Około godziny 15.00 doszło do rozszczelnienia gazociągu w miejscowości Maksymilianowo w powiecie grodziskim. Na czas naprawy zablokowana została droga wojewódzka nr 308. Obecnie są jeszcze utrudnienia z przejazdem.
Do awarii doszło na prywatnej posesji przylegającej do drogi. Jak informują strażacy z OSP Czempiń, na miejsce udali się ze specjalistycznym sprzętem do zabezpieczenia uszkodzonej rury z ulatniającym się gazem.
Awaria została usunięta, a oprócz strażaków z Czempinia w akcji brali udział strażacy ochotnicy z Kamieńca i Konojadu oraz JRG Grodzisk Wielkopolski i dwie jednostki z Kościana.
Poznańskie Inwestycje Miejskie wszczęły procedurę przetargową i jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem – pod koniec czerwca rozpocznie się wielki remont na Wildzie.
Zgodnie z planem – to znaczy, że wszystkie procedury przetargowe rozpoczną się i zakończą w przewidzianych terminach, no i że uda się wyłonić wykonawcę tej inwestycji, realizowanej ze wsparciem funduszy unijnych. Jeśli to się uda, to rozpoczęcie inwestycji planowane jest na przełomie czerwca i lipca, czyli po zakończeniu roku szkolnego. Poprzedzona będzie jeszcze dodatkowo akcją informacyjną.
A co idzie do remontu? Na odcinku ponad 1 kilometra – od dawnego dworca PKS do skrzyżowania z ulicami Krzyżową i Kilińskiego – przebudowane zostanie torowisko tramwajowe wraz z siecią trakcyjną, węzeł rozjazdowy u zbiegu ulic Górna Wilda, Wierzbięcice i 28 Czerwca 1956 roku, a także cały układ drogowy.
– Efektem tej inwestycji, oprócz odnowy infrastruktury technicznej, będzie poprawa efektywności komunikacji zbiorowej. Tramwaje pojadą nie tylko ciszej niż obecnie, ale też szybciej. Nie będą bowiem blokowane przez samochody. Dlatego zależy nam na tym, by zastosowane zostały rozwiązania trwałe i niedrogie w eksploatacji – mówi Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania. – Przebudowa ul. Wierzbięcice ma też znaczenie w kontekście budowy trasy tramwajowej wzdłuż ulic: Niezłomnych i Ratajczaka. Skróci się wówczas czas przejazdu i trasa z Dębca i Wildy do centrum.
Torowisko tramwajowe – poza odcinkiem przebiegającym przez rynek Wildecki – zostanie wydzielone i odseparowane od jezdni. Dzięki zastosowanym technologiom będzie cichsze, w dużej mierze zielone i zaopatrzone w system nawadniający. Z kamienic zlokalizowanych wzdłuż odcinka, który przejdzie metamorfozę, znikną przewody trakcyjne i oprawy oświetleniowe. Zostaną one zawieszone na nowych słupach. Planuje się również modernizację stacji prostownikowej „Pamiątkowa”.
Przystanki „Św. Czesława” zostaną wyniesione (tzw. wiedeńskie). Przy rynku Wildeckim – w wyniku przeniesienia przystanków z ul. Wierzbięcice i Górna Wilda – zostanie wybudowany zintegrowany węzeł przesiadkowy w formie antyzatok. Ich zadaniem będzie uspokojenie ruchu samochodowego w miejscu wsiadania i wysiadania z tramwaju oraz zwiększenie powierzchni platformy. Przy rynku powstaną też parkingi rowerowe bike&ride. Wszystkie odnowione przystanki na przebudowywanym odcinku zostaną wyposażone w tablice informacji pasażerskiej.
Po obu stronach torowiska powstanie jezdnia z jednym pasem, uwzględniająca ruch rowerowy, na której będzie obowiązywało ograniczenie prędkości do 30 km/h. Zbudowane zostaną nowe chodniki z elementami naprowadzającymi dla osób niewidomych i niedowidzących. Na przebudowywanym odcinku pojawią się elementy małej architektury: ławki, kosze na śmieci, stojaki rowerowe, a także nasadzenia zieleni: miłorzęby, klony oraz sporo zieleni niskiej.
– PIM będą realizowały to zadanie nie tylko w imieniu miasta Poznań, lecz również – dzięki podpisanym porozumieniom – jako inwestor zastępczy dla innych podmiotów, które planowały w tym miejscu roboty związane ze swoimi sieciami: Aquanetu SA, Veolii Energii Poznań SA oraz Polskiej Spółki Gazownictwa sp. z o.o – wyjaśnia Marcin Gołek, wiceprezes zarządu Poznańskich Inwestycji Miejskich. – Przebudowana bądź zbudowana od nowa zostanie infrastruktura oświetleniowa, kanalizacja deszczowa, wodociągowa, gazowa, elektryczna i ciepłownicza. Takie rozwiązanie pozwoli na pełne skoordynowanie działań inwestycyjnych, dzięki czemu wszystkie prace zostaną przeprowadzone w tym samym czasie, co zminimalizuje czas trwania związanych z nimi utrudnień.
Na realizację robót budowlanych wykonawca będzie miał maksymalnie 570 dni od podpisania umowy. W pierwszej kolejności, maksymalnie po 330 dniach, ruch tramwajowy ma wrócić na przebudowaną wraz z węzłem rozjazdowym (Górna Wilda/Wierzbięcice) ul. Wierzbięcice.
– Podmioty, które będą chciały wziąć udział w przetargu, swoje oferty będą mogły złożyć do 27 marca. Wśród kryteriów ich oceny, oprócz kosztów, znajdą się również proponowane skrócenie terminów wykonania zamówienia, okres rękojmi, doświadczenie kierownika budowy oraz terminy płatności dla podwykonawców – zaznacza wiceprezes PIM.
Pierwszy etap modernizacji ulicy Wierzbięcice i 28 Czerwca 1956 r. (odcinek od ul. ks. Jakuba Wujka do rynku Wildeckiego) spowoduje zmianę trasy linii numer 10 poruszającej się obecnie po ul. Wierzbięcie.
– Po rozpoczęciu prac tramwaj będzie kursował ulicą Górna Wilda, na której zostanie utworzony dodatkowy, tymczasowy przystanek „Niedziałkowskiego” (także dla tramwajów linii numer 2 i 9) – tłumaczy Jan Gosiewski, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Poznaniu.
W 2021 r. drugi etap inwestycji zostanie skoordynowany z planowanym przez ZTM i MPK Poznań remontem torowiska tramwajowego oraz sieci trakcyjnej na dalszej części ul. 28 Czerwca 1956 roku – od ul. Krzyżowej do ul. Hetmańskiej. Poza wymianą infrastruktury torowo-sieciowej dostosowane do potrzeb osób z niepełnosprawnościami mają zostać przystanki „Kosińskiego” oraz „Pamiątkowa”. Szczególnie przebudowa przystanku „Kosińskiego” będzie dużym ułatwieniem z uwagi na mieszczący się obok Ortopedyczno-Rehabilitacyjny Szpital Kliniczny im W. Degi.
Projekt o nazwie „Przebudowa torowisk w poznańskich ulicach: Wierzbięcice i 28 Czerwca 1956 roku” został dofinansowany kwotą ponad 27,2 mln zł ze środków Funduszu Spójności w ramach Działania 6.1. „Rozwój publicznego transportu zbiorowego w miastach” Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na lata 2014-2020.
W ciągu pięciu dni ogłoszenie przetargowe pojawi się w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej.
Cosel, Feria, Blanka, Arustamian, Patrizia Aryton, Semper, Sjofne, Wine&Fashion, Impression czy Bohowo – najnowsze propozycje wszystkich tych marek można było podziwiać na Gali Mody na MTP.
Gala Mody to tradycja targów i szansa na prezentację wszystko, co najciekawsze i najmodniejsze. Oczywiście kolekcje będzie można zobaczyć także podczas następnych dni na pokazach handlowych, jednak już nie w tak wyjątkowej oprawie i nie w całości.
Zapraszamy do oglądania zdjęć Sławka Wąchały prosto z pokazów!
Wypadek na Garbarach i uszkodzony tramwaj w drodze na Starołękę. Kierowcy w centrum i pasażerowie w kierunku muszą korzystać z objazdów.
Na wysokości osiedla Piastowskiego uszkodzony tramwaj zablokował trasę w kierunku Starołęki. Tramwaje kursują objazdami, a linia autobusowa 58 została wydłużona do ronda Starołęka.
Na Garbarach z kolei doszło do dachowania samochodu po kolizji z innym autem – auto zatrzymało się dopiero na ogrodzeniu placu budowy i wszystko wskazuje na to, że kierowca zignorował znaki mówiące o zmianie organizacji ruchu. Na miejscu są strażacy i policja, ruch jest utrudniony i są spore korki.
100 mln zł – tyle ma do rozdania w Wielkopolsce Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska na program „Słoneczne dachy”. Program jest pilotażowy, realizowany tylko w Wielkopolsce, a wnioski można składać od 1 marca.
Pilotażowa wersja programu jest przeznaczona dla wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych, jak wyjaśnili dziś wojewoda wielkopolski Łukasz Mikołajczyk i Jolanta Ratajczak, prezes WFOŚiGW w Poznaniu.
W ramach programu spółdzielnia mieszkaniowa lub wspólnota może zaciągnąć preferencyjną pożyczkę na zadania termomodernizacyjne, a także na instalację fotowoltaiczną PV o mocy do 50 kW. Tak wytworzona energia może być wykorzystana w częściach wspólnych budynku – na klatkach schodowych, w piwnicach, garażach czy do zasilania wind.
– „Słoneczne dachy” czy „Mój prąd” to programy, które są elementem strategii rządu premiera Mateusza Morawieckiego w kontekście wykorzystania odnawialnych źródeł energii. Zapowiedzi tych działań premier przedstawił w expose, a dziś jesteśmy świadkami ich realizacji – mówił wojewoda Łukasz Mikołajczyk. – Niższe koszty eksploatacji budynku przełożą się na niższe rachunki mieszkańców. To wielka szansa dla wielkopolskich wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych, które dzięki tej inwestycji wyjdą naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców. Dlatego zwracam się do wszystkich podmiotów, które mogą być beneficjentami – skorzystajcie, to duże przedsięwzięcie i wielka korzyść dla mieszkańców.
Z otrzymanej pożyczki można będzie pokryć koszty związane z zakupem i montażem kompletnych systemów fotowoltaicznych np. paneli słonecznych, a także koszty termomodernizacji budynków.
– Program Słoneczne Dachy jest realizowany we współpracy narodowego i wojewódzkiego funduszu ochrony środowiska- wyjaśniała prezes Jolanta Ratajczak. – NFOŚiGW przekaże na wielkopolskie przedsięwzięcie 80 mln zł, a 20 mln zł będą stanowiły środki własne WFOŚiGW w Poznaniu. Wysokość otrzymanej pożyczki nie jest ograniczona.
Pożyczka udzielona przez WFOŚiGW w Poznaniu może być częściowo umorzona do wysokości:
– 15 proc. udzielonej kwoty, z uwzględnieniem przepisów dotyczących dopuszczalności pomocy publicznej, pod warunkiem równoczesnej wymiany źródła ciepła i termomodernizacji, w tym: modernizacja przegród zewnętrznych budynku (izolacja cieplna); wymiana stolarki okiennej i stolarki drzwiowej zewnętrznej; przebudowa systemów grzewczych wraz z wymianą i podłączeniem do źródła ciepła, audyt energetyczny jako element przedsięwzięcia, budowa przyłączy gazowych i cieplnych;
– 10 proc. udzielonej kwoty, z uwzględnieniem przepisów dotyczących dopuszczalności pomocy publicznej, na przedsięwzięcia dotyczące: przebudowy systemów wentylacji lub budowy instalacji chłodzących w modernizowanych energetycznie budynkach; zakupu, montażu i uruchomienia instalacji PV do 50 kW na potrzeby części wspólnych istniejących budynków, budowy pozostałych instalacji OZE, wymiany oświetlenia na energooszczędne w częściach wspólnych budynków.
Chętnych na „Słoneczne dachy” nie brakuje. Jako jeden z pierwszych wyraził zainteresowanie projektem Jan Marciniak, prezes Poznańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej „Winogrady” w Poznaniu. Spółdzielnia zresztą już montuje na swoich dacha panele fotowoltaiczne, by obniżyć koszty opłat za prąd dla swoich mieszkańców. Program „Słoneczne dachy” da jej kolejne możliwości rozwoju pod tym względem.
Spotkania informacyjne dotyczące programu odbędą się także w subregionie konińskim – 4 marca, w subregionie kaliskim – 12 marca, w subregionie pilskim – 19 marca i w subregionie poznańskim – w drugiej połowie marca.
Jak podał minister Jacek Sasin, górnicy odwołują manifestację w Warszawie, która miała się odbyć w ostatni piątek lutego. Odwołali także protesty i referendum strajkowe, bo rząd obiecał im podwyżki.
Według Onet.pl podwyżki mają wynosić 6 procent i mają wejść w życie od 1 stycznia tego roku. Każdy górnik dzięki nim dostanie od 350 do 400 zł brutto więcej. Skarb Państwa wyłoży na podwyżki dla Polskiej Grupy Górniczej rocznie 270 mln zł.
„Ze wstępnych wyników sekcji zwłok wynika, że do śmierci nie przyczyniły się osoby trzecie” – powiedział Łukasz Wawrzyniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. Nie stwierdzono też dotąd śladów użycia paralizatora.
Sekcja zwłok rozpoczęła się o 10.30, a rzecznik prokuratury zapewniał, że gdy tylko wyniki będą znane, podadzą je do wiadomości, ponieważ to właśnie sekcja zwłok rozwieje wszelkie wątpliwości co do przyczyny śmierci 18-latka z Dębca.
Na razie są znane wstępne dane, a z nich wynika – jak podaje telewizja WTK – że śmierć 18-latka nie była spowodowana przez osoby trzecie. Wbrew temu, co twierdzą krewni chłopaka, nie został rażony paralizatorem, bo na ciele nie znaleziono śladów jego użycia. Prokuratura nadal prowadzi dochodzenie, ale teraz już w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci 18-letniego Tomka. Wewnętrzne dochodzenie prowadzi też komenda wojewódzka policji.
Przypomnijmy: zdarzenie miało miejsce wczoraj, w jednym z mieszkań przy ulicy Kasztanowej. Około godziny 13.00 mieszkająca tam kobieta wezwała policję mówiąc, że syn ją bije. Mówiła dość chaotycznie, ale można było zrozumieć, że podejrzewa go o branie narkotyków.
To nie była pierwsza interwencja policji w tym mieszkaniu. W aktach są odnotowane podobne wizyty w 2017 i w 2018 roku. Wtedy kończyło się na pouczeniu. Jednak tym razem mężczyzna był tak agresywny, że policjanci musieli użyć siły, by go zatrzymać. Zawieźli go na komisariat i tam, podczas wypełniania dokumentów, osunął się na podłogę, a po godzinie, mimo intensywnej reanimacji, lekarz stwierdził zgon.
Rodzina oskarżyła policję o zbytnią brutalność. Twierdzi, że chłopak miał chore serce i dlatego brał leki, które go nadmiernie pobudzały i że to użycie paralizatora przy słabym sercu mogło go zabić.
St. sierż. Piotr Lenarcik oraz st. sierż. Jarosław Głąb przeprowadzili skuteczny pościg za piratem drogowym, który nie zatrzymał się do kontroli i uciekał przed policjantami przez centrum Poznania. Dziś odebrali gratulacje od wojewody.
Obaj policjanci są członkami grupy „Speed”, czyli policjantów powołanych do walki z piratami drogowymi. To doświadczeni funkcjonariusze przeszkoleni z zakresu dynamicznej jazdy radiowozem po to, by szybko, skutecznie, a przede wszystkim bezpiecznie ścigać sprawców najpoważniejszych przestępstw i wykroczeń drogowych.
Jak udowodnili to 15 lutego – wszystkie umiejętności wymagane od członków grupy „Speed” mają opanowane bezbłędnie. 29-latek, którego ścigali, w wielu miejscach jechał pod prąd, chodnikiem, nie stosował się do znaków i sygnalizacji świetlnej, powodując ogromne zagrożenie. Policjanci przerwali jego szalony rajd wzorcowo: w bezpiecznym miejscu, radiowozem wytrącili kierującego oplem z toru jazdy i zmusili go do zatrzymania. Mężczyzna był bardzo pobudzony i agresywny w stosunku do policjantów. Do tego stopnia, że podczas zatrzymania zranił jednego z funkcjonariuszy Oddziału Prewencji Policji w Poznaniu w ten sposób, że odgryzł mu fragment palca.
Wojewoda wielkopolski Łukasz Mikołajczyk spotkał się dziś z policjantami i wspólnie z insp. Piotrem Mąką, Komendantem Wojewódzkim Policji w Poznaniu, dziękował funkcjonariuszom za ich profesjonalizm, zaangażowanie w służbie oraz wzorowo przeprowadzoną interwencję
– Dzięki takim policjantom Wielkopolanie mogą czuć się bezpieczni – powiedział wojewoda.
Policjanci otrzymali nagrody i listy gratulacyjne. Towarzyszący im podczas spotkania Komendant Miejski Policji w Poznaniu insp. Robert Kasprzyk podkreślił, że tacy funkcjonariusze w szeregach to zdecydowanie powód do dumy. Komendant Mąka planuje również spotkać się z policjantem Oddziału Prewencji Policji w Poznaniu, który został ranny podczas zatrzymywania agresora.
Zatrzymany przez policjantów 29-latek z Gdańska usłyszał 6 zarzutów (w tym sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym oraz zaatakowania policjantów) i decyzją sądu został aresztowany na 3 miesiące.
Był bity po twarzy, zmuszany do picia alkoholu i palenia marihuany. Sprawcy okradli go z pieniędzy dokumentów i telefonu komórkowego. Przerażonego chłopaka znalazła ukrytego w wagonie kierowniczka pociągu.
Kierowniczka wezwała patrol Straży Ochrony Kolei, a funkcjonariusze porozmawiali z chłopakiem, by dowiedzieć się, co zaszło. Opowiedział o tym, jak napadło go dwóch mężczyzn w wieku około 30 lat, jak bili go po twarzy, następnie pod groźbą dalszego bicia wymusili na nim oddanie telefonu komórkowego oraz portfela wraz z dokumentami, kartą bankomatową i gotówką w kwocie 100 zł. Zabrali mu również bluzę i czapkę w które był ubrany. Grożąc pobiciem zmuszali nieletniego do spożywania alkoholu i palenia marihuany, wymusili na nim również dokonanie aktu wandalizmu. Kiedy chłopakowi udało się uciec, schował się w pociągu stojącym na stacji.
Funkcjonariusze SOK udali się wraz z poszkodowanym 16-latkiem na poszukiwania sprawcy. O godz. 23:00 ujęli wskazanego przez poszkodowanego mężczyznę, jednego z dwóch sprawców rozboju. Po chwili na miejsce przybył patrol z Komisariatu Policji Poznań Wilda. Podczas przeszukania ujawniono przy ujętym wszystkie skradzione poszkodowanemu rzeczy.
Dalsze czynności dochodzeniowo-śledcze w sprawie prowadzi Komisariat Policji Poznań Wilda.
Parlamentarny Zespół ds. Ochrony Wielkopolskich Pojezierzy, który powstał pod koniec grudnia ubiegłego roku, ma już pierwszy sukces na koncie: ponadpartyjną zgodę wszystkich wielkopolskich parlamentarzystów na wspieranie ich działań.
Sytuacja wielkopolskich jezior jest bardzo zła i to dlatego kilkoro z wielkopolskich posłów, pod wodzą Pauliny Hennig-Kloski, postanowiło założyć specjalny zespół, który walczyłby o ochronę jezior. Po uzyskaniu zgody pozostałych parlamentarzystów z Wielkopolski na wspieranie ich działań członkowie zespołu chcą zacząć konkretne działania.
Rozpoczęli od spotkań z naukowcami – ich efektem będzie na pewno walka o powstawanie zarośniętych i niekoszonych łąk nad jeziorami, ponieważ korzenie roślin pomagają w zatrzymywaniu wody. Chcą też znaleźć sposób na zapełnienie wodą odkrywek pokopalnianych, żeby nie spływała do nich woda z jezior, a także uzupełnienie zasobów wodnych wschodniej części Wielkopolski dzięki wodzie z kanału Warta – Gopło.
Przypomnijmy, że w najgorszym stanie są jeziora we wschodniej Wielkopolsce. W jeziorze Wilczyńskim poziom wody przez ostatnie 30 lat spadł o 6 metrów, a rzeka Noteć na odcinku 30 km prawie nie istnieje.
Trzy samochody zderzyły się na Świerczewie, przy wylocie ulicy Kościańskiej w Rakoniewicką, tuż przy wiadukcie górczyńskim. Są utrudnienia w ruchu.
Na szczęście nikt nie ucierpiał w wypadku, jednak żaden z samochodów nie nadaje się do dalszej jazdy. Wszystkie zostały odholowane na pobocze, ale jeszcze pracuje tam policja i można się tam spodziewać utrudnień w ruchu.
Rodzina 18-latka, który zmarł w komisariacie, ma zastrzeżenia co do sposobu działania funkcjonariuszy. Uważają, że byli zbyt brutalni. Prokuratura prowadzi dochodzenie w tej sprawie.
Przypomnijmy: 19 lutego policja została wezwana na ulicę Kasztanową do awantury domowej. 18-letni Tomek demolował mieszkanie i bił matkę, przy czym zdarzyło mu się to nie pierwszy raz. Policję wezwała matka.
Policjanci obezwładnili i zatrzymali chłopaka, po czym zawieźli go na komisariat. Tam, podczas wypełniania dokumentacji, osunął się na podłogę i mimo reanimacji zmarł.
Jak informuje „Głos Wielkopolski”, rodzina zmarłego ma zastrzeżenia co do sposobu działania funkcjonariuszy. Uważa, że byli zbyt brutalni. Matka chłopaka twierdzi, że zbyt mocno go przyciskali do ziemi i chcieli razić paralizatorem, ale powiedziała im, że chłopak ma słabe serce. A gdy poprosiła policjantów, żeby się uspokoili, to mieli jej odpowiedzieć „Wyp…laj! Wezwałaś policję, to teraz się zachowuj. Jak się wzywa policję, to jest to świętość”. szwagierka zmarłego napisała na swoim profilu na FB, że rodzina podejrzewa użycie paralizatora, czego słabe serce chłopaka nie wytrzymało.
Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji, zapewnił, że policjanci z pewnością nie byli agresywni, agresywny był nastolatek. Musieli więc użyć siły, by go obezwładnić, zwłaszcza że podejrzewali go o wzięcie jakiejś substancji psychoaktywnej, bo takie przypuszczenie przekazała im matka.
W sprawie śmierci 18-latka prokuratura wszczęła postępowanie w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci. teraz prokuratorzy czekają na wynik sekcji zwłok, który da odpowiedź na pytanie, jaka była przyczyna śmierci Tomka. Zostaną też przesłuchani krewni zmarłego. Wtedy zostanie podjęta decyzja o dalszych działaniach.
Akcja miała miejsce nad ranem w Wyszkowie na Mazowszu, gdzie mieszka syn prezesa NIK. Jak podaje Onet. pl, trwa przeszukanie i zabezpieczanie dokumentów.
Wczoraj portal podał informację o rewizji przeprowadzonej w mieszkaniach samego prezesa Banasia oraz jego córki w Warszawie i Krakowie. Później o zatrzymaniu syna. Rewizje miały związek ze śledztwem dotyczącym oświadczeń majątkowych szefa NIK. W mieszkaniu syna prezesa CBA zatrzymała komputer i telefon.
Sam prezes Banaś uważa, że rewizja była niezgodna z prawem, ponieważ chroni go immunitet. Wystosował w tej sprawie pismo do marszałek Elżbiety Witek.
W nadchodzący weekend kandydat Lewicy na prezydenta odwiedzi Leszno, Gniezno, Konin i Kalisz. Piątkowe przedpołudnie spędzi w Lesznie, a później przyjedzie do Poznania.
Najpierw kandydat na prezydenta spotka się z dziennikarzami przed Ratuszem, jak zapowiadała Katarzyna Kretkowska, posłanka i członkini sztabu wojewódzkiego Roberta Biedronia. W konferencji weźmie też udział Beata Maciejewska, posłanka i rzeczniczka prasowa w sztabie centralnym, poseł Wiesław Szczepański , który jest szefem wielkopolskiego sztabu Roberta Biedronia, a także posłanka Katarzyna Ueberhan, jego zastępczyni.
O godzinie 16.15 jest zaplanowane jego otwarte spotkanie z mieszkańcami w Scenie na Piętrze przy ulicy Masztalarskiej.
Pełen program wizyty Roberta Biedronia w Wielkopolsce:
PIĄTEK – 21 lutego:
10:30 Leszno – konferencja prasowa – Rynek
12:00 Leszno – spotkanie otwarte – Wyższa Szkoła Humanistyczna im. Króla Stanisława Leszczyńskiego, ul. Królowej Jadwigi 10
14:30 Poznań – konferencja prasowa, Stary Rynek / Ratusz
16:15 Poznań – spotkanie otwarte – Scena na Piętrze, ul. Masztalarska 8
SOBOTA – 22 lutego:
9:30 Gniezno – konferencja prasowa – hotel Ibis Styles Stare Miasto, ul. Chrobrego 20
10:00 Gniezno – spotkanie otwarte – hotel Ibis Styles Stare Miasto, ul. Chrobrego 20
13:00 Konin – spotkanie otwarte – Młodzieżowy Dom Kultury, ul. Przemysłowa 3D
14:00 Konin – konferencja prasowa – przed Młodzieżowym Domem Kultury, ul. Przemysłowa 3D
16.00 Kalisz – Rynek Główny / Ratusz
17.30 Kalisz – spotkanie otwarte – Kaliski Inkubator Przedsiębiorczości, ul. Częstochowska 25
Tak twierdzą radni Koalicji Obywatelskiej. I deklarują, że jeśli Prawo i Sprawiedliwość wyrówna straty samorządów, wówczas podwyżki nie będzie, bo będą pieniądze na utrzymanie obecnych cen.
– Wystarczy, że poprą senackie projekty ustaw rekompensujące samorządom ubytki w dochodach z PIT oraz wzrost udziału subwencji rządowej w kosztach oświaty – mówi Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania. – Polecam to szczególnej uwadze lokalnym politykom PIS, aby wykazali się w tej kwestii w rozmowach ze swoimi rządowymi kolegami i koleżankami. Partia Razem też powinna to wspierać. To, że przez 6 lat nie było zmian cen biletów komunikacji wynikało z tego, że mieliśmy z czego dokładać do rosnących jej kosztów. Dziś jesteśmy pod ścianą. Alternatywą są radykalne cięcia kursów.
Mariusz Wiśniewski zapewnia jednak, że o cięciach kursów poznański samorząd nawet nie myśli, bo byłoby to nieodpowiedzialne. I zwraca uwagę, że problemy finansowe z powodu niedoszacowania kosztów oświaty i spadku wpłat z podatku PIT mają wszystkie gminy w Polsce i każda podejmuje działania oszczędnościowe, choć w różnych dziedzinach.
W Poznaniu wpływy z biletów stanowią 43 proc. kosztów funkcjonowania komunikacji miejskiej. Resztę, około 40 mln zł, miasto dokładało właśnie z wpływów z podatku PIT. Jeśli więc rząd do marca zwróci miastu dodatkowe pieniądze wydane na oświatę i wyrówna stratę wpływów z PIT – wówczas podwyżki nie będzie.
Ta deklaracja jest odpowiedzią na list otwarty w sprawie podwyżek cen biletów, jaki przygotowali członkowie partii Razem – jak o tym informowaliśmy. Politycy Razem zaapelowali do radnych, by głosowali przeciwko podwyżkom, bo będą one miały bardzo negatywny wpływ na mieszkańców, zwłaszcza najuboższych, skłonią więcej osób do jazdy samochodem, często z najtańszym, „brudnym” napędem na gaz i sprawią, że miasto będzie bardziej zakorkowane, brudne i głośne.
List wraz z podpisami zostanie złożony podczas sesji Rady Miasta Poznania, razem z wersją listu podpisaną przez przedstawicieli i przedstawicielki rad osiedli i organizacji miejskich.
Zarząd Dróg Powiatowych miał wybudować w tym roku asfaltową drogę z Lusówka do Więckowic na miejscu obecnej żwirowej. Ale sprzeciwili się temu.mieszkańcy.
Sporna droga prowadzi z Lusówka (gmina Tarnowo Podgórne) do Więckowic (gmina Dopiewo), ma kosztować prawie 9 milionów złotych, a jej budowa potrwa do października. Jest dość ruchliwa, bo chętnie korzystają z niej okoliczni mieszkańcy mimo jej nie najlepszej jakości, jako że skraca drogę między obiema miejscowościami.
Ale mimo tego ci sami mieszkańcy protestują przeciwko budowie nowej, asfaltowej nawierzchni. Boją się, że wtedy ze skrótu zaczną też korzystać ciężarówki, a droga prowadzi przy dwóch przedszkolach, szkołach i przez osiedle domów jednorodzinnych.
Dlatego mieszkańcy zamierzają wystosować petycję do Zarządu Dróg Powiatowych, żeby wprowadził ograniczenie i z nowej drogi mogły korzystać samochody tylko do 10 ton. Teraz zbierają pod nią podpisy.
Jak podaje Radio Poznań, Katarzyna Fertsch z Zarządu Dróg Powiatowych zapewnia, że zarząd również nie chce tranzytu na tej drodze. Dlatego już na etapie projektowania wprowadzono ograniczenie tonażu aut do 16 ton. Po ukończeniu drogi będzie nadal prowadzona obserwacja ruchu i jeśli okaże się, że jest to potrzebne – będą wprowadzane dalsze ograniczenia. Droga ma służyć przede wszystkim lokalnym mieszkańcom.
Dwie skrzynki wypełnione pączkami, bułkami i drożdżówkami ukradli dwaj mężczyźni sprzed sklepu w Rydzynie. Większość zjedli od razu w pobliskim lesie.
18 lutego rano dyżurny leszczyńskiej policji otrzymał informację, że sprzed jednego ze sklepów w gminie Rydzyna zniknęła część towaru, a konkretnie dwie skrzynki dopiero co przywiezione prze dostawcę i wypełnione świeżymi bułkami, drożdżówkami i pączkami.
Na szczęście właścicielka sklepu zauważyła dwóch mężczyzn odjeżdżających sprzed sklepu tuż po kradzieży i zapamiętała numery rejestracyjne auta. W dodatku w czasie jak rozmawiała z policjantami, otrzymała także informację, że samochód, którym mogli poruszać się sprawcy, stoi w kompleksie leśnym na terenie sąsiadującego z gminą Rydzyna powiatu górowskiego.
Funkcjonariusze pojechali sprawdzić otrzymaną informację. Okazało się, że w zaparkowanym w lesie samochodzie marki opel siedzi 32-letni mieszkaniec gminy Rydzyna, a na tylnym siedzeniu pojazdu leżała pusta skrzynka i okruchy po pieczywie. Wewnątrz bagażnika znajdowała się cześć skradzionego pieczywa w drugiej skrzynce.
Kierowca od razu przyznał się do kradzieży towaru. Policjanci ustalili też tożsamość drugiego ze sprawców. To 38-letni mieszkaniec powiatu górowskiego.
Sprawa znajdzie finał w sądzie. Policja skierowała już wniosek o ukaranie obu amatorów pączków za popełnione wykroczenie.
1,5 kg narkotyków w postaci amfetaminy, kokainy i marihuany – policjanci z pilskiej komendy zatrzymali siedmiu mieszkańców Piły. Wszyscy są podejrzani o posiadanie narkotyków.
Policjanci z Wydziału Kryminalnego z Komendy Powiatowej Policji w Pile w okresie ostatnich kilku dni przeprowadzili na terenie Piły kilka akcji, podczas których zatrzymali pięciu mężczyzn i dwie kobiety. Wszyscy posiadali narkotyki. Podczas przeszukań pomieszczeń mieszkalnych i gospodarczych funkcjonariusze znaleźli łącznie ponad 1,5 kg narkotyków.
Narkotyki w postaci amfetaminy, kokainy i marihuany zapakowane były w worki foliowe, pudełka oraz słoiki. Kryminalni zabezpieczyli nielegalny towar, a właściciele trafili do policyjnego aresztu. Zatrzymani to mieszkańcy Piły w wieku od 29 do 42 lat. Wszyscy odpowiedzą przed sądem. Za popełnione przestępstwa grozi im odpowiednio kara do 3 i 8 lat więzienia.