Strona główna Blog Strona 1981

Słupca: Bilety za złotówkę. Promocja PKS Konin

0
PKS Konin wspólnie z powiatem słupeckim przygotował promocję dla osób po 65 roku życia. Będą oni mogli skorzystać z usług przewoźnika za symboliczna złotówkę.

Promocja zacznie obowiązywać od 1 lutego 2020. Do przewozu za symboliczną złotówkę uprawnieni będą seniorzy i seniorki (po 65 roku życia).

https://www.facebook.com/pkskonin/posts/2659036470878755

Pink Floyd History w Poznaniu

0
Pink Floyd History to show przenoszące publiczność w magiczną podróż w czasie: w wędrówkę przez ponad 50 lat historii jednego z najwybitniejszych zespołów w dziejach rocka – Pink Floyd.

Pink Floyd History to włoski zespół, okrzyknięty jednym z najlepszych tribute bandów. Po raz pierwszy grają trasę koncertową w Polsce, zaprezentowali pełne emocji widowisko. W czasie koncertu odtworzona została droga zespołu od początku kariery do utworów prezentujących nurt rocka progresywnego. Publiczność usłyszała wielkie przeboje zespołu. Włoski tribute band to muzycy z wielkim talentem, do tego widać, że dobrze się bawią grając utwory Pink Floyd.

W 2015 roku Pink Floyd obchodził 50 lecie istnienia. W 2016 włoski tribute band naszykował muzyczne widowisko prowadzące przez pięć dekad czystej sztuki, filozofii i eksperymentów Pink Floyd.

Widowisku towarzyszyły efekty świetlne, projekcje i mapping. Całość uzupełniały napisy informujące o historiach z życia zespołu i wydarzenia na świecie inspirujących zespół.

Widowisko zostało przygotowane przez Viva Music Sp. z o.o.

mat. org. , Sławek Wąchała, fot. Sławek Wąchała

Poznań: Substancja ropopochodna na ulicy. „Było bardzo ślisko”

0
Wczoraj poznańska straż miejska otrzymała zgłoszenie o pojawieniu się substancji ropopochodnej na ulicy Pochyłej.

Substancja pojawiła się na około 25 metrach ulicy. – Strażnicy, którzy pojawili się na miejscu potwierdzili, że rozlany był płyn, który powodował, że na ulicy było bardzo ślisko. O zdarzeniu funkcjonariusze z Nowego Miasta poinformowali ZDM. Pracownicy pogotowia czystości zajęli się zabezpieczeniem ulicy – relacjonuje straż  miejska z Poznania.

Wolsztyn: Z konta rady rodziców zniknęły pieniądze. Sprawą zajmie się policja

0
Z konta rady rodziców w Szkole Podstawowej nr 3 w Wolsztynie zniknęło kilka tysięcy złotych. O sprawie została poinformowana policja.

Funkcjonariusze obecnie zajmują się sprawą i będą ustalali co się stało z pieniędzmi. Ze względu na urlop dyrektora nie ma oficjalnego stanowiska szkoły w tej sprawie.

Źródło: Wolsztyn112.info

Poznań: Policjanci zostali zatrzymani. Działali w grupie przestępczej?

0
Pięciu policjantów z Poznania (w tym dwóch emerytowanych) miało zostać zatrzymanych w związku z podejrzeniem działalności w grupie przestępczej.

Informację podało Radio Zet. Według nieoficjalnych ustaleń radia proceder miał wymyślić emerytowany funkcjonariusz policji, który następnie w biznes wkręcił swoich młodszych kolegów, aby ci udostępniali mu dane ofiar wypadków. Te następnie miały być sprzedawane dalej, za co policjanci otrzymywali prowizje.

Według informacji Radia Zet dwójka emerytowanych policjantów została zatrzymana i tymczasowo aresztowana. Ich koledzy, którzy są na czynnej służbie, zostali zawieszeni.

Źródło: Radio Zet

Poznań: Wilki na Niebieskiej Trasie

0
„Sun of The Blue Sky”, „Urke”, „O sobie samym” czy „Bohema” to tylko kilka tytułów przebojów Wilków jakie
można było usłyszeć podczas koncertu w Poznaniu.

Robert Gawliński wraz z zespołem zabrał publiczność w podróż sentymentalną do lat 90-tych. Wybrzmiały wszystkie utwory z pierwszej płyty „Wilki” z roku 1992 oraz kilka z późniejszego okresu działalności zespołu.

Na scenie obok lidera pojawili się także dwaj jego synowie – Beniamin Gawliński (gitara) i Emanuel Gawliński (gitara basowa), którzy obecnie wraz z ojcem tworzą trzon zespołu. Było wesoło i sentymentalnie, ale z energią, która udzieliła się słuchaczom i chociaż nie było „Baśki” to usatysfakcjonowana publiczność opuszczała klub w wyśmienitych nastrojach.

Organizatorem Niebieskiej Trasy, w ramach której Wilki zagrały sześć koncertów w sześciu miastach, była Agencja Perspektywy.

mat. pras. / fot. Magda Zając

Poznań: Obława policyjna na Łazarzu. Poszukiwany mężczyzna

0
Od wczorajszego wieczoru na Łazarzu trwa policyjna obława. Funkcjonariusze próbują złapać poszukiwanego mężczyznę.

W rejonach Łazarza wczoraj wieczorem pojawiło się około dziesięciu patroli policyjnych. To oczywiście wzbudziło niepokój mieszkańców, którzy nie wiedzieli co się dzieje. Jak wyjaśnia Piotr Garstka z biura prasowego wielkopolskiej policji, wszystko z powodu poszukiwań mężczyzny, który obecnie przebywa na Łazarzu. Został on wczoraj wylegitymowany przez policyjny patrol, ale zdołał uciec. Stąd poszukiwania na dużą skalę.

Jak zapewnia policja mężczyzna nie jest poszukiwany za groźne przestępstwo. Nie powinien być zagrożeniem dla mieszkańców.

Poznań: Parking na tysiąc samochodów w centrum miasta. Dokładnie w Starej Rzeźni

0
Takie plany ma inwestor Starej Rzeźni, spółka Vastint. Ale mieszkańcom Starego Miasta pomysł wydaje się podejrzany. – Po co aż 1000 miejsc parkingowych, skoro budynki mieszkalne będą miały własne parkingi? – zastanawiają się.

500 mieszkań – właśnie tyle ma się znaleźć w kompleksie, który powstanie na miejscu Starej Rzeźni. Poza tym będą tam lokale, biura, sala koncertowa, jednym słowem przestrzeń handlowa i usługowa otwarta dla mieszkańców i – jak ma nadzieję deweloper – atrakcyjna dla nich. Taki projekt zaprezentował poznańskim radnym w październiku ubiegłego roku podczas posiedzenia Komisji Polityki Przestrzennej i Rewitalizacji Rady Miasta, jak o tym informowaliśmy.

Projekt byłby bardzo interesujący – gdyby właśnie nie ten parking, naziemny i podziemny, na 1000 miejsc. Dla mieszkańców – owszem, miejsca parkingowe są potrzebne, ale – jak wynika z przedstawionego projektu – budynki mieszkalne będą miały własne parkingi podziemne dla mieszkańców. To po co tyle miejsc parkingowych?

W wypowiedziach przedstawiciele spółki zwracali uwagę na to, że w całej tej przestrzeni będzie obowiązywał zakaz wjazdu samochodów, z wyjątkiem tych dostawczych i mieszkańców. Chodzi o zachęcanie mieszkańców do korzystania z miejskiej komunikacji, a nie z samochodów, co zresztą akurat w tym miejscu jest jak najbardziej zasadne, bo ze Starej Rzeźni można się dostać miejskim autobusem albo tramwajem w dowolny zakątek miasta. Tym bardziej liczba miejsc parkingowych wydaje się więc przesadnie duża i – jak zauważył Tomasz Dworek, wiceprzewodniczący Rady Osiedla Stare Miasto – nie leży w interesie mieszkańców okolicznych budynków.

Można by zapytać, w czym im miałyby przeszkadzać zaparkowane samochody. Jednak nie chodzi o parkowanie, ale o to, że od czasu do czasu z tych miejsc parkingowych będą wyjeżdżać. A układ komunikacyjny wokół Starej Rzeźni jest – zdaniem Tomasza Dworka – kompletnie nie przystosowany do odbioru takiej liczby samochodów.

Nikt też jak dotąd nie przestawił rozwiązań komunikacyjnych w tym rejonie, dzięki którym wszystkie te samochody mogłyby wyjechać, nie korkując całej okolicy: Garbar, Małych Garbar, Solnej czy Północną albo Estkowskiego. Zwłaszcza że, jak zwraca uwagę radny, do tych samochodów trzeba jeszcze dodać auta obsługi tego terenu: dostawcze, administracji, konserwacji zieleni i wiele, wiele innych. W dodatku w pobliżu, na zboczu Wzgórza Świętego Wojciecha, powstają dwa kolejne osiedla mieszkaniowe, których mieszkańcy też będą chcieli jakoś z nich wyjechać i wrócić.

– Rada Starego Miasta zajęła tu stanowisko, bo magistrat negocjuje warunki zabudowy ze spółką Vastint, a prywatny parking podziemny i nadziemny [na terenie Rzeźni ma być 1000 miejsc] służyć będzie przede wszystkim klientom dewelopera, a nie mieszkańcom – podsumowuje radny Dworek. – Poza tym obawiam się, że po imprezach masowych, które w Starej Rzeźni deweloper chce organizować, wyjazd z parkingu będzie takim samym koszmarem jak zakorkowane weekendy w Posnanii.

Trzeba się też będzie liczyć z tym, że przez samochody tych imprezowiczów zostaną rozjechane wszystkie okoliczne trawniki i zieleńce – przykład imprez w Arenie udowodnił to aż nazbyt dobitnie. Tak samo jak to, że przytłaczającej większości kierowców tak parkujących nikt nie pociągnął do odpowiedzialności. A terenów zielonych do rozjeżdżania akurat w okolicy Starej Rzeźni jest całkiem sporo…

Osiedlowych radnych niepokoi też los drzew rosnących w pasie między ul. Grochowe Łąki i ul. Północną. Co prawda deweloper deklarował obsadzenie obu ulic zielenią, nie doprecyzował jednak, co konkretnie ma tam się znaleźć i czy drzewa, które już rosną, nie okażą się zawadą dla fragmentu jakiejś inwestycji.

Radni osiedla Stare Miasto obiecują, że będą pilnować sprawy. Na razie jednak wiadomo tylko tyle, że postępowanie o ustalenie warunków zabudowy jest w toku. Na jakim etapie – nie wiadomo.

Lilia Łada

Międzychód: Fabryka mebli w Gorzyniu i kolejne kontrowersje

0
Debata na temat ulokowania w podmiędzychodzkim Gorzyniu fabryki mebli i zakładu wytwarzającego piankę nadal trwa – i ciągle wychodzą na jaw nowe szczegóły. Teraz okazało się, że jeśli mieszkańcy nie zgodzą się na wytwarzanie pianki, fabryki mebli nie będzie.

Przypomnijmy: kilka tygodni temu w burmistrz Gorzynia podał informację, że w tej miejscowości powstanie zakład produkujący meble, który zapewni 1000 miejsc pracy. Ale po dobrej informacji pojawiły się złe: okazało się, że firma Polipol zamierzając wybudować fabrykę mebli chce też obok wybudować fabrykę pianki tapicerskiej. A to już się mieszkańcom mniej spodobało, ponieważ produkcja pianki jest niebezpieczna: grozi pożarem i emisją wielu toksycznych substancji do atmosfery. By postawić tę fabrykę, trzeba by też zmienić miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, by zezwalał na umieszczenie inwestycji mogącej stanowić obciążenie dla środowiska.

Mieszkańcy fabrykę mebli chcą – fabryki pianki nie. na początku wydawało się, że takie rozwiązanie jest możliwe, jednak teraz okazało się, że jednak nie. Przedstawiciele firmy Polipol na spotkaniu z radnymi Międzychodu powiedzieli jasno: jeśli nie będą mogli wybudować zakładu produkcji pianki – rezygnują z inwestycji w ogóle. Bo firma nastawia się głównie na produkcję łóżek sypialnianych, a w niej pianka tapicerska na materace to podstawa.

Przeciwko inwestycji walczy Stowarzyszenie „Zielony Międzychód”, które zaprezentowało dane informujące o tym, ze z takich fabryk do atmosfery rocznie idzie nawet tona toksycznych substancji, powodujących wiele różnych chorób, także nowotworowych.

Co zadecydują międzychodzcy radni – będzie wiadomo po lutowej sesji rady miasta.

el

Konin: Nagroda za wskazanie właściciela… głowy dzika

0
Mariusz Musiałowski, burmistrz Budzisławia Kościelnego, ufundował nagrodę dla osoby, która wskaże sprawcę porzucenia głowy dzika w koszu na śmieci w centrum Budzisławia kilka dni temu.

Nagroda wyniesie 500 zł i burmistrz ufundował ją z własnej kieszeni, ponieważ sprawa bardzo go zdenerwowała. Chodzi o to, że głowa znalazła się w koszu obok przystanku autobusowego, jak o tym informowaliśmy. Tamtędy przechodzi wielu ludzi, także właścicieli ferm trzody chlewnej. Gdyby dzik był chory, to ze względu na miejsce znalezienia głowy trzeba byłoby wybić wszystkie świnie w okolicy. Na szczęście był zdrowy, jak potwierdził tamtejszy lekarz weterynarii.

Jednak burmistrz chce za wszelką cenę złapać kłusownika, który w tak nieodpowiedzialny sposób pozbył się resztek zabitego zwierzęcia. Bo kto wie, co zrobi następnym razem? A zagrożenie ASF jest poważne i takie postępowanie jest zagrożeniem dla wszystkich hodowli w okolicy.

Na pomoc policji niestety, nie może liczyć. wrzucenie głowy dzika do kosza na śmieci nie jest karalne.

el

Poznań: Przedszkole na Strzeszynie z każdym dniem coraz większe

0
Gotowe są już fundamenty, ściany, schody oraz płyty stropu nad parterem w nowej części przedszkola nr 121 przy ulicy Biskupińskiej. Dzięki trwającej rozbudowie placówka Placówka powiększy się o trzy oddziały.

Nad parterem powstanie jeszcze jedna kondygnacja.
– Zakładamy, że do końca marca inwestycja zostanie doprowadzona do stanu surowego otwartego, czyli będą gotowe ściany, stropy, schody oraz dach. Prace prowadzone są tak, by przedszkole mogło działać w istniejącej części budynku i dzieci miały zapewniony bezpieczny dostęp do placówki – mówi Marcin Gołek, wiceprezes zarządu spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie.

Roboty podzielone są na dwa etapy. Pierwszy obejmuje budowę nowej części placówki oraz remont budynku gospodarczego. W ramach tego etapu wyburzona została istniejąca przy przedszkolu część mieszkalna wraz z kotłownią. Rodzina mieszkająca do tej pory w tym budynku otrzymała od ZKZL nowe lokum, do którego już się przeprowadziła.

Zakończenie realizacji nowej części planowane jest w lipcu, by korzystając z przerwy wakacyjnej można było dostosować ją do zajęć. Po przenosinach nastąpi drugi etap prac. Istniejąca część budynku zostanie wówczas wyremontowana. Zakończenie wszystkich robót planowane jest na pierwszy kwartał 2021 r.

Dzięki rozbudowie to niewielkie, dwuoddziałowe przedszkole, będzie mogło przyjąć więcej dzieci niż obecnie – przekształci się w pięciooddziałową placówkę.

PIM, el

Prezydent Duda podpisał „Lex Ardanowski”. Ekolodzy nie zamierzają się poddać

0
Stowarzyszenie „Otwarte ramiona” opublikowało dziś informację o podpisaniu przez prezydenta Dudę ustawy, sankcjonującej masowe wybijanie dzików – i karę więzienia dla tych, którzy wejdą do lasu w czasie polowania.

„Prezydent Andrzej Duda nie dotrzymał danego słowa! Podpisał złą i szkodliwą ustawę, łamiącą prawa zwierząt i ograniczającą prawa obywateli” -napisali działacze „Otwartych ramion. – „Jest to skandaliczne i niezrozumiałe! Każda kolejna obietnica Prezydenta, tym bardziej w kampanii wyborczej, będzie odbierana z bardzo dużym dystansem. Jesteśmy głęboko zawiedzeni i oburzeni ale nie zwalniamy tempa i nie poddajemy się!”.

Przypomnijmy, że właśnie to stowarzyszenie wspólnie z Ewą Zgrabczyńską apelowało do prezydenta op to, by nie podpisywał tej ustawy, wskazując jej wady merytoryczne i formalne oraz punktując szkody, który poniesie przyroda i my sami, jeśli ustawa wejdzie w życie – o czym informowaliśmy.

Stowarzyszenie na swoim profilu opublikowało także list z czasów kampanii wyborczej na prezydenta, gdzie kandydat Andrzej Duda pisał, że nie może zrozumieć tych – a konkretnie Bronisława Komorowskiego – którzy z zabijania zwierząt uczynili sobie hobby i przyjemność. „Uważam, że taka postawa i taki brak elementarnej ludzkiej wrażliwości nie przystoi Prezydentowi Rzeczpospolitej. To również zły przykład dla całego społeczeństwa” – napisał wówczas Andrzej Duda. Przypomniał też w liście słowa Mahatmy Gandhiego: „wielkość narodów i ich moralny postęp można poznać po stosunku do zwierząt”.

Nie przeszkodziło mu to jednak podpisać specustawy zwanej popularnie „lex Ardanowski”, która zezwala na masowy odstrzał dzików czyniąc je odpowiedzialnymi za przenoszenie wirusa ASF, czyli afrykańskiego pomoru świń. Komunikat o tym został opublikowany dziś na stronie prezydenta.

Ustawa budzi liczne kontrowersje nie tylko wśród miłośników zwierząt, ale też naukowców, posiadaczy domów w lesie i terenów leśnych oraz zwykłych miłośników spacerów po lesie. Zezwala bowiem myśliwym na wchodzenie podczas polowań na prywatny grunt bez zgody właściciela, a każdy, kto chciałby przeszkodzić w polowaniach, może zostać skazany na karę więzienia do roku. Natomiast za wejście w czasie odstrzałów sanitarnych można dostać nawet 3 lata więzienia. W dodatku przeszkadzający to także ci, którzy wybiorą się do lasu na spacer, grzyby albo jogging. W dodatku myśliwi mogą korzystać z broni z tłumikiem, więc tych, którzy wejdą do lasu, bo nie wiedzą o polowaniu, nawet nie ostrzegą strzały.

Naukowcy z kolei protestują przeciwko ustawie, ponieważ ich zdaniem odstrzał dzików nie rozwiąże problemu, bo to nie dziki są odpowiedzialne za przenoszenie wirusa, a brak bioasekuracji w gospodarstwach rolnych. Winni są także myśliwi, którzy także nie przestrzegają zasad higieny podczas polowań i transportu zabitych zwierząt – i sami przenoszą wirusy na swoich ubraniach i sprzęcie. Ostatnio wirusolodzy wysunęli też hipotezę, że za przenoszenie wirusa może być też odpowiedzialny jeszcze jakiś nieznany czynnik – na przykład owad.

Specjaliści – jak dyrektor Ewa Zgrabczyńska z poznańskiego zoo – zwracają też uwagę, że dziki są sanitariuszami lasu, bo zjadają larwy owadów. Jeśli je wybijemy, to w kolejnych latach szkodniki zjedzą nam lasy. Naukowcy ponad rok temu wystosowali list w tej sprawie do premiera Mateusza Morawieckiego. Ale do dziś im nie odpowiedział.

Lilia Łada

 

Poznań: Policyjni wodniacy mają nowy sprzęt. Od władz miasta

0
Nowy samochód terenowy z łodzią motorową na przyczepie – taki prezent dostali policjanci z komisariatu wodnego od władz Poznania. Dla funkcjonariuszy ten sprzęt to istotne wsparcie techniczne w codziennej służbie.

Uroczyste przekazanie sprzętu odbyło się dziś w komisariacie wodnym policji w Poznaniu. W imieniu władz Poznania prezent przekazał Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Jaśkowiaka – na ręce insp. Piotra Mąki, Komendanta Wojewódzkiego Policji w Poznaniu.

Symboliczne kluczyki do nowego pojazdu z rąk Prezydenta odebrała policjantka pełniąca na co dzień służbę w komisariacie wodnym.  Insp. Piotr Mąka w podziękowaniu za współpracę z władzami Poznania, wręczył zastępcy prezydenta okolicznościowy ryngraf oraz medal z okazji 100. rocznicy powołania Policji Państwowej.

Samochód terenowy ISUZU D-MAX ma silnik o pojemności 1.9 i moc 163 KM. Został wyposażony w automatyczną skrzynię biegów. Łódź motorowa Brema V-850 to aluminiowa jednostka pływająca płaskodenna. Charakteryzuje się lekką wagą i dużą stabilnością. Jest to łódź idealna na rzeki oraz inne trudno dostępne akweny. Zestaw ten został zakupiony za pieniądze przekazane przez Urząd Miasta Poznania oraz z budżetu Policji w ramach programu 50 na 50. Wartości inwestycji to 260 tys. zł.

Otrzymany sprzęt to ważny element mający wpływ na bezpieczeństwo mieszkańców Poznania oraz funkcjonowanie policji, będąc kolejnym, znaczącym wzmocnieniem technicznym funkcjonariuszy w codziennej służbie.

KWP, el

Poznań – trzecie najbardziej zakorkowane miasto w Polsce

0
Na pierwszym miejscu Łódź, na drugim Kraków. A trzecim miastem w Polsce pod względem czasu spędzanego w korkach z wynikiem 44 proc. jest Poznań. Od Łodzi jest gorszy zaledwie o 3 proc., od Krakowa – o 1 proc.

Tom Tom to holenderska firma produkująca urządzenia geolokalizacyjne, która od lat publikuje raporty na temat sytuacji drogowej na całym świecie. Jak wynika z tegorocznego raportu zawierającego dane z roku 2019, największe korki są w Indiach i na Filipinach. W Bengaluru i Manili korki przekraczają 71 proc., w Bogocie w Kolumbii wynoszą 68 proc.

Co to oznacza: 71 czy 68 proc.? Że podróż na danej trasie jest o tyle dłuższa w ciągu dnia niż w nocy, gdy natężenie ruchu spada.

W Europie najgorzej jest w Moskwie i Istambule, jednak Polska w tym niechlubnym rankingu niewiele odstaje od europejskiej czołówki. Łódź na przykład jest jest na 8. miejscu w Europie pod względem zakorkowania, a korki są tam większe niż… w Londynie. Mieszkańcy łodzi spędzają w korkach coraz więcej czasu. W tym roku to 47 proc, o 3 więcej niż rok temu.

Podobnie sytuacja wygląda w Krakowie (45 proc.) i w Poznaniu (44 proc.). Stolica Wielkopolski jest bardziej zakorkowana niż Warszawa (40 proc., i natężenie ruchu spada) czy Wrocław (39 proc.), nie mówiąc już o takim Lublinie (27 proc.), Białymstoku (26 proc.) czy Katowicach (19 proc.). W dodatku to właśnie w Krakowie i Poznaniu najbardziej wzrosło natężenie ruchu od ubiegłego roku – o całe 5 proc. W kategorii małych miast, do 800 tys. mieszkańców, Łódź, Kraków i Poznań są najbardziej zatłoczone w Europie.

Największe korki w Poznaniu są na Roosevelta, Królowej Jadwigi i wszystkich ulicach dochodzących do ronda Rataje, a także Lechickiej i Bałtyckiej.

Tom Tom, el

Kalisz: Papierosy, tytoń i spirytus bez polskiej akcyzy. Za 150 tys. zł

0
Niemal 140 tys. sztuk papierosów, blisko 7 kilogramów tytoniu oraz ponad 22 litry spirytusu bez polskich znaków akcyzy skarbowej zabezpieczyli policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu.

W poniedziałek policjanci operacyjni skontrolowali na terenie Kalisza pojazd, którym poruszała się 42-letnia kaliszanka. W trakcie kontroli okazało się, że kobieta przewozi nielegalne towary. W bagażniku auta, którym podróżowała zabezpieczono papierosy oraz alkohol bez polskich znaków skarbowych akcyzy. Do policyjnego depozytu trafiło 20 tys. sztuk papierosów oraz ponad 22 litry spirytusu.

Tego samego dnia policjanci przeszukali dwie posesje na terenie Kalisza oraz powiatu kaliskiego. Podczas czynności zabezpieczono blisko 120 tys. sztuk papierosów oraz prawie 7 kilogramów tytoniu. Również w tym przypadku zabezpieczone towary nie posiadały polskich znaków skarbowych akcyzy. Właścicielką kontrabandy okazała się 67-letnia mieszkanka powiatu kaliskiego.

Obie kobiety zostały zatrzymane. Jeszcze tego samego dnia usłyszały zarzuty z kodeksu karno-skarbowego. Grozi im wysoka grzywna. Na podstawie wyliczeń stróże prawa ustalili, że gdyby nielegalne towary trafiły na rynek to skarb państwa straciłby blisko 150 tysięcy złotych z tytułu nieopłaconego podatku akcyzowego.

Wyroby akcyzowe stanowią pokusę dla osób, które w bezprawny sposób pragną się wzbogacić. Nielegalna produkcja i obrót tego typu towarami przynoszą przestępcom ogromne zyski, dlatego policjanci zajmującymi się zwalczaniem przestępczości gospodarczej kontynuują swoje działania wymierzone przeciwko osobom, które mogą mieć związek z tym nielegalnym procederem.

KMP Kalisz, el

Piła: Narkotyki, ostra broń, amunicja i sporo gotówki

0
Prawie 1 kg marihuany, kilka krzaków konopi, 3 sztuki ostrej broni bez pozwolenia, blisko pół tysiąca sztuk amunicji oraz kilkadziesiąt tys. złotych i kilkanaście tys. euro. Wszystko to znaleźli pilscy kryminalni u pewnego mieszkańca gminy Łobżenica.

W połowie stycznia pilscy kryminalni, którzy już od jakiego czasu rozpracowywali sprawę, weszli na posesję podejrzanego i zastali go na miejscu. Nie spodziewał się wizyty funkcjonariuszy, był zupełnie zaskoczony – i zapewne dzięki temu funkcjonariusze dokonali na miejscu bardzo ciekawych odkryć.

Podczas przeszukania pomieszczeń mieszkalnych i gospodarczych policjanci znaleźli łącznie blisko 1 kg marihuany, która ukryta była m.in. w słoikach i opakowaniach po lekach. Dodatkowo kryminalni zabezpieczyli kilka krzaków konopi w różnej fazie wzrostu, 3 sztuki ostrej broni bez pozwolenia, blisko pół tysiąca sztuk amunicji, a także kilkadziesiąt tysięcy złotych i kilkanaście tysięcy euro.

Właściciel nielegalnego towaru został natychmiast zatrzymany i trafił prosto do policyjnego aresztu. Zatrzymany to 49-letni mieszkaniec gminy Łobżenica. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara do 8 lat więzienia.

Poznań: Piotr Zbierski szuka pomocy, by wydać książkę

0
„Cienie Echa” to opowieść o ludziach żyjących blisko natury, o społecznościach i plemionach kultywujących dawne rytuały ku czci swoich przodków. Właśnie ruszyła zbiórka na wydanie publikacji pod tym tytułem na portalu Polak Potrafi.

Narracja książki prowadzi przez duchowy świat wybranych przez autora kultur – zdjęcia zostały wykonane w Indonezji, Afryce, Indiach oraz Rumunii, a także w Polsce i na Syberii, w których autor opowiada o fenomenie medycyny naturalnej w Polsce i na Syberii. Piotr Zbierski podobnie jak w poprzednich cyklach podszedł bardzo blisko do ludzi, których spotykał, doświadczał osobiście ich życia, emocji i rytuałów. Stworzył esej, który przekracza jedną kulturę, miejsce czy czas, a w zamian staje się opowieścią o człowieku, który wyrósł z natury, o jego popędach, sposobach komunikacji i odpuszczaniu emocji.

„Cienie Echa” są artystyczną analizą relacji i współistnienia natury oraz kultury. W swoich działaniach artystycznych rozumiem kulturę jako echo natury, natomiast jej symbole, znaki, wytwory, czy rytuały jako cienie żywiołów i zjawisk jakie zachodzą w naturze. Relacje siły, która “znakuje” (Natura), oraz przestrzeni “oznakowanej” (Kultura) są dla mnie podłożem oraz głównym punktem do analizy współczesności.

Skupiłem się głównie na kulturach dawnych (często animistycznych np. Paradangan w Indonezji) oraz rytuałach przekazywanych od pokoleń w tradycji ustnej (m.in. instytucja Szamana w tradycji syberyjskiej, rola rytuałów przejścia w tradycji Tana Toraja w Indonezji, rytuały inicjacyjne przynależności do wspólnoty w tradycji afrykańskich plemion Rejonu Omo, rola szeptuch z Podlasia w tradycji medycyny naturalnej regionu). Cykl powstawał również w Rumunii, w regionie Maramuresz. Interesowały mnie tam obchody Świąt Bożego Narodzenia oraz tradycje związane z corocznym odradzaniem się natury – podkreśla Piotr Zbierski.

Publikacja Echoes Shades będzie miała 240 stron w formacie 16,5 x 22 cm. Zostanie wydrukowana na wysokiej klasy papierze GARDA PAT KIARA 150gsm. Okładka zostanie wykonana z naturalnego lnu o roślinnej woni. Powstaną dwie edycje językowe: angielsko/polska oraz francusko/angielska, a zamierza ją wydać wydawnictwo Pix.House.

W sieci ruszyła zbiórka pieniędzy na wydanie publikacji. Potrzebne jest 20000 zł. Zbiórka prowadzona jest na portalu Polak Potrafi.

Piotr Zbierski – fotograf i podróżnik. Studiował w łódzkiej PWSFTviT. W 2012 r. otrzymał prestiżową nagrodę dla młodych fotografów LEICA Oskar Barnack Newcomer Award, a w 2015 r. został zaproszony do projektu Regeneration3 w Musée de l’Elysée, w szwajcarskiej Lozannie. Jego książka Push the Sky Away znalazła się wśród finalistów nagrody Arles Author Book Award w 2017 r. i została opublikowana przez wydawnictwo Dewi Lewis (w języku angielskim), André Frère Éditions (po francusku) oraz Wydawnictwo Biblioteki Szkoły Filmowej (po polsku).

Pix.House, el

Kolejne ognisko ptasiej grypy w Wielkopolsce. 36 tysięcy sztuk drobiu pójdzie do utylizacji

0
Jak poinformowało Centrum Zarządzania Kryzysowego odnotowano dziś w Wielkopolsce kolejne ognisko ptasiej grypy.

Ognisko choroby znajduje się w miejscowości Stary Widzim (powiat wolsztyński). Jest to już ósme ognisko wystąpienia choroby na terenie Wielkopolski. Do utylizacji będzie musiało pójść 36 tysięcy sztuk drobiu. – W dniu 30.01 br. planowane jest rozpoczęcie likwidacji ogniska – wyjaśnia Tomasz Stube, kierownik oddziału Mediów i Komunikacji Społecznej w Gabinecie Wojewody.

Poprzednie ogniska w Wielkopolsce występowały w powiatach szamotulskim, kolskim, wolsztyńskim oraz ostrowskim (pięć przypadków). Z powodu pojawienia się wirusa ptasiej grypy na terenie wielkopolski Łukasz Mikołajczyk, wojewoda wielkopolski wystosował apel do mieszkańców województwa.

Ptasia grypa w Wielkopolsce. Wojewoda: „wirus nie jest niebezpieczny dla ludzi”

Poznań: Ulica Lechicka zablokowana przez samochód ciężarowy

0
Chwilowo nie można przejechać ulicą Lechicką w Poznaniu. Samochód ciężarowy stoi w poprzek ulicy całkowicie ją blokując.

Obecnie na miejsce jedzie ciągnik, który ma usunąć pojazd z ulicy i przywrócić możliwość przejazdu. Kierowcy powinni chwilowo omijać ten rejon.