Zasłabnięcie kierowcy było najprawdopodobniej przyczyną wypadku, do jakiego doszło na A2 w kierunku Świecka, za węzłem Buk.
Do zdarzenia doszło 11 lutego około godziny 15.00. Samochód ciężarowy, który prowadził kierowca, wypadł z trasy i zatrzymał się dopiero na pobliskim polu. Na miejsce wezwano strażaków, którzy udzielili mu pierwszej pomocy i zabezpieczyli miejsce zdarzenia.
Około godzinie 6:40 doszło do zderzenia dwóch samochodów na drodze wojewódzkiej nr 260. Uczestnicy wypadku trafili pod opiekę ratowników medycznych.
Na miejsce wypadku skierowano zastępy OSP z Mielżyna, Witkowa i Gniezna, a także ZRM Witkowo i patrol policji. Na miejscu strażacy zastali dwa poważnie uszkodzone samochody i ich pasażerów z obrażeniami. Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia, a pasażerowie obu samochodów trafili pod opiekę ratowników medycznych.
Poznańskie Ośrodki Sportu i Rekreacji przygotowały specjalną ofertę na walentynki. „Baw się ze swoją połówką, robiąc oryginalne piruety na lodowej tafli, a potem zrelaksujcie się podczas aktywnego odpoczynku na basenie” – zapraszają.
Poznańskie Ośrodki Sportu i Rekreacji zapraszają wszystkich do skorzystania z walentynkowej oferty „2 serca 1 bilet”. 14 lutego wszystkie pary, które odwiedzą nas i skorzystają z Pływalni Rataje*, Pływalni Chwiałka*, Lodowiska Chwiałka* lub Lodowiska Malta, zapłacą tylko za jeden bilet wstępu na wybrany obiekt, a dodatkowo otrzymają słodki upominek od Terravita (do wyczerpania zapasów)!
– Spędź z nami aktywne walentynki i zadbaj nie tylko o euforyczny stan ducha, ale kondycję fizyczną. Zapraszamy! – proponuje POSiR.
Chętni powinni jednak się upewnić, czy są miejsca w wybranym przez nich terminie – przy okazji takiego święta może być tłok…
Sabina nie odpuszcza – IMiGW wydał kolejne sotrzeżenie przed silnym wiatrem dla naszego regionu. Obowiązuje do godziny 20.00.
Wiatr będzie wiał z zachodu, z prędkością od 35 do 45 km na godzinę, a w porywach do 80 km. IMiGW wprowadził ostrzeżenie pierwszego stopnia dla Wielkopolski, województwa lubuskiego, zachodniopomorskiego, dolnośląskiego, łódzkiego, kujawsko-pomorskiego i pomorskiego. Ostrzeżenie pierwszego stopnia obowiązuje od 8.00 do 20.00 w środę.
Przewiduje się warunki sprzyjające wystąpieniu niebezpiecznych zjawisk meteorologicznych, które mogą powodować straty materialne oraz zagrożenie zdrowia i życia. Prowadzenie działalności w warunkach narażenia na działanie tych czynników jest utrudnione i niebezpieczne. Spodziewaj się utrudnień wynikających z prowadzenia działań w obszarze występowania zagrożenia, w tym opóźnień spowodowanych utrudnieniami w ruchu drogowym, zakłóceń w przebiegu imprez plenerowych lub możliwość ich odwołania. Zalecana ostrożność, potrzeba śledzenia komunikatów i rozwoju sytuacji pogodowej.
Na adres PIM nadeszło już 15 koncepcji architektoniczno-urbanistycznej kładki pomiędzy ulicą Piastowską a osiedlem Piastowskim. Teraz oceni je sąd konkursowy, a wyniki zostaną ogłoszone w kwietniu.
W pracach konkursowych należało nie tylko przedstawić koncepcję architektoniczną kładki pieszo – rowerowej, ale też uwzględnić jej funkcjonalne połączenie z istniejącą i planowaną infrastrukturą w pobliżu oraz zagospodarowaniem terenu. Autorzy pracy, która otrzyma najwięcej punktów, dostaną nagrodę pieniężną w wysokości 50 tys. zł i zaproszenie do negocjacji w trybie zamówienia z wolnej ręki na przygotowanie szczegółowego opracowania, które będzie podstawą realizacji inwestycji. Druga nagroda to 30 tys. zł, a trzecia – 20 tys. zł. Na ewentualne wyróżnienia zarezerwowano 30 tys. zł.
W skład sądu konkursowego wchodzą przedstawiciele Wielkopolskiej Okręgowej Izby Architektów, Stowarzyszenia Architektów Polskich, Zarządu Dróg Miejskich, Miejskiego Konserwatora Zabytków, Wydziału Urbanistyki i Architektury, Zarządu Zieleni Miejskiej, Biura Koordynacji i Rewitalizacji Miasta, Miejskiej Pracowni Urbanistycznej oraz radni miejscy.
Nowe, wygodne połączenie Rataj i Wildy, które ma powstać pomiędzy mostem Królowej Jadwigi, a mostem Przemysła I, ma spełniać wysokie wymagania architektoniczne oraz użytkowe. Będąc kontynuacją szlaku RoweLove Rataje, nie tylko ułatwi codzienne poruszanie się mieszkańców tej części Poznania, ale też zachęci do rekreacji i wypoczynku nad Wartą.
Projekt budowlany ma powstać do października 2021 roku, a przewidywany koszt budowy kładki to ok. 30 mln zł.
Uniwersytet im. A. Mickiewicza miał dostać pieniądze na badania. Dostał… obligacje Skarbu Państwa, co wzburzyło sporą część środowiska naukowego. I w tej właśnie sprawie profesor Andrzej Lesicki, rektor uczelni, złożył oświadczenie.
Przypomnijmy: UAM został laureatem pierwszego konkursu w ramach programu „Inicjatywa Doskonałości – Uczelnia Badawcza”. To oznaczało – między innymi – otrzymanie dodatkowych pieniędzy z ministerstwa na stworzenie systemowego wsparcia dla najlepszych naukowców i zespołów badawczych, a także narzędzia wsparcia w aplikowaniu w międzynarodowych konkursach grantowych.
Chodziło o kwotę 345 mln zł przez 7 lat. Tymczasem, jak poinformowało Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, uczelnia dostanie te środki w obligacjach Skarbu Państwa – jak o tym informowaliśmy.
Oto oświadczenie rektora:
Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu jest w bardzo dobrej kondycji finansowej. Ostatnie lata kończymy z bardzo wysokim wynikiem finansowym, dlatego mogliśmy realizować szereg inwestycji. W ostatnich trzech latach bez problemów znalazły się środki na sfinalizowanie wieloletniego planu inwestycyjnego 2004-2019, by do dotacji z budżetu Państwa dołożyć blisko 40 mln złotych wkładu własnego. Z tych własnych środków inwestycyjnych dofinansujemy też rewitalizację Collegium Heliodori, budowę akademika na Morasku, przebudowę parkingu na kampusie Ogrody i szereg innych drobniejszych inwestycji i remontów, których ogólny koszt każdego roku przekracza kwotę 10 mln złotych.
Na nadchodzące lata spoglądam również z optymizmem. 28 października 2019 roku na Zamku Królewskim ogłoszono wyniki konkursu „Inicjatywa Doskonałości – Uczelnia Badawcza” – znaleźliśmy się wśród 10. wyróżnionych uczelni polskich. A zgodnie z warunkami konkursu ten sukces to nie tylko prestiż. Oznacza on też zwiększenie subwencji dla UAM w każdym z następnych siedmiu lat o niebagatelną kwotę 10% subwencji z 2019 r.
Ta subwencja jest znana, więc można wyliczyć, że począwszy od bieżącego roku nasza subwencja będzie zwiększona o kwotę bliską 50 mln złotych. W pierwszych dniach stycznia br. w Ministerstwie odbyło się spotkanie rektorów 10. uczelni beneficjentów programu „ID-UB”, na którym z przedstawicielami Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Ministerstwa Finansów omawiano zasady finansowania tego programu. Wtedy to poinformowano nas o rządowym projekcie ustawy „o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2020” (potocznie zwanej „ustawą okołobudżetową”, jak co roku przyjmowanej przez Sejm).
Ustawa nadal jest na etapie prac parlamentarnych, ale z projektu wynika m.in. że przekazanie środków finansowych na program „Inicjatywa Doskonałości – Uczelnia Badawcza” nastąpi w formie skarbowych papierów wartościowych. To nie pierwszy raz dotacja z Ministerstwa ma mieć formę obligacji. Już w 2019 roku otrzymaliśmy z ten sposób wsparcie w wysokości bliskiej 40 mln złotych.
Przyjmijmy tę decyzję jako nowe wyzwanie, zmierzenie z którym pozwoli nam w pełni zrealizować plany związane z programem „ID-UB”. Dodam, że nasze Ministerstwo, świadome konieczności realizacji programu od początku roku, w ostatnich dniach grudnia wsparło UAM kwotą ponad 18 mln złotych, a także to, że wartość przekazanych obligacji będzie wyższa niż 10% wartości subwencji. Obligacje uczelnia będzie mogła sprzedać w miarę zapotrzebowania na środki finansowe. Pragnę więc zapewnić, że z pewnością z tym wyzwaniem sobie poradzimy. Apeluję o rozwagę i ostrożne wypowiedzi dla prasy. Myślmy przede wszystkim o tym, jak osiągnąć założenia programu, które przewidują znaczący wzrost liczby najwyżej notowanych publikacji i poszerzenie współpracy międzynarodowej w pracy badawczej.
Ponad 20 ciosów nożem miała zadać swojemu mężowi 45-letnia mieszkanka Ostrowa Wielkopolskiego. Stało się to na oczach 18-letniej córki obojga. Dziś kobieta usłyszała zarzuty.
Zabójstwo miało miejsce w nocy z 9 na 10 lutego. 46-letni mężczyzna został znaleziony martwy na podłodze w swoim mieszkaniu, które zajmował wraz z żoną i 18-letnią córką. Policjanci pojawili się na miejscu zawiadomieni przez ciotkę 18-latki. Dziewczyna zadzwoniła do niej przerażona tym, co się dzieje w domu, a ciotka natychmiast powiadomiła policję.
Nie wiadomo, jakie były powody zabójstwa. Podejrzana zasłania się niepamięcią i utrzymuje, że nie wie, co się wtedy stało. Policjanci jednak po wejściu do domu zastali świeżo umytą podłogę i włączoną pralkę.
Prokurator postawił kobiecie zarzut zabójstwa: że zadała mężowi co najmniej 21 ciosów nożem typu fińskiego o ostrzu o długości 10 cm oraz szerokości prawie 2 cm. Powstałe rany kłute spowodowały śmierć mężczyzny. Złożył też wniosek o areszt dla niej i poddanie obserwacji psychiatrycznej. Za zabójstwo grozi jej co najmniej 25 lat więzienia.
Przychodził z płonącymi świecami, nożem, groził pracownikom śmiercią. Pracownicy Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Krotoszynie przeżywali horror z powodu wizyt swojego byłego podopiecznego.
54-letni mężczyzna był przez jakiś czas podopiecznym ośrodka, ale nic w tych relacjach nie wskazywało na niezadowolenie z usług czy jakikolwiek konflikt. Jednak po jakimś czasie mężczyzna zaczął się pojawiać w placówce grożąc pracownikom śmiercią.
Powiadomiona przez nich policja zatrzymała mężczyznę, a sąd zadecydował o zatrzymaniu go na czas śledztwa, które ma wyjaśnić motywy jego postępowania. Być może zadecyduje o wysłaniu go na badania psychiatryczne.
Za kierowanie gróźb karalnych mężczyźnie grozi nawet do 2 lat więzienia.
Zbigniew „KenJah” Kendzia był gitarzystą basowym, grał na instrumentach klawiszowych oraz zajmował się dub masteringiem. Pochodził z Poznania. Zmarł w wyniku choroby 2 lutego 2019 roku.
Rok po śmierci Zbyszka odbył się w klubie Blue Note koncert pamięci muzyka, zorganizowany przez jego przyjaciół. Był to jednorazowy występ. Zbyszek Kendzia występował w bluesowo-rockowych zespołach Last Minute i Simply Blue; reggae Blue Mountain, Inity Dub Mission, Basstion, Ras, Man & Soul i w jednym z czołowych zespołów reggae lat osiemdziesiątych – Gedeon Jerubbaal.
Słowo wstępne powiedział Mariusz Kwaśniewski (Radio Afera), koncert prowadził Piotr Przybylski i Wojtek Kubiak.
W koncercie udział wzięli:
Simply Blue w składzie: Rafał Szarpak – wokal, Piotr Skraburski – hammond, Wojtek Kubiak – gitara, Andrzej Laskowski – gitara basowa i Jędrzej Kowalczyk na perkusji.
Inity Dub Mission w składzie: Joanna Zielecka – flet poprzeczny, Andrzej Szczeszek – instrumenty klawiszowe, Wojtek Kubiak – gitara, Michał Buchwald – perkusja, Sebastian Dolata – gitara basowa i gościnnie Mc Globus – wokal
Ostatni utwór został wykonany przez Piotra Przybylskiego, któremu na gitarze towarzyszył Wojtek Kubiak; na perkusji Mariusz Welka; na gitarze basowej Sebastian Dolata i Piotr Skraburski na hammondzie. Bluesowy utwór „Szósta rano na trasie” z repertuaru Blues&Rock Wojtka Skowrońskiego został zadedykowany Zbyszkowi Kendzi. Pierwszy raz utwór został wykonany przez Piotra Przybylskiego z zespołem Last Minute podczas jamowego koncertu „Uliczny spontan blues” na Starym Rynku podczas obchodów Polskiego Dnia Bluesa 15 września 2011 roku.
Koncert pamięci Zbyszka Kendzi fot. Sławek Wąchała
Koncert pamięci Zbyszka Kendzi fot. Sławek Wąchała
Koncert pamięci Zbyszka Kendzi fot. Sławek Wąchała
Koncert pamięci Zbyszka Kendzi fot. Sławek Wąchała
Koncert pamięci Zbyszka Kendzi fot. Sławek Wąchała
Koncert pamięci Zbyszka Kendzi fot. Sławek Wąchała
Koncert pamięci Zbyszka Kendzi fot. Sławek Wąchała
Koncert pamięci Zbyszka Kendzi fot. Sławek Wąchała
Koncert pamięci Zbyszka Kendzi fot. Sławek Wąchała
Koncert pamięci Zbyszka Kendzi fot. Sławek Wąchała
Koncert pamięci Zbyszka Kendzi fot. Sławek Wąchała
Koncert pamięci Zbyszka Kendzi fot. Sławek Wąchała
Koncert pamięci Zbyszka Kendzi fot. Sławek Wąchała
Koncert pamięci Zbyszka Kendzi fot. Sławek Wąchała
Koncert pamięci Zbyszka Kendzi fot. Sławek Wąchała
Koncert pamięci Zbyszka Kendzi fot. Sławek Wąchała
Koncert pamięci Zbyszka Kendzi fot. Sławek Wąchała
Koncert pamięci Zbyszka Kendzi fot. Sławek Wąchała
Koncert pamięci Zbyszka Kendzi fot. Sławek Wąchała
Koncert pamięci Zbyszka Kendzi fot. Sławek Wąchała
Koncert pamięci Zbyszka Kendzi fot. Sławek Wąchała
Koncert pamięci Zbyszka Kendzi fot. Sławek Wąchała
Koncert pamięci Zbyszka Kendzi fot. Sławek Wąchała
Koncert pamięci Zbyszka Kendzi fot. Sławek Wąchała
Koncert pamięci Zbyszka Kendzi fot. Sławek Wąchała
Koncert pamięci Zbyszka Kendzi fot. Sławek Wąchała
Koncert pamięci Zbyszka Kendzi fot. Sławek Wąchała
Koncert pamięci Zbyszka Kendzi fot. Sławek Wąchała
Koncert pamięci Zbyszka Kendzi fot. Sławek Wąchała
Koncert pamięci Zbyszka Kendzi fot. Sławek Wąchała
Koncert pamięci Zbyszka Kendzi fot. Sławek Wąchała
Koncert pamięci Zbyszka Kendzi fot. Sławek Wąchała
Koncert pamięci Zbyszka Kendzi fot. Sławek Wąchała
Pod koniec grudnia na pomniku Armii Krajowej w Lesznie pojawił się wulgarny rysunek. Leszczyńska policja opublikowała nagranie z monitoringu przedstawiające osoby, które mogą mieć związek z tą sprawą.
Znieważenie pomnika miało miejsce 21 grudnia 2019 roku ok. godz. 1.00. Kamery monitoringu miejskiego zarejestrowały wizerunki osób mogących mieć związek z tą sprawą.
Na filmie widać, jak grupa osób – pięciu mężczyzn i jedna kobieta – podchodzi do pomnika, a jedna z nich niesie torbę z jakąś zawartością. Samego momentu wykonania wulgarnego rysunku nie widać, ale czas obecności grupy przy pomniku i powstania rysunku się zgadza.
Wszystkich, którzy rozpoznają osoby zarejestrowane na nagraniu lub posiadają jakiekolwiek informacje na temat tego zdarzenia, prosimy o kontakt z Wydziałem Kryminalnym Komendy Miejskiej Policji w Lesznie pod numerem telefonu 65 523 12 60 od poniedziałku do piątku w godz. 7.30 – 15.30 lub całodobowo z oficerem dyżurnym pod numerem 65 52316 55.
Dzięki monitoringowi i śladom krwi policjantom udało się znaleźć mężczyznę, który stłukł szybę w konińskim kościele pw. Maksymiliana Kolbego. Potencjalny sprawca na razie przebywa w szpitalu.
Wybicie szyby miało miejsce w nocy z 8 na 9 lutego. Rozbita została szyba w jednej z kaplic, a straty oceniono na 5 tys. zł, jak o tym informowaliśmy.
Konińscy policjanci na miejscu zdarzenia znaleźli ślady krwi, i to, razem z zapisem monitoringu, pozwoliło wytypować podejrzanego. Okazał się nim niespełna 18-letni koninianin, który… już został zatrzymany przez policję. Okazało się, że wezwano ich do awantury domowej, młody człowiek bowiem pokłócił się z matką.
18-latek został zatrzymany i trafił do szpitala, gdzie nadal przebywa. Gdy jego stan zdrowia się poprawi, policjanci przesłuchają go i postawią zarzuty. Grozi mu nawet do 5 lat więzienia
Mimo protestów sporej części mieszkańców radni miejscy zdecydowali się na przyjęcie Europejskiej Karty Równości Kobiet i Mężczyzn w Życiu Lokalnym.
Kilkadziesiąt osób od rana protestowało w urzędzie miasta przeciwko wprowadzeniu dokumentu w stolicy Wielkopolski. Jego podstawowymi zasadami są równość obu płci, tolerancja oraz parytety. Została ona wprowadzona w 2006 roku przez Radę Gmin i Regionów Europy i od tego czasu jest przyjmowana przez kolejne samorządy.
Wprowadzenia karty w Poznaniu chcieli politycy Koalicji Obywatelskiej, których dodatkowo w tych staraniach wspierał Jacek Jaśkowiak, prezydent miasta. – Chcę, by Poznań był miastem otwartym dla wszystkich – niezależnie od statusu materialnego, płci, wyznania czy orientacji seksualnej. Europejska Karta Równości Kobiet i Mężczyzn w Życiu Lokalnym gwarantuje wspieranie różnych grup zagrożonych dyskryminacją i wykluczeniem – tłumaczył Jacek Jaśkowiak, kiedy radni rozpoczynali prace nad wprowadzeniem karty.
Przeciwko jej wprowadzeniu byli m.in. radni Prawa i Sprawiedliwości, których wspierało wiele prawicowych organizacji. Powodem miało być m.in. promowanie ideologii gender przez dokument, co budziło bardzo dużo emocji wśród środowisk konserwatywnych. Dziś oprócz bojowych transparentów pojawiły się też krzyże, świece oraz różańce. Część protestujących postanowiło też prosić o pomoc siły wyższe.
– Wbrew woli większości społeczeństwa wprowadzamy dosyć niechlujny dokument w życie. Jest to dokument w istocie w wielu punktach nie odbiegający od tego co gwarantuje nam Konstytucja, natomiast pod płaszczykiem wszystkich zapisów o dyskryminacji oraz równości, rada miasta stara się wdrożyć niebezpieczną ideologię gender – tłumaczył Jacek Olszewski z Konfederacji, który pojawił się wśród protestujących, wskazując dodatkowo, że zapisy o parytetach są absurdalne, ponieważ najistotniejszym czynnikiem zawsze powinny być kompetencje danej osoby, a nie jej płeć.
Podobne stanowisko zajęła Młodzież Wszechpolska, która również pojawiła się dzisiaj na sesji rady miasta. – Zdecydowanie sprzeciwiamy się wprowadzeniu karty, która jest propagowana jako mająca zapewnić równość i wolność, a tak naprawdę jest zaprzeczeniem wolności, ponieważ mówi nam jak mamy myśleć i mówić – tłumaczy działacz Młodzieży Wszechpolskiej wskazując na to, że karta promuje ideologię gender. Podobnie jak w przypadku Konfederacji, MW krytykuje parytety. – Mi jako kobiecie parytety uwłaczają. Chciałabym być zatrudniona jako osoba, która ma odpowiednie kwalifikacje i jest dobra w tym co robi. Która dzięki swoim umiejętnościom oraz doświadczeniu zasługuje na to, żeby być szanowana na stanowisku jako dobry pracownik, nie tylko ze względu na to, że jestem kobietą. To jest dla mnie nierówność płci – podkreśliła jego koleżanka.
Wprowadzenie karty budziło też duże emocje w Prawie i Sprawiedliwości. – Nie jesteśmy zwolennikami tej karty i będziemy głosowali „przeciw” ponieważ zawiera mnóstwo zapisów bardzo szerokich, które dają pola do wielu nadużyć – tłumaczył Krzysztof Rosenkiewicz, radny PiS. – Jest wiele organizacji bardzo ideologicznych, które chcą dzięki tej karcie wprowadzać swoje pomysły na zmianę społeczeństwa, a przy tym czerpać jeszcze pieniądze z poznańskiego budżetu. Na to naszej zgody nie ma.
Radnych Prawa i Sprawiedliwości podczas dzisiejszej sesji wspierał również Bartłomiej Wróblewski, poseł tego ugrupowania. – Olbrzymia ilość mieszkańców Poznania jest zaniepokojona tym dokumentem, bez wątpienia wpisuje się on w działania władz miasta i prowadzi do dalszej ideologizacji strefy publicznej, także tych obszarów z których korzystają wszyscy, niezależnie od swoich poglądów (…) Przyjęcie tej karty, która zawiera wiele nieostrych sformułowań oraz która daje możliwości do tego, żeby preferować jeden światopogląd, skrajnie lewicowy i liberalny, jest błędem i nie jest uczciwie wobec mieszkańców, którzy mają różne poglądy. Tego rodzaju karty wbrew nazwie tworzą właśnie nierówność.
Oprócz modlitwy i protestów – mieszkańcy, którzy są niezadoweleni z pomysły wprowadzenia karty w Poznaniu, wysyłali też maile z protestami do radnych. Na tych, którzy kartę chcieli wprowadzić nie zrobiło to większego wrażenia. – Dostałem wiele maili, głównie na zasadzie kopiuj-wklej ze strony organizacji, które się sprzeciwiają wprowadzeniu Europejskiej Karty Równości. Argumenty, które były przedstawione w tych mailach w żadnej sposób jednak mnie nie przekonują. Myślę, że bez problemu uda nam się dzisiaj zyskać większość w Radzie Miasta Poznania do wprowadzenia tego dokumentu – mówił jeszcze przed głosowaniem Wojciech Chudy z Koalicji Obywatelskiej.
I dodawał: – Europejska Karta Równości to pewne narzędzie dla miasta, które będzie mogło opracować plan działania do polityki równościowej. Jest to dokument programowy, żeby później podejmować konkretne działania. Nie widzę żadnych problemów, żeby karta funkcjonowała w mieście. Wszelkie argumenty, które były stosowane wyolbrzymiają znaczenie tej karty – są takim niepotrzebnym podejściem ideologicznym ze strony bardzo konserwatywnych środowisk. Mogę zapewnić, że Europejska Karta Równości nie ma na celu ani seksualizacji dzieci ani rozbijania tradycyjnego modelu rodziny. Chodzi o to, żeby dać kobietom i mężczyznom równe szanse na funkcjonowanie w życiu publicznym – zapewnił radny Chudy.
Przegłosowanie przez radnych karty nie spodobało się protestującym. Ze strony publiczności poleciały okrzyki: „hańba” oraz „tu może być gorzej niż w Gdańsku”. Ten drugi okrzyk najprawdopodobniej był nawiązaniem do tragicznej śmierci Pawła Adamowicza, który został zamordowany w Gdańsku w zeszłym roku.
Na całym osiedlu i wzdłuż ulicy Lipowej leżą rozrzucone śmieci. Coraz bardziej zaśmiecony jest także Wielkopolski Park Narodowy.
Jak informuje Gazeta Mosińsko-Puszczykowska, problem nie jest nowy, ale od kiedy ceny wywozu śmieci poszły w górę – dzikich wysypisk jest coraz więcej. Tymczasem władze gminy zdaniem mieszkańców w ogóle się tym nie przejmują. Śmieci zgłaszano wielokrotnie, a nadal nikt ich nie sprzątnął.
Straż Miejska w Mosinie uspokaja, że zgłoszenia zostały przyjęte, a zgłoszone miejsca na pewno zostaną posprzątane. Jednak dzikich wysypisk śmieci w gminie jest bardzo dużo. Osiedle Morena musi po prostu poczekać na swoją kolej.
Śmieci można byłoby posprzątać szybciej, gdyby gmina miała na to środki. Niestety, pieniędzy na ten cel jest znacznie mniej niż dzikich wysypisk, których przybywa w zastraszającym tempie. Żadne więc dodatkowe rozwiązania śmieciowego problemu, za które trzeba byłoby zapłacić, nie wchodzą w grę.
A problem narasta. Że śmieciami nie mogą sobie poradzić ogródki działkowe, coraz więcej dzikich wysypisk znajduje się na terenach Wielkopolskiego Parku Narodowego. I niestety zostawiają je tam okoliczni mieszkańcy, a także wędkarze, jak udało się ustalić pracownikom WNP. Zwykle wysypiska znajdują się przy ogólnodostępnych drogach gruntowych, w Pożegowie, Górce, Puszczykowie czy Niwce, które znają tylko miejscowi. I trafia tam dosłownie wszystko – od fragmentów karoserii samochodowej, starych rolet po… worki z moczem odpięte od cewnika.
I, niestety, dopóki będą ludzie, którzy za najlepszą metodę pozbycia się śmieci uważają wywiezienie ich do lasu – nic się w tej kwestii nie zmieni.
Gostyń, Grzymiszew, Kalisz, Kamionna, Koźmin Wielkopolski, Krotoszyn, Strykowo i Żodyń. We wszystkich tych miastach mają powstać w ramach rządowego programu budowy stu obwodnic.
To radosna wiadomość dla mieszkańców i samorządów. Budowa obwodnic wyprowadzi ruch tranzytowy z miejskich ulic, zwiększy więc bezpieczeństwo i poprawi komfort życia mieszkańców. Przejście przez ulicę przestanie być problemem, a jak wiadomo tam, gdzie jest intensywny ruch pieszy, rozwijają się też handel i usługi, co również jest korzystne tak dla mieszkańców, jak i władz miast.
Obwodnica Gostynia powstanie w ciągu drogi krajowej nr 12, Grzymiszewa w ciągu drogi krajowej nr 72, Kalisza w ciągu drogi krajowej nr 25, Kamionnej w ciągu drogi krajowej nr 24, Koźmina Wielkopolskiego w ciągu drogi krajowej nr 15, Krotoszyna, Zdun, Cieszkowa w ciągu drogi krajowej nr 15, Strykowa w ciągu drogi krajowej nr 32 i Żodynia również w ciągu drogi krajowej nr 32.
Ogólnie w całej Polsce powstanie 100 obwodnic o długości ok. 820 km do 2030 roku. Program ma kosztować ok. 28 mld zł. Środki te pochodzić będą z Krajowego Funduszu Drogowego, który – jak mają nadzieję inicjatorzy projektu – zyska też wsparcie finansowe ze środków unijnych. Najszybciej będą realizowane te inwestycje, które mają już przygotowane dokumentacje i posiadają odpowiednie zgody.
12-letni chłopiec został zaatakowany przez nieznanego mężczyznę. Chłopak został uderzony w twarz, był też szarpany przez napastnika. Sprawą zajmuje się policja.
Zdarzenie miało miejsce w niedzielę około godziny 14.00 w samym centrum Trzcianki, na ulicy Sikorskiego. Chłopca nieoczekiwanie chwycił za ramię jakiś nieznajomy mężczyzna, uderzył go w twarz, kopnął, a później odepchnął i poszedł w kierunku marketu.
Rodzice zabrali dziecko na obdukcję, złożyli też zawiadomienie w komisariacie. Policja szuka teraz sprawcy napaść. Według zeznań agresor był młodym mężczyzną ubranym w czarny dres, na głowie miał kaptur.
Każdy, kto w tym czasie był w okolicy ulicy Sikorskiego i mógł widzieć napastnika, proszony jest o kontakt z trzcianecką policją.
Słoneczna Grecja, romantyczne Włochy, elektryzująca Tajlandia – współczesny świat oferuje Nam wiele możliwości. Zastanawiacie się, dokąd polecieć w tym roku? Koniecznie skorzystajcie z kilku naszych porad.
Wybór kierunku – od czego zależy?
Wybór kierunku wakacyjnego zależy od wielu czynników, m.in. od klimatu, dostępności zabytków oraz zasobu portfela. Ważne jest również, aby mieć sprecyzowane plany dotyczące wypoczynku – wypoczynek bierny czy aktywny. Poniżej przygotowaliśmy dla Państwa listę kierunków, które nieprzerwanie kuszą i cieszą się popularnością wśród turystów.
Grecja, uznawana za kolebkę zachodniej cywilizacji, to miejsce, które nigdy nie wychodzi z mody. Warto zauważyć, że na jej terenie można znaleźć praktycznie wszystko – starożytne zabytki, wspaniałą kuchnię, gorące słońce i niepowtarzalną atmosferę. Ateny, a także greckie wyspy i wysepki z pewnością przypadną go gustu wszystkim miłośnikom zwiedzania oraz kąpieli słonecznych.
– Maroko – tu powietrze pachnie egzotyką…
„Brama Afryki” zaskakuje na każdym kroku. Kozy na drzewach, niesamowita feeria barw i zapachów, smak kuskusu – przykłady można mnożyć i mnożyć. Jeśli lubicie odkrywać nowe miejsca, zwiedzać zabytki, a także patrzeć jednocześnie na góry i ocean, ta część Afryki będzie świetnym wyborem.
Na Zanzibarze życie toczy się swoim rytmem. W powietrzu unosi się zapach goździków, a w Stone Town (Kamiennym Mieście) sprzedawcy prześcigają się w przyciąganiu uwagi klientów. „Wyspa Przypraw” – bo tak często mówi się o Zanzibarze – to propozycja dla osób, które kochają leniwy odpoczynek na plaży. Wy też do nich należycie?
Egipt od zawsze kusił i przyciągał turystów z całego świata. Sfinks, Nil, Piramidy w Gizie – któż z Nas nie chciałby zobaczyć perełek dziedzictwa światowego? Jeśli interesuje Was historia, a także nurkowanie w głębinach Morza Czerwonego, ten kierunek będzie prawdziwym strzałem w dziesiątkę!
– Chorwacja – unikalna „Perła Adriatyku”
Wyśmienita kuchnia, piękne wodospady, znakomite tereny nadmorskie – tak oto w wielkim skrócie można opisać prawdziwą „Perłę Adriatyku”. Chorwacja, bo o niej tutaj mowa, stanowi jeden z ulubionych kierunków wakacyjnych Polaków. Nie będziemy jednak rozpisywali się na temat tego miejsca, ponieważ tajemnice Chorwacji powinniście odkryć na własną rękę…
Reasumując, jeśli nie wiecie, jak wybrać kierunek na wakacje, kierujcie się sercem. Zastanówcie się, czego oczekujecie od wakacji i który kierunek jest bliski Waszym upodobaniom. To z pewnością ułatwi wybór wycieczki!
Zwłoki jednego z pracowników znaleziono we wnętrzu jednego z budowanych wiatraków na farmie wiatrowej w gminie Przykona. Sprawą zajmuje się policja.
Tragicznego znaleziska dokonano w poniedziałkowy wieczór. Około godziny 18.00 kierownik robót zaniepokojony tym, że nie ma kontaktu z jednym z pracowników, postanowił pojechać na farmę i sprawdzić, co się tam dzieje.
Poszukiwanego pracownika znalazł we wnętrzu jednego z wiatraków. Mężczyzna najprawdopodobniej spadł z wysokości kilku metrów. Niestety, nie udało się go uratować. By wydobyć ciało, trzeba było użyć specjalistycznych wysięgników.
Szesnasty miesiąc portierki i portierzy strzegące obiektów zarządzanych przez Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych (ZKZL) czekają na swoje zaległe wynagrodzenia. Teraz wytoczyli sprawę prokuraturze. Za opieszałość.
Przed budynkiem sądu stało dziś kilkadziesiąt osób z transparentem, mimo zimna i ostrych podmuchów wiatru, by zamanifestować swoje stanowisko jeszcze przed rozpoczęciem rozprawy. Ale nie mają zbyt wiele nadziei, że ich sytuacja zmieni się na lepsze.
– Ja jestem już zrezygnowana – mówi zmęczonym głosem jedna z portierek, która nie dostała wypłaty. – Przyszłam, bo przyszłam, ale naprawdę nie mam już złudzeń co do wygranej.
– Nikt się nami nie interesuje i nikogo nie obchodzimy – dodaje z goryczą druga.
Portierki i portierzy walczą o swoje wynagrodzenia, który nie wypłaciła zatrudniająca ich firma. Sprawa ciągnie się od jesieni 2018 roku – firma, w której byli zatrudnieni, wykonywała na zlecenie ZKZL usługę fizycznej ochrony budynków miejskich. Z powodu naruszenia praw pracowniczych, ZKZL zerwał z nią umowę, a ona nie wypłaciła ludziom pieniędzy. Niektórym pracownikom jest winna nawet 5000 złotych.
– Związek zawodowy Inicjatywa Pracownicza powiadomił zarówno Państwową Inspekcję Pracy, jak też prokuraturę – opowiada Jarosław Urbański z Inicjatywy Pracowniczej.- Inspekcja Pracy stwierdziła, że w sprawie tej jest bezradna, bowiem pracodawca celowo unika kontroli oraz także skierowała sprawę do prokuratury. A tam się wszystko ślimaczy.
Dlatego poszkodowani wspierani przez Inicjatywę Pracowniczą postanowili założyć sprawę w sądzie. Za opieszałość w tej sprawie.
– W prokuraturze do maja 2019 roku trwały spory kompetencyjne, czy sprawa ma być badana w Warszawie czy w Poznaniu – opowiada Jarosław Urbański. – Następnie przesłuchano dwoje świadków i przedstawiciela Inicjatywy Pracowniczej wskazanych w powiadomieniu o przestępstwie – i prokuratura zaniechała dalszych działań do listopada 2019 roku. W listopadzie troje poszkodowanych (przy wsparciu Inicjatywy Pracowniczej) skierowało do sądu skargę na opieszałość prokuratury, domagając się od niej odszkodowania.
Ale Jarosław Urbański nie ma złudzeń, że rozprawa czy nawet wyrok zmieni cokolwiek w sytuacji poszkodowanych.
– Przecież od wielu lat jest podejmowany taki outsourcing i to nie jest pierwsza taka sprawa – mówi. – Była sprawa pań sprzątających w sądzie, które od wynajętej firmy nie dostały zapłaty, była sprawa z UAM, też sprzątaczki. I czy to coś zmieniło? Nadal podpisuje się umowy z firmą wynajmującą firmę, która wynajmuje firmę. A ludzie czekają 16 miesięcy na wypłatę. A przecież to nie są młodzi ludzie. Gdy dzwoniłem, żeby ich zawiadomić o rozprawie, okazało się, że troje z nich jest w szpitalach. Może o to chodzi? Może stąd to przeciąganie? Czekanie, aż problem się sam rozwiąże? Wszyscy rozkładają i umywają ręce.
Urbański przypomina, że w poprzednich sprawach część osób otrzymała swoje wynagrodzenia dopiero dzięki publicznej zbiórce, a nie skutecznej działalności organów państwa. Biznesmeni-złodzieje pozostali nieuchwytni.
Jak widać – niewiele się przez te lata zmieniło. Nadal outsourcing jest stosowany, mimo że przecież po tylu aferach trudno założyć, by sądy, uczelnie, władze miasta czy ZKZL w tym konkretnym przypadku nie wiedziały, jak taka współpraca może się skończyć. Co prawda obecnie wymaga się od zleceniobiorców, aby zatrudnieni mieli umowy o pracę i minimalne wynagrodzenia, ale sprawdzanie tego i egzekwowanie nadal pozostawia wiele do życzenia.
Od tego roku ujednolicony zostaje termin składania zeznań podatkowych PIT za rok 2019 – można to będzie zrobić od 15 lutego do 30 kwietnia 2020 r. Zmianie ulega również termin składania PIT-28 – będzie można go złożyć od 15 lutego do 2 marca.
Wszystkie zeznania PIT za 2019 rok podatnicy będą mogli składać od 15 lutego 2020 r. Oznacza to, że deklaracje przesłane przed tym terminem będą uznane za złożone 15 lutego. Od tego dnia będzie również liczony termin zwrotu nadpłaty.
Przypomnijmy, że urząd ma na to 45 dni, licząc od dnia złożenia zeznania podatkowego (w przypadku deklaracji złożonych elektronicznie), ale nie wcześniej niż od 15 lutego 2020 r.
Deklaracje PIT składać można tak jak w poprzednich latach do 30 kwietnia 2020 r. Wyjątkiem jest PIT-28, którego termin przekazania do urzędu skarbowego upływa 2 marca.
Ze złożeniem formularzy PIT warto jednak poczekać do 15 lutego – wtedy bowiem w usłudze Twój e-PIT udostępnione zostaną automatycznie wypełnione zeznania podatkowe: PIT-28, PIT-36 (w zakresie PIT-28 i PIT-36 usługa nie będzie dotyczyć przychodów z działalności gospodarczej i działów specjalnych produkcji rolnej), PIT-37 i PIT-38.
Zamiast wypełniania całego formularza wystarczy tylko sprawdzić poprawność danych (oraz dodać ewentualne informacje o ulgach i odliczeniach, z których chcemy skorzystać) i jednym kliknięciem wysłać PIT do urzędu skarbowego.