Strona główna Blog Strona 1949

Poznań: Wstrzymanie ruchu tramwajów na trasie PST

0
Atak epilepsji u jednego z pasażerów wstrzymał ruch na trasie Pestki w kierunku centrum. Przez około pół godziny nie kursowały tramwaje.

Około 8.30 w tramwaju linii nr 16, na wysokości przystanku Lechicka, jeden z pasażerów dostał ataku epilepsji i stracił przytomność. Motorniczy zatrzymał tramwaj i wezwał karetkę, która odebrała chorego i zawiozła go do szpitala.

Ruch na trasie PST był wstrzymany na około pół godziny.

 

el

Konin walczy z wrakami

0
Konińska Spółdzielnia Mieszkaniowa walczy z wrakami pozostawionymi na osiedlach i zajmujących miejsca parkingowe. Zachęca mieszkańców, by zgłaszali wraki do straży miejskiej.

Piotr Wolicki, prezes Konińskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, sam naliczył kilkanaście takich porzuconych aut na osiedlowych parkingach – a usunięcie ich oznacza kilkanaście miejsc parkingowych więcej dla mieszkańców. Prezes zachęca mieszkańców, by poszli w jego ślady i zgłaszali wraki straży miejskiej – pozwoli to nie tylko uwolnić miejsca parkingowe, ale tez uwrażliwić ludzi na ten problem. A to z kolei sprawi, że wraki znacznie rzadziej będą pozostawiane na parkingach, a jeśli już tam trafią – to szybciej znikną, bo mieszkańcy będą tego pilnować.

Prezes zwraca uwagę, że to problem nie tylko osiedli mieszkaniowych, ale całego miasta. I im szybciej wszyscy zaczną coś z tym robić – tym lepiej.

Jednak usuwanie wraków nie jest takie proste jak się wydaje, bo to, że samochód wygląda na porzucony, nie jest żadnym argumentem w świetle prawa. Straż miejska musi za każdym razem sprawdzić, jaki jest stan prawny takiego samochodu – bo może na przykład właściciel się rozchorował i nie może o niego teraz zadbać, ale regularnie płaci składki?

Dopiero po dokładnym zbadaniu sprawy właściciel otrzymuje od strażników informację, że powinien zadbać o auto, bo wybite szyby czy otwarte drzwi stanowią zagrożenie. A tylko wtedy, gdy właściciela nie da się ustalić – mogą wystąpić o usunięcie takiego auta z parkingu albo drogi.

el

Poznań: Szkoły sporo zaoszczędzą. Dzięki termomodernizacji

0
Dzięki termomodernizacji spadły opłaty stałe za ogrzewanie, a w piątek przedstawiciele miasta i Veolii Poznań podpisali umowy, które dodatkowo umożliwią zoptymalizowanie dostaw ciepła do szkół.

Do pierwszego, pilotażowego etapu projektu realizowanego przez miasto i Veolię, wytypowano sześć szkół, które zostały wybudowane w oparciu o ten sam projekt architektoniczny i w ostatnich latach zostały poddane termomodernizacji.

Pozwoliło to na obniżenie opłat stałych średnio o 35%, co przyniosło miastu roczne oszczędności wysokości 175 tys. złotych. Do tego dochodzą opłaty zmienne, odzwierciedlające rzeczywiste zużycie. Biorąc pod uwagę obecne potrzeby cieplne pilotażowych obiektów, ograniczenie zużycia ciepła tylko o pięć procent, przyniesie łącznie około 40 tysięcy złotych oszczędności. Pięć procent zaoszczędzonej energii to również prawie 60 ton CO2, które nie zostanie wyemitowane do atmosfery.

Montaż czujników i specjalistycznego opomiarowania pozwoli tak zarządzać energią, aby pomieszczenia nie były ogrzewane w okresie nocnym oraz w weekendy, kiedy nie są wykorzystywane. Pomoże to wygenerować dodatkowe oszczędności finansowe dla miasta.

– W pierwszym etapie mówimy o sześciu szkołach i około 220 tys. zł oszczędności rocznie. Nasze działania przełożą się także na ekologię. Pozwolą zmniejszyć poziom CO2 w powietrzu, na czym skorzystają wszyscy mieszkańcy – tłumaczy Bartosz Guss, zastępca prezydenta Poznania.

Sukces pilotażu spowodował, że współpraca pomiędzy miastem i Veolią będzie kontynuowana, a projekt ma docelowo objąć wszystkie miejskie budynki oświatowe przyłączone do sieci ciepłowniczej.

– Dla miasta każda oszczędność finansowa jest ważna. Środki, które pozostają w budżecie, możemy wydać na inne zadania publiczne, także związane z oświatą. Każde zaoszczędzone 100 lub 200 tys. zł to szansa na dodatkowe pomoce dydaktyczne, działania społeczne czy remontowe – zauważa Mariusz Wiśniewski, zastępca prezydenta Poznania.

– Bardzo często mówi się o społecznej odpowiedzialności biznesu – dodaje Dalida Gepfert, prezes zarządu Veolia Energia Poznań. – Veolia współpracuje nie tylko z miastem, ale też lokalną społecznością. Zależy nam na partnerstwie. Jesteśmy także po to, aby pomóc państwu zaoszczędzić. Zadowolony klient to dla nas ogromna wartość.

Usługa zarządzania zostanie zrealizowana w formule ESCO – Poznań nie poniesie żadnych kosztów związanych z realizacją inwestycji (montaż czujników, opomiarowania itp.), a zyski z działań optymalizacyjnych będą dzielone pomiędzy szkoły i Veolię. Dodatkowo prognozowany efekt pilotażowego projektu został zgłoszony do Urzędu Regulacji Energetyki w celu uzyskania białych certyfikatów. Są to świadectwa efektywności energetycznej wydawane za uzyskany efekt energetyczny (oszczędności energii) w wyniku realizacji przedsięwzięcia modernizacyjnego. Pozyskanie białych certyfikatów przyniesie Miastu dodatkowe kilkanaście tysięcy złotych oszczędności.

Projekt optymalizacji zużycia ciepła w obiektach użyteczności publicznej jest jednym z zadań realizowanych przez Oddział Miejskiego Energetyka. Obecnie prowadzone są negocjacje dotyczące obniżenia mocy zamówionej dla kolejnych obiektów. W drugim etapie, który obejmuje 12 przedszkoli, miasto przewiduje uzyskanie oszczędności na poziomie 100 tys. złotych.

UMP, el

Poznań: Piknik militarny przyciągnął tłumy

0
Czołg T-34-85,spacer historyczny po forcie i zwiedzanie Muzeum Uzbrojenia. Poznaniacy hucznie i tłumnie świętowali 75. rocznice wyzwolenia miasta spod niemieckiej okupacji na Cytadeli.

W Muzeum Uzbrojenia na Cytadeli można było obejrzeć czołg średni T-34-85 z kolekcji MU, który z renowacji właśnie powrócił na ekspozycję, zwiedzić zwiedzania wnętrze działa samobieżnego ISU-122 z kolekcji muzeum i wybrać się na spacer historyczny śladami walk o Fort Winiary (Cytadelę). S

Na zwiedzających czekali rekonstruktorzy z grup rekonstrukcji historycznej w mundurach wojsk walczących w Poznaniu w 1945 roku, a ekspozycję zewnętrzną muzeum można było zwiedzać bezpłatnie. Bilety na ekspozycję wewnętrzną były natomiast w cenach specjalnych: 5 zł i 3 zł. nic dziwnego, że chętnych nie brakowało.

Zobaczcie, jak poznaniacy bawili się na pikniku!

el. fot. Sławek Wąchała

Wielkopolska: Silny wiatr i szkody na południu. 56 interwencji strażaków!

Zalane ulice, połamane drzewa i zerwane dachy. Niż Julia dał się mocno we znaki mieszkańcom południowej Wielkopolski. Na szczęście obyło się bez ofiar.

Silny wiatr dał się wczoraj we znaki w całym regionie – już przed południem strażacy w Sierakowie, Czempiniu i Koźminie walczyli z połamanymi drzewami, a ulewny deszcz spowodował zalanie ulicy Wybickiego w Mosinie, ponieważ studzienki kanalizacji deszczowej nie nadążały z odbieraniem wody..

Jednak dużo gorzej wiatr obszedł się z południem regionu. Tam odnotowano 56 interwencji strażaków, najwięcej w powiatach ostrzeszowskim i kępińskim, leżących najbardziej na południe. Tam strażacy najczęściej wyjeżdżali do połamanych drzew i zerwanych dachów – w Doruchowie i Wrzosach wichura zerwała dachy budynków gospodarczych, a w Rakowie uszkodziła dach domu mieszkalnego. W Mąkoszycach strażacy walczyli z drzewami przewróconymi na jezdnię. Drzewo spadło na jezdnię także we wsi Turze.

Nad Kaliszem przeszła burza z piorunami, wiatr również dał się we znaki, ale nie ma tu większych szkód. Z kolei w Ostrowie padało tak intensywnie, że studzienki nie nadążały z odbieraniem wody – ulica Reymonta została zalana. W Jarocinie wiatr zerwał fragment dachu kościoła pw. Świętego Jerzego. Około 10 tys. osób w okolicach Leszna i Kępna nie miało prądu w niedzielny wieczór. Większość awarii już ostała usunięta, ale jeszcze około 3 tys. osób na tę naprawdę czeka.

Interwencji może być więcej – wiele osób może dostrzec wyrządzone szkody dopiero teraz, przy świetle dziennym. Jednak i tak można powiedzieć, że wiatr oszczędził Wielkopolskę – w  województwie śląskim na przykład gdzie odnotowano aż 450 interwencji.

el

Poznań: Piknik z czołgiem na Cytadeli. I bitwa

0
Był czołg średni T-34-85 z kolekcji Muzeum Uzbrojenia, który z renowacji właśnie powrócił na ekspozycję, był spacer historyczny – i urocze sanitariuszki w strojach z epoki. Piknik militarny z okazji bitwy o Poznań udał się nad podziw.

Muzeum Uzbrojenia na Cytadeli zapraszało na piknik już od godz. 10.00. Można było podziwiać czołg, ale też zwiedzić zwiedzania wnętrze działa samobieżnego ISU-122 z kolekcji muzeum i wybrać się na spacer historyczny śladami walk o Fort Winiary (Cytadelę).

Miłośnicy mocnych wrażeń powinni byli jednak wybrać się na boisko TKKF Winogrady, gdzie  można było obejrzeć samą bitwę. I to naprawdę było widowisko! Niezwykle efektowne opracowana strategia bitwy, ogromne zaangażowanie członków grupy rekonstrukcyjnej „Warta”, no i oczywiście efekty specjalne – wszystko razem sprawiało wrażenie, że naprawdę jest się na polu bitwy 75 lat temu…

Oczywiście członkowie grup rekonstrukcyjnych ubrani byli w mundury z czasów II wojny światowej. Wśród nich szczególnym zainteresowaniem cieszyły się urocze polowe sanitariuszki – a sprzęt, jaki miały do dyspozycji, by ratować życie rannym żołnierzy, wzbudzał tym większy szacunek dla umiejętności pielęgniarek z czasów wojny…

el

Poznań: Atak na działaczy Konfederacji

0
Uderzenie w głowę i atak gazem pieprzowym – tak zaatakowani zostali działacze Konfederacji zbierający podpisy pod listami poparcia dla Krzysztofa Bosaka, kandydata na urząd Prezydenta RP. Sprawą zajmuje się już policja.

Atak miał miejsce około godziny 13.00, na ulicy Półwiejskiej. Działacze właśnie się pakowali, żeby na dziś zakończyć akcję.
„Nieznani sprawcy jednego z uczestników zbiórki zaatakowali gazem pieprzowym, drugi został uderzony w głowę” – relacjonował na swoim FB Jakub Mierzejewski, prezes zarządu okręgowego partii. – „Sprawa została zgłoszona na Komisariacie Policji Poznań Stare Miasto (Aleje Marcinkowskiego 31)”.

Jak zeznają poszkodowani działacze, podeszły do nich dwie osoby ubrane na czarno i zapytały, czy są z Konfederacji. Gdy odpowiedzieli twierdząco, wówczas jeden z nich został uderzony w głowę, a drugi zaatakowany gazem pieprzowym. Sprawcy uciekli.

Wielkopolska policja potwierdza zgłoszenie sprawy i to, że zaatakowani mężczyźni złożyli już zeznania. Przy ustaleniu sprawców akcji z pewnością pomocny będzie miejski monitoring i kamery przemysłowe okolicznych biur.

el

Mosina: Ulica Wybickiego zalana

0
Ulewny deszcz padający od rana sprawił, że na niektórych ulicach kanalizacja deszczowa w Mosinie nie jest w stanie odbierać spływającej deszczówki. Jedną z tych ulic jest Wybickiego.

Strażacy z OSP Mosina około godziny 18.00 otrzymali informację o zalaniu ulicy Wybickiego i konieczności wypompowania wody. Akcja trwa, a to zapewne nie ostatnia interwencja tej nocy – synoptycy zapowiadają dalsze opady deszczu, a regionie obowiązuje tez pierwszy stopień ostrzeżenia przed bardzo silnym wiatrem.

el

Poznań: Lech – Lechia 2:0 dla Kolejorza!

0
Walka na race między kibicami, przerwanie meczu z tego powodu i interwencja policji na stadionie – ostatniemu meczowi 23. kolejki PKO Ekstraklasy towarzyszyła atmosfera skandalu.

I poznaniacy, i gdańszczanie wyszli na boisko zmotywowani do walki – i dla jednej, i dla drugiej drużyny punkty, które mogły zdobyć w Poznaniu, były bardzo ważne. Kolejorz” zajmuje szóste miejsce w tabeli PKO Ekstraklasy i gdyby wygrał, miałby tylko trzy punkty straty do zajmującej miejsce na podium Pogoni Szczecin. Lechia zajmuje siódme miejsce w tabeli i ma tyle punktów, co Lech, a to dodatkowo motywowało gdańszczan do walki.

Jednak to poznaniacy zaczęli mecz od ataku na bramkę przeciwnika. Już w 2. minucie pod bramką Lechii zrobiło się groźnie – Tymoteusz Puchacz uderzył pod ostrym kątem i dosłownie o włos minął słupek. Minutę później Lechia odpowiedziała atakiem Mladenowicia, ale bramkarz Lecha był czujny i złapał piłkę. W 10. minucie kolejną szansę miał Dani Ramirez z podania Tiby – ale strzał był zdecydowanie zbyt lekki, by zagrozić bramce przeciwnika.

W 11. minucie Thomas Rogne zobaczył żółtą kartkę za faul na Kuciaku – a po minucie za dyskusję z sędzią dostał ją także Dariusz Żuraw. Na boisku robi się gorąco, i to nie z powodu tempa akcji rozgrywanych przez piłkarzy…

W 17. minucie Pedro Tiba próbował zdobyć gola dla poznaniaków, ale niestety, zaliczył tylko rykoszet. Co prawda sytuację próbował jeszcze wykorzystać Gytkjaer, ale niestety zablokował go obrońca Lechii.

Akcja, choć nieudana, spowodowała wzmożenie akcji lechitów pod bramką Lechii, jednak bez efektów. Dopiero w 30. minucie Gytkjaer strzela głową i to mogłaby być bramka, gdyby nie Kuciak, który jest na miejscu i wyłapuje piłkę. Chwilę później żółtą kartkę widzi Karlo Muhar, a 8 minut później Karol Fila. Zawodnikom najwyraźniej puszczają nerwy – a goli jak nie było tak nie ma.

W 39. minucie groźne uderzenie Ramireza – i znów niecelnie. Piłka przeleciała nad poprzeczką bramki Kuciaka. W 41. minucie spróbował szczęścia Muhar z podania Tiby, ale jego uderzenie głową Kuciak także obronił.

Kolejna żółta kartka, i to w 45. minucie, dostał ją Mario Maloca, i tym akcentem zakończyła się bezbramkowa pierwsza połowa meczu. Mimo czternastu strzałów na bramkę przeciwnika, które oddali lechici – nie padł ani jeden gol. Lechia nie może się pochwalić tyloma strzałami, ale za to okazała się trudnym orzechem do zgryzienia, jeśli chodzi o obronę.

Druga połowa zaczęła się mocnym akcentem – w 51. minucie Karol Fila za faul zobaczył drugą żółtą kartkę, co w konsekwencji dało czerwoną, więc musiał zejść z boiska. Lechia gra w dziesiątkę. Jednak osłabienie Lechii nie wpłynęło motywująco na zawodników Kolejorza. Do 64. minuty poznaniacy oddali kolejne cztery strzały na bramkę przeciwnika – i kolejne niecelne.

W 64. minucie doszło do zamieszania na trybunach – kibice Lechii zaczęli rzucać racami w kibiców Lecha, a ci oczywiście nie pozostali im dłużni. Niektóre z rac lądowały też na murawie. Kibiców próbowali uspokoić zawodnicy Lechii, ale bez większych efektów. W 66. minucie sędzia podejmuje decyzję o przerwaniu meczu i konsultuje z delegatem PZPN, czy przerwać spotkanie, czy je wznowić. na trybunach interweniuje policja. Piłkarze schodzą do szatni, by tam czekać na decyzję, co dalej z meczem.

Ostatecznie zapadła decyzja o kontynuacji spotkania i piłkarze obu drużyn znów wyszli na boisko. Już w 67. minucie Dani Ramirez ponownie zagroził bramce Lechii – niestety, Kuciak był jak zawsze na stanowisku i obronił strzał. Ramirez uderzył drugi raz, ale niestety, obok bramki. W 69. minucie kolejna żółta kartka, tym razem dla Filipa Marchwińskiego za próbę wymuszenia rzutu karnego.

W 78. minucie Ramirez znów próbuje szczęścia – i znowu nie trafia. Pierwszy strzał jest niecelny, w drugim posłał piłkę zbyt wysoko. W 80. minucie próbuje Pedro Tiba, który ma idealną sytuację sam na sam z bramkarzem i kilka metrów do bramki – strzał jest celny, jednak w jakiś niesamowity sposób Kuciakowi udaje się go obronić. Ale już trzy minuty później Jakub Moder strzela, trafia w słupek, a piłka odbija się od pleców bramkarza i wpadła do siatki…

Poznaniakom ten strzał wyraźnie dodał energii i pod bramką Kuciaka robi się tłoczno. Bramkarz deoi się i troi, jednak w 91. minucie Filipowi Marchwińskiemu udaje się zmylić jego czujność i pada drugi strzał dla Lecha Poznań. To była bomba nie do obrony nawet przez Kuciaka. Później brakarza gości próbował jeszcze pokonać w 95. minucie Gytkjaeker, ale niestety mu się to nie udało – i mecz kończy się wynikiem 2;0 dla Lecha Poznań.

el, fot. K. Adamska

Leszno: Chcą wyciąć 800 drzew, by wybudować drogę

0
Chodzi o drogę powiatową z Leszna do Osiecznej. Władze powiatu chcą ją wyremontować i poszerzyć, a nie da się tego zrobić bez wycinki drzew rosnących przy drodze. Ekolodzy zapowiadają protesty.

Jak informuje Radio Poznań, Jarosław Wawrzyniak, starosta leszczyński, uważa, że mówienie o konkretnej liczbie drzew do wycinki to przesada, ponieważ dopiero po przeprowadzeniu badań w terenie będzie wiadomo, ile rzeczywiście drzew trzeba wyciąć. Być może uda się też znaleźć takie rozwiązanie, by ocalić drzewa z jednej strony drogi – ale to również będzie wiadomo po zbadaniu sytuacji w terenie.

Jednak wycinka będzie na pewno. Droga, zdaniem starosty, jest tak wąska, że sam remont nawierzchni nie miałby sensu. A ponieważ drzewa rosną po obu jej stronach, poszerzenie jej bez wycinki nie jest możliwe. Oczywiście po ich wycince zostaną posadzone nowe drzewa, zgodnie z prawem – jednak leszczyńskich miłośników przyrody to nie satysfakcjonuje i zamierzają protestować przeciwko wycince drzew.

el

Poznań: Wypadek na Głogowskiej! Osiem osób rannych

0
Osiem osób rannych, korki i utrudnienia w ruchu na Głogowskiej – to efekt wypadku, do jakiego doszło na tej ulicy. Samochód osobowy uderzył w autobus linii 149.

Do wypadku doszło około godziny 17.20 na wiadukcie na skrzyżowaniu Ostatniej i Głogowskiej. Samochód marki Volvo uderzył w autobus linii 149 tak mocno, że ten zatrzymał się dopiero na pobliskiej latarni.

W wypadku zostało rannych osiem osób, pięć to pasażerowie autobusu, pozostała trójka to kierowca i pasażerowie samochodu. Byli tak zakleszczeni w aucie, że straż pożarna musiała wycinać im wyjście z pomocą sprzętu hydraulicznego.

Na miejscu pracują służby: straż pożarna zabezpiecza miejsce zdarzenia, jest też policja i karetki pogotowia, które zajmują się poszkodowanymi. Na razie jedna z nich została odwieziona do szpitala z uszkodzeniem kończyny, jak podaje „Głos Wielkopolski”. Co z pozostałymi rannymi – jeszcze nie wiadomo.

Z powodu wypadku trasę zmienił autobus linii nr 180. Jak informuje MPK, kursusje on do odwołania z pominięciem przystanków Ostatnia, Wykopy i Fabianowo.

el

Poznań: Rada Osiedla Święty Łazarz chce konsultacji społecznych w sprawie zagospodarowania parku Kasprowicza

0
Taką decyzję osiedlowi radni podjęli na swojej ostatniej sesji, a bezpośrednim powodem są rozbieżności w rozumieniu tego, czym ten park jest być dla mieszkańców i co w nim powinno się znajdować.

Najbardziej rzucającym się w oczy dowodem na istnienie takich rozbieżności są dyskusje na temat budowy basenu w parku Kasprowicza. Miasto chce go postawić tuż obok letniej pływalni, a radni osiedlowi woleliby bliżej ulicy, żeby nie trzeba było wycinać drzew w parku pod tę inwestycję. Przy okazji zwracają też uwagę, że miasto chce budować basen w środku zadbanego parku, podczas gdy tuż obok ma działki miejskie, z których nikt nie korzysta i nie dba i na których można byłoby postawić basen nie niszcząc parku.

Jednak budowa basenu to tylko ostatnia odsłona rozbieżności między miastem a radą osiedla w sprawie parku Kasprowicza. Wcześniej były boje o parkowanie samochodów na obrzeżach parku, od strony ulicy Jarochowskiego, i na parkowych alejkach, gdy w Arenie odbywają się imprezy. Radni narzekali, wzywali straż miejską, nawet organizowali patrole złożone ze społeczników, pisali pisma do władz miasta. Tymczasem jak był bałagan z parkowaniem wokół parku – tak jest nadal.

Kontrowersje narastały też wokół Kolektywu Kąpielisko, który na miejskiej działce obok parku założył ogród społeczny w 2014 roku. Po kilku latach okazało się, że na miejscu ogrodu ma stanąć tor wrotkarski, a drzewa ozdabiające ogród maja zostać wycięte. Ostatecznie do tego nie doszło – ogród został, a tor ma powstać przy ulicy Hlonda, bo się okazało, że przy Arenie jest dla niego zbyt mało miejsca – jeśli się uwzględni jeszcze powstanie kryty basen. Ale twórcy Kolektywu Kąpielisko przeżyli kilka nerwowych lat nie wiedząc, czy będą dalej działać – czy nie.

To własnie przy okazji wojny o ogród społeczny przy parku Kasprowicza jeszcze w roku 2017 Magdalena Garczarczyk, architekt krajobrazu, zwróciła uwagę, że o wielu decyzjach ważnych dla miasta ci najbardziej zainteresowani dowiadują się… przypadkiem.
– Widać, że konsultacje w naszym mieście cały czas kuleją – podsumowała wówczas.

Czy konsultacje dotyczące parku Kasprowicza, o które Rada Osiedla Święty Łazarz wnioskuje do prezydenta, zmienia ten stan rzeczy?

Lilia Łada

Poznań: Samochód wjechał w tramwaj na Winogradach

0
Przerwa w ruchu tramwajów, kilkudziesięciu zdenerwowanych pasażerów i zniszczony samochód. To efekt kolizji, do jakiej doszło na Winogradach.

Kilka minut po godzinie 15.00 w tramwaj linii nr 10 jadący ulicą Winogrady w stronę centrum uderzył samochód osobowy marki Skoda. Zdarzenie miało miejsce na wysokości przystanku Pasieka i wina leżała po stornie kierowcy, który nie zachował stosownej ostrożności.

Kierowca uznał swoją winę, a w wyniku kolizji nikt nie odniósł obrażeń. Jednak dla pasażerów i tak oznaczało to kilkunastominutową zwłokę w podróży – tramwaj musiał zjechać do zajezdni, a oni musieli poczekać na następny. Nadrobienie opóźnień na tej trasie zabrało kolejnych kilkanaście minut czasu.

MPK, el

Z którym z kandydatów na prezydenta Polacy… zjedliby obiad? W swoim domu?

0
Taki sondaż przygotował IBRiS dla Onetu i okazuje się, że wyniki są bardzo ciekawe – zwłaszcza dlatego, że wyraźnie widać różnice płci, wieku i wykształcenia w wyborach Polaków.

Jak się okazuje, najchętniej Polacy ugościliby obecnego prezydenta Andrzeja Dudę – zdecydowałoby się na to 35,4 proc. pytanych. 17,5 proc. osób wybrało obiad z Władysławem-Kosiniakiem Kamyszem, a 16 proc – z Małgorzatą Kidawą-Błońską. 10,9 proc. zaprosiłoby do siebie na obiad Roberta Biedronia, a 10,8 proc. – Szymona Hołownię. Zaledwie 3,3 proc. chciałoby zobaczyć u siebie w domu Krzysztofa Bosaka, a 6,1 proc. nie umiało podjąć decyzji, kogo wybrać.

Autorzy badania zwrócili też uwagę, jak rozkładają się wyniki ze względu na płeć. I okazało się, że Andrzeja Dudę chętniej wybierają kobiety niż mężczyźni. Aż 48 proc. Polek właśnie jego najchętniej zaprosiłoby na obiad – a wśród mężczyzn tego zdania było zaledwie 23 proc. panów.

Małgorzatę Kidawę-Błońską zaprosiłoby na obiad 14 proc. kobiet i 18 proc. mężczyzn, Roberta Biedronia – 9 proc. kobiet i 12 proc. mężczyzn, Władysława Kosiniaka-Kamysza – 11 proc. kobiet i 24 proc. mężczyzn, Szymona Hołownię – 10 proc. kobiet i 12 proc. mężczyzn, a Krzysztofa Bosaka – zaledwie 1 proc. kobiet i 6 proc. mężczyzn.

A jak to wygląda, jeśli chodzi o wiek? Tu także są spore różnice. Osoby w wieku 50-59 lat najchętniej zaprosiłyby do siebie Andrzeja Dudę – tak zadeklarowało aż 41 proc. Polaków z tej grupy wiekowej. W grupie wiekowej 60-69 lat taką decyzję podjęło 45 proc. pytanych, identyczny wynik wyszedł też w grupie 70 lat i więcej. Natomiast tylko 17 proc. osób w wieku od 18 do 24 lat zaprosiłoby urzędującego prezydenta do swojego stołu. Oni woleliby Władysława Kosiniaka-Kamysza – zaprosiłoby go 38 proc. pytanych. A 26 proc. z tej grupy wiekowej wybrałoby Krzysztofa Bosaka. Natomiast Małgorzata Kidawa-Błońska w tej grupie osiągnęła wynik… 0 procent.

Nie jest dobry wynik, ale już w następnej grupie wiekowej w przedziale 25-29 lat to właśnie ona jest najchętniej widzianym obiadowym gościem. Zaprosiłoby ją 34 proc. osób. 24 proc. osób z tej samej grupy wiekowej zaprosiłoby Szymona Hołownię – to samo zrobiłoby 21 proc. osób w wieku 30-39 oraz 33 proc. osób w wieku 40-49. Robert Biedroń jest z kolei najbardziej popularny w grupie wiekowej 30-39 – tu na obiad zaprosiłoby go 20 proc.

W zależności od miejsca zamieszkania również wyniki się różnią: Andrzeja Dudę zaprosiłoby na obiad 45. proc. mieszkańców średnich miast liczących 50-250 tys. mieszkańców i wsi. Małgorzatę Kidawę-Błońską – 23 proc. wyborców z miast do 50 tys. i powyżej 500 tys. mieszkańców. Robert Biedroń mógłby obiadować u 16 proc. mieszkańców średnich miast 50-250 tys. i 17 proc. tych największych metropolii powyżej 500 tys. Władysław Kosiniak-Kamysz uzyskał wynik 25 proc. w małych miastach 50-250 tys. mieszkańców. Najlepszy wynik Krzysztofa Bosaka to 8 proc. w średnich miastach 50-250 tys. a Szymona Hołowni – 20 proc. mieszkańców dużych miast 250-500 tys.

A jak to wygląda, jeśli chodzi o wykształcenie? Andrzeja Dudę do jednego stołu zaprosiliby w większości osoby z podstawowym wykształceniem – 51 proc. Wśród osób z wyższym wykształceniem ten odsetek wynosi 21 proc. i to w zasadzie jedyna grupa, która chętnie widziałaby przy swoim stole innego kandydata – i jest nim Szymon Hołownia, którego wybrałoby 22 proc. pytanych. 18 proc. z tej grupy usiadłoby przy stole z Robertem Biedroniem, a 15 proc. z Małgorzatą Kidawą-Błońską.

W podsumowaniu IBRiS ocenia, że najwyższe notowania ma Andrzej Duda, którego zdecydowanie dobrze lub dobrze ocenia 40,9 proc. ankietowanych. Źle ocenia ją natomiast 22, 5 proc. respondentów.

Na drugim miejscu jest Władysław Kosiniak-Kamysz – jego pozytywnie ocenia 24,9 proc. ankietowanych, a negatywnie 17,8 proc. osób. Na trzecim jest Robert Biedroń dobrze jego kampanię ocenia 20,6 proc. ankietowanych, a źle 27,6 proc. osób.

Na czwartym miejscu jest Małgorzata Kidawa-Błońska dobrze ocenia jej kampanię 19,8 proc., a źle – 32,8 proc. Na piątym jest Szymon Hołownia – pozytywnie wyraża się o jego kampanii 15,2 proc. respondentów, a negatywnie – 20 proc. Ostatnie miejsce przypadło Krzysztofowi Bosakowi, którego kampania zebrała zaledwie 4,2 proc. pozytywnych ocen ankietowanych i aż 27,5 proc. ocen negatywnych

Sondaż zrealizowano metodą telefonicznych, standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych, wspomaganych komputerowo (metoda CATI), na reprezentatywnej grupie 1100 respondentów w dniu 14 lutego 2020 r.

Onet.pl, el

Międzychód: Samochód wylądował na barierkach ochronnych

0
Zmiecione barierki i zmiażdżony przód samochodu – to efekt kolizji, do jakiej doszło w Kamionnej niedaleko Międzychodu. „Włącz myślenie, to nie rani i nie zabija” – apelują międzychodzcy policjanci.

Przed godziną 8 samochód osobowy wpadł na barierki w miejscowości Kamionna w powiecie międzychodzkim. Kierowca zniszczył auto i barierki, ale jemu samemu na szczęście nic się nie stało. Powodem zdarzenia było niedostosowanie prędkości do warunków atmosferycznych, jak podsumowują krótko międzychodzcy stróże prawa.
„Nie wiadomo, jak by się skończyło to zdarzenie, gdyby pieszy pojawił się w tym miejscu” – podsumowują. – „Włącz myślenie, to nie rani i nie zabija”

Kierowca został ukarany 100-złotowym mandatem.

KPP Międzychód, el

Poznań: Prezydent złożył kwiaty przed pomnikiem na Cytadeli

0
Jak co roku w rocznicę bitwy o Poznań Jacek Jaśkowiak złożył kwiaty pod pomnikiem Żołnierzy Radzieckich, Cytadelowców oraz Żołnierzy Alianckich. I przypomniał o tym, jak ważna jest pamięć o tych wydarzeniach.

Już o 10.00 rano Katarzyna Kierzek-Koperska złożyła wiązanki kwiatów na Miłostowie, na cmentarzu wojennym. Główne uroczystości rozpoczęły się w południe na Cytadeli. Podczas nich Jacek Jaśkowiak przypomniał o tym, jak ważna jest pamięć o tych wydarzeniach,a  także szacunek dla tych, którzy w tych walkach uczestniczyli – i zaapelował o oddanie im hołdu tego dnia. Przypomniał też krótko historię walk o Cytadelę, ostatni punkt niemieckiego oporu w Poznaniu, i poprosił obecnych o uczczenie pamięci ofiar okupacji minutą ciszy.

Dziś przypada 75. rocznica wyzwolenia stolicy Wielkopolski spod okupacji niemieckiej. Walki o Poznań rozpoczęły się 25 stycznia 1945 roku. Do 17 lutego Armii Czerwonej i polskim oddziałom udało się zdobyć samo miasto – ale nie Cytadelę, która stanowiła ostatni punkt niemieckiego oporu. Jej zdobywanie trwało kilka dni, ostatecznie 23 lutego twierdza się poddała.

W walkach o zdobycie miasta zginęło około 6 tys. żołnierzy radzieckich i 700 Polaków. W wyniku walk zniszczono 55 procent zabudowy miasta.

el fot. Sławek Wąchała

Jarocin: Wiatr przewrócił kolejne drzewa. Strażacy w akcji

0
Strażacy ochotnicy z Koźmina Wielkopolskiego usuwali drzewo, które przewrócił wiatr na drodze Koźmin Wielkopolski – Orla.

To kolejna interwencja strażaków po nocnym usuwaniu powalonych drzew w Czempiniu i Sierakowie. Do usunięcia połamanych konarów wystarczył jeden zastęp strażaków z OSP Koźmin Wielkopolski, jednak dzień się jeszcze nie skończył. Na południu Wielkopolski porywy wiatru mogą odchodzić do 110 km na godzinę.

el, fot. OSP Koźmin

Piła: Pożar w Pawłowie Skockim. Spaliła się wiata

0
Przed godziną 7.00 rano strażacy ochotnicy z Kiszkowa odebrał informację o pożarze gospodarstwa Pawłowie Skockim.

Jak się okazało na miejscu, paliła się wiata, w której przechowywano siano. Zdaniem strażaków było nie tylko ugaszenie pożaru, ale i nie dopuszczenie do przeniesienia ognia na inne budynki gospodarstwa.

Pożar został ugaszony i nikt w nim nie ucierpiał. Teraz sprawą zajmuje się policja, która zbada, w jaki sposób doszło do pojawienia się ognia pod wiatą.

Oprócz OSP Kiszkowo pożar gasili strażacy z OSP Ulanowo, Skoki oraz JRG z Bolechowa.

OSP Kiszkowo, el

Poznań: Mecz Lecha – zmieni się organizacja ruchu

0
W 23. kolejce ekstraklasy Lech Poznań zmierzy się z Lechią Gdańsk. Mecz rozpocznie się w niedzielę, 23 lutego, o godzinie 17:30 i z tego powodu na Grunwaldzie zostaną wprowadzone zmiany w organizacji ruchu.

Aby ułatwić kibicom dotarcie na stadion i powrót do domów, Zarząd Transportu Miejskiego wzmocni komunikację zbiorową na liniach obsługujących rejon ulicy Bułgarskiej.

Miejski Inżynier Ruchu informuje o wprowadzeniu czasowej organizacji ruchu w związku z meczem na stadionie miejskim w niedzielę 23 lutego 2020 r. w godz. od 14:00 do 22:00.

Przed meczem nastąpi wzmocnienie komunikacji bardziej pojemnymi autobusami linii nr 150, 163 i 191. Na liniach tramwajowych nr 1, 6, 13, 15 przewidziano dodatkowe kursy.

Z kolei po meczu dodatkowe tramwaje zostaną skierowane na linie nr 1, 6, 13 i 15, a autobusy nr 150, 163 i 191 obsługiwane będą bardziej pojemnym taborem.

Bilet lub karnet na mecz nie upoważnia do bezpłatnego przejazdu środkami komunikacji miejskiej organizowanymi przez ZTM Poznań.

Przed rozpoczęciem meczu i w czasie trwania imprezy wyłączone z ruchu będą:
– ul. Wałbrzyska na odcinku od ul. Strzegomskiej do ul. Ptasiej,
– ul. Ptasia na odcinku od parkingu „POL-HOL” do ul. Wałbrzyskiej oraz do ul. Węgorka,
– ul. Świerzawska od strony ul. Bułgarskiej oraz od strony ul. Marcelińskiej na odcinku za wjazdem na osiedle,
– pas do skrętu w lewo z ul. Grunwaldzkiej w ul. Jugosłowiańską.

Pod koniec meczu wyłączone z ruchu będą:
– dwa pasy do skrętu w lewo z ul. Grunwaldzkiej w ul. Bułgarską,
– ul. Bułgarska na odcinku od ul. Grunwaldzkiej do ul. Marcelińskiej (w obu kierunkach),
– ul. Grunwaldzka na odcinku od ul. Grochowskiej do ul. Bułgarskiej oraz od ul. Jawornickiej do ul. Jugosłowiańskiej,
– ul. Jugosłowiańska na odcinku od ul. Taczanowskiego do ul. Grunwaldzkiej,
– wjazdy w ul. Grunwaldzką z ulic: Conrada Drzewieckiego, Marszałkowskiej, Cześnikowskiej, Bolkowickiej i Babimojskiej.

Zmiany w parkowaniu:
– zakaz parkowania przy ul. Wałbrzyskiej (na odcinku od ul. Strzegomskiej do ul. Ptasiej pozostawione samochody będą usuwane na parking strzeżony, na koszt właściciela);
– zakazu parkowania przy ul. Ptasiej (na odcinku od ul. Bułgarskiej do ul. Wałbrzyskiej pozostawione samochody będą usuwane na parking strzeżony);
– w części ulic Bułgarskiej, Grunwaldzkiej i Jugosłowiańskiej wprowadzone zostaną zakazy ruchu i związane z tym zmian nakazujące inne kierunki jazdy. Należy dodać, że niektóre ograniczenia nie będą dotyczyć mieszkańców dojeżdżających do miejsca zamieszkania.

Straż miejska zwraca szczególną uwagę kierujących, którzy będą chcieli zaparkować samochód w pobliżu stadionu, na konieczność przestrzegania wszystkich przepisów z zakresu postoju samochodu. Będą to sprawdzały patrole strażników.

UMP, el