policja fot. KWP

Poznań: Wstępne wyniki sekcji zwłok 18-latka z Kasztanowej

“Ze wstępnych wyników sekcji zwłok wynika, że do śmierci nie przyczyniły się osoby trzecie” – powiedział Łukasz Wawrzyniak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu. Nie stwierdzono też dotąd śladów użycia paralizatora.

Sekcja zwłok rozpoczęła się o 10.30, a rzecznik prokuratury zapewniał, że gdy tylko wyniki będą znane, podadzą je do wiadomości, ponieważ to właśnie sekcja zwłok rozwieje wszelkie wątpliwości co do przyczyny śmierci 18-latka z Dębca.

Na razie są znane wstępne dane, a z nich wynika – jak podaje telewizja WTK – że śmierć 18-latka nie była spowodowana przez osoby trzecie. Wbrew temu, co twierdzą krewni chłopaka, nie został rażony paralizatorem, bo na ciele nie znaleziono śladów jego użycia. Prokuratura nadal prowadzi dochodzenie, ale teraz już w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci 18-letniego Tomka. Wewnętrzne dochodzenie prowadzi też komenda wojewódzka policji.

Przypomnijmy: zdarzenie miało miejsce wczoraj, w jednym z mieszkań przy ulicy Kasztanowej. Około godziny 13.00 mieszkająca tam kobieta wezwała policję mówiąc, że syn ją bije. Mówiła dość chaotycznie, ale można było zrozumieć, że podejrzewa go o branie narkotyków.

To nie była pierwsza interwencja policji w tym mieszkaniu. W aktach są odnotowane podobne wizyty w 2017 i w 2018 roku. Wtedy kończyło się na pouczeniu. Jednak tym razem mężczyzna był tak agresywny, że policjanci musieli użyć siły, by go zatrzymać. Zawieźli go na komisariat i tam, podczas wypełniania dokumentów, osunął się na podłogę, a po godzinie, mimo intensywnej reanimacji, lekarz stwierdził zgon.

Rodzina oskarżyła policję o zbytnią brutalność. Twierdzi, że chłopak miał chore serce i dlatego brał leki, które go nadmiernie pobudzały i że to użycie paralizatora przy słabym sercu mogło go zabić.

Sekcja zwłok tego nie potwierdziła.

 

el

Dodaj komentarz

avatar