiła na przesłuchanie na policję, a później do sądu. Sąd pierwszej instancji kazał jej zapłacić tysiąc złotych grzywny za użycie wulgaryzmu. Trzeba było dopiero odwołania i sądu drugiej instancji, żeby obecna pani poseł została uniewinniona.

Najwidoczniej jej wulgaryzm, mimo że pojedynczy i jednorazowy, wyrządził istotną szkodę, bardziej niż dwa filmy i wielokrotne powtarzanie wulgaryzmów dwóch strażniczek.

el

Gmina z Wielkopolski nie chce LGBT. „Będzie wierna tradycji narodowej”

0
Dość niespodziewanie okazało się, że jedna z gmin w Wielkopolsce zamierza zwalczać „ideologię LGBT”. Sprawa wyszła na światło dziennie dopiero teraz ze względu na… literówkę.

Z LGBT postanowili walczyć radni gminy Szczytniki. Ze względu na literówkę w rzeczywistości głosowali jednak przeciwko ideologii LGDT, co doprowadziło do tego, że ich stanowisko w tej sprawie zostało przeoczone. Dzisiaj o sprawie poinformowała Grupa Stonewall, działająca na rzecz osób LGBT. – Do dziś żyliśmy w przekonaniu, że pomimo kilku prób, w żadnej wielkopolskiej gminie nie przyjęto stanowiska w sprawie sprzeciwu wobec tzw. „ideologii LGBT”. Jak się okazuje, niesłusznie. Takie stanowisko przyjęto prawie rok temu w gminie Szczytniki w powiecie kaliskim – poinformowali członkowie grupy na facebooku.

https://www.facebook.com/grupastonewall/posts/1832498626893775

Rada Gminy w swoim stanowisku podkreśla, że zamierza być wierna wartościom narodowym oraz chrześcijańskim. – Ideologie LGBT i gender podważają autorytet rodziny, szkoły oraz kwestionują prawo naturalne, poparte wiedzą naukową i psychologiczną – podkreślają radni.

Grupa Stonewall na swoim facebooku odniosła się do stanowiska radnych. – Nie istnieje „ideologia LGBT”. Istnieją osoby LGBT+, mieszkańcy i mieszkanki Polski. Sztuczne rozróżnienie między „ideologią” a ludźmi to wytrych, który ma uspokoić sumienia polityków i polityczek prawicy. „Nie atakujemy ludzi, atakujemy ideologię”. Niestety, autorzy i autorki stanowiska to osoby wyposażone w bardzo konkretną władzę. Ich działania wpływają m.in. na nas – gejów, lesbijki, osoby biseksualne, transpłciowe. Nic tak nie wzmacnia nienawiści, jak przyzwolenie ze strony władzy. Homofob nie będzie stosował rozróżnienia między „ideologią” a ludźmi, dla niego ważne będzie zielone światło ze strony władzy: LGBT nie jest u nas mile widziane – piszą działacze.

I dodają: – Osoby LGBT+ z mniejszych ośrodków są szczególnie narażone na nienawiść wymierzoną w społeczność LGBT+. Jesteśmy w stanie zrozumieć brak wiedzy na pewne tematy. Nigdy nie zrozumiemy braku podstawowej empatii.

https://www.facebook.com/grupastonewall/posts/1833424390134532

Leszno: Płacili za zakupy pieniędzmi… prezentowymi

0
Funkcjonariusze zatrzymali trzy osoby, które płaciły w sklepach pieniędzmi… prezentowymi. Grozi im nawet do ośmiu lat pozbawienia wolności.

„Prezentowe” lub „dziecięce” – tych określeń używa się najczęściej w stosunku do banknotów przypominających prawdziwe, ale nie posiadających żadnej realnej wartości pieniężnej. Banknoty takie są opatrzone napisem „SOUVENIR”.

I to właśnie ich użyła jedna z mieszkanek Leszna do płacenia za zakupy. Dość szybko wyszło to na jaw, a policjantów zaalarmowała przedstawicielka jednego ze sklepów w dzielnicy Gronowo. – Z zawiadomienia wynikało, że w trakcie dwóch dni jedna z klientek pięciokrotnie wprowadziła w błąd ekspedientki sklepu, płacąc za zakupy banknotami o nominale 200 złotych łudząco podobnymi do prawdziwych pieniędzy, opatrzonych napisem „SOUVENIR”. Policjanci ustalili, że co prawda płatności w sklepie dokonywała jedna i ta sama osoba, ale na zewnątrz w samochodzie czekał na nią młody kierowca z pasażerką – tłumaczy Monika Żymełka z lokalnej policji.

Zatrzymane kobiety mają 27 i 36 lat. Towarzyszył im 21-letni mężczyzna. Już dzień po zatrzymaniu usłyszeli zarzut oszustw. Prokuratura zdecydowała o zastosowaniu wobec nich policyjnego dozoru oraz poręczeń majątkowych. Grozi im do ośmiu lat więzienia.

Koło: Pies uratował mężczyznę. W poszukiwaniach brało udział 100 policjantów!

0
3-letni owczarek niemiecki uratował 67-letniego mężczyznę. Wcześniej w jego poszukiwania zaangażowano aż 100 policjantów!

Wszystko wydarzyło się dwa dni temu w gminie Grzegorzew (powiat kolski). 67-letni, niepełnosprawny intelektualnie mężczyzna opuścił dom bez wiedzy rodziny. Kiedy ta się zorientowała natychmiast rozpoczęła jego poszukiwania. Te nie przynosiły rezultatu, więc o sprawie została poinformowana policja. W poszukiwaniach 67-latka brało udział aż 100 funkcjonariuszy. Bohaterem został natomiast pies policyjny.

3-letni owczarek niemiecki podjął trop przy stodole znajdującej się na terenie gospodarstwa i doprowadził swojego właściciela do zaginionego mężczyzny. – Okazało się, że zaginiony mieszkaniec gminy Grzegorzew wszedł do stodoły. Tam po drabinie dostał się na szczyt stogu słomy. Niestety wpadł w wąską szczelinę pomiędzy balotami, skąd nie miał możliwości wydostania się. Dramatyzmu tej sytuacji dodawał fakt, że 67-latek ma problemy z właściwą komunikacją, przez co nie potrafił wezwać pomocy. Zakleszczonego pomiędzy balotami mężczyznę znaleźli policjanci. Strażacy wyciągnęli go z pułapki, na szczęście nie odniósł obrażeń. Po konsultacji medycznej 67-latek wrócił bezpiecznie do miejsca zamieszkania – wyjaśnia Weronika Czyżewska z lokalnej policji.